Dodaj do ulubionych

Kiedy nocnik?

IP: *.* 27.10.02, 16:46
Cześć, drogie Mamy!Napiszcie proszę o swoich doświadczeniach o nauce korzystania z nocnika. Kiedy rozpocząć? Jestem już pogubiona w sprzecznych poradach. Niektórzy radzą, ze jak tylko dziecko pewnie siedzi, to sadzać od czasu do czasu na nocnik, żeby przywyczajać i żeby się nie bało nocnika. Inni mówią, że w przypadku siedzącego 7-8 mies. dziecka, to jeszcze za wcześnie na takie nauki, bo i tak dziecko nie jest świadome tego, że sie załatwia.Kiedy zacząć? Napiszcie o swoich doświadczeniach!PozdrawiamIwona, mama 7 mies. Olgi
Obserwuj wątek
    • Gość: agnes Re: Kiedy nocnik? IP: *.* 27.10.02, 20:22
      Cześć.Myślę, że sadzanie dziecka nie panującego nad swoimi zwieraczami i nie będącego świadomym załatwiania tych potrzeb na nocniku mija się z celem. Dziecko przechodzi pewne etapy od przechodzenia od pieluchy do nocnika i nie da się tego (moim zdaniem) przeskoczyć. Najpierw dziecko musi zauważyć, że w ogóle coś robi, później musi zauważać chwilę "przed", że właśnie zaczyna robić, a gdy będzie umiało zasygnalizować, że "chce" oraz wstrzymać się przez chwilę, wtedy nadchodzi ten czas, że dziecko można sadzać na nocnik.Mój synek (17 m-cy) jest na etapie mówienia, że właśnie coś zrobił. Wobec tego za każdym razem, gdy jest ku temu okazja mówię mu, że siusiu i kupkę robi się do ubikacji (np. gdy właśnie sama idę z tą potrzebą, albo gdy w WC jest właśnie jego siostra). Chyba coś zaczął pojmować, bo gdy ktoś jest w toalecie sam pokazuje na drzwi i mówi "ho ho" (w jego języku "siusiu" lub "kupa" - wzięło się od mojego komentarza podczas przewijania: "ho ho, jaka kupa" :-) ).Pozdrawiam.jaga
      • Gość: Igulinka Re: Kiedy nocnik? IP: *.* 27.10.02, 20:33
        Ja też jestem za tym żeby dziecko sadzać na nocniku wtedy kiedy zacznie już powoli kojarzyć do czego on właściwie służy ;) moja Iga nocnika używała do wszelakich zabaw czasami tylko udało nam się złapać jakieś siku ale nigdy kupę. Aż tu dzień po urodzinkach (2 lata) wzięła rano nocnik sciągnęła paampersa i .... zrobiła kupę ... nieprawdopodobne?? ja też nie mogłam w to uwierzyć :)) ale od tego momentu zero problemów z pampersami (tylko do spania). Tak więc nic na siłę wszystko samo przyjdzie we właściwym czasie. A komentarzy innych nie słuchaj (moja teściowa i mama suszyły mi o to głowę straszliwie). Pozdrawiam Ania
    • Gość: guest Re: Kiedy nocnik? IP: *.* 27.10.02, 21:04
      Cześć,kiedyś pewna położna poradziła mi żeby zacząć wysadzać dziecko na nocnik w 10 miesiącu.Podobno 10 miesiac życia malucha jest magiczny,tzn.dziecko zaczyna sie interesować nowymi rzeczami,dostrzegać nowe zjawiska,które dotycza jego samego.Wiadomo że w tym miesiacu dziecko nie nauczy się jeszcze korzystać z nocnika tak jakbyśmy tego chcieli,ale bardzo szybko się do niego przyzwyczai i potraktuje jak normalną rzecz.Moja córcia ma 3,5 roku i faktycznie zaczęlismy wysadzać ją w 10ms.Nie było rzadnych problemów,krótkie wizyty na nocniczku jej nie zrażiły,potraktowała je normalnie,apo jakims czasie zaczeła załarwiać w nim (przy okazji)swoje potrzeby.Całkowicie z pieluchą pożegnaliśmy się w drugim roku zycia naszej Julki.POzdrawiam.:hello:
      • Gość: guest Re: Kiedy nocnik? IP: *.* 28.10.02, 08:45
        no to i ja sie przyłączęsmileMoja Mała ma 11 miesięcy i korzysta z nocnika od momentu kiedy zaczęła pewnie siedzieć. No i kupę robi już tylko na nocniczek (no oczywiście nie woła jeszcze, bo aż taka zdolna to nie jestsmile ale widać kiedy Jej sie chcę i wtedy wystarczy posadzic i myk kupa w nocniczku). Co do siusiana to od przypadku do przypadku i stosujemy metodę wysadzania i bynajmniej Mała nie protestuje przy sadzaniu na nocniczek i mam nadzieje, że nauczy się kojarzyć, że to nie zabawkasmile No i naszym zdaniem Mała zaczyna to rozumiećsmilesmile No ale my używamy tetry zamiast pampersów (i to tak ze względów ideologicznychsmile i wcale nie mam zamaru tu nikogo do takich metod przekonywaćsmilesmile Ale przyznam szczerze, że jak widzę czasem mamuśki, które ze stoickim spokojem patrzą na to jak dziecko z pasją wali kupę w pampersa i czekają "bo jeszcze może cos dorobi" to aż sie dziwię bo możę tak same spróbujecie walną cos w majty i posiedziec z tym przynajmniej dwie minutki. No ale nikogo nie namawiam i nie krytykujęsmile A.
        • Gość: agnes Re: Kiedy nocnik? IP: *.* 28.10.02, 11:28
          Cześć.A ja przyznam szczerze, że jak widzę czasami mamuśki, które ze stoickim spokojem sadzają dziecko popychane przez naturę do ruchu na nocnik i każą mu cierpliwie czekać, aż coś tam wleci to dziwię się, bo może niech tak same siadają na ubikacji i niech siedzą do skutku, aż im się zachce i coś zrobią.Sadzane w ten sposób dziecko (myślę o dzieciach 10/11- miesięcznych) na nocnik z pewnością zauważy zależność nocnik-kupka (siusiu), ale nie o to chodzi w nauce kontrolowania wypróżnień. Chodzi raczej o to, aby dziecko zauważyło zależność "chce mi się-robię" a następnie (przy pomocy rodziców): "chce mi się-muszę zaraz zrobić", po czym jest następny etap: "chce mi się-zaraz usiądę na nocniku i zrobię".Spock i Rothenberg tak oto piszą:"W pierwszym roku życia dziecko nieomal w ogóle nie zdaje sobie sprawy z funkcjonowania własnych jelit i nie uczestniczy - świadomie - w pobudzaniu ich do pracy. Gdy odbytnica jest odpowiednio wypełniona, zwłaszcza po posiłku, kiedy to obkurczające się mięśnie żołądka pobudzają do pracy cały przewód pokarmowy, kał wywiera ucisk na wewnętrzną ściankę zwieracza odbytu i powoduje częściowe rozwarcie. Odruchowo wyzwala to wyciskającą i prącą akcję mięśni brzucha. Innymi słowy, malutkie dziecko nie podejmuje decyzji o parciu, jak to czyni dziecko starsze i dorosły, lecz po prostu prze automatycznie."Dalej panowie piszą jeszcze bardzo interesująco, jak to zbyt wczesne sadzanie na nocniczek może ujemnie odbić się na kontrolowaniu potrzeb fizjologicznych ("dochodzi do nawykowego zaparcia na podłożu psychologicznym"), ale nie chcę już wydłużać i tak długiego posta.Pozdrawiam.jaga
          • Gość: guest Re: Kiedy nocnik? - do agnes:) IP: *.* 29.10.02, 07:44
            Agnes powiedz mi gdzie ja napisałam, że zmuszam swoje dziecko do siadania na nocniczku??? I że ono krzyczy i wyrywa się a ja wyrodna i wredna matka siłą je na nim trzymam?? Jak mi wskażesz taki kawałek napisany przeze mnie to masz ordersmilesmilesmile Wcale nie powiedziałam, że dziecko trzeba na siłę na nocniku godzinami trzymać żeby siusku czy kupę walnęłosmile Ale jak posiedzi na nim niespełna minutkę (tyle trzeba na normalne siusku) albo dłużej jak robi kupę (a chciałabym zobaczyć swoje stękające dziecko pędzące jednocześnie po podłodze) to chyba nie dostanie od tego od razu urazu psychicznego na całe dalsze życie prawda??smile Dlatego powiedziałam, że nie krytykuje żadnej metody a jedynie sie dziwięsmilesmile A to wszystko chyba dlatego, że moje dzieciątko chociaż bardzo ruchliwe, oj barrrrdzosmile to jednak ze stoickim spokojem siedzi na nocniczku i robi kupęsmilesmile tyle, że sadzam je jak robi kupę a nie wtedy kiedy chciałabym żeby ją zrobiłosmilesmilesmilesmileNo ale każde dziecko jest inne więc każdy robi tak jak uważa za słusznesmilesmilePozdrówka dla Ciebie i MaleństwasmileA.
            • Gość: guest Re: Kiedy nocnik? - do agnes:) IP: *.* 29.10.02, 14:21
              A., moze zanim zaczniesz sie bulwersowac, to przejrzysz swoja wypowiedz i zauwazysz, ze Agnes tylko sparafrazowala Twoje slowa, tez raczej uogolniajace i niespecjalnie sprawiedliwe. A tak w ogole, to skad wiesz, ze tym dzieciom przeszkadza kupa w majtkach? ;) Moje dziecko uwielbia wisiec cyrkowe sztuczki wlacznie z wiszeniem glowa w dol, ja przy samym patrzeniu odczuwam, nazwijmy to, dyskomfort ;)A tak nawiasem mowiac to na podstawie Twojego opisu nie powiedzialabym, ze Twoje dziecko potrafi robic kupe na nocnik. Nauczyla sie siedziec na nocniku podczas robienia kupy, a Ty nauczylas sie wylapywac, kiedy ona zaczyna robic :) A, jak pisze Magda_D, nie wszystkie dzieci daja wyrazne sygnaly, ze zaraz pojdzie "ladunek". Moja corka wyraznie steka i przygotowuje sie tylko wtedy, kiedy ma lekkie zatwardzenie. Dieta "zatwardzajaca" jako metoda treningu czystosci? Hmm, interesujaca koncepcja...Pozdrawiam
        • Gość: Magda_D Re: Kiedy nocnik? IP: *.* 29.10.02, 13:20
          A. Proponujesz mamom pieluchowym, żeby same zrobiły kupę w majtki i się z nią przechadzały. To ja proponuję, żebyś Ty spróbowała pożywiać się tylko i wyłącznie z czyjejś piersi. Też dziwnie, co nie? Dzieci żyją troszkę inaczej niż dorośli.No ale wracając do tematu pieluchowego: ja nie sadzałam swoich dzieci przed ukończeniem roku na nocnik, pierwszy raz siedziały na nim, kiedy już umiały chodzić. I tu wiadomość dla mam, którym zależy na szybkim oduczeniu dzieci od pieluch (ze względów finansowych, lub jakichkolwiek innych): jeżeli dziecko nie jest przyzwyczajone do siadania na nocnik jeszcze zanim zacznie chodzić, to trudno je do tego skłonić i nauka nocnikowa odsuwa się w nieokreśloną przyszłość. O tym nie piszą w opracowaniach na ten temat.A wyglądało to u nas tak: kiedy dziewczynki uczyły się chodzić nie chciały już siedzieć na nocniku, bo chciały się tylko poruszać (raczkować, chodzić). Postanowiłam więc czekać aż zaczną pokazywać szeroko opisywane "sygnały gotowości" a co jakiś czas, niezobowiązująco sadzałam je na nocniczek (tzn. próbowałam je posadzić). Najpierw tylko uciekały, potem prężyły się i nie dawały podadzić, teraz siadają na milisekundę i zwiewają - po czym sikają na podłogę. Minęło lato i nic. Zaglądają do sedesu i komentują: "siusiu", jak zrobią kupkę to same mnie o tym informują (jakby sam aromat nie wystarczył) - ale o nocniku nie ma mowy. Tzn. Ewelinka raz zawołała przed, zdążyłam ją posadzić i zrobiła siusiu. To było wielkie święto, ale tylko jednorazowe. Codziennie na nocniczek "siusiu" robi rybka z wanny i bardzo ją chwalimy. Ja demonstruję siusianie w ubikacji. Ale każde zdjęcie pieluch kończy się zasikaną podłogą (lub zakupaną). Na razie się poddałam bo aż tak strasznie na tym wyjściu z pieluch mi nie zależy - spróbujemy na wiosnę. Być może moje problemy są zwielokrotnione przez to że mam bliźniaki, ale sądzę, że łatwiej dziecku przekazać o co chodzi z tym nocnikiem zanim jest w stanie nam uciec - w końcu jak coś zrobi to można je pochwalić, pokazać, porozmawiać na ten temat. Jak sadzasz dziecko na ułamek sekundy to nawet nie zdążysz mu powiedzieć o co chodzi. Ale może to tylko ja mam takie diabły tasmańskie.Pozdrawiam i życzę powodzenia,MagdaPS: A w kwestii kupki to małe chowają się gdzieś w kąciku, gdzie w spokoju robią co trzeba i wracają już z "ładunkiem"; przedtem nie robią żadnych min - ja nie wiem, jak Wy nadążacie pomiędzy minami a już zrobioną kupą?
          • Gość: guest Re: Kiedy nocnik? IP: *.* 30.10.02, 12:06
            MagdaTo moje chłopaki też chyba pochodzą z Tasmanii... A może to tak bywa z bliźniakami? Także ciągle jesteśmy "w trakcie", co prawda udaje mi się uniknąć zafajdanej podłogi, ale co do wołania "siusiu" etc, tracę już wszelką nadzieję... Moi są do tego strasznie przemądrzali i po kupie przynoszą materacyk mówiąc "Mamuś, ja mam kupę, trzeba zmienić pieluszkę"Na wakacjach latali na golasa- była minimalna poprawa. Teraz, by się nie pogrążać w żałobie, wysadzam Ich po drzemce i rano, z kupą też się konspirują... Taki los.Pozdrawiam pieluchowoIwona & :bounce: :bounce:
    • Gość: guest Re: Kiedy nocnik? IP: *.* 28.10.02, 09:11
      Moę dziecko sadzałam jak miało 8 miesięcy i pięknie robiło kupkę. Skończyła roczek i na widok nocnika uciekało gdzie pieprz rośnie. Dopiero gdy miała 22 miesiące przypilnowałam ją i robiła co godzinę.A wnocy dopiero przestała spać z pieluchą w maju, bo skonczyły mi się pieluchy.Każde dziecko rozwija sie w soim tempię. Najlepiej wybierać porę na naukę bez pieluchy lato i ciepłę wiosnę, żeby mogło biegać w majtkach i raz dwa mozna zmienić. Bo metoda że leci po nogach, na moje dziecko nie działało i dalej chodziła w mokrych. Życzę powodzenia i zaufaj swojej intuicji.
    • Gość: Krecikowa Re: Kiedy nocnik? IP: *.* 29.10.02, 08:46
      Witam !Jak czytam te posty to kazda ma inna teorię. Wiecie co moja Julcia ma 10,5m od około miesiąca robi kupkę na nocnik nie zmuszam jej tylko kiedy widzę że robi minę czerwoną i kwaśną wiem że będzie kupa mała jak widzi nocnik to aż się cieszy że będzie siedziała na nocniku a jak zrobi kupkę to sobie sama brawo bije i tak się cieszy jak nie wiem co i co tu mówic o zmuszaniu. I wcale nie protestuje wręcz przeciwnie cieszy się. Jeżeli chodzi o siusianie to będę uczyć ją latem poprostu puszczę ją w samych majtkach bawełnianych i myślę że w ten sposób się nauczy. Ale kupkę robi teraz z radością.PozdrawiamKrecikowa:hello:
      • Gość: guest Re: Kiedy nocnik? IP: *.* 29.10.02, 10:45
        No i o to właśnie mi chodziłosmile) Jeśli dzieciątko nie protestuje to czemu ma nie robic tej kupy na nocniczku???? Chodzi tak jak Krecikowa napisała o to żeby nie zmuszaćsmile :hello: PozdrówkaA.
        • Gość: ruda Re: Kiedy nocnik? IP: *.* 29.10.02, 11:09
          Popieram, ja też zaczęłam sadzać dziecko ok. 9-10 miesiąca na nocnik. Głównie ze względu na zaparcia - że łatwiej do nicnika niż do pieluchy, jak sie na pupie siedzi. I poza wypadkami, że była chora lub zbyt mocno spała (to można w ciągu tego półtora roku na palcach policzyć), robi kupę do nocnika, co więcej, bardzo się źle czuje, kiedy coś wyląduje w pielusze. Taka estetka - tu się zgadzam, co za przyjemność chodzić z zafajdaną pieluchą. Sikanie też załatwiliśmy w zasadzie bezproblemowo, bo zrobienie kałuży na podłodze to wielka tragedia i wstyd. I muszę powiedzieć że nigdy nie musieliśmy zmuszać dziecka do nocnika, nigdy z niego nie uciekała i - co chyba sensowne - nigdy się nim nie bawiła, bo odkąd sięga pamięcią nocnik służył do sikania i robienia kupki. Dlatego chyba przyznam rację z tym 10 miesiącem - tak musiałabym mieć "sracza pieluchowego" może do dziś (2,5 roku prawie), a tak kupę w pielusze widziałam kilka razy odkąd dziecko skończyło rok.kasia
    • Gość: guest Re: Kiedy nocnik? IP: *.* 29.10.02, 11:35
      Cześć. Tak jak pisała większość Dziewczyn sama musisz ustalić właściwy moment. Jeśli posadzone na nocniku dziecko protestuje, znaczy, że jeszcze dla niego za wcześnie. Moja Julcia 5.11 będzie miała roczek i jest co jakiś czas wysadzana. Wie, że do nocniczka robi się siusiu i zawsze prze starając się zrobić, ale nie zawsze robi. Nie trzymam jej na nocniczku "do skutku", wystarczy ok. 30 sekund. Jeśli uda sie jej zrobić "si" cieszy się bardzo. Próbowałam również posadzić ją gdy zaczynała robić kupę, ale przerwanie jej "w trakcie" kończyło się brakiem kupy i więcej tego nie robię. Kolejny raz spróbujemy za jakiś czas, może wtedy już i kupa wyląduje w nocniku.Pozdrawiam.
    • Gość: oSka Re: Kiedy nocnik? IP: *.* 29.10.02, 11:41
      Zuzia zaczeła siadać na nocniku jak skończyła 9 miesięcy, ale to był pomysł mojej teściowej i męża, ja zawsze byłam przeciwna takiej wczesnje nauce. Cóż mogłam zrobić, jak ona (teściowa) wbrew mojej woli kupiła nocnik i jak zostawała z małą, jak ja byłam w pracy, to i tak ja usilnie sadzała. Nie przyspieszyło to jednak nauki korzystania z nocnika , dziś Zuzia ma 2 latka (skończy za tydzień :)) i owszem, chodzi bez pampersa, bo MY ja pilnujemy i wysadzamy, a jak się zapomnie, to sama nie zawoła. Po prostu jszcze przyjdzie na to czas.Ze względu na moje doświadczenia w tych sprawach z politowaniem patrzę na siostrę męża, która sadza na nocniku swojego 8 - miesięcznego synka...ech...ale każdy ma swoje metody wychowawcze i ma do tego prawo.KIKA
      • Gość: mono Re: Kiedy nocnik? IP: *.* 29.10.02, 11:52
        Moje dziecko ma 18 miesięcy i na widok nocnika ucieka. Owszem kiedy zrobi kupkę pokazuje paluszkiem na pieluszkę, ale wtedy jest już za pózno. I szczerze mówiąc nie przejmuję się tym faktem, tym bardziej, że większość koleżanek mojej małej też załatwia swoje potrzeby w pieluszkę. Pozdrawiam
    • Gość: Gosiek Re: Kiedy nocnik? IP: *.* 29.10.02, 14:27
      WitamU mojego synka 13,5 mies. pierwsze próby sadzania czyniliśmy w wakacje (10-11 mies.) - kompletne fiasko - za nic nie chciał siedzieć na nocniczku dłużej niż parę sekund, a co dopiero "coś" z siebie wydusić.Jakiś czas temu zauważyłam u synka pewną manierę - nie chciał robić kupki do pełnej pieluszki, czekał na jej zmianę, a po chwili kupka już była w pieluszce i kolejne przewijanie. Dodam jeszcze, że od pewnego czasu dokładnie widziałam, kiedy synek "składa się" do kupki - wysiłek miał "wypisany" na twarzy.W zeszłym tygodniu, po kolejnym "zakupkaniu" świeżej pieluchy postanowiłam spróbować posadzić Tomcia na nocniczek przy pierwszych sygnałach, że kupka tuż tuż (zazwyczaj tuż po posiłku). I kupka (i nie tylko) wylądowała pięknie w nocniczku :bounce: Od tego czasu tam ląduje, a nawet raz w gościach skorzystaliśmy z ubikacji. Oczywiście jest to nasz wspólny sukces - trzeba obserwować zachowanie synka, zwłaszcza po jedzeniu, ale wystarczy powiedzieć mu, aby chwilkę poczekał a mamusia już biegnie po foczkę i tam zrobi fu fu (tak nam się nazwało - to od tego smrodku ;) ). Czasami posiłek kończymy na nocniczku - może nie jest wtedy najprzyjemniejsza atmosfera :lol: , ale ważniejszy jest kupkowy sukces. Po wszystkim zawsze są brawa dla synka, a poźniej wspólnie wyrzucamy fu fu do ubikacji i spłukujemy robiąc mu pa pa :hello:Myślę, że w tym wszystkim najważniejsze jest to, że synek już wie, skąd kupka bierze się w nocniczku, a poza tym na pewno jest mu łatwiej ją zrobić - wcześniej potrafił stękać kilka minut, a efekt bywał mizerny. A teraz wystarczy chwilka i jest kupa przez duże K :DNa pełen nocniczkowy sukces zapewne przyjdzie nam jeszcze poczekać, ale najtrudniejsze (najbrudniejsze ;) ) mamy już z sobą.Pozdrawiamy serdecznie Mamy i ich pociechyGosia z Tomkiem
      • Gość: guest Re: Kiedy nocnik?my już zaczęliśmy... IP: *.* 29.10.02, 17:07
        Stefanek kończy 1.listopada roczek i już od jakihś 7 tygodni sadzam go na nocniczek;sadzam go od momentu kiedy zauważyłam,że kupka regularnie co rano po pierwszym karmieniu lądowała w pieluszce. Nie widze żeby dziecko sie bało lub cos w tym stylu.Tak sie przyzwyczaił juz do kupy w nocniku,ze nawet,jak nie zdażę rano i wchodząc z butelką zastaję go z kupą;to po jedzeniu sadzam go pomimo wszystko i...mała ociupina ląduje w nocniku.Myślę,że to jest już sukces.Nie wiem,jak będzie dalejale zamierzam drążyć temat i nie spoczywać na laurach. Uważam,że trzeba dziecko zaznajamiać,w miarę szybko z nocnikiem,gdyż to go na pewno rozwija i w końcu to pierwszy krok w samodzielność.Pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości.Ilona
    • Gość: agnes Re: Kiedy nocnik? IP: *.* 29.10.02, 20:33
      Witam po raz trzeci.Pozwolicie, że podeprę się znowu panami Spockiem i Rothenbergiem? :-)"W pierwszym roku życia daje się u niektórych dzieci obserwować niejaką gotowość do wstępnego treningu w kontrolowaniu wypróżnień, a polega ona na tym, że dziecko ma zawsze pierwsze wypróżnienie w 5 lub 10 minut po śniadaniu. Rodzice, jeśli im to odpowiada, mogą codziennie sadzać takie dziecko na nocniczku, by we właściwym momencie "złapać" stolec. Po kilku tygodniach takiego treningu układ nerwowy zostanie uwarunkowany, jak to określają psycholodzy, tak że dziecko będzie automatycznie parło na stolec w momencie, gdy poczuje, iż siedzi na nocniczku. To mało znaczący trening, ponieważ dziecko nie jest naprawdę świadome pracy jelit ani tego,co właściwie robi. Współpracuje bez udziału świadomości."Wg mnie wynika z tego, że jeśli rodzice chcą "zaoszczędzić" na pampersach, to mogą sobie "wyłapywać" kupki do nocniczka. W przypadku nauki kontrolowania wypróżnień należy jednak poczekać, aż dziecko do tego dojrzeje i będzie umiało panować nad zwieraczami. Owa dojrzałość nie jest absolutnie związana z inteligencją, rozwojem mowy, rozwojem psychoruchowym i jakim tam sobie jeszcze kto życzy. Nie można być dumnym z tego, że dziecko panuje nad zwieraczami, tak samo jak nie można być dumnym z tego, że dziecko jest rude czy wysokie.Świadome kontrolowanie wypróżnień może nastąpić najwcześniej ok. połowy drugiego roku życia dziecka. Jednakże wtedy nadchodzi moment "buntu dwulatka", więc z oswajaniem dziecka z nocniczkiem należy być wyjątkowo ostrożnym i delikatnym, gdyż zbytnie naciski rodziców w tej kwestii mogą przynieść efekt odwrotny od zamierzonego.Dodam na koniec, że "spokojne patrzenie mamuśki", gdy maluch się wypróżnia niekoniecznie jest wynikiem złej woli czy nygustwa. Ja również spokojnie patrzę na to, jak mój synek wali kupkę w pampersa i nie przeszkadzam mu w myśl zasady "nie rób drugiemu co tobie niemiłe"; ja również nie życzyłabym sobie, aby w takim momencie ktoś mi przerywał i przesadzał w bardziej (wg tego kogoś) odpowiednie miejsce ;-)Pozdrawiam serdecznie.jaga (ale już nie bojowa ;-) )
      • Gość: guest Re: Kiedy nocnik? IP: *.* 30.10.02, 07:41
        no widzę, że strasznie sie na mnie obużyłyście i usiłujecie mi wmówić, że dobrze bym się czuła z kupą w majtkach :-) wcale nie chciałam przekonywac nikogo do swoich metod wychowawczych ale widze, że wy usiłujecie mnie przekonać do swoich :-) No i tylko na obronę dodaję, że ja nie użuwam pampersów więc nie jest to żadna kwestia oszczędnościowa ;-) ja po prostu nie chciałabym siedzieć z kupą więc wydaje mi sie, że moje dziecko też :-) to tak samo jak z kąpielą ja sie kąpię codziennie więc i moje dziecko też kąpię codziennie także dajmy sobie spokój każdy i tak robi tak jak uważa za słuszne :-)Także pozdrówkaA. (już się wcale niczemu nie będę dziwić)p.s. a swoją drogą czy zawsze stosujecie sie tak do książkowych metod?smile
        • Gość: halina Re: Kiedy nocnik? IP: *.* 30.10.02, 15:19
          Pieluch tez nie pierzesz? ;) Mniej prania to tez oszczednosc, niewiele mniejsza niz paczka pampersow raz na 10 dni :)A do metod "ksiazkowych" stosuje sie, jesli wydaje mi sie, ze maja sens.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka