IP: *.* 16.08.01, 14:20
3-latekBardzo lubię czytać artykuły Pani Justyny; są mądre i ciepłe, ale inna sprawa to posłanie mojego trzyletniego Andrzeja do przedszkola. Decyzja jest już podjęta - nasza wspaniała opiekunka musi się zająć swoją wnuczką, ja pracuję; Andrzej spełnia wszystkie parametry "dorosłosci aby pójść do przedszkola a jednak serce misię kraje, że mając 3 lata będzie nie w swoim bezpiecznym domu tylko w przedszkolu. Mam nadzieję, że razem jakoś damy temu radę - My = "DZIECKO"
Obserwuj wątek
    • Gość: ALEKSANDRA PRYC Re: 3-latek IP: *.* 26.02.02, 12:56
      POWOLI DO PRZEDSZKOLAMÓJ SYNEK MA PONAD 2 I PÓŁ ROKU.MYŚLĘ O PRZEDSZKOLU JUŻ OD MARCA. WE WRZEŚNIU IDĘ DO PRACY, PIERWSZEJ SAMODZIELNEJ.CHCĘ GO OSWOIĆ JUŻ TERAZ,GDY MAM JESZCZE CZAS NA WCZEŚNIEJSZE ODBIERANIE I DŁUŻSZE ZOSTAWANIE RANO.DO STARSZEJ GRUPY CHODZI JEGO KUZYN KTÓRY "W RAZIE CZEGO"PRZYTULI I ZAJMIE ZABAWĄ.PRZEDSZKOLE JEST MAŁE, PRZYJAZNE.PANI NIANIA POPIERA MNIE.WE WRZEŚNIU WSZYSTKIM BĘDZIE TRUDNO (ODDANIE DO PRZEDSZKOLA TO RÓWNIEŻ STRES DLA RODZICÓW) A TAK LICZĘ ŻE SIĘ UŁOŻY.JĘDRUŚ JEST SAMODZIELNY, PIĘKNIE MÓWI I POTRZEBUJE KONTAKTÓW.WE WRZEŚNIU BĘDZIE JUŻ "STARYM" PRZEDSZKOLAKIEM I ADAPTACJA W GRUPIE BĘDZIE ŁATWIEJSZA.
    • Gość: Marta Re: 3-latek IP: *.* 10.04.02, 23:41
      3 latek i przedszkole??Kiedyś poszłam z moją 2,5 letnią córeczką w odwiedziny do przedszkola. Oglądałyśmy sale, dzieci , toalety plac zabaw. Wszystko było ok dopóki nie weszłam do salki gdzie były najmłodsze - 3 latki. Zobaczyłam smutne twarze , drgające brody, niektóre dzieci siedziały w kąciku ocierając ukradkiem łzy. To był smutny widok, nie wiele dzieci się bawiło, czy jak tego oczekujemy, rozwijało swoje zdolności, pogłębiało wiedzę. Gruppy 3 - latków powinny być zlikwidowane, szczególnie w państwowych przedszkolach, gdzie do opiekowania się gromadką stęsknionych dziaciaczków , trzeba wkładać serce, poświęcać im swój czas. Uciekłysmy szybko. Paulina am 3 lata i wiem że jak nie będzie mnie stać na prywatne przedszkole to do państwowego nie pójdzie. Chyba że kiedys usłyszę , świadome, "tak chcę".Wiem, że rózne są sytuacje życiowe, trzeba wracać do pracy albo się chce wracać, ale nie powinno się robić czegoś kosztem naszej pociechy, bo ono nie jest winne że nam sie znudziło "siedzenie w domu".Pozdrawiam. Marta
    • Gość: Marta Re: 3-latek IP: *.* 10.04.02, 23:48
      Przedszkole zło konieczneSuper chat! Widzę, że taka pomoc Pana Doktora na chacie przydałaby się częściej, pod czym się podpisuję rękami i nogami.
    • Gość: anetax Re: 3-latek IP: *.* 10.07.02, 08:14
      2 latka a juz w przedszkolu Moją córeczke musiałam oddać do przedszkola gdy miała niecałe 2 lata, niestety opiekunka musiała wyjechać więc się długo zastanawiałam czy wybrać: żłobek, przedszkole czy nową opiekunkę. Zostaliśmy przy przedszkolu, które jak sie okazało jest niedaleko nas lecz jest prywatne. Emilka w trakcie pierwszej wizyty zaczęła bawić się z dziećmi, z nową "ciocią" nie zwracając na mnie uwagi. Po długiej rozmowie z wychowawczynią bez zastanowienia zdecydowaliśmy się oddać tam dziecko. Dzieci mają tam ogródek, spore sale do zabawy są w różnym wieku a niedaleko jest park gdzie codziennie chodzą na spacery. Najlepszym dowodem na to, że dobrze wybraliśmy jest to, że córka od rana woła do mnie: "mamo do dzieci, do cioci" smile
    • Gość: Ela Re: 3-latek IP: *.* 20.07.02, 19:03
      Państwowe wcale nie gorsze.Przeczytałam artykuł o przedszkolach i naszły mnie wspomnienia. W tym roku mój synek właśnie pożegnał się ze swoim przedszkolem i ze swoimi Paniami.Pragnę tu dodać, że było to państwowe przedszkole nie prywatne. I chciałabym rozwiać tu mit przedszkoli prywatnych. Moje dziecko rozpoczęło swą przygodę z przedszkolem w wieku 2,5 lat. Jak każde przeżywało to bardzo, ale trafiliśmy na wspaniały personel i pełne zrozumienia nauczycielki. Bardzo szybko minął okres płaczu i tęsknoty za mamą. W szatni często witał mnie z nadąsaną miną, bo za wcześnie po niego przyszłam, a podczas uroczystego zakończenia roku szkolnego rozpłakał się z żalu, że to już koniec. Po wakacjach pójdzie do szkoły świetnie przygotowany do nowych obowiązków.
    • Gość: efka Re: 3-latek IP: *.* 23.08.02, 16:30
      Spotkałyśmy wspaniałe opiekunkiMoja córka poszła "do obcych" w wieku 2 lat i 8 miesięcy. Mimo oporów z mojej strony zdecydowałam się oddać ją do najstarszej grupy w żłobku (Kalinka w Poznaniu) - wracałam do pracy (na szczęście nie na cały etat). Marta nie chciała chodzić do żłobka przez pierwsze 2 tygodnie, nawet trochę płakała. Teraz - od września - idzie do przedszkola (państwowego)bez większych oporów. Myślę, że dobre przedszkole (żłobek)nie jest dla dziecka (fakt, że bardzo samodzielnego i wygadanego - tak, jak Marta) czymś złym. Na pewno nie jest "przechowalnią", jak to sobie kiedyś wyobrażałam. Widzę po tym roku, ile córka się nauczyła. Fakt, że nie była w żłobku bardzo długo - przeciętnie 6,5 godzin dziennie. Wiem jednak, że to, że dzieci w Kalince w niczym nie przypominają "smutnych, siedzących pod ścianami", jak to ktoś opisał na tym forum, jest zasługą 3 pań opiekujących się 12-14 dziećmi (tyle ich jest w grupie Marty). Pań, które NAPRAWDĘ się dziećmi zajmują, przytulają, bawią się z nimi - a nie tylko nakarmią i przypilnują. Jestem im naprawdę wdzięczna. Wybierając przedszkole, do którego Marta pójdzie od IX, byłam w 4 placówkach tego typu. Myslę, że wybrałam dobrze - znam już panie, które tam pracują (Marta też) i myślę, że będzie dobrze. (Jeśli ktoś potrzebuje informacji o "Kalince", proszę o kontakt)
    • Gość: Basia Re: 3-latek IP: *.* 16.09.02, 22:27
      Nie wiem czy synek powinien chodzic do tego przedszkolawaham sie caly czas czy powinnismy zaprowadzac synka do przedszkola. Jest tam od 2 tygodni. Na poczatku bylo calkiem niezle. Teraz nie chce uczestniczyc w zabawach, nie chcial wyjsc na plac zabaw, reaguje troche agresywnie. Jest to dziecko "zwiercone", trzeba mu poswiecac duzo uwagi i wysilku by dobrze sie bawil. Rozumiem ze w grupie 25 dzieci ciezko zajac sie jednym potzebujacym wiecej uwagi. Ale widze ze on sie nudzi. Nie wiem czy czekac az sie "przyzwyczai" czy zmieniac przedszkole (co napewno nie jest najlepszym rozwiazaniem). Obecne przedszkole jest w porzadku tylko brakuje mi w nim troche ciepla i indywidualnego podejscia. Moze ktos mial podobne doswiadczenia?
    • Gość: Agnieszka Weiert Re: 3-latek IP: *.* 26.09.02, 11:56
      2,5-letnia Julka w przedszkoluJulia poszla do przedszkola we wrzesniu br., w wieku 2 lat i 7 miesiecy. Caly czas mialam obawy, czy poradzi sobie w grupie 3-latkow. Przedszkole jest sprywatyzowane, ale nie jest to placowka, za ktorą place kosmicznie sumy. Jest to ok. 200 zl miesiecznie. W grupie jest ok. 20 dzieci. Julka jest samodzielna, czasami jednak zapomni jeszcze wolac, ze chce do ubikacji. Do przedszkola poszla chetnie, nie plakala i chodzi tam z radoscia. W przedszkolu jest wesola i wg pani wychowawczyni, dobrze sie zaklimatyzowala i dobrze sobie radzi. Co prawda nie zawsze lezakuje i dwa razy przydarzylo jej sie zsikac. Dla pan przedszkolanek nie jest to jednak zadnym problemem. Malutka odbija sobie za to w domu. Chce byc tylko ze mna, stala sie bardziej kaprysna (zwlaszcza jak nie spi w przedszkolu). Raz rozplakala sie tak, ze nie moglam jej uspokoic. Mysle, ze to wszystko sie pomalu wyklaruje i kazdy z nas odnajdzie swoje miejsce w nowej, dla nas wszystkich zreszta sytuacji (dotad Julka zajmowala sie babcia). A ja juz zauwazylam, ze Julka umie nowe piosenki, wierszyki i tance, o przedszkolu opowiada chetnie, wyglupia sie, nasladuje inne dzieci. No i uzywa czasami slow, delikatnie mowiac, brzydkich... To sa, w wielkim skrocie, plusy i minusy poslania niespelna 3-letniego dziecka do przedszkola.Agnieszka Weiert, Elblag
    • Gość: kasiak Re: 3-latek IP: *.* 10.10.02, 12:21
      A ja płaczę razem z Zosią...Za miesiąc wracam do pracy. Na urlopie wychowawczym byłam całe, pełniutkie cztery lata. W tym czsie wiele się wydarzyło, urodziło nam się drugie dziecko. Teraz oboje poszli do przedszkola. Antoś, pięciolatek, pierwszego dnia przeleżał na kocu pół godziny. Potem wstał i od tej pory chodzi do "najfajniejszego" przedszkola z uśmiechem na ustach. Kazał się zapisać na angielski i tańce towarzyskie(!). Maleńka, trzyletnia Zosia cierpi... Dziś mija dziesiąty dzień ich "przedszkolowania", a mała wciąż płacze. Specjalnie wysłaliśmy ich do przedszkola miesiąc wcześniej przed moim powrotem do pracy, żeby mieli czs powoli się przyzwyczaić. Zabieramy ich na razie wcześniej. Ale to mnie wcale nie pociesza. Płaczę z moją Zosią (oczywiście, ona o tym nie wie0. Serce mi pęka na tysiąc kawałków, gdy dowiaduję się od pani(zresztą naprawdę cudownej), że wczoraj siusiała w majty cały dzień! Moja Zosia, która już od ponad roku nie nosi pieluch! Wszyscy mnie pocieszają, mówią, że to dopiero początek, żebym dała jej trochę czasu. Rozumiem, ale co z tego? I tak mi źle... Po powrocie do domu mała jest radosna, chętnie się bawi, opowiada o koleżankach i o paniach. Bawi się lalkami w przedszkole i wcale nie wygląda na zmartwioną. Więc dlaczego w przedszkolu się wszystko zmienia? Bardzo mi smutno, a najgorsze jest to, że ja naprawdę MUSZĘ teraz wrócić do pracy. I co??... Kasiak
    • Gość: dapademi Re: 3-latek IP: *.* 06.11.02, 00:25
      Do Basi !!!!To niesamowite, ale mam dokladnie ten sam problem.Mieszkamy w Niemczech.Moj syn od czerwca chodzi do przedszkola.Na poczatku trosze plakal , ale pozniej chodzil chetnie.Od miesiaca codziennie mam w domu teatr.Ciagle mowi , ze mu sie tam nudzi.Mysle, ze gdyby znalazl jakiegos kolege, to moze chetniej chcialby tam przebywac.Serce mi sie kraje , kiedy widze przez szybe jak sam stoi w kacie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka