jotika Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 15:34 moj syn Karol, lat 5 namiętnie mówi węż zamiast wąż ostatnio też słyszał jak mówiłam do męża "rzuć okiem przy okazji" na co Karol zapytał - Mamo, co to jest rzuciok) na DVD mówi Dibidi,na muchomora uchomor, słuch w porządku (badany) Odpowiedz Link Zgłoś
mintlock Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 15:40 Hania 3,5 roczku. Bardzo ładnie mówi całymi zdaniami, a jak zapomni jakiegoś słowa wymyśla na zasadzie logicznych skojarzeń: ostatnio pojawiły się: "cześnik" na grzebień, chyba od czesania, "tuptak" na chodnik, deptak. Jak był malutka ok. 1-1,5 roczku miała swoje wymyślone wyrazy: "bam" to była rybka, "bebabo" pomidor. Teraz nadal używa formy "ziemić" zamiast "wziąć" nie mogę jej tego oduczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
teererpo Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 15:47 Hania, 3 lata, o dziecku, którego płci z jakiegoś powodu nie znała, mówiła "chłopczynka" Ada, ok. dwuletnia, na drobne pieniądze mówiła "sisibaba" Odpowiedz Link Zgłoś
aabjp Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 15:57 Ok. 2-letnia Ewa mniej więcej do 3-go roku życia na pytanie o ojca w stylu "Kto to jest?" odpowiadała "Kaka Amba!" (czytaj: "Tata Adam") Odpowiedz Link Zgłoś
myl777 Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 16:16 w sytuacji jak jej się kucyki "poluzują": Mamo podciaśnij mi kucyki Jedząc hotdoga wyjadła parówkę. której część schowała się w bułce: Mamo podskocz mi parówkę dziewczynka 3 lata 11m-cy zdjełam -zdejmiełam bałam - boiłam hulajnoga - noga hula Z pytań dziecięcych: Jaki kolor krowy daje najsmaczniejsze mleczko? Odpowiedz Link Zgłoś
livja Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 16:20 "Zaboiłam się bzidkiego pana" - to na widok okropnej reklamy w tv. 2 lata i 2 miesiące. Mimo wszystko uwielbiam to powiedzonko Odpowiedz Link Zgłoś
yatka Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 16:24 Moje dziecię pt. Agata ma teraz 21 lat ale do tej pory potrafi się walnąć i mówi "lokowane" włosy na oczywiście kręcone. Poza tym mając nieco ponad 5 lat tłumaczyła chłopakaom, że bramkarz jest "wylotny" na całe boisko. Z wcześniejszych-jej nr popisowy w wieku mniej wiecej 1,5-"manienienie" na pomarańczę, "cinićka" na zamiennie spódniczkę co jeszcze rozumiem ale też i na dziewczynkę, "topki" na rajstopy(bardziej skrót), "tubusik" na autobus, "fiskie"-wszyscy, "blabla"-smoczek Odpowiedz Link Zgłoś
zdzichup Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 16:31 dziewczynka, 22 miesiące usiądamy tatusiowi i mamusiowi Odpowiedz Link Zgłoś
cinek_2000 Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 16:47 Leon 3,5: kopaż "pokaż"; kundel "tunel"; Odpowiedz Link Zgłoś
irasiadka Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 16:52 Synek znajomych opowiadał o spotkaniu pieska na schodach. Cezary - 4 lata " jak idłem po schodach..." Moje własne dzieci, Michalina 4 lata, Maciej 3 lata lubiły oglądać książeczki o wsi ( krówki, świnki itp). Wiedziały, że takie zwierzęta mieszkają na wsi. W czasie jazdy samochodem zobaczyły pasące się krowy i nagle pytanie: "mamuś, to jest NAWSIA?" Odpowiedz Link Zgłoś
maria97 Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 17:16 Najpierw proponuję zabawę. Kto wie co to nastolacik? Neologizmy tworzone przez dziecko w wieku lat ok. 3, teraz majace 24 lata. Lekarzyk - przychodnia lekarska pomarańczyna- pomarańcza wojsek - żołnierz wódka - napój smaczniejszy niż woda (w tamtych czasach głownie oranżada i polo-cokta. Może nie neologizm, ale świetne skojarzenie. "Pan kradnie słońce" zameldowało dziecko. Pan spawał. A nastolacik? To bukiecik, który wręcza się na okoliczność urodzin, śpiewając przy tym "Sto lat" - na sto lacik. Polecam blog cinka_ejka. Dużo tam świetnych przykładów Odpowiedz Link Zgłoś
tsuchiya Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 17:21 Nie wiem ile wtedy miałem, ale pochwalę się swoimi wymysłami hotonan - hipopotam ciopong - pociąg aku - traktor hotoltel - helikopter zioł - światło zioł nie zioł - zgasić światło pewnie jeszcze coś tam było, ale tyle znam z opowieści o mnie Odpowiedz Link Zgłoś
damap Re: neologizmy dziecięce 09.10.07, 09:13 Moja o 8 lat młodsza siostra w wieku 3 lat mówiła: najecznica- jajecznica kalafiol- kaloryfer pyśki- poduszka, kołdra, kocyk... łestem- jestem dunda- dziura np. w rajstopie Odpowiedz Link Zgłoś
mayesia Re: neologizmy dziecięce 28.11.07, 15:13 a u nas? Kto wie co to za cyfra 10 (jeden i zero)? -zernaście!! -motylki mają skrzydełka a po średku dżdżownicę! - jak wygrasz to dostajesz nagrodę a jak przegrasz - przegrodę(wg mojego dzecka) - graty lecą z nieba (grad) -muszę sobie wypałować uszy (wyczyścić pałeczką) - (na widok dżdżownicy) Mamo patrz wężownica! - te buty są na mnie obciasne (ni to obcisłe ni to zbyt ciasne) Odpowiedz Link Zgłoś
sitanka Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 17:20 Igor(ok.1,5-2 lata) gogu - ogórki (konserwowe) goliki - wszelkiego rodzaju małe przedmioty mające kształt kulisty(piłeczki, groszki,kropki itp.),źródło powstania : piłka/gol - mała piłka/golik Odpowiedz Link Zgłoś
paola2121 Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 17:56 Moja córka, 3-letnia: dlaczemu (zamiast dlaczego) Mama mnie kąpa (zamiast kąpie). W wieku ok. 2 lat mówiła "Do kola" zamiast "do przedszkola" Odpowiedz Link Zgłoś
spinelli Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 18:12 ciekawe twory: język to mjęzyk - bo z mięsa dwagony to wagony - pewnie dlatego, ze jego ulubiony Thomas ma dwa wagoniki Wyspaj sie to obudz sie. Idę, widzę to idzim, widzim itd. Tym samym - idziłem, widziłem... Teraz juz 6-latek ale to funkcjonuje od lat. Pozdrawiam spinelli Odpowiedz Link Zgłoś
ania_klara Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 18:05 polecam blog znajomej: coreczko.blox.pl/html znajdziesz tam trochę materiału, i z datami Odpowiedz Link Zgłoś
maalutkaa23 Re: neologizmy dziecięce 21.05.07, 16:21 Dziękuję bardzo. Skorzystam z każdej wskazówki. Odpowiedz Link Zgłoś
jmw76 Re: neologizmy dziecięce 14.06.07, 21:46 Piotruś lat 4 rozróżnia wchody gdy idzie na górę i schody gdy idzie na dół...Dziś ma 31 lat.Wiem to od jego mamy... Odpowiedz Link Zgłoś
mwidziszewska Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 18:42 Moja siostra jako mała dziewczynka była specjalistką od wymyślania takich słów, które nie kojarzyły się z niczym. W wieku trzech lat bawiła się na balkonie, układając klocki inne zabawki. Zapytana, co robi, odpowiedziała "Niuniam, pitam i gadolę". Gdy coś ją zafascynowało, określała to słowem: "Amikumiczne"!! Takich tworzonych przez nią słów było bardzo dużo, przy czym nigdy nie były to określenia na rzeczowniki - je nazywała normalnie, lekko tylko "myląc" nazwy. Dzisiaj ma 10 lat i jest bardzo rozwiniętą intelektualnie dziewczynką z bogatym słownictwem. Odpowiedz Link Zgłoś
ketu2 Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 18:44 Kasia, 3 lata: po powrocie ze spaceru: Byliśmy na placzabawie! Odpowiedz Link Zgłoś
elfa21 Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 18:56 Piotruś lat: ok 4.Bawił się w policjanta ,zatrzymywał samochody i wypisywał mandaty. Miał do zabawy mały notes i ołówek. Zabawa spodobała mu się i chciał bawić się jeszcze długo ale zagubił się gdzieś ten " policyjny" notes.Syn pyta zmartwiony : Mamo gdzie jest mój zapiśnik mandatów ? Odpowiedz Link Zgłoś
pitroen Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 20:04 Mój siostrzeniec Bartek: w wieku 2,5 roku: uluntek (śrubokręt) w wieku 5 lat: ewektualnie (ewentualnie) Poza tym wymyślił mój nick Odpowiedz Link Zgłoś
ximim Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 20:59 Mateo od 2 roku o wszelkiego rodzaju uchwytach mowił "trzymaczka". Tenże sam miesiac przed 3 urodzinami na wystawie maszyn rolniczych ochrzcił heder kombajna "kośnikiem". Oba słowa na stałe zagościły w domowym słowniku Odpowiedz Link Zgłoś
aguzniczak Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 21:31 Jeszcze mi sie przypomnialo, moja siostra gdy czegos zapomniala to mowila zabombalam, a na prezent mowila bebent. Dzis ma lat 21 i te slowa nadal funkcjonuja w slowniku rodzinno-znajomym. Ja z kolei ubawilam zwiedzajacych, gdy w zoo na widok nosorozca i hipopotama krzyknelam: Tatus patrz tam jest maszerowiec i hichopotam! Obie z siostra mialysmywtedy ok. 3.5 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
carpyook Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 21:37 podam dwa (Bartek, wtedy lat 3,5): 1. W autku policyjnym, którym się bawił, zużyła się bateria. Przybiegł zrozpaczony, bo "policja już nie ija!" 2. Jedziemy w deszczu samochodem, włączyłem wycieraczki... Bartek: "A co to jest?", "To jest wycieraczka", "Aha... wycieraczka... tata, wyłącz, bo strasznie łyta" Odpowiedz Link Zgłoś
alinafr Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 21:45 Maksym, 2 latka i 6 m-cy: -"wyjąć Macha", czyli "wypuścić Maksa" z objęć kochającej cioci, czyli moich =) -"plujam ja go!!!", czyli rozbrajająca odpowiedź na pytanie o to, cóż uczynił swojemu 8-miesiecznemu kuzynowi (opluł), w analogicznej sytuacji używa też "bijam ja go" Chrystianka, 2 lata -"Nia nia nia", czyli jej własne imię -"Ta nia nia", czyli imie jej matki (także Chrytiany ;O ) Mojego wlasnego i mojej Siostry autorstwa, zatem nie moge znac wieku, w ktorym je wykreowalysmy: -"amucica", czyli spódnica -"si si jody", czyli wyjscie do sklepu (mama uwaza, ze kojarzylo mi sie ono tylko i wyłącznie z kupowaniem 3 lodów: dla mamy, taty i po pol dla mnie i mej siostry) -"wyranda", czyli weranda -"batelnia", czyli patelnia -"nawojcik", czyli warkoczyk -"dakum", czyli książeczka -"fofa", czyli foka Odpowiedz Link Zgłoś
alinafr Re: neologizmy dziecięce 19.05.07, 18:58 jeszcze mi sie przypomniało, że jak chciałam uciszyć towarzystwo, to darłam sie "lalapi lalapi lalapi..." A na kota w wieku mniej-wiecej 2 lat mówiłam "ciciciomama", a moja siostra dokonala modyfikacji i wyszedł jej "ciomolek"=) Odpowiedz Link Zgłoś
gang.stokrotek Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 21:48 mój synek w wieku lat 3 mówił na rękawiczki "rękidała", podejrzewam, że wzięło się to stąd, że mówiłam do niego ubierając rękawiczki: "daj rękę" pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Kle-kle am-am kum-kum 18.05.07, 22:25 Maciek, 1 rok i 9 miesięcy, pod koniec wakacji spędzanych nad Narwią, na jednym ze spacerów, widząc bociana z żabą w pysku powiedział swoje pierwsze w życiu zdanie z podmiotem, orzeczeniem i dopełnieniem: Kle-kle am-am kum-kum. Odpowiedz Link Zgłoś
if_if1 Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 22:29 Moje dziecko w wieku bliskim 2 lat najczęsciej przestawiało słowa i sylaby (Reksio - Leśko) oraz połykało pierwsze litery (m.in. "s", czyli spać - pać). Z jej własnych słów najbardziej lubię: badzie - pies, ciajni - następny (utworzone nie wiadomo z czego i używane stale, w każdej sytuacji, w wieku ok. rok i sześć - osiem miesięcy). Obecnie - 2 lata 8 miesięcy - trenuje koniugacje. Np. pomożeliśmy, zabierzełam. Obu używa wielokrotnie i niespecjalnie zapamiętuje moje poprawki (do dziś piaskownica to pawonica) Czasem mieszają jej się języki, a że ogląda programy po angielsku i filmy w oryginale japońskim, potrafi tworzyć niesamowite zlepki słowne o tajemniczym znaczeniu (w rodzaju "helibaba", cokolwiek to znaczy; słowo emocjonalnie neutralne; używane w stosunku do starszych pań. Może od postaci Yubaby i Zeniby z ulubionego filmu "Spirited away - w krainie bogów"?). Pozdrawiam! Jestem bardzo ciekawa Twej pracy Ludzie podają świetny materiał If. Odpowiedz Link Zgłoś
maalutkaa23 Re: neologizmy dziecięce 21.05.07, 16:23 Też jestem bardzo ciekawa jak mi ta praca wyjdzie. Bardzo się cieszę z tych wszystkich przykładów. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
rena.ndg Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 22:33 Moja córka jak miała 3-latka -po usłyszeniu opowiadania,że kogut pieje rano aby wstawać ,budziła nas wołając"kogutka -wstawać", Oglądaliśmy zdjęcia.Córka ok 3l nie chce ich już oglądać i mówi " Ola nawidziła się" .Na swoj kubeczek do mleka mowiła ,że jest to jej" mlekowy szklanek " Syn ok.3 lat wbija młoteczkiem gwożdziki,Pytany co robisz odpowiada - "młotkuje.Bawimy się z dziećmi na śniegu.Syn 3,5 robi orła na sniegu i woła"patrzcie orluję".Wnuczki 3 l. mama zdaje maturę.Na biurko lezą jej notatki.Chciałam je ułożyć .Wnuczka wie ,że nie wolno bawić się mamy notatkami.Woła"nie ruszaj to mamine maturowe". Odpowiedz Link Zgłoś
rena.ndg Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 22:44 Jeszcze przypomnialo mi się jak mój syn w wieku 2 lat dostałam skarbonkę hipopotama.Mówił na nią itochotam. mając 3 lata czył się jeżdzić na rowerku.Bacia pyta.nauczyłeś się już jeżdzić?Syn odpowiada" No przecież widzisz ,że rowerkuję." Odpowiedz Link Zgłoś
pusta_literatka Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 22:41 a może być neologizm mój? "poleżyjmy" - czyli poleżmy, rano, na kacu, z prośbą do JeszczeNieMęża. pozdrawiam. graciarnia.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
basiam8 Re: neologizmy dziecięce 18.05.07, 22:44 Elizka jak miała 2 lata uczyła się jakie odgłosy wydają zwierzęta -kotek miauczy (miau,miau), piesek (hau, hau) hauczy -odpowiedziała moja córcia. I jeszcze jedna podobna sytuacja (pada deszcz)Elizka patrzy w okno i mówi deszcz pada -pad, pad (zamiast kap, kap). Odpowiedz Link Zgłoś
feuille5 Re: neologizmy dziecięce 21.05.07, 09:46 Moja cora ma w tej chwili 3 lata i 3 mce..jakis czas temu, gdzy wracalysmy od lekarza przechodzilysmy kolo Wesolego Miasteczka i Amelka zapytala mnie "Mamo, a dlaczego ta karuzela sie nie karuzeli?" Odpowiedz Link Zgłoś