nasyceni
15.12.07, 15:32
moj maly od jakiegos tygodnia budzi sie w nocy z ogromnym
placzem i nie moge go uspokoic,wije sie,placze nic do niego nie
dociera,przechodzi mu po 10,20 minutach,bylam z tym u lekarza ale
lekarka stwierdzila ze pewnie ma lęki nocne i mam podawac na noc
melise,no wiec zaczelam mu dawac,dodam ze Kuba jest raczej nerwowym
dzieckiem i bardzo zywym,ostatnio nawet podnosi na nas rękę jak cos
nie jest po jego mysli,raczej nie ma stresow na codzien,kurde nie
wiem co mam z tym robic?isc do neurologa czy jak?