Dodaj do ulubionych

lęki nocne?

15.12.07, 15:32
moj maly od jakiegos tygodnia budzi sie w nocy z ogromnym
placzem i nie moge go uspokoic,wije sie,placze nic do niego nie
dociera,przechodzi mu po 10,20 minutach,bylam z tym u lekarza ale
lekarka stwierdzila ze pewnie ma lęki nocne i mam podawac na noc
melise,no wiec zaczelam mu dawac,dodam ze Kuba jest raczej nerwowym
dzieckiem i bardzo zywym,ostatnio nawet podnosi na nas rękę jak cos
nie jest po jego mysli,raczej nie ma stresow na codzien,kurde nie
wiem co mam z tym robic?isc do neurologa czy jak?

Obserwuj wątek
    • pojawaj Re: lęki nocne? 15.12.07, 23:27
      Nie wiem w jakim wieku jest Kubuś, ale dzieci miewają sny. Jeżeli
      dziecko ma dużo wrażeń, to mogą to być koszmary. Zresztą dzieci mają
      bardzo bujną wyobraźnię i kto wie, co może się przyśnić. Może Kuba
      akurat jest w okresie "sprawdzania granic"? Wydaje mi się że tak
      właśnie może być, skoro piszesz, że bywa że podnosi na was rękę
      (czyli sprawdza co może, a czego nie).

      Neurologa to raczej na razie sobie odpuść, najlepiej jest
      wyregulować rytm dnia dziecka, żeby wiedziało czego się spodziewać
      (czyli wypracować słynne rytuały) i chociaż część niepokoju mu
      zniknie. No i bądź konsekwentna - jeżeli nie można bić rodziców, to
      ta reguła obowiązuje ZAWSZE. Jasność reguł też daje dziecku poczucie
      bezpieczeństwa.
    • anita232323 Re: lęki nocne? 16.12.07, 00:14
      myśmy miały niestety inny powód płaczów nocnych - bakterie
      w moczu. Kiedy córeczka chciała siusiać i ją piekło to budziła
      się z płaczem i płakała tak ok. 10 minut. ale to było u nas.

      teraz też czasem zauważam, że jeżeli mała ma dużo wrażeń to jest
      bardziej nerwowa w nocy (ostatnio w Mikołaja).
    • woda-niegazowana Re: lęki nocne? 16.12.07, 09:26
      Przerobiłam lęki nocne na starszej córce. Miała 7 lat i 20-40 min. po zaśnięciu
      zrywała się płakała, wygadywała takie rzeczy, że serce ściskało. Kiedy problem
      zaczął się nasilać (3-4 razy w tygodniu) na mojej drodze pojawiła sie psychiatra
      dziecięcy. Powiedziała, że w tym wieku to może sie zdarzać, zaleciła dawać
      hydroksyzynę i wizytę u dobrego psychologa.
      Hydroksyzynę podawałam jakiś miesiąc, byłyśmy na trzech wizytach u psychologa (
      potem wakacje, choroba dziecka i jakoś sie urwało), ale ja zauważyłam, że
      gwiazda podobnie zachowuje się podczas fochów i zaczęłam "walkę" na jawie,
      afekty były także podczas snu.
      W moim przypadku i moim zdaniem córce chodziło o zwrócenie na siebie uwagi ( ma
      dwoje młodszego rodzeństwa). Walka nie była taka straszna jak "krzyki" w nocy.
      Nie martw się, idź do psychiatry, albo do psychologa klinicznego ( do niego nie
      musisz mieć skierowania od psychiatry, ale recepty też nie wypisze).
      Powodzenia.
      • kerry_weaver Re: lęki nocne? 16.12.07, 09:38
        Mnie mówiono że z tym się nie walczy, że lęki nocne wynikają z
        niedojrzałości układu nerwowego i same powinny minąć przed 6 rokiem
        życia. Tak też się stało - oboje dzieci miało te lęki, oboje w
        największym nasileniu w 2 roku życia, obojgu przeszło do 4. urodzin.
        Charakterystyczne dla lęków jest że dziecko niby się budzi ale nie
        kontaktuje, nie reaguje, a rano nic nie pamięta. Teraz, kiedy mają w
        nocy koszmary albo coś je boli, wygląda to zupełnie inaczej.
    • annabls Re: lęki nocne? 02.01.08, 11:18
      Witam
      Moja córka miała lęki nocne- stwierdzone przez lekarza. Oczywiście w
      standarcie wiadomo że niec z tym nie można zrobić tylko czekać aż
      przejdzie. Robiliśmy różne rzeczy oprócz neurologa byliśmy u
      psychiatry, próbowaliśmy ziołolecznictwa i nic. Trwało to ponad 4
      tygodnie każdej nocy. Lekarze mówią że nie ma wpływu na rozwój
      dziecka- jednak Wiktoria robiła się coraz bardziej nerwowa. Któregoś
      dnia spotkałam znajomego który wywodzi się z Rosji. Mówiałam mu o
      tym i mi poradził coś bardzo dziwnego. Powiedział że w jego stronach
      nazywa się to marą nocną Trzeba położyć pod łóżkiem melisę oraz coś
      metalowego i ostrego np nóż skierowany ostrzem w okno i położyć
      dziecko spać. Pomyślałam nie zaszkodzi. Może to przypadek ale
      przeszło jak ręką odjął- od tamtej pory śpi jak aniołek. Piszę t
      można nie wierzyć- ale wiem co to są lęki nocne- ja osobiście
      myślałam że się wykończę psychicznie- najgorsza ta bezradność.
      Próbowaliśmy wielu rzeczy a ta najbardziej niesamowita rada pomogła.
      Pozdrawiam.
      • agamamaoli Re: lęki nocne? 28.04.08, 11:03
        Moja córka też cierpi na lęki nocne. dla mnie jest to przerażające.
        W nocy nagle budzi się z dzikim wrzaskiem, piskiem. Słyszy mnie gdy
        ją pytam, ale odpowiada niezrozumiale, nie mówi słowami tylko
        wyciem. słyszę jednak że bardzo się boi. po kilku minutach uspokaja
        się i zasypia. czasem budzi się tak kilka razy w nocy. Jestem
        wykończona psychicznie. Nie wiem jak jej pomóc.
        Ostatnie rada dot. noża i melisy wydaje się z gatunku czarów i
        guseł, ale wypróbuję. tak mi jej szkoda (Ola dziś kończy 5 lat)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka