Dodaj do ulubionych

Kiedy na nocnik?

22.08.03, 13:11
No właśnie kiedy zacząć uczyć siusiania na nocniku, kiedy mój synek nawet
minuty nie potrafi na nim wysiedzieć?.
Podzielcie się swoim sposobem.
Pozdrawiam

Polinetka mama Kuby - 11,5 miesiąca
Obserwuj wątek
    • kajtusiunia Re: Kiedy na nocnik? 22.08.03, 13:38
      Ja również nie mam bladego pojęcia kiedy zacząć sadzać na nocnik?
      Mój synek ma 10 m-cy.
      Tak więc przyłączam się do pytania i mam nadzieję, że ktoś nas oświeci!
    • monika_mamamai Re: Kiedy na nocnik? 22.08.03, 13:43
      Dziewczyny, nie wierzę, że nie słyszałyście, iż obecnie panuje przekonanie, że
      dziecko musi samo "dojrzeć" do nocnika. Objawów tej dojrzałości jest wiele -
      sygnalizowanie, że się będzie robiło, chowanie się gdzieś by zrobić, niesikanie
      (sucha pielucha) przez parę godzin i podczas drzemki itp.

      Moja Majka ma 14 mieś. i nie dojrzała do nocnika. Ni zamierza na nim usiąść i
      ja nie chcę jej tam sadzać.

      Podobno najłatwiej nauczyć dziecko, które ukończyło 2 lata. Wcześniej trwa to
      dłużej.

      Kto jeszcze dorzuci coś mądrego?
      • aga_rn Re: Kiedy na nocnik? 22.08.03, 14:03
        Moja corka nigdy nie zalatwila sie do nocnika. NIGDY. Na nocnik siadaly lale
        i misie wink A Karolina, totalnie oporna na nauke nocnikowa, ni z tego, ni z
        owego zaczela sie zalatwiac "po doroslemu" w toalecie, do muszli. W ciagu
        tygodnia zrezygnowalismy z pieluch w dzien (nocne pieluchy to kwestia dalszych
        paru miesiecy). Bylo to na pare dni przed 2-gimi urodzinami.
        Teraz mam syna ktory skonczy 2 lata we wrzesniu. Nocnik stoi w lazience. I
        tyle smile Kuba zachowuje sie tak jak jego starsza siostra - wydaje mi sie ze wie
        do czego ten nocnik sluzy, ale usiasc na nim nie chce, ani skorzystac smile
        Mam wrazenie ze moje dzieci sa przekorne lub uparte wink - im bardziej komus
        zalezy, tym bardziej staja okoniem. Dlatego nie nalegam zbytnio - daje Kubie
        czas. Do szkoly w pieluchach nie pojdzie smile
        AgaRN
        • itsola Re: Kiedy na nocnik? 22.08.03, 16:29
          Czesc 1
          to prawda co powiedziala ktoras z was. Dziecko musi dojrzec do nocnika.Nie
          zmuszajcie .jak nie chce to nie chce .Schowac na pewien czas ten nocnik. Za
          jakis czas znowu sprobowac itd.Moj Mario plakal ,kopal i nigdy nie chcial
          usiedziec ani na toalecie ani na nocniku. Mial 2,5 roczku bylo pieknie na
          dworzu ,zdjelam pampersa i biegal na samych majteczkach.Pierwszego dnia robil
          wszedzie kaluze jak taki maly piesek .A drugiego dnia zdenerwowala go mala
          plamka na jego majtkach i sam poszedl na nocnik.I tak zostalo .Od tego czasu
          bylam konsekwentna i nie zakladalam wiecej pampersow (tez w nocy ).Byly male
          wpadki ,ale wtedy nie trzeba panikowac ,krzyczec tylko poprostu wytlumaczyc,ze
          to moze zdarzyc sie kazdemu itd.Zycze wytrwalosci ,bo tego wam potrzeba.Pozdr.
          Ola
          • asia-ch Re: Kiedy na nocnik? 22.08.03, 17:23
            Na innym forum spotkałam sie z tym jak mamy wysadzają juz półroczne maluchy.
            Byłam wstrząśnięta. Też jestem za tym aby dzieci do tego dojrzały. Moje
            starsze maluchy miały 2,5 roku, ale innym dzieciom przychodzi to też
            szybciej.
            Asia
            Mama Marysi, Szczepanka (10.10.2000) i Róży(31.01.2003)
            • dewcia Re: Kiedy na nocnik? 22.08.03, 20:42
              Hej. A wytłumacz mi, co Tobą tak wstrząsnęło? Czy sadzanie na nocniku
              zaliczasz do jakiś przemyślnych tortur? Ja zaczęłam sadzać moją, obecnie 11-
              sto miesięczną, Zuzię jak zaczęła dobrze siedzieć (ok. 7 miesiąca), ale na
              początku tylko wtedy jak widziałam, że zaczyna robić kupę,kupa na nocniczek
              wychodziła bezboleśnie. Oczywiście nigdy nie sadzałam, gdy Zuzia odmawiała,
              choć zdarzało się to bardzo rzadko, zazwyczaj lubiła i lubi załatwiać się do
              nocniczka. A efekt jest taki, że jakiś miesiąc temu zaczęła kumać o co chodzi.
              Przez kilka godzin dziennie chodzi po domu bez pampersa, a ja co jakiś czas
              pytam, czy chce siusiu i zazwyczaj pokazuje wtedy na nocnik. Oczywiście wpadki
              zdarzają się nadal, ale zdarza się też, że w ciągu kilkiu godzin nie zsiusia
              się w majtki. Czasem też sama przynosi mi nocnik. Oczywiście nie jest jeszcze
              w stanie wstrzymywać i do pełnej kontroli jeszcze daleko, ale ja akurat jestem
              zwolennikiem wczesnej (może dłużej trwającej)edukacji. Moim zdaniem ma to same
              dobre strony - dziecko wcześniej pozbywa się pampersa i myślę, że żyje mu się
              wygodniej (zwłaszcza latem), no i kupę kasy zostaje w kieszeni. Myślę też, że
              ta ostatnio powszechna tendencja do odwlekania "edukacji nocniczkowej" do
              trzeciego roku życia jest trochę napędzana przez producentów pieluch
              jednorazowych. Kiedyś półtoraroczne dzieci pozbywały sie pieluch (przynajmniej
              w dzień, bo w trakcie snu to inna historia), więc z tą dojrzałością to można
              by polemizować. Uważam też, że czasem trudniej jest nauczyć dwuletnie dziecko
              niż kilokunastomiesięczne (dwulatek wchodzi w fazę buntu, odkrywania własnej
              niezależności, no i przyzwyczajenie również robi swoje).
              Rzecz jasna, nigdy nic na siłę, ale uwierzcie mi - moje i wszystkie znane mi
              dzieci (między innymi trójka mojej siostry)lubiły być sadzane na nocniczek i
              cieszyły się ze swoich "małych - wielkich" sukcesów. Ale to jest mój wybór i
              zaręczam, że moje dziecko czuje się z tym dobrze, traktujemy to jak zabawę.
              szanuję też wybór innych matek i nigdy nie powiem, że jestem wstrząśnięta, że
              jakiś trzylatek chodzi w pampersie. Pozdrawiam Ewa mama Zuzi.
              • braszczyki Re: Kiedy na nocnik? 22.08.03, 20:54

                no widzisz Ewa jak się zgrałysmy w czasie?smile
                wg mnie takze kilkumiesięczny maluch da sobie różne rzeczy "wcisnąć" - m.in. że
                nocnik to fajna zabawa, a 2latek już ma swój rozumek i lubi mówic NIE - na
                przekór
                pozdrawiam
                Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003)
    • barbin Re: Kiedy na nocnik? 22.08.03, 19:44
      Osobiście zawsze byłam zwolenniczką nie spieszenia się- 2 lata i wtedy
      będziemy próbować. Jednak ze względu na zaparcia, na jakie cierpiała moja
      córka, już po skończeniu roku sadzałam ją raz na dzień na nocnik i
      rzeczywiście było jej łatwiej załatwić się w tej pozycji.
      Aby mała wysiedziała tych parę chwil na nocniku podsuwałam jej pudełko z
      róznymi ciekawymi przedmiotami (zarezerwowane wyłącznie na te okazję).
      Skutkowało.
      Kiedy zaczęły sie upalne dni Basia chodziła tylko w majteczkach, żeby wietrzyc
      pupę- pampers na spacer i do spania. Co godzinę sadzałam ja na nocnik, mówiąc
      siii: jeżeli sie wysikała to dobrze, jeśli nie, to trudno, suszyłam dywan. Od
      ok. 3 tygodni, czyli od skończenia przez Basię roku i 3 miesięcy, mała woła
      siiii. Oczywiście zdarza się,że jest czymś bardzo zajęta i zapomina.
      Rzecz jasna nie wywieram żadnej presjina na małą. Biorę pod uwagę to ,że może
      przyjść okres buntu i nienawiści do nocnika- wrócimy wtedy spokojnie do
      pampersów , a po skończeniu 2-go roku życia weżmiemy sie do nauki.
      • braszczyki Re: Kiedy na nocnik?- a własnie że wczesnie:) 22.08.03, 20:38

        myslę że troche demonizujecie ten nocnik i to emocjonalne dojrzewanie do
        siadania na nocnik
        oczywiście każde dziecko jest inne...
        u nas było tak że jak Antek skończył 7 miesięcy - i bardzo dobrze juz siedział
        dostał na mikołaja nocnik od mojej siostry a ponieważ bardzo wyraźnie było
        widac kiedy robi kupkę - prężył sie, stękal i robił sie czerwony to wtedy
        zaczełam go sadzać na nocnik - na początku w pampersie. potem nauczyl sie
        że "ee" to oznacza chęć kupki i mniej więcej od 9 miesiąca życia 90% kup szło
        do nocnika. oczywiście z sikaniem tak nie było i pampersa zdjęlismy jak
        skończył 2 lata. ale myslę ze w przypadku Antka a może też innych dzieci taki
        wiek jest dobry na oswojenie się z tym przedmiotem, bo potem dzieci sa coraz
        większe - mądrzejsze i sprytniejsze i własnie zaczynają sie problemy z
        posadzeniem dziecka na nocniku
        dla Antka nocnik był w domu -od zawsze- w jego świadomości i jak zdjęliśmy
        pieluchy to wiadomo było ze sika się do nocnika,
        w każdym razie jeśli czytają to mamy 7-8-9-miesięczniaków to proponuję
        spróbowaćsmile
        wiem tez ze duzo dzieci jesli nie korzysta z nocnika i nie chce tego robic ma
        problemy z robieniem kupki - znam dwójke trzylatków które wołajką kupke i wtedy
        trzeba im zakładac pampra bo inaczej nie zrobią, a to już jest jednak pewien
        kłopot
        pozdrawiam
        Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003)
        • amyk Re: Kiedy na nocnik?- a własnie że wczesnie:) 23.08.03, 10:03
          Też tak sądzę, że trzeba próbować wcześnie. Tym bardziej jak mama nie pracuje.
          Pierwsze swoje dziecko oduczyłam od nocnika za pierwszym podejściem jak miał
          18 mc-y. Zdjeliśmy pieluchę "tetrową wówczas" w środku lata i w ciągu 2
          tygodni definitywnie problem pieluszkowy przestał istnieć. Oczywiście wpadki
          były ale to rzecz normalna.
          Drugie moje dzieciątko ma za sobą 3 podejścia typu bieganie w pieluszce ale
          wołanie na nocnik. Wołał w taki sposób że tylko w domu rozumieliśmy o co
          chodzi ( to było "YYY") - w żłobku niestety panie chyba nie rozumiałay i próby
          kończyły się fiaskiem. Ostatnia próba była z udziałem niani która wsparła
          nasze działania. Miał 22 m-ce. Jak tylko zrobiło sie ciepło ściągnęłam
          pieluchę i nałożyłam majteczki.
          Ale znam osobiście przypadek kiedy siostra mojej kolezanki zdjęła swojej córci
          pieluchę w wieku 11 m-cy i też bardzo szybko malutka opanowała ten temat.
          Tylko że ona już pięknie mówiła.
          Dlatego też pokuszę się o takie stwierdzenie, że im wcześniej tym łatwiej.
          Oczywiście do każdego podejścia trzeba dużego samozaparcia i cierpliwości.
          Ale efekty są osiągalne szybciej jak dzecko jest młodsze (ze starszakiem
          poszło mi łatwiej)- choć faktycznie nie można generalizować w tym temacie - bo
          dzieci są różne.
          Gdybym nie pracowała mój Mikołaj prawdopodobnie od 13 m-ca już by nie robił w
          pieluchy - to było nasze 1 podejście na serio do tematu. Tu popełniłam jeden
          błąd - robił do nocniczka ale nadal biegał w pieluszce - i to mu ułatwiło
          powrót do pieluchy .
          POzdrawiam. AniaZ
    • mamalgosia Re: Kiedy na nocnik? 23.08.03, 12:00
      Dawniej sadzano dziecko na nocnik najszybciej jak się dało, zeby nie prać
      pieluch. Nam - w dobie pampersów - jest o wiele łatwiej w tej materii. Dziecko
      nadaje sie do treningu nocnikowego, gdy:
      - po drzemce dziennej i po nocy pielucha jest sucha
      (następuje to około końca 2 roku zycia)
      Wszystkie wcześniejsze sukcesy nocnikowe są wynikiem treningu matki, a nie
      dziecka (np. mama nauczyła się zauważać, kiedy dzieciak robi kupkę) i mogą
      prowadzić do regresji - np. w przedszkolu dziecko zaczyna sikać do łóżka.
      Ogólnie rzecz biorąc: nie należy sie spieszyć
    • mama_do_kwadratu Re: Kiedy na nocnik? 23.08.03, 12:29
      Ja rozumiem wczesne wysadzanie, ale bez przesady sad Dzieci kontrolują
      zwieracze bodajże w 18 miesiącu życia.
      • edytkus Re: Kiedy na nocnik? 23.08.03, 16:15
        mama_do_kwadratu napisała:

        > Ja rozumiem wczesne wysadzanie, ale bez przesady sad Dzieci kontrolują
        > zwieracze bodajże w 18 miesiącu życia.
        >


        Takze czytalam ze dziecko na ogol mozna zaczac uczyc korzystania z nocnika
        dopiero gdy ma ok. poltora roku bo wczesniej nie jest w stanie kontrolowac
        oddawania potrzeb. Moja mala za tydzien konczy 12 miesiecy i nie widze sensu w
        sadzaniu jej na nocniku. Raz ze na nim nie usiedzi, dwa ze nie bedzie rozumiec
        o co mi chodzi, trzy - nawet nie wiem kiedy robi kupy czy siusia (dowiaduje sie
        juz po fakcie).
        Czy nie zastanawia Was fakt ze zaczelyscie sadzac maluchy na nocnik w wieku 7 m-
        cy (widzac ze maluch robi kupe a nie kiedy sam daje o tym znac) a jeszcze
        przez wiele miesiecy i tak musialyscie uzywac pieluch?

        --
        ----------\\- -//-----
        • aga173 Re: Kiedy na nocnik?BEZ PRZESADY!!!!!!! 23.08.03, 19:58
          JA MOJEGO SYNKA PRÓBOWAŁAM posadzić na nocniczku jak miał roczek.O Boże
          histeria,ryk i wogóle.Oczywiscie zawsze "mądre" babcie,ciocie mówiły: "gdzie to
          podobne aby półtoraroczne dziecko robiło do pampersa bo kiedyś....."(olałam to)
          i z mężem postanowiliśmy że jak skończy 2 latka (kwiecień) to zaczynamy.Od
          01.05.2003 ubieraliśmy mu tylko majtki,najpierw przekupienie żeby wogóle usiadł
          na nocnik ale udało się.Jak siadł to siedział po 1,5 godziny aż miał dupcię
          czerwoną.Ale dwa dni i załapał i załatwiał się tylko na nocniczek.Było ciepło
          więc nie było problemu (nie polecam w zimie-nadmiar ubranek!)Teraz od 01.07
          Kamil nie robi także siku w nocy (wysadzamy go 2 razy)załapał
          automatycznie.Teraz od Lutego kamilek ma braciszka Kacperka i z nim będziemy
          dokładnie tak samo postępować.POWODZENIA
        • aga_rn Re: Kiedy na nocnik? 24.08.03, 05:17
          edytkus napisała:

          > Czy nie zastanawia Was fakt ze zaczelyscie sadzac maluchy na nocnik w wieku 7
          m
          > -
          > cy (widzac ze maluch robi kupe a nie kiedy sam daje o tym znac) a jeszcze
          > przez wiele miesiecy i tak musialyscie uzywac pieluch?
          >
          >
          Wiesz co E.T., moze akurat nie z tej konkretnej dyskusji, ale z poprzednich,
          (WIELU wink) na eDziecku, i tym starym i tym nowym - to samo zauwazylam smile
          W sumie sprowadza sie to do tego co kto lubi - tzn. jezeli ktos chce wysadzac
          dziecko co godzine, lub w momencie kiedy ewidentnie robi kupe - to nie ma
          sprawy.
          Lub kiedy dziecko nie ma nic przeciwko temu zeby posiedziec na nocniku dluzej -
          czasem az do momentu kiedy cos sie w nim "pojawi" wink
          Dyskusje na temat "kiedy nocnik" to taka dyskusja nt "Wyzszosci swiat
          Wielkanocnych nad Swietami Bozego Narodzenia" - tym bardziej ze kazde dziecko
          jest inne, i kazde "dorasta" do nocnika w swoim indywidualnym czasie.
          Moje doswiadczenie jest takie: przychodzi moment ze dziecko jest po prostu
          gotowe, i trening zajmuje okolo tygodnia. Nie musze kombinowac od momentu
          kiedy dziecko konczy np. 8 miesiecy - wysadzac np. co godzine, lapac co tam
          jest do lapania, i cieszyc sie z kazdej zaoszczedzonej zlotowki wink Ja jestem
          na to za leniwa, w dodatku pracuje, a dzieci i tak nie maja nic przeciwko temu
          *LOL*
          Ale zdaje sobie sprawe ze to jest do zrobienia ... wczesniej smile))
          Inna rzecz - i to jest tez obserwacja forum - nocnikowy sukces liczy sie w
          towarzystwie, na dodatek jest utozsamiany z wyjatkowa inteligencja dzieciecia
          (czyli "moje dziecko jest wyjatkowo zdolne - sika do nocnika w wieku ...;
          nocnik = zdolnmosci intelektualne, itp. smile)) - nic nowego na forum ... wink
          No i jeszcze ci producenci pieluch jednorazowych - ci to dopiero maja "power" -
          tyle psychologow dzieciecych/pediatrow/innych dzieciecych specjalistow - i to
          miedzynarodowych - wspolnie przekonanych ze mozna czekac przynajmniej poltora
          roku (co by uzywac wiecej tych pieluch LOL ). No i te dzieci ktore staja
          okoniem do np. 2 roku zycia (lub dluzej)- mhmmm, tez na skutek niecnych dzialan
          producentow pieluszek ... LOL
          A teraz jeszcze cos ...
          Uwielbiam ten cytat, ktory zapamietalam, a teraz znalazlam, wsrod archiwow
          naszego starego eDziecka:
          "Cokolwiek nami powoduje: fobie, wygodnictwo, lenistwo, tradycja - musimy
          wiedziec, ze zbyt wczesny nocnik jest dla dziecka zmora i tortura.
          Do konca drugiego roku zycia nie jest ono w stanie ani kontrolowac zwieraczy,
          ani poprawnie identyfikowac subtelnych sygnalow potrzeby wyproznienia.
          I naprawde nie zostalo tak urzadzone na zlosc rodzicom. Po prostu dziecko ma
          wczesniej do zaliczenia nieporownanie wazniejsze zadania rozwojowe niz
          zajmowanie sie wlasna kupa.
          Musi nauczyc sie rozpoznawac przedmioty i manipulowac nimi. Skoordynowac oczy
          z rekoma. Rozpoznawac i nasladowac dzwieki, uczyc sie pierwszych slow, i zdan,
          komunikowac sie z otoczeniem, i nawiazywac kontakt emocjonalny, siadac, chwytac
          rownowage, raczkowac, wstawac, poznawac i chodzic. Poznac przestrzen i relacje
          miedzy przedmiotami, rozpoznawac zagrozenia, itd. Czy to malo ? Czy
          rzeczywiscie musmy mu zawracac glowe nocnikiem ?
          Rozwoju fizjologii nie da sie przyspieszyc. Jesli sie uprzemy, zafundujemy
          dziecku porzadny uraz.
          Dziecko, tak jak my wszyscy, na sytuacje nadmiernych wymagac i oczekiwan
          reaguje silnym napieciem, poczuciem winy, wstydu i niewydolnosci ... rezultat
          tego pospiechu - jak to zwykle bywa z nadmiarem dobrych checi - jest na ogol
          odwrotny do zamierzonego. Nadmiar kontroli i napiecia w kroczu oraz zwiazany z
          wydalaniem lek powoduja dlugie nocne moczenie sie, zbyt czeste nerwowe
          wyproznienia albo wrecz przeciwnie - przetrzymywanie, zatwardzenia,
          zaparcia,itp. Tworzy sie neurotyczne bledne kolo niedomagan, wstydu, upokorzen
          i napiecia, ktore zwiekszaja te niedomagania, co powoduje jeszcze wiekszy wstyd
          i napiecie, i tak dalej, i tak dalej ...
          W. Eichelberger
          AgaRN



          • edytkus Re: Kiedy na nocnik? 24.08.03, 06:40
            aga_rn napisała:


            > Uwielbiam ten cytat, ktory zapamietalam, a teraz znalazlam, wsrod archiwow
            > naszego starego eDziecka:
            > "Cokolwiek nami powoduje: fobie, wygodnictwo, lenistwo, tradycja - musimy
            > wiedziec, ze zbyt wczesny nocnik jest dla dziecka zmora i tortura.
            > Do konca drugiego roku zycia nie jest ono w stanie ani kontrolowac zwieraczy,
            > ani poprawnie identyfikowac subtelnych sygnalow potrzeby wyproznienia.
            > I naprawde nie zostalo tak urzadzone na zlosc rodzicom. Po prostu dziecko ma
            > wczesniej do zaliczenia nieporownanie wazniejsze zadania rozwojowe niz
            > zajmowanie sie wlasna kupa.
            > Musi nauczyc sie rozpoznawac przedmioty i manipulowac nimi. Skoordynowac
            oczy
            > z rekoma. Rozpoznawac i nasladowac dzwieki, uczyc sie pierwszych slow, i
            zdan,
            >
            > komunikowac sie z otoczeniem, i nawiazywac kontakt emocjonalny, siadac,
            chwytac
            >
            > rownowage, raczkowac, wstawac, poznawac i chodzic. Poznac przestrzen i
            relacje
            >
            > miedzy przedmiotami, rozpoznawac zagrozenia, itd. Czy to malo ? Czy
            > rzeczywiscie musmy mu zawracac glowe nocnikiem ?
            > Rozwoju fizjologii nie da sie przyspieszyc. Jesli sie uprzemy, zafundujemy
            > dziecku porzadny uraz.

            Bardzo podobny tekst mam w ksiazce o pierwszym roku . Dotyczy nie tylko
            przedwczesnej nauki korzystania z nocnika, ale tez wszelkich kursow nauki
            (takich jak np. czytanie metoda Domana, angielski met. Helen Dorn etc.) ktore
            wg autorow sa jedynie chorymi ambicjami rodzicow. Dokladnie tak jak piszesz -
            dziecko musi sie najpierw nauczyc innych rzeczy, a na pozostale przyjdzie
            odpowiednia pora. Jak wiadomo maluch nie uczy sie wszystkiego na raz, zazwyczaj
            rozwoj umyslowy (np. mowienie) nie idzie w parze z fizycznym (np. chodzenie) i
            na odwrot. Ja w kazdym razie poczekam chociaz nocnik wlasciwie juz mam (ale
            Alexandra jeszcze nigdy go nie widziala).
            • mamamoni Re: Kiedy na nocnik? 01.09.03, 12:28
              A ja na nocnik pociechę sadzałam, choć wg tu przyjętych kryteriów była za
              mała. Ale nie dla wlasnej wygody ani nie dla ambicji i nikomu się tym nie
              chwaliłam Po prostu wyrażała zainteresowanie nocnikiem: OK, przestało się jej
              podobać to nocnik schowalam, jak znów po miesiącu wyjęłam, a ona szła i mówiła
              siusiu, albo pytalam czy czce a ona potwierdzała, to co? Miałam jej powiedziec
              siusiaj do pieluszki jesteś za mała?! Poza tym pieluchy zabezpieczające szybko
              przestały być potrzebne, a jak czasem zdarzyła się wpadka, to żadnej awantury
              nie było. Chyba jest oczywiste, że zabawa jest ważniejsza niż cokolwiek
              innego, a o paru rzeczach na raz, zwłaszcza tak nieistotnych z punktu widzenia
              malucha jak siusianie, dziecko nie pamięta jak zajmie się bardzo czymś innym.
              A co do np uczenia angielskiego. Był taki czas, że Monia ciągle pytała jak coś
              nazywa się po angielsku, musiałam mieć słownik na półce bo niekóre pytania
              mnie przerastały. Nie wiem skąd jej się to wzięło. Na dodatek pamiętała te
              słowai wplatała je w codzinny język.Ale jak poszłam do pracy to zabawa się
              skończyła, bo babcia ani nic po angielsku nie umiała, ani ze słownikiem sobie
              nie radziła. Monia się parę razy poskarżyła, a potem po prostu zapomniła o
              wszystkim. Mieszkam w małym miasteczku i lekcje języka dla maluchów włanie
              metodą p. Helen Dorron na miejscu są niedostępne. Ale kto wie gdyby były na
              miejscu może bym z nią chodziła. Sama tą zabawę wymyśliła, więc nie
              uważałabym, że realizuję przez nią swoje ambicje.
              A. no i kto wpadł na pomysł, że sikanie ma coś wspólnego z inteligencją itp.
              Poza tym każde dziecko rozwija się w innym tempie, a różnice są kolosalne.
              Tylko jakie to mam znaczenie. dziś przecież nikt mnie nie pyta kiedy zaczęłam
              chodzić czy sikać do nocnika.
              Pozdrawiam
              Aga
    • dewcia Re: Kiedy na nocnik? 24.08.03, 09:09
      Oj kobiety, kobiety! Znów znalazłyście pożywkę, by uznać się za lepsze, bo
      czytacie mądre poradniki i pisemka o dzieciach. Badania naukowe są w stanie
      udowodnić niemal wszystko. Ja jestem pedagogiem specjalnym, fachowa literatura
      jest mi nieobca, doświadczenie również posiadam i jakoś nikt nie straszył
      fobiami, lękami pod warunkiem, że edukacja prowadzona jest w sposób umiejętny
      bez przemocy.Podkreślam nigdy nic na siłę, ale to dotyczy również dwu i
      trzylatków Poza tym kontrolowanie potrzeb w dzień z suchą pieluchą po nocy nie
      ma nic wspólnego (w nocy dziecko może moczyć się znacznie dłużej). Ja
      napisałam tylko jak ja postępuję, a Wy jak macie ochotę zakładać dzieciom do
      pampersy 3 - 4 lat to Wasza sprawa. Wspomniałam o finansach, ale tak naprawdę
      ten argument jest na końcu. Przede wszystkim chodzi mi o wygodę mojego
      dziecka. A jeżeli chodzi o przechwalanie się w towarzystwie to znów jesteście
      w błędzie, wręcz bardzo rzadko o tym wspominam wiedząc jaka zrodziła się
      tendencja. Skoro tu na forum obrywam to co dopiero w kontakcie osobistym.
      Dziewczyna zapytała o radę, napisałam jej co o tym myślę, każda ma prawo do
      swojego zdania, ale plisss nie atakujmy się i nie wyszukujmy argumentów
      poniżej pasa. Każda z nas ma swój rozum, jakieś doświadczenie. A poradniki
      traktujcie z przymrużeniem oka i róbcie tak jak Wam serce dyktuje. No i nie
      sugerujcie, że ktoś jest tyranem, bo postępuje inaczej niż Wy. Pozdrawiam i
      życzę elastyczności i tolerancji. Ewa
      • lizbetka Re: Kiedy na nocnik? 24.08.03, 11:40
        Witam ! Ja również naczytałam się wielu mądrych książek i czasopism i
        postanowiłam że zacznę oswajać moją córkę z nocnikiem jak skończy rok . I co :
        wielkie rozczarowanie... Asia załatwiła się parę razy ale tak ją przerażała
        sama czynność / że leci do nocnika a nie do pieluchy / że zaczęła
        protestować . Nie zmuszałam . w związku z tym że była lato Aśka biegała bez
        majtek . I niespodzianka : wszędzie piszą że roczniak nie kontroluje zwieraczy
        a moja mała tak. Gdy biega bez majtek a zachce jej się siusiu tak długa
        pokazuje na brzuszek i cipeczkę , piszczy , przykuca aż założę jej pampersa /
        do nocnika nie wysika się za nic / , no i do tego pampersa od razu sika .
        Dodam że potrafi wytrzymać nawet pół godziny i się nie zsika , a na dywan nie
        chce zrobić . Nigdy jej nie karciłam , nie zmuszałam , gdy po wielkim płaczu
        zsika się na podłogę pokazuję i tłumaczę , że nic się nie stało , ale Aśka
        chce sikać tylko w pampersy . No więc jak jest z tą dojrzałościaą zwieraczy ?
        • amyk Re: Kiedy na nocnik? 24.08.03, 13:00
          Lizabetko - może trzeba spróbować zmienić nocnik na najbardziej zwykły ze
          zwykłych (żadne grające lub super fikuśne badziewia) i trzymać Anię nad
          nocniczkiem w rękach jak chce zrobiić siusiu - nie sadzając na nocniczek. Być
          może oswoi się z jego widokiem w ten sposób.
          Ja ze swoich doświadczeń wiem że dziecko kontroluje zwieracze od około roczku
          (bynajmniej moje tak miały).
          Owszem, my rodzice odbieramy sygnały kiedy dziecku sie zachce - ot chociażby u
          chłopca chwytanie się za siusiaka lub chowanie się w kącie w celu zrobienia
          kupki - ale to chyba dobrze - i trzeba to wykorzystać.
          Przeżyłam regresy z Mikołajem (ze starszym Michałem ani jednego) - tu niestety
          winię żłobek za nie (ja pracuję) - bo tam dzieci w jego wieku sadzane są
          razem "na godzinę "
          Za każdym razem w czasie opieki nad nim (kiedy był chory) powolutku robiliśmy
          postępy - znowu pojawiały się sukcesy które cofały się po powrocie do żłoba.
          Im był starszy tym większy był problem z powrotem do nocnika. Zaczęło pojawiać
          sie stanowcze NIE a wręcz nienawiść do nocnika. Schowałam go na m-c lub dłuzej
          ale w końcu go wyciagnęłam spowrotem i postawiłam w nasze zwykłe miejsce tj.
          w pokoju w którym koncentruje się nasze codzienne życie.
          Tym bardziej, że nastała niania - oswajanie zaczęło sie od początku z jej
          udziałem. Omówiłysmy strategię + ciepłe dni I CO ? - jedynym wspomnieniem
          pieluch jest ich prawie cala paczka stojąca w szafie.
          Patrząc na całą sprawę z boku, młodzi rodzice sa za bardzo zniecierpliwieni,
          chcieliby sukcesów od razu. A tu trzeba małymi kroczkami do przodu i nie
          zniechęcać się po jednym dniu (tak wygodniej) Tak rezygnowała moja koleżanka z
          biura.
          Czasem jest to jeden kroczek do przodu , dwa do tyłu ale przychodzi taki dzień
          że to już nie stanowi problemu. No i powinna w tym uczestniczyć cała rodzina
          np. zabierać dziecko ze sobą do ubikacji w roli obserwatora (ja i tata
          sadzaliśmy Mikołaja obok siebie na nocniczku i robiliśmy razem siusiu a
          później wychwalaliśmy za każdą złapaną kropelkę).
          Nie wiem na ile, ale chyba u mnie pomógł też kot - tłumaczyłam że kot tez ma
          swój nocnik - kuwetę.
          Wydaje nam sie też, że komunikowanie się z dzieckiem pomoże w usunieciu
          pieluszkowego dylematu, nic bardziej błędnego. Przecież dziecko rozumie bardzo
          dużo znacznie wcześniej (prawda!!!) i jak ma roczek bardziej bezkrytycznie
          podporzadkowuje się nam i naśladuje. Dlaczego zatem z tego nie korzystać.

          Pozdrawiam AniaZ
      • aga_rn Re: Kiedy na nocnik? 24.08.03, 14:25
        dewcia napisała:

        > Oj kobiety, kobiety! Znów znalazłyście pożywkę, by uznać się za lepsze, bo
        > czytacie mądre poradniki i pisemka o dzieciach. Badania naukowe są w stanie
        > udowodnić niemal wszystko. Ja jestem pedagogiem specjalnym, fachowa
        literatura
        > jest mi nieobca, doświadczenie również posiadam i jakoś nikt nie straszył
        > fobiami, lękami pod warunkiem, że edukacja prowadzona jest w sposób umiejętny
        > bez przemocy.Podkreślam nigdy nic na siłę, ale to dotyczy również dwu i
        > trzylatków Poza tym kontrolowanie potrzeb w dzień z suchą pieluchą po nocy
        nie
        > ma nic wspólnego (w nocy dziecko może moczyć się znacznie dłużej). Ja
        > napisałam tylko jak ja postępuję, a Wy jak macie ochotę zakładać dzieciom do
        > pampersy 3 - 4 lat to Wasza sprawa. Wspomniałam o finansach, ale tak naprawdę
        > ten argument jest na końcu. Przede wszystkim chodzi mi o wygodę mojego
        > dziecka. A jeżeli chodzi o przechwalanie się w towarzystwie to znów jesteście
        > w błędzie, wręcz bardzo rzadko o tym wspominam wiedząc jaka zrodziła się
        > tendencja. Skoro tu na forum obrywam to co dopiero w kontakcie osobistym.
        > Dziewczyna zapytała o radę, napisałam jej co o tym myślę, każda ma prawo do
        > swojego zdania, ale plisss nie atakujmy się i nie wyszukujmy argumentów
        > poniżej pasa. Każda z nas ma swój rozum, jakieś doświadczenie. A poradniki
        > traktujcie z przymrużeniem oka i róbcie tak jak Wam serce dyktuje. No i nie
        > sugerujcie, że ktoś jest tyranem, bo postępuje inaczej niż Wy. Pozdrawiam i
        > życzę elastyczności i tolerancji. Ewa
        Wiesz co Ewa, nie wiem dlaczego akurat moj post wzielas tak bardzo do siebie.
        Gdzie je Ciebie "zaatakowalam" ? Ktore argumenty sa "ponizej pasa" ? Gdzie
        zasugerowalam ze Ewa jest tyranem ?
        Poza tym, na forum udzielam sie bardzo rzadko wiec nie bardzo rozumiem gdzie
        jeszcze probowalam "uznac sie za lepsza" ("ZNOW znalazlyscie pozywke ...) ?
        A co zlego jest w czytaniu poradnikow i traktowania ich powaznie ? wink
        Ja tez mam prawo do napisania na publicznym forum i wyrazenia swojej opinii,
        prawda ? wink
        Na eDziecko zagladam od prawie 2 lat i bylam swiadkiem wielu nocnikowych debat,
        ktore z reguly i tak prowadzily donikad. I w sumie do tych dyskusji, ogolnie
        odnosil sie moj post. Zawsze pojawialy sie i argumenty finansowe, i
        spiskowe wink (producenci pieluszek, itp.), mamy pisywaly o "licytacjach" wsrod
        znajomych, lub obwieszczaly cos w stylu "mam takie madre dziecko, wlasnie
        zaczelo zalatwiac sie do nocnika" LOL. I tak dalej ...
        Zacytowany fragment pochodzi ze starego postu, z archiwum eDziecka. Bardzo go
        lubie dlatego go umiescilam. Ty tez moglas potraktowac go "z przymrozeniem
        oka" a nie brac go tak doslownie do siebie.
        Ewa, dla mnie to jakies nieporozumienie, i nie wiem dlaczego uwazasz ze ode
        mnie Ci sie "oberwalo" ...
        Pozdrowienia,
        Agnieszka
        • dewcia Re: Kiedy na nocnik? 24.08.03, 20:07
          Agnieszko sorry, że podpięłam się bezpośrednio pod Twój post. W zasadzie
          spostrzeżenia były ogólne. Wiesz, nie lubię czytać tekstów typu "wstrząsnęło
          mną", "chore ambicje", "bez przesady" itp., zwłaszcza, że dotyczy to mojego
          sposobu postępowania. Ja staram się odnosić do poglądów innych z szacunkiem i
          takiegoż oczekuję, staram się ważyć każde słowo zanim je napiszę na publicznym
          forum. W ogóle ostatnio z niesmakiem obserwuję co tutaj się dzieje, ktoś pyta
          o radę i momentalnie pojawia się zjawisko dzielenia włosa na czworo i szukania
          dziury w całym.
          Mój post nie był skierowany do nikogo personalnie, nie śledzę, kto jest
          czepialski, a kto nie. Wyszła ze mnie irytacja na to, co dzieje sie ogólnie,
          no i co tu też się pojawiło. W zasadzie powinnam założyć nowy wątek, żeby
          przekazać swoje żale. Jasne, że każdy ma prawo do swojego zdania, ale można je
          wyrazić nie raniąc niczyjej wrażliwości (tym bardziej, że dyskusje nie dotyczą
          katowania dzieci). Łatwo tu o nieporozumienie.
          Też uważam, że dyskusja należy do tych o wyższości świąt... i oczywiście każdy
          ma prawo jedne lubić bardziej.
          Pozdrawiam i sorry za rozwijanie wątku w zasadzie nie na temat.
          • grzalka Re: Kiedy na nocnik? 25.08.03, 11:07
            Ja też mialam teorię, że przed ukończeniem 2 roku życia nie warto nawet
            zaczynać, ale moja córeczka w wieku 18 m-cy kategorycznie odmówiła noszenia
            Pampersa i trzeba było coś z tym zrobić. Nauczyla się w 3 tygodnie, co więcej
            na noc też sobie nie pozwala założyć pampersa- i potrafi obudzić się w nocy na
            siusiu. Teraz ma 21 m-cy. Nie ma reguł.
            • ewa2233 Re: Kiedy na nocnik? 26.08.03, 10:33
              Nie wiem czy się dopisywać, bo widzę, że dyskusja jest bardzo "zaogniona", ale
              co tam ... smile
              Mojego synka zaczęliśmy sadzać na nocnik gdy miał 9 m-c.
              Nie oczekiwaliśmy, że ZROZUMIE o co chodzi, tylko chcieliśmy sprawdzić czy uda
              się zaoszczędzić na pampersach (każdy ma swoje powody...).
              Wysadaliśmy go po spaniu, po jedzeniu, gdy widać było, że "kroi się grubsza
              sprawa".
              Przy okazji synek oglądał książeczki, gdy zanosiło się zwłaszcza na to ostatnie
              i co za tym idzie - nieco dłuższe siedzenie smile
              Nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych, wręcz przeciwnie.
              Nie trzeba było go "przekonywać" w okresie 2-3 latkowym, gdy dziecko wchodzi w
              etap uparciucha i trudno go namówić do czegoś na czym przede wszystkim NAM
              zależy smile
              Nie twierdzę, że trzeba nas naśladować.
              To po prostu głos, że NAM SIĘ UDAŁO.
              Od ok. 1,5 roku syn miał zakładanego pampersa tylko na noc, a i tu pielucha
              bywała sucha przez kilka dni.
              • edytkus Re: Kiedy na nocnik? 27.08.03, 07:01
                ewa2233 napisała:


                > To po prostu głos, że NAM SIĘ UDAŁO.
                > Od ok. 1,5 roku syn miał zakładanego pampersa tylko na noc, a i tu pielucha
                > bywała sucha przez kilka dni.


                No wiec udalo sie czy nie? Bo albo nocnik albo pielucha i oto chodzi w dyskusji
                na temat wieku odpowiedniego do nauki korzystania z nocnika.
                • dewcia Re: Kiedy na nocnik? 27.08.03, 09:58
                  A dlaczego albo albo. Kontrolowanie oddawania moczu w dzień nie ma nic
                  wspólnego z siusianiem w nocy. Czasem udaje się przespać noc na sucho około 4 -
                  5 roku życia, a czasem jeszcze później, a co z dziećmi, które moczą się w
                  nocy w późniejszym wieku, czy one też Twoim zdaniem nie dojrzały do nocnika
                  (toalety)? Nie wiem skąd to przekonanie - sucha pielucha w nocy oznacza
                  gotowość do edukacji nocniczkowej?
                  A fakt, że moje dziecko robiło kupkę na nocnik w wieku 7 miesięcy a jeszcze
                  do tej pory używa pampersa nie musi dawać nic do myślenia. Przecież to
                  chodziło o umożliwienie dziecku zrobienia kupki w wygodniejszy i bardziej
                  higieniczny sposób, no i o stopniowe oswojenie się z nocniczkiem. Co złego
                  jest w tym, że dziecko tylko czasami załatwia się na nocnik? Myślę, że warto
                  uczyć elastyczności. Dziecko będzie musiało załatwiać się w różnych warunkach,
                  a nie tylko w swojego pampersa, czy w swój nocniczek.
                  Rozumiem, że Ty podjęłaś inną decyzję, ja i wiele innych mam podjęło inną i
                  już. Pozdrawiam
    • mamamoni Re: Kiedy na nocnik? 01.09.03, 12:05
      Moja pociecha w grudniu skończy już 3 latka. Nocniczek kupiliśmy jak miała 10
      m-cy. Spodobał się i początkowo o dziwo przez cały miesiąc robiła do niego
      kupkę, po prostu szła do niego i jakoś tak samo wychodziło,. Z sikaniem było
      tak, że jak co ś wypiła, albo pospała to za jakiś czas sadzałam ją na nocnik i
      mówiłam zrób siusiu i raczej kończyło się powodzeniem. Potem Nie wiem czemu
      przez miesiąć nawet nie chciała na nim usiąść, choć nie stało się nic co by ją
      wystraszyło, więc go schowalam. Po kolejnym miesiącu wyjęłam i było już O.K.
      Sama ją sadzałam co jakiś czas, ona nie stawiała oporu i albo się wysikała
      albo nie... Z czasem więcej było tych na tak, więc przestałam zakładać jej w
      dzień pieluchę. Jak miała rok i jakieś trzy może cztery miesiące to nawet już
      nie musiałam jej pilnować bo sama wołała.Jak skończyła 2 latak zaczęła sama
      biegać na nocnik, tak że nieraz wchodziłam do pokoju w nocniku siuśki, ona się
      bawi, ubrana nieco koślawo i pupa wilgotna, bo jej technika wycierania jest
      jeszcze w powijakach. Oczywiście wpadki co jakiś czas się zdarzały, bo np.
      wołała tak póżno, że już nie mogła dłużej wytrzymać. W nocy jeszcze długo
      zakładałam jej pieluchę choć jak miala mniej więcej rok i 8 czy 9 m-cy to i
      tak rano pielucha była sucha, ale raz na 2 tygodnie coś tam kapnęło, więc
      lepiej żeby sobie spokojnie spała. Potem nieraz nawet budziła się w nocy że
      chce siku, bo pamiętała, że nie ma już pieluchy, ale parę razy zdażyło się
      zmienianie pościeli i piżamy w środku nocy. Zresztą cały czas pod
      prześcieradełkiem ma ceratkę, tak na wszelki wypadek. Jednak moja znajoma ma
      córcię o 3 miesiące młodszą i dopiero latem udało się jej przekonać ją do
      rezygnacji z pieluchy. Mała nie chciała siadac na nocniku i za nic nie wołała.
      Poradziłam jej kupno podkładki na ubikację i chyba podziałało, bo chodzi bez
      pieluchy, choć na wyjazdy z domu się zabezpieczają.Lepiej malucha nie zmuszać,
      bo po prostu każde jest inne. Choć to wielka wygoda jak dziecko wcześnie woła
      siusiu. Każde w końcu się nauczy i chyba to nie zależy od naszych prób i chęci.
      Pozdrawiam
      Agnieszka
      • edytek1 Re: Kiedy na nocnik? 01.09.03, 16:15
        Dewcia popieram twój tok myślenia wiec nie dubluję twoich myśli wink. Mam
        nadzieję, żę szybka edukacja nocniczkowa nie zaszkodzi naszym dziewczynkom.
        Edyta mama Karolinki ktora przytargała nocnik jak mała miała 7 miesiecy (
        obecnie 16 i pielucha tylko na noc i na spacer, co by nie było problemu w takie
        zimno smile )
    • adzia_a Re: Kiedy na nocnik? 02.09.03, 14:43
      Ech, burzliwie się zrobiło...

      Na początek - ja zaczęłam uczyć sikania do nocniczka dziecko 18-miesięczne, bez
      żadnego przymusu i przetrzymywania. Po dwóch tygodniach zaczęła sygnalizować
      potrzeby.

      Nie trawię tekstów panów psychologów w stylu "ktoś tam robi krzywdę swojemu
      dziecku, bo je sadza na nocnik". KAŻDY rodzaj edukacji - nocniczek, zwroty
      grzecznościowe, literki, samodzielne jedzenia można przeprowadzić dobrze, albo
      źle. Nawet dziewczynkę w sukieneczkę można ubrać pod przymusem i spineczki na
      włoskach zapinać, chociaż ona się broni.

      A już poważnie rozbawiło mnie to o kontrolowaniu sikania w nocy. Niektóre
      dzieci rzeczywiście moczą się w nocy do pięciu - sześciu lat, uważa się, że to
      mieści się w granicach normy, czy więc czekać z edukacją do tego czasu?

      Wyluzujcie. Przestańcie stawiać granice wiekowe. O wartości tych granic wiem
      świetnie - jako matka dziewczęcia, które w wieku 1,5 roczku nie raczkowało,
      ale za to gadało pełnymi zdaniami. Tyle się pisze o różnicach w tempie rozwoju
      dzieci - raczkować, mówić, siedzieć mogą w różnym wieku, dlaczego więc
      WSZYSTKIE mają KONIECZNIE dojrzewać do nocniczka w wieku 24 miesięcy?
      • certuska Re: Kiedy na nocnik? 03.09.03, 14:06
        Zgadzam się z adzia_a.

        Moja 20-mies. córeczka jest uczona nocniczka w żłobku, ale jak sądzę wygląda to
        na coś w rodzaju "czasu na siedzenie na nocniku", czyli sikanie na życzenie. W
        domu staram się pokazywać jej ten związek siusiu(kupka)-> nocnik. Przed
        kąpaniem np. sama siada i nieraz coś tam zrobi. Myślę, że z czasem sama to
        pojmie i przy jej chęci naśladowania mnie (idąc do toalety wyraźnie Gosi
        podkreślam, że chce mi się siusiu) sama niedługo będzie prosić się o sadzanie
        na ubikacji.
        Pozdrawiam
        Kasia
      • aluc Re: Kiedy na nocnik? 03.09.03, 15:20
        byłam Niezwykle Inteligentnym Niemowlęciem Sikającym Na Nocnik w Wieku 8
        Miesięcy

        no ale moja matka musiała moje pieluchy gotować

        na nerwicę seksualną mi się nie przeniosło, ale Maksia nie mam zamiaru uczyć do
        przyszłego lata, kiedy będzie miał 2 lata z hakiem i będzie mógł sikać na
        trawnik dziadkom, a nie mi na podłogę smile)

        Gruby ma półtora roku i nie nadaje się do posadzenia na nocnik - nie tylko nie
        kontroluje czegokolwiek, ale nawet go nie interesuje, jak robi siku na golasa,
        za to w mokrych gatkach wpada w taką panikę, że hej

        jedyny sukces w tym zakresie to sygnalizacja kupy PO jej zrobieniu

        nie neguję, że są dzieci, które to potrafią - Gruby nie potrafi i zmuszać go do
        tego nie będę
    • olik7 Re: Kiedy na nocnik? 03.09.03, 12:02
      Moją córeczkę zaczęłąm sadzać na nocniku w 9-tym miesiącu, najpierw na momencik
      żeby posiedziała, potem wtedy kiedy wiedziałam, że jest czas robienia kupki. Od
      10-tego miesiaca 99.99% kupek jest w nocniczku a i siusiu bardzo często. Oli ma
      16-miesięcy i nie wierzę, że tak do końca nie kontroluje zwieraczy jak to
      opisujecie wyżej. Skoro od dwóch miesięcy woła "si", łapie za nocniczek albo
      chwyta się za pieluszkę a potem robi do nocniczka, to co to oznacza?!?!
      Pozdrawiam
      Magda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka