Dodaj do ulubionych

samodzielność dwulatka

20.10.08, 19:44
Witajcie! W jaki sposób uczyć niespełna 2-letnie (22m-ce) dziecko
samodzielności? Ostatnio spędzam z synkiem cały czas (jestem na L-4), mały
chce, żebym cały czas z nim się bawiła, nie pozwala mi na nic, ciągnie za
rękę, nawet, gdy np. myję naczynia. Mam wrażenie, że wcześniej, jeszcze parę
m-cy temu, potrafił sam bardziej się sobą zająć; fakt, nie ma żadnego
towarzystwa w swoim wieku, tylko nas, rodziców. Nawet gdy ogląda bajki, ja z
nim, oczywiście, to zaraz chwyta mnie za rękę i każe np. rysować. Bywa to
męczące, przyznaję, dlatego piszę do mam, które miały podobne doświadczenia.
Obserwuj wątek
    • ik_ecc Re: samodzielność dwulatka 20.10.08, 20:02
      Nie uczy sie tego, samo przychodzi. Procesowi mozna ewentualnie
      przeszkadzac wyreczajac dziecko kiedy samo z wlasnej inicjatywy chce
      cos zrobic. Przyspieszanie na sile ma efekty uboczne.
      Twoj dwulatek doskonale sie rowzija jesli domaga sie towarzystwa - w
      koncu musi sie nauczyc funkcjonowac z ludzmi. Jesli sama nie masz
      czasu, poszukaj mu kogos - nianie na godzine czy dwie, jakies inne
      dzieci, zapisz go na jakies zajecia, itp.
      • eps Re: samodzielność dwulatka 20.10.08, 20:27
        przyjdzie z czasem. mój jak mnie ciągnie od zmywania to mówie żeby np. powkładał
        klocki do sortera a ja zaraz przyjde i zobaczej jak pięknie wyszło. zauważyłam
        że jak mu "zlece" jaką zabawe to czasem sie zajmie ale czasem nie.
        Obecnie ma juz 30 miesięcy i nie moge narzekać bo potrafi sie i godzinę sam bawić.
    • szaron601 Re: samodzielność dwulatka 20.10.08, 20:35
      witaj
      miałam podobny problem moja córeczka ma 19miesięcy obecnie jestem na
      urlopie wychowawczym i mówiąc szczeże zachowuje się podobnie .kiedy
      pracowałam dzieliliśmy się obowiązkami z mężem i jakoś potrafiła się
      zająć zabawą . jednak teraz spędza ze mną 24 godz na dobe i jak
      tylko znikne na chwile to już słysze mama . zastosowałam pewien
      trik. np. przy rysowaniu najpierw ja rysuje a potem prosze żeby coś
      narysowała kiedy zaczyna to mówię że za chwile przyjde i zobacze tą
      metodę stosowałam też na klockach najpierw ja potem ona . w moim
      odczuciu byc może dzieci odczuwają strach przed rozostaniem nawet
      krótkotrwałym. było ciężko ale po kilku tygodniach zauważyłam
      rezultaty.
    • jakw Re: samodzielność dwulatka 21.10.08, 22:56
      chmielanka napisała:

      > Witajcie! W jaki sposób uczyć niespełna 2-letnie (22m-ce) dziecko
      > samodzielności?
      Zwykle wystarczy trochę poczekać.
    • scarlet_s Re: samodzielność dwulatka 21.10.08, 23:04
      Zrobić mu rodzeństwo smile))
      • royalmail Re: samodzielność dwulatka 22.10.08, 00:05
        scarlet_s napisała:

        > Zrobić mu rodzeństwo smile))

        I w jaki sposób go to usamodzielni ?
        • ola5777 Re: samodzielność dwulatka 23.10.08, 15:17
          Cos na rozweselenie- jak w Japonii uczy sie dzieci korzystac z
          nocnika wink
          toaleta2012.pl/ciekawostki.html?more=39
        • scarlet_s Re: samodzielność dwulatka 26.10.08, 20:31
          Moje pięknie się bawiom razem smile
          • kasiol81 [...] 19.11.08, 23:01
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • asieksza Re: samodzielność dwulatka 24.10.08, 14:28
      Dwa latka to chyba taki wiek kiedy dziecię dużo podpatruje i chce
      robić to co dorośli. Jak Ola przychodzi gdy zmywam to podwijam jej
      rękawy i zmywa ze mną, jak zamiatam to przynosi mi szufelkę i pomaga
      małłą miotelką, jak wieszam pranie to wiesza razem ze mną.
      Rodzeństwo usamodzielnia bo mała musi czasem się zająć soba gdy ja
      zajmuje się młodszą siostrą, poza tym teraz kiedy młodsza jest już w
      miarę mobilna pięknie się razem bawią i już tak bardzo nie absorbują.
    • majka25ja Re: samodzielność dwulatka 28.10.08, 22:47
      Witajcie!Moja corka ma 20 m-cy i zauwazylam,ze nie potrafi sie sama
      soba zajac w sensie,ze nie umie sie sama zabawic a jesli jej sie uda
      to trwa to krotka chwilke i zaczyna sie zaraz nudzic albo ciagnie
      mnie abym sie bawila razem z nia.Jesli czas mi a to pozwala to
      owszem bawimy sie razem,ale czasami tez jest tak,za ja musze zrobic
      cos w domu i brakuje mi czasu na zabawe z corka i wtedy ona wlasnie
      slania sie ze smoczkiem po podlodze.
      Ale jak ma tylko towarzystwo innych dzieci do zabawy to potrafi sie
      swietnie bawic,nawet i sama.
    • karo610 Re: samodzielność dwulatka 19.11.08, 23:15
      U mnie to samo a synke ma prawie trzy latka. Teraz juz chodzi do
      przedszkola więc nie jest to uciążliwe bo z chęcią bawię się z nim i
      spędzam cały czas po pracy. Ale np. w weekend musiałam się do tego
      przezwyczaić, że gdziekolwiek nie pójdę po chwili synek już jest
      koło mnie, więc traktuje go jako mojego małego pomocnika, nawet w
      zmywaniu naczyń (co trwa znacznie dłużej i kończy się mini powodzią
      hehe) ale co zrobić?? wolę taką opcję, która cieszy synka niż ciągłe
      nerwy że mi przeszkadza i nie mogę nic zrobić smile
      Mój synek też nie ma towarzycha - moje koleżanki nie mają jeszcze
      dzieci, więc jestem jedynym głównym towarzystwem synka..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka