Gość: anna
IP: 212.244.68.*
12.06.08, 11:45
Mam 4,5 letniego syna Kubusia - jest wspaniałym chlopcem ale jest
też strasznym mazgajem i marudą. Wiecznie z czegoś niezadowolnoy -
bardzo bym nie chciała żeby utrwalał w sobie takie zachowanie bo
może stracić i nie zystkać żanych przyjaciół. W przedszkolu jest
raczej lubiany ale w domu przeistacza się w wiecznego malkontenta.
Co robić? Można temu jakoś zaradzić. Proszę o konstruktywne rady.!!!