nstemi
25.05.09, 23:32
Hej Dziewczyny,
Mój post jest bez przesłania i bez pytania

)) Chciałam się tylko podzielić
moim dzisiejszym miłym zdziwieniem. Otóż całą wiosnę i lato ubiegłego roku
próbowaliśmy z mężem nauczyć naszego synka jeżdzić na rowerze. Sprzętu było
pod dostatkiem: i trójkołowy rowerek i traktor z pedałami i większy sprzęt

I nic. Null. Zero efektu. Dzisiaj wpadłam z małym (ma 4 lata teraz) do sklepu
sportowego po jakieś rzeczy dla mnie. I tam oczywiście wystawione rowery dla
każdej możliwej grupy wiekowej. I co zrobił mój synek? Wsiadł na rower (2
kółka 16 cali plus 2 małe) i ... pojechał. Totalnie spoko popedałował przez
sklep, bezkolizyjnie manewrując. Opadła mi szczęka... My tu tygodniami
tłumaczyliśmy a młody chyba w końcu sam uznał, że przyszedł czas pojeździć

Pozdrawiam cieplutko