patjanek
30.05.09, 14:01
Cześć Dziewczyny, wygadać się muszę, wiem temat stary jak świat ale ja dziś już mam dość. Synek jutro skończy 3 lata, bez pieluchy chodzi od ponad roku (z przerwami w czasie choroby) i właściwie nie było problemu (no może nie zawsze udawało mu się na 100% ale ideał mi nie potrzebny)a problem zaczął się 1,5 mc temu. Myślę, że może ma to coś wspólnego z oczekiwaniem na brata (urodzi się w lipcu). Poświęcałam i poświęcam synowi mnóstwo czasu, teraz gdy jestem w domu właściwie cały(nie wychodzę, dużo zabaw stacjonarnych bo mam niewydolność szyjkową). Mały sika po 3-5 razy dziennie i kompletnie nic go nie rusza. Próbowaliśmy z mężem już wszystkiego co zdołaliśmy wymyślić i podpowiadali inni (wysadzanie, które sprawdza się ale przecież nie mogę ciągle za niego myśleć, rozmowy, nagrody, kary, plakat ładne buzie-złe buzie, chodzenie w mokrych ciuchach). Jesteśmy na etapie nie zwracania na to uwagi (już z bezsilności), nie komentujemy, pozwalamy się samodzielnie przebrać i posprzątać po sobie. Mały potrafi zakomunikować "Kochani zesikałem się trzeci raz", albo mi ręce opadają albo próbuję opanować śmiech. Dodam, że kupę woła bez wpadek, w nocy ma pieluchę ale zazwyczaj jest sucha a po wstaniu robi siusiu na ubikacji. A dziś nie wytrzymałam i mnie poniosło, wiem że głupio postąpiłam - zlał się już 2 razy powiedziałam mu że jutro ma urodziny ma już 3 lat i jest duży i od jutra nie sika w majtki, a jak będzie sikał to będę zabierała mu prezenty urodzinowe. Wredna jestem, ale teraz muszę być konsekwentna i głupio mi z tym. Wiem, że musimy to przeczekać, ale dziś już nie mam siły i zastanawiam się czy uporamy się z tym do czasu pojawienia się brata bo jak nie to będzie pewnie jeszcze gorzej. Powiedźcie, że przejdzie mu niedługo....