Dodaj do ulubionych

MAMA! MAMA! - tylko mama sie liczy

09.06.09, 08:19
Hej,

Synek ma rok i 10 m-cy. Od kilkunastu tygodni zauwazam, ze coraz bardziej "uzaleznia sie" od mamy.
Gdy zostaję z nim sam, to zadna zabawa go nie cieszy, tylko wola mame. Nie pomagaja tlumaczenia, ze mama wroci (za chwile, za godzine - w zaleznosci od sytuacji) Ostatnio, nie tylko marudzi, szuka i wola mame, ale wybucha placzem, ktorego nie potrafie zalagodzic.

Nie wiem z czego to wynika... sad Na pewno mama spedza z nim wiecej czasu niz ja i na pewno mama jest "fajniejsza" bo na wiecej mu pozwala. Z jednej strony chcialbym wiecej z nim byc i milo spedzac razem czas, ale z drugiej strony praktycznie kazda proba zabrania go samodzielnie na spacer czy inna forma zabawy konczy sie rozpacza, ze nie ma mamy.

Nie wiem co z tym zrobic. A moze po prostu musze wziac to na klate i pogodzic sie z sytuacja.
Obserwuj wątek
    • kocio-kocio Re: MAMA! MAMA! - tylko mama sie liczy 09.06.09, 08:45
      Przyjąć na klatę, jak mężczyzna.
      I zabierać od mamy, jak najczęściej i najciekawiej.
      Jak zobaczy, że z tatą też jest fajnie, przestanie marudzić.
      A nie zaniedbałeś przypadkiem wcześniejszych relacji z młodym?
      • tata_wga Re: MAMA! MAMA! - tylko mama sie liczy 09.06.09, 09:06
        Kocio, chetnie zabieralbym (i zabieralem) synka - coz z tego, jak za kazdym
        razem chce jak najszybciej do mamy sad Sila przekonywac go do tego, ze z tata tez
        moze byc OK? Bo do tego sie bedzie to sprowadzac - jak dobrze pojdzie, to
        przynajmniej na poczatku.
        Czy zaniedbalem relacje z dzieckiem? - nie wiem... Z moich obserwacji nie
        poswiecam mu mniej uwagi/czasu niz inni ojcowie, ktorych znam i ktorzy maja
        dzieci w podobnym wieku.
    • joanna29 Re: MAMA! MAMA! - tylko mama sie liczy 09.06.09, 09:13
      Nic się nie martw, to taki etap. Mój syn, i z tego co słyszałam to
      nie tylko moje dziecko, też tak miał. To był taki epat w życiu
      małego, że ja musialam byc pod ręką. Zdarzało sie, że jak
      wychodziłam do sklepu a mały zostawał z tatą to płakał.
      Teraz syn ma 3 lata i jak tata wraca z pracy i w weekendy to ja idę
      w odstawkę a liczy sie tata. bardzo lubi robić z tatą takie "męskie"
      rzeczy - naprawa jakiejś zabawki, czegoś w domu. Szczytem szczęścia
      jest jazda z tatą Jumperem. Do tego wszystkiego musiał jednak
      dorosnąć.
      Synek jest jeszcze mały, ale juz niedługo znajdziecie sobie wspólne
      zajęcie i będziecie sie super bawić.
      • katklos Re: MAMA! MAMA! - tylko mama sie liczy 09.06.09, 09:24
        Moj syn w okolicach 2.urodzin miał taki etap, mimo ze z tatą od początku miał
        kontakt świetny, tata kąpał, przewijał, chodził na spacery, wstawał w nocy i
        oczywiscie bawił sie z synem, ale nagle nikt nie stał się ważniejszy niż ja, na
        krok nie mogłam ruszyć się bez płaczu i protestów. Trwało to jakiś czas, potem
        wszystko wróciło do normysmile
    • efidorek Re: MAMA! MAMA! - tylko mama sie liczy 09.06.09, 09:30
      też mam w domu taką "mamusiną" córeczkę, generalnie mama jest
      najlepsza, ale miewa też "napady" na tatę, kiedy koniecznie coś chce
      zrobic z tatusiem i mama idzie w odstawkę. Ale do tego musiała
      troszkę dorosnąć (teraz ma 2,5 roku). Mój mąż na pewno nie
      zaniedbywał relacji z nią, tym bardziej, ze przez 8 miesięcy
      siedział z nią w domu i cały dzień to on się nią zajmował. Myślę, ze
      po prostu maluchy tak mają w pewnym wieku. Nie powinieneś się
      zniechęcać, nie daj się odepchnąć, nie rezygnuj ze spędzania czasu z
      synkiem, po prostu przeczekaj spokojnie - jesli mały nie chce być
      sam z tobą, to spędzajcie czas we trójkę, najważniejsze, zeby tata
      nie uciekł, nie wycofał się i nie zostawił go samego z mamą. A żona
      niech zachęca małego do zrobienia czegoś z tatusiem. Ja ciągle coś
      wymyślałam, zeby małej przypominać, ze tatuś jest obok i jest bardzo
      ważny: jeśli rano przytulała się tylko do mnie, to mówiłam: "patrz,
      tatuś jeszcze spi, obudzimy go całuskami?", w trakcie wspólnej
      zabawy zachęcałam, zeby pokazała efekty tacie, zeby pochwaliła się,
      gdy coś się udało, itd. Teraz zdarza się, że gdy jesteśmy we dwie
      mała nagle zasmuca się i mówi "smucę się, bo tatuś w pracy" smile
    • jagabaga92 Re: MAMA! MAMA! - tylko mama sie liczy 09.06.09, 10:03
      Jeszcze troszeczkę czasu upłynie, a bedzie tylko "TATA! TATA!", a Ty napiszesz
      "ciągle tylko TATA! TATA!, a ja chciałbym mieć chwilę spokoju" smile
    • alpepe Re: MAMA! MAMA! - tylko mama sie liczy 09.06.09, 10:22
      Właśnie, weź to na klatę i przetrzymaj. Dziecku to przejdzie, ono Cię kocha, a
      że z mmą jest bardziej związane, to normaln, przejdzie mu na Ciebie zobaczysz.
    • nombrilek Re: MAMA! MAMA! - tylko mama sie liczy 09.06.09, 12:13

      Moj synek 13 m, cały dzien ze mna wola tylko Tata, Tata, przynosi mi
      tel i mowi tata, zeby do taty zadzwonic, macha do telefonu jak tata
      dzwoni bo zdjecie sie wyswietla, a jak tata wroci z pracy to tylko
      za mamusia chodzi i tate juz ma gdzies smile Ale jak np jeszcze
      niedawno chodzilam na studia w weekendy i wracałam to chodzil caly
      dzien za tata, przyszedl tydz i ja z nim bylam to za mna. Wiec moze
      spedzaj z synkiem wiecej czasu
    • zona757 Re: MAMA! MAMA! - tylko mama sie liczy 10.06.09, 21:44

      "Synek ma rok i 10 m-cy. Od kilkunastu tygodni zauwazam, ze coraz bardziej
      "uzaleznia sie" od mamy"-heheh zobaczysz co sie bedzie dzialo gdy bedzie mial
      2,5 roku!Bedziesz jego krolowa i nie odda cie NIKOMU!
      • zona757 Re: MAMA! MAMA! - tylko mama sie liczy 10.06.09, 21:45
        tzn MAMY nie oddasmile
    • ik_ecc Re: MAMA! MAMA! - tylko mama sie liczy 10.06.09, 21:47
      Bywa, minie, bedzie miec obsesje na punkcie Twoim czy babci czy
      niani, potem znow wroci na mame... I tak dalej. Niekoniecznie sie to
      ma do "fajnosci" danej osoby, tylko, no, tak juz bywa. Tak
      przynajmniej widze po mojej 4-latce, ktora falami przechodzi
      uwielbienie dla roznych domownikow i nie zawsze aksceptuje wtedy
      innych. A rok i 10 mies to jeszcze na prawde male dziecko wiec nie
      bardzo da sie logicznie wsyzstko wytlumaczyc.

      Moze latwiej by bylo jesli bys bral synka na spacer a nie siedzial z
      nim w domu..? Moja corka mniej sie przejmuje nieobecnoscia kogostam
      jesli jest na dworze.
      • silje78 Re: MAMA! MAMA! - tylko mama sie liczy 11.06.09, 15:29
        myślę, że to taki etap w życiu malucha. moja ma co prawda rok i 9
        miesięcy, ale jakiś czas temu też miała taki etap. bywało, że jak
        mąż wracał z pracy to płakała i już do wieczora na mnie '"wisiała".
        od ok 2tyg jest spokojniej. tylko tata kładzie ją spać (na jej
        życzenie), kąpać znów muszę ja. posiedzi trochę z nim i nawet poszła
        raz na spacer, a wcześniej nie było o tym mowy.
    • mgla_jedwabna Re: MAMA! MAMA! - tylko mama sie liczy 11.06.09, 22:29
      Pewne znaczenie może mieć też to, jak mama wychodzi. Czy żegna sie z dzieckiem i mówi, że niedługo wróci, czy wymyka się po angielsku, wykorzystujac chwilę nieuwagi malucha, szczęśliwa, że obyło się bez płaczu?

      W pierwszym przypadku - o.k., w drugim - zmień metodę na pierwszą. Czy ten płacz za mamą to nie jest czasem coś w rodzaju "znowu mnie mama oszukała i uciekła"? A tak, to pożegnanie jest formą psychicznego przygotowania do rozstania - dla dorosłych też.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka