tymianek21
27.08.09, 12:51
Czesć! Marzy mi się wycieczka do lasu-takiego prawdziwego bez ludzi
(nie do parku). Kiedy byłam mała często chodziłam z rodzicami do
lasu. Zbieralismy grzyby,bawilismy się itp. Moj synek tylko o tym
mówi, ale niestety KLESZCZE! Wiem ze sa ich tysiace, mój mały miał
juz jednego po zabawie na placu zabaw(sa tam krzaki,
trawy).Tesciowie przyniesli juz kilka z działki.Kiedy bylismy w
szpitalu była z nami na sali dziewuszka po niewykrytej boreliozie.
Ona wyladowała tam z paralizem nóżek i była leczona kilkanascie
tygodni! Jestem wychowana w lesie-jako harcerka tarzałam sie w
krzakach i nic. Biegałam z liscmi paproci! Ani ja ani zaden ze
znajonych nie mielismy ani jednego krwiopijcy. A teraz boje sie iść
do lasu! Mój maż powiedział ze oszalałam, ze dla chwili przyjemnosci
nie warto ryzykować!O planach gzrybobrania mówilam kilku osobom i
WSZYSCY odradzają. Boję się że nawet jak popsikamy sie plynami,
wsadziny spodnie do skarpetek to zamiast cieszyc sie z wyprawy to
bede tylko myślała o tych kleszczach.A czy wy chodzicie do lasu?
Pozdrawiam