Dodaj do ulubionych

Smierć łóżeczkowa

04.01.04, 13:29
coś najstraszniejszego co może spotkać mamę i nowo narodzonego
dzidziusia.Uważajcie świeżo upieczone matki.To nie straszenie,ale od
znajomego właśnie dzidziuś zmarł 3 dni po narodzeniu.Wszystko było
okej,wypisali ich po 2 dobach do domu i stało się......... coś strasznego.
Obserwuj wątek
    • anatemka Re: Smierć łóżeczkowa 04.01.04, 13:44
      to straszne. Mówisz : uważajcie. To co? mamy nie spać po nocach ? Myślę że
      trzeba zdawać sobie sprawę z faktu że śmierć łóżeczkowa może wystąpić do roku
      (czasami zdaża się później).że najwięcej przypadków zdaża się w 4mies., że
      sprzyja temu układanie na brzuchu, spanie dziecka w zupełnie wyciszonym pokoju,
      wcześniactwo, choroby ukł.oddechowego, no i alkohol.
      • doda8 Re: Smierć łóżeczkowa 04.01.04, 13:53
        z małym dzidziusiem trudno jest spać po nocach/chyba ,że w twoim wypadku było
        inaczej/uważajcie oznacza po prostu uważajcie,weżcie ten problem pod uwagę.
      • antonina_74 Re: Smierć łóżeczkowa 05.01.04, 14:27
        dlaczego "spanie w wyciszonym pokoju"?

        Antonina
    • kata4 Re: Smierć łóżeczkowa 04.01.04, 14:32

      -W Szwecji mowia ze na nagla smierc lozeczkowa nie ma rady.Czesciej umieraja
      na nia chlopcy niz dziewczynki,niemowlaki ktore spia na brzuszku,niemowlaki
      ktorych matki palily papierosy w czasie ciazy,wczesniaki i ze najczesciej
      zdarza sie to gdy dziecko ma 2-3 miesiecy.Sa to bardzo bardzo rzadkie
      przypadki.Nie powinno sie o tym mysles chociaz jest to przerazajace.Osobiscie
      nie znam zadnego przypadku.Kasia.-


      • k1w0 Re: Smierć łóżeczkowa 05.01.04, 11:24
        A ja niestety znam. Moim znajomym zmarła 6-cio miesięczna córeczka.... Zdrowe
        dziecko po prostu przestało w nocy oddychać. To było kilka lat temu przed
        urodzeniem mojej córki. Byłam przerażona, a statystyki są straszne: w Polsce
        rocznie umiera z powodu SIDS 1 ZDROWE dziecko na 1000 ! w wypadku dzieci z grup
        ryzyka to jest nawet 7 na 1000...
        Dla mnie monitor oddechu był wybawieniem, był ważniejszy niż drogi wózek i
        wszystkie piękne ubranka. Może i 500 zł to dużo, ale jeśli się pomyśli, że może
        to być cena życia ....
    • cheerio Re: Smierć łóżeczkowa 04.01.04, 20:10
      są specjalne monitorki oddechu - nazywają sie "Angel care" - mają czujnik,
      który wkłada się do łóżeczka i nadajniczek, który alarmuje jeślicoś jest nie
      tak z oddechem dziecka. Niestety są dość drogie, 400 czy 500 zł, ale jeśli
      którejś mamie ma to spędzać resztki snu z powiek, może warto.
      Swoją drogą, temat że aż ciarki przechodzą ...
      pozdrawiam,
      cheerio
      • betty_julcia Re: Smierć łóżeczkowa 04.01.04, 22:34
        Od kiedy dowiedziałam się o śmierci łóżeczkowej nie mogłam spać po nocach.
        Budziłam się i wpatrywałąm się w małą: oddycha czy nie oddycha, budziłam ją
        delikatnie, dotykałam, byłam przerażona. Moze są to przypadki sporadyczne ale
        dla mnie istotne jest że SĄ i taka informacja wystarczy, statystyki już mnie
        nie interesują.
        W końcu zaopatrzyłam się w monitor oddechu, udało mi się kupić na forum nowy za
        350 zł, Julia ma 6 miesięcy i ja mogę spać spokojnie, wiem że jest bezpieczna i
        jakby coś się stało to szybko będę o tym wiedziała.
        Naszych znajomych roczne dziecko zmarło nie z powodu śmierci łóżeczkowej, miało
        gorączkę, później spadła gorączka a rano o 11 dziecko leżało w łóżeczku
        nieżywe, innej znajomej córcia przestała oddychać ale szybko się zorientowałą i
        odzyskało przytomność. Niestety niewielkie zmiany w mózgu zostały. Jest to
        przerażające ale prawdziwe i dlatego trzeba uważać i być wyczulonym. Wydaje nam
        się że to jest rzadko spotykane i ten problem nas nie dotyczy, ale niestety
        nigdy nie wiadomo na kogo trafi.
    • nariolla Re: Smierć łóżeczkowa 04.01.04, 22:30
      Monitorki oddechu są drogie ,ale można je wypożyczyć ,lub taniej odkupić od
      rodziców ,ktorych dzieciaczki z nich wyrosly .Miałam takie cudo i też
      sprzedałam "na pniu".Wiem ,ile komfortu rodzicom daje takie małe urządzenie pod
      prześcieradełkiem .Moja córa jest wcześniakiem ,więc była w grupie ryzyka
      śmierci łóżeczkowej .Pamiętam ,że zrezygnowałam z zakupu innych -mniej
      niezbędnych-rzeczy ,właśnie dla zakupu monitora oddechu .To jest chyba jedyna
      rzecz ,która może pomóc w wypadku bezdechu ,w nocy ,gdy padamy na twarz i nie
      jesteśmy w stanie nasłuchiwać słodkiego sapania maluszka.
    • mamalgosia Re: Smierć łóżeczkowa 05.01.04, 14:15
      ja już sobie nie wyobrażam, ze mogłabym nie wypożyczyć urządzenia
      monitorującego oddech niemowlęcia
      • anatemka Re: Smierć łóżeczkowa 05.01.04, 19:26
        antonina spanie w wyciszonym pokoju podobno dlatego, ze do dziecka nie
        docierają żadne bodźce , np; krzątanie się rodziców, odglosy z domu, światło
        itp. Tak czytałam. Może jak dziecko ma jakies bodźce podczas snu to osrodek
        oddechowy lepiej działa, nie wiem.
    • kata4 Re: Smierć łóżeczkowa 05.01.04, 21:57
      ´Sprawdzalam jeszcze raz dane syaytstyczne u mnie w Szwecji,umiera 1 dziecko
      na 4000.W ostatnich 10 latach smiertelnosc spadla o 1/4.Jak myslicie dlaczego
      taka duza roznica?Szwedzi bardzo przy tym podkreslaja aby dziecko spalo na
      pleckach na specjalnaj poduszce dla niemowlat,aby bylo nie skrepowane przez
      spioszki i mialo odpowiednia temperature w pokoju,aby matki nie palily i jak
      najdluzej karmily piersia.Pozdrawiam Was.Kasia.


      • hanas Re: Smierć łóżeczkowa 06.01.04, 04:50
        Co to za pomysł żeby matka paliła w ciąży ,czy w czasie kiedy karmi
        piersią.Karalne, za narażenie zdrowia i życia drugiego człowieka i to jeszcze
        najbliższego
      • k1w0 Re: Smierć łóżeczkowa 06.01.04, 10:33
        Kasiu w Polsce jeszcze kilka lat temu wielu lekarzy nic nie wiedziało na temat
        SIDS (a może udawali?) albo twierdzili, że to zjawisko występuje TYLKO na
        zachodzie (bez komentarza), a co dopiero mówić o świadomości przeciętnego
        rodzica !! A jak sama widzisz polskie statystyki są dużo gorsze niż zachodnie,
        ale tam akcje uświadamiające są prowadzone już od wielu lat. I nie ma co
        ukrywać, na zachodzie urządzenia typu monitory oddechu są już dawno używane.
        Jak byłam 15 lat temu w Grecji to zetknęłam się z praktycznie powszechnym
        używaniem takich urządzeń.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka