Dodaj do ulubionych

Pytanie kontrowersyjne

22.10.09, 21:18
liczę się z tym, że być może mało która będzie tu w 100% szczera w związku z
moim pytaniem, ale jednak zapytam:
Jaki macie stosunek do narkotyków? Czy macie jakieś doświadczenia w tej
kwestii, czy zupełnie jesteście nastawione "zażywasz - przegrywasz"? Nie mówię
tu o jakimś nałogu typu heroina dożylnie, mówię o braniu "imprezowym",
sporadycznym, dla zabawy, dla poznania nowych smaków w życiu, dla innego
(lepszego?) seksu, dla poszerzenia horyzontów myślowychwink itp. Pytam, bo
uważam, że po pierwsze wszystko jest dla ludzi, jeśli się wie jak z rożnych
rzeczy korzystać i zainspirował mnie pewien "naukowiec", ponad 80-letni pan,
który wynalazł MDMA (substancję czynną używaną do produkcji extaz.) Otóż ten
pan na sobie i swojej żonie przetestował wszystkie swoje "wynalazki" (extazy i
inne środki stymulujące ośrodek przyjemności w mózgu)i wszystkie narkotyki
jakie są dostępne. Stwierdził, że nie gdyby nie to, jego świadomość,
umiejętność postrzegania i odbierania bodźców byłaby znacznie bardziej uboga.
Pan, nie dość, że nie jest nałogowcem, ma wyśmienitą pamięć, prowadzi wielce
ciekawe konferencje i wykłady, nie ma problemów z mową i tym podobnych
przypadłości. W sumie można by rzecz, że poleca MDMA każdemu celem wzbogacenia
osobowoścismile Jak widać na tym przykładzie, nie zawsze dragi prowadzą do
kompletnej dewastacji umysłu i ciała.
Czy Wy również wzbogacacie/wzbogacałyście swą osobowość w ten sposób?smile
Obserwuj wątek
    • iwles Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:20

      nigdy nie zazywalam, nigdy nie czułam takiej potrzeby, jakimkolwiek
      narkotykom, w jakiejkolwiek postaci mowię NIE.
      • broceliande Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:27
        Próbowałam kilka razy.
        w sumie była tak rozpiętość od świetnego samopoczucia do przerażenia.
        Na szczęście wiedziałam, że to sztuczne emocje.
        A eksperymentować lubiłam. Woodstockowa jestem. ale nic mocnego, nie
        extasy. To byla marihuana, kokaina, amfetamina.
        Zjazd jest nieprzyjemny.
        Stokroć wolę kaca niż zjazd.
        • bogoosia Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 23:44
          broceliande napisała:
          ale nic mocnego, nie
          > extasy. To byla marihuana, kokaina, amfetamina.

          he he, dobre, dobre z tą amfetaminą wink
      • caffe_mocca Re: Pytanie kontrowersyjne 25.10.09, 20:01
        Pare razy w zyciu zapaliłam skreta.
        Rozumiem ze ktos chce sprobowac ze raz na ruski rok na imprezie etc.
        Mysle ze byc moze nawet kiedys jeszcze z raz czy dwa zapale.
        Ale absolutnie jestem przeciwna czestemu stosowaniu nawet tzw "miekkich
        narkotyków" czyli np. trawki.
        Znam ludzi popalajacych codziennie lub prawie codziennie i dla mnie nie roznia
        się od tych wszystkich cpunów wstrzykujacych sobie heroine - dla mnie sa tak
        samo uzaleznieni i żałośni.
    • kali_pso Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:23

      odpowiadam szczerze, chociaż jak to niby zweryfikujesz?winkP- nigdy
      niczego nie brałam.Uważam też, że pochwały autodestrukcyjnych
      zachowań to bezdenna głupota. Zwłaszcza, że konsekwencje moga
      pojawić się duzo później, kiedy ten pan nie będzie wiązał tego, co
      mu sie przydarzyło z ćpaniem. To coś takiego, jak potrzasanie
      dzieckiem- niby dziecku krew nie leci, niby siniaków nie ma, ale
      mikrourazy mogą w przyszłości zaskutkować kłopotami z nauką itp.
      Ciekawe ilu rodziców wiąże jedno z drugim?;
    • cherry.coke Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:24
      Nie popieram i nie uzywam. Nie przeszkadza mi, jak ktos zapali okazjonalnie
      skreta, natomiast znalam pare stale ujaranych na kretyna osob i to nie jest
      fajny widok.

      Mieszkam w kraju, w ktorym popularna jest "rekreacyjna" kokaina, w zwiazku z czym:
      - co chwila jakis mlodziak umiera na atak serca. Kiedys zmarlo dwoch kolegow po
      jednej imprezie.
      - gangsterzy od narkotykow sie strzelaja i podkladaja sobie bomby. Raz na jakis
      czas trafia w niewinnego.

      Jestem na NIE.
      • anulka.p Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:29
        A jak ten "pan" się nazywa? W jakich konferencjach brał udział? Na
        jakich uczelniach ma te wyłady?
        • sanrio Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:39
          Alexander Shulgin, nie mam pojęcia gdzie wykładał ani na jakich konferencjach,
          gdyż nie było to istotą artykułu poświęconego tej osobie, a czemu chcesz wiedzieć?
    • cherry.coke Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:27
      > Jak widać na tym przykładzie, nie zawsze dragi prowadzą do
      > kompletnej dewastacji umysłu i ciała.

      Nie no, pewnie ze nie zawsze. Ale to, ze jakis tam pan przezyl we wzglednie
      dobrym stanie to dla mnie nie jest argument.
    • rudy_wyjec Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:29
      Nikt ci tu szczerze nie odpowie, bo internet nie jest anonimowy.
      • marzeka1 Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:32
        "uważam, że po pierwsze wszystko jest dla ludzi, jeśli się wie jak z rożnych
        rzeczy korzystać "- stały argument alkoholików i narkomanów + "w każdej chwili
        mogę przerwać".
        Nie, zdecydowanie nie,nie eksperymentowałam, chociaż mogłam, kumpel z podejściem
        jak twoje od lat na cmentarzu.Też uważał, że prochy są dla ludzi i zawsze może
        przerwać, nie zdążył.
    • burza4 Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:33
      sanrio napisała:
      > Stwierdził, że nie gdyby nie to, jego świadomość,
      > umiejętność postrzegania i odbierania bodźców byłaby znacznie bardziej uboga.

      bzdura - są po prostu ludzie, którzy łakną nowych doznań bardziej niż inni, ale
      to ICH potrzeby, nie wszystkich. Są tacy, którzy są wiecznie głodni wrażeń,
      jedni skaczą na banji, uprawiają sporty ekstremalne, inni biorą dragi.

      Facet całe życie goni za króliczkiem, żyje w wiecznym niedosycie, stale szuka
      wrażeń, nie potrafi czerpać przyjemności bez wspomagania, bo te istniejące go
      nudzą. Przypomina gościa, który miał w życiu setki kobiet i stale szuka nowych,
      tak jakby ta kolejna miała mieć coś, czego poprzednia nie miała.

      a czy ten tryb życia go nie zniszczył - tego nie wiesz, rzadko kiedy nałogowiec
      widzi problem.
      • broceliande Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:35

        > sanrio napisała:


        > Facet całe życie goni za króliczkiem, żyje w wiecznym niedosycie,
        stale szuka
        > wrażeń, nie potrafi czerpać przyjemności bez wspomagania, bo te
        istniejące go
        > nudzą.


        Halo, kobiety też tak mają.
        Ja tam gonię króliczka.
        I nie dam się zniszczyćsmile
      • bogoosia Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 23:46
        burza4 napisała:


        > bzdura - są po prostu ludzie, którzy łakną nowych doznań bardziej
        niż inni, ale
        > to ICH potrzeby, nie wszystkich. Są tacy, którzy są wiecznie
        głodni wrażeń,
        > jedni skaczą na banji, uprawiają sporty ekstremalne, inni biorą
        dragi.

        zgadza się, high sensation seeking czyli wysokie poszukiwanie
        doznań - byle dało kopa, a co to już mniejsza o to...
    • zuzanka89 Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:34
      Ja jestem cykor straszny i bala bym sie cos "sprobowac" ze strachu,
      ze to trucizna albo "smieci" wink Papierosa sie zwyklego boje
      sprobowac wiec nawet wypalenie czegos odpada. Moze gdyby bylo cos
      powszechnego, przetestowanego i dostepnego w aptece to bym sie
      odwazylasmile
      • mniemanologia Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 14:54
        zuzanka89 napisała:

        > Moze gdyby bylo cos
        > powszechnego, przetestowanego i dostepnego w aptece to bym sie
        > odwazylasmile

        Tussipect big_grin
        • memphis90 Re: Pytanie kontrowersyjne 24.10.09, 23:18
          He, he, a ja pamętam jak jedna małolata podniecała się tym, że wzięła
          na imprezie kilka tabletek tramadolu i miała taaaaakie jazdy... Więc
          jej uświadomiłam, że akurat tramadol zupełnie nie działa na mózg
          (dlatego jest sprzedawany na zwykłą receptę, a nie "narkotyczną") i
          jedyne, co można po nim dostać to mega zatwardzenie big_grin Za to w
          podstawówce raczyliśmy się colą z aspiryną, bo poszła plotka, że po
          tym "są jazdy"... Ech, dziecięca wyobraźnia smile
    • mamabuly Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:35
      Nie popieram!

      Przyznam się, że dwa razy zpaliłam maryśkę. I raz prawie pękłam po
      wypiciu pięciu litrów coli to miało być antidotum.
      Jakoś mnie to nie wciągnęłowink
      Proponowano mi też inne wspomagacze, ale nie miałam odwagi na takie
      eksperymenty. Może to i lepiejsmile
    • iwles Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:35

      Jak widać na tym przykładzie, nie zawsze dragi prowadzą do
      > kompletnej dewastacji umysłu i ciała.


      wiesz, kiedyś dziecko wypadło z 10 piętra i przeżylo. Jak widać
      takie upadki nie zawsze prowadzą do śmierci.
      • sanrio Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:42
        > wiesz, kiedyś dziecko wypadło z 10 piętra i przeżylo. Jak widać
        > takie upadki nie zawsze prowadzą do śmierci.

        prawda.no i co z tego?
        • iwles Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:52

          no i to z tego, że raczej nie skakałym, aby się przekonać.
          • iwles Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:54

            > no i to z tego, że raczej nie skakałym, aby się przekonać.


            nie skakałabym - miało być smile
          • sanrio Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:54
            druga prawda.
    • mila.85 Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:40
      Miałam przygody z lekarstwami - popularnych narkotyków nie próbowałam - to nie
      dla mnie, tak samo jak inne używki. Po prostu było bardzo nieprzyjemnie. A
      narkotyków znanych typu kokaina czy amfetamina nigdy nie chciałam i nie chcę
      próbować.
    • szyszunia11 Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:42
      a na jakiej podstawie uważasz, że "wszystko jest dla ludzi"? co sprawia, że taki pogląd głosisz? bo dla mnie to czysty sofizmat, w sumie to jedno z głupszych sloganów jakie w życiu słyszałam.
      nie, nie próbowałam narktyków. Mam awersję do wszelkiego typu "polepszaczy nastroju" - sztucznych. Wolę być smutna naprawdę niż wesoła na niby.
      • sanrio Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:45
        > a na jakiej podstawie uważasz, że "wszystko jest dla ludzi"?

        na przykład na takiej, że to co rośnie na Ziemi (co Bóg stworzyłsmile) jest dla
        ludzi i zwierząt - czyli również kokaina, marihuana i maksmile
        • kali_pso Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:48


          Ale zdaje się, że dostałaś rozum, aby umieć odróznić dobro od zła,
          zairno od plew?winkP
        • zona_mi kontrowersyjne? 22.10.09, 21:50
          > to co rośnie na Ziemi (co Bóg stworzyłsmile) jest dla ludzi i
          zwierząt - czyli również kokaina, marihuana i maksmile

          Ok - chcesz mieć kontrowersyjny wątek i napiszesz każdą bzdurę, aby
          osiagnąć cel. Co kto lubi.
          • sanrio Re: kontrowersyjne? 22.10.09, 21:54
            A weź Ty się odwal Zona, jaką bzdurę? Że co? Czy ja piszę, że ćpam bo Bóg
            stworzył kokainę? czy może odpowiadam na pytanie "na jakiej podstawie sądzisz,
            że wszystko jest dla ludzi?". Nie unoś się tak bo zadyszki dostaniesz;P
            • zona_mi Re: kontrowersyjne? 22.10.09, 22:01
              > Nie unoś się tak bo zadyszki dostaniesz;P

              Oj, dziękuję właśnie się zastanawiałam, skąd u mnie taka zadyszka, a
              to od uniesienia.

              > Czy ja piszę, że ćpam bo Bóg stworzył kokainę?

              No, jakby.
              Ale dajmy już spokój tej bezpłodnej wymianie zdań - idę sobie
              dyszeć...
        • deszcz.ryb Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:52
          A za przeproszeniem, jak gów*no leży na ziemi to też podejdziesz i zeżresz? I kamieni też się najesz, "bo wszystko jest dla ludzi". Oj, pogrążasz się.
          • jamesonwhiskey Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 12:08
            > A za przeproszeniem, jak gów*no leży na ziemi to też podejdziesz i zeżresz? I k
            > amieni też się najesz, "bo wszystko jest dla ludzi". Oj, pogrążasz się.

            strasznie jestes ograniczona, widzisz tylko co w twojej wsi i myslisz ze ludzie
            na calym swiecie tak zyja,

            w Peru indianie zuja liscie koki, w innych kulturach laduja cos innego,
            to ze akurat w naszym regionie pije sie wode - przypadek , jednak jest to
            narkotyk jak kazy inny ,
            • mal_art Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 14:22
              Ktoś się tu strasznie do świata wyrywa i ograniczeniami gardzi, jak widzę.
              W mojej wsi, jak to nazywasz, wiemy, że koka to nie to samo co kokaina! Koka to
              naturalny "dopalacz", potrzebny np. ludziom żyjącym na dużych wysokościach,
              element kultury, jak tabaka u Kaszubów. Albo herbata. Po prostu krzaczek.
              Kokaina to brudne świństwo, choćby z tego powodu, że jej produkcja wiąże się z
              potwornym skażeniem środowiska, zatruwaniem rzek itd. Nie mówiąc o ludzkiej
              krzywdzie - nawet nie krzywdzie tych wielkich bogatych i gardzących
              ograniczeniami "poszukiwaczy wrażeń", tylko tych ludzi, których terroryzują
              narkotykowe gangi.
              Wiedzę o świecie i otwartość umysłu wolę zdobywać w inny sposób, niż ładując
              kasę do kieszeni mafii. Ale jak kto lubi.
        • szyszunia11 Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 22:10
          sanrio napisała:

          > na przykład na takiej, że to co rośnie na Ziemi (co Bóg stworzyłsmile) jest dla
          > ludzi i zwierząt - czyli również kokaina, marihuana i maksmile

          AAA...a to ciekawe rozumowanie.... to polecam jeszcze do kompletu muchomorka sobie podjeść...
          • bogoosia Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 23:50
            ale najstarsi Indianie mówią,że nieźle kopią wink
          • mniemanologia Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 15:17
            A czemu nie? Niektóre sa całkiem jadalne.
        • mamamonika I muchomory sromotnikowe też 23.10.09, 12:13
          Bóg stworzył i na ziemi rosną. Jak zjesz to powiedz czy dobre tongue_out
        • memphis90 Re: Pytanie kontrowersyjne 24.10.09, 23:19
          Widziałaś kiedyś kokainę w postaci proszku rosnącą na krzaku?
      • aandzia43 Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 23:06
        > nie, nie próbowałam narktyków. Mam awersję do wszelkiego typu "polepszaczy nast
        > roju" - sztucznych. Wolę być smutna naprawdę niż wesoła na niby.

        Szyszunia, to do alkoholu też masz awersję i go nie pijesz?
        • szyszunia11 Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 23:18
          aandzia43 napisała:


          > Szyszunia, to do alkoholu też masz awersję i go nie pijesz?

          nigdy na poprawę nastroju. w sumie to w ogóle bardzo rzadko a nigdy kiedy mnie ktoś namawiawink
          • aandzia43 Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 23:28
            > nigdy na poprawę nastroju. w sumie to w ogóle bardzo rzadko a nigdy kiedy mnie
            > ktoś namawiawink

            Aha, no to konsekwentniesmile
    • angazetka Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:43
      Nie brałam narkotyków i nie mam takiego zamiaru. Nie kręcą mnie
      odmienne stany świadomosci, mam wystarczająco ciekawe życie i bez
      tego.
      • vincentyna Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:48
        A ja wlasnie szczerze nie odpowiem, bo internet NIE jest anonimowy. Przyznawanie
        sie w sieci do uzywania zakazanych prawnie substancji uwazam za wieksza glupote,
        niz np zjaranie sie na imieninach u cioci Krysi.
        • mniemanologia Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 15:18
          Ja używałam w Holandii akurat tongue_out
          Całkiem legalnie, więc przyznac się mogę big_grin
          • bogoosia Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 15:30
            mniemanologia napisała:

            > Ja używałam w Holandii akurat tongue_out
            > Całkiem legalnie, więc przyznac się mogę big_grin
            >
            spryciaro wink
    • zona_mi Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:46
      Nigdy nie zażywałam, nie próbowałam, nie paliłam trawki, narkotykom
      mówię NIE.
      Uważam, że nie wszystko jest dla ludzi.

      > rzeczy korzystać i zainspirował mnie pewien "naukowiec",

      Dobrze, że w cudzysłów to przyoblekłaś.
      Moja osobowość jest wystarczająco bogata bez tego rodzaju doznań.
    • deszcz.ryb Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 21:50
      Wybacz, ale ci, co biorą "dla zabawy" wcale nie są zabawni dla otoczenia. Nie zdają sobie z tego sprawy [bo mają "przeżycia"], ale bardzo często jąkają się, ślinią, robią pod siebie, mają nieprzytomne spojrzenie, mówią głupoty i robią dziwne rzeczy. Gdzie jest ta zabawa ja się pytam? I jak można się dobrze bawić z taką osobą? skoro ona po dragach jest śmielsza, weselsza - to znaczy, że jest zupełnie inną osobą a narkotyki przyćmiły jej mózg.

      I wiesz, jak się uchlejesz i wsiądziesz za kierownicę, to też NIE ZAWSZE wpadniesz na słup i się zabijesz - ale czy to znaczy, że masz ryzykować? Ten argument jest idiotyczny.
      • bweiher Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 22:00
        No kiedyś tam coś paliłam,coś zażyłam przez nos(w czasach
        młodzieńczych)ale mnie się osobiście nie podobało.Kręciło mi sie w
        głowie,było mi niedobrze,ogólnie żadnej poprawy nastroju a wręcz
        pogorszenie.Ale powiem szczerze na dzień dzisiejszy cieszę się
        że "posmakowałam".Wiem jak to jest i na tym koniec.
        • deszcz.ryb Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 22:11
          No i co? Nie rozumiem, dlaczego ty się z tego cieszysz? Miałaś przeżycia transcendentalne? Obcowałaś wtedy z Jezusem? Ufo do ciebie przyleciało? Sama piszesz, że nie, że było ci niedobrze, to z czego ty się w ogóle cieszysz?
          • bweiher Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 22:18
            a czy ja cie proszę o zrozumienie mnie?
            • deszcz.ryb Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 22:26
              Nie prosisz, ale jestem BARDZO ciekawa, jak wytłumaczysz swojego sprzecznego posta. smile
              • cherry.coke Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 22:49
                No wiesz, ja na przyklad sprobowalam peta z popielniczki taty w wieku lat
                czterech, byl obrzydliwy i w rezultacie m.in. tego nie pale. Ale mam
                satysfakcje, ze sprobowalam i swiadomie odrzucilam.
              • bweiher Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 22:50
                Sprzecznego z czym?
                wyrażnie napisałam że cieszę się ze WIEM JAK TO JEST. Po prostu z
                samej świadomości.
                Jadąc kolejka górską w parku rozrywki też mi się nie podobało.Ale
                nie wiedziałam ze nie będę z tego odczuwać przyjemności,ponieważ
                nigdy nie próbowałam.Spróbowałam-stwierdziłam ze to nie dla mnie i
                więcej nie pojadę.
                Jeszcze jaśniej?
                Czy teraz zrozumiałaś?
                Ewentualnie "zaspokoiłaś swoją niezdrową ciekawośc?"
                • deszcz.ryb Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 23:16
                  Wnioskując z twojego przykładu z kolejką górską - gdyby ci się spodobało na haju, to zażywałabyś narkotyki dalej. Brawo.

                  A co jest sprzeczne w twoim poście? "Wypaliłam skręta, było mi niedobrze czułam się źle, ale mimo tego cieszę się, że wypaliłam!" Chyba coś nie gra w twojej wypowiedzi.
                  • bweiher Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 16:21
                    deszcz.ryb napisała:


                    >
                    > A co jest sprzeczne w twoim poście? "Wypaliłam skręta, było mi
                    niedobrze czułam
                    > się źle, ale mimo tego cieszę się, że wypaliłam!" Chyba coś nie
                    gra w twojej w
                    > ypowiedzi.


                    A mało mnie interesuje Twoje zdanie.Czy Ci tam coś gra czy nie.
                    Nie mam zamiaru się tobie z czegokolwiek tłumaczyć.
          • karla134 Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 23:00
            o Boże... propagujecie narkotyki czy co?uncertain mój znajomy przez narkotyki się wykończył!!! sad
            Nikt nie przekona mnie do narkotyków bo nie ma lepszych czy gorszych narkotyków zawsze zaczyna się od tzw miękkich tzn pewnie trawsko itp. a potem wciąga i z czasem trawsko już nie daje efektu i sięga po mocniejsze i tak bez końca.
            Każdy i tak zrobi jak będzie chciał
            • donkaczka Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 23:25
              > Nikt nie przekona mnie do narkotyków bo nie ma lepszych czy gorszych narkotyków
              > zawsze zaczyna się od tzw miękkich tzn pewnie trawsko itp. a potem wciąga i z
              > czasem trawsko już nie daje efektu i sięga po mocniejsze i tak bez końca.


              stwierdzenie popularne i nieprawdziwe

              z obserwacji i wymiany doswiadczen ludzie maja raczej narkotyk wyboru, czesto
              zwiazane to jest z temperamentem i osobowoscia
              na mnie fatalnie dzialaja thc i wszelkie podobne, mam stany lekowe, interesujace
              przezycie, ale jedna nocka spedzona na laknieu ze strachu, ze zaraz umre mi
              wystarczy
              halucynogenow nie lubie, bo mam zajebiste mdlosci
              za to wszelkie pobudzacze - tu mi graj
              i stokroc wolalabym zebym mogla legalnie kupic czyste piguly czy proszek bez
              domieszek, zamiast ryzykowac, ze jakigos syfa ktos dorzuci

              narkotyki, alkohol, hazard, seks - jak ktos ma ciagoty zeby sie uzaleznic, to
              technike sobie znajdzie
              nie znam nikogo uzaleznionego, a chyba wiekszosc moich znajomych cos czasem
              spozywa, grzybki psylocypki nawet hoduja, czyli mozna okazjonalnie i bez staczania
              • karla134 Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 23:51
                opisałam wcześnie historię mojego znajomego zaczynał właśnie tak jak i skończył
                również i pozostanę przy swoim a propos jest się czym chwalić
                • bogoosia Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 23:56
                  opisałaś jeden przypadek używając "zawsze"...
                • donkaczka Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 00:03
                  jedna jaskolka wiosny nie czyni, jakby sie kolega zapil, to bys abstynentka zostala?
                  • bogoosia Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 00:08
                    swoją drogą, jak widzę co robi mlodzież po alkoholu, jak ludziom
                    puszczają hamulce i co wyczyniają, jakie świnie z siebie robią, ile
                    ludzi ginie na drogach, ile dzieci jest zatłuczonych, to ja bym na
                    pierwszym miejscu zabroniła sprzedaży alkoholu... ale za dużo
                    państwo na tym zarabia niestety...
                  • karla134 Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 00:09
                    łapiecie mnie za słowa a wyobraźni nie macie dzieci pewnie też nie!!! a kończy
                    się pewnie na monarze?
                    • bogoosia Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 00:20
                      nie łapiemy za słowa, masz pogląd, który "trąci myszką"... narkotyki
                      są be (stylistyka półtoraroczniaka, wiem, wiem) - ok, ale po co
                      pisać, że od palenia skręta kończy się na dnie...
                    • donkaczka Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 01:09
                      noo, ja dzieci nie mam, ale znam kogos, kto ma big_grin
                  • memphis90 Re: Pytanie kontrowersyjne 24.10.09, 23:24
                    > jedna jaskolka wiosny nie czyni, jakby sie kolega zapil, to bys
                    abstynentka zos
                    > tala?
                    >
                    Post nie do mnie, ale odpowiem. Miałam zajęcia w psychiatryku z
                    osobami uzależnionymi - i z całą pewnością do mojego picia podchodzę
                    ostrożniej, niż przed nimi. Nie piję w sposób ryzykowny- tzn.
                    zwiększający ryzyko uzależnienia. Ale alkohol jest jednak inny niż
                    narkotyki, które potrafią uzależnić już po jednej dawce.
    • vibe-b Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 22:40
      > Czy Wy również wzbogacacie/wzbogacałyście swą osobowość w ten
      sposób?smile

      Twoje pytanie nie jest kontrowersyjne, tylko zwyczajnie glupie.
    • deodyma Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 22:52

      Jaki macie stosunek do narkotyków? Czy macie jakieś doświadczenia w
      tej
      > kwestii, czy zupełnie jesteście nastawione "zażywasz -
      przegrywasz"? Nie mówię
      > tu o jakimś nałogu typu heroina dożylnie, mówię o
      braniu "imprezowym",
      > sporadycznym, dla zabawy, dla poznania nowych smaków w życiu, dla
      innego
      > (lepszego?) seksu, dla poszerzenia horyzontów myślowychwink itp




      narkotyki do szczescia nigdy nie byly mi potrzebne, nie zazywalam,
      nie zazywam i nie mam takiego zamiaru.
    • figrut Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 22:55
      Miałam to szczęście, że wychowywałam się na wsi, gdzie narkotyków dostępnych nie
      było. Nigdy nie próbowałam. Nigdy nie było mi to do szczęścia potrzebne, a jak
      już wyjechałam do szkoły do dużego miasta, postanowiłam być inna niż większość,
      więc nie spróbowałam z przekory - skoro wszyscy, to ja nie.
      Narkotykom mówię NIE. Wszystko co daje fajne samopoczucie wciąga, a granice
      bardzo łatwo przekroczyć (gdyby nie było łatwo, nie zaczęłabym nałogowo palić po
      kilku latach popalania).
      • krejzimama Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 23:07
        Jesteś uzależniona od nikotyny i piszesz ze narkotykom mówisz nie?
        Niszczysz siebie i innych.
        • figrut Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 23:09
          > Jesteś uzależniona od nikotyny i piszesz ze narkotykom mówisz nie?
          > Niszczysz siebie i innych.
          Naprawdę ?
          • krejzimama Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 23:15
            To już Ty musisz sobie odpowiedzieć na to pytanie.
            Nie mam nic przeciwko niszczeniu siebie przez uzależnionych od nikotyny.
            Ale oni też trują ludzi wokół. To jest dopiero ohydny narkotyk.
            • figrut Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 23:35
              Miałam koleżankę w dzieciństwie która przyjeżdżała do dziadków. Kiedy miała 16
              lat zaczęła brać, ale jak zwykła mawiać "rozrywkowo dla nastroju i zawsze ma
              kontrolę". Dziewięć lat później przyjechała do swojej babci wychudzona, z szarą
              cerą, suchym, tlenionym sianem na głowie. Nie wiem kiedy ta "kontrola" ją
              przerosła. Zmarła w wieku 29 lat zarażając po drodze co najmniej kilka osób
              wirusem HIV.
              Myślisz, że dokonałam więcej szkód kiedy paliłam, niż ona jako prostytutka na
              głodzie, zlewająca wszelkie formy zabezpieczenia ?
              • karla134 Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 23:44
                dokładnie tak jest zludźmiktórzy biorą o pisalam wczesniej...
    • krejzimama Mijacie sie z prawdą 22.10.09, 23:02
      Czy żadna z Was nie piła alkoholu? Nie paliła nikotyny? Nie piła napojów z kofeiną?
      To także są narkotyki. Alkohol to jeden z najcięższych, najszybciej
      uzależniających narkotyków na świecie. To, że jest społecznie akceptowany nie
      zmienia tego faktu.
      Uważam, że zażywanie narkotyków powinno zostać zdepenalizowane. To sprawa
      człowieka co robi ze swoim ciałem. Nie rozumiem co państwo ma tu do zakazywania.
      • karla134 Re: Mijacie sie z prawdą 22.10.09, 23:07
        ale porównianie... napisałam wyżej!
      • deodyma Re: Mijacie sie z prawdą 22.10.09, 23:13

        krejzimama napisał:

        > Czy żadna z Was nie piła alkoholu? Nie paliła nikotyny? Nie piła
        napojów z kofe
        > iną?
        > To także są narkotyki.





        alkohol pijam okazjonalnie.
        papierosow nie palilam i nie pale, wszak mnie do palenia nigdy nie
        ciagnelo.
        pije kawe.
        porownujesz to co cpania?
        • krejzimama Re: Mijacie sie z prawdą 22.10.09, 23:17
          Oczywiście. Czym różnie się Twój okazjonalny drink od okazjonalnego skręta?
          • deodyma Re: Mijacie sie z prawdą 22.10.09, 23:20
            no wiesz, okazjonalny drink to chyba nie to samo, co okazjonalny
            skretbig_grin
            tym bardziej, jesli tego drinka wypije raz na kilka miechowsmile
            zreszta uwazam, ze od takiego okazjonalnego skrecika szybciej sie
            uzaleznisz, niz od okazjonalnego drinka.
            no, ale jak ktos ma slaba wole, wszystko jest mozliwebig_grin
            • cherry.coke Re: Mijacie sie z prawdą 22.10.09, 23:38
              Alkohol jest znacznie gorszy niz marihuana tak naprawde, podobnie jak nikotyna,
              tyle ze te akurat sa akceptowane spolecznie. Tzn. mowie o marihuanie ziolowej, a
              nie jakichs toksycznych chemia dopalanych skretocudach.
              • deodyma Re: Mijacie sie z prawdą 22.10.09, 23:40
                no, ale jak wypije tego drinka raz na te 3 msc, to chyba sie od
                alkoholu nie uzaleznie?
                • cherry.coke Re: Mijacie sie z prawdą 22.10.09, 23:57
                  Nie, od skreta raz na trzy miesiace tez nie. Problem sie zaczyna, jak sie
                  miesiace zaczynaja skracac...
                  • memphis90 Re: Mijacie sie z prawdą 24.10.09, 23:27
                    Od skręta nie, ale są narkotyki uzależnjące już po pierwszej dawce.
                    Nie każdego, oczywiście- ale kto da gwarancję, że ja się nie uzależnię
                    od razu?
        • karla134 Re: Mijacie sie z prawdą 22.10.09, 23:21
          autorka zakładając ten wątek ma płytka wyobraźnię i pewnie nie ma dzieci. uncertain
          • krejzimama Re: Mijacie sie z prawdą 22.10.09, 23:25
            Posiadanie dzieci pogłębia wyobraźnie?
            • karla134 Re: Mijacie sie z prawdą 22.10.09, 23:33
              Pewien kandydat na posła czy osła posiadać może dzieci bo i już takie numery
              były w tym kraju a polski jest im obcy, ale ja mam dzieci
              • bogoosia Re: Mijacie sie z prawdą 23.10.09, 00:03
                karla134 napisała:

                > Pewien kandydat na posła czy osła posiadać może dzieci bo i już
                takie numery
                > były w tym kraju a polski jest im obcy, ale ja mam dzieci

                to przyznaj, co bierzesz, bo sądząc po powyższym poście jesteś na
                niezłym haju...
                • krejzimama Re: Mijacie sie z prawdą 23.10.09, 00:10
                  Wrąbała muchomora na surowo jak nicsmile
                  Łaczy się teraz z duchami Syberii.
                • karla134 Re: Mijacie sie z prawdą 23.10.09, 00:17
                  denerwuje mnie jak ktos pyta czy posiadam dzieci a ja mam dzieci
                • karla134 Re: Mijacie sie z prawdą 23.10.09, 00:25
                  bogoosia napisała:

                  > karla134 napisała:
                  >
                  > > Pewien kandydat na posła czy osła posiadać może dzieci bo i już
                  > takie numery
                  > > były w tym kraju a polski jest im obcy, ale ja mam dzieci
                  >
                  > to przyznaj, co bierzesz, bo sądząc po powyższym poście jesteś na
                  > niezłym haju...
                  o co ci chodzi ... facet posiada dzieci samochód można czy coś posiadać a nie
                  kogoś a ja mam dzieci
                  • bogoosia Re: Mijacie sie z prawdą 23.10.09, 00:28
                    o co mi chodzi? weź to na spokojnie przeczytaj... coś nie tak ze
                    składnią, przyznasz? smile
                  • krejzimama Re: Mijacie sie z prawdą 23.10.09, 00:28
                    Proszę Cie: ) Przerwij ten błędny krąg ćpania. Jesteś już na najwyższym poziomie
                    abstrakcji.
                    • bogoosia Re: Mijacie sie z prawdą 23.10.09, 00:31
                      i jeszcze nie chce powiedzieć, co legalnego bierze... egoistka!
                      • krejzimama Re: Mijacie sie z prawdą 23.10.09, 10:04
                        Ekstrahuje sobie esensję z coca-coli pewnie.
      • iwles Re: Mijacie sie z prawdą 22.10.09, 23:21

        Póki co - mieszkam w Polsce i polskie prawo mnie obowiązuje, jak
        również wykaz narkotyków wg prawa polskiego. A alkoholu ani kawy tam
        nie ma.
        • krejzimama Re: Mijacie sie z prawdą 22.10.09, 23:31
          Prawo to prawo, tworzą je ludzie. To że jedne narkotyki są społecznie
          akceptowane i dozowlone nie oznacza że przestają być grożnymi
          narkotykami(alkohol, nikotyna).
          Przypomnę że nie tak dawno prawo zakazywało kupna walut.
          • iwles Re: Mijacie sie z prawdą 22.10.09, 23:34


            gdybys nie zauwazyla to ustrój juz dawno się zmienił.
            • krejzimama Re: Mijacie sie z prawdą 22.10.09, 23:46
              Zmienił się, ale zasada jest podobna.
              Podobnie jest z obowiązkiem zapinania pasów czy palenia swiateł w ciągu dnia.
      • memphis90 Re: Mijacie sie z prawdą 24.10.09, 23:26
        Alkohol nie jest narkotykiem.
    • donkaczka Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 23:18
      ciekawe czy alkolou tez nie akceptujecie? imo czlowiek po paru drinkach wyglada
      i zachowuje sie gorzej niz po kresce czy kilku

      pewnie same abstynentki na ematce big_grinDD

      alkohol jest legalny i opodatkowany, ale powody stosowania podobne - zabawa i
      rozluznienie


      przegiac mozna ze wszystkim, alkohol uzaleznia szybciej od wielu narkotykow (no
      opiaty lepiej omijac)
      a wiele z nich daje fun lepszy
      szkoda ze to za duza kasa zeby kartele zalegalizowac pozwolily big_grin

      i co to za fobia z tym przyznawaniem? za uzywanie kara nie grozi smile
      • deodyma Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 23:22

        pewnie same abstynentki na ematce big_grinDD
        >




        no tak...
        bo tak ciezko komus pojac, ze sa osoby, ktore nigdy nie cpalybig_grin
        to dopiero szok.
        • karla134 Re: do admina 22.10.09, 23:29
          ten wątek należałoby odesłać w kosmos, bo pewnie jakieś łepki to przeczytają i
          zaraz pomyślą że narkotyki są w ogóle fajne i ze pomagają w nauce
          • deodyma Re: do admina 22.10.09, 23:31

            karla134 napisała:

            > ten wątek należałoby odesłać w kosmos, bo pewnie jakieś łepki to
            przeczytają i
            > zaraz pomyślą że narkotyki są w ogóle fajne i ze pomagają w nauce




            oraz poszerzaja "horyzonty myslowe"big_grin
            • karla134 Re: do admina 22.10.09, 23:36
              no nie wiem czy to takie śmieszne ale narkotyki to nic dobrego jak już wyżej pisałam
              • deodyma Re: do admina 22.10.09, 23:41
                oczywisciem, ze narkotyki to nic dobrego.
                o poszerzaniu horyzontow myslowych przez narkotyki, pisala autorka
                watkubig_grin
                mnie nigdy by to nawet do glowy nie przyszlosmile
                • iwles Re: do admina 22.10.09, 23:44

                  i jeszcze pisala, że wzbogacaja osobowość smile
                  • karla134 Re: do admina 22.10.09, 23:54
                    możne potrze4ba jej psychologa skoro ma zaburzenia osobowościbig_grin
                  • sanrio oj wy... 23.10.09, 11:09
                    Autorka pisała, że KTOŚ (A.Shulgin) uważa, że wzbogacają osobowość,
                    poszerzają horyzonty itp.
                    - nie miała na myśli siebie ani, że tak właśnie
                    jest i basta, przekazałam w skrócie przemyślenia owego człowieka aby dać zajawkę
                    do dyskusji - ale nie, każdy rozumie to co chce z tego tekstu i najlepiej zrobić
                    ze mnie zapatrzoną, ideologiczną ćpunkę, bo tak łatwiej, niż chwilę zastanowić
                    się i napisać coś mądrego w temacie.
                    E tam.
        • donkaczka Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 00:01
          > no tak...
          > bo tak ciezko komus pojac, ze sa osoby, ktore nigdy nie cpalybig_grin
          > to dopiero szok.

          a to jedno z drugiego wynika?? szwankuje ci wnioskowanie ;P

          zabawne, ze po sposobie oceny narkotykow i konsekwencji ich brania mozna poznac,
          czy ktos probowal czy nie
          takie podejscie "swinstwo, moj znajomy bral i sie stoczyl, nie tykam tego" to
          domena tych, co z gazetowych sensacji wiedze o narkotykach maja
          a jeszcze kilkadziesiat lat temu amfetamina sie szprycowali zolnierze i
          gospodynie domowe, ritaliem tez sie mozna pieknie nakrecic, kto ogladal
          desperatki czy weeds to pamieta wink


          ot uzywka jak kazda inna, ma pecha byc nielegalna i tyle
          • deodyma Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 00:05

            > a to jedno z drugiego wynika?? szwankuje ci wnioskowanie ;P




            nie.
            wrecz przeciwniebig_grin
            • donkaczka Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 00:09
              > > a to jedno z drugiego wynika?? szwankuje ci wnioskowanie ;P
              >
              >
              >
              >
              > nie.
              > wrecz przeciwniebig_grin


              fiuu, to cokolwiek wzielas, podziel sie big_grin moja kumpela lubi miec haluny
              • deodyma Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 00:17

                > fiuu, to cokolwiek wzielas, podziel sie big_grin moja kumpela lubi miec
                haluny





                dobra dobrasmile
                Ty sie tu kumpela nie zaslaniaj tylko od razu sie przyanaj, ze Ty
                lubisz miec "haluny"big_grin
                • donkaczka Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 01:11
                  o nie nie, haluny nie, moj blednik nie lubi smile
                  • deodyma Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 09:48
                    tylko tak gadasz, ze nie lubi:0
                    bo jak to tak otwarcie przyznac sie do cpaniabig_grin
                    • franczii Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 10:08
                      Po kresce koki a nawet 3 zadnych halunow nie bylo
                      Po haszyszu tez nie mialam halunow, inne nieprzyjemne doznania tak
                      Znam ludzi, ktorzy popalaja haszysz i nigdy halucynacji nie mieli
                      Jeden z nich pali bo jak twierdzi lepiej slyszy muzyke, tzn. bawi go efekt ze
                      jego mozg w zlozonym utworze sledzi sciezke tylko jednego instrumentu. Ja nigdy
                      nie widzialam w jego zachowaniu roznicy po skrecie.
                      Inni pala dla rozluznienia, to zalezy w jakich proporcjach sie ten haszysz skreca
                      Oczywiscie nie twierdze ze oni nie sa uzaleznieni, ci co pala od lat regularnie
                      dla rozluznienia na pewno sa
                      • donkaczka Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 11:48
                        haluny to po grzybkach i powoju hawajskim smile
                        ja otwarcie dosc napisalam, ze stymulanty mi pasuja, po TCH mam mdlosci i stany
                        lekowe, z kolei moj maz zupelnie odwrotnie

                        heh to na stare lata cpunka zostalam, no pieknie
                        co poradzic, bardziej mnie bawi przebalowany weekend na ectasy czy amfie niz
                        alkoholu po ktorym rzygam dosc szybko, a bez wspomagaczy po 23 zasypiam na
                        stojaco, nawet wczesniej epoce przeddzieciowej tak mialam
                        lubie slowotoki, nadmiar energii, milosc do swiata calego hehe balowanie 24 na
                        dobe non stop przez 2 dni smile
                        kilka lat tak spedzalam weekendy, do dzis z dziewczynami miedzy wymiana wiesci o
                        dzieciach wspominamy szalone imprezy
                        jakos nikt z wspolimprezowiczow sie nie stoczyl, firmy, dzieci, kredyty
                        za to wybalowalam sie tak, ze nie uwiera mnie teraz w dupe siedzienie z dziecmi
                        w domu


                        zreszta, to ze mam chwilowa przerwe, bo matkuje, nie znaczy, ze jeszcze tak nie
                        poimprezuje jesli sie okazja nadarzy, dzieci od piersi odpadna i bedzie mozna je
                        z babcia zostawic
                        tydzien na ibizie z mezem mamy w planach jak bedzie mozna, zacpac zachlac i
                        grzecznie wrocic do domu hehe
                        muzea i zabytki to juz z dziatwa bedziemy zwiedzac


                        to spiewamy razem:

                        Jedna flaszka, druga flaszka i też trzecia, kurde bele, leci
                        Dom stoi zupełnie pusty nocą kurzą się dookoła rupiecie
                        Wracamy chwiejnym krokiem po okrążeniu nad ranem
                        Po schodach na piechotę raczej rady nie damy

                        Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni
                        Gdy nie ma dzieci w domu - to jesteśmy niegrzeczni
                        Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni
                        Gdy nie ma w domu dzieci - to jesteśmy niegrzeczni

                        Trasa bardzo dobrze znana od jednego baru do baru
                        Poznaje się tych albo owych i mamy troszeczkę kataru
                        Jeśli wiesz o czym ja mówię.
                        Natomiast zupełnym rankiem
                        Wychylam patrząc tępo ostatnią bez gazu szklankę, he




                        czasem warto rozluznic posladki big_grin
                        • deodyma Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 14:01

                          donkaczka napisała:


                          > haluny to po grzybkach i powoju hawajskim smile




                          no, ja np tego nie wiem, bo nigdy nie bralam i w tym temaciku jestem
                          zielona, jak trawka wiosennabig_grin


                          > heh to na stare lata cpunka zostalam, no pieknie



                          a ja sie dowiedzialam, ze zazywam i mam "haluny"big_grin



                          > czasem warto rozluznic posladki big_grin



                          owszem, ale do tego narkotyki nie sa mi potrzebne.
                          i bez tego jestem wystarczajaco "rozluzniona"big_grin
          • cherry.coke Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 00:15
            > zabawne, ze po sposobie oceny narkotykow i konsekwencji ich brania mozna poznac
            > ,
            > czy ktos probowal czy nie
            > takie podejscie "swinstwo, moj znajomy bral i sie stoczyl, nie tykam tego" to
            > domena tych, co z gazetowych sensacji wiedze o narkotykach maja

            Moze i gazetowych - ale nie usmiecha mi sie kojfnac na atak serca od pierwszej
            kreski, wiec nie bede probowac. Serce mam zdrowe, ci co sie przekrecili tez
            mieli. Troche ich bylo jednak.

            Zreszta pokaz mi uzaleznionego narkomana, ktory zaczynal mowiac sobie "uzaleznie
            sie, bede wrakiem, bede krzywdzic innych, umre przez to". Jestem pewna, ze
            kazdy, ale to kazdy mowil "ja tylko troszke dla rozrywki, pelna kontrola, moge
            rzucic w kazdej chwili".
            • donkaczka Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 01:19
              trudno jest kojfnac na atak serca od pierwszej kreski
              nawet na bypassie wink

              ja sie nie dziwie, ze ktos nie probowal
              abstynentow, co smaku alkoholu nie znaja, tez spotykam
              tylko poziom argumentacji jest slaby, opiera sie glownie na podaniach ludowych,
              bujdach z gazet i zaszcepionych przekonaniem, ze "narkotyki sa be"


              niestety po narkotyki siega mnostwo dzieciakow, ktore nie wiedza jak sie z tym
              obchodzic i maja za slabe podstawy, zeby sie nie pograzyc w nalog
              i potem taka 16latka lyka 15 ekstazek w ciagu nocy, bo nie dzialaja, to trzeba
              jeszcze jedna dorzucic i przekreca sie na serce
              a gdyby wiedziala jak to dziala, to by poszla spac, zapasy serotoniny do
              nastepnej imprezy odbudowac

              ja sie nie boje, ze moje dzieci sprobuja
              nie zamierzam klamac, ze ja nie probowalam
              ale na wszystko jest odpowiednia pora w zyciu i z glowa trzeba to robic
              • cherry.coke Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 10:27
                > trudno jest kojfnac na atak serca od pierwszej kreski
                > nawet na bypassie wink

                Wiesz co - tu kojfnelo ladnych pare osob, od kokainy, glownie mlodziakow. Jedna
                lokalna celebrity tez, ale ona to sobie pozwalala juz jakis czas zdaje sie.
                Oczywiscie swiadkowie mowiacy, ze to pierwsza kreska moga lgac, ale nawet wiek
                nieboszczykow wskazuje na to, ze nie mogli byc wieloletnimi zatwardzialymi cpunami.

                > niestety po narkotyki siega mnostwo dzieciakow, ktore nie wiedza jak sie z tym
                > obchodzic i maja za slabe podstawy, zeby sie nie pograzyc w nalog

                Fajnie ze wiedzialas jak sie obchodzic i mialas podstawy (i sporo szczescia
                tez), natomiast jestem pewna, ze rozmaite ofiary i stare cpuny tez tak myslaly,
                tylko zycie to zweryfikowalo.
      • nanuk24 Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 01:07
        > ciekawe czy alkolou tez nie akceptujecie?

        Nie akceptuje i nie pije, omijam ludzi pijanych i pijacych w
        nadmiernych ilosciach. Chodze na imprezy na ktorych podawana jest
        symboliczna ilosc alkoholu.

        Nie akceptuje papierosow i nie pale.
        Nie akceptuje narkotykow i nie biore, nigdy nie bralam. Nie jestem
        ciekawa wrazen "po".

        Jestem uzalezniona od kawy i snu.
      • memphis90 Re: Pytanie kontrowersyjne 24.10.09, 23:30
        > ciekawe czy alkolou tez nie akceptujecie?
        Alkohol nie jest narkotykiem. Nie jest środkiem psychoaktywnym.

        > alkohol jest legalny i opodatkowany, ale powody stosowania podobne -
        zabawa i
        > rozluznienie
        Nie piję alkoholu dla rozluźnienia czy polepszenia nastrpju. Piję - bo
        lubię smak wina czy martini. Samych procentów mogłoby tam nie być.
    • aandzia43 Hipokrytki i świętoszki 22.10.09, 23:23
      "I kto to mówi?" - chciałoby się zakrzyknąć po przeczytaniu większości
      wypowiedzi w tym wątku. Panie na tym forum ciągną alkohol aż miło popatrzeć
      (albo nie miło) - wątki stosowne można znaleźć prawie na każdej stronie. Dziś
      pojawił się wątek o uprawianiu seksu w stanie nietrzeźwym (obrzydliwość) i o
      tym, czegoż to doznać można w łóżku, jak się wychyli dwie lampki wina (jakby bez
      wina nie dało rady odlecieć). I te same panie trawkę mają za wytwór Szatana.
      Bądźcie konsekwentne: po kielichu jesteście tak samo śmieszne, głupawe i
      zaślinione jak po kilku machach marychy. Albo i bardziej. A z moich obserwacji
      wynika, że pierdaczenie po alkoholu jest mniej strawne dla widza i słuchacza,
      niż pierdaczenie po trawce.
      • iwles naprawdę to te same osoby ? 22.10.09, 23:26


        czy tak ogólnie - zastosowalas odpowiedzialnośc zbiorową na
        wszystkie emamy ?
        • aandzia43 Re: naprawdę to te same osoby ? 23.10.09, 14:30
          Zastosowałam odpowiedzialność zbiorową, bo nie chce mi się szukać w archiwum.
          Ale sądzę, że nie pomyliłam się jakoś drastycznie.
      • kali_pso Re: Hipokrytki i świętoszki 23.10.09, 07:01

        A co ma jedno wspólnego z drugim?
        Nie sam fakt spozywania alkoholu czy zapalania skrętu spotkał sie
        tutaj z naganą. Jedynie twierdzenie, że to nic takiegowink Kto przy
        zdrowych zmysłach będzie dowodził, że codzienne palenie trawy czy
        picie wina to stan normalności?
        • kali_pso Re: Hipokrytki i świętoszki 23.10.09, 07:02

          "zapalenie skręta"wink
        • krejzimama Re: Hipokrytki i świętoszki 23.10.09, 10:07
          >codzienne palenie trawy czy
          > picie wina to stan normalności?

          Rozumiem, że ludzie z południa Europy są według CIebie nienormalni?
        • aandzia43 Re: Hipokrytki i świętoszki 23.10.09, 14:31
          > Nie sam fakt spozywania alkoholu czy zapalania skrętu spotkał sie
          > tutaj z naganą. Jedynie twierdzenie, że to nic takiegowink Kto przy
          > zdrowych zmysłach będzie dowodził, że codzienne palenie trawy czy
          > picie wina to stan normalności?

          Wczytaj się dokładnie, to znajdziesz.
    • drinkit Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 23:27

      Pytanie nie wydaje mi się kontrowersyjne, tylko normalne. A podejscie "od trawy sie zaczyna i to samo zło" smieszy mnie o tyle, że żyjemy w kraju w którym chleje sie na umór. I naszkopienie się do desek jest w miare ok., ale lajtowe zapalenie skręta już nie.
      • iwles Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 23:30

        czemu uważasz, że osoby, ktore uważają narkotyki za zlo -
        jednoczesnie pochwalają alkoholizm i palenie papierosów ?
        • drinkit Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 23:38
          iwles napisała:

          >
          > czemu uważasz, że osoby, ktore uważają narkotyki za zlo -
          > jednoczesnie pochwalają alkoholizm i palenie papierosów ?
          >
          >
          Nie twierdzę że każdy tak mówi, ale zatrważa mnie bierna tolerancja pijaństwa, które jest w PL naprawdę poteżnym problemem, przy jednoczesnej "nieznajomości tematu" (mówiąc oględnie) w kwestii okazyjnego jointa i przedstawianie to jako diabelskiej czynnosci conajmniej. Nie raz z czymś takim się spotkałam i to najczesciej w pokoleniu 50+ (joint z pewnoscia prowadzi do narkomanii, ale flaszeczka jedna, druga, trzecia podczas wigilii ze szwagrem, to obowiązek).
          • cherry.coke Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 00:05
            Swieta racja. Skretow to pewnie akurat zakazano przy okazji - chociaz
            wspolczesny skret to nie to samo co dawniejsza trawka z trawki i rozumiem, ze od
            palenia ostrego doprawianego chemia skuna do palenia czegos ciezszego juz nie
            tak daleko jak kiedys.

            Ale prawdziwym problemem masowym jest chlanie systemowe i jego skutki, rozlegle
            i dlugofalowe.
      • deodyma Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 23:30
        tylko ze roznica polega na tym, ze za skrecika mozesz isc siedziec a
        za wypicie okazjonalnego drinka, juz nie.
        no chyba ze po drinku bedziesz prowadzila samochodbig_grin
        • bogoosia Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 00:16
          deodyma napisała:

          > tylko ze roznica polega na tym, ze za skrecika mozesz isc siedziec
          a
          > za wypicie okazjonalnego drinka, juz nie.
          > no chyba ze po drinku bedziesz prowadzila samochodbig_grin
          >
          czyli nie ważne są skutki, tylko, że to zakazane? że pańswto nie
          pozwala? jakiśczas temu zdaje się można było mieć marihuanę i
          palić... wtedy byś się nie czepiała?
          • deodyma Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 00:19

            czyli nie ważne są skutki, tylko, że to zakazane? że pańswto nie
            > pozwala? jakiśczas temu zdaje się można było mieć marihuanę i
            > palić... wtedy byś się nie czepiała?



            skutki rowniezsmile
            a tych co cpaja, zawsze czepiac sie beda.
            nawet tych, co pala maryske.
            • deodyma Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 00:20
              mialo byc, ze czepiac sie bede-nie bedasmile
      • aandzia43 Re: Pytanie kontrowersyjne 22.10.09, 23:33
        Drinkit, znam zrytego już mocno alkoholika, który chełpi się tym, że czegoś
        takiego jak trawa, to on nie tyka, "bo to świństwo". I jeszcze kilku takich, co
        mają ewidentny (choć mniejszego kalibru) problem alkoholowy, a pierdoły podobne
        opowiadają.
        • bogoosia Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 00:25
          częste w Polsce... u nas alkohol jest wpisany w tradycję i
          rytuały... długo się tego nie zmieni... tatuśkowie, co to, jak syn
          18 skończy wreszcie siadają z nim przy stole, jak równy z równym i
          po kielchu...taka karma... żenada...
    • bogoosia Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 00:29
      rozumiem, że chciałaś zobaczyć, jak to jest, gdy palą na stosie? wink
      • bogoosia Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 00:29
        bogoosia napisała:

        > rozumiem, że chciałaś zobaczyć, jak to jest, gdy palą na stosie? wink

        to do autorki wątku ofkors...
        • czar_bajry Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 00:48
          Owszem w wieku lat 20 popalałam imprezowo trawkę oraz spróbowałam twardych narkotyków. Nie wciągnęło mnie to, zejścia były koszmarem i nie przypadły zupełni do gustutongue_out
          Za dużo naoglądałam się narkomanów i alkoholików żeby także popaść w jeden z tych nałogów a może to kwestia charakteru- nie wiem.
          W latach mojego dorastania nie było tak łatwego dostępu do dragów jak teraz, wtedy młodzież wąchała klej i gaz z zapalniczek, byli też oczywiście tacy co brali kompot ale to już inna para kaloszy.
          Generalnie jestem przeciwna narkotykom, mam dzieci i szlag mnie trafia że są na wyciągnięcie ręki.
          Z nałogów to tylko nikotyna- no cóż lubię papierosytongue_out alkohol sporadycznie i też w niewielkich ilościach, kiedyś był w większych ale kacyk to nie dla mnie, po prostu nie widzę powodu żeby na własne życzenie tak podle się czućsmile
    • franczii Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 06:47
      nie zazywam, nie potrzebuje tego, jest mi niedobrze po. Probowalam 2 razy
      haszyszu. Doznania dziwne i niepokojace, nie moj klimat, cicho puszczona muzyka
      zrobila sie ogluszajaca, wpadlam w jakis dobijajaco refleksyjny nastroj, a za
      drugim razem nie moglam zniesc uderzen wlasnego serca, myslalam ze wykituje,
      naszedl mnie nawet strach, ze przedawkowalambig_grin i jaki wstyd bedzie jak sie
      wszyscy dowiedza. Na tym sie skonczyla przygoda ze skretami.
      Potem byla kokaina, skosztowalam i to kilka razy dla przekory, glupote tlumacze
      mlodym wiekiem. Efekt nieco lepszy niz po skrecie. Po malej dawce fajnie sie
      gadalo, czulam sie otwarta i elokwentna, znikla niesmialosc i blokada przed
      uzywaniem obcego jezyka a normalnie tak wstydze sie swoich bledow ze wylatuja mi
      z glowy znajome slowatongue_out Ale ten stan krotko trwa, chcialoby sie go przedluzyc
      biorac kolejna dawke ale jest ryzyko, ze efekt bedzie odwrotny czyli mrukliwosc
      i izolacja. Potem jest niedobrze, bezsennosc i suchosc w gardle nie mowiac o
      zatkanym nosie. Po tych kilku razach nigdy juz nie zazywalam choc przyznam, ze
      czasami pokusa sie pojawiala. Ale podobny efekt i bez skutkow ubocznych mam po 2
      lampkach wina wiec niewarta skorka za wyprawke. Poza tym mam znajomych, ktorzy
      bez koki nie potrafia sie zabawic i zrelaksowac, dwoje z nich ma dzieci wiec
      wolalam nie igrac z losem.
    • ykke Re: Pytanie kontrowersyjne 23.10.09, 07:45

      >crying...)Pan, nie dość, że nie jest nałogowcem,(...)

      Żadko który nałogowiec przyznalub jest w stanie stwierdzic ze jest
      uzależniony.
      Jestem przeciwna wszelkim narkotykom i tytoniowi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka