konkurentka-pewnej-pani
08.11.09, 00:19
Znacie historię Szeherezady? Jak nie, to przypomnę w skrócie.
Władca żenił się z młodą dziewczyną i kazał ją zabić rano. Szeherezada
postanowiła go przechytrzyć, poprosiła o sprowadzenie siostry, żeby się
pożegnać, a siostra poprosiła o opowieść. I tak przez tysiąc i jedną noc
Szeherezada opowiadała historię, przerywając nad ranem i kontynuując
wieczorem. Po 1001 nocy władca był uleczony z morderczych skłonności, zajął
się żoną i dziećmi, które mu w międzyczasie urodziła.
No i nie rozumiem.
Zawsze rodziła w dzień? Przecież w tej kulturze chyba mąż nie asystuje przy
porodzie? Czy odbywało się to tak:
- Alladayn potarł lampę - hu hu - i wyszedł z niej dżin - hu hu - i powiedział
- aaaaaaaaaaa! - powiedział, że spełni życzenia - hu hu -
- Wyjdź, panie, przyj, kobieto!
Zresztą, to to pikuś.
Jak ta Szeherezada zaszła w ciąże, jak całe noce opowiadała, no i co w
międzyczasie zrobili z siostrą?