Dodaj do ulubionych

pierwszy ważny element oszczędzania :)

13.11.09, 22:02
Moim pierwszym ważnym elementem oszczędzania było zaprzestanie
płacenia kartą, wyciągam raz na jakiś czas pełną kwotę z bankomatu i
z tych pieniedzy płacę w sklepach za żywność chemię, ubrania,
wszystko.
Ja moze jestem nienormalna i zatraciłam się w płaceniu kartą, ale
niestety, tak chyba było.
teraz gdy płacę gotówką, wiem ile mam pieniędzyw portfelu,
zastanawiam sie, czy na pewno potrzebuję kupic pieczywo (nie jem
pieczywa, ale często kupowałam, bo pewnie będę miała ochotę), sok w
skepie społem pod domem za 5zł, ryż, którego mam w domu pod
dostatkiem i nie potrzebuję więcej zapasów, i wiele by wymieniać.
Kupuję to, czego potrzebuję, a nie dlatego, ze akurat jestem w
sklepie i moge zrobic wieksze zakupy na zapas.
Wieksze zakupy robie w biedronce, wydaje kilka dziesiat zł raz na
jakis czas i kupuje podstawowe produkty jak mi sie zechce boczniaków
w tygodniu to oczywiscie kupuje - ale za tą gotówkę którą mam w
portfelu. I nie kupuje pod domem soków, oleju, nabiału i mięs, bo
ich ceny są o kilkadziesiat procent drozsze niż w marketach lub
dyskontach.
wygadałam sie
Obserwuj wątek
    • jusytka Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 13.11.09, 22:38
      Tak trzymaj wink
    • kali_pso Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 13.11.09, 22:46
      > Moim pierwszym ważnym elementem oszczędzania było zaprzestanie
      > płacenia kartą, wyciągam raz na jakiś czas pełną kwotę z bankomatu
      i
      > z tych pieniedzy płacę w sklepach za żywność chemię, ubrania,
      > wszystko.


      Robie dokładnie tak samo.
      Wyciagam okreslona sumę z konta i nią zarządzam w ciagu tygodnia.
      Staram sie, aby starczyło. Płacenie karta, to w moim przypadku,
      byłby most do powaznych naduzyćwinkP
      • bytom6 Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 13.11.09, 22:53
        a karta kredytowa to już wymysł diabła smile
        • czar_bajry Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 13.11.09, 22:59
          no dobra To i ja spróbuję bo moje pieniążki wyciekają jak na reklamie mBankutongue_out
        • ja1ja1 Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 08:07
          u mnie odwrotnie. Jak nie mam gotówki przy sobie to nie wydaje. Np w
          kiosku czy innych sklepikach nie można płacic kartą więc nie kupuje
          nic. Dopiero karta można zapłacic w wiekszych sklepach w których
          jestem raz dziennie, a czasem nie bo mam zapas w domu. Jak nie ma
          sie przy sboie pieniedzy to sie nie wydaje. Gotówka szybko sie
          rozchodzi.
          Załozyłam sobie konto gdzie codziennie dochodzi procent od trzymania
          gotówki i to nawet sporo, polecam
          • emilkana Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 11:26
            to pochwal sie w jakim banku takie cudowne konto jest
      • beniusia79 z ta karta to wiele osob tak ma 14.11.09, 08:17
        placisz i placisz i wydaje ci sie, ze masz jeszcze kase. nam
        sciagaja z kont za rozne rzeczy-za mieszkanie, telefony, podatki
        itp. karta placimy za zakupy, paliwo. nie szalejemy wiec nie
        wydajemy kasy na pierdoly. w domu mamy zawsze troche gotowki na
        tzw. szalenstwa wiec wszystko jest pod kontrola. mamy dwa konta,
        kazde z nas ma "swoje" miesieczne oplaty, raz w tygodniu sprawdzamy
        stan kont; stad tez latwiej kontrolowac ile sie wydalo...
        • ja1ja1 Re: z ta karta to wiele osob tak ma 14.11.09, 08:44
          mamy 4 konta. Kazde wspolne.Dwa z oszczędnościami, jedno do kredytu,
          trzecie wpływają pensje i opłaty idą z niego, na zakupy.
          Nie musze oszczedzac, poprostu nie wydam tyle ile zarabiamy. Nie
          oszczedzam, ale nie wydaje na głupoty, zastanwiam sie na tym co
          kupuję. Lubimy dobrze zjeść, czy napić sie dobrej kawy, herbaty, czy
          kupic coś dziecku, wyjsc do kina, na basen, fitness, kawiarni.
          Odkąd pracujemy razem i jest dobrze finansowo jeszcze nie odmówiłam
          sobie niczego. Fajnie miec swiadomosc ze mozna sobie kupic co
          chcesz, ale oczwiscie bez przesady.
          • gryzelda71 Re: z ta karta to wiele osob tak ma 14.11.09, 08:47
            To jak już nie musisz oszczędzać na niczym to kup sobie samochód.będziesz mogła
            oszczędzać na czasie hehehe
            • ja1ja1 Re: z ta karta to wiele osob tak ma 14.11.09, 08:58
              gryzelda71 napisała:

              > To jak już nie musisz oszczędzać na niczym to kup sobie
              samochód.będziesz mogła
              > oszczędzać na czasie hehehe
              ale ja mam samochód.
              • gryzelda71 Re: z ta karta to wiele osob tak ma 14.11.09, 08:59
                Ale mąż nim jeździ i uskarżasz się ze awaryjny.
                • ja1ja1 Re: z ta karta to wiele osob tak ma 14.11.09, 09:07
                  mam samochod swoj, nie martw sie
                  • gryzelda71 Re: z ta karta to wiele osob tak ma 14.11.09, 09:11
                    Kupiłaś?fajnie,pewnie już dziecko nie zasypia w drodze z przedszkola.
    • sturbow Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 13.11.09, 23:26
      Za to moim krokiem ku oszczędzaniu jest nieposiadanie gotówki. Jak kupuję coś
      płacąc kartą, to bardziej to kontroluję, niż kiedy płace gotówką. Gotówka zawsze
      leci mi na pierdoły za 2 zł, 3 zł, 5 zł, a kartą już za coś takiego nie zapłacę.
      Wolę zrobić zakupy raz, a dobrze i mieć jedzenie na co najmniej tydzień (nie
      jadam pieczywa, więc nie musze kupować chleba lub bułek).
      • ahhna Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 01:56
        Ja zdecydowanie tak samo. Nie mogę mieć gotówki w portfelu, bo zaraz
        znika nie wiadomo gdzie, jak, na co smile. chodzę więc notorycznie bez
        grosza przy duszy. Nad kartą jakoś panuję. Jest to karta debetowa,
        kredytowych wszystkich się pozbyłam i nie dam już sobie wcisnąć ani
        jednej.
        Choć myslę sobie, że może ideałem byłoby na co dzień nie mieć
        gotówki, a na większe cotygodniowe zakupy wyciągać z bankomatu
        określoną kwotę, a karty nie brać. Dyscyplina w zakupach murowana smile
    • ozlem Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 07:28
      A ja wręcz przeciwnie - zawsze gdzie można płacę kartą i to kredytową. Dzięki temu mam dużo lepszą kontrolę nad wydatkami (dostep online), zwrot opłaty rocznej za korzystanie z karty, a w czasie kiedy kupuje za pieniądze banku, moje własne pomnażają się na dobrze oprocentowanych kontach. Karte spłacam zawsze w terminie (nie korzystam z wysokooprocentowanego kredytu). Gotówke z bankomatu pobieram tylko na zakupy gdzie kartą placic się nie da (np. na targu warzywnym) i tylko w minimalnej ilości, bo moim zdaniem dużo trudniej jest utrzymać kontrolę wydatów nad gotówką niż kartą
      • kicia031 ozlem 15.11.09, 11:03
        robie dokladnie tak samo

        Kasa pracuje na rachunku, a za zakupy placi bank. W dniu rozliczenia
        karty wchodze do internetu, sprawdzam saldo i robie zlecenie splaty
        na dzien kiedy jest due, i ttym sposobem mam 6 tygodni
        nieoprocentownego kredytu.
    • kol.3 Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 08:02
      Może przy zakupach codziennych zwłaszcza żywności ma uzasadnienie
      płacenie gotówką.
      Na ogół kupowanie w hipermarketach łączy się z nabywaniem wielu rzeczy
      niepotrzebnych.
      Natomiast przy kupowanie ubrań lub rzeczy przemysłowych wolę płacić
      kartą, bo wtedy nie wybieram z konta więcej niż trzeba.
      • lola211 Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 08:20

        > Na ogół kupowanie w hipermarketach łączy się z nabywaniem wielu
        rzeczy
        > niepotrzebnych

        Tzn? Nie uzywa sie pozniej tych produktow, nie zjada, wyrzuca?
        • szyszunia11 Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 08:41
          lola211 napisała:

          >
          > > Na ogół kupowanie w hipermarketach łączy się z nabywaniem wielu
          > rzeczy
          > > niepotrzebnych
          >
          > Tzn? Nie uzywa sie pozniej tych produktow, nie zjada, wyrzuca?

          chyba chodziło o to, że bez rzeczy tych spokojnie można się obejść. Ni ewszystko, co zjadamy, uzywamy jest nam naprawdę potrzebne, zwłaszcza, kiedy się oszczedzasmile
          np. ja dawniej podczas pobytu w markecie kupowałam powiedzmy więcej wafelków, bo tanie, a potem zjadałam je w dość szybkim tempie. Jaka z tego korzyść? wink
          • lola211 Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 08:44
            >Jaka z tego korzyść?

            Przyjemnosc.

            Zycie ma byc przyjemne.Ograniczanie sie do rzeczy tylko i wylacznie
            koniecznych, niezbednych jest.. smutne.
            • ja1ja1 Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 08:46
              lola211 napisała:

              > >Jaka z tego korzyść?
              >
              > Przyjemnosc.
              >
              > Zycie ma byc przyjemne.Ograniczanie sie do rzeczy tylko i
              wylacznie
              > koniecznych, niezbednych jest.. smutne.

              moge sie wypowiedziec, kiedys byłam bez pracy, mąz mało zarobił,
              znam to.
            • kol.3 Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 08:49
              Przyjemność ale i tycie jeśli się tych wafelków za dużo zjada.
              • lola211 Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 09:01
                To juz inna rzecz, czy czlowiek potrafi sobie reglamentowac
                niezdrowe przekaski.Zamiast tych wafelkow moga byc inne specjaly,
                jakies ekstra owoce,wedzony łosos czy cos co sie lubi.Mozna sie bez
                tego obejsc? Mozna.Ale wowczas jak napisalam, dosc smutne to.


                • szyszunia11 Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 09:04
                  lola211 napisała:

                  Zamiast tych wafelkow moga byc inne specjaly,
                  > jakies ekstra owoce,wedzony łosos

                  mnie takie przekąski nie kręcą;P
            • szyszunia11 Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 08:50
              lola211 napisała:

              > >Jaka z tego korzyść?
              >
              > Przyjemnosc.
              >
              > Zycie ma byc przyjemne.Ograniczanie sie do rzeczy tylko i wylacznie
              > koniecznych, niezbednych jest.. smutne.

              to prawda, przyjemność - ale to chyba watek o oszczędzaniu, a oszczędzając z wielu przyjemności trzeba zrezygnować, to chyba oczywiste. Nie zawsze musi to oznaczać smutne zycie.
            • franczii Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 08:53
              Odmawianie sobie jest smutne, to prawda, nie wyobrazam sobie, zeby ograniczyc
              sie tylko do tego co niezbedne , nie kupic jakiegos drobiazgu dzieciom czy
              czegos tam dla nas doroslych. ale uwazam, ze w przyjemnosciach tez nalezy
              zachowac umiar, tak dla zdrowia i zeby sie nie miec przesytu.
              • szyszunia11 Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 08:58
                franczii napisała:

                > Odmawianie sobie jest smutne, to prawda, nie wyobrazam sobie, zeby ograniczyc
                > sie tylko do tego co niezbedne , nie kupic jakiegos drobiazgu dzieciom czy
                > czegos tam dla nas doroslych. ale uwazam, ze w przyjemnosciach tez nalezy
                > zachowac umiar, tak dla zdrowia i zeby sie nie miec przesytu.

                smutne, to by było, gdyby nie było zadnej perspektywy na zmiane sytuacji. A kiedy mamy swiadomość, że to sytuacja przejściowa, że będzie lepiej, że np. oszczędzamy na własny biznes, to jest to jak najbardziej do zniesienia. Natomiast nie wyobrazam sobie sytuacji, kiedy nei stać mnie nawet na najmniejszy drobizag, gazetę, coś dobrego do jedzenia...
        • kol.3 Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 08:48
          Kupuje się za dużo, bo promocja, bo taniej, bo okazja.
          • gryzelda71 Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 09:14
            Tak kupuje bo taniej,bo promocja,bo okazja.Potem zużywam.
      • franczii Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 08:44
        > Na ogół kupowanie w hipermarketach łączy się z nabywaniem wielu rzeczy
        > niepotrzebnych.

        Tez mi sie tak wydaje. Niepotrzebnych i za duzo. Ja kiedys kupowalam wszystko w
        supermakecie i takie rzeczy jak mieso, sery i wedliny a czasem nawet warzywa
        byly juz poporcjowane i zwazone. zwykle okazywalo sie tego za duzo jak dla nas
        i czesc produktow sie marnotrawila. Bo jak naczej wytlumaczyc, ze teraz kupuje
        spozywke w malych sklepach i wydaje mniej?
    • franczii Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 08:27
      ja zapisuje codzienn wydatki. Odkad jestem na wychowawczym to nie robie juz
      zakupow na caly tydzien tylko kupuje chleb w piekarni, owoce na stragnie , mieso
      w miesnym itp. Trudno by mi bylo karta za to placic. Wydatki zapisuje i wiem
      dokladnie ile wydalam. Staram sie ni przekroczyc kwoty, ktora sobie wyznaczylam
      na tydzien na zywnosc i o dziwo mi sie to udaje i nawet mieszcza mi sie w tym
      pierdolki dla dziecka a wczesnij kiedy ni zapisywalam kasa sie gdzies rozplywala.
      Tylko za ubrania czy inne drozsze rzeczy place karta.
    • ja1ja1 Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 09:45
      gryzelda jak cos to zasypiał w drodze powrotnej z przedszkola, ale
      nie do. A teraz mam super samochód i do tego mam swój interes. Mam
      mnóstwo czasu.
      • gryzelda71 Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 09:52
        Tak tak....
      • gryzelda71 Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 09:53
        Czytaj uważnie co inni piszą skoro siebie nijak nie ogarniasz.
        • utrzymanka Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 13:54
          zamiast oszczedzac lepiej sie zastanowic jak tu wiecej zarabiac wink Ja moge
          kontrolowac wydatki przez okreslony czas, w jakim konkretnym celu , ale
          permanenty stan oszczedzania mnie wkurza, ze wzgledu na " smutek zycia" wlasnie
          i kombinuje , jak tu wplywy zwiekszyc.

          A co do karty: wezcie pod uwage ,ze jest mnoswto kart dajacych dodatkowe
          korzysci, np. zbierania miles i tanie lub gratisowe bilety lotnicze. A to jest
          czasem duza oszczednosc !
      • miska_malcova Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 14.11.09, 15:23
        ja1ja1 napisała:

        > gryzelda jak cos to zasypiał w drodze powrotnej z przedszkola, ale
        > nie do. A teraz mam super samochód i do tego mam swój interes. Mam
        > mnóstwo czasu.

        tak, tak i to super konto na którym sporo zarabiasz w super banku, którego nazwy
        nikomu nie zdradzisz.

        Uważaj, ludzie na forum maja doskonałą pamięć! smile
        • ja1ja1 Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 15.11.09, 13:34
          miska_malcova napisała:

          > ja1ja1 napisała:
          >
          > > gryzelda jak cos to zasypiał w drodze powrotnej z przedszkola,
          ale
          > > nie do. A teraz mam super samochód i do tego mam swój interes.
          Mam
          > > mnóstwo czasu.
          >
          > tak, tak i to super konto na którym sporo zarabiasz w super banku,
          którego nazw
          > y
          > nikomu nie zdradzisz.
          >
          > Uważaj, ludzie na forum maja doskonałą pamięć! smile


          no to fajnie ze mają pamięc, nie zaglądałam tu i odpisuje teraz.
          Bank to polbank i inne które dają odsetki codziennie bez podatku
          belki, lepsze nawet jak lokata.
          Nie tylko ten bank na rynku. Od wyższej kwoty oczywiscie dochodzą
          odsetki większe bo od 1000 to z 15 groszy.Ale mowię tu o wyższych
          kwotach.
    • laurentina.g Re: pierwszy ważny element oszczędzania :) 15.11.09, 15:35
      Ja mam odwrotnie. Jak mam gotówkę to mi wycieka, jak nie mam ani grosza w portfelu to nic nie kupuję. Zresztą od prawie roku (w miarę) sumiennie rejestruję nasze wydatki w programie do domowego budżetu. I jest tak - z kontami zawsze się uzgodnię - bo widzę kiedy co wypłynęło, zresztą teraz lepiej planujemy wydatki; z gotówką - praktycznie nigdy. Zawsze jest jakieś manko. Z perspektywy czasu widzę, że wpisywanie wszystkich wydatków pomogło nam zapanować nad kartą kredytową, wcześniej praktycznie nigdy nie udało się utrzymać założonego limitu, nad gotówką wcale nie panowaliśmy, teraz jak pisałam wycieka, ale nie tak wściekle jak dawniej smile.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka