triss_merigold6
20.11.09, 08:48
"(...) Współczesny ojciec jest postacią tragiczną, ponieważ wymaga
się od niego wszystkiego. Kiedy kobiety po urodzeniu dziecka WRACAJĄ
DO PRACY, mężczyźni nie tylko muszą dokładać zasobow do wspólnego
garnka. Kobiety wymagają, by zarabiali od nich więcej, co generuje
kolejne godziny spędzone w pracy. A z drugiej strony kobiety
wymagają tez, by mężczyzna POMAGAŁ im w opiece nad dzieckiem,
zwłaszcza tym najmniejszym. Oczekują, żeby był cały czas przy nich
obecny - przez dziewięć miesięcy ciąży i w trakcie porodu. A poza
tym, żeby cały czas, pracując i POMAGAJĄC w opiece nad dzieckiem,
tryskał energią". - cytat wywiadu z socjologiem Szlendakiem z
dodatku do "GW".
Paczcie państwo, kobiety (nieliczna reprezentacja kobiet raczej)
zaczęły wymagać od panów dokłądnie tyle ile od siebie i panowie nie
ogarniają. Przerasta bidusiów. Kobieta - matka - żona - pracownica
może pogodzić kilka ról a panowie ubolewają nad ogromem obciążeń.
W sumie kul, że w końcu mężczyzźni zaczynają się do czegoś nadawać w
domu i w zagrodzie , bo mit "jedynego żywiciela" umarł jakieś 40 lat
temu w realu, został tylko jako mit właśnie.