elver.b
29.07.04, 14:15
Polacy szantażowali sklepy IKEA
Przed sądem w Amsterdamie rozpoczął się proces dwóch Polaków podejrzanych o
szantażowanie w grudniu 2002 roku szwedzkiej firmy IKEA.
Według prokuratury, Polacy grożąc zamachami bombowymi w sklepach IKEA w
Amsterdamie i w Rotterdamie, mieli żądać od koncernu meblowego 250 tysięcy
euro okupu.
W pierwszym dniu procesu ujawniono, że IKEA próbowała zapłacić szantażystom
ćwierć miliona euro, odpowiadając sms-em na podany w liście numer telefonu.
Szantażyści nie zareagowali jednak na sms-a, natomiast we wskazanych sklepach
IKEI w Amsterdamie i w Rotterdamie policja znalazła ładunki wybuchowe, które
udało się rozbroić, ale ranni zostali przy tym dwaj policjanci. Bomby miały
być odpalone za pomocą telefonów komórkowych.
Dzięki współpracy policji holenderskiej, niemieckiej i polskiej, Polacy
zostali aresztowani na początku 2003 roku w Portugalii. Podczas trwającego
półtora roku śledztwa prokuratura znalazła, między innymi, ślady trotylu w
ich samochodzie, a przy ładunkach kawałek taśmy pochodzącej z polskiej
fabryki.
Zabezpieczono też nagranie rozmowy telefonicznej, w czasie której wymienione
zostały żądania oraz taśmę wideo, na której widać jednego z podejrzanych
kręcącego się wokół sklepu IKEI w Rotterdamie.
Podejrzani Janusz S. i Victor S. nie przyznają się do winy. Złożyli tylko
krótkie wyjaśnienie tłumacząc, że na polecenie dwóch Rosjan poznanych w
Niemczech sprawdzali jedynie kamery umieszczone w sklepach IKEA.
tutaj: info.onet.pl/623