nextmagmik
06.12.09, 06:41
Dziewczyny, nie wiem, co się dzieje. Jeszcze trzy dni temu byłam normalnym człowiekiem, a teraz... Był piękny dzień, dodam, że w moim życiu jest wszystko naprawdę ok. Mam kochającego męża i wspaniałego syna. Wróciliśmy z teatru i poczułam jakiś dziwny lęk, w nocy nie mogłam spać, umierałam ze strachu, nie wiem przed czym, strach zmienił się w panikę i nie chce mnie opuścić. Jestem przerażona, nie mogę normalnie funkcjonować, wszystko robię na zasadzie automatu a w środku panika!To koszmar, siedzę i ryczę nad tym postem. Nie ma żadnej racjonalnej przyczyny. Boję się, że jestem chora psychicznie, i że moja rodzina się rozpadnie. Mąż jest już w całkiem niezłym szoku, że normalna do tej pory baba dostała takiego fioła. Strasznie się boję, wiecie, jak w tym kraju traktuje się ludzi chorych psychicznie, i który facet wytrzyma coś takiego. Miałam nadzieję, że po spokojnie przespanej nocy będzie lepiej, ale nic z tego. Zmierzyłam sobie ciśnienie, ja, która zawsze mam 90/60, teraz, nagle mam 112/78, puls 88. Nawet moje ciało szaleje. Wiem, w poniedziałek rejestruję się do psychiatry, ale jak żyć. Proszę, pocieszcie mnie...