dominisia07
09.12.09, 16:29
Witam jestem mamą 2 letniej córki jestem osoba bezrobotną pracuje
tylko mój mąż.I w naszym małżeństwie jak tylko córka podrosła są
sprzeczki i awantury o byle co.Mój mąż żadko przebywa w domu bo
pacuje po 10 godz i nie zawsze jest w domu.Czepia się prawie o
wszystko że coś nie zrobiłam że czegoś nie sprzątnełam itp.Na mojej
głowie jest mieszkanie i dziecko i nie jestem czasami wstanie
wszystkiego zrobić sprzatnąc czy wyprać itp.Mój mąż twierdzi że to
ja się wszytkiego jego czepiam że dopytuje o której będzie w domu
czy wraca do domu a jak nie wraca to gdzie będzie żeby się nie
martwić itp.To chyba normalne że chciała bym wiedzieć żebym na
ustaloną godzine zrobić kolacje czy coć podobnego.Mąż pracuje 60 km
od domu i to normalne że sie martwie o której będzie i czy
dojedzie.To twierdzi że go sprawdzam że mu nie ufam.Rzadko ze sobą
spędzamy czas rzadko rozmawiamy i rzadko gdzieś razem wychodzimy.Mąż
jak ma weekien wolny to siedzi przed kąmpem albo wisi na telefonie
grając w gre.a nie zajmie się córką kotóra go potrzebuje bo nie
poświęca jej czasu.Mąż nawet mi nie pomoże jak go o coś poprosze bo
twierdzi że jemu w pracy nie pomagam i to nie jego działka tylko
moja.Mam wrażenie że on nas nie potrzebuje nie obdarowuje nas
miłością.Boli mnie czasami że mnie nie przytuli że nie mówi czółych
słów tak jak by mu nanas nie zależało.Nie jest ze mną szczery mam
wrażenie że mnie okłamuje nie mówiąc prawdy.On woli swoją mame niż
żone i córkie.On po pracy często jezdzi często do mamy spać bo
twierdzi że do niej ma 30km a do domu 60!Niewiem co robić i jak z
nim rozmawiać!Czy macie może podobne problemy jak ja?Prosze pomuście?