w-i-k-i
10.01.10, 20:37
i potrzebuje akceptacji (chociazby to mialo byl zycie wirtualne),
wiec pisze to co inni chca uslayszec - to zasada, ktora, jak
zauwazylam, wyznaje gro Pan wypowiadajacych sie na tym forum. Stoje
oczywiscie w calkowitej opozycji co do tej zasady i wiedze, ze ludzi
bardzo jednoczy wspolne bycie w danej opcji, podtrzymuja sie na
duchu, utwierdzaja w przekonaniu, ze dany punkt myslenia jest
sluszny (pomimo tego iz jest bzdrurny), zaczynaja obrazac myslacych
inaczej - czyli zdecydowana mniejszosc, wreszcie licytuja sie ,, kto
obrazi druga strone bardziej" itd. itd. im wiecej i mocniej tym
lepiej - no i jednosc sie czuje, w grupie sila! Smieszy to, ale i
takich ,,plastycznych" ludzi zal.