Wyslalam moich dwoch najfajniejszych facetow na spacer...

No i siedze
sobie sama w domu piewszy raz od 2 miesiecy. Caly czas nasluchuje czy Marek
placze dopiero za chwilke sie reflektuje, ze go nie ma. Czasem nawet slysze
jego kwilenie ale okazuje sie, ze to telewizor... hehe zboczenie zawodowe...
Jeszcze tylko powiem, ze strasznie jest mieszkac w centrum miasta..... zeby
dojsc do parku o wymiarach 10 na 20 trzeba isc 15 minut wzdluz najwiekszych
ulic w miescie stolecznym wawa. A ja czuje jak mojemu dziecku zamulaja sie
pluca! Jezdze metrem na ursynow, tam gdzie sie wychowalam i tam laze ale
dzisiaj nie mialam kasy na bilety a do yego parku nie chcialo mi sie isc bo
by mnie chyba cos trafilo....
Dobra starczy marudowania
Pozdrawiam wszystkich, kupcie mi domek za miastem pliz

Agnieszka