kufferrek
12.02.10, 10:42
Na fali wątku o alimentach.
Czy któraś z Was jest dzieckiem rozwodników? Której jeden z rodziców (
najczęściej tato) odszedł i unikał płacenia alimentów? Który bardziej dbał o
swoją nową rodzinę ( żonę, dzieci)?
Jakie macie z nimi relacje?
Mój tato odszedł od mamy, alimentów nie płacił. Mama szarpała się z nim o to
przez wiele lat. A on śmiał się jej w twarz. Przyszedł moment, że byłam już
dorosła a on zechciał ze mną odnowić kontakty.
Gardzę nim do tej pory i nie istnieje on dla mnie jako człowiek tym bardziej
jako rodzic, osoba bliska. Nie pozna nigdy swoich wnuków. Nie mam taty po
prostu. O nim sobie przypominam jak muszę podać w urzędach "imię ojca".
Czy jak kiedyś mu się pogorszy sytuacja finansowa, czy może ode mnie chcieć
alimenty? Z tego co wiem, to chyba tak.
Zrobię wszystko by nie dać mu ani złotówki.