Dodaj do ulubionych

Denerwujące zachowania kierowców

02.03.10, 22:16
Pytanie skierowane do mam jeżdżących jako kierowca. Jakie zachowania
u innych kierowców doprowadzają WAs do szewskiej pasji?
Ja nie mogę zdzierżyć kiedy: wyjedża z podporządkowanej wprost pod
koła, muszę gwałtownie hamować, a zaraz okazuje się, że tamten
zwalnia, bo skręca w kolejną przecznicę. I kiedy na wąskiej
ulicy,gdzie ledwo mijają się dwa samochody,zostawia zaparkowany
samochód z szeroko otwartymi drzwiami i sam coś z niego wyjmuje albo
jeszcze lepiej: szuka i tyłek wystaje poza samochódsmile)
I najgorsze, jeżdżenie z dzieckiem bez fotelika, albo co gorsza"
fotelik jest, ale mamusia woli trzymać dziecko na kolanach, bo
bardzo tęskni za dzieckiem.

Obserwuj wątek
    • kannama Re: Denerwujące zachowania kierowców 02.03.10, 22:20
      O to to...to wyjezdzanie z podporządkowanej, żeby zaraz skręcić w
      następna uliczke też mnie wnerwia. Szczególnie na drodze
      przebiegającej przez obszar wiejski gdzie ktoś przejeżdza od sąsiada
      do sasiada 20km/h, ale musi ci sie wpakowac pod rozpedzony samochód.
      • morekac Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 12:15
        to wyjezdzanie z podporządkowanej, żeby zaraz skręcić w
        następna uliczke też mnie wnerwia.
        W takim razie jak ma przejechać? Samochody raczej nie fruwają...
        • turbo_wesz Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 15:06
          czekać na lukę, kogoś kto skręca w jego ulicę lub uprzejmego co przepuści
          • miguell Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 15:22
            To ja właśnie wbijam się z "bocznej" uliczki.

            W miejscowości, w której wjeżdżam na główną ulicę (ograniczenie 50
            km/h) sznur samochodów zapier.... 100km/h.
            Nie ma prawie szans się wbić bo nikt nie skręca i nie wpuszcza.

            Wyjeżdżam tam gdzie jest większa luka i ignoruję gdy trąbią,
            włączają światła ...

            Piesi już mają mniejsze szanse w spotkaniu z "rajdowcami". W samym
            zeszłym roku 3 osoby na miejscu na pasach!!! Rannych nie liczyłem
            • turbo_wesz Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 15:46
              zostań radnym, postaw światła, progi, zrób obwodnicę. jak nie w tę stronę, to można jeszcze zorganizować protest z blokadą drogi, lub w inny sposób zwrócić uwagę władz na problem, ale nie narażaj życia innych, proszę
              • turbo_wesz Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 15:53
                jeszcze może słowo wyjaśnienia: nie to żebym uważał że masz stać jak ciul i patrzeć jak sznur aut sunie 100km/h, sam pewnie też bym w takiej sytuacji obniżył próg bezpieczeństwa, ale wymuszanie pierwszeństwa nie jest dobrym rozwiązaniem długoterminowym. jeżeli chcesz problem rozwiązać, a nie być jego częśćią (choćby i tylko ofiarą, jak w tym przypadku), to trzeba sytuację zmienić.
                • morekac Re: Denerwujące zachowania kierowców 04.03.10, 09:44
                  Cóż, przez kilka lat musiałam się wbijac niemal z narażeniem życia i
                  paleniem gum w moją ulicę. Problem skończył się, kiedy korki zrobiły
                  się tak duże, że wszyscy stali - wyjeżdzałam 'bezczelnie' na środek
                  i wymuszałam wpuszczenie. Droga przez 20 lat była w planach do
                  rozbudowy i do zrobienia świateł - więc żadne pikiety i tak by nie
                  pomogły, bo zawsze byłaby odpowiedż - proszę państwa, w ciągu 2 lat
                  nastąpi rozbudowa wink
              • gnago Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 18:17
                fotoradar tylko foto zamienić na krótka serię z paitballa. I problem nadmiernych prędkości rozwiązany
                • turbo_wesz Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 23:39
                  droga się zablokuje od wraków. też kiepsko
          • morekac Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 15:49
            Czasamo na lukę można długo poczekać... Na uprzejmego - także.
            • turbo_wesz Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 15:58
              wiem, ale wymuszanie pierwszeństwa to też nie jest dobre rozwiązanie...

              ogólnie też boli trochę brak egzekwowania przepisów na drogach - mnie np. denerwują matoły stające na środku skrzyżowania, co jest częstą przeobrażania się dużego ruchu w korek. gdyby tylko policja mogła/chciała robić to do czego została powołana, to nie porównywalibyśmy się za każdym razem z krajami zachodnimi...
              • kiniox Re: Denerwujące zachowania kierowców 04.03.10, 00:49
                turbo_wesz napisał:
                gdyby tylko policja mogła/chciała robić to do czego została
                > powołana, to nie porównywalibyśmy się za każdym razem z krajami zachodnimi...

                Tak, na przykład z Belgią, gdzie kierowcy często świateł w nocy nie włączają, bo
                mają oświetlone autostrady, a w mieście widno, więc po co włączać? Albo
                zostawiają samochód na awaryjnych na środku drogi, bo akurat muszą sobie z
                kumplem pogadać, co tu sklepik ma za rogiem. I jeszcze wyjeżdżają z prawej
                strony na główną nawet nie patrząc, czy coś jedzie, bo przecież obowiązuje
                powszechna i święta zasada, że ten z prawej ma pierwszeństwo, a że akurat nie w
                tym przypadku, to cóż. A jeszcze bardzo wiekowi kierowcy, którzy prawo jazdy
                dostali pod koniec lat pięćdziesiatych z automatu, bo dopiero wtedy w Belgii
                wprowadzono prawo jazdy i rozdano je wszystkim posiadaczom aut. Ech, znowu ten
                mit zachodu wychodzi. Tu tylko drogi są lepsze, ale nie kierowcy, ani policja.
          • morekac Re: Denerwujące zachowania kierowców 04.03.10, 09:40
            Cóz, zasadniczo nie jestem za wymuszaniem pierwszeństwa i narażaniem
            własnego życia - ale sama nieraz to pierwszeństwo 'wymuszam' - w
            warunkach 'zgęstki' - bo czasami inaczej się nie da.
            Mnie najbardziej zdziwiło oczekiwanie od innych kierwoców, że skoro
            już wymusił, to pojedzie tą główną aż na koniec świata, a nie będzie
            skręcał na najbliższy parking/dwie przecznice dalej.
            > wyjedża z podporządkowanej wprost pod
            koła, muszę gwałtownie hamować, a zaraz okazuje się, że tamten
            zwalnia, bo skręca w kolejną przecznicę.
            A czasami z samochodu - zaparkowanego na wąskiej drodze też trzeba
            coś wyjąć. Takie zycie i nie ma co się oburzać.
            >I kiedy na wąskiej
            ulicy,gdzie ledwo mijają się dwa samochody,zostawia zaparkowany
            samochód z szeroko otwartymi drzwiami i sam coś z niego wyjmuje
    • malgosiek2 Re: Denerwujące zachowania kierowców 02.03.10, 22:24
      Notoryczne nie włączanie kierunkowskazów.
      Zajeżdżanie drogi.
      Parkowanie byle jak,byle ja bym zaparkował reszta nie musi.
      • totuus Re: Denerwujące zachowania kierowców 04.03.10, 10:21
        Mnie najbardziej denerwuje przerażająca nieumiejętność ruszania spod świateł na
        skrzyżowaniu (specjalność mieszkańców stolicy wielkopolski). Stoją przede mną
        cztery samochody, zapala się zielone, ja w tym momencie zaczynam ruszać - tylko
        co z tego, skoro najpierw pierwsza ofiara ze zdziwieniem stwierdza, że jest
        zielone, wrzuca 1 i rusza; potem druga ofiara przeciera oczy ze zdumienia na
        widok ruszającego samochodu, więc 1 (po co wrzucić bieg wcześniej) i rusza. To
        samo z trzecim samochodem - tylko że wtedy zapala się już żółte i ja mam do
        wyboru stać albo pchać się nieprzepisowo.

        Denerwujący są również kierowcy nie włączający kierunkowskazu przed zjechaniem z
        ronda.
    • solaris31 Re: Denerwujące zachowania kierowców 02.03.10, 22:28
      ja nienawidzę jak mnie ktoś wyprzedza jak stoję na krzyżówce i
      czekam na miejsce do bezpiecznego skrętu uncertain mam dobre auto, jeżdżę
      połowę swojego zycia, nie jestem sierotą za kierownicą - po prostu
      wolę poczekać niż jechać z piskiem opon przez krzyżówkę. ale ludzie
      są nerwowi bardzo tongue_out

      parkowanie jak krowa na środku też mnie drażni.

      a co do fotelików to zamilknę, bo mnie cenzura wywali. bezdenna
      głupota rodziców i tyle.
      • loganmylove Re: Denerwujące zachowania kierowców 02.03.10, 22:39
        Do szału doprowadza mnie gdy ktoś stoi przed skrętem w prawo i czeka aż mu się
        wszystkie trzy pasy zwolnią bo oczywiście skręcić na prawy wolny i później
        płynnie włączyć się do ruchu przekracza jego możliwości-a z tyłu rośnie sztuczny
        tłok wrr... I nieuzywanie kierunkowskazów.
    • e.mama.s Re: Denerwujące zachowania kierowców 02.03.10, 22:38
      Najbardziej dziury, teraz po zimie lod dostal się pod asfalt i parę
      dróg w moim mieście w ogóle nie jest przejezdnych.
      • kotka.zielonooka Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 02:05
        e.mama.s napisała:

        > Najbardziej dziury, teraz po zimie lod dostal się pod asfalt i parę
        > dróg w moim mieście w ogóle nie jest przejezdnych.


        Tak, w kontekscie pytania o najbardziej denerwujace zachowanie KIEROWCÓW - dziury w asfalcie zajmuja zdecydowanie wysoka pozycje smile
    • kunegunda32 Re: Denerwujące zachowania kierowców 02.03.10, 22:45
      Mnie wyjątkowo zjeżają następujące rzeczy: włączanie prawego kierunkowskazu i
      skręcanie w lewo, skręcanie z prawo lub lewo ze skrajnie lewego lub skrajnie
      prawego pasa, nie włączanie kierunkowskazów przy zmianie pasa, skręcie i
      zjeździe z ronda, wciskanie się na chama przy wjeździe na most, wymuszanie
      pierwszeństwa i parę innych kwiatków. Jazda z dzieckiem bez fotelika jest
      pozaklasową głupotą.
      • zigzaur Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 14:56
        I nie jest związane bezpośrednio z prowadzeniem samochodu. Jeśli ktoś nie dba o
        swoje dziecko, to jego problem.
        • elibre Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 22:53
          Chyba raczej dziecka, że para tępych istot postanowiła rozsiewać wadliwe geny.

          A co do tematu: włączanie kierunkowskazu połączone wraz ze skrętem kierownicy. Po co w takim wypadku kierunkowskaz? Widzę przecież skręcone koła samochodu czy zmieniający się tor jazdy.
    • babcia47 Re: Denerwujące zachowania kierowców 02.03.10, 22:46
      bardzo "lubię", gdy chcę skręcić w prawo, przy duzym ruchu, z lewej
      nadjeżdża samochód i wrzuca kierunkowskaz skrącając w ulice, z
      której chcę wyjechać..gdyby to zrobił wczesniej, wyjechałabym juz
      dawno i kilka samochodów stojących za mną..a potem znów czekam az
      przewali sie kawalkada i znajde miedzy nimi "lukę", by wyjechać..o
      dziwo w takiej sytuacji najczęsciej obcokrajowcy i kierowcy tirów,
      zwalniają i dają znać długimi bym właczyłą się do ruchu przed
      nimi..jeżeli minę przecznicę i mam skręcic w nastepna, to juz
      wrzucam migacz, by immi wiedzieli, jaki mam zamiar..jezeli jade po
      prostej to na 50-100m przed planowanym skrętem, mnie to nic nie
      kosztuje a innym ułatwia jazdę
      • babcia47 Re: Denerwujące zachowania kierowców 02.03.10, 22:52
        a i jeszcze, wolna jazda przy samej linii środkowej, szczególnie,
        gdy z przeciwka duzy ruch..ani jechać za, ani wyprzedzić..w
        Niemczech za to dają spory mandat, u nas niestety nie..wiem, bo mój
        teść ma taką manię i bardzo jej broni ale po tamtej stronie
        granicy "zarobił" mandat za taką jazdę (i słusznie)
      • kai_30 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 09:24
        babcia47 napisała:

        > bardzo "lubię", gdy chcę skręcić w prawo, przy duzym ruchu, z lewej
        > nadjeżdża samochód i wrzuca kierunkowskaz skrącając w ulice, z
        > której chcę wyjechać..

        Mnie to ostatnio doprowadza do pasji jako spieszoną matkę z wózkiem. Stoję przed
        przejściem i czekam, aż ulica będzie wolna, żeby przejść. A taki palant jeden z
        drugim skręca w ulicę tuż przed przejściem, nie pomyślawszy oczywiście, żeby
        wcześniej wrzucić kierunkowskaz, bo po co?
    • figrut Re: Denerwujące zachowania kierowców 02.03.10, 23:11
      Czajników nie lubię. Takich, co to się czają i czają aby przejechać,
      gotowi czekać nawet godzinę aż pustka będzie kiedy z podporządkowanej
      wyjeżdżają na główną. Zamiast skorzystać z luzu gdzie nadjeżdżający
      samochód jest kilkanaście (kilkadziesiąt w zależności od prędkości)
      metrów przed wjazdem na krzyżówkę, to czajniki się czają i robią zator
      za sobą. Niestety, ale największymi czajnikami są kobiety i "dziadki w
      kapeluszach" uncertain
      • babcia47 Re: Denerwujące zachowania kierowców 02.03.10, 23:22
        też wkurzajacy..i tacy co skręcając w lewo, zamiast ustawić sie jak
        najbliżej środka jezdni czekają na środku jezdni, blojkujac innym
        przejazd, lub przy samym krawęzniku..w tym czasie ci, co chcą
        skręcić w prawo, dawno by wyjechali mijając go po prawej
        • e.mama.s Re: Denerwujące zachowania kierowców 02.03.10, 23:31
          Mnie też denerwuje szczegolnie jak idę/jadę wózkiem z dzieckiem nie
          zatrzymywanie się na pasach. Jestem juz na prawym pasie na pasach,
          ciągnę za sobą wózek a na drugim pasie auta jadą i zatrzyma się
          dopiero trzeci, czwarty. Co wiecej oni na zielonym do skrętu w lewo,
          ja zielone na pasach z wózkiem przejeżdżam i muszę ich przepuścić
          bo mnie staranują. To górale tak jeżdzą, genetalnie rejestracja
          żywiecka! bo np jak widzę auta z rejestracją warszawska, krakowska
          to pelna kultura.
          • marko_uk Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 14:14
            e.mama.s napisała:

            > ciągnę za sobą wózek a na drugim pasie auta jadą i zatrzyma się
            > dopiero trzeci, czwarty. Co wiecej oni na zielonym do skrętu w lewo,
            > ja zielone na pasach z wózkiem przejeżdżam i muszę ich przepuścić
            > bo mnie staranują.


            Nie do pomyślenia w UK. Tutaj pieszy jest święty, nawet jeśli wejdzie na jezdnię
            w niedozwolonym miejscu. Z prostej przyczyny - pieszy nie ma najmniejszych szans
            w starciu z 1,5 tonowym potworem...
            • turbo_wesz Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 14:25
              z tego samego powodu u nas pieszy to półprodukt tatara
    • czar_bajry Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 00:55
      Mnie denerwuje debilizm niektórych kierowców oraz zachowanie typu " jestem panem
      świata i nic oraz nikt się nie liczytongue_out
      • blekitny.zamek Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 08:55
        Ja jeszcze lubię,jak ktoś wyprzedza mnie ,jak wariat(narażając swoje życie i
        innych)tylko po to,żeby na najbliższym skrzyżowaniu skręcić w boczną
        uliczkę,albo zaraz zakończyć jazdę na jakimś parkingu.
        Albo wyprzedza i za chwilę hamuję na czerwonym świetle,ale ma satysfakcję,bo
        jest pierwszy..smile
        • mala2424 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 23:13
          blekitny.zamek napisała:

          > Ja jeszcze lubię,jak ktoś wyprzedza mnie ,jak wariat(narażając
          swoje życie i
          > innych)tylko po to,żeby na najbliższym skrzyżowaniu skręcić w
          boczną
          > uliczkę,albo zaraz zakończyć jazdę na jakimś parkingu.
          > Albo wyprzedza i za chwilę hamuję na czerwonym świetle,ale ma
          satysfakcję,bo
          > jest pierwszy..smile
          A jedynkę wrzuca dopiero po zapaleniu się zielonego, zamiast
          kilkunastu przejeżdża tylko kilka samochodów.
          Wnerwia mnie również włączanie kierunkowskazów dopiero po
          zredukowaniu prędkości przed zakrętem, jak nieoczekiwanie zmusi mnie
          do hamowania to już mi wisi co dalej będzie robił.
    • majmajka Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 09:07
      Wkurza mnie bardzo szybka jazda, jada jak szaleni i w najlepszym razie sami gina.
      Wkurza mnie najezdzanie i swiecenie dlugimi, zwlaszcza przez Tiry na prawym pasie. Generlanie lata pracy w szpitalu urazowym nauczyla mnie, ze najbardziej wkurza mnie glupota i brak wyobrazni. A pozniej placz i modlitwy.
      A tak na spokojnie wkurza mniesmile zbyt pozne wlaczanie kierunkowskazow.
    • mniemanologia Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 09:27
      Hehehe, są rzeczy, które mnie poważnie denerwują (a takie już
      wymieniłyście), a są takie, które tylko irytują.
      I do tych drugich należą kłamstewka typu napis na tylnej
      szybie "BABY ON BOARD" albo "MAŁA KSIĘŻNICZKA NA POKŁADZIE", a w
      środku tylko jakiś jeden pan biznesmen albo pani z zakupami smile No
      chyba że ta księżniczka to ona...
      • el_jot Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 10:11
        Przecież jak ktoś ma nalepkę Baby on board i nie jedzie z dzieckiem
        akurat w danym momencie, to nie będzie jej odklejałsmile Bardzo często
        jeżdżę z dzieckiem, ale często też bez dziecka i co? na czas keidy
        nie ma ze mną zdiecka mam odeklejać nalepkę?
        • zlosliwe_malpisko Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 10:21
          a tak a propos - po co są te naklejki?
          Robilam sondaż wśród znajomych kierowców i każdy zeznał, że na widok
          samochodu z taką naklejką nie zmienia swojego zachowania jako
          kierowca. Więc o co chodzi? Naklejka ma przestrzegać? Może tylko
          informować, a jeśli tak to w jakim celu?
          Nie gniewajcie się, ale dla mnie plakietka typu "wiozę moje
          słoneczko", czy w ekstremalnych przypadkach informacja o dziecku na
          pokładzie z jego zdjęciem - to po prostu obciach.
          • el_jot Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 10:30
            Dla mnie to nie obciach, nie liczę na pewno, ze ktoś mnie przepuści
            na parkingu na jedyne wolne miejsce, bo mam dziecko w samochodziesmile
            • gryzelda71 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 11:04
              Ale moze w wypadku zwróca uwagę,ze być moze jest w szczątkach dziecko.
              • zlosliwe_malpisko Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 11:12
                gryzelda71 napisała:

                > Ale moze w wypadku zwróca uwagę,ze być moze jest w szczątkach
                dziecko.

                he he - na ostro pojechałaś.
                No ale jeżeli pasażerowie będą w szczątkach, to z naklejki chyba też
                niewiele zostanie...
                • gryzelda71 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 11:26
                  A może być całkiem inaczej.Nie wiem w czym problem,ze ktoś ma nalepkę.Przecież
                  niczego od ciebie nie wymaga prawda?
                  • el_jot Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 11:34
                    No przecież. To jest takie typowo polskie: naklejka - buractwo, jak
                    ktoś jeżdzi polonezem - buractwo i obciach, nalepiej być chamskim
                    kierowcą, nie zwracającym uwwagi na nic i na nikgo, i jeździć
                    limuzyną za co najmniej 50 tys.
                  • zlosliwe_malpisko Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 11:37
                    a skąd pomysł, że mam problem?
                    Chcę się tylko dowiedzieć czy taka naklejka ma jakiś konkretny cel,
                    problemu dla mnie nie stanowi.
                    • el_jot Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 11:43
                      Przekaza akurat tej naklejki jest prosty: w samochodzie jest dziecko
                      i nic więcej. Może do niektórych dotrze.
                      • el_jot Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 11:44
                        miało być przekaz, oczywiście
                        • zlosliwe_malpisko Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 11:49
                          domyślam się, że naklejka "dziecko w samochodzie" oznacza przekaz,
                          że w samochodzie jest dziecko.
                          Chcę się tylko dowiedzieć po co komu taki przekaz.
                          • gryzelda71 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 11:52
                            A po co maskotka na lusterku?Czemu winiety latami na szybie?
                            • zlosliwe_malpisko Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 11:55
                              nie mam pojęcia po co...
                              • gryzelda71 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 11:59
                                Może zapytaj kiedyś taką osobę co ma to będziesz wiedziałasmile
                                • zlosliwe_malpisko Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 12:09
                                  gryzelda71 napisała:

                                  > Może zapytaj kiedyś taką osobę co ma to będziesz wiedziałasmile

                                  Gryzeldo, ale czy ja gdzies napisałam, że chciałabym to wiedzieć?
                                  Póki co chcę uzyskać odpowiedź na pytanie po co komu naklejka o
                                  dziecku.
                                  El_jot pisze, że ma taką, więc ją zapytałam po co. Zrobiłam tak jak
                                  mi radzisz.
                                  Maskotki i przeterminowane winiety mnie nie interesują (chociaż też
                                  nie wiem po co są).
                                  • lena.k1 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 12:20
                                    Może po to, żeby pan/i za nami nie siedział/a nam na zderzaku i
                                    zachował/a większą ostrożność, by zminimalizować ryzyko wjazdu w
                                    nasz bagażnik.
                                    Chociaż dla palantów siedzących innym na ogonie taka informacja
                                    pewnie niewiele zmienia.

                                    A skoro już mowa o tym, co nas wkurza za kierownicą, to właśnie
                                    opisane powyżej zachowanie.
                                    • zlosliwe_malpisko Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 12:44
                                      lena.k1 napisała:

                                      > Może po to, żeby pan/i za nami nie siedział/a nam na zderzaku i
                                      > zachował/a większą ostrożność, by zminimalizować ryzyko wjazdu w
                                      > nasz bagażnik.
                                      > Chociaż dla palantów siedzących innym na ogonie taka informacja
                                      > pewnie niewiele zmienia.

                                      Myślałam kiedyś o tym, ale mam podobne zdanie - jak ktoś jest chamem
                                      to będzie się rył czy jest naklejka czy nie.
                                      Sama zawsze jeżdżę ostrożnie, niezależnie od obecności dziecka na
                                      pokładzie czy jego braku. W każdym aucie siedzą ludzie i prowadząc
                                      samochód nie wolno mi narażać nikogo na niebezpieczeństwo, nie ma
                                      dla mnie różnicy czy to dziecko czy dorosły.
                                      • matur Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 13:00
                                        Jazda lewym pasem na dwupasmówce i nie zjeżdżanie żeby ułatwić
                                        wyprzedzanie (zazwyczaj kobiety) bo lusterka służą do malowania a
                                        nie patrzenia czy ktoś za mną nie jedzie szybciej. Poza tym zmiana
                                        pasa to przecież cholernie trudny manewr. I jak już raz wjechałam na
                                        ten to będę jechała do końca. I WTEDY ZAWSZE BĘDĘ SIĘ TRZYMAŁ NA
                                        ZDERZAKU w odległości 50 cm. Nie mignę światłami. Wyprzedzę prawym
                                        pasem, wjadę takiej damulce przed maskę i zachamuje do 10 Km/h. I
                                        możecie się oburzać ale to jest mniej chamskie niż wleczenie się
                                        lewym pasem. I żeby nie było. Chcesz jechać wolno - prosze bardzo,
                                        nie będę się śmiał czy uważał, że kiepsko jeżdzisz. ALE JEDŹ DO
                                        JASNEJ K...... PRAWYM PASEM!!!!!!!!

                                        Druga sprawa przytoczona wcześniej, za którą powinną być kara
                                        biczowania publicznego. Przyśpieszanie bo ktoś mnie wyprzedza, mimo
                                        że wcześniej się jechało jednym tempem. Bo niech wszyscy jadą za
                                        mną!!!

                                        Chodzi mi o normalne zdarzenia - nie jestem wariatem jeżdżącym po
                                        150.
                                        • lena.k1 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 13:27
                                          matur napisał:

                                          > Jazda lewym pasem na dwupasmówce i nie zjeżdżanie żeby ułatwić
                                          > wyprzedzanie (zazwyczaj kobiety) bo lusterka służą do malowania a
                                          > nie patrzenia czy ktoś za mną nie jedzie szybciej. Poza tym zmiana
                                          > pasa to przecież cholernie trudny manewr. I jak już raz wjechałam
                                          na
                                          > ten to będę jechała do końca. I WTEDY ZAWSZE BĘDĘ SIĘ TRZYMAŁ NA
                                          > ZDERZAKU w odległości 50 cm. Nie mignę światłami. Wyprzedzę prawym
                                          > pasem, wjadę takiej damulce przed maskę i zachamuje do 10 Km/h.

                                          Uważaj, bo jak się akurat maluje, to z całą pewnością wjedzie ci w
                                          d*** wink
                                          A tak na poważnie, to pisząc o "palantach siedzących na zderzaku"
                                          miałam na myśli kierowców (łącznie z kierowcami TIRów i wielkich
                                          cystern), którzy na drogach krajowych potrafią siedzieć na ogonie,
                                          bo przecież będą wyprzedzać - to nic, że z przeciwka jedzie sznur
                                          samochodów i perspektyw na ten manewr nie widać. Grunt, to nie
                                          odpuścić, a najlepiej zmusić do zjazdu do rowu.
                                          • matur Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 13:37
                                            Biorę to pod uwagę i wychamowywuję do tych 10 stopniowo. Skoro nie
                                            potrafi jeździć to zakładam, że z chamowaniem też może mieć problemy.
                                        • kurczak1 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 13:48
                                          Ja tam sie nie maluję w samochodzie, ale jak mam sporo wolnego, a w
                                          perspektywie skręt w lewo i skrzyżowanie, które w godzinach
                                          popoludniowych kiepsko się rozładowuje, a za sobą tasujące sie
                                          samochody, to wyjeżdżam od razu na lewy i tak lecę do skrzyżowania.
                                          Nie będę dla czujegoś wyprzedzania (nie wiem ile niektórzy jadą ale
                                          na pewno sporo ponad 50) ryzykowała zbyt późnego zjazdu na lewo
                                          • matur Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 14:05
                                            kurczak1 napisała:

                                            > Ja tam sie nie maluję w samochodzie, ale jak mam sporo wolnego, a
                                            w
                                            > perspektywie skręt w lewo i skrzyżowanie, które w godzinach
                                            > popoludniowych kiepsko się rozładowuje, a za sobą tasujące sie
                                            > samochody, to wyjeżdżam od razu na lewy i tak lecę do
                                            skrzyżowania.
                                            > Nie będę dla czujegoś wyprzedzania (nie wiem ile niektórzy jadą
                                            ale
                                            > na pewno sporo ponad 50) ryzykowała zbyt późnego zjazdu na lewo
                                            • landora Re: Denerwujące zachowania kierowców 04.03.10, 00:07
                                              Hamować, a nie CHamować...

                                              Chamować to chyba znaczy być chamem? suspicious

                                              Mało ostatnio takiemu "nauczycielowi" w kuper nie wjechałam, kiedy mnie
                                              wyprzedził od prawej (na dwupasmówce, ale w mieście, ja wyprzedzałam wtedy
                                              ciężarówki i nie miałam gdzie mu zjechać) i przyhamował. Cham. Zahamowałam, bo
                                              wbrew temu co myślisz, nie każda kobieta maluje się w aucie i nie każda ma
                                              problemy z hamowaniem.
                                        • kunegunda32 Re: Denerwujące zachowania kierowców 06.03.10, 00:22
                                          Matur masz rację, ale ja tam bym raczej nie hamowała przed taką panią bo ona na
                                          75% wjedzie Ci w tył. Uważam, że zjechanie z lewego pasa w celu przepuszczenia
                                          pojazdu poruszającego się szybciej jest przykładem dobrego zachowania się na
                                          drodze, już pomijam fakt KD.
                                        • pindziamindzia Re: Denerwujące zachowania kierowców 10.03.10, 21:01
                                          mi ostatnio tak wyjechał na jednopasmówce, wyprzedził zahamował i jechał z
                                          predk. 15km /h. Widac zdenerwowała buraka moja prędkość (ok 40km/h), akurat to
                                          był moj pierwszy tydzień za kólkiem, było ciemno i wolałam jechac ostrożnie, no
                                          ale widać na naszych ulicach mało kto pamięta jak się uczył..pamiętajmy,ze ulice
                                          pokonują rowniez mlodzi kierowcy, ktorzy przez pierwsze tygodnie się wprawiają..
                                      • babcia47 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 14:13
                                        jednak wielka "L-ka" na samochodach nauki jazdy, kiedy również
                                        uczacy sie moze zrobić dziwne rzeczy na jezdni nie budzi Twojego
                                        zdziwienia? Kiedyś był tu juz wacik na temat tych naklejek z
                                        dzieckiem i wiele mam opisywało takie niespodziewane swoje manewry,
                                        gdy dziecko np. nagle zaczęło się krztusic lub zwymiotowało, mój
                                        dwuletni wnuk potrafi czasem się wypiąć z pasów (sądzę, ze przez
                                        przypadek) i nie zdziwiłabym się gdyby kiedyś tez narobił kłopotu
                                        swojej mamie w czasie jazdy
                                  • gryzelda71 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 12:21
                                    No to odpowiedziała,ze to ifo,nic więcej.
                                    • zlosliwe_malpisko Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 13:38
                                      gryzelda71 napisała:

                                      > No to odpowiedziała,ze to ifo,nic więcej.

                                      tak, przeczytałam. Ale czy informacji nie przekazuje się w jakimś
                                      celu? Ja właśnie pytam o cel.
                                      Dlaczego nie ma nigdzie naklejek "wiozę moją teściową"?
                                      • gryzelda71 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 14:15
                                        Naklej sobie taką jak wozisz.
                                        • zlosliwe_malpisko Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 14:22
                                          gryzelda71 napisała:

                                          > Naklej sobie taką jak wozisz.

                                          ja nie naklejam żadnych, chcę wiedzieć po co inni to robią.
                                          • gryzelda71 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 14:37
                                            Zeb inni wiedzieli,ze wożą dziecko.
                                            • zlosliwe_malpisko Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 14:43
                                              czyli chcą się pochwalić, że dziecko mają?
                                              • gryzelda71 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 15:25
                                                Nie wiem.Może pochwalić,może nie.
                                  • alanta1 Re: Denerwujące zachowania kierowców 09.03.10, 10:43
                                    zlosliwe_malpisko napisała:

                                    > Póki co chcę uzyskać odpowiedź na pytanie po co komu naklejka o
                                    > dziecku.

                                    A choćby po to, żeby pomyśleć i nie stawiać swojego samochodu zbyt blisko
                                    takiego auta: ułatwiam w ten sposób matce wyjęcie dziecka czy fotelika-gondolki
                                    z auta.
                    • wypasiona_foczka Cel nalepki? 05.03.10, 11:33
                      Oczywiście że nalepka "baby on board" ma konkretny cel!
                      Celem tym jest reklama producenta obiadków dla dzieci lub ubezpieczalni pod
                      pozorem "niby-bezpieczeństwa" dziecięcia.
                      • el_jot Re: Cel nalepki? 06.03.10, 13:10
                        Ja mam taką co nie reklamuje niczego.
          • babcia47 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 11:50
            dla mnie ma, traktuję taki pojazd z szczególna uwagą tj. spodziewam
            się niespodziewanego (jakiś problem z dzieckiem wewkątrz), nie
            dziwię, gdy jedzie wolniej, ostrozniej ..wręcz wlecze się..w takiej
            sytuacji mam mniejsze obawy by wyprzedzić niz w sytuacji gdy jedzie
            jakis "pan w kapeluszu" którym zdarza się wlec a potem nagle
            wykonywac dziwne manewry z duzym przyspieszeniem i oczywiscie bez
            używania migacza
            • lena.k1 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 12:22
              > dla mnie ma, traktuję taki pojazd z szczególna uwagą tj.
              spodziewam
              > się niespodziewanego (jakiś problem z dzieckiem wewkątrz), nie
              > dziwię, gdy jedzie wolniej, ostrozniej

              No właśnie. Dziękuję za tego posta smile
          • mniemanologia Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 13:38
            No właśnie.
            Nie wiem, po co są te naklejki.

            Jedyne niespodziewane, którego mogę się po takim samochodzie
            spodziewać to to, że wyleci przez oknko prosto na ulicę jakis miś
            czy butelka.

            U nas w aucie nigdy nie było jakichś dziwnych manewrów przez
            dziecko. A parę razy widziałam dzikie zachowanie całkiem dorosłych
            pasażerów samochodu, w którym nagle pojawiła się osa/szerszeń/pająk.

            Raz - jeden tylko raz - słyszałam takie uzasadnienie, że ta naklejka
            jest po to, żeby ewentualna ekipa ratująca wiedziała, że gdzieś w
            pobliżu ma szukać wyrzuconego fotelika czy też dziecka. Ale to
            akurat zupełnie nie ma sensu, jeśli tego dziecka w samochodzie nie
            było - strata cennego czasu...

            A po każdym samochodzie spodziewamy się, że jego kierowca może
            zachowywać się "nieracjonalnie" - nagle skręcać czy jechać
            przesadnie wolniutko. Zasada ograniczonego zaufania na drodze. Czy
            samochód ma naklejkę czy też nie.
          • zigzaur Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 14:58
            Takie nalepki nie wywołują żadnych skutków prawnych.
    • zlosliwe_malpisko Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 10:28
      Wśród zachowań innych kierowców najbardziej wkurzają mnie rozmemłane
      muły. Już lepiej znoszę chamstwo niż zawalidrogi, którym nie
      przyjdzie do głowy, że nie każdy ma ochotę jechać 20 km/h i nie
      dość, że sami nie przekraczają tej prędkości to jeszcze ekstremalnie
      utrudniają wyprzedzanie. Plus grzebią się na każdym kroku. Przykro
      mi to pisać, ale takie przypadki to w większości kobiety.
      • arwena_11 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 10:57
        Mnie najbardziej wkurza ( poza tymi rzeczami co wymieniłyście),
        jazda lewym pasem, z prędkością 50 km., na zasadzie bo za 5-10 czy
        15 km. będę skręcał/a. No i często z włączonym kierunkowskazem.
        Mijają 10 przecznic i skręcają w 11, ale ten kierunkowskaz będzie
        mrygał już przy pierwszej.
      • sonia.2009 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 11:55
        a mi nie przykro - bo te eozmamlane muly najczesciej nie gina w wypadkach
        samochodowych a nerwowe laski w zaszybkich samochodach albo umieraja w wypadkach
        - uffff darwinizm - albo zabijaja innych - najczesciej pieszych...


        i nie rozumiem jak jadac 20h na godzine utrudnia sie wyprzedzanie?
        no chyba, ze wszyscy jada 20 na godzine - to tak to chamstwo - powinno sie ich
        zastrzelic na miejscu


        mnie wqrwia chamstwo
        zajezdzanie drogi - ekstremalnie niebezpieczne - zeby i tak po sekundzie znow
        zmienic pas

        najzabawniejsze jest to, ze w miescie to nie ma zadnego znaczenia
        wszyscy sie spotykamy na kolejnych swiatlach

        chamstwem jest nie wpuszczanie przed siebie NIKOGO - nie przepuszczanie ludzi,
        ktorym sie pas konczy - bo nie bo ja tu jade i nikt przedemnie nie wjedzie
        kompletnie tej chamowy nie rozumiem? jakie to ma znaczenie dla plynnosci jazdy?
        dla szybkosci?
        chodzi o pokazanie kto tu rzadzi?
        no wiec nikt

        wqrwia mnie agresja i trabienie na "zawalidrogi"
        nie wszyscy sa koleja emanacja kubicy
        nie wszyscy startuja z piskiem opon spod swiatel
        bo i po co?

        kazdemu moze zgasnac samochod na swiatlach - chyba, ze ma automat smile

        TROCHE KULTURY tego by sie przydalo
        • el_jot Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 12:05
          Podpisuję pod tym się obiema rękami
        • zlosliwe_malpisko Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 12:05
          > TROCHE KULTURY tego by sie przydalo

          to może przeredaguj swój post - tak na początek, skoro już o
          kulturze mowa.

          A co do utrudniania życia innym - już tłumaczę.
          Jedzie dziunia 20 km/h trzymając się środkowej osi jak rzep psiego
          ogona. Chcesz wyprzedzić - przypomina sobie nagle, że ma 3, 4 a
          nawet piąty bieg. I że jej auto więcej wyciąga. Kiedy znów nie ma
          możliwości jej wyprzedzić, samochód dziwnym trafem zwalnia do 20.
          Reszta nie odnosi się do mojej wypowiedzi, więc nie komentuję.
        • mala2424 Re: Denerwujące zachowania kierowców 04.03.10, 00:09
          sonia.2009 napisała:
          >
          > wqrwia mnie agresja i trabienie na "zawalidrogi"
          > nie wszyscy sa koleja emanacja kubicy
          > nie wszyscy startuja z piskiem opon spod swiatel
          > bo i po co?
          >
          Po to, żeby inni kierowcy nie musieli czekać na kolejną zmianę
          świateł, żeby odbywał się płynny ruch i zmalały korki. Może
          mieszkasz na zabitej wsi i Ci się nie spieszy, ale w Warszawie,
          gdzie z pracy wraca się godzinami, taka "jazda" jest wyjątkowo
          wkurzająca, jak trzeba czekać kilka zmian świateł zanim się zjedzie
          ze skrzyżowania, a można by na maksimum drugich.
          Mnie wqrwia właśnie takie wdupiemanie innych, tym bardziej, że
          płynne ruszanie z pod świateł nie wymaga szczególnych umiejętności
          tylko kultury o której piszesz(czyt. liczenia się z potrzebami
          innych). Myślę,że dokładnie opowiedziałam na Twoje pytanie- "po co?"
          • el_jot Re: Denerwujące zachowania kierowców 04.03.10, 23:08
            Sonia.2009 napisała o ruszaniu z piskiem opon, zajeżdżaniu drogi i
            trąbieniu , rozumiem że jako warszawski, dynamiczny, energiczny,
            wiecznie wqurwiony kierowca uważasz to za normę. Niestety, nie jest
            to normą.
            • Gość: janna Re: Denerwujące zachowania kierowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.10, 23:38
              el_jot napisała:

              > Sonia.2009 napisała o ruszaniu z piskiem opon, zajeżdżaniu drogi i
              > trąbieniu , rozumiem że jako warszawski, dynamiczny, energiczny,
              > wiecznie wqurwiony kierowca uważasz to za normę. Niestety, nie
              jest
              > to normą.
              Tak jestem dynamicznym, energicznym kierowcą, lecz przede wszystkim
              SZANUJĄCYM INNYCH i dlatego nie smolę się na zielonym tylko ruszam w
              momencie jego zapalenia. Nie muszę chyba dodawać, że jedynkę włączam
              wcześniej. Nie robię tego z piskiem opon i nie zajeżdżam innym
              drogi, czasem trąbię jak ktoś długo nie rusza, budzi go dopiero
              klakson.
              Twoim zdaniem "normą" jest podejście typu - ja przejadę a reszta mi
              isi?
              • morekac Re: Denerwujące zachowania kierowców 05.03.10, 10:30
                Obawiam się, że moje doswiadczenie jako kierowcy jest dosyć podobne
                do twojego (przepraszam za to kupowanie...) - niemniej sądzę, że po
                prostu mniej denerwuje mnie zachowania innych kierowców - to co
                ciebie wq..., mnie tylko z lekka irytuje,a i to nie zawsze. Poza tym
                nie sądzę, aby jeżdzenie po Warszawie czyniło z kogokolwiek eksperta
                w dziedzinie 'denerwuje mnie jak jedzie 50 zamiast 70'- w godzinach
                korkowych te 50 km/h byłoby super.
                BTw: spróbuj znaleźć policjanta, ktory wstawi mandat za jechanie
                50km/h po drodze, na której obowiązuje 70km/h.
        • innanizwszystkie Re: Denerwujące zachowania kierowców 04.03.10, 10:42
          sonia.2009 napisała:
          > i nie rozumiem jak jadac 20h na godzine utrudnia sie wyprzedzanie?

          Bo wyobraź sobie Soniu, że taka gapa wlokąca się 20 km/h potrafi jechać środkiem
          jezdni i choć sygnalizujesz chęć jej wyprzedzenia, najpierw zwyczajnie,
          migaczem, a potem jeszcze sygnałem dźwiękowym, ona nie zjedzie na prawo tylko
          dalej ciągnie się środkiem!
    • eilian Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 12:20
      wyprzedzanie na trzeciego i zmuszanie mnie tym samym do zjeżdżania na pobocze
      (zderzenie czołowe raczej nie jest alternatywą). Zawsze wtedy trąbię z furią...
      • lena.k1 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 12:31
        A jeszcze coś dorzucę, bo mnie zainspirowałyście wink

        - obsesyjne przyspieszanie przez wyprzedzanych kierowców - jakieś
        kompleksy, czy coś...
        - włączanie lewego kierunkowskazu na rondzie (bardziej mnie bawi,
        niż złości)
        - omijanie korków pasem dla autobusów a potem rycie się na chama
        przed czyjąś maskę
        - utrudnianie jazdy "na suwak" przy schodzących się pasach
        - wyprzedzanie na przejściach dla pieszych i skrzyżowaniach
        • gryzelda71 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 12:36
          Z tym rondem to doczytaj,nie będzie cie już tak śmieszyć.
          • lena.k1 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 12:50
            No czytam, czytam. I wiele bym oddała za jednoznaczną informację, bo
            póki co, to ile osób, tyle opinii - nawet wśród instruktorów.
            Oczywiście pisząc poprzednio miałam na myśli najprostsze ronda,
            jednopasmowe.
            • zonajana Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 15:39
              Zdawalam prawko w NL i tutaj nikt nie ma zadnych watpliwosci co do ronda, wiec
              nie rozumiem tej mnogosci opini, w koncu rondo jakie jest, kazdy widzi.
        • zonajana Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 15:37
          A co dziwnego z miganiu w lewo na rondzie ???? Przeciez w ten sposob
          sygnalizuje, ze kontynuuje jazde, ze jeszcze nie zjezdzam, a przed wjazdem na
          rondo, w ktory zjazd zamierzam zjechac.
          • matur Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 15:48
            zonajana napisała:

            > A co dziwnego z miganiu w lewo na rondzie ???? Przeciez w ten
            sposob
            > sygnalizuje, ze kontynuuje jazde, ze jeszcze nie zjezdzam, a przed
            wjazdem na
            > rondo, w ktory zjazd zamierzam zjechac.


            To naucz się koleżanko raz na zawsze, że na rondzie sygnalizuje się
            zjazd z niego a nie kręcenie się w kółko. WG prawa o ruch drogowym
            odcinek ronda jest traktowany jako jezdnia i skręca się z niego
            tylko w prawo. Jadąc BEZ kierunkowskazu dajesz znać że NIE bedziesz
            zjeżdżała z ronda czyli logiczne jest że kontynuujesz jazdę po nim.
            Możesz się z tym zgadzać lub nie lae tak jest
            • matur Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 15:52
              Jeszcze jedno mi się przypomniało. Skrzyżowanie gdzie
              pierszeństwo "zakręca". I wszystkoznającybezpieczniejeżdżący
              kierowcy nie włączają kierunkowskazu. Przykład:
              Jadę drogą z pierszeństwem, które "zakręca" w prawo. Ja też sręcam w
              prawo - włączam kierunkowskaz. Kiedyś mój kolega jechał ze mną
              9prowadził) i dał nura w prawo bez kierunku. Pytam się dlaczego? "Bo
              jadę z pierszeństwem". Więc się zapytałem go czy jakby jechał na tym
              skrzyżowaniu prosto to czy włączyłby kierunek w lewo. I ten koleś
              szczerze odpowiada "TAK". Wymiękłem. Zdążyłem tylko się zapytać czy
              gdyby skręcał w lewo to włączyłby awaryjne?????
              • jelly_kitten Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 16:58
                Kolega ma racje.
                Dla jasnosci powinno sie zawsze zasygnalizowac (czyli na glownej -
                kierunkowskaz w prawo, skrecam w podrzedna - kierunkowskaz w lewo)
                ale nie trzeba.
                Tutaj sygnalizujesz zjazd z danej drogi, a nie zmiane kierunku.
                • wlodwoz Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 22:33
                  jelly kiten - delikatnie powiem, że piszesz kosmicznie bzdurnie. Nie rób tego
                  więcej. Kierunkowskaz służy do sygnalizowania ZAMIARU zmiany KIERUNKU jazdy!
                  Pierwszeństwo łamane nie ma tu nic do rzeczy. Jadąc prosto - nie sygnalizujesz,
                  skręcając, obojętnie czy w dalszy ciąg drogi z pierwszeństwem - w momencie
                  PODJĘCIA ZAMIARU - włączasz kierunkowskaz. Spotkałem sam na skrzyżowaniu
                  takiego filozofa. Omal mnie nie rozbił i jeszcze dziwił się o co mi chodzi.
            • el_jot Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 16:15
              Nie do końca tak jest. Jeżeli skręcasz na rondzie w lewo, albo
              ściślej w kierunku lewym, to powinnaś zasygnalizować przed wjazdem
              na rondo że będziesz jechała lewym kierunku. Jeżeli już jesteś
              przed zjazdme z ronda, wtedy oczywiście skręcasz w prawo i tak to
              sygnalizujesz. Mam nadzieję, że zrozumiale to napisałam. Tak jest
              zgodnie z przpisami, ale nikt tego nie stosuje. Może z wyjątkiem
              mojego męża.
              • matur Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 16:49
                el_jot napisała:

                > Nie do końca tak jest. Jeżeli skręcasz na rondzie w lewo, albo
                > ściślej w kierunku lewym, to powinnaś zasygnalizować przed wjazdem
                > na rondo że będziesz jechała lewym kierunku. Jeżeli już jesteś
                > przed zjazdme z ronda, wtedy oczywiście skręcasz w prawo i tak to
                > sygnalizujesz. Mam nadzieję, że zrozumiale to napisałam. Tak jest
                > zgodnie z przpisami, ale nikt tego nie stosuje. Może z wyjątkiem
                > mojego męża.



                Bzdura. Proponuję przestudiowanie kodeksu ruchu drogowego
                ewentualnie zapytać się policjanta lub DOBREGO instruktora jazdy.
                Jedyny przypadek, który mi przychodzi do głowy kiedy można uzyć
                lewego kierunku na rondzie to wtedy gdy na rondzie są dwa, trzy pasy
                i chcę zmienić pas z zewnętrznego na jakiś wewnętrzny.
                • el_jot Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 17:03
                  No niestety, ja mam rację. Egzamin na prawo jazdy zdawałam w 2006
                  roku, zdałam, byłam oczona przed egzaminem, że tak należy robić.
                  Egzamin zdałam, przejeżdżałam trzy ronda, za każdym razem skręcałam
                  w lewym kierunku i postępowałam dokładnie tak jak opisałam powyżej.
                  Egzaminator nie miał zastrzeżeń. Raczej od tamtej pory przepisy co
                  do rond się nie zmieniły. Dla mnie to jest głupie, ale tak się
                  powinno robić przepisowo. Co do policjantów - sami dobrze nie znają
                  przepisów i łamią je nagminnie , nie są dla mnie autorytetem. Co
                  instruktor to inne zdanie.
                  • krejzimama Kierunowskazy przez wjazdem na rondo 03.03.10, 17:08
                    Jak na zamówienie mamy to w programie Jedź Bezpiecznie.
                    Włączanie lewego kierunkowskazu przed wjazdem na rondo zostało słusznie
                    skrytykowane i nazwane śmiesznym.
                    Bo niby co pokazujesz? Że pojedziesz na rondzie pod prąd.
                    Link do programu
                    www.tvp.pl/krakow/motoryzacja/jedz-bezpiecznie/wideo/28-ii-2010
                    • el_jot Re: Kierunowskazy przez wjazdem na rondo 03.03.10, 17:14
                      Dla mnie też jest to śmieszne i tak nie robię. sygnalizuje się w ten
                      sposób, że będziesz skręcać w lewym kierunku, np w prawo jest
                      WArszawa, zjazdem na wpost jedziesz na Mińsk, a lewo w Kozią Wólkę
                      jak zamierzasz jechać do Koziej Wólki, to powinno się zasygnalizować
                      lewym kierunkowskazem, że będziesz do tej Wólki jechać. Tak mnie
                      uczono, jeszcze niedawno, ale ja tego nie stosuję.
                      • krejzimama Re: Kierunowskazy przez wjazdem na rondo 03.03.10, 18:40
                        Ale kiedy będziesz zjeżdzać z ronda w kierunku Koziej Wólki to wtedy prawym
                        zasygnalizujesz ten manewr i tyle wszystkiego.
                        Ewentualnie jesli rondo ma kilka pasów i bedzie potrzeba ich zmiany na tym
                        rondzie to wtedy też powinno sie to zasygnalizować.
                        • el_jot Re: Kierunowskazy przez wjazdem na rondo 03.03.10, 18:48
                          Tak, to jest oczywiste.
                  • mala2424 Re: Denerwujące zachowania kierowców 04.03.10, 00:29
                    el_jot napisała:

                    > No niestety, ja mam rację. Egzamin na prawo jazdy zdawałam w 2006
                    > roku, zdałam, byłam oczona przed egzaminem, że tak należy robić.
                    > Egzamin zdałam, przejeżdżałam trzy ronda, za każdym razem
                    skręcałam
                    > w lewym kierunku i postępowałam dokładnie tak jak opisałam
                    powyżej.
                    > Egzaminator nie miał zastrzeżeń. Raczej od tamtej pory przepisy co
                    > do rond się nie zmieniły. Dla mnie to jest głupie, ale tak się
                    > powinno robić przepisowo. Co do policjantów - sami dobrze nie
                    znają
                    > przepisów i łamią je nagminnie , nie są dla mnie autorytetem. Co
                    > instruktor to inne zdanie.
                    Nie wiem co za instruktor Cię uczył i egzaminował, ale piszesz
                    wierutne bzdury. Przed wjazdem na rondo nie włącza się
                    kierunkowskazu, sygnalizuje się tylko zjazd.
                    • el_jot Re: Denerwujące zachowania kierowców 04.03.10, 10:07
                      To jest twoja wersja. Instruktor był bardzo dobry, egzamin zdałam za
                      pierwszym. Prawda jest taka, ze nikt do końca nie wie jak należy
                      jeżdzić po rondzie, nawet policjanci.
                      • mala2424 Re: Denerwujące zachowania kierowców 04.03.10, 12:43
                        el_jot napisała:

                        > To jest twoja wersja. Instruktor był bardzo dobry, egzamin zdałam
                        za
                        > pierwszym. Prawda jest taka, ze nikt do końca nie wie jak należy
                        > jeżdzić po rondzie, nawet policjanci.

                        Prawda jest taka, że to Ty nie wiesz!!!!
                        Kilka osób już Ci to usiłowało wytłómaczyć, nawet proponowało
                        filmik, a Ty dalej powtarzasz te swoje bzdury. Wyjątkowa odporność
                        na wiedzę.
                        • mala2424 Re: Denerwujące zachowania kierowców 04.03.10, 13:07
                          oczywiście powinno być - wytłumaczyć. Zawsze się boję, że narobię
                          byków i dlatego robię.
                          • el_jot Re: Denerwujące zachowania kierowców 04.03.10, 14:25
                            A czy ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? Gdzie jest napisane, że
                            ja tak robię. Przeczytaj jeszcze raz dokładnie to co napisałam i
                            daruj sobie durne komentarze, nie poparte niczym.
                      • jowita771 Re: Denerwujące zachowania kierowców 04.03.10, 16:14
                        el_jot napisała:

                        > To jest twoja wersja. Instruktor był bardzo dobry, egzamin zdałam za
                        > pierwszym. Prawda jest taka, ze nikt do końca nie wie jak należy
                        > jeżdzić po rondzie, nawet policjanci.

                        Nikt nie wie, ani policjanci, ani instruktorzy ani egzaminatorzy. Wie tylko
                        instruktor, który Cie uczył i egzaminator, który Cie egzaminował. I tą wiedzą
                        podzielili się tylko z Tobą.
                        • pindziamindzia Re: Denerwujące zachowania kierowców 10.03.10, 22:02
                          przykład z podrecznika kierowcy autorstwa Witolda kedziora stan prawny - r.2005:
                          PRZED wjazdem na skrzyżowanie z ruchem okrężnym sygnalizuje się kierunkowskazem zamiar skrętu w prawo lub w lewo na skrzyzowaniu (jesli jedziemy na wprost na takim skrzyżowaniu oczywiscie bez kierunkowskazu), i z tymże włączonym kierunkowskazem pokonujemy rondo. Następnie, sygnalizujemy kierunkowskazem zamiar zjazdu ze skrzyżowania z ruchem okrężnym (czyli wyłączamy lewy kierunkowskaz i włączamy prawo przed zjazdem z ronda).

                          No..mnie osobiscie (zdawałąm prawko 3 lata temu) jeden instruktor uczył jak wyżej, inny uczył sygnalizować wyłącznie zamiar zjazdu z ronda..

                          dla mnie to tak trochę bez sensu pokazywać zamiar skrętu na skrzyżowaniu jeszcze zanim wjedziemy na rondo i nastepnie bezpośrednio na nim-może to być mylące dla innych..komu to potrzebne?temu co za mną jedzie?bo na pewno nie tym kierowcom którzy oczekują na wjazd na skrzyżowaniem z ruchem okrężnym-dla nich tak jak piszecie najwazniejsza jest sygnalizacja zjazdu z ronda...
              • krejzimama Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 17:14
                Twój mąż włączajac lewy kierunkowskaz przez wjazdem na rondo dezinformuje
                kierowców za sobą. Dla mnie jest to sygnał że będzie jechał na rondzie w lewo
                pod prąd.
            • kunegunda32 Re: Denerwujące zachowania kierowców 06.03.10, 00:37
              Matur, o ile sobie przypominam to chyba kiedyś było coś takiego, że jak wrzucasz
              lewy kierunkowskaz na rondzie to znaczy, że chcesz zawrócić ale głowy za to nie
              dam. W Wawce jest jedno takie rondo na którym 95% kierowców głupieje, Rondo
              Babka bądź jak kto woli Radosława. Zawsze jak tamtędy jadę to jest trąbienie i
              jakiś kociokwik.
          • krejzimama Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 17:11
            Włączając lewy kierunkowskaz przed wjazdem na rondo sygnalizujesz że pojedziesz
            pod prąd. Więc jest to bzdura

            www.tvp.pl/krakow/motoryzacja/jedz-bezpiecznie/wideo/28-ii-2010
        • totuus Re: Denerwujące zachowania kierowców 04.03.10, 10:28
          > - włączanie lewego kierunkowskazu na rondzie (bardziej mnie bawi,
          > niż złości)

          Na rondzie czy przed rondem? Bo jeśli chcesz na rondzie zawrócić albo pojechać w
          lewą stronę, to włączenie kierunkowskazu jest jak najbardziej wskazane.
          • a1ma Re: Denerwujące zachowania kierowców 04.03.10, 11:26
            Nie, na rondzie włącza się wyłącznie prawy kierunkowskaz, sygnalizując chęć zjazdu.
            No chyba, że mówimy o ruchu lewostronnym wink
    • dziub_dziubasek Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 12:47
      Nie znoszę "czajników"- stoi taki i czeka na włączenie się do ruchu. Wjechałby
      już 10 razy i nikogo do hamowania nie zmusił, ale musi wjechac tuż pod koła
      nadjeżdżającego pojazdu. Stoi na lewym pasie, nie miga, ze chce skręcić w lewo.
      jadę prosto, ustawiam się za nim, jak się zmienia światło pan zmienia zdanie i
      włącza kierunek....
      Nie cierpię parkujących na całej szerokości chodnika, tak, ze ja jako pieszy
      muszę wejść na jezdnię. Nie cierpię też jak jest korek i oczywiście kierowcy
      muszą zastawiac przejscia dla pieszych. Widzi baran, ze za przejściem miejsca
      nie ma ale musi na dotyk stac za autem poprzedzającym...
      • czarna_zoska Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 13:02
        Wczoraj jechalam za czerwona toyot Yris. W srodku kapelusznik. Po lewej stronie
        osiedle a po prawej domki jednorodzinne. Kapelusz jechal ok 5 km/h. W pewnej
        chwili zasygnalizowal skret w lewo. Myslalam, ze chec zaparkowac po lewej
        stronie ulicy. Przyspieszylam, wiec jak zjechal mi z drogi, ale Kapelusz wlaczyl
        szybko prawy kierunkowskaz i zajechal mi droge. Okazalo sie, ze chcial skrecic w
        brame po prawej stronie i zrobil taki "naddatek" do skretu.... Zatrabilam wiec,
        i Kapelusz stanal w poprzek drogi zupelnie zdezorientowny. Przypuszczam, ze
        nawet nie rozumial o co mi chodzilo.
      • kinga67 tez mam kilka 03.03.10, 13:18
        wolne ruszanie na zielonym, zwlaszcza jak jest korek- jak mozna nie
        pilnowac zmiany swiatel, jak czeka sie na nie 20 minut...zostawianie
        megaprzerw i przez to zamiast 10 samochodow przejezdza 5, jazda do
        konca konczacym sie pasem i wpychanie przed maske, ciagla zmiana pasa
        w korku -mysli taki, ze ktorys jest szybszy,big_grin, wjezdzanie na rondo
        jak nie moze z niego zjechac, blokuje caly pas i stoja juz 2
        kierunki...,skreca w prawo a jedzie lewym na trzypasmowce a pozniej
        wkurza innych, bo probuje sie wepchnac na swoj a pas.
        • sazz Re: tez mam kilka 03.03.10, 13:41
          " jazda do
          konca konczacym sie pasem i wpychanie przed maske,"

          A nie wpadłaś na to, że tak się właśnie prawidłowo jeździ? Ze dzieki
          temu nie pwooduje się korków z tyłu, bo wykorzystuje się maksymalnie
          dwa pasy? Ze co, ze jak zjadę z pasa konczącego się wcześniej to
          nikomu nie wjadę pod maske? LOL. A może chodzi Ci o to aby odstać
          swoje w kolejce w niekonczącym się pasie, jak 100 innych baranków?
          To typowe polskie zachowanie na drogach, wynikające z niewiedzy na
          rtemat jazdy.
          • dziub_dziubasek Re: tez mam kilka 03.03.10, 13:53
            Własnie w ten sposób tworzą się korki. Jakby wszyscy odpowiednio wcześniej
            ułożyli się na jednym pasie to by ruch był płynniejszy. A jak znajdzie sie 10
            takich co to w ostatniej chwili się wpychają w jednym miejscu to się zator tworzy.
            • sazz Re: tez mam kilka 03.03.10, 14:09
              Twoje myślenie jest błędne. Zasada suwaka obowiązuje w całym
              cywilizowanym świecie. Jak rozumiem Tobie całkowicie obcym?
              • dziub_dziubasek Re: tez mam kilka 03.03.10, 14:16
                daruj sobie osobiste wycieczki. jak masz zamiar nadal ruch blokować to Twój
                problem. jakoś w całym cywilizowanym świecie poza Polską nikt nie dojeżdża do
                końca pasa, tylko włącza się wcześniej.
                • krejzimama SUWAK!!!!! 03.03.10, 16:33
                  Jeśli oba pasy służą do jazdy prosty i jeden się kończy to stosuję się zasadę
                  zamka błyskawicznego. Oboma pasami kierowcy dojeżdżają do końca i tam płynnie
                  raz z jednego raz z drugiego pokonują zwężenie.
                  Mam nadzieję że ta zasada zostanie włączona do kodeksu drogowego.
                  Polecam na stronie TVP Kraków poszukać archiwalnych audycji Jedz Bezpiecznie.
                  Tam kilka razy była o tym mowa.
              • ojca Re: tez mam kilka 03.03.10, 14:18
                Tylko, że poruszone zostały dwie kwestie, jazdy kończącym się pasem i niechęci
                do czekania na właściwym pasie. Pierwsze, ok, pas się kończy jedziemy na suwak,
                ale w przypadku gdy ktoś wyprzedza wszystkich np. pasem do skrętu w lewo,a przy
                światłach wciska się w kolejkę (bo nie chce mu się czekać w kolejce jak baranek,
                to jest zwykłe chamstwo i powoduje korki.
                • sparrhawk Re: tez mam kilka 03.03.10, 14:37
                  Ale pas do skrętu w lewo to nie suwak. Suwak to pas kończący się. I
                  tak, ZAWSZE jedzie się nim do końca. Jeśli ktoś zmienia w trakcie to
                  hamuje ruch i to najczęściej na dwóch pasach. Rzekomego
                  płynniejszego ruchu jednym pasem lepiej nie komentować, bo świadczy
                  o zupełnym niezrozumieniu ruchu drogowego.
                  • ojca Re: tez mam kilka 03.03.10, 15:03
                    Pisząc o kończącym się pasie miałem na myśli pas z którego zjeżdża się na inny
                    bo np. ulica się zwęża.
                    Natomiast wpychanie się z pasa do jazdy w lewo na pas do jazdy prosto przed
                    samymi światłami jest chamstwem i łamaniem przepisów.
                    • sparrhawk Re: tez mam kilka 03.03.10, 15:31
                      Ogólnie tak, choć czasem widzę sytuację, że ktoś jest wyraźnie
                      zagubiony, nie wiedział że pas się kończy, więc nie mam problemu
                      żeby wtedy wpuścić. A i sam byłem raz czy dwa w obcym mieście w
                      takiej sytuacji i sam zostałem wpuszczony. Widocznie dobra karma. wink
            • nutka07 Re: tez mam kilka 06.03.10, 23:38
              I korek bylby dluzszy co mogloby powodowac utrudnienia juz duzo wczesniej dla
              ludzi, ktorzy nie jada dalej jak Ty tylko chca wczesniej skrecic, musieliby stac
              w dlugim korku. Gdzies te samochod musialyby sie zmiescic.

              'Zamek blyskawiczny' jest NORMALNY i nalezy z niego korzystac.
          • lola211 Re: tez mam kilka 05.03.10, 10:44
            Wszystko zalezy od warunkow na drodze.Jesli wiem, ze pas sie konczy,
            bo znam te trase, to wczesniej po prostu ustawiam sie na pasie
            wlasciwym, nikomu sie nie wpychajac bynajmniej.Jesli jest ciasno,
            zamek blyskawiczny -ok.Jesli jednak jest w miare przepustowo, to
            dojezdzanie do konca pasa spowoduje, ze ci z sasiedniego beda
            musieli zwalniac, by tych kierowców wpuscic.W jaki niby sposob to
            ulatwi jazde i zmniejszy zator?

            Ze co, ze jak zjadę z pasa konczącego się wcześniej to
            > nikomu nie wjadę pod maske?

            A co, uwazasz ze sie nie da?
          • nutka07 Re: tez mam kilka 06.03.10, 23:44
            Podpisze sie pod Toba.
            Kierowcy jadacy niekonczacym sie pasem maja obowiazek wpuscic, samochody z
            konczacego sie pasa, laski nie robia. Tylko w Polsce mi sie zdarzylo, ze auta
            jechaly jak gdyby nigdy nic i w d.upie mieli, sygnalizowanie checi wlaczenia sie
            do ruchu na ich pasie.
    • yattawawa mnie wpienia jak siuraki wywalaja kiepy za okno 03.03.10, 13:15
      fura za 100k i kuchnia popielniczki nie ma albo pozalowal na pakiet
      palacza. BURAKI!
    • leew1 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 13:24
      z tym fotelikiem to przesada, bo mogą być różne sytuacje, np. chore
      dziecko wymiotuje jest akurat przewijane, czy karmione, ale z resztą
      się zgadzam- dodałbym wyprzedzających całą kolumnę pojazdów zmuszając
      je do hamowania po to by za minutę stanąć w ogromnym korku.
      • dziub_dziubasek Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 13:26
        O ile jeszcze wiezienie bez fotelika cięzko chorego dziecka (sytuacja nagła)
        jestem jeszcze w stanie zrozumieć to już karmienia w trakcie jazdy czy
        przewijania nie. Jak trzeba przewinąć czy nakarmić to się zatrzymuje auto na
        parkingu czy gdzieś gdzie mozna i tam dokonuje tych czynności.
      • ojca Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 14:22
        Przewijanie i karmienie dziecka podczas jazdy??? dobrze zrozumiałem?
      • el_jot Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 15:58
        Z fotelikiem to przesada? Niezrozumiałe dla mnie jest karmienie i
        przewijanie dziecka w czasie jazdy. Fotelik nie jest dla przepisów,
        tylko dla bezpieczeństwa dziecka. Jak masz kasę, to płać mandaty za
        wożenie dziecka bez fotelika,ale nie narażaj dziecka na
        niebezpieczeństwo.
    • annika.h skręca w lewo stojąc przy krawężniku 03.03.10, 13:57
      zamiast podjechać do osi jezdni, przez co ci skręcający w prawo nie mogą się
      ruszyć = generowanie korka, jedzie wolno lewym pasem, bo za 7km skręca w lewo
      (ostatnio koleżanka na moje pytanie, dlaczego uporczywie trzyma się lewego pasa
      skoro prawy puściutki, rzekła, że potem może ją nie wpuszczą na ten lewy, więc
      ona tak zapobiegliwie tym lewym sunie. No i nieużywanie kierunkowskazów (bo po
      co?). Zastanawiam się, po co firmy motoryzacyjne montują kierunki, skoro
      kierowcom są one zbędne. No chyba że to taki gadżet, czasem ktoś zaszaleje i
      wciśnie.
    • tisztelet Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 14:07
      Skrzyżowanie ze światłami, dwa pasy. Lewy pas do skrętu i jazdy
      prosto. Ruszając włącza kierunek, że skręca w lewo i skutecznie
      blokuje wszystkich, którzy chcą jechać prosto na lewym pasie. Numer
      popisowy warszawskich taksówkarzy.
    • tomkra2006 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 14:16
      Do szału doprowadzają mnie kierowcy, którzy uważają, że ich nie obowiązuje
      kolejka do skrętu. Powszechny obrazek (przynajmniej w Warszawie): na pasie do
      skrętu w lewo, na czerwonym świetle, stoi kolejka samochodów - taka na kilka
      minut stania. Obok pomykają prosto samochody na zielonym. I z tego pasa co jakiś
      czas wyskakuje samochód, który po przejechaniu pasów skręca na lewy pas, już na
      początku kolejki (albo wręcz bezpośrednio na skrzyżowanie), w ten sposób
      oszczędzając sobie te kilka minut bezruchu. Wtedy zastanawiam się, kto jest
      głupszy: czy ten kierowca łamiący przepisy, czy ja, który je przestrzegam. Bo
      wyobrażam sobie, że do takiego zakutego łba nie dociera, że zrobił źle. On się
      cieszy, że jest sprytniejszy od tych frajerów, którzy tracą czas na skrzyżowaniu.

      Rozumiem, że czasami to jest konieczność - ktoś śpieszy się na samolot, ma ważne
      spotkanie, a nie zawsze da się wyjechać odpowiednio wcześnie, by na nie zdążyć.
      Ale kilka razy zdarzyło mi się widzieć na Puławskiej gościa w Land Roverze,
      który notorycznie wykonuje opisany wyżej manewr. I krew mnie zalewa.



      Stoisz sobie, człowieku, na lewoskręcie w długiej kolejce, odliczasz minuty do
      momentu, gdy uda ci się wreszcie przejechać skrzyżowanie i ruszyć dalej, a tu
      widzisz barana, który z pasu do jazdy prosto
      • lola211 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 15:08
        >I krew mnie zalewa.

        Bo? On w zaden sposób nie powoduje, ze ty przejedziesz
        pozniej.Zalewa cie, ze ty czekasz, a on nie? To moze po prostu
        wykonaj taki sam manewr?

        • krejzimama Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 17:16
          Zalewa bo to jest lekceważenie innych uczciwych kierowców i wdupiemanie zasad
          kultury jazdy.
          • lola211 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 21:39
            Coz- kazdy wybiera, co dla niego wazniejsze- uczciwosc czy ominiecie
            korka.

            Ja codziennie jezdze przez skrzyzowanie, gdzie jest skret w lewo i 2
            pasy na wprost.Nagminnie ci praworzadni ze srodkowego pasa go
            blokuja, wrzucajac kierunkowskaz w lewo, bo chca wbic sie na ten pas
            do skretu.Na wprost zielone, ale nikt nim nie pojedzie, dopoki nie
            zapali sie zielone dla pasa do skretu i ktos litosciwie tego
            kierowcy nie wpusci. Duzo lepszym rozwiazaniem jest tu manewr ,
            ktory tak tu niektorych wkurza.I nie chodzi o kierowcow cwaniakow,
            ktorzy do konca jada sasiednim pasem i próbuja sie wbic , ale o
            sytuacje, gdzie ci kierowcy wyjezdzaja z poprzecznej i nie maja
            szans ustawic sie w kolejce do skretu.Pozostaje im albo blokowac pas
            do srodkowy albo zjechac na pas w lewo i ustawic sie przed reszta.
            • krejzimama Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 22:49
              Ani nie powinno blokować środkowego pasa ani wpieprzać się na początek korka na
              lewoskręcie. Jest na pasie do jazdy prosto to jedzie prosto i potem niech myśli
              co robić zgodnie z PORD.

              > Coz- kazdy wybiera, co dla niego wazniejsze- uczciwosc czy ominiecie
              > korka.

              A tą złotą myśl sobie wrzucę w sygnaturki.
              • lola211 Re: Denerwujące zachowania kierowców 04.03.10, 09:12
                > Ani nie powinno blokować środkowego pasa ani wpieprzać się na
                początek korka na
                > lewoskręcie. Jest na pasie do jazdy prosto to jedzie prosto i
                potem niech myśli
                > co robić zgodnie z PORD.

                Nie na tym skrzyzowaniu, ktore powinno sie w ogole przerobic, bo
                jest niedostosowane do warunkow.Nie da sie nie blokowac tego
                srodkowego pasa.Wiekszosc aut chce skrecic w lewo, w ulice wiodaca
                do centrum.Jazda na wprost jest bez sensu, bo tam jest remont i
                tylko 1 pas przejezdny i co za tym idzie korek.
                Na tym skrzyzowaniu, ktore mam na mysli ostatnio przejezdza wiele
                cięzarówek, ktore dodatkowo korkuja szybki i sprawny przejazd.Stana
                2 na pasie do skretu i juz brak miejsca.
                Ludzie musza sobie radzic i robia to.I bardzo dobrze.Kierowcy
                rozumieja sytuacje i nikt sie nie burzy.

                > A tą złotą myśl sobie wrzucę w sygnaturki.
                >
                A prosze bardzo.Moze dorzucisz cos jeszcze na temat uczciwosci i
                praworzadnosci w odniesieniu do przypadku walenia drzwiami
                samochodowymi w goscia , ktory ci podpadł.
      • gnago Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 18:30
        kamerka w samochodzie i mail w domu na drogówkę. I menda po kilku takich sfilmowanych numerach będzie odnawiał prawo jazdy, przekraczanie linii ciągłej i stwarzanie sytuacji niebezpiecznej.
        A jak widzę to jak jestem pierwszy w kolejce ruszam do przodu i gościu się gotuje.
    • zigi73 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 14:32
      Nie mogę pojąć dlaczego niektórzy najpierw hamują a jak już prawie staną w miejscu to łaskawie wrzucą kierunek.
      Wolałbym żeby było odwrotnie.
      W sumie ciężko pojąć polskie drogi i zachowania kierowców.
      Od jakiegoś czasu mnie to nie wkurza.Szkoda nerwów.
      Swoją drogą gdyby spojrzeć na to z gory to musi zabawnie wyglądać.wink
      Ludziki wsiadają do samochodziku i zanim go odpalą to juz są wku..niwink
      ..bo pewnie bedzie korek i ktos zajedzie droge a potem nie wpusci na inny pas a sam pewnie bedzie "czajnikiem" i nie przejade..itd.
      Więcej luzu i kultury.
      Tak to widzę.
      • czwarty.wymiar Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 14:39
        zigi73 napisał:
        > Nie mogę pojąć dlaczego niektórzy najpierw hamują a jak już prawie staną w miej scu to łaskawie wrzucą kierunek.
        > Wolałbym żeby było odwrotnie.

        Dokładnie, wówczas ten z tyłu ma więcej czasu na reakcję, zatem jest bezpieczniej i przyjemniej.
      • el_jot Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 15:42
        ja chyba daję kierunkowskaz zbyt wcześnie, ale jak jedzie za mną
        niecierpliwy TIR, to wolę dać mu czas żeby się przygotował
        psychczniesmile
    • sealion Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 14:35
      Wyrzucanie petów przez okno. Co poniektórzy potrafią wyrzucić
      papierki po batonach itp. Straszna wioska.
      Jazda na światłach przeciwmgłowych wieczorami gdy nie ma mgły.

    • czwarty.wymiar Zwalnianie przed zielonym... 03.03.10, 14:42
      Zwalnianie (z przodu pusto) przed zielonym światłem po to, żeby ostatecznie z żółwią prędkością przejechać przez skrzyżowanie... jak już zapali się pomarańczowe czy wręcz tzw. "wczesne czerowne"!
      Tacy kierowcy to chyba kretyn(k)i, bo innego wytłumaczenia takiego zachowania nie znajduję.
      • lola211 Re: Zwalnianie przed zielonym... 03.03.10, 15:12
        Tez to zauwazylam.Widzisz czlowieku przed soba zielone, to jedz.Ale
        nie, bedzie sie wlókł, chyba specjalnie po to, by zatrzymac sie na
        swiatlach.
    • bolo-liberal Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej chwili 03.03.10, 15:08
      To jedna z niewielu rzeczy, które doprowadzają mnie do szewskiej pasji.
      Jadę dwupasmówką, światła, widzę, że ktoś przede mną skręca w prawo albo jest
      kilka samochodów, więc żeby było szybciej, zajmuję lewy pas za samochodem, który
      wydaje się, że będzie jechał prosto, bo nic nie sygnalizuje.
      Zapala się zielone, ten przede mną niemrawo rusza... i staje na środku i włącza
      kierunkowskaz w lewo! I oczywiście ja stoję za taką pierdołą, bo ona przepuszcza
      samochody z przeciwka, a na prawy pas nie ma jak się wbić, bo wszyscy nim jadą.
      Tracę bez sensu czas, bo taka pierdoła nie ma zdolności przewidywania, czy może
      oszczędza żarówki - nie wiem.

      Druga sprawa dotyczy takich szybkich niecierpliwych. Wyprzedzam lewym pasem na
      dwupasmówce. Jest limit np. 80 km/h, ja i tak jadę ok. 100, za mną podjeżdża
      jakiś "niecierpliwy" i jedzie mi na ogonie 10 metrów z tyłu. Kończę
      wyprzedzanie, już już mam wrzucić prawy kierunek, czekam tylko żeby nieco
      oddalić się od pojazdu wyprzedzanego, coby mu nie wjechać tuż przed maskę...
      kiedy "niecierpliwy" oczywiście nie wrzucając nawet kierunkowskazu wjeżdża mi na
      prawy pas i wyprzedza mnie prawą, zajeżdżając drogę temu pojazdowi, który ja
      właśnie skończyłem wyprzedzać. No żesz kur... - nie może poczekać jeszcze 3
      sekund? Ten moment go akurat na tyle zbawi, że musi powodować takie zagrożenie
      na drodze?!?
      • gryzelda71 Re: Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej c 03.03.10, 15:38
        > Druga sprawa dotyczy takich szybkich niecierpliwych. Wyprzedzam lewym pasem na
        > dwupasmówce. Jest limit np. 80 km/h, ja i tak jadę ok. 100, za mną podjeżdża
        > jakiś "niecierpliwy" i jedzie mi na ogonie 10 metrów z tyłu. Kończę
        > wyprzedzanie, już już mam wrzucić prawy kierunek, czekam tylko żeby nieco
        > oddalić się od pojazdu wyprzedzanego, coby mu nie wjechać tuż przed maskę...
        > kiedy "niecierpliwy" oczywiście nie wrzucając nawet kierunkowskazu wjeżdża mi n
        > a
        > prawy pas i wyprzedza mnie prawą, zajeżdżając drogę temu pojazdowi, który ja
        > właśnie skończyłem wyprzedzać.


        No skoro on miał miejsce,żeby zjechać na prawy pas,to ty od dawna je miałeś.
        • bolo-liberal Re: Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej c 03.03.10, 15:44
          > No skoro on miał miejsce,żeby zjechać na prawy pas,to ty od dawna je miałeś.
          Nie, ja nie miałem, bo ja nie mam zwyczaju wjeżdżać 5 metrów przed maskę komuś przy prędkości rzędu 100 km/h. Odstęp dwusekundowy (a taki jest zalecany jako minimum) przy takiej prędkości to ok. 55 metrów. Ja i tak zjeżdżam wcześniej.
          • gryzelda71 Re: Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej c 03.03.10, 15:48
            Rany tak ze stoperem to robisz?
            Dziwne,że tak pilnujesz odległości,a prędkość juz pomijasz.
            • bolo-liberal Re: Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej c 03.03.10, 15:55
              2 sekundy to akurat łatwo odliczyć (przepisy też trzeba umieć łamać), ale piszę
              przecież, że zjeżdżam i tak wcześniej.
              • gryzelda71 Re: Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej c 03.03.10, 15:59
                Oj a ty umiesz łamać?
                • bolo-liberal Re: Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej c 03.03.10, 16:08
                  A co ma piernik do wiatraka? Pewne rzeczy trzeba wiedzieć, zwłaszcza
                  jeśli chce się pojechać nieco szybciej niż limit pozwala (co zresztą robi 90%
                  kierowców, tylko jedni robią to w sposób bardziej przemyślany a inni mniej).
                  Jazda 10 metrów za innym samochodem albo wjeżdżanie 5 metrów przed maskę komuś
                  przy 100 km/h zdecydowanie są przykładem tego mniej (duuużo mniej) przemyślanego
                  sposobu.
                  • gryzelda71 Re: Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej c 03.03.10, 16:11
                    No sygnalizowanie z takim opóźnieniem też.
                    • bolo-liberal Re: Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej c 03.03.10, 16:25
                      Niby jakim opóźnieniem? Przy różnicy prędkości rzędu 20 km/h oddalam się od
                      wyprzedzonego pojazdu w tempie rzędu 5 m/s. Wrzucam kierunek ok 3 sek. przed
                      manewrem, przez te 3 sekundy oddalam się jeszcze o jakieś 15 metrów. Tymczasem
                      gość wciska się, kiedy luka ma jeszcze 15-20 metrów zaledwie.
                      Zbyt wczesnego sygnalizowania też nie lubię, bo parę razy jakiś "niecierpliwy"
                      spodziewając się, że opuszczę pas wcześniej, zaczynał się już rozpędzać i
                      hamował tuż za moim tyłem.
                      • gryzelda71 Re: Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej c 03.03.10, 16:27
                        No ale co wyprzedzane auto z piskiem opon hamowało,czy tylko twoje zamiary
                        pokrzyżowane.
                        • bolo-liberal Re: Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej c 03.03.10, 16:31
                          Mnie tam wszystko jedno, którym pasem pojadę, tylko nie podoba mi się takie
                          powodowanie zagrożeń, coby zyskać parę sekund. Temu wyprzedzanemu też pewnie
                          ciśnienie rośnie.
                          • gryzelda71 Re: Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej c 03.03.10, 16:38
                            To szybciej pas zmieniaj i kierunek tez włącz ździebo wcześniej.Bo w opisanym
                            przypadku jakoś też bym miała nerw na takiego jak ty kierowce.
                            • bolo-liberal Re: Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej c 03.03.10, 16:53
                              NIE nie będę zmieniał pasa wcześniej, bo ten wyprzedzony też ma prawo, by nie
                              zmuszać go do hamowania i straszyć. Jeśli ktoś ma "nerw" przez te 3 sekundy, to
                              rzekłbym, że to jego problem.
                              • gryzelda71 Re: Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej c 03.03.10, 16:55
                                Wybacz nijak mi tu 3 sek nie pasują
                                • bolo-liberal Re: Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej c 03.03.10, 17:01
                                  3 sekundy - łapię za dźwignię kierunkowskazu i właśnie mam go włączyć,
                                  jednocześnie widzę, że "niecierpliwy" zaczął zmieniać pas (bez sygnalizowania).
                                  Gdyby gość trzymał prawidłowy dystans za mną, to byłby jeszcze za albo
                                  równo z pojazdem, który ja wyprzedziłem i w związku z tym to czy mam
                                  kierunkowskaz włączony przez 3 czy 5 sekund nie powinno mieć w ogóle znaczenia.
                                  • gryzelda71 Re: Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej c 03.03.10, 17:07
                                    A czemu 2 sek wcześniej nie dałeś kierunku?
                                    • bolo-liberal Re: Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej c 03.03.10, 17:16
                                      Żeby ten szybki nie zaczął przyśpieszać, kiedy ja jeszcze patrzę na prawy pas,
                                      czy mogę na niego wjechać (czy nie ma jakichś mega dziur, czy z przecznicy ktoś
                                      właśnie nie wyjeżdża na ten pas itp).
                                      • gryzelda71 Re: Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej c 03.03.10, 17:21
                                        Włączenie kierunku to zasygnalizowanie manewru.Spokojnie mogłeś włączyć i
                                        spojrzeć na drogę.No ale po co....
                                        • bolo-liberal Re: Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej c 03.03.10, 17:29
                                          Te 2 sekundy nie przysłużą się nikomu, kto jedzie w prawidłowej odległości za mną.
                                          Z kolei gość, który przy prędkości 100 km/h jedzie tuż za mną jest i tak na tyle
                                          szalony, że z dużym prawdopodobieństwem zrobi coś głupiego niezależnie czy go
                                          wrzucę, czy nie (a miałem taki przypadek, że chciałem takiemu ułatwić i wcześnie
                                          wrzuciłem i zacząłem zjeżdżać, on oczywiście już był 5 metrów za mną, kiedy ja
                                          zauważyłem, że z parkingu z prawej ktoś wyjeżdża tyłem na prawy pas, a ja z
                                          powodu tego "niecierpliwego" już nie miałem odwrotu).
                  • drzwi_do_lasu Re: Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej c 03.03.10, 22:27
                    bolo-liberal napisał:

                    > A co ma piernik do wiatraka? Pewne rzeczy trzeba wiedzieć, [b]
                    zwłaszcza jeśli chce się pojechać nieco szybciej niż limit pozwala
                    (co zresztą robi 90% kierowców, tylko jedni robią to w sposób
                    bardziej przemyślany a inni mniej) (..)

                    ---
                    Lewy pas sluzy do wyprzedzania i zajmujac go dluzej, niz powinienes,
                    lamiesz przepisy na rowni z tym, ktory 'siada ci na ogonie'.
                    Chociaz nie robie numerow jak gosc z historyjki, to czesto mam
                    ochote, bo nie po to sa dwa pasy, zeby samochody jechaly obok siebie.
                    Jak wyprzedzanie zajmuje ci zbyt wiele czasu, to przepusc auto
                    jadace szybciej, proste, prawda?
                • heniahenkowska Re: Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej c 05.03.10, 00:17
                  Oj a Ty się czepiasz. Kolo ma rację,a 100 km przy
                  wyprzedzaniu...przy wyprzedzaniu czasem akurat lepiej wdepnac i
                  przekroczyc wskazane 80k/h usprawniajac maksymalnie ten manewr -
                  zalezy od syt. A kolo ktory jedzie za nim i widzi,ze on
                  wyprzedza,moze przewidziec ze zaraz bedzie zjezdzal, wiec biorac go
                  prawym postepuje mega nieodpowiedzialnie i twoje chwytanie za slowa
                  wydaje mi sie byc chyba jedynie proba zaistnienia na forum.
                  • gryzelda71 Re: Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej c 05.03.10, 09:27
                    Wyprzedzać trzeba umieć.
      • yzek Re: Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej c 03.03.10, 15:55
        > dwupasmówce. Jest limit np. 80 km/h, ja i tak jadę ok. 100, za mną podjeżdża
        > jakiś "niecierpliwy" i jedzie mi na ogonie 10 metrów z tyłu. Kończę
        > wyprzedzanie, już już mam wrzucić prawy kierunek, czekam tylko żeby nieco

        Wrzucaj jak tylko się zrównasz dziobem z wyprzedzanym. Pan "niecierpliwy" wtedy
        może nie pomyśli, że masz zamiar mknąć dalej "zaledwie" setką.

        No bo w końcu te 10m przy takich prędkościach to jest bezpieczny odstęp, co nie?

        Też tego nie cierpię, jak w ogóle wszelkiej brawury.

        Y.
      • a1ma Re: Wrzucanie kierunkowskazu w lewo w ostatniej c 04.03.10, 11:36
        > Zapala się zielone, ten przede mną niemrawo rusza... i staje na środku i włącza
        > kierunkowskaz w lewo! I oczywiście ja stoję za taką pierdołą, bo ona przepuszcz
        > a
        > samochody z przeciwka, a na prawy pas nie ma jak się wbić, bo wszyscy nim jadą.
        > Tracę bez sensu czas, bo taka pierdoła nie ma zdolności przewidywania, czy może
        > oszczędza żarówki - nie wiem.
        >

        O tak, sygnalizowanie manewru skrętu w trakcie tego manewru, zamiast przed, też
        mnie doprowadza do pasji.
    • tomkra2006 Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 15:38
      Podejrzewam, że gdyby ktoś przygotował profil psychologiczny przeciętnego
      polskiego kierowcy, wyszłoby, że to typ maniakalno-nadpobudliwo-narcystyczny, ze
      skłonnością do agresji, autodestrukcji wink i pozbawiony elementarnej empatii.

      Są zachowania, które wynikają z głupoty, świadomej chęci wk...rwienia innych
      kierowców (zwykle wynikające z chęci rewanżu za jakieś wcześniej doznane
      upokorzenia na drodze), ale są też zachowania jawnie bandyckie. Do takich
      zaliczam sianie terroru na drodze przez palantów, którzy gwałtownie zwalniają
      przed poprzedzającym samochodem, by zmusić go do panicznego hamowania. Z reguły
      są to podgolone bycze karki w swoich "wypasionych" beemach albo innych równie
      "męskich samochodach. Powodów, by takim podpaść, jest cała masa, ot, choćby
      zajechanie im drogi. Kiedy widzę taką sytuację - a mimo jawnego zagrożenia dla
      obu uczestników zdarza się to całkiem często - mam cichą nadzieję, że barany
      trafią na jakiegoś lokalnego Chucka, który przywali im z półobrotu.
      • drzwi_do_lasu Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 22:39
        tomkra2006 napisał:

        (...) są też zachowania jawnie bandyckie. Do takich
        > zaliczam sianie terroru na drodze przez palantów, którzy
        gwałtownie zwalniają przed poprzedzającym samochodem, by zmusić go
        do panicznego hamowania. Z reguły są to podgolone bycze karki w
        swoich "wypasionych" beemach albo innych równie "męskich
        samochodach. Powodów, by takim podpaść, jest cała masa, ot, choćby
        > zajechanie im drogi.

        ---Nie mozna nikomu zajezdzac drogi, nawet to'karki' w 'wypasionych
        bmach'. Wieksza uwage nalezy skupic na jezdzie, a mniejsza na
        powierzchownosci kierowcy i juz bedzie milej na drogach.
        W tajemnicy powiem ci, ze opisany manewr stosuje sie wobec kierowcow
        uparcie blokujacych lewy pas, A LEWY PAS SLUZY DO WYPRZEDZANIA, nie
        do jazdy. Blokowanie to ma na celu spowodowanie, by swieta krowa
        zeszla z lewego pasa na prawy.
        Kiedy widzę taką sytuację - a mimo jawnego zagrożenia dla
        > obu uczestników zdarza się to całkiem często - mam cichą nadzieję,
        że barany
        > trafią na jakiegoś lokalnego Chucka, który przywali im z
        półobrotu.
        • drzwi_do_lasu Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 22:41
          tomkra2006 napisał:

          (...) są też zachowania jawnie bandyckie. Do takich
          > zaliczam sianie terroru na drodze przez palantów, którzy
          gwałtownie zwalniają przed poprzedzającym samochodem, by zmusić go
          do panicznego hamowania. Z reguły są to podgolone bycze karki w
          swoich "wypasionych" beemach albo innych równie "męskich
          samochodach. Powodów, by takim podpaść, jest cała masa, ot, choćby
          > zajechanie im drogi.

          ---
          Nie mozna nikomu zajezdzac drogi, nawet jesli to'karki'
          w 'wypasionych bmach'. Wieksza uwage nalezy skupic na jezdzie, a
          mniejsza na powierzchownosci kierowcy i juz bedzie milej na drogach.
          W tajemnicy powiem ci, ze opisany manewr stosuje sie wobec kierowcow
          uparcie blokujacych lewy pas, A LEWY PAS SLUZY DO WYPRZEDZANIA, nie
          do jazdy. Blokowanie to ma na celu spowodowanie, by swieta krowa
          opuscila lewy pas i zeszla na prawy.
    • laminja Re: Denerwujące zachowania kierowców 03.03.10, 16:51
      wczoraj w godzinach szczytu w samym centrum Warszawy zielonym daewoo jechała
      pani trzymając małą (1,5-2lata) dziewczynkę na kolanach. Na przednim
      siedzeniu... Chyba, żeby zwiększyć jej szansę na śmierć nawet przy lekkim
      uderzeniu w tył samochodu. Pani była w pasach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka