rita75 .... 15.03.10, 15:49 > Wlałam dziś mojej córce,chodzącej do pierwszej klasy . No coz, powinnas dostac z plaskacza od meza... Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: .... 15.03.10, 16:05 A co będzie jak w czwartej 1 się znajdzie to Ja zabijesz? Odpowiedz Link Zgłoś
el_jot Nauczycielka 15.03.10, 16:22 Wszyscy wywnętrzniają się nad autorką wątku, źle zrobiła, sama zdjae sobie z tego sprawę. Maxi, powiem ci tylko z własnego doświadczenia byłego bitego dziecka, między innymi za stopnie, za nieodrobione zadania, za brzydkie pismo, za niestaranny zeszyt - to się potem wszystko rodzicom pamięta w życiu dorosłym. Mnie sięw głowie nie mieści to, ze za brak kilku linijek zadania nauczycielka w pierwszej klasie stawia pałę. Nalaży z nią porozmawiać, bo po prostu przesadziła. Owszem- uwaga, że brak części zadania , niewielkiej przecież - ale pała, zgroza. Nauczycielka ma jakieś durne ambicje i należy coś z tym zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 16:36 Ty piszesz poważnie, czy trollujesz? Bo jeśli to pierwsze, to współczuję dziecku takiej mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 18:45 troluje nie troluje nawet jak troluje to ja w swojej krotkiej karyjerze nauczycielskiej tez co najmniej kilku rodzicow poznalam ktorzy male dzieci za oceny tlukly im bardziej tlukly tym bardziej dzieci sie stresowaly i nic im w szkole nie wychodzilo, kolko sie nakrecalo ten najbardziej wyrywny jakiego pamietam palant bez szkoly handlowal starzyzna na bazarze Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 19:59 moofka napisała: > co najmniej kilku rodzicow > poznalam ktorzy male dzieci za oceny tlukly > im bardziej tlukly tym bardziej dzieci sie stresowaly i nic im w > szkole nie wychodzilo, Bo niestety tak to działa Straszne jak rodzice nie ufają dzieciom i jak obwiniają o byle pierdołę. Zawsze najbardziej w mojej mamie ceniłam siłę charakteru i wiarę w moje słowa. Pamiętam taką sytuację (chyba w piątej klasie szkoły podstawowej) kiedy z panią od muzyki i resztą grupy chóru szkolnego pojechałyśmy na koncert do dzieci ze szpitala. Minęło trochę czasu i moja wychowawczyni wzywa moją mamę, że "ja byłam na wagarach" (bo czegoś nie dopilnowała w odpowiednim czasie i nie odnotowała w dzienniku mojej usprawiedliwionej przez inną nauczycielkę nieobecności). Moja mama powiedziała tylko dwa zdania "Co mówiła moja córka w tej sprawie, bo ja wiem to i to" oraz "Jeśli moja córka mówi, że tak było, to znaczy, że tak było. Sądzi pani, że mam nie wierzyć Jej a wierzyć bądź co bądź obcej osobie". Pani szczena opadła. Nigdy więcej podobnej herezji nie wygłosiła. A ja, mimo że taka głupia i mało ważna sytuacja ale pamiętam ją do dziś jako przykład i pewność, że mama zawsze trzymała moją stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 I szkoda... 15.03.10, 16:45 ...że u nas od nauczycieli nie wymaga się na przykład tego co we Francji. W tym kraju jeśli dzieci zbyt często wracają do domu z wymogiem zrobienia jakiejś pracy domowej, to nauczyciel może zostać nawet zwolniony. Szkoła jest miejscem, w którym dziecko ma się uczyć. W domu można utrwalić wiadomości, a nie odwalać robotę za nauczyciela i spędzać po kilka godzin dziennie w domu z rodzicem nie na rozmowach, zabawie tylko na wyjaśnianiu zadań i odrabianiu prac. Odpowiedz Link Zgłoś
blekitny.zamek Re: I szkoda... 15.03.10, 19:10 Ja bym się przyjrzała bliżej tej nauczycielce... -U nas Pani nigdy nie zadaje dzieciom nic na weekend -dzieci do końca 3 klasy mają punkty,a nie oceny -w życiu Pani nie postawiłaby dziecku jedynki,za to,że zapomniało jednego z 15 zadań,co najwyżej kazała by uzupełnić i pokazać następnego dnia. -dzieci mają dzienniczki,w których są informacje o tym,co dzieci mają przynieśc,przygotowac,albo o różnych wyjściach. jakaś hetera Wam się trafiła. A jak będziesz dziecko biła za złą ocenę ,to następnym razem po prostu ci o niej nie powie i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: I szkoda... 15.03.10, 19:44 blekitny.zamek napisała: > Ja bym się przyjrzała bliżej tej nauczycielce... > -U nas Pani nigdy nie zadaje dzieciom nic na weekend > -dzieci do końca 3 klasy mają punkty,a nie oceny > -w życiu Pani nie postawiłaby dziecku jedynki,za to,że zapomniało jednego z 15 > zadań,co najwyżej kazała by uzupełnić i pokazać następnego dnia. > -dzieci mają dzienniczki,w których są informacje o tym,co dzieci mają > przynieśc,przygotowac,albo o różnych wyjściach. W takim razie porządna nauczycielka > jakaś hetera Wam się trafiła. Mnie nie, bo moja córka jeszcze nie w szkole (4,5 roku). Jednak moje koleżanki ze starszymi dziećmi zdarza się, że takie spotykają na swojej drodze (oczywiście nie wszystkie). > A jak będziesz dziecko biła za złą ocenę ,to następnym razem po > prostu ci o niej nie powie i tyle. Ale ja nie biję Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: I szkoda... 15.03.10, 21:38 Troll. Bo jak nie troll to wolę sobie nie wyobrażać co się będzie dzialo jak dziecko pójdzie dajmy na to .. na wagary. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: I szkoda... 15.03.10, 20:39 We Francji dzieci siedzą w szkole od 9 do 17, nic dziwnego, że już się raczej do domu nic nie zadaje. Też raczej niewiele zostaje na rozmowy i zabawę. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 20:02 Za brak zadania lanie to przesada. Jedynka tez ocena, córka dostała jawny znak ze brak zadania to zła ocena, lanie to przedasda. No i temat na zebranie rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 20:17 przeciwcialo napisała: > Za brak zadania lanie to przesada. Jedynka tez ocena, córka dostała > jawny znak ze brak zadania to zła ocena, lanie to przedasda. > No i temat na zebranie rodziców. Tak. Zwłaszcza zjechanie pani "pedagog" nauczania początkowego, która dzieci w 1 klasie zawala zadaniami domowymi i jeszcze stawia im oceny... Odpowiedz Link Zgłoś
marcysia51 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 20:45 Ja mam syna w zerówce,jak dostaje odemnie to tylko za swoje fatalne zachowanie.Jeśli nauczycielka nie nadąża z programem i męczy dzieci w domu to jej sprawa. Moje dziecko nie po to spedza tyle godzin w szkole żeby jeszcze w domu nad książkami ślęczeć. Jestem przeciwna pracom domowym w takiej ilości i napewno bym dziecka za to nie uderzyła. Odpowiedz Link Zgłoś
gemmavera Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 21:17 maxi3 napisała: > A jak reagować teraz, skoro pomimo rozmów i rzypominania o > zapisywaniu sobie w notesie ,dziecko nadal ma to gdzieś i nic nigdy > nie wie? Błędne założenie. Dziecko w pierwszej klasie raczej nie miewa gdzieś. O wiele bardziej prawdopodobne jest, że nie potrafi jeszcze wszystkiego ogarnąć - zwłaszcza że zadań do zrobienia było dużo. I to nie jest jakaś dziwna przypadłość - tak samo ma mnóstwo dzieci w pierwszych klasach podstawówki. Pierwsza klasa to jest właśnie czas na nauczenie się, jak to wszystko w szkole działa, jakie zasady obowiązują itd. Po ledwie pół roku chodzenia do szkoły naprawdę sporadycznie zdarza się, żeby dziecko wpadło już w tę szkolną rutynę. Wyluzuj i zamiast klapsa, daj córce więcej czasu i zrozumienia. Dorośli naprawdę nie pamiętają, jak przechlapane jest być pierwszakiem... Odpowiedz Link Zgłoś
loganmylove Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 21:57 Dołączam do zdania, że to troll bo nie chce mi się wierzyć, że można byc taką idiotką Swoją drogą dobrze, ze moja pierwszoklasistka nie ma takiej matki bo by juz chyba trupem była-ciagle zapomina o lekcjach, uczyć się nie chce i ma problemy z czytaniem!! Powinnam ją tłuc codziennie...ręce opadają... Odpowiedz Link Zgłoś
e.mama.s troll 15.03.10, 22:27 "..Dziś przychchodzi do domu i w zeszycie uwaga ,że brak zadania i 1" Dostala jedynkę, dziwne bo w klasach 1-3 nie ma takich ocen. Tylko opisowe: ładnie, wspaniale... Żadna nauczycielka nie da niedostatecznej za brak części zadania domowego. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 23:35 a dlaczego nauczycielka ocenia dzieci cyfrowo? Przeciez w 1 kasie obowiazuje ocena opisowa i takie oceny cyfrowe zupelnie nie powinny miec miejsca poza tym dziecko powinno miec te wszystkie potrzebne rzeczy PRZEPISANE z tablicy do zeszytu korespondecji, a zadania domowe poznaznaczane w ksiazkach (np koleczkiem czy znakiem domku) ewidentnie z pania cos nie tak, a nie z dzieckiem i dlaczego lejesz pierwszaka za wpadke szkolna? przeciez kazdemu moze sie zdarzyc cos zapomniec czy zawalic... tym bardziej takiemu maluchowi __ Domowej zapiski domowe Moje koty Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 00:17 i to jest dla ciebie powod do lania? dziwna jestes Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 00:46 Co o tym myślicie? Myślę że trochę Cię poniosło. Wlałaś dziecku bo zapomniała o jednym zadaniu? Sama napisałaś że było tego dużo i że mała w piątek usiadła do lekcji, prędzej bym nauczycielce powiedziała co myślę niż dziecku z takiego powodu wlała. Odpowiedz Link Zgłoś
fantastic-aligatorka Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 02:39 Myślę, że nigdy nie lałam, nie leję i nie wleje dziecku za szkołę. Ogolnie nie leję, choc nie powiem, żem święta i dawniej klapsiora nie dałam Ale nigdy za naukę (badź jej brak). Jakoś tak mało zachęcające to dla mnie do edukacji. Bardziej (przynajmniej na moich) działa rozmowa i przedstawienie wizji szorowania kibli lub machania łopatą w 30 stopniowym upale w przyszlości skoro uczyc się nie chcą Odpowiedz Link Zgłoś
masafiu Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 06:07 ja dostawalam klapsy, moze niezbyt czesto ale do tego byl wielki krzyk i nerwy jak czegos zapomnialam w szkole. Nerwy byly straszne z mojej strony! Jak ojciec na mnie nawrzeszczal, pozniej dal godzine na odrobienie lekcji a potem z tego przepytywal.... to chociaz umialam to i tak wszystko zapominalam! Z nerwow! On mnie tak stresowal w podstawowce,ze nawet jak cos juz plynnie czytalam (jak sie sama uczylam w pokoju) a potem jemu to czytalam to wychodzilo jakbym sie wogole tego nie nauczyla. zawsze sie bardzo balam go. Mialam dobre oceny, ale wiekszosc byla okupiona wielkim stresem,ze beda na mnie wrzeszczec lub w dupe dostane. Nie funduj tego corce!!!! Ona tego Ci nie zapomni! Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 09:32 > Co o tym myślicie? Jeśli nie jesteś trollem, to myślę, że niektórzy w tym kraju powinni zdawać egzaminy, żeby dostać pozwolenie na posiadanie dziecka. Trzeba byś wyjątkowym burakiem, żeby zrobić coś takiego jak Ty zrobiłaś. Żal mi Twojego dziecka, że ma taką matkę, po prostu żal. Odpowiedz Link Zgłoś
m_czarna1 Re: do maxi3 16.03.10, 10:41 A ja się dziwie,że na forum piszesz takie rzeczy. Wystarczy trochę poczytać i już każdy wie,że to nie jest odpowiednie miejsce. Przecież świetnie zdajesz sobie sprawę z tego,że źle zrobiłaś i musisz sobie z tym poradzić by więcej taka sytuacja nie miała miejsca. Czy potrzebny Ci dodatkowy masochizm? Chcesz być "opluwana" przez innych? Odpowiedz Link Zgłoś
erin7 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 12:22 Serio uderzylas dziecko bo nie mialo jednego zadania?? Czy to prowokacja jakas? Odpowiedz Link Zgłoś
maxi3 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 12:43 Źle się wyraziłam,pisząc "wlałam ",córka dostała klapsa w tyłek ,ale nie jest przez nas bita ,jak tutaj niektórzy sugerują. Wiem ,że źle zrobiłam ale poprostu ostatnio córka,ciągle o czymś zapomina ,nie wie co mają przygotować na jutro itd..tłumacze jej ,że musi pamiętac o takich rzeczach i notować w swoim notesiku ,ale to niestety nic nie pomaga i słysze -to zadzwoń do mamy Kasi i zapytaj-. Dziś byłam u wychowawcy i zapytatałam czy córka jest niegrzeczna ,czy rozmawia na lekcji i dlatego wiecznie czegoś nie zapamieta i usłyszałam ,że jest spokojna i grzeczna a nie wiedziała o zadaniu pewnie dlatego ,że się zamyśliła....... tak jak połowa klasy .... ręce opadają. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 12:47 > ręce opadają. Ano opadają. Z powodu Twojej argumentacji. W moich oczach z każdym Twoim postem pogrążasz się bardziej. I zero wniosków! Niewiarygodne! Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 12:56 że się zamyśliła....... tak jak połowa > klasy .... > ręce opadają. A ty za to jesteś najwspanialsza na świecie, zrobiłaś świetną karierę zawodową, skończyłaś 3 uczelnie, nigdy o niczym nie zapominasz, znasz świetnie 5 języków etc... prawda? I z tego powodu, że jesteś chodzącą doskonałością nie masz tolerancji dla 7 latka? Czy może sama własne kompleksy odbijasz na dziecku? Bo już sama nie wiem jak nazwać uderzenie dziecka w tym wieku za to, że zapomniało zrobić jednego zadania z całej pracy domowej? Mnie ręce opadają na takie teksty jak Twoje. Mam córkę w tym wieku, która jest kompletnie roztargniona i wiem o czym moje dziecko potrafi zapomnieć. Może sama lepiej pójdź do psychologa i przegadaj z nim, czy to czego wymagasz od swojego dziecka, to nie za dużo jak na jej wiek - no i swoje agresywne zachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 13:41 nie wiedziała > o zadaniu pewnie dlatego ,że się zamyśliła....... tak jak połowa > klasy .... Wiesz, jeśli połowa klasy zapomina o pracy domowej, to IMHO - problem jest z nauczycielką, a nie z dziećmi. A za tego klapsa przeproś. Chociaż klapsa zapamięta ci pewnie na długo - może dlatego nie pamięta o bibule? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 13:59 > Wiem ,że źle zrobiłam ale poprostu ostatnio córka,ciągle o czymś > zapomina ,nie wie co mają przygotować na jutro itd Tak, klaps zbawiennie działa na pamięć Meża też bijesz, bo zapomniał kupić ziemniaki? A on ciebie, kiedy zapomniałaś zapłacić rachunek? Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 13:08 Ty powinnaś sprawdzić czy dziecko wszystko zrobiło. To Twój obowiązek i tyle. Dziecko zostało już ukarane,Ty się tylko wyżyłaś. Sobie przylej. Odpowiedz Link Zgłoś
maxi3 agamama123 16.03.10, 13:25 agamama123 napisała: > Ty powinnaś sprawdzić czy dziecko wszystko zrobiło. To Twój obowiązek i tyle. > Dziecko zostało już ukarane,Ty się tylko wyżyłaś. Sobie przylej. Oczywiśce ,że codziennie sprawdzm dziecku zadanie ale skąd mam wiedzieć ,czy wszystko zrobiło ,jeśli to dziecko mnie informuje co zadane???? Odpowiedz Link Zgłoś
maxi3 do wszystkich patologicznych 16.03.10, 13:27 wyzywacie mnie tutaj od patologii i poprawiacie sobie samopoczucie ,bo jesteście takie doskonałe . Żadna z was nigdy nie krzykneła ,nie dała klapsa ,same doskonałości widze...... Odpowiedz Link Zgłoś
easyblue Re: do wszystkich patologicznych 16.03.10, 14:48 Nigdy nie uderzyłam, nigdy nie dałam klapsa. O, przepraszam, biję ją jednak - klepie ją po tyłku rycząć: a masz, okropne dziecko, a masz! A wtedy ona wrzeszczy: nie bij matko, nie bij! Mamy przy tym ubaw po pachy Tak, krzyczę na nią czasami, najczęściej gdy kończy się moja dzienna wytrzymałosć. I gdy wiem, że winy mojego dziecka nie ma większej niż zwykle, gdzie nie zareagowałabym tak, to ją przepraszam. Mówię ze byłam zdenerwowana, że moja reakcja była nadmierna, że mi głupio. Odpowiedz Link Zgłoś
easyblue Re: do wszystkich patologicznych 16.03.10, 14:54 I jeszcze jedno - zapytałaś, co o tym myślicie. I to mnie wkurzyło. Nie napisałaś, że głupio postąpiłaś, czy wam też się zdarza. Gdyby w Twoim poście znalazła się choć nuta skruchy, nigdy bym Cie tak nie skrytykowała. Ja mam po prostu alergię na rodziców bijących dzieci, którzy tłumaczą sie, ze musieli bo to i tamto, że to wina dziecka, bo nie wytrzymali, że dziecko musi się wreszcie nauczyć, że ich bito i wyrośli na porządnych... Nie potrafię obok takiej głupoty przejść obojętne, po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Otóż to! 16.03.10, 15:00 I właśnie dlatego uważam, że to patologia. Dziewczyna walneła własne dziecko za NIC i jeszcze szuka jakiś durnych usprawiedliwien. Winna jest córka, która w pierwszej klasie nie informuje mamusi o lekcjach domowych, winna jest nauczycielka, że za dużo zadaje. To typowe patologiczne zachowanie. Nie sam klaps. Autorka wątku zamiast walnać skruchę, to szuka winnych dookoła, przede wszystkim we włanym dziecku. Chyba z 10 osobom napisała deb..ka, że dziecko jej nie informuje o pracach domowych. No drugi dzień, a mi się rece trzęsą. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: do wszystkich patologicznych 16.03.10, 15:14 jest krzyk i jest krzyk - też są rożne. Owszem - podnieść głos na dziecko zdarza się. czasami. Klaps - może w całym życiu ze dwa razy - i było mi z tego powodu strasznie, wiem, że już nigdy więcej. O laniu w tyłek - nawet nie będe się wypowiadać, bo to dla mnie zupełnie nie do przyjęcia. Jako dziecko - dostałam lanie tylko jeden jedyny raz, kiedy, jako 8- latka, po lekcjach nie wróciłam do domu, tylko poszłam sobie beztrosko do koleżanki. Rodzice szukali mnie przez kilka godzin. Nigdy więcej od rodziców nie dostałam ani lania, ani klapsa. I zamierzam tak samo zachowywać się wobec swojego dziecka. A uwierz mi, że mój tata cierpliwy raczej nie jest, a raczej nerwowy - a umiał nad sobą zapanować. Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: agamama123 18.03.10, 12:45 8 letnie dziecko ma prawo zapomnieć w powyższej sytuacji pretensje miałabym do nauczycielki o nie wpisanie do zeszytu/dzienniczka/domowniczka co konkretnie jest zadane. Nie jestem idealną matką ale przez myśl by mi nie przeszło aby w takiej sytuacji zbić dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo A mnie szkoda ciebie 17.03.10, 14:22 Jak można dziecku wlać i to w dodatku za coś takiego..... I żeby nie było,że jestem z tych co za bezstresowym wychowaniem są- owszem klapsa można dać ale jak już sobie na prawdę zasłuży. Odpowiedz Link Zgłoś
anihania Re: Wlałam dziś mojej córce..... 18.03.10, 10:37 O i to wlanie na pewno poskutkuje większym rozgarnięciem córki. A może by tak z dzieckiem siąść i zrobić zadanie? A nie tylko zobaczyć, że odrabiało...A może by tak poprosić nauczycielkę, żeby wpisała co dziecko ma przynieść? I w ogóle co to a szkoła, bo pierwsze słyszę, żeby dzieci w pierwszej klasie miały w domu odrabiać jakieś straszne zadania domowe, oprócz pisania literek i robienia szlaczków. Dzieci się nie bije! Czy ty jak o czymś zapomnisz, czegoś nie zrobisz, to od razu ktoś przybiega i spuszcza Ci łomot??? A życzę Co tego!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joana.com Re: Wlałam dziś mojej córce..... 18.03.10, 12:12 Też mam syna w pierwszej klasie i wiem ile takie dziecko ma obowiązków. Codziennie zadania domowe z nauczania początkowego, tj. matematyka, polski, mają normalne sprawdziany, normalne oceny od 1 do 6, testy z angielskiego (gdzie sypie się dużo jedynek). Wyścig szczurów rozpoczęty. Aaa! Mało tego, katechetka na religii wstawia pały za złe zachowanie!!! Nie wiem dlaczego niektóre dziewczyny niedowierzają że w 1 klasie są oceny. Dzieci moich znajomych z innych szkół też mieli tylko jakieś bużki zamiast ocen, to zależy chyba tylko od szkoły tak jak te całe mundurki. Dodatkowo takie dziecko bardzo stara się znależć swoje miejsce w grupie rówieśników, teraz koledzy są całym światem, w szkole na przerwach wygląda jakby właśnie przechodził cyklon, a tu dziecko ma być skoncentrowane na wszystkim? Powinnaś się cieszyć że córka stara się jak może, bo naprawdę więszość dzieci w piątek nie myśli o zadaniu domowym. Odpowiedz Link Zgłoś
anihania Re: Wlałam dziś mojej córce..... 18.03.10, 12:24 jak te dzieci mają nie być rozkojarzone jak zamiast dziecinstwa i milych wspomnien ze szkoly będą miały traumę... Jakie oceny...sprawdziany...Współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
brak.slow Re: Wlałam dziś mojej córce..... 18.03.10, 16:45 jesteś zwykłą suką, a nie matką, a stuknąć to nie nauczycielkę czy dziecko, tylko siebie powinnaś w ten swój pusty zakuty łeb!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Wlałam dziś mojej córce..... 20.03.10, 18:34 Zdecydowanie tej nauczycielce. Odpowiedz Link Zgłoś