Dodaj do ulubionych

Wlałam dziś mojej córce.....

    • rita75 .... 15.03.10, 15:49
      > Wlałam dziś mojej córce,chodzącej do pierwszej klasy .

      No coz, powinnas dostac z plaskacza od meza...
      • gabi683 Re: .... 15.03.10, 16:05
        A co będzie jak w czwartej 1 się znajdzie to Ja zabijesz?

    • el_jot Nauczycielka 15.03.10, 16:22
      Wszyscy wywnętrzniają się nad autorką wątku, źle zrobiła, sama zdjae
      sobie z tego sprawę. Maxi, powiem ci tylko z własnego doświadczenia
      byłego bitego dziecka, między innymi za stopnie, za nieodrobione
      zadania, za brzydkie pismo, za niestaranny zeszyt - to się potem
      wszystko rodzicom pamięta w życiu dorosłym.
      Mnie sięw głowie nie mieści to, ze za brak kilku linijek zadania
      nauczycielka w pierwszej klasie stawia pałę. Nalaży z nią
      porozmawiać, bo po prostu przesadziła. Owszem- uwaga, że brak części
      zadania , niewielkiej przecież - ale pała, zgroza. Nauczycielka ma
      jakieś durne ambicje i należy coś z tym zrobić.
    • izabellaz1 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 16:36
      Ty piszesz poważnie, czy trollujesz?
      Bo jeśli to pierwsze, to współczuję dziecku takiej mamy.
      • moofka Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 18:45
        troluje nie troluje
        nawet jak troluje
        to ja w swojej krotkiej karyjerze nauczycielskiej tez co najmniej kilku rodzicow
        poznalam ktorzy male dzieci za oceny tlukly
        im bardziej tlukly tym bardziej dzieci sie stresowaly i nic im w szkole nie
        wychodzilo,
        kolko sie nakrecalo
        ten najbardziej wyrywny jakiego pamietam palant bez szkoly handlowal starzyzna
        na bazarze
        • izabellaz1 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 19:59
          moofka napisała:

          > co najmniej kilku rodzicow
          > poznalam ktorzy male dzieci za oceny tlukly
          > im bardziej tlukly tym bardziej dzieci sie stresowaly i nic im w
          > szkole nie wychodzilo,

          Bo niestety tak to działasad
          Straszne jak rodzice nie ufają dzieciom i jak obwiniają o byle pierdołę.
          Zawsze najbardziej w mojej mamie ceniłam siłę charakteru i wiarę w moje słowa.
          Pamiętam taką sytuację (chyba w piątej klasie szkoły podstawowej) kiedy z panią
          od muzyki i resztą grupy chóru szkolnego pojechałyśmy na koncert do dzieci ze
          szpitala. Minęło trochę czasu i moja wychowawczyni wzywa moją mamę, że "ja byłam
          na wagarach" (bo czegoś nie dopilnowała w odpowiednim czasie i nie odnotowała w
          dzienniku mojej usprawiedliwionej przez inną nauczycielkę nieobecności). Moja
          mama powiedziała tylko dwa zdania "Co mówiła moja córka w tej sprawie, bo ja
          wiem to i to" oraz "Jeśli moja córka mówi, że tak było, to znaczy, że tak było.
          Sądzi pani, że mam nie wierzyć Jej a wierzyć bądź co bądź obcej osobie". Pani
          szczena opadła. Nigdy więcej podobnej herezji nie wygłosiła. A ja, mimo że taka
          głupia i mało ważna sytuacja ale pamiętam ją do dziś jako przykład i pewność, że
          mama zawsze trzymała moją stronę.
    • izabellaz1 I szkoda... 15.03.10, 16:45
      ...że u nas od nauczycieli nie wymaga się na przykład tego co we Francji. W tym
      kraju jeśli dzieci zbyt często wracają do domu z wymogiem zrobienia jakiejś
      pracy domowej, to nauczyciel może zostać nawet zwolniony. Szkoła jest miejscem,
      w którym dziecko ma się uczyć. W domu można utrwalić wiadomości, a nie odwalać
      robotę za nauczyciela i spędzać po kilka godzin dziennie w domu z rodzicem nie
      na rozmowach, zabawie tylko na wyjaśnianiu zadań i odrabianiu prac.
      • blekitny.zamek Re: I szkoda... 15.03.10, 19:10
        Ja bym się przyjrzała bliżej tej nauczycielce...
        -U nas Pani nigdy nie zadaje dzieciom nic na weekend
        -dzieci do końca 3 klasy mają punkty,a nie oceny
        -w życiu Pani nie postawiłaby dziecku jedynki,za to,że zapomniało jednego z 15
        zadań,co najwyżej kazała by uzupełnić i pokazać następnego dnia.
        -dzieci mają dzienniczki,w których są informacje o tym,co dzieci mają
        przynieśc,przygotowac,albo o różnych wyjściach.
        jakaś hetera Wam się trafiła.

        A jak będziesz dziecko biła za złą ocenę ,to następnym razem po prostu ci o niej
        nie powie i tyle.
        • izabellaz1 Re: I szkoda... 15.03.10, 19:44
          blekitny.zamek napisała:

          > Ja bym się przyjrzała bliżej tej nauczycielce...
          > -U nas Pani nigdy nie zadaje dzieciom nic na weekend
          > -dzieci do końca 3 klasy mają punkty,a nie oceny
          > -w życiu Pani nie postawiłaby dziecku jedynki,za to,że zapomniało jednego z 15
          > zadań,co najwyżej kazała by uzupełnić i pokazać następnego dnia.
          > -dzieci mają dzienniczki,w których są informacje o tym,co dzieci mają
          > przynieśc,przygotowac,albo o różnych wyjściach.

          W takim razie porządna nauczycielkasmile

          > jakaś hetera Wam się trafiła.

          Mnie nie, bo moja córka jeszcze nie w szkole (4,5 roku). Jednak moje koleżanki
          ze starszymi dziećmi zdarza się, że takie spotykają na swojej drodze (oczywiście
          nie wszystkie).

          > A jak będziesz dziecko biła za złą ocenę ,to następnym razem po
          > prostu ci o niej nie powie i tyle.

          Ale ja nie bijęsmile
          • marghe_72 Re: I szkoda... 15.03.10, 21:38
            Troll.
            Bo jak nie troll to wolę sobie nie wyobrażać co się będzie dzialo
            jak dziecko pójdzie dajmy na to .. na wagary.
      • asia_i_p Re: I szkoda... 15.03.10, 20:39
        We Francji dzieci siedzą w szkole od 9 do 17, nic dziwnego, że już
        się raczej do domu nic nie zadaje. Też raczej niewiele zostaje na
        rozmowy i zabawę.
    • przeciwcialo Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 20:02
      Za brak zadania lanie to przesada. Jedynka tez ocena, córka dostała
      jawny znak ze brak zadania to zła ocena, lanie to przedasda.
      No i temat na zebranie rodziców.
      • izabellaz1 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 20:17
        przeciwcialo napisała:

        > Za brak zadania lanie to przesada. Jedynka tez ocena, córka dostała
        > jawny znak ze brak zadania to zła ocena, lanie to przedasda.
        > No i temat na zebranie rodziców.

        Tak. Zwłaszcza zjechanie pani "pedagog" nauczania początkowego, która dzieci w 1
        klasie zawala zadaniami domowymi i jeszcze stawia im oceny...
      • marcysia51 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 20:45
        Ja mam syna w zerówce,jak dostaje odemnie to tylko za swoje fatalne
        zachowanie.Jeśli nauczycielka nie nadąża z programem i męczy dzieci w domu to
        jej sprawa.
        Moje dziecko nie po to spedza tyle godzin w szkole żeby jeszcze w domu nad
        książkami ślęczeć.
        Jestem przeciwna pracom domowym w takiej ilości i napewno bym dziecka za to nie
        uderzyła.
    • ida771 przegiełaś kobito albo prowokujesz. 15.03.10, 20:12
      (do autorki wątku)
    • gemmavera Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 21:17
      maxi3 napisała:

      > A jak reagować teraz, skoro pomimo rozmów i rzypominania o
      > zapisywaniu sobie w notesie ,dziecko nadal ma to gdzieś i nic nigdy
      > nie wie?

      Błędne założenie. Dziecko w pierwszej klasie raczej nie miewa gdzieś.
      O wiele bardziej prawdopodobne jest, że nie potrafi jeszcze wszystkiego ogarnąć
      - zwłaszcza że zadań do zrobienia było dużo. I to nie jest jakaś dziwna
      przypadłość - tak samo ma mnóstwo dzieci w pierwszych klasach podstawówki.
      Pierwsza klasa to jest właśnie czas na nauczenie się, jak to wszystko w szkole
      działa, jakie zasady obowiązują itd. Po ledwie pół roku chodzenia do szkoły
      naprawdę sporadycznie zdarza się, żeby dziecko wpadło już w tę szkolną rutynę.
      Wyluzuj i zamiast klapsa, daj córce więcej czasu i zrozumienia.

      Dorośli naprawdę nie pamiętają, jak przechlapane jest być pierwszakiem... uncertain
      • loganmylove Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 21:57
        Dołączam do zdania, że to troll bo nie chce mi się wierzyć, że można
        byc taką idiotkąsad Swoją drogą dobrze, ze moja pierwszoklasistka
        nie ma takiej matki bo by juz chyba trupem była-ciagle zapomina o
        lekcjach, uczyć się nie chce i ma problemy z czytaniem!! Powinnam ją
        tłuc codziennie...ręce opadają...
    • e.mama.s troll 15.03.10, 22:27
      "..Dziś przychchodzi do domu i w zeszycie uwaga ,że brak zadania i 1"
      Dostala jedynkę, dziwne bo w klasach 1-3 nie ma takich ocen. Tylko
      opisowe: ładnie, wspaniale... Żadna nauczycielka nie da
      niedostatecznej za brak części zadania domowego.
    • yenna_m Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 23:35
      a dlaczego nauczycielka ocenia dzieci cyfrowo?
      Przeciez w 1 kasie obowiazuje ocena opisowa i takie oceny cyfrowe zupelnie nie
      powinny miec miejsca

      poza tym dziecko powinno miec te wszystkie potrzebne rzeczy PRZEPISANE z tablicy
      do zeszytu korespondecji, a zadania domowe poznaznaczane w ksiazkach (np
      koleczkiem czy znakiem domku)

      ewidentnie z pania cos nie tak, a nie z dzieckiem

      i dlaczego lejesz pierwszaka za wpadke szkolna?
      przeciez kazdemu moze sie zdarzyc cos zapomniec czy zawalic...
      tym bardziej takiemu maluchowi


      __
      Domowej zapiski domowe
      Moje koty
    • nangaparbat3 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 23:42
      Zwariowałaś.
    • deela Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 00:17
      i to jest dla ciebie powod do lania?
      dziwna jestes
    • czar_bajry Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 00:46
      Co o tym myślicie?

      Myślę że trochę Cię poniosło.
      Wlałaś dziecku bo zapomniała o jednym zadaniu?
      Sama napisałaś że było tego dużo i że mała w piątek usiadła do lekcji, prędzej
      bym nauczycielce powiedziała co myślę niż dziecku z takiego powodu wlała.
    • fantastic-aligatorka Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 02:39
      Myślę, że nigdy nie lałam, nie leję i nie wleje dziecku za szkołę.
      Ogolnie nie leję, choc nie powiem, żem święta i dawniej klapsiora
      nie dałam uncertain Ale nigdy za naukę (badź jej brak). Jakoś tak mało
      zachęcające to dla mnie do edukacji. Bardziej (przynajmniej na
      moich) działa rozmowa i przedstawienie wizji szorowania kibli lub
      machania łopatą w 30 stopniowym upale w przyszlości skoro uczyc się
      nie chcą wink
    • masafiu Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 06:07
      ja dostawalam klapsy, moze niezbyt czesto ale do tego byl wielki
      krzyk i nerwy jak czegos zapomnialam w szkole. Nerwy byly straszne z
      mojej strony! Jak ojciec na mnie nawrzeszczal, pozniej dal godzine na
      odrobienie lekcji a potem z tego przepytywal.... to chociaz umialam
      to i tak wszystko zapominalam! Z nerwow! On mnie tak stresowal w
      podstawowce,ze nawet jak cos juz plynnie czytalam (jak sie sama
      uczylam w pokoju) a potem jemu to czytalam to wychodzilo jakbym sie
      wogole tego nie nauczyla.
      zawsze sie bardzo balam go.
      Mialam dobre oceny, ale wiekszosc byla okupiona wielkim stresem,ze
      beda na mnie wrzeszczec lub w dupe dostane.
      Nie funduj tego corce!!!!
      Ona tego Ci nie zapomni!
    • osa551 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 09:32
      > Co o tym myślicie?

      Jeśli nie jesteś trollem, to myślę, że niektórzy w tym kraju powinni zdawać
      egzaminy, żeby dostać pozwolenie na posiadanie dziecka.

      Trzeba byś wyjątkowym burakiem, żeby zrobić coś takiego jak Ty zrobiłaś. Żal mi
      Twojego dziecka, że ma taką matkę, po prostu żal.
    • m_czarna1 Re: do maxi3 16.03.10, 10:41
      A ja się dziwie,że na forum piszesz takie rzeczy. Wystarczy trochę poczytać i
      już każdy wie,że to nie jest odpowiednie miejsce. Przecież świetnie zdajesz
      sobie sprawę z tego,że źle zrobiłaś i musisz sobie z tym poradzić by więcej taka
      sytuacja nie miała miejsca. Czy potrzebny Ci dodatkowy masochizm? Chcesz być
      "opluwana" przez innych?
    • erin7 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 12:22
      Serio uderzylas dziecko bo nie mialo jednego zadania?? Czy to
      prowokacja jakas?
      • maxi3 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 12:43
        Źle się wyraziłam,pisząc "wlałam ",córka dostała klapsa w tyłek ,ale
        nie jest przez nas bita ,jak tutaj niektórzy sugerują.
        Wiem ,że źle zrobiłam ale poprostu ostatnio córka,ciągle o czymś
        zapomina ,nie wie co mają przygotować na jutro itd..tłumacze jej ,że
        musi pamiętac o takich rzeczach i notować w swoim notesiku ,ale to
        niestety nic nie pomaga i słysze -to zadzwoń do mamy Kasi i zapytaj-.

        Dziś byłam u wychowawcy i zapytatałam czy córka jest
        niegrzeczna ,czy rozmawia na lekcji i dlatego wiecznie czegoś nie
        zapamieta i usłyszałam ,że jest spokojna i grzeczna a nie wiedziała
        o zadaniu pewnie dlatego ,że się zamyśliła....... tak jak połowa
        klasy ....
        ręce opadają.
        • gaskama Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 12:47
          > ręce opadają.
          Ano opadają. Z powodu Twojej argumentacji. W moich oczach z każdym
          Twoim postem pogrążasz się bardziej. I zero wniosków! Niewiarygodne!
        • osa551 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 12:56
          że się zamyśliła....... tak jak połowa
          > klasy ....
          > ręce opadają.

          A ty za to jesteś najwspanialsza na świecie, zrobiłaś świetną karierę zawodową,
          skończyłaś 3 uczelnie, nigdy o niczym nie zapominasz, znasz świetnie 5 języków
          etc... prawda? I z tego powodu, że jesteś chodzącą doskonałością nie masz
          tolerancji dla 7 latka? Czy może sama własne kompleksy odbijasz na dziecku?

          Bo już sama nie wiem jak nazwać uderzenie dziecka w tym wieku za to, że
          zapomniało zrobić jednego zadania z całej pracy domowej?

          Mnie ręce opadają na takie teksty jak Twoje. Mam córkę w tym wieku, która jest
          kompletnie roztargniona i wiem o czym moje dziecko potrafi zapomnieć.

          Może sama lepiej pójdź do psychologa i przegadaj z nim, czy to czego wymagasz od
          swojego dziecka, to nie za dużo jak na jej wiek - no i swoje agresywne zachowanie.
        • morekac Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 13:41
          nie wiedziała
          > o zadaniu pewnie dlatego ,że się zamyśliła....... tak jak połowa
          > klasy ....
          Wiesz, jeśli połowa klasy zapomina o pracy domowej, to IMHO -
          problem jest z nauczycielką, a nie z dziećmi.
          A za tego klapsa przeproś. Chociaż klapsa zapamięta ci pewnie na
          długo - może dlatego nie pamięta o bibule?
        • angazetka Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 13:59
          > Wiem ,że źle zrobiłam ale poprostu ostatnio córka,ciągle o czymś
          > zapomina ,nie wie co mają przygotować na jutro itd

          Tak, klaps zbawiennie działa na pamięć uncertain Meża też bijesz, bo
          zapomniał kupić ziemniaki? A on ciebie, kiedy zapomniałaś zapłacić
          rachunek?
    • agamama123 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 16.03.10, 13:08
      Ty powinnaś sprawdzić czy dziecko wszystko zrobiło. To Twój obowiązek i tyle.
      Dziecko zostało już ukarane,Ty się tylko wyżyłaś. Sobie przylej.
      • maxi3 agamama123 16.03.10, 13:25
        agamama123 napisała:

        > Ty powinnaś sprawdzić czy dziecko wszystko zrobiło. To Twój
        obowiązek i tyle.
        > Dziecko zostało już ukarane,Ty się tylko wyżyłaś. Sobie przylej.

        Oczywiśce ,że codziennie sprawdzm dziecku zadanie ale skąd mam
        wiedzieć ,czy wszystko zrobiło ,jeśli to dziecko mnie informuje co
        zadane????
        • maxi3 do wszystkich patologicznych 16.03.10, 13:27
          wyzywacie mnie tutaj od patologii i poprawiacie sobie
          samopoczucie ,bo jesteście takie doskonałe .
          Żadna z was nigdy nie krzykneła ,nie dała klapsa ,same doskonałości
          widze......
          • easyblue Re: do wszystkich patologicznych 16.03.10, 14:48
            Nigdy nie uderzyłam, nigdy nie dałam klapsa.
            O, przepraszam, biję ją jednak - klepie ją po tyłku rycząć: a masz,
            okropne dziecko, a masz! A wtedy ona wrzeszczy: nie bij matko, nie
            bij! Mamy przy tym ubaw po pachysmile
            Tak, krzyczę na nią czasami, najczęściej gdy kończy się moja dzienna
            wytrzymałosć. I gdy wiem, że winy mojego dziecka nie ma większej niż
            zwykle, gdzie nie zareagowałabym tak, to ją przepraszam. Mówię ze
            byłam zdenerwowana, że moja reakcja była nadmierna, że mi głupio.
            • easyblue Re: do wszystkich patologicznych 16.03.10, 14:54
              I jeszcze jedno - zapytałaś, co o tym myślicie. I to mnie wkurzyło.
              Nie napisałaś, że głupio postąpiłaś, czy wam też się zdarza. Gdyby w
              Twoim poście znalazła się choć nuta skruchy, nigdy bym Cie tak nie
              skrytykowała. Ja mam po prostu alergię na rodziców bijących dzieci,
              którzy tłumaczą sie, ze musieli bo to i tamto, że to wina dziecka,
              bo nie wytrzymali, że dziecko musi się wreszcie nauczyć, że ich bito
              i wyrośli na porządnych... Nie potrafię obok takiej głupoty przejść
              obojętne, po prostu.
              • gaskama Otóż to! 16.03.10, 15:00
                I właśnie dlatego uważam, że to patologia. Dziewczyna walneła własne
                dziecko za NIC i jeszcze szuka jakiś durnych usprawiedliwien. Winna
                jest córka, która w pierwszej klasie nie informuje mamusi o lekcjach
                domowych, winna jest nauczycielka, że za dużo zadaje. To typowe
                patologiczne zachowanie. Nie sam klaps. Autorka wątku zamiast walnać
                skruchę, to szuka winnych dookoła, przede wszystkim we włanym
                dziecku. Chyba z 10 osobom napisała deb..ka, że dziecko jej nie
                informuje o pracach domowych. No drugi dzień, a mi się rece trzęsą.
          • iwles Re: do wszystkich patologicznych 16.03.10, 15:14

            jest krzyk i jest krzyk - też są rożne. Owszem - podnieść głos na
            dziecko zdarza się. czasami.
            Klaps - może w całym życiu ze dwa razy - i było mi z tego powodu
            strasznie, wiem, że już nigdy więcej.
            O laniu w tyłek - nawet nie będe się wypowiadać, bo to dla mnie
            zupełnie nie do przyjęcia.
            Jako dziecko - dostałam lanie tylko jeden jedyny raz, kiedy, jako 8-
            latka, po lekcjach nie wróciłam do domu, tylko poszłam sobie
            beztrosko do koleżanki. Rodzice szukali mnie przez kilka godzin.
            Nigdy więcej od rodziców nie dostałam ani lania, ani klapsa.
            I zamierzam tak samo zachowywać się wobec swojego dziecka.
            A uwierz mi, że mój tata cierpliwy raczej nie jest, a raczej
            nerwowy - a umiał nad sobą zapanować.
        • agamama123 Re: agamama123 18.03.10, 12:45
          8 letnie dziecko ma prawo zapomnieć
          w powyższej sytuacji pretensje miałabym do nauczycielki o nie wpisanie do
          zeszytu/dzienniczka/domowniczka co konkretnie jest zadane.
          Nie jestem idealną matką ale przez myśl by mi nie przeszło aby w takiej sytuacji
          zbić dziecko.
    • boo-boo A mnie szkoda ciebie 17.03.10, 14:22
      Jak można dziecku wlać i to w dodatku za coś takiego.....
      I żeby nie było,że jestem z tych co za bezstresowym wychowaniem są- owszem
      klapsa można dać ale jak już sobie na prawdę zasłuży.
    • anihania Re: Wlałam dziś mojej córce..... 18.03.10, 10:37
      O i to wlanie na pewno poskutkuje większym rozgarnięciem córki. A może by tak z
      dzieckiem siąść i zrobić zadanie? A nie tylko zobaczyć, że odrabiało...A może by
      tak poprosić nauczycielkę, żeby wpisała co dziecko ma przynieść? I w ogóle co to
      a szkoła, bo pierwsze słyszę, żeby dzieci w pierwszej klasie miały w domu
      odrabiać jakieś straszne zadania domowe, oprócz pisania literek i robienia
      szlaczków. Dzieci się nie bije! Czy ty jak o czymś zapomnisz, czegoś nie
      zrobisz, to od razu ktoś przybiega i spuszcza Ci łomot??? A życzę Co tego!!!!
      • joana.com Re: Wlałam dziś mojej córce..... 18.03.10, 12:12
        Też mam syna w pierwszej klasie i wiem ile takie dziecko ma
        obowiązków. Codziennie zadania domowe z nauczania początkowego, tj.
        matematyka, polski, mają normalne sprawdziany, normalne oceny od 1
        do 6, testy z angielskiego (gdzie sypie się dużo jedynek). Wyścig
        szczurów rozpoczęty. Aaa! Mało tego, katechetka na religii wstawia
        pały za złe zachowanie!!!

        Nie wiem dlaczego niektóre dziewczyny niedowierzają że w 1 klasie są
        oceny. Dzieci moich znajomych z innych szkół też mieli tylko jakieś
        bużki zamiast ocen, to zależy chyba tylko od szkoły tak jak te całe
        mundurki.

        Dodatkowo takie dziecko bardzo stara się znależć swoje miejsce w
        grupie rówieśników, teraz koledzy są całym światem, w szkole na
        przerwach wygląda jakby właśnie przechodził cyklon, a tu dziecko ma
        być skoncentrowane na wszystkim?

        Powinnaś się cieszyć że córka stara się jak może, bo naprawdę
        więszość dzieci w piątek nie myśli o zadaniu domowym.

        • anihania Re: Wlałam dziś mojej córce..... 18.03.10, 12:24
          jak te dzieci mają nie być rozkojarzone jak zamiast dziecinstwa i milych
          wspomnien ze szkoly będą miały traumę... Jakie oceny...sprawdziany...Współczuję.
    • brak.slow Re: Wlałam dziś mojej córce..... 18.03.10, 16:45
      jesteś zwykłą suką, a nie matką, a stuknąć to nie nauczycielkę czy dziecko,
      tylko siebie powinnaś w ten swój pusty zakuty łeb!!!
    • anorektycznazdzira Re: Wlałam dziś mojej córce..... 20.03.10, 18:34
      Zdecydowanie tej nauczycielce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka