Dodaj do ulubionych

zmartwychwstanie

02.04.10, 18:24
Czy jak Jezus był trzy dni nieżywy to przez ten czas nie zaczęły zachodzić
procesy związane obumiernaiem komórek?
Może jakiś lekarz napisze jakie zmiany zachodzą przez 3 dni od smierci?
Jak wstał to mógł być już lekko zielonkawy?
Obserwuj wątek
    • yenna_m Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 18:26
      jako katoliczka mam straszny problem z ta wiara w zmartwychwstanie

      nie tylko w zmartwychwstanie. Na przyklad w niepokalane poczecie rowniez. No, w
      glowie mi sie pewne rzeczy nie mieszcza, ze tak mozna.
      • el_jot Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 18:40
        yenna_m napisała:

        > jako katoliczka mam straszny problem z ta wiara w zmartwychwstanie
        >
        > nie tylko w zmartwychwstanie. Na przyklad w niepokalane poczecie
        rowniez. No, w
        > glowie mi sie pewne rzeczy nie mieszcza, ze tak mozna.
        No nie możnawink
        • croyance Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 18:43
          E tam, w takim skomplikowanym wszechswiecie jak nasz, z wszystkimi
          cudami, jakie tu zachodza, to akurat dziwi mnie najmniej. Wiekszy mam
          problem ze zrozumieniem, jak z odrobiny spermy i jajeczka, czyli -
          excuse le mot - z niczego praktycznie, powstaje myslaca osoba ludzka,
          bedaca w stanie np. pisac na forum.
          • yenna_m Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 18:47
            a mnie interesuje, jak taka istota mogla powstac nawet bez tego minimalnego
            wkladu wlasnego w postaci jajeczka i tego czegos z ogonkiem wink
            • croyance Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 18:48
              Nie wiem, mnie to akurat interesuje najmniej. Ciekawsza jest strona
              metafizyczna tego wszystkiego, np. zwyciezenie smierci, zeby wszyscy
              ludzie mogli dostac nowe zycie. To jest biggie, a nie 'czy nie
              zzielenial'.
      • szyszunia11 yenna 02.04.10, 21:50
        ale wiesz, że to najważniejsza prawda chrześcijaństwa? św. Paweł napisał, że gdyby Chrystus nie zmartwychwstał daremna byłaby nasza wiara i tak jest prawda, jak by się nad tym zastanowić. Bo w tym jest cały sens. I nadziejasmile
        Niepokalane Poczęcie to już inna kwestia, choć trzeba się najpierw zastanowić, czy wierzymy we wszechmogącego Boga dla którego nie ma nic niemożliwego. Bo skoro tak... smile
        • yenna_m Re: yenna 02.04.10, 22:47
          oczywiscie, ze wiem
          jednak czlowiek wspolczesny, tak sobie mysle, ma jednak problemy z wiara w
          zmartwychwstanie, niepokalane poczecie, cudowne rozmnozenie ryb czy chodzenie po
          wodzie
          mysle, ze tez nasza swiadomosc jest inna, gdy idzie o umiejetnosc wytlumaczenia
          sobie zjawisk naturalnych i domniemanej mentalnosci ludzi zyjacych w I w pne
          (chodzi mi o niewiedze dotyczaca mechanizmow, jakim rzadzi sie swiat)

          stad bycie chrzescijaninem dla wspolczesnego czlowieka to nie lada wyzwanie

          i stad pewnie te trudnosci, bo chyba kazdy czlowiek probuje sobie racjonalizowac
          to i owo

          pytanie kolejne - czy mozliwa jest gleboka, konsekwentna, ufna i niedociekajaca
          wiara a Boga, anioly, zmartwychwstanie we wspolczesnym swiecie, zdominowanym
          przez teorie i pseudoteorie naukowe
          • szyszunia11 Re: yenna 02.04.10, 23:02
            yenna_m napisała:

            > oczywiscie, ze wiem
            > jednak czlowiek wspolczesny, tak sobie mysle, ma jednak problemy z wiara w
            > zmartwychwstanie, niepokalane poczecie, cudowne rozmnozenie ryb czy chodzenie p
            > o
            > wodzie

            wszystko rozbija się o wiarę w Boga (która wszak nei jest wiedzą a własnie wiarą). Czy łatwiej by było wierzyć w Boga takiego grzecznego, nie czyniącego żadnych cudów, funkcjonującemu "jak Pan Bóg przykazał"smile tylko zgodnie z zasadami stwoerzonego przez siebie (!!) swiata? Ja bym w takiego Boga nie wierzyła, bo strasznie to niekonsekwentnesmile
            myślę, że jeśli ktoś DOSWIADCZY Boga, to nie zastanawia się nad każdym kolejnym cudem, nie dziwi go, że Bóg - twórca praw fizyki, funkcjonujacy poza czasem i ponad tymi prawami - może je do woli przekraczać.



            > mysle, ze tez nasza swiadomosc jest inna, gdy idzie o umiejetnosc wytlumaczenia
            > sobie zjawisk naturalnych i domniemanej mentalnosci ludzi zyjacych w I w pne


            być może, jednak nie wierzę, żeby wówczas były "lepsze warunki" do wiary. Jest taka przypowieść o bogaczu, który po smierci chciał zejść na ziemię tylko na chwilę by ostrzec rodzine przed skutkami złego zycia. Zobacz, jaka otrzymał odpowiedźsmile

            generalnie Jezus został totalnie odrzucony mimo, że czynił cuda, uzdrawiał i wskrzeszał.

            >
            > i stad pewnie te trudnosci, bo chyba kazdy czlowiek probuje sobie racjonalizowa
            > c
            > to i owo

            przede wszystkim, to wygodniej mu samemu byc Bogiemsmile
            ale trochę masz racji, sam Jezus dziekował Ojcu, ze to, co zakrył przed mądrymi i roztropnymi, objawił prostaczkomsmile (nie mylić z prostakamiwink)


            >
            > pytanie kolejne - czy mozliwa jest gleboka, konsekwentna, ufna i niedociekajaca
            > wiara a Boga, anioly, zmartwychwstanie we wspolczesnym swiecie, zdominowanym
            > przez teorie i pseudoteorie naukowe

            oczywiście, że jest możliwasmile choć nic, co ludzki enie jest doskonałe i każdy ma prawo do zwątpienia.
            aha, ja tam w cuda wierzę. Także dziejace się współczesnie przez moc bożą.
            • yenna_m Re: yenna 02.04.10, 23:06
              > > pytanie kolejne - czy mozliwa jest gleboka, konsekwentna, ufna i niedocie
              > kajaca
              > > wiara a Boga, anioly, zmartwychwstanie we wspolczesnym swiecie, zdominowa
              > nym
              > > przez teorie i pseudoteorie naukowe
              >
              > oczywiście, że jest możliwasmile choć nic, co ludzki enie jest doskonałe i każdy m
              > a prawo do zwątpienia.
              > aha, ja tam w cuda wierzę. Także dziejace się współczesnie przez moc bożą.

              no, ale tym niemniej bycie chrzescijaninem w XXI wieku (chodzi mi wlasnie o taka
              ufna wiare a nie o przestrzeganie dekalogu - to drugie imho jest jednak
              latwiejsze w wykonaniu tongue_out ) to spore wyzwanie
              • szyszunia11 Re: yenna 02.04.10, 23:16
                yenna_m napisała:

                (chodzi mi wlasnie o tak
                > a
                > ufna wiare a nie o przestrzeganie dekalogu - to drugie imho jest jednak
                > latwiejsze w wykonaniu tongue_out ) to spore wyzwanie

                nie będę już kruszyc kopii o to co w którym wieku było łatwiejsze bo nie w tym rzeczsmile
                co do ufnej wiary przeciwstawionej wypełnianiu przykazań - masz świetna intuicjęsmile zresztą to bardzo ewangeliczne, wystarczy spojrzeć na faryzeuszów, dla nich dekalog i mnóstwo innych przepisów prawa mojzeszowego było jak kindersztuba i byli w tym tak dobrzy, że aż kolaboranci i prostytutki wyprzedzili ich w drodze do Królestwasmile
                • yenna_m Re: yenna 02.04.10, 23:24
                  > co do ufnej wiary przeciwstawionej wypełnianiu przykazań - masz świetna intuicj
                  > ęsmile zresztą to bardzo ewangeliczne, wystarczy spojrzeć na faryzeuszów, dla nich
                  > dekalog i mnóstwo innych przepisów prawa mojzeszowego było jak kindersztuba i
                  > byli w tym tak dobrzy, że aż kolaboranci i prostytutki wyprzedzili ich w drodze
                  > do Królestwasmile

                  e tam intuicje. No sama mam z tym problem, bom racjonalistka tongue_out A z dekalogiem
                  problemu niet. Wiec wychodzi mi, ze z tą ufna wiarą to nie jest taka prosta sprawa.
                  • szyszunia11 Re: yenna 02.04.10, 23:45
                    yenna_m napisała:


                    > e tam intuicje. No sama mam z tym problem, bom racjonalistka tongue_out A z dekalogiem
                    > problemu niet. Wiec wychodzi mi, ze z tą ufna wiarą to nie jest taka prosta spr
                    > awa.

                    rozumiem co masz na mysli. Ale wiesz jak brzmi pierwsze przykazanie, prawda?wink a w ogóle pojęcie "Bóg" niewiele ma wspólnego z racjonalizmemsmile
                    • yenna_m Re: yenna 02.04.10, 23:55
                      wiem, wiem
                      tyle, ze psychiki nie zgwalcisz przeciez wink nie zmusisz sie do bezwarunkowej
                      wiary, mozna co najwyzej probowac i czekac na ten konkretny moment, kiedy przyjdzie

                      pocieszam sie, ze nie ja jedna mam momenty, ze trudno mi wierzyc bezwarunkowo we
                      wszystko, co jest napisane w Ewangeliach wink
                      • szyszunia11 Re: yenna 03.04.10, 00:10
                        yenna_m napisała:

                        > wiem, wiem
                        > tyle, ze psychiki nie zgwalcisz przeciez wink nie zmusisz sie do bezwarunkowej
                        > wiary, mozna co najwyzej probowac i czekac na ten konkretny moment, kiedy przyj
                        > dzie
                        >

                        dokładnie. A czytając Twoje wypowiedzi, coś mi sie wydaje, że przyjdziewink
                        • yenna_m Re: yenna 03.04.10, 00:11
                          szyszunia11 napisała:
                          > dokładnie. A czytając Twoje wypowiedzi, coś mi sie wydaje, że przyjdziewink

                          pozyjemy, zobaczymy wink
          • croyance Re: yenna 03.04.10, 13:52
            Ja to mam problem z teoria strun, konceptem multiverse, oraz teoria
            wzglednosci, nie wspominajac wszystkich antymaterii, czarnych dziur,
            neutrinow etc.

            www.youtube.com/watch?v=j50ZssEojtM
            big_grinDD

            To, ze kobieta moze zajsc w ciaze bez stosunku jest wobec tego zaiste
            dosc proste i nie budzi mojego zdziwienia.
    • karra-mia Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 18:32
      też jestem ciekawa
    • croyance Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 18:38
      No przeciez jest napisane w NT, ze jeo cialo zostalo 'przemienione', do
      tego stopnia, ze apostolowie go na poczatku nie poznali
      • gazeta_mi_placi Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 18:41
        To może to był jednak ktoś inny?
        • croyance Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 18:43
          Mnie sie pytasz?
          • gazeta_mi_placi Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 19:13
            A kogo mam zapytać? Apostołów? Raczej już nie odpowiedzą...
            • croyance Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 19:16
              A skad ja mam to wiedziec? big_grin
    • ariana1 Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 18:38
      Jezus oprócz tego, że był człowiekiem, był również Bogiem. I zapewne
      Jego ciało po śmierci zostało trochę inaczej potraktowane niż ciało
      zwykłego śmiertelnika. Na przykład Łazarza, który też 3 dni leżał
      martwy, zanim Jezus go wskrzesił. Nawet siostra Łazarza Marta,
      przestrzegła Go, że brat pewnie cuchnie, bo już 4 dzień w grobie.
      Poza tym grobowce w tamtych czasach były wykute w skałach, a więc
      trzymały dość długo temperaturę. Zresztą w biblii nie ma nic na
      temat rozkładu ciała Jezusa po śmierci.
    • croyance Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 18:41
      W kategorii najglupszych watkow na forum ten ma moje pierwsze miejsce.
      • krejzimama Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 20:02
        U mnie drugie.
    • el_jot Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 18:49
      krejzimama napisał:

      > Czy jak Jezus był trzy dni nieżywy to przez ten czas nie zaczęły
      zachodzić
      > procesy związane obumiernaiem komórek?

      i w związku z tym nie mógł wstać, tak jak Maria nie mogła począć
      Jezusa nieskalaniewinkNo po prostu: nie można być w ciąży, nie
      spółkując uprzednio.

      >
      >
      • croyance Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 19:00
        U niektorych zwierzat sie to zdarza, wiec czemu nie? big_grin Rozne cuda sie
        dzieja, w UK bylo ostatnio o dwoch babkach, ktore zaszly w ciaze juz
        bedac w ciazy.
      • nenia1 Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 19:02
        Nie uważam sie za katoliczkę, ale z tego co wiem, dogmat
        o niepokalanym poczęciu nie dotyczy poczęcia Jezusa, tylko
        tego, że Maria od chwili poczęcia (jej poczęcia) nie była dotknięta grzechem pierworodnym.
        Innymi słowy KK uważa, że Maria jako jedyna z rodzaju ludziego była wolna od następstw grzechu popełnionego przez Adama i Ewę.
        • princy-mincy Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 19:06
          dokladnie to oznacza niepokalane poczecie- ze maria byla nieskalana
          grzechem pierworodnym
          pamietam, bo kiedys mnie to bardzo interesowalam i zapytalam o to
          ksiedza
        • ariana1 Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 19:08
          Bzdury! Znaczy się ten dogmat to bzdury. Maria była takim samym
          człowiekiem jak ty i ja. Dopóki nie urodziła Jezusa oczywiście.
          • nenia1 Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 19:26
            Przecież nie ja wymyśliłam ten dogmatsmile

            Ja tylko precyzuję, co w KK oznacza
            termin niepokalane poczęcie.
          • spacey1 Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 23:24
            Maria została wybrana na matkę syna bożego właśnie dlatego, że była nieskalana
            grzechem pierworodnym. Skąd twoje przekonanie, że była takim samym człowiekiem,
            jak inni? No, chyba, że jesteś osoba niewierzącą i dla Ciebie Jezus nie był
            synem bożym, to zmienia postac rzeczy.
            • ariana1 Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 15:44
              spacey1 napisała:
              Maria została wybrana na matkę syna bożego właśnie dlatego, że była
              nieskalana
              > grzechem pierworodnym. Skąd twoje przekonanie, że była takim samym
              człowiekiem,
              > jak inni? No, chyba, że jesteś osoba niewierzącą i dla Ciebie
              Jezus nie był
              > synem bożym, to zmienia postac rzeczy.

              Nie. Maria została wybrana na matkę Jezusa, dlatego, że "znalazła
              łaskę u Boga i była błogosławiona między niewiastami". Ani słowa o
              żadnym "niepokalanym poczęciu". To sobie dorobił kk. Zapoznaj się
              ze stosownym fragmentem Biblii, głównym źródłem wiary chrześcijan,
              zanim zaczniesz autorytarnie wyrokować. Maria była kobietą głęboko
              pobożną, ufającą Bogu i powinna być wzorem dla współczesnych
              chrześcijanek. Poza tym wszystkim była najzwyklejszym człowiekiem.
    • guderianka Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 20:20
      U SynaBożego proces rozkładu ciała zachodzi inaczej. Nie wiedziałaś?
    • cherry.coke Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 22:13
      Krejzi, to trzeba logicznie. Albo faktycznie zmartwychwstal, w zwiazku z czym
      poradzenie sobie z zielenieniem to naprawde detal. Albo to wszystko sciema, a
      tylko lezal w spiaczce poszokowej, w zwiazku z czym problem zielenienia nie
      istnieje, predzej gangrena z ran.

      Czepiac sie trzeba tez konsekwentnie smile
      • szyszunia11 dzięki cherry;) 02.04.10, 22:23
        bo mnie korciło, ale jednoczesnie nie chciałam odpowiadać na ten post. A Ty mnie wyręczyłaśsmile
        albo wierzymy we wszechmoc Boga, albo nie, prawda?wink
        • cherry.coke Re: dzięki cherry;) 02.04.10, 23:09
          > bo mnie korciło, ale jednoczesnie nie chciałam odpowiadać na ten post. A Ty mni
          > e wyręczyłaśsmile
          > albo wierzymy we wszechmoc Boga, albo nie, prawda?wink

          No dokladnie smile Po pierwsze nie mieszac porzadkow!
        • krejzimama Re: dzięki cherry;) 02.04.10, 23:34
          Czy wszechmocny bóg potrafi stworzyć kamień tak cięzki ze nie będzie mógł go unieść.
          • mondovi Re: dzięki cherry;) 02.04.10, 23:37
            pardon Krejzi, nie sprowadzajmy dyskusji do poziomu podstawówki.
            • krejzimama Re: dzięki cherry;) 02.04.10, 23:48
              Jeśli jest to poziom podstawówki to dlaczego nie odpowiesz na to proste pytanie.
              • mondovi Re: dzięki cherry;) 02.04.10, 23:52
                nie rozumiesz mnie. to pytanie to nieomal slogan wyświechtany. są ważniejsze
                pytania od tego. i btw - nie nie uważam, że może stworzyć taki kamień. Uważam,
                że nie istnieje.
                • krejzimama Re: dzięki cherry;) 02.04.10, 23:54
                  Nie wiem czy wyswiechtany czy nie.
                  Skoro taki jest to musi byc na to pytanie wiele odpowiedzi.
                  • mondovi Re: dzięki cherry;) 02.04.10, 23:57
                    dla mnie to pytanie z kategorii: co było pierwsze - jajko czy kura. z tą
                    różnicą, że w kury i jajka wierzę.
                    • krejzimama Re: dzięki cherry;) 03.04.10, 06:54
                      Nie to bardzo proste pytanie, które zawiera w sobie logiczną sprzeczność.
                      Podobnie jak sprzeczne z logiką jest wierzenie w niewidzialnego kolege w niebie
                      który wszystko może.
                      Jak widać za pomocą kilku słów można pokazać, że nie może.
                      • bea116 Re: dzięki cherry;) 03.04.10, 18:42
                        problem z kamieniem to się nazywa paradoks omnipotencji a zdanie formułujące ten paradoks ma wartość logiczną zero, niestetywink
                        • krejzimama Re: dzięki cherry;) 03.04.10, 19:19
                          Tak tez umiem korzystać z wikipedii. Ale jak już korzystasz to choć nie kopiuj
                          całych zdań.
                          Wikipedia
                          "Dlatego też zdanie formułujące ten paradoks ma wartość logiczną 0"
                          bea116
                          "a zdanie formułujące te
                          > n paradoks ma wartość logiczną zero"
                          • bea116 Re: dzięki cherry;) 03.04.10, 20:11
                            No to cieszę się, że zapoznałaś się z pojęciem. Owszem skopiowałam, bo zdanie to trafnie i syntetycznie oddaje sens twojego problemu a nie mam czasu wchodzić w nieprowadzące do niczego dyskusje. Poza tym, co najważniejsze, skopiowanie zdania w niczym nie umniejsza jego prawdziwoścismile
                            • krejzimama Re: dzięki cherry;) 03.04.10, 21:32
                              Zręcznie skopiowiałaś malutką część całego wpisu dotyczącego zagadnienia.
                              Dokładnie tą która wyrwana z kontekstu pasuje do twojej tezy.
                              Jak ktoś będzie chciał poszuka więcej informacji i wyrobi sobie opinię.
                              • bea116 Re: dzięki cherry;) 04.04.10, 06:31
                                ta część wpisu nie oddaje mojej tezy (gdzie mi tam do filozofów), ona po prostu podsumowuje problemsmile
                                • krejzimama Re: dzięki cherry;) 04.04.10, 06:59
                                  Nic nie podsumowuje, to tylko wpis z wikipedii. Ja za chwilę mogę się tam
                                  zalogować i napisać coś zupełnie innego.
                                  Za pomocą jednego bardzo prostego zdania można zalogować wszechmoc wszelkich
                                  bogów i to jest najbardziej w tym bolesne dla ich wyznawców.
                      • iwles Re: dzięki cherry;) 03.04.10, 19:00

                        krejzi, z tobą dyskusja nie ma sensu, bo faktycznie kłania się
                        poziom szkoły podstawowej. Może zanim zaczniesz dyskutować sprawdź
                        co znaczy słowo "wiara" (w sensie religijnym) ?
                        • krejzimama Re: dzięki cherry;) 03.04.10, 19:12
                          Heh kłania się jeden ze sposobów prowadzenia dyskusji na forum.
                          Zaatakować przeciwnika deprecjonując poziom jego wykształcenia.
                          To znany chwyt kiedy nie ma się argumentów.
                          • iwles Re: dzięki cherry;) 03.04.10, 19:51

                            > Zaatakować przeciwnika deprecjonując poziom jego wykształcenia.


                            chyba żartujesz !

                            bez zwględu na to, że byc może masz nawet tytuł profesora
                            zwyczajnego - to jednak szkołę podstawową chyba po drodze zaliczyłaś?
                            przecież nie napisałam, że szk. podst. to twoje max. wykształcenie,
                            ale że prowadzisz dyskusję na poziomie podstawówki, w której uczą,
                            że aby dyskutować trzeba znac chociaż podstawy tematu. A ty uparcie
                            mylisz definicje ogolną słowa "wiara" z "wiarą" w znaczeniu
                            religijnym. To może ci wyjaśnię, w znaczeniu ogolnym - wiara to
                            przeświadczenie
                            o czymś, natomiast "wiara religijna" - to
                            świadomy i wolny akt ludzki (czyli akt woli). Innymi słowy:
                            wiara w sensie ogolnym - wierzysz, bo masz na to dowody. W sensie
                            religijnym - wierzę, bo chcę, nie muszę mieć niezbitych dowodów.
                            I mogę sobie wierzyć w co/kogo chcę, bo Konstytucja mi pozwala, i
                            pozwala mi także głosic moją wiarę gdzie chcę, a wyśmiewanie się z
                            tej wiary - jest przejawem dyskryminacji.

                            • krejzimama Re: dzięki cherry;) 03.04.10, 21:34
                              A mi konstytucja pozwala głosić swoje poglądy.
                              W odróżnieniu od ciebie ich wysmiewanie nie jest dla mnie przejawem
                              dyskryminacji a wolności słowa. Każdy ma prawo wyśmiewać moje poglądy.
      • yenna_m Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 22:51
        a teorie o spiaczce poszokowej jestem w stanie kupic
        bardzo racjonalne wytlumaczenie

        no i mozliwe, ze jednak nie umarl - bo przeciez zdarzalo sie nie raz, ze w
        kostnicy zmarli "ozywali". Gorzej, jak "ozywali" juz po pogrzebie, 2 metry pod
        ziemia...
        • cherry.coke Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 23:10
          Ja tam uwazam, ze tak wlasnie bylo. I ze ta spiaczka mu pewnie uratowala zycie.

          W ogole uwazam, ze Biblia sie pieknie tlumaczy na gruncie kulturowo-literackim
          oraz przy uwzglednieniu zjawiska gluchego telefonu, ale mnie za dzieciecia
          nakarmiono Kosidowskim smile
        • vocativa Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 10:14
          Pomijając to,że ja po prostu wierzę w śmierć i zmartwychwstanie Pana Jezusa, to
          nie wiem(bo lekarzem nie jestem),ale zastanawiam się czy istnieje możliwość
          przeżycia przebicia serca włócznią...smile
          • lola211 Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 13:30
            Sekcji zwlok nie bylo, skad przekonanie, ze zostalo przebite serce?
            • vocativa Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 13:52
              No w sumie masz racjęsmileTradycyjnie się mówi "serce",ale Pismo Święte mówi o
              "boku".Racjasmile
              • ariana1 Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 15:51
                vocativa napisała:
                > No w sumie masz racjęsmileTradycyjnie się mówi "serce",ale Pismo
                Święte mówi o
                > "boku".Racjasmile

                A ty jako osoba wierząca = chrześcijanka, jak dobrze kombinuję, w co
                właściwie wierzysz? W to co ci księża wyłożą (tradycja) czy w to co
                sama przeczytasz na własne oczy w Biblii? Bo ja czytałam o boku a
                pierwsze słyszę o sercu. Nawet Tomasz wkładał palce w rany Jezusa na
                rękach i nogach a rękę - do Jego boku a nie do serca.
                • vocativa Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 16:40
                  Dobrze kombinujesz-jestem katoliczkąsmileSzczerze mówiąc to czy został przebity bok czy serce jest dla mnie kwestią drugorzędną. Wierzę w to,że umarł i zmartwychwstał(a o tym jest napisane w Biblii i o tym mówi Tradycja Apostolska).A w tradycji(takiej zwykłej ludzkiej, np. w sztuce)często pojawia się motyw przebitego serca, np.www.jezuici.pl/am/arc/arc_053.htm
          • figrut Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 15:50
            ,ale zastanawiam się czy istnieje możliwość
            > przeżycia przebicia serca włócznią...smile
            Nie koniecznie serca. Przy tak wielkiej ranie o ile włócznia w niej nie
            pozostała + rany po przybiciu do krzyża nie byłby w stanie przeżyć. Wykrwawiłby się.
    • iwles Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 22:37

      pomijając kwestię religii, to ty krejzi nigdy nie byłaś na żadnym pogrzebie? nie
      widzialaś w czasie pogrzebu otwarej trumny i zmarłego? zazwyczaj pogrzeby
      odbywają się minimum 3 dni od smierci i - wyobraź sobie - że zmiany wizualne w
      ciele człowieka nie są aż takie, jakie ci się wydają.

      no coż - ale aby to zrozumieć trzeba mieć wyobraźnię podyktowaną nie horrorami w
      tv, ale, jeśli nie doświadczeniem - to minimalną wiedzą chociażby.
      i pamiętaj - ignorancja to nie zaleta.
      • yenna_m Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 22:53
        iwles, wiesz, a ja mialam wrazenie, ze jednak ten czlowiek nie wyglada
        natoralnie. Bardziej jak woskowa figura.
        Dotykalas nieboszczyka? Tez jest inna konsystencja tkanki (ze tak powiem
        brzydko). Zupelnie inne wrazenie, niz przy dotknieciu zywego stworzenia.
        • yenna_m Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 22:54
          matko, natUralnie big_grin
          • mariolka55 yenna_m 03.04.10, 21:01
            > matko, natUralnie big_grin

            ja przeczytałam (w tym poscie wyżej) notarialniebig_grin
            • kawad po 3 dniach??? 03.04.10, 21:27
              A mnie zastanawiają trzy dni. Jeśłi umarł w piątek po południu a
              pusty grób znaleziono w niedzielę rano to wychodzą mi niecałe dwie
              doby a nie 3 dni. No i skąd założenie, że w niedzielę zmartwychwstał
              a nie wcześniej skoro dopiero w niedzielę grób pusty znaleziono bo
              kobiety tam poszły?
              • figrut Re: po 3 dniach??? 04.04.10, 00:16
                Trzeciego dnia zmartwychwstał, a nie trzy doby był w grobie.
        • princy-mincy Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 23:03
          to sie nazywa stezenie posmiertne
        • iwles Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 23:15


          Yenn
          ja nie napisalam, że zmarły wygląda naturalnie, jak żywy,
          dotykałam i wiem, że skóra w dotyku jest inna, no ale przecież po 3 dniach od
          smierci cialo nie zmienia się w zieloną maź, jak sugeruje krejzi.
          • yenna_m Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 23:22
            > Yenn
            > ja nie napisalam, że zmarły wygląda naturalnie, jak żywy,
            > dotykałam i wiem, że skóra w dotyku jest inna, no ale przecież po 3 dniach od
            > smierci cialo nie zmienia się w zieloną maź, jak sugeruje krejzi.

            nie, no zdecydowanie sie nie zmienia

            nawet bez majkapu wyglada ok (pod warunkiem, ze nie jest wyniszczone choroba)
          • lola211 Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 13:33
            Plamy opadowe sa.Dzis cialo lezy w lodówce.A poza tym jest szykowane do trumny.

            Cialo Chrystusa bylo chyba owiniete w material nasaczony olejkami?I ciekawe jaka
            byla temperatura w tej jaskini.
            • iwles Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 19:06

              Lla,
              nawet w dzisiejszych czasach ciało nie zawsze jest trzymane w
              lodówkach.
              7 lat temu, po smierci mojego wujka, ktory zmarl w domu, cialo jego
              do dnia pogrzebu bylo cały czas w domu. Uwierz mi - sama śmierć nie
              spowodowała widocznych zmian. Nie bylo żadnego makijazu,
              balsamowania itp., bo wujka przygotowywała do trumny rodzina, więc
              wiem to na pewno.
              I nie była to zima, tylko wiosna.
        • guderianka Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 09:25
          Tak tylko na marginesie- większość nieboszczyków "okazywanych" w
          kostnicy ma zachowaną ciągłość tkanki. J.Ch - nie miał, był
          pokaleczony, mial dziury w ciele. Takie ciało zachowuje sie inaczej
          niż cialo "zwykłego" trupa.
      • mondovi Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 23:04
        > widzialaś w czasie pogrzebu otwarej trumny i zmarłego? zazwyczaj pogrzeby
        > odbywają się minimum 3 dni od smierci i - wyobraź sobie - że zmiany wizualne w
        > ciele człowieka nie są aż takie, jakie ci się wydają.

        Może to będzie niegrzeczne, ale w trumnie widzisz zapudrowaną twarz + dłonie.
        pośmiertne zasinienia są ubrane.
        >
        • yenna_m Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 23:08
          pod warunkiem, ze masz do czynienia ze zmarlym w mejkapie

          ja pamietam wiejskie pogrzeby moich babc, gdzie cialo spoczywalo w domu a nie w
          kaplicy, gdzie sie modlono, czuwano przy tym ciele od dnia smierci az do dnia
          pogrzebu
          i ono takie woskowe wlasnie bylo

          ostatnio dopiero te smierc umalowano (ze tak brzydko powiem)
      • cherry.coke Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 23:07
        > pomijając kwestię religii, to ty krejzi nigdy nie byłaś na żadnym pogrzebie? ni
        > e
        > widzialaś w czasie pogrzebu otwarej trumny i zmarłego? zazwyczaj pogrzeby
        > odbywają się minimum 3 dni od smierci i - wyobraź sobie - że zmiany wizualne w
        > ciele człowieka nie są aż takie, jakie ci się wydają.

        Jednak te zwloki sa a) trzymane w chlodni, b) przygotowywane do pochowku rowniez
        pod wzgledem estetycznym. Nie kazdego sie balsamuje i mejkapuje, ale jesli ma
        byc wystawiany, to jakos ktos go ogarnie, jesli cos juz nie tego.

        Zwloki zostawione luzem, zwlaszcza gdy smierc byla gwaltowna, nie beda tak
        dobrze wygladaly. Sucha i ciemna krypta mogla pomoc, ale cieplo klimatu
        pustynnego niekoniecznie.

        Z tym ze ja sie nie zgadzam z Krejzi z innych przyczyn smile
    • an_ni Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 22:56
      no coz wlasnie na takie mity (dogmaty) kompromituja te wiare
      no bo sorry, ale wierzyc w takie bajki, albo przyjmowac takie
      wytlumaczenia jak niepokalane poczecie na splodzenie bekarta,
      zmartwychwstanie na smierc kliniczna/spiaczke
      to juz lepiej poczytac mity greckie, ciekawsze sa
      • mama_fasolki Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 23:02
        A Ty, biedactwo, nadal nie zrozumiałaś istoty dogmatu niepokalanego poczęcia -
        mimo, że dziewczyny już to wyżej wyjaśniły.

        Zastanawiam się, jak Ty czytasz ze zrozumieniem te mity greckie...
        • an_ni Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 23:20
          taa bzdura goni bzdure
          • mama_fasolki Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 23:30
            Wiesz co? Wierzysz, czy nie wierzysz, zgadzasz się czy nie - to Twoja broszka.
            Ale jak się zabiera głos w dyskusji, to wypadałoby mieć wiedzę (choćby
            elementarną) na temat, w którym się wypowiada... A Ty łączysz dogmat
            niepokalanego poczęcia z "płodzeniem bękarta", czyli nie wiesz, o czym piszesz...
        • krejzimama Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 23:38
          Dogmaty to wymysły ludzi. Nie bardzo mam ochotę brać na poważnie urojenia
          szamanów. Przypomnę że duchowni katolicy żyją w celibacie co ma wpływ na ich
          mózgi. Ewentualnie łamią świadomie celibat co budzi w nich poczucie winy i też
          ryje im łby.
          • croyance Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 13:56
            No i co z tego, ze wymysly ludzi? Chyba dobrze, ze ludzie umieja myslec
            abstrakcyjnie na jakims meta-poziomie, a nie tylko polowac i plodzic
            dzieci?
            • krejzimama Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 17:53
              Ależ potrafią to robić i to z poytecznym skutkiem. Nauka, sztuka to tego
              przykłady. Wiara w brodatego kolesia na chmurce to niewiele ma wspólnego
              abstrakcją. Po to stworzono taki obraz bogów bo większośc ludzi nie potrafiła go
              sobie w inny sposób wyobrazić.
              • croyance Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 18:26
                Zbawienie, odkupienie, dualizm dobra i zla, zwyciestwo nad smiercia,
                Duch Swiety, to sa nad wyraz abstrakcyjne przyklady. Wez se poczytaj
                cokolwiek z psychologii religi, i nie opowiadaj bzdetow, no naprawde.
                • krejzimama Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 18:48
                  Pogadaj o tym z babami co kościoła wychodzą. Dostaniesz torebką po łbie i
                  powiedzą żeś jehowa.
                  Uuuu co do dualizmu to uwazaj bo cie za manicheistkę wezmą.
                  Hehe spytaj 100 katolików czym jest/był manicheizm.
                  To o czym piszesz to zajmuje niewielka liczbe katolików.
                  Dla nich liczy się choinka, laptop na komunie, biała sukienka do ślubu, chlanie
                  po chrzście, fontanna czekoladowa, święconka a nie dualizmy czy zwycięstwo życia
                  na śmeircią.
                  • croyance Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 19:16
                    > Dla nich liczy się choinka, laptop na komunie, biała sukienka do
                    ślubu, chlanie
                    > po chrzście, fontanna czekoladowa, święconka a nie dualizmy czy
                    zwycięstwo życi
                    > a
                    > na śmeircią.

                    A to akurat nic zlego, IMHO podtrzymywanie tradycji jest bardzo
                    wartosciowa sprawa (no, moze nie chlanie po chrzcie, ale z tym sie
                    nigdy nie spotkalam).
                    • krejzimama Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 19:27
                      Tylko co to wszystko ma wspólnego z wiarą?
                      • ihanelma Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 19:35
                        Wiara jest źródłem wielu obyczajów. Nic nowego.
                  • ihanelma Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 19:31
                    Manicheizm akurat nie jest z katolickiej bajki, chociaż wspólne
                    motywy są jak najbardziej tongue_out Różnie to można sobie interpretować
      • szyszunia11 Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 23:05
        an_ni napisała:

        > no coz wlasnie na takie mity (dogmaty) kompromituja te wiare

        a jak powinna wyglądac wiara w Boga, żeby się nie kopromitowała? rozumiem, że Bóg chodzi jak w zegarku podporządkowany całkowicie własnemu stworzeniu?
        • an_ni Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 23:25
          coz za dziwne pytanie
          nawet gdybym byla wierzaca nie umialabym ci na nie odpowiedziec
          • szyszunia11 Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 23:39
            no, bo napisałaś, że przez takie np. zmartwychwstanie (czyli nota bene sens chrześcijaństwa) wiara się kompromituje. Więc chyba logiczne, że Cię pytam jak powinna wyglądac wiara, zeby się NIE kompromitowaćsmile
            • an_ni Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 23:51
              ok, dobrze powinna miec jakies sensowne podstawy a nie mity,
              oglupiajace dogmaty, absolutnie bez logicznych podstaw
              to sie oczywiscie wyklucza i nie jest wowczas wiara
              dlatego ja nie wierze, bo mam zbyt realistyczne podejscie do zycia i
              nie jestem w stanie uwierzyc, i nie mam potrzeby, w istnieje boga,
              dogmat niepokalanego poczecia, narodzenia i zmartwychswtania
              Chrystusa jako Zbawiciela to sa dla mnie urojenia sekciarskie
              • szyszunia11 Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 23:57
                an_ni napisała:


                > to sie oczywiscie wyklucza i nie jest wowczas wiara

                bingo, własnie chciałam, zebyś sama na to wpadłasmile
                • an_ni Re: zmartwychwstanie 02.04.10, 23:58
                  i uwazasz ze to jest clue mojej wypowiedzi?
                  szkoda bylo gadac
                  • szyszunia11 Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 00:03
                    an_ni napisała:

                    > i uwazasz ze to jest clue mojej wypowiedzi?
                    > szkoda bylo gadac

                    uważam, że to jest odpowiedź na pytanie, które Ci zadałam.
          • elza78 Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 12:55
            a wierzysz w teorie strun smile i w 10 wymiarow smile
    • angazetka Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 00:21
      Jeśli to miało być zabawne i prowokacyjne, to ci nie wyszło. Wyszło
      głupie i na poziomie podstawówki.
      • krejzimama Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 06:52
        .Uzasadnij swoją wypowiedź
        • elza78 Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 12:57
          to tak jak pytanie na czyims pogrzebie biskiej rodziny czy zmarly czasem pod
          garniturem juz lekko nie podsmierduje i nie zielenieje smile taka gafa zwyczajnie.
          • angazetka Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 16:48
            Poza tym - zmartwychwstanie Jezusa jest kwestią wiary. Wiary z
            założenia nie da się pojąć rozumowo.
            Poza tym - wtrynianie się komuś w wiarę grzeczne nie jest. Tyle.
            • krejzimama Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 17:48
              A to dlaczego? Temat tabu czy co?
              • przeciwcialo Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 17:55
                Ty nie wierzysz że ja wierzę a ja nie wierze że mozna nie wierzyc.
                Proste.
              • angazetka Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 23:55
                Nie, kultura osobista.
          • krejzimama Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 17:50
            Nie znam nikogo z rodziny Dżizasa.
            No chyba że wielka rodzina Radia Maryja ma coś z tym wspólnego.
    • przeciwcialo Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 10:23
      W chłodniach zwłoki leża tydzień i dłużej i nie zielenieja.
      Gróg kuty w skale mógł byc taka chłodnia.
      Na ciele Jezusa było sporo ran i siniaków.
    • mamamisi2005 Google 03.04.10, 10:46
      wyszukiwarka nie gryzie, spróbuj, a nuż się uda
      P.S. ogólnodostępne są nawet zdjecia, jesli jestes zainteresowana
      • krejzimama Re: Google 03.04.10, 18:22
        Tak google odpowiedzia na wszystko.
        Niepotrzebni będą niedługo lekarze, inżynierowie, naukowcy czy inni fachowcy bo
        google będzie wyrocznią.
        • mamamisi2005 Re: Google 03.04.10, 19:03
          krejzi, mysle, ze szybciej znajdziesz w googlach fachowy portal (są)
          niz tu na forum patomorfologa lub lekarza sądowego, który jeszcze
          bedzie ci zechcial odpowiedziec
          chyba ze konkretnie chcialas akurat o zielenieniu Jezusa, to
          faktycznie mozesz miec klopot ze znalezieniem czegos sensownego
    • croyance Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 14:01
      Ja mysle, ze - pomijajac wszystko - to wszystko jest sprawa z
      zupelnie innego poziomu.
      Jedna rzecza jest kwestia, czy Jezus zmartwychwstal fizycznie, i
      wtedy mozna sobie dyskutowac o medycynie, ale nawet jesli medycznie
      by sie to dalo udowodnic, z teologicznego punktu widzenia niczego to
      nie zmienia, bo nie da sie udowodnic naukowo, ze takie biologiczne
      przywrocenie do zycia wiaze sie w jakikolwiek sposob z abstrakcyjnym
      konceptem zbawienia.
    • ihanelma Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 19:00
      Gdyby się komuś chciało poczytać

      www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TB/zmartwychwstanie_fakt0.html
      Sporo informacji naświetlających zagadnienie. Chociaz nie ma tam
      dokumentacji fotograficznej z miejsca zdarzenia i obawiam się, że
      nie będzie.
      Sam post krejzi sama nie wiem - głupi czy chamski? Raczej jedno i
      drugie, nie mogę sie tylko zdecydować co bardziej.
      Nie mówię tu o fakcie negowania wiary w coś czy kogoś (to akurat
      rozumiem i szanuję), tylko sposobie prezentowania swojego "nie".
      Nawet jeśli coś uważam za głupiutkie, ale stanowi wartość dla kogoś
      innego, staram się tego nie wyśmiewać, chociaż nie muszę brać w tym
      udziału.
      Pytanie na poziomie "czy żydówki mają w poprzek". Ależ ja tylko
      jestem ciekawa, jakie to chamstwo...
    • girasole01 Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 20:46
      Ja mysle, ze jezeli ktos juz w ogole umie zmartwychwstac to
      zregenerowanie ciala do stanu sprzed smierci jest dla niego malym
      pikusiem. A lekarz to mysle, ze raczej by napisal, ze
      zmartwychwstanie jest niemozliwe, a nie rozwazalby zmian w ciele
      zmartwychwstalego po 3 dniach mezczyzny. Logicznie rzecz biorac zeby
      zastanawiac sie nad swiezoscia zmartwychwstalego ciala najpierw
      trzeba uznac, ze zmarwtychwstanie w ogole jest mozliwe. Skoro tak
      uznajemy to chyba tym bardziej jestesmy w stanie uznac, ze
      regeneracja ciala tez jest mozliwa.
      • krejzimama Re: zmartwychwstanie 03.04.10, 21:36
        Hmmm fakt w RPG warto mieć członka drużyny który odpowiada za regenarację HP i
        MP oraz ewentualnie ozywia poległych.
    • masafiu Re: zmartwychwstanie 04.04.10, 07:16
      hehehehhe dobre, dobre krejzimama bardzo mi sie spodobalo to co
      napisalas big_grin
      nawet nie bede czytac wszystkich wpisow tutaj bo pewnie juz setki razy
      do piekla bylas poslana smile hehe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka