kurkawodnista Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 13:58 Hasło kiedyś obecne w wielu miejsca: "Żywią i bronią". Zawsze zastanawiało mnie, co to jest ta "żywia". Myślałam, że ci Panowie obecni na plakatach walczą "żywią" i "bronią", i "żywia" to jakiś rodzaj szabli, pistoletu - no nie wiem czego Odpowiedz Link Zgłoś
estelka1 Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 14:21 A jeszcze jedna tamponowa wpadka mi się przypomniała kupiłam sobie elektryczny depilator. Oczywiście klnąć z bólu "wykosiłam" sobie kopytka, ręce i ciągle było mi mało. Zatem zapragnęłam pozbyć się włosia z "okolic bikini". Tego dnia miałam okres i rzecz jasna zapodany tu i ówdzie tampon No i jak sobie chlastałam wspomiane bikini, uchlastałam sobie również sznureczek, co okazało się dopiero rano. Ale był popłoch, jak sobie usiłowałam wydostać tampon Oczyma wyobraźni widziałam rechoczącego nade mną ginekologa, który udziela mi pierwszeje pomocy. To mnie na szczęście zmobilizowało i pokonałam ten, jakże wdzięczny środek higieny osobistej Odpowiedz Link Zgłoś
reason.break Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 20:22 Wyobraź sobie też mnie, zwijającego się ze śmiechu Świetne! Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 22:36 > Myślałam, że ci Panowie obecni na plakatach walczą > "żywią" i "bronią", i "żywia" to jakiś rodzaj szabli, pistoletu - no nie wiem > czego A ja, że to jakaś archaiczna forma "życia" czy "żywota", ewentualnie "własnej piersi". Odpowiedz Link Zgłoś
wikik83 Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 15:59 W dzieciństwie po usłyszeniu, że "leje jak z cebra" zawsze zastanawiało mnie co to jest ta scebra i jak ona leje. Odpowiedz Link Zgłoś
majicahr Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 16:45 1. z serii kościelnych: - pan z wami- i z duchem twoim. Przez dłuugi czas sobie myślałam, że Iz to imię tego ducha coś jak czarnoksiężnik z krainy Oz 2. w podstawówce chciałam wysłać list do koleżanki, poszłam na pocztę, poprosiłam o znaczek, pani z okienka dała mi dwa znaczki w różnych nominałach i byłam przekonana, że pani się pomyliła i dała mi o jeden za dużo,więc tylko jeden nakleiłam a drugi wyrzuciłam Koleżanka list wprawdzie dostała, ale dostała od razu blankiet do wpłaty brakującej sumy Odpowiedz Link Zgłoś
kietka Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 17:33 dołączam sie do kościelnych, moje asy, to: -zamiast :przyjął ciało z Maryi dziewicy",jako pachole modliłam sie "i przyjął ciało ze zmarłej dziewicy"-oczywiscie nie widzac w tym nic zdroznego i dziwnego -na cud Jonasza...wers z piesni..dla mnie to leciało "Nacudjo nasza" Odpowiedz Link Zgłoś
kietka Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 17:35 acha, i jeszcze, nasz ksiadz spiewla z taka dziwna maniera, ze nie slyszalam "w gore serca", tylko "ewedurę serca" długo sie zastanawialam co to znaczy... Odpowiedz Link Zgłoś
marnow244 Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 17.05.10, 18:12 Moja siostra wysłała młodszego brata (chyba miał wtedy 11 lat) do sklepu po soczek - miał być pomarańczowy albo brzoskwiniowy. Brat poszedł do sklepu i zapytuje: "czy jest sok albo brzoskwiniowy?" Kwiczałyśmy z siorą jak nam to powiedział Odpowiedz Link Zgłoś
buziaczek_12 Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 17.05.10, 20:41 Miałam kilka lat, kiedy w jakiejś zabawie starsza koleżanka kazała mi powtarzać za sobą: "... i przysięgam na uschnięcie ręki... i na umarcie mamy i taty..." i w tym momencie wystraszyłam się i powiedziałam: "Ale ja nie chcę żeby mi mama umarła!". A koleżanka śmiejąc się ze mnie: "Ha ha ha ale ręka i tak Ci uschnie!" O jak ja się wystraszyłam, wieczorem przed spaniem jakąś godzinę płakałam w łazience nad tą moją biedną ręką i cały czas sprawdzałam czucie i szukałam pierwszych objawów usychania. Kiedy mama mnie znalazła taką zapłakaną zaczęła mi tłumaczyć, że to taka głupia zabawa i że ręka mi nie uschnie. Długi czas nie mogłam tego pojąć i jeszcze kilka razy sprawdzałam rękę. To był najstraszniejszy dzień mojego dzieciństwa, a śmieję się z tej dziecięcej naiwności do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
lykaena ANANasY 15.05.10, 18:16 Właśnie mi się przypomniało - byłam pewna,że ananasy rosną na drzewach!! Od koło 2,3 lat jestem uświadomiona i uświadamiam w tym temacie innych Kto jeszcze tak myślał? Odpowiedz Link Zgłoś
dziukica Re: ANANasY 15.05.10, 19:33 z ananasem jestem w szoku - byłam przekonana, że na palmie!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mikas73 Re: ANANasY 15.05.10, 19:50 lykaena , napisz w końcu gdzie te ananasy rosną bo sznureczek chętnych do wyjaśnienia się ustawia (łącznie ze mną), na krzakach jakiś ? Nie chce mi się googlować. Odpowiedz Link Zgłoś
mikas73 Re: ANANasY 15.05.10, 19:52 a może się je z ziemi wykopuje, jak ziemniaki? Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: ANANasY 15.05.10, 22:15 lykaena napisała: > byłam pewna,że ananasy rosną na drzewach!! > Kto jeszcze tak myślał? Ja. Jeszcze w zeszłym roku... Odpowiedz Link Zgłoś
przekornaiuparta Re: ANANasY 15.05.10, 22:23 ja tez do niedawna, hihi. Podoba mi sie ten watek. Odpowiedz Link Zgłoś
frytkisuck to chyba przez alkohol 16.05.10, 11:54 Z serii prywatnych: bylam kiedys u znajomych na malej domowej imprezie . Po wypiciu kilku drinkow zaczelo mi sie lajtowo krecic w glowie i poszlam przemyc buzie do lazienki. Korzystajac z okazji postanowilam skorzystac z toalety. Siedzac na niej spojrzalam na odswiezacz do powietrza o zapachu bzu z wielkim napisen 'BEZ'. Nie rozmumialam tylko bez czego....... Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: ANANasY 15.05.10, 23:55 Też do niedawna myślałam, że na palmach rosną Uświadomił mnie pan Cejrowski (nie osobiście, niestety). Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: ANANasY 16.05.10, 14:48 Ja, w wieku lat 28, popadlam w gleboka zadume, gdy w supermarkecie zobaczylam cos takiego: survivalfarm.files.wordpress.com/2009/10/brussels-sprouts.jpeg Do tamtej pory wydawalo mi sie, ze brukselka rosnie indywidualnie I love my computer, because my friends live in it. Odpowiedz Link Zgłoś
nvera Re: ANANasY 16.05.10, 15:06 ...szok... ja myślałam że to tak jak kapusta tylko wersja mini Odpowiedz Link Zgłoś
lykaena Re: ANANasY 21.05.10, 21:24 ojej! a juz myślałam ,że po anana sach nic mnie nie zaskoczy Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 18:39 Urodziłam się i wychowałam na Górnym Śląsku, choć moja rodzina stąd nie pochodzi i w domu zasadniczo mało używa się gwary. Jakie więc było moje zdumienie, kiedy w wieku jakichś 23 lat dowiedziałam się, ze majzel to nie jest "ogólnopolskie" słowo i, że to coś, co spowodowało odromnego siniaka na mojej dłoni nazywa się "przecinak". ) Odpowiedz Link Zgłoś
envy_me_baby Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 18:43 Bylam przekonana, ze nazywam sie dzidzia. Brutalnie uswiadomiono mi w przedszkolu, ze mam inne imie. Potem nadal probowalam sie spierac, ze "nie nazywam sie Magda, tylko dzidzia", ale to juz nie bylo to samo... Moja kolezanka myslala jeszcze w liceum, ze Fiodor Dostojewski to FIDOR. A kolega, ze koty to samice psow. Kiedys opowiadalam komus o ksiazce Tolstoja - byli przekonani, ze chodzi o Toy Story. Jak byly losowania w roznych telerankach etc, to nie wiedzac jak to dziala i nie zglaszajac udzialu w konkursach, zawsze mialam nadzieje, ze moze tym razem wylosuja moja kartke (losowali jakies kartki pocztowe) i cos wygram. Ale co niedziele nic. bylam przekonana, ze mowi sie ZAŚMIARGNĄĆ a nie ZAŚMIARDNĄĆ. szok. Odpowiedz Link Zgłoś
thunder_storm Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 19:26 Aaaaa i jeszcze sobie przypomniałam jak byłam mała to nie mogłam zrozumieć dlaczego w autobusach na szybie przy kierowcy jest napisane /nie ograniczać widoczności/ według mnie powinno być: ograniczać widoczność, ja to rozumiałam w kontekście że nie trzeba sobie ograniczać widoczności czyli patrzeć do woli, ale przyznam że było mi to na rękę ponieważ uwielbiałam stać tam i patrzeć choć pewnie kierowca nie był zadowolony Odpowiedz Link Zgłoś
sanrio Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 20:22 > bylam przekonana, ze mowi sie ZAŚMIARGNĄĆ a nie ZAŚMIARDNĄĆ. szok. hahaha, my tak sobie w rodzince dla jaj mówimy, że coś "zaśmiargło" hahaha. Mój "cudowny" szwagier powiada TRYSZCZE i nawet nie ma szans, aby mu przetłumaczyć, że to pryszcze... Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 20.05.10, 12:06 Moja koleżanka pisała pracę magisterską, której jeden rozdział był poświęcony schizofremii. Do tej pory nikt jej nie uświadomił, że robi błąd. Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 19:34 przypomnialam sobie, jak to majac 13 lat ja i kolezanka poznalysmy arabska rodzine, ktora miala dwojke dzieci o imieniach Samia i Husajn. zamiast Husajn mowilam do chlopca Hujas, nie zdajac sobie z tego oczywiscie sprawy a jak kolezanka zwracala mi uwage, to sie z nia spieralam, ze przeciez dobrze wymawiam jego imie. dopiero po jakims czasie zajarzylam, jak nazywam tego chlopaka kolezanka myslala, ze Paryz jst stolica Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
gudrunn Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 19:51 Ja będac dzieckiem zastanawialam sie co to jest "baciobagaż" i "baciobilet".....potem sie okazało że " wsiąśc do pociagu byle jakiego - nie dbac o bagaż, nie dbać o bilet".. Myslałam tez ze jak jest film w telewizji to poprostu kamera sfilmowala sytuacje które normlnie sie gdzies dzialy, a ten co to nakreil akurat tam był, ehh. Jak sobie cos jeszcze przypomne to napisze Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 21:06 A ja myslalam, ze Widzew to brytyjski pilkarz... Odpowiedz Link Zgłoś
admick555 Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 20:31 Chociaż oczytana jestem, to prawie 30 lat życia myślałam, że Kilimandżaro jest w Japonii, nie wiem, czemu nigdy tego nie sprawdziłam.2: Kiedyś moja nieletnia wtedy kuzynka po wypadzie nad jezioro przez kilka lat myślała,że była nad morzem i wszystkim się chwaliła. 3: W jakimś programie dzieci dostawały po pączku, a mój syn pytał się mnie, co to jest POPĄCZKU? Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 20:45 Kiedy przed laty zobaczyłem po raz pierwszy literki 16V na samochodzie, pomyślałem sobie, że uznali iż 12 Voltów to za mało i założyli instalację 16-Voltową. Inna sprawa, że pierwszy samochód jaki kupiłem w roku 1968 we Włoszech, to był jeden z ostatnich "liftingów" popularnego przez długie lata modelu. Przez owe długie lata instalacja w samochodzie była 6V, a tym moim już 12V. Kiedy przepaliła mi się żarówka, wstąpiłem na stację tuż obok miejsca gdzie paracowałem i poprosiłem o żarówkę pozycyjną do "dauphinki". Dostałem, wkręciłem i bęc - zaraz się przepaliła. Poszedłem z reklamacją. Dali mi następną. Bęc, przepaliła się natychmiast. Poszedłem kolejny raz. Zaczęli główkować. A może Pan ma model robiony w koprodukcji włosko- francuskiej? No tak. To, Panie, proszę oto żarówka 12 woltowa. Wracając do owych "16 woltów" , to mnie dziwiło, że przy tej rzekomej "modernizacji" nie poszli na całość i nie podnieśli napięcia do 24V (występuje w samochodach ciężarowych, a pewnie i w dużych osobowych). W końcu, kiedyś, skojarzyłem, że V oznacza tu "valves" - zawory. Odpowiedz Link Zgłoś
marnow244 Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 17.05.10, 17:49 a propos zaworów... jechałam z ciotką i wujkiem samochodem. Wujo kierował, ciotka na przedzie a ja na tylnej kanapie, wystawiałam głowę, żeby widzieć co się dzieje z przodu. Jechał przed nami samochód, który miał z tyłu właśnie znaczek 16V. Ciocia po chwili wpatrywania się w niego, rzekła błyskotliwie: "to znaczy, że ten samochód został zrobiony 16 maja" Odpowiedz Link Zgłoś
weronisia_net Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 21:09 jak miałam 13-14 lat były naklejki z gum lub nie pamietam z czego do zbierania i wklejania w album potem sie wysyłało te albumy bo były fajne rzeczy do wygrania np.1oo lalek barbie 50zegarków 1000 gazet no wiec w końcu wygrałam jedna z tych 1ooo juz nie pamiętam co i sie zaczęłam chwalic na co moja koleżanka stwierdziła z zazdrościa ze ona tez wygrała na moje pytanie co??? odpowiedziała ze 1oo lalek barbie łał ale ja jej zazdrościłam Odpowiedz Link Zgłoś
kellss Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 21:42 jak bylam mala, myslalam, ze samochody dzialaja jak inne urzadzenia - musza miec wtyczke do jakigos kontaktu, zeby dzialaly. Zagladalam pod podwozia samochodow i dziwilam sie wielce, ze nie widze kabli, no nurtowalo mnie, ze przeciez podczas jazdy, po 1 skrzyzowaniu, kable by sie autom poplataly na amen. Odpowiedz Link Zgłoś
wilma1970 Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 21:46 Chyba w siódmej klasie podstawówki przeczytałam już wszystkie książki o Panu Samochodziku ze szkolnej biblioteki. Zapisałam się do publicznej wypożyczalni i z ogromną radością znalazłam tam jeszcze dwie nieczytane książki Nienackiego, hurra! "Uwodziciel" i "Raz do roku w Skiroławkach". Gwałt przez oczy, normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
conspicuousfrom Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 16.05.10, 17:11 Mialem podobnie, tylko ze tworczosc dla doroslych Nienackiego przeczytalem dopiero na studiach. Dziwnilem sie niepomiernie, ze Niencki to taki swontuch. Niezly hardcore... Odpowiedz Link Zgłoś
takatoszymura Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 21:47 Całe dzieciństwo myślałam, że chałwa jest zrobiona z mielonego mięsa. Odpowiedz Link Zgłoś
peonies Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 21:49 takatoszymura napisała: > Całe dzieciństwo myślałam, że chałwa jest zrobiona z mielonego mięsa. ubawiłam się do łez Odpowiedz Link Zgłoś
peonies Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 21:33 Trochę wstyd się przyznać ale... do ok. 10 roku swojego żywota myślałam, że sikam pupą (? nie wiem why, nie pytajcie) i zastanawiałam się po cóż mi to przednie przedłużenie hahaha. skutecznie uświadomiła mnie w tym temacie przypadkowo znaleziona książka moich rodziców "sztuka kochania" - aaaa!!! w jakim szoku byłam. Odpowiedz Link Zgłoś
e.mama.s Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 21:41 Mi tłumaczyli że chłopcy siusiają siusiakiem a dziewczynki szczotką, nie wiedziałam o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
peonies Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 21:46 e.mama.s napisała: > > Mi tłumaczyli że chłopcy siusiają siusiakiem a dziewczynki szczotką, > nie wiedziałam o co chodzi. mój dziadziuś kiedyś odpowiedział mi na pytanie odnośnie jak to dzieciska tam wyglądają, że chłopcy maja pociągi a dziewczynki tunele Odpowiedz Link Zgłoś
mikas73 Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 21:45 myślałam, że > sikam pupą (? po prostu nie mogę już czytać tego wątku Odpowiedz Link Zgłoś
peonies Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 21:48 mikas73 napisała: > myślałam, że > > sikam pupą (? > > po prostu nie mogę już czytać tego wątku byłam przekonana, że tak jest Odpowiedz Link Zgłoś
magot1.net Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 21:52 Moja mocno dorosła już znajoma była w szoku kiedy dowiedziała się,że wyważanie kół samochodowych nie odbywa się łomem, tak jak wyważanie np.drzwi Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 21:53 jeszcze sobie cos przypomnialam. majac 16 lat tlumaczylam kierowcy i pasazerom, jak dojechac na osiedle Zielona Górka, ktore jest osiedlem domkow jednorodzinnych. w pewnym momencie kierowca zapytal: -a skad taka nazwa? czy tam faktycznie jest tak zielono, jak nazwa na to wskazuje? odpowiedzialam: -nie. ona jest teraz zaorana! akurat w tym czasie budowali tam kosciol myslalam tez, ze wszyscy w Polsce mowia po angielsku i za kazdym razem, gdy lecial jakis film w tv, pytalam domownikow, w jakim jezyku mowia i czy to angielski jest Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 21:55 AAA! w wieku 14 lat poszlam do fryzjera, usiadlam w fotelu i mowie do fryzjerki tak: -prosze mnie obciac na małpe! kobieta zrobila wielkie oczy i zaczela pytac, jaka to fryzura Odpowiedz Link Zgłoś
drakas_a Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 22:57 Zaraz umrę ze śmiechu)) Jak byłam mała nie potrafiłam pojąć, że są pieniądze nasze i zagraniczne. Dużo się wtedy mówiło o dolarach. I ja myślałam, że to idzie tak: dziesiątki, setki, tysiące i dolary )) Odpowiedz Link Zgłoś
11buba Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 23:31 jak byłam mała, ale też w wieku szkolnym, strasznie się dziwiłam, że sklepy działają w wakacje, no bo przecież są wakacje, a ci biedni ludzie pracują, w wakacje się nie pracuje! Boże, jak ja im współczułam (na usprawiedliwienie mam tylko tyle, że moja mama była cały czas w domu, czyli dla mnie skoro nie chodziła do pracy, to nie pracowała, jasne - a ona chałupnictwo uskuteczniała Odpowiedz Link Zgłoś
aszka07 Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 15.05.10, 23:34 Ponieważ moi rodzice i rodzice prawie wszystkich moich koleżanek wynieśli się z dala od domu rodzinnego, to byłam pewna, że tak trzeba i zawsze się zastanawiałam gdzie ja się przeprowadzę i że nie chcę mieszkać 200 km od rodziców, poza tym myślałam, że w masarni robią masaż, a pani sklepowa może sobie wszystko brać za darmo. Do niedawna natomiast babka ode mnie z pracy (50 lat) goliła nogi maszynką jednorazową na sucho, dopiero jak powiedziałam, że kiedy byłam młoda myślałam, że się tak goli nogi, to ona zczerwieniała i zapytała a nie goli się tak?? Odpowiedz Link Zgłoś
pierwszy_poruszyciel Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 16.05.10, 00:02 Wątek piękny - też się podzielę, a co 1. Jedliśmy kiedyś z tatą śniadanie. Wyciągnęłam z lodówki metkę łososiową. Na co tata mówi, że przecież dziś piątek. Bardzo mnie ta uwaga zdziwiła - wytłumaczyłam mu, że przecież to taki pasztet z łososia byłam tak przekonująca, że babcia też mi uwierzyła. Dopiero jak mama to usłyszała to dostała napadu śmiechu dodam, że w liceum byłam wtedy 2. Mojej mamy brat jest księdzem. Jak chodziłam do podstawówki, to dzieci mi nie chciały uwierzyć, że to mój wujek - bo przecież ksiądz nie ma rodziny. Pamiętam, że do domu z płaczem wróciłam 3. W szkole podstawowej języka polskiego uczyła mnie mama. Kazała nam przeczytać "Robinsona Kruzoe" - ale nie "Przypadki Robinsona Crusoe", które dla ucznia dość wczesnej podstawówki są zbyt poważne, ale wersję skróconą, opracowaną przez S.Stampf'la. Podkreślała, że ma być to właśnie "Robinson Kruzoe", a nie "Przypadki". Więc poszłam do biblioteki i tak zamotałam, że wyszłam z "Przypadkami". To była bodaj pierwsza lektura, do której czytania mama mnie musiała zmuszać. Nie mogła biedna zrozumieć, dlaczego ja, dziecko zaczytujące się w May`ach i Szklarskich nie chcę tego czytać. Zrozumiała, jak zaczęłam na lekcji opowiadać, jak to Robinson do Azji popłynął... 4. W podstawówce czułam się poszkodowana, jak pani kazała iść do biblioteki żeby z encyklopedii skorzystać - no bo miałam encyklopedię w domu i nie chciałam przyjąć do wiadomości, że jest ona tak samo dobra, jeśli nie lepsza od tej w bibliotece. I że nasza wiejska biblioteka nie ma nawet połowy słowników czy leksykonów posiadanych przez mamę . No bo pani przecież kazała iść do biblioteki, to jak to tak w domu to robić? Odpowiedz Link Zgłoś
kawo3 Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 16.05.10, 00:23 Kiedy w podstawowce, chyba w 4 klasie, nauczyciel poprosil mnie o pokazanie Gornego i Dolnego Slaska na mapie wiszacej na scianie zrobilam to. Tyle, ze odwrotnie - Gorny Slask musi byc przeciez na gorze mapy, a dolny na dole. Odpowiedz Link Zgłoś
izysia Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 16.05.10, 00:47 1/ wieki temu moja siostra jak miala odklepywac wieczorne pacierze i dochodzilo do 'Aniele Strozu' to nie mowila 'badz mi zawsze ku pomocy', po prostu robila milczaca pauze; na pytanie Mamy - dlaczego? powiedziala szeptem i z wielkim przejeciem: "No bo mamo, tam jest brzydkie slowo: KUPA" (KUPOmocy) 2/ moj brat mial do mnie przyleciec na wakacje (UK) ale ceny biletow mu sie nie podobaly w rajanerze wiec napisal mi na gadu: czy jakbyśmy przysłali do ciebie funciaki to była byś w stanie kupić coś taniej bilety bo w polsce na naszą trójkę to jest coś ok 2000-2500zł; no comments Odpowiedz Link Zgłoś
sal-ona Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 16.05.10, 08:54 Moj znajomy , dorosly facet bardzo sie dziwil, jak mu powiedzialam , ze o niewywietrzonym pokoju mowi sie , ze "zalatuje stechlizna" a nie "zdechlizna". Odpowiedz Link Zgłoś
majicahr Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 16.05.10, 09:42 zasłyszane: siostra mojej koleżanki (w czasach wczesnopodstawówkowych) kłóciła się z moją koleżanką i nazwała ją prostytutką. Koleżanka poskarżyła się mamie, że młodsza siostra brzydko na nią mówi i co się okazało? młodsza siostra myślała, że prostytutka to taka osoba, która ciągle protestuje Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 16.05.10, 10:52 co do prostytutki, to gdy mialam 12-13 lat powiedzialam do mojej mamy " moja ty prostytutko" widok jej miny bezcenny. Odpowiedz Link Zgłoś
cilantre Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 16.05.10, 11:10 Moja córka fascynowała się kiedyś wszelkimi konkursami w gazetach, a to z powodu wygranych. Miała np. do wyboru : samochód (już mamy, więc po co nam?), 100 laptopów (gdybyśmy wygrali te laptopy, to kilka można zostawić, część można dać znajomym, a resztę sprzedać), 50 MP-3 ( podobnie rozdysponować), 100 lalek Barbie (po 1 dam koleżankom, reszta może być do zabawy, tylko żeby nie były takie same). Nie mogła sobie wyobrazić, że do wygrania ewentualnie byłaby JEDNA z nagród ... Odpowiedz Link Zgłoś
beatka1705 Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 16.05.10, 11:16 a ja zawsze myslalam,ze basen kryty to taki,w ktorym jest bardzo gleboko i w ktorym mnie "kryje" Odpowiedz Link Zgłoś
thunder_storm ha jeszcze mi się przypomniało 16.05.10, 11:42 1.szukając po księgarniach podręcznika do rosyjskiego, weszłam już do ostatniej księgarni w mieście i mając na myśli czy są tu podręczniki szkolne zapytałam się sprzedawczyni: czy są tu książki? Nawet nie zdążyła mi odpowiedzieć że co innego może być w księgarni jak nie książki, bo wyszłam czerwona ze sklepu no i byłam w towarzystwie dwóch koleżanek, pewnie dzięki którym byłam tak rozkojarzona 2. i jeszcze jak miałam ze 13 lat bracia wysłali mnie do sklepu metalowego po jakieś śrubki, wkręty itp no i podchodząc do sprzedawcy pytam -dzień dobry czy jest yyyy yyyyy yyyyy - nie mamy yyyyy - aha to dziękuje i kierowałam się do wyjścia dopiero po wybuchu śmiechu przez sprzedawcę i moją koleżankę zorientowałam się że nie powiedziałam co chciałam Odpowiedz Link Zgłoś
kulawa.stonka Piękny wacik :) 16.05.10, 12:16 Gdzieś tak w okolicach początku podstawówki myślałam że gdy na naszej półkuli jest lato a w Australii jest zima to dzieli nas pół roku różnicy. Byłam zafascynowana tym że Australijczycy znają przyszość... Odpowiedz Link Zgłoś
somtam Re: ha jeszcze mi się przypomniało 16.05.10, 12:18 Moj maly synek opowiadajac co wydarzylo sie wczesnym rankiem, szukal okreslenia dla czasu ...i powiedzial , "no rano, jak juz bylas wstawiona", mial na mysli czas "jak juz wstalam, bylam na nogach". Odpowiedz Link Zgłoś
kulawa.stonka Re: ha jeszcze mi się przypomniało 16.05.10, 12:26 dobra, dobra!... hihi "wstawiona"! dobre Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.pusto Re: ha jeszcze mi się przypomniało 05.06.10, 13:05 hahha, znakomite popłakałem się ze śmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
conspicuousfrom Re: ha jeszcze mi się przypomniało 16.05.10, 12:29 W kosciele w czasie spiewania kolendy "i Jozef stary, i Jozef stary ono pielegnuje" dolatywalo do mnie "i Jozef Stalin" dziwilem sie czemu chwala Stalina skoro zostal potepiony za zbrodnie. Doszedlem do wniosku, ze to jakis archaizm, ze usuneli Stalina z ulic i pomnikow a zapomnieli przez niedopatrzenie wykopac go z piesni koscielnych. A Kosciol jako instytucja wydawal mi sie byc wrogi komunistom a tu taka wpadka z piesnia. To dlatego ze (majac 11 lat) czytalem juz powazne ksiazki historyczne mojego Taty. Poskutkowalo tym, ze poszedlem na uniwerek na historie. Odpowiedz Link Zgłoś
thunder_storm tym razem nie o mnie 16.05.10, 17:57 w podstawówce lub gimnazjum na lekcji geografii jedna dziewczyna odpowiadała przy mapie i pani kazała jej pokazać gdzie jest Azja, dziewczyna szukała w okolicach Ameryki więc klasa podpowiadała jej nie tu, z drugiej strony, na co ona patrzy z tyłu mapy i mówi ale tu nic nie ma. ps. raczej nie chodziło dokładnie o Azję i Amerykę ale sens ten sam Odpowiedz Link Zgłoś
baklar Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 16.05.10, 12:38 Tytuł nie jest urwany Nie uważamy, że co lecz uważamy na co Odpowiedz Link Zgłoś
dynema Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 16.05.10, 13:43 Przypomniala mi sie historia znajomego rodziny. Pojechal kiedys na wakacje do Wloch swoim samochodem, zaparkowal w centrum Rzymu i zerknal na tabliczke z nazwa ulicy:" Senso Unico" aby pamietac gdzie zaparkowal kiedy wroci. Kilka godzin zajelo mu znalezienie samochodu, bo "senso unico" oznacza: ulica jednokierunkowa, a taka jest wiekszosc uliczek w centrum Rzymu... Odpowiedz Link Zgłoś
marcelina4 Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 16.05.10, 14:43 świetny wątek jako dziecko uważałam, że ptaki są puste w środku skoro latają, to samo dotyczyło kaczek, bo skoro nie tonęły, to musiały być w środku puste myślałam, że określenie "zimna wojna " dotyczy wojny, która toczy się na biegunie północnym jak ktoś powiedział "Jezus Maryja!" to byłam oburzona, że tak brzydko mówi o Jezusie, że ma ryja, a nie twarz przez długi czas uważałam, że ksiądz pod sutanną niema już spodni, tylko same skarpetki myślałam, że na półkuli południowej ludzie chodzą do góry nogami i że wszystko rośne tez do góry korzeniami kolega mnie uświadomi, że dzieci rodzą kobiety, które są w ciąży, a ja myślałam, że dzieci są w szpitalu i rodzice jadą tam, żeby sobie jednego dzidziusia zabrać do domu Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 16.05.10, 15:03 Moi rodzice powiedzieli mi kiedys, ze zachodzenie w ciaze zachodzi tak, ze tato daje mamie ziarenko, i z tego ziarenka rozwija sie w brzuchu/macicy mamy dziecko. Latami mnie potem frapowalo a) gdzie sie takie ziarenka kupuje b) z czego sie je robi Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 20.05.10, 12:39 Moja córka jest na etapie ziarenek. Ostatnio pytała mnie, kiedy tata jej da ziarenko, powiedziałam, że tata jej nie da, ale jak będzie duża, to sobie znajdzie męża i od niego dostanie ziarenko. Coś nie może zrozumieć, raz nawet się popłakała, zmartwiona, co będzie, jak dla niej zabraknie kawalerów i nie będzie miała kogo wybrać. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 16.05.10, 18:00 > przez długi czas uważałam, że ksiądz pod sutanną niema już spodni, tylko same > skarpetki Ja myślałam,że noszą rajstopy... Też mi do głowy nie przychodziło, że pod sukienką można nosić spodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 16.05.10, 16:42 no to coś jeszcze od mojego męża modlitwa wg dziecka - jako w niebie tak i na ziemi a modlił się jako w niebie, ptaki na ziemi fragment utworu "połóż rękę na mym łonie" znajomy męża pytał się co to takiego "mymłon" Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 16.05.10, 16:53 jakies 10-15 lat temu w jednym z konkursow moja mama wygrala wieze, po ktora miala sie zglosic w ciagu 7 dni. w tym celu moja mama musiala zadzwonic do Warszawy a poniewaz nie wykrecala kierunkowego, wieza przepadla Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 16.05.10, 16:57 kolega myslam, ze calujaca sie para odgryza sobie jezyki Odpowiedz Link Zgłoś
11buba Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 16.05.10, 17:19 jeszcze mi się przypomniało (rany, jaka ja durna byłam) przez całe pierwsze półrocze szkoły podstawowej spóźniałam się na lekcje - codziennie... nie wiedziała dlaczego zarzucają mi spóźnienie, przecież zawsze w szkole byłam o 8!!! pół roku mi zajęło zrozumienie, ze to lekcje zaczynają się o 8, a zmiana kapci i siusiu się w ten czas nie wlicza (do szkoły chodziłam zawsze sama, więc to pewnie dlatego) Odpowiedz Link Zgłoś
kulawa.stonka Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 16.05.10, 17:40 Kiedyś myślałam że migające nocą gwiazdy to ludzie na innych planetach oglądający tv...no i te telewizory tak mrugają... Odpowiedz Link Zgłoś
conspicuousfrom Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 16.05.10, 17:38 Ja mialem przezycie w trzeciej klasie podstawowki. Do szkoly mialem wtedy jakies cztery kilometry, wiec mialem pol godziny marszu. W trzeciej klasie do tej szkoly chodzila moja sasiadka, tyle ze ona do pierwszej. Dwa lata roznicy wowczas to byla przepasc, w ogole jej nie zauwazalem ale ona mieszkala dwie bramy ode mnie to czesto wracalismy razem ze szkoly. Poniewaz to byla dziewczyna dosc ladna staralem sie jak to facet zaimponowac i udawac malego chuligana. Przejawialo sie to w noszeniu rak w kieszeni, spluwaniu i mowieniu slangiem. Na sline nie moglem powiedziec po prostu "slina" tylko jakos slangowo czyli "flegma", "lama" i uwaga "sperma". Oczywiscie nie mialem pojecia co to jest ale slowko mialo w sobie literke "r" i podobalo sie, ze mozna je tak "warczaco" wymowic, wiec co sto metrow spluwalem i mowilem "Pa! Widzialas? Ale jebitna sperrrrma, nie?" (zaslyszalem to u starszych kolegow i bylem przekonany ze chodzi o sline, oni chyba zreszta tez) Zauwazylem, ze dziewczyna przejmuje moj styl: zaczela nosic rece w kieszeni i spluwac; musial imponowac jej moj styl... Wracalismy ze soba jakis miesiac gdy po miesiacu dopadla mnie jej mamusia i opierdzielila jak psa za slowa jakich uzywam... Okazalo sie, ze raz moja mala przyjaciolka wrocila ze szkoly i akurat jej matka miala gosci. Chyba chciala sie popisac przed goscmi bo zrobila to co podpatrzyla u mnie. Wyobrazacie sobie zdziwienie a potem wscieklosc jej mamusi, gdy do pokoju pelnego gosci wchodzi jej ukochana coreczka i miast grzecznie sie przywitac wypluwa z osmioletnich ust przez balkon jakas biala ciecz i mowi: "Pa", widzieliscie? Ale jebitna sperrrrma, nie?" I grobowa cisza w pokoju... Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 16.05.10, 19:41 Musieliśmy zmienić zlewozmywak, pojechałam z mężem po nowy, wybraliśmy- pan nam daje odpływy i takie rzeczy, więc pytam gdzie korek (myślałam o takim gumowym),stary zlewozmywak miał takie pokrętło, którym się zamykało jedną komorę- a ten nowy nie. Mąż mówi że wystarczy docisnąc jak w starym zlewozmywaku to sitko i się zamknie. Ja przez 6 lat kiedy ,mieliśmy ten stary dwukomorowy zlewozmywak przemieniałam sitko z jednej strony na drugą i dopiero zamykałam to pokrętłem.. Szkoda słów, mąż płakał ze śmiechu w sklepie. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 17.05.10, 09:19 Widziałam dziś w tramwaju reklamę turnieju szermierki i mi się przypomniało.. Te kable z tyłu kostiumów szermierzy.. Nie mogłam dojść samodzielnie, po co one są i wyszło mi, że po to, żeby przytrzymywać szermierzy, jak się za bardzo rozochocą, albo za daleko wejdą na część planszy przeciwnika.. ehehehehehhe No i tradycyjne. Nie pamiętam już ile razy tłumaczono mi, co to jest spalony, a ja qrwa nadal nic nie kumam. Eks-mąż próbował mi kiedyś wyjaśnić, co to jest dwusuw, ale mój wyraz twarzy pt. "mówisz do mnie w obcym języku" oraz nieobecne spojrzenie go do tego zniechęciło to jest poza moimi zdolnościami pojmowania Może gdybym mogła zobaczyć to na własne oczy, dotknąć części, ale tak "na sucho"? no way Odpowiedz Link Zgłoś
nvera Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 17.05.10, 14:33 mój kuzyn będąc dzieckiem uważał że jajka są z tego że kogut dziobie kurę po głowie...dzieci natomiast stąd że ludzie kładą się na sobie i mówią "aa" Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 17.05.10, 16:56 Moze to Ci pomoze: science.howstuffworks.com/two-stroke2.htm Odpowiedz Link Zgłoś
mama-123 Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 17.05.10, 15:24 Wierzylam, ze mity prawde opisywaly. Nie moglam tylko pojac kiedy w tym wszystkim Pan Jezus sie narodzil i jak on to wszystko po tych bogach przejal. Odpowiedz Link Zgłoś
agamamaoli Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 17.05.10, 16:09 A moja mama wysłała brata po główkę kapusty. Dziecko wróciło z 2 ... brukselkami... Dumne stwierdziło: wziąłem dwie, bo małe były ...i do tego dostał je za darmo! Odpowiedz Link Zgłoś
exotique Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 17.05.10, 16:26 jakies piec lat temu dowiedzialam sie przypadkiem, ze Lajka jednak nie wrocila z kosmosu. Baaaaaaaaaardzo mocno bylam zdziwiona. Nie ma jak rodzice dbajacy o zdrowie psychiczne dziecka kochajacego zwierzeta Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Z cyklu "jaką idiotką być można", dla rozrywk 18.05.10, 00:26 O rany, ja do tej pory myslalam, że wrócila!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira jeszcze ja, jeszcze ja! :P 17.05.10, 19:31 oglądamy z męzem program moto-coś, pokazują land rovery. Zalety, korzyści, osiągi, ach, och, cena nowego: 73 000. Grzebię coś w kuchni więc znad sałatki entuzjastycznie wyrazam poglad, ze to calkiem fajna cena i umiarkowanie dobrze sytuowana rodzina (w tym nasza) może smiało takiego potwora nabyć, posiłkując się wcale nie jakimś koszmarnym kredytem. Zanim zdązyłam porównać te cenę np. z Fiatem Uno i zanim zaczełam dowodzić, ze to sie będzie poprostu opłacać, chłop rzucił litościwie: - EURO... Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: jeszcze ja, jeszcze ja! :P 17.05.10, 21:28 - w kolędzie w której jest "bo uboga była" byłam pewna, że było "bo u Boga była" i się dziwiłam, że nic temu biednemu Jezuskowi nie dał w prezencie. - jak byłam mała myślałam, że seks polega na tym, że kobieta i mężczyzna leża razem i łóżku i od faceta idą po prześcieradle takie małe robaczki (plemniki), coś a'la mrówki i wchodzą do kobiety. - w 3 klasie podstawówki znalazłam w domu książkę z rysunkami pozycji seksualnych i byłam oburzona, że moi rodzice AŻ 3 razy w życiu musieli takie okropne rzeczy robić, skoro mam 2 siostry Odpowiedz Link Zgłoś
berdanka Re: jeszcze ja, jeszcze ja! :P 23.05.10, 01:24 Pacholęciem będąc obejrzałam nowy wówczas program 997 i nie mogłam uwierzyć, że ludzie sami zgłaszają się do bycia pobitymi, czy też okradzionymi jedynie po to by Policja miała co robić. Prosiłam nawet mamę, żeby nas na taką listę nie zapisywała Oczywiście, że Kolumb był Polakiem - to tylko złe języki ludzkie, pomówienia, ze tak nie jest A, ze Jezus nie urodził się w stajence to już nie wspomnę Odpowiedz Link Zgłoś