evita-is-me
14.05.10, 08:51
Małżeństwo, w którym nie układa się najlepiej delikatnie mówiąc.Ale od jakiegoś czasu jest kolejna faza "ta lepsza". Mąż wyjeżdża w delegację na kilka dni. W tym czasie dużo się wydarzyło w domu min.in. żona straciła pracę dodatkową, pojawiły się problemy w rodzinie żony, dosyć poważne i jeszcze kilka istotnych faktów. Mąż przyjmuje te newsy w stylu jednym uchem wpuszczę, drugim wypuszczę, dopiero jak okazuje się na koniec, że trzeba było jechać z psem do weta i zostało trochę sierści w samochodzie, której żona jeszcze nie zdążyła sprzątnąć, mąż się wścieka. Na stwierdzenie żony, że zwyczajnie przykro jej, że ze wszystkich informacji tylko ta wzbudziła zainteresowanie, mąż się "obraża". Ta sytuacja miała miejsce w środę wieczorem, mąż do dziś się nie odzywa.
Dziewczyny powiedzcie czy to normalna sytuacja czy jakaś chora?