Dodaj do ulubionych

Szklanka piwa a laktacja

16.05.10, 01:15
W luźnym nawiązaniu do wątku o lampce wina w ciąży. Słyszałam że piwo pobudza
laktację i niektórzy lekarze nawet polecają wypicie szklaneczki piwa na
pobudzenie laktacji. Słyszałam również że alkohol nie pozostaje w mleku dłużej
niż we krwi więc jeśli dziecko przesypia noc można wypić 1-2 drinki. Ciekawa
jestem jakie jest wasze zdanie na ten temat.
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: Szklanka piwa a laktacja 16.05.10, 01:24
      alkohol szkodzi. Niby banalne a takie prawdziwe..
      • kunegunda32 Re: Szklanka piwa a laktacja 16.05.10, 02:08
        Marge, to truizm, czyli oczywista oczywistość. Po za tym wszystko w nadmiarze
        szkodzi. chodzi mi bardziej o to że czytałam kiedyś bodaj że francuski artykuł
        (praca badawcza) na temat wpływu alkoholu na laktacje u zdrowych,
        nieuzależnionych kobiet. Z wyników i obserwacji wynikało że 1/ Alkohol w
        umiarkowanych ilościach czyli 1 - 2 kieliszki wina powoduje zwiększoną produkcję
        mleka, natomiast blokuje tzw. odpływ mleka z kanalików mlekowych, 2/ w mleku
        matek po x czasu (nie pamiętam dokładnie ale po chyba 5 godzinach) ilość
        alkoholu była śladowa lub nie było go w ogóle, 3/ niemowlęta matek które wypiły
        piwo lub wino odwrotnie do założenia eksperymentu (smak lub zapach związków
        zawartych w winie lub piwie z alkoholem włącznie powinien odrzucić niemowlę)
        chętniej i bardziej efektywnie ssały. Postaram się odnaleźć ten artykuł ale nie
        gwarantuję.
      • mika_p Re: Szklanka piwa a laktacja 16.05.10, 18:07
        Kefir też ma alkohol, a jakoś nie wydaje mi się, żeby ktoś rzucał gromy na
        matkę, która zamiast jogurtu poda kefir.
        A mniej więcej tyle alkoholu będzie w mleku matki po drinku, bo stężenie w mleku
        ejst takie jak we krwi.
        • truscaveczka Re: Szklanka piwa a laktacja 17.05.10, 09:46
          I kiszona kapusta big_grin
    • nangaparbat3 Re: Szklanka piwa a laktacja 16.05.10, 01:43
      Mnie laktacje pobudzało olanie wszystkiego i pozostanie w lóżku z dzieckiem do
      mniej wiecej obiadu. Dwa razy mi zabrakło pokarmu, dwa razy zastosowalam co
      powyzej, po południu moglam byla wykarmic cały żlobek.
    • kub-ma Re: Szklanka piwa a laktacja 16.05.10, 08:01
      Mi w szpitalu polecono Karmi.
      • ankh_morkpork Właśnie. Bezalkoholowe ma być. 16.05.10, 22:10
        To nie o alkohol podobno chodzi, tylko o inne składniki.
        Najlepiej wypij melisę - serio.

        Karmiłam półtora roku bez piw itp. Jak przypuszczasz, że masz za mało pokarmu, karm dłużej lub / i częściej. Piersi to fabryka, nie magazyn. Reszta szczegółów na tutejszym forum eksperckim pani Moniki.
    • aretahebanowska Re: Szklanka piwa a laktacja 16.05.10, 08:55
      Szklanką (taką 200ml) piwa bym się nie przejmowała. Ilość jest
      śladowa i szybko się zmetabolizuje. 1-2 drinki? Nie wiem, ale to
      chyba zależy od mocy tego drinka, i czasu jaki zostaje do
      karmienia. I chyba lepiej wtedy nie pić do jedzenia - szybciej się
      przerobi. Ale tu już bym jednak uważała. Jak już musisz to chyba
      lepiej to piwo.
      • ankh_morkpork Ta, najpierw szklanka piwa, potem drink, potem 16.05.10, 22:14
        dwa drinki, potem "jak raz wypiję godzinę przed karmieniem, to dziecko jakoś to zniesie", potem...

        Naprawdę nie da się kurczę bez alkoholu funkcjonować kilka miesiecy??? Dla dobra tej długo wyczekiwanej fasolci, dzidzi czy jakich tam teraz się zdrobnień używa?
        • mniemanologia Re: Ta, najpierw szklanka piwa, potem drink, pote 17.05.10, 10:45
          ankh_morkpork napisała:

          > Naprawdę nie da się kurczę bez alkoholu funkcjonować kilka
          > miesiecy??? Dla dobra tej długo wyczekiwanej fasolci, dzidzi czy
          > jakich tam teraz się zdrobnień używa?

          Kilka miesięcy?
          Raczej więcej.
          Najpierw przed ciążą ("nie da się funkcjonować bez alkoholu tych
          kilka miesięcy przed planowanym poczęciem?"), potem w ciąży
          ("naprawdę nie potrafisz powstrzymać się przed tym łykiem przez 9
          miesięcy?"), potem w czasie karmienia (j.w.), potem w czasie opieki
          nad dzieckiem, bo a nuż coś się stanie...
          Więc nie "kilka miesięcy", tylko co najmniej kilkadziesiąt big_grin
          A zresztą w ogóle, w całym życiu - naprawdę nie potrafisz
          powstrzymać się od picia alkoholu?
        • miliwati Re: Ta, najpierw szklanka piwa, potem drink, pote 18.05.10, 13:28
          ankh_morkpork napisała:

          > dwa drinki, potem "jak raz wypiję godzinę przed karmieniem, to
          dziecko jakoś to
          > zniesie", potem...
          >
          > Naprawdę nie da się kurczę bez alkoholu funkcjonować kilka
          miesiecy??? Dla dobr
          > a tej długo wyczekiwanej fasolci, dzidzi czy jakich tam teraz się
          zdrobnień uży
          > wa?
          >
          Dla dobra dzidzi to lepiej jest nie być zestresowaną ascetką
          odmawiającą sobie wszystkiego prez lata. Niewielka ilość alkoholu
          raz na jakis czas albo jakaś mniej udana noc po wypiciu z mlekiem
          resztek jakiegoś grilla na który wybrała się matka są zagrożeniem
          tylko w najbardziej naciąganych teoriach. Za to klauzurowa matka-
          zakonnica w złym stanie psychicznym szkodzi dziecku ciągle.

          • ankh_morkpork Ale jakie lata??? 18.05.10, 16:45
            > Dla dobra dzidzi to lepiej jest nie być zestresowaną ascetką
            > odmawiającą sobie wszystkiego prez lata.

            Ciąża trwa 9 miesięcy. Karmienie piersią trwa ??? - niektóre mamy karmią kilka tygodni, inne kilka miesiecy, niektóre powyżej roku. Więc w większości przypadków liczmy rok, dwa. Więc po co te "lata"?

            Ja przez okres ciąży i 1,5 roku karmienia piersią nie piłam alkoholu, bo mnie nie ciągnęło po prostu. Kilka razy kupiłam sobie karmi, ale zdarzyło mu się przeterminować i wylądowac w koszu - bo na nie też nie miałam ochoty.

            Jak się podjęło decyzję o dziecku i karmieniu piersią, to trzeba za to być odpowiedzialnym. To tak jak siadanie za kierownicą po piciu alkoholu - może dojedziesz do celu bezpiecznie - a moze nie. Pijesz - nie jedź. Jedziesz - nie pij.
            • aretahebanowska Re: Ale jakie lata??? 18.05.10, 18:22
              Czyli nie byłaś twarda, tylko nie miałaś ochoty. Dlatego rezygnacja
              przyszła łatwo. Wiesz, to różnie bywa. Ja w drugiej ciąży też nie
              miałam problemu bo nie miałam ochoty na alkohol - i nie piłam, ani w
              ciąży ani w czasie karmienia. Za to w pierwszej zdarzały się dni, że
              musiałam sobie piwem chociaż usta przepłukać bo tak mi się chciało.
              Zapewniam Cię, że to były dwa zupełnie różne stany.
            • miliwati Re: Ale jakie lata??? 19.05.10, 09:45
              ankh_morkpork napisała:

              > > Dla dobra dzidzi to lepiej jest nie być zestresowaną ascetką
              > > odmawiającą sobie wszystkiego prez lata.
              >
              > Ciąża trwa 9 miesięcy. Karmienie piersią trwa ??? - niektóre mamy
              karmią kilka
              > tygodni, inne kilka miesiecy, niektóre powyżej roku. Więc w
              większości przypadk
              > ów liczmy rok, dwa. Więc po co te "lata"?

              Bo dwa lata to już "lata". Ale może być i tylko rok, jeżeli tak Ci
              zależy na dokładności. To też sporo.

              Aha. Ale wiesz że można mieć więcej niż jedno dziecko, prawda?


              > Ja przez okres ciąży i 1,5 roku karmienia piersią nie piłam
              alkoholu, bo mnie
              > nie ciągnęło po prostu. Kilka razy kupiłam sobie karmi, ale
              zdarzyło mu się prz
              > eterminować i wylądowac w koszu - bo na nie też nie miałam ochoty.

              Prawdziwa bohaterka z Ciebie. Nie miałaś ochoty, ale mimo to nie
              wypiłaś.

              > Jak się podjęło decyzję o dziecku i karmieniu piersią, to trzeba
              za to być odpo
              > wiedzialnym. To tak jak siadanie za kierownicą po piciu alkoholu -
              może dojedzi
              > esz do celu bezpiecznie - a moze nie. Pijesz - nie jedź. Jedziesz -
              nie pij.

              Czy wyście się uwzięły z tym idiotycznym porównywaniem do jady
              samochodem? A może byście tak pomyślały przed kombinowaniem analogii?

              1) Samochód prowadzi się od czasu do czasu i można na trochę
              przestać. Ciąża i karmienie trwają ciągle przez miesiące.
              2) Jednorazowy nadmiar alkoholu prowadzący do "dobrego humoru"
              podczas prowadzenia samochodu może spowodować poważny wypadek.
              Jednorazowy nadmiar alkoholu prowadzący do "dobrego humoru" podczas
              ciązy lub karmienia może spowodować - otóż nic nie spowoduje.
              Przypominam że nie mówimy o regularnym upijaniu się dzień w dzień,
              ani nawet o okazjonalnym ale urżnięciu się w trupa.
              • ankh_morkpork A jak często ta jednorazowość? 19.05.10, 12:15
                > Jednorazowy nadmiar alkoholu prowadzący do "dobrego humoru" podczas
                > ciązy lub karmienia może spowodować - otóż nic nie spowoduje.

                A jak często ten jednorazowy nadmiar alkoholu będzie występował? U kobiety karmiącej dziecko w JAKIM WIEKU?

                Raz na miesiąc? OK, pewnie nic nie spowoduje. Dziecko ma już rok i ssie pierś 2 - 3 razy dziennie? OK, pewnie też nic nie spowoduje. Dwa razy w tygodniu, a dziecko ma miesiąc i jest wyłącznie na piersi? Nie wierzę, że nic nie spowoduje.

                > Prawdziwa bohaterka z Ciebie. Nie miałaś ochoty, ale mimo to nie
                > wypiłaś.

                Chyba coś nie zrozumiałaś. Nie twierdzę, że byłam bohaterką. Twierdzę, że kobieta w ciąży / karmiąca może nie potrzebować alkoholu do poprawiania sobie humoru. Np. ja nie potrzebowałam.

                > 1) Samochód prowadzi się od czasu do czasu i można na trochę
                > przestać. Ciąża i karmienie trwają ciągle przez miesiące.

                Karmic piersią też można przestać. A w ciążę nie ma obowiązku zachodzić. Badania medyczne dowodzą, że picie alkoholu w ciąży i okresie karmienia piersią szkodzi dziecku. Ja osobiście wolałabym w ogóle nie pić, niż kombinować ile / jak często / w jakich odstępach do pory karmienia mogę sobie drinia strzelić.
                • aretahebanowska Re: A jak często ta jednorazowość? 19.05.10, 13:01
                  "Ja osobiście wolałabym w ogóle nie pić, niż kombinować ile / jak
                  często / w jakich odstępach do pory karmienia mogę sobie drinia
                  strzelić."
                  No widzisz. A są takie co im się chce kombinować. I jak sobie
                  wyliczą i wyjdzie im, że nie zaszkodzi, to mogą wypić czy nie?
                • miliwati Re: A jak często ta jednorazowość? 19.05.10, 13:01
                  ankh_morkpork napisała:

                  > > Jednorazowy nadmiar alkoholu prowadzący do "dobrego humoru"
                  podczas
                  > > ciązy lub karmienia może spowodować - otóż nic nie spowoduje.
                  >
                  > A jak często ten jednorazowy nadmiar alkoholu będzie występował? U
                  kobiety karm
                  > iącej dziecko w JAKIM WIEKU?
                  >
                  > Raz na miesiąc? OK, pewnie nic nie spowoduje. Dziecko ma już rok i
                  ssie pierś 2
                  > - 3 razy dziennie? OK, pewnie też nic nie spowoduje. Dwa razy w
                  tygodniu, a dz
                  > iecko ma miesiąc i jest wyłącznie na piersi? Nie wierzę, że nic
                  nie spowoduje.

                  Dwa razy w tygodniu i przy tym ilość powodująca już widoczne
                  zmiany w zachowaniu to jest daleko od jednorazowego.

                  > > Prawdziwa bohaterka z Ciebie. Nie miałaś ochoty, ale mimo to nie
                  > > wypiłaś.
                  >
                  > Chyba coś nie zrozumiałaś. Nie twierdzę, że byłam bohaterką.
                  Twierdzę, że kobie
                  > ta w ciąży / karmiąca może nie potrzebować alkoholu do poprawiania
                  sobie humoru
                  > . Np. ja nie potrzebowałam.

                  Nikt nie powinien *potrzebować* alkoholu do poprawiania humoru, bo
                  to już jest coś nie w porządku. Ale nie myl "mania ochoty"
                  z "potrzebowaniem".

                  > > 1) Samochód prowadzi się od czasu do czasu i można na trochę
                  > > przestać. Ciąża i karmienie trwają ciągle przez miesiące.
                  >
                  > Karmic piersią też można przestać. A w ciążę nie ma obowiązku
                  zachodzić. Badani
                  > a medyczne dowodzą, że picie alkoholu w ciąży i okresie karmienia
                  piersią szkod
                  > zi dziecku. Ja osobiście wolałabym w ogóle nie pić, niż kombinować
                  ile / jak cz
                  > ęsto / w jakich odstępach do pory karmienia mogę sobie drinia
                  strzelić.
                  >

                  Tak naprawdę, to badania tego wcale nie wykazały. Badania mogą,
                  owszem, wykryć dośc oczywistą prawdę że alkoholizm matki (choćby w
                  eleganckiej formie "tylko szklaneczka dżinu na sen") jest szkodliwy.
                  Ale nie mają szans wykryć że kieliszek wina czy dwa wypite na
                  czyichś imieninach szkodzą, bo to jest zbyt rozmyte w tle.

                  Mało tego, szkodliwość tak niewielkich i sporadycznych dawek jest
                  nieprawdopodobna biologicznie - chociażby dlatego że bywały długie
                  okresy w historii kiedy wszystko co ludzie pijali zawierało alkohol.
                  I jakoś żyjemy.
                  • aretahebanowska Re: A jak często ta jednorazowość? 19.05.10, 13:08
                    Ja już w wątku o lampce wina próbowałam coś powiedzieć na temat
                    wyników badań, ale chyba za długie teksty pisałam i nikt ich nie
                    czytał.
    • bri Re: Szklanka piwa a laktacja 16.05.10, 13:55
      Ja podczas karmienia wypijałam raz na jakiś czas szklankę piwa.
      Miałam mało pokarmu, ale nie zauważyłam, żeby piwo pomogło. Tak samo
      jak herbatki na laktacje, częste karmienie itd.
    • aluc Re: Szklanka piwa a laktacja 16.05.10, 13:59
      to jest zdecydowanie nadmiernie rozszerzająca interpretacja zalecenia,
      że w czasie karmienia piersią trzeba więcej pić
      • aretahebanowska Re: Szklanka piwa a laktacja 16.05.10, 14:10
        Moje osobiste doświadczenie też mówi mi, że z tym piwem to raczej
        taka klechda domowa. Ale czasem tak strasznie się chce poczuć smak ;-
        ).
      • mama-cudownego-misia Re: Szklanka piwa a laktacja 16.05.10, 14:25
        Mi to pediatra wyjaśniała tak, że alkohol "działa" o tyle, że
        rozszerza naczynia krwionośne i podnosi ciśnienie, więc piersi są
        lepiej ukrwione, ale tak samo działa gorący prysznic. Zdrowemu
        byczkowi pewnie to piwo czy karmi nie zaszkodzi. Mi się urodził wcześniak kilo dwieście z żółtaczką, więc żadne karmi w grę nie
        wchodziło.
    • przeciwcialo Re: Szklanka piwa a laktacja 16.05.10, 15:07
      Podobno karmelowe bezalkoholowe tak działa wink
      • gabi683 Re: Szklanka piwa a laktacja 16.05.10, 18:03
        przeciwcialo napisała:

        > Podobno karmelowe bezalkoholowe tak działa wink

        I Ja o tym słyszałam i zwolenniczki karmią po dwa lata
        • marghe_72 Re: Szklanka piwa a laktacja 17.05.10, 19:53
          gabi683 napisała:

          > przeciwcialo napisała:
          >
          > > Podobno karmelowe bezalkoholowe tak działa wink
          >
          > I Ja o tym słyszałam i zwolenniczki karmią po dwa lata
          Zwolenniczki bezalkoholowego?
          To ja wolę nie myśleć ile bym karmiła gdybym od czasu do czasu
          chlapęla sobie piwo wink alkoholowe czy bez

          Są rzeczy, których w czasie karmienia nie brałam, m.innymi alkohol.
          I tyle.

          >
          • marghe_72 Re: Szklanka piwa a laktacja 17.05.10, 19:54
            marghe_72 napisała:

            > Są rzeczy, których w czasie karmienia nie brałam do ust , m.innymi
            alkohol.
            > I tyle.
    • gazeta_mi_placi Re: Szklanka piwa a laktacja 16.05.10, 17:39
      Pij.
      Niech się od małego przyzwyczaja big_grin
    • miska_malcova Re: Szklanka piwa a laktacja 16.05.10, 22:18
      piłam bezalkoholowe - guzik to dało... Podobnież jak herbatki kurna laktacyjne...
      • aretahebanowska Re: Szklanka piwa a laktacja 16.05.10, 22:22
        Te herbatki to dopiero g...no! Nic nie daje a paskudne to tongue_out!
        • miska_malcova Re: Szklanka piwa a laktacja 16.05.10, 22:57
          Paskudne i drogie dziadostwo.
          • aretahebanowska Re: Szklanka piwa a laktacja 16.05.10, 23:03
            To już lepsze to piwo (no dobra, żeby było porządnie to b-alk). Też
            nic nie robi a smak jakby lepszy smile.
            • czar_bajry Re: Szklanka piwa a laktacja 17.05.10, 00:09
              Lekarze i położne na laktację polecają piwo Karmi i tylko tosmile
              • aretahebanowska Re: Szklanka piwa a laktacja 17.05.10, 00:14
                Ja co prawda przez jakiś czas żyłam na Karmi, ale w jakieś cudowne
                prolaktacyjne właściwoęci nie wierzę.
    • mniemanologia Re: Szklanka piwa a laktacja 17.05.10, 10:58
      U mnie nie pobudza, ale faktycznie po wypiciu piwa pokarmu mam
      więcej. Wynika to raczej z faktu wypicia dużej ilości płynu, a nie
      cudownych właściwości piwa.
    • zazou1980 Re: Szklanka piwa a laktacja 17.05.10, 12:58
      nigdy nie zastanawiałam się, czy piwo piwo ma wpływ na laktację, a piję czasami
      bo lubię - może nie codziennie, ale weekendowo już tak. ostatnio miodowe mi
      smakują, więc testuję różne...
    • kamelia04.08.2007 co za głupoty!!!! 17.05.10, 14:57
      laktacje pobudza przystawianie dziecka do piersi. jak dziecko ssie, to sie wytwarza pokarm, herbatki-sratki, bawarki i inne zabobony mozna sobie wsadzic.

      Druga sprawa, to alkohol przechodzi do pokarmu, tak jak do krwi i pozostaje tak samo dłogo, zatem jak sie karmi, to nie mozna pić - smutne, ale prawdziwe. Alkohol jest trucizna i dorosły ma enzymy go rozkładajace, a niemowlak jeszcze nie, wiec dla dziecka alkohol jest groźniejszy niz dla dorosłego.
      • mniemanologia Re: co za głupoty!!!! 17.05.10, 15:09
        kamelia04.08.2007 napisała:

        > laktacje pobudza przystawianie dziecka do piersi.

        Ależ na laktację mają też wpływ inne czynniki. Bywają "kryzysy
        laktacyjne", stres niekorzystnie wpływa, a rozluźnienie i myślenie o
        dziecku wpływa korzystnie.

        > Druga sprawa, to alkohol przechodzi do pokarmu, tak jak do krwi i
        > pozostaje tak samo dłogo, zatem jak sie karmi, to nie mozna pić
        - smutne, ale prawdziwe.

        Ale nikt tego nie neguje smile
        • kamelia04.08.2007 Re: co za głupoty!!!! 17.05.10, 15:46
          mniemanologia napisała:

          > kamelia04.08.2007 napisała:
          jak sie karmi, to nie mozna pić
          >
          - smutne, ale prawdziwe.
          >
          > Ale nikt tego nie neguje smile




          ano własnie jest na odwrót:


          Autor: kunegunda32 16.05.10, 01:15

          Słyszałam że piwo pobudza
          laktację i niektórzy lekarze nawet polecają wypicie szklaneczki piwa na
          pobudzenie laktacji.
          • mniemanologia Re: co za głupoty!!!! 17.05.10, 17:19
            A, no tak.
            Bo ja to tak widzę na przykład - dziewczyna pyta, czy piwo pobudza
            laktację, więc może i tak jest, laktacja to produkcja mleka, może i
            się go więcej produkuje po piwie. Ale to jest jakby oddzielne
            zagadnienie od tego, że jak karmisz, to nie pijesz.
            Ale ja matka "karmiąca piersią inaczej" jestem, jak wypiję piwo czy
            dwa, to jestem w stanie sprawdzić, czy pobudziło to moją laktację, a
            inną sprawą jest, że ja to mleko wyleję do zlewu smile
          • kunegunda32 Re: co za głupoty!!!! 17.05.10, 17:24
            Droga koleżanko, niezbyt sympatyczna zresztą, ja nie neguję tylko się
            zastanawiam lub jak kto woli dywaguję na temat zasłyszanych i przeczytanych
            informacji. A to jest jednak różnica, nieprawdaż? Sama napisałaś że alkohol
            utrzymuje się w pokarmie tak długo jak we krwi, czyli hipotetycznie rzecz
            ujmując jeśli matka idzie np. na wesele na noc, odciągnie pokarm i wypije te dwa
            drinki (umownie lightowe typu mohito - nie wiem jak się to pisze) lub dwa
            kieliszki wina i nakarmi dziecię dopiero po 10 do 12 godzin od wypicia tego
            alkoholu to raczej nic się stać nie powinno bo alkohol już dawno zniknął z krwi.
            Szczerze powiedziawszy już bardziej bym potępiała palenie w czasie ciąży i
            karmienia które jest nagminne i nikt go jakoś nie piętnuje, a może również
            powodować wady rozwojowe u dzieci, obniżenie zdolności percepcyjnych mózgu z
            powodu niedotlenienia, jak również faktem jest, że dzieciom matek palących
            częściej zdarza się nagła śmierć łóżeczkowa.
    • katia.seitz Re: Szklanka piwa a laktacja 17.05.10, 15:08
      Przykładowy link: www.breast-feeding-
      information.com/breastfeeding-and-alcohol.php
      Minimalne ilości alkoholu (lampka wina, szklanka piwa itp.) są
      bezpieczne, szczególnie jeśli odczekuje się po ich wypiciu z
      karmieniem 2-3 godziny.
    • 3zosia-2009 Re: Szklanka piwa a laktacja 17.05.10, 17:35
      Nic się nie stanie jak wypijesz kieliszek czerwonego wina,ale jeden.
      A do przeciwniczek,mam pytanie.Podały byście swoim dzieciom krople na
      odpornośc?Jeżeli tak,to przeczytajcie jaką dawkę zawiera alkoholu?!
      • nangaparbat3 Re: Szklanka piwa a laktacja 17.05.10, 20:09
        To ja zapytam: co to znaczy, ze wielkim problemem jest dla mnie odmowienie sobie
        szklanki piwa/kieliszka wina?
        • mniemanologia Re: Szklanka piwa a laktacja 18.05.10, 10:54
          Jakbyś nie wiedziała smile
          Jak nie możesz sobie odmówić, znaczy że alkohol rządzi Twoim życiem,
          straciłaś kontrolę nad decyzjami, jakie podejmujesz, wynosisz rzeczy
          z domu, żeby kupić flaszkę, no i nawet na AA jest już za późno.

          Alkohol jest przyjemnością, podobnie czekolada czy chodzenie po
          górach. I co to znaczy, że wielkim problemem jest odmowienie sobie
          tego?

          Podle mnie nie o to chodzi, czy można sobie odmówić czy nie odmówić,
          tylko czy się wierzy w zasadność tego odmawiania sobie.
        • aluc Re: Szklanka piwa a laktacja 18.05.10, 11:04
          to się oznacza uzależnienie
        • miliwati Re: Szklanka piwa a laktacja 18.05.10, 11:31
          nangaparbat3 napisała:

          > To ja zapytam: co to znaczy, ze wielkim problemem jest dla mnie
          odmowienie sobi
          > e
          > szklanki piwa/kieliszka wina?

          To znaczy że mam już dosyć odmawiania sobie wszystkiego, żywienia
          się filtrowaną wodą źródlaną i pieczywem Wasa, niechodzenia do
          fryzjera bo powinno się czas poświęcić dziecku oraz wyłączania
          muzyki bo dziecko śpi.

          Ale jeżeli ktoś lubi się wpędzać w depresję i poczucie winy to wolna
          wola, niech sobie wmawia że nieodmówienie sobie jednego kieliszka
          wina to już alkoholizm.
          • aluc Re: Szklanka piwa a laktacja 18.05.10, 11:50
            masz rację,mówienie o alkoholizmie to przesada

            przecież to tylko coś w rodzaju jazdy po pijanemu - jak się będzie
            uważało i jechało wolniuteńko oraz bocznymi drogami, to na pewno nic
            się nie stanie
            • miliwati Re: Szklanka piwa a laktacja 18.05.10, 12:13
              aluc napisała:

              > masz rację,mówienie o alkoholizmie to przesada
              >
              > przecież to tylko coś w rodzaju jazdy po pijanemu - jak się będzie
              > uważało i jechało wolniuteńko oraz bocznymi drogami, to na pewno
              nic
              > się nie stanie

              Bzdurzysz jak namolna żona co patrzy z wyrzutem na męża wkładającego
              do koszyka dwie puszki piwa raz na tydzień. Bo przecież skoro sobie
              nie odmawia to alkoholik, nie?

              Otóż nie, twoje porównanie jest kompletnie błędne i świadczy o tobie
              jak najgorzej. Wypicie niewielkiej ilości alkoholu to nie jest to
              samo co jazda samochodem po pijanemu.
              • aluc Re: Szklanka piwa a laktacja 18.05.10, 12:45
                no i niby mądrze, ale jakoś tak mądrze inaczej

                niech i sobie codziennie wkłada do koszyka, oby nie mówił, że nie
                może sobie odmówić w sytuacji, gdy odmówić sobie powinien

                i że jedno malutkie nie zaszkodzi przecież, a ja mendzę

                moje porównanie jest absolutnie uprawnione, bo nawet wypicie
                minimalnej ilości alkoholu powoduje stan uniemożliwiający
                prowadzenie pojazdów mechanicznych, i jako takie świadczy o mnie jak
                najlepiej
                • aretahebanowska Re: Szklanka piwa a laktacja 18.05.10, 12:59
                  Ale przy prowadzeniu pojazdów dopuszczalna jest ilość do 0,2
                  promila, czyli jedno małe piwo (0,33 l).
                  • aluc Re: Szklanka piwa a laktacja 18.05.10, 13:13
                    z punktu widzenia przepisów a i owszem
                    problem w tym, że - z tego, co wiem - u większości ludzi normalnych
                    rozmiarów wypicie małego piwa powoduje wzrost zawartości alkoholu we
                    krwi powyżej 0,2 promila
                    • aretahebanowska Re: Szklanka piwa a laktacja 18.05.10, 13:18
                      A co to jest normalny rozmiar? To zależy od tego jak długo pije się
                      to piwo. Czy jedzie się przed upływem godziny, czy później. Czy się
                      jadło czy nie, ile się ma tkanki tłuszczowej. Wzrost i kilogramy to
                      tylko jeden z parametrów. I zapewniam cię, że u większości facetów,
                      po małym piwie (ale nie mocnym), nie wzrasta powyżej 0,2. U części
                      kobiet też nie.
                      • aluc Re: Szklanka piwa a laktacja 18.05.10, 13:25
                        robiłaś jakieś badania?
                        • aretahebanowska Re: Szklanka piwa a laktacja 18.05.10, 13:57
                          Nie będę się tu rozwodzić na temat mojej pracy. Uwierz mi, że że
                          względów zawodowych wiem o czym piszę.
                        • aretahebanowska Re: Szklanka piwa a laktacja 18.05.10, 14:04
                          Znam się na tym.
                    • kunegunda32 Re: Szklanka piwa a laktacja 18.05.10, 20:30
                      Ale dlaczego nie zakładacie ze matka lub kierowca wypiwszy to małe piwo nakarmi
                      lub pojedzie po tych 10 - 12 godzinach. Czy takiej opcji nie ma??? Czy
                      zakładacie że żadne dziecko w wieku 5-6 miesięcy nie przesypia nocy i każde w
                      tym wieku je co 3 godziny nawet w nocy? Czy matka nie może odciągnąć pokarmu i
                      wypiwszy to mityczne małe piwo nakarmić maleństwa po tych 10 godzinach? Nie
                      bardzo to rozumiem.
                      • aretahebanowska Re: Szklanka piwa a laktacja 18.05.10, 20:40
                        Bo tak naprawdę Tobie nie chodzi o jedno małe piwo. Chcesz mieć
                        pretekst, żeby walnąć butlę bimbru bo jesteś alkoholiczką, niegodną
                        by być matką, bo nie potrafisz przez 2 lata powstrzymać się przed
                        alkoholem. A tak w ogóle to jesteś też palaczką i narkomanką bo
                        alkohol to tylko pretekst. wink wink wink.
                        • aluc Re: Szklanka piwa a laktacja 19.05.10, 09:48
                          ooo trafiłaś w sedno tarczy
                          widać, że się znasz
                          • aretahebanowska Re: Szklanka piwa a laktacja 19.05.10, 10:33
                            Jak mawiał klasyk - "Nie chcem, ale muszem". Znam się. Jeśli nie
                            wierzysz to wygoogluj sobie moje nazwisko - wyskoczy Ci miejsce
                            pracy. Będziesz wiedziała dlaczego twierdzę, że się znam.
                • miliwati Re: Szklanka piwa a laktacja 18.05.10, 13:11
                  aluc napisała:

                  > no i niby mądrze, ale jakoś tak mądrze inaczej
                  >
                  > niech i sobie codziennie wkłada do koszyka, oby nie mówił, że nie
                  > może sobie odmówić w sytuacji, gdy odmówić sobie powinien

                  A mówimy o sytuacji kiedy ktoś powinien? Bo na razie to się wszystko
                  kręciło bardziej wokół przesądów w rodzaju "nie mieszamy kaszy w
                  lewą stronę bo to przywołuje diabła" albo "nie pijemy wina w czasie
                  karmienia piersią bo coś się może stać, tylko nikt nie wie co".

                  > i że jedno malutkie nie zaszkodzi przecież, a ja mendzę
                  >
                  > moje porównanie jest absolutnie uprawnione, bo nawet wypicie
                  > minimalnej ilości alkoholu powoduje stan uniemożliwiający
                  > prowadzenie pojazdów mechanicznych, i jako takie świadczy o mnie
                  jak
                  > najlepiej

                  To jest oczywista bzdura, bo według chociażby polskiego prawa (nie
                  najbardziej zresztą liberalnego) kierować pojazdem może jeszcze
                  kierowca, który wypił przed jazdą około kieliszka wina, czy szklankę
                  piwa. Może doucz się, zanim będziesz coś opowiadać?
                  • aluc Re: Szklanka piwa a laktacja 18.05.10, 13:15
                    ...a jak kto ma dobry metabolizm, to i po butelce spirytusu, tylko
                    tłusto trzeba jeść

                    a to już rzeczywiście jest przesąd
                    • miliwati Re: Szklanka piwa a laktacja 18.05.10, 13:21
                      aluc napisała:

                      > ...a jak kto ma dobry metabolizm, to i po butelce spirytusu, tylko
                      > tłusto trzeba jeść
                      >
                      > a to już rzeczywiście jest przesąd

                      Jak przestaniesz histerycznie wyolbrzymiać własne wyobrażenie o tym,
                      co ktoś do ciebie pisze, to pogadamy. Na razie zachowujesz się jak
                      typowa zrzęda co zabrania mężowi piwa w niedzielę, "bo po południu
                      przyjdzie mamusia". A mnie się nie chce gadać z kimś, kto nie umie
                      racjonalnie myśleć.

                      • aluc Re: Szklanka piwa a laktacja 18.05.10, 13:26
                        od gadania ze mną też jakoś nie potrafisz się powstrzymać wink
    • ka_siulek1 Re: Szklanka piwa a laktacja 18.05.10, 13:51
      Ja piłam KARMI!!! Rewelacyjnie pobudzał laktację, smakował cudnie,
      mały nie miał po nim kolek, doskonały na upał. To były moje- karmi-
      chwile. Jak przestałam karmić, już nie ten sam smak smile A o karmi
      dowiedziałam się od laktatorki. Poza tym kawa zbożowa też pobudza.
    • alexa0000 Re: Szklanka piwa a laktacja 19.05.10, 12:51
      pubs.niaaa.nih.gov/publications/arh25-3/230-234.htm
    • nikki30 Re: Szklanka piwa a laktacja 19.05.10, 14:37
      To nie alkohol pobudza laktację ale prawdopodobnie słód zawarty w piwie.Nikt
      tego jednak nigdy nie udowodnił.Nie trzeba pić zatem piwa alkoholowego.A w
      bezalkoholowym jest tyle alkoholu co w butelce kefiru lub po zjedzeniu kilku
      jabłeksmileJednym pomaga drugim nie.Myślę że duży wpływ ma przyjemność i relaks
      jaką odczuwa matka pijąc piwo.W końcu im kobieta bardziej wyluzowana tym więcej
      mleka produkuje.
      Karmiąc piłam Karmi codziennie.Karmiłam dwa lata bez większych przeszkód.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka