Dodaj do ulubionych

Przedszkolne dylematy

24.05.10, 13:12
Moja dwuletnia córka od kwietnia uczęszcza do przedszkola- w
praktyce wygląda to tak:tydzień w przedszkolu, dwa tygodnie chora w
domu. Pod koniec sierpnia urodze kolejne dziecko i zaczynam się
zastanawiać czy to przedszkole teraz ma sens.
Po pierwsze dużo kasy na to idzie a korzyści jak na razie mizerne a
po drugie obawiam się, że drugie dziecko będzie łapało infekcje.
Może któraś z mam też była w takiej sytuacji i cos doradzi?
Obserwuj wątek
    • mea8 Re: Przedszkolne dylematy 24.05.10, 17:39
      Ja jestem, a raczej bylam w podobnej sytuacji. Starszy chodzil do
      przedszkola od wrzesnia, ja w nastepnym roku w marcu rodzilam
      mlodego. Starszy chorowal dosc intensywnie, co miesiac anginy. Nasza
      pediatra stanowczo radzila zabrac go z przedszkola co najmniej na 3
      miesiace. Wg mnie pomysl byl poroniony bo on chorowal nawet jak do
      przedszkola nie chodzil, np na urlopachsmile Urodzilam mlodszego,
      karmilam piesia dosc dlugo (moze to jakis wplyw mialo), mlody 5
      miesiecy nie chorowal. Okazalo sie ze starszy przestal chorowac,
      lapie katary, to wszystko. Ale tak pieknie nie bylo bo mlodszy
      zaczal lapac i od razu w oskrzela mu idzie. Ale jestem juz wprawiona
      w bojusmile Mam nadzieje, ze maly zanim pojdzie do przedszkola
      wychoruje sie juz na tyle, ze juz bedzie spokoj.

      Ja jestem goraca entuzjastka przedszkoli wiec u mnie decyzja byla do
      przewidzeniasmile
    • analist73 Re: Przedszkolne dylematy 24.05.10, 18:19
      Mam dzieci z różnicą 2 lat. Starszego zdecydowałam że nie będę wysyłać do
      przedszkola wcześniej.Bałam się o choroby i oto by nie poczuł się odrzucony. Był
      w domu ze mną i siostrą. Poszedł do przedszkola rok później i ciągle coś łapał a
      siostra od niego. Tak było u mnie.
    • karra-mia Re: Przedszkolne dylematy 24.05.10, 18:43
      Przedszkole zawsze ma sens. A choroba to ryzyko, które również zaw2sze isteniej przy dzieciach, a przy dwójce podwójnie. Wydaje mi się głupotą zabranie dziecka z pzredszkola, w którym się już zaaklimatyzowało, tylko dlatego żeby nie narazić młodszego na choroby. Starsze przechoruje, co jego, młodszy albo złapie albo nie. A jak potem do szkoły dziecko pójdzie to też je w domu zostawiac, bo młodsze rodzeństwo w domu?

      Nie rozumiem dylematu. Równiez jestem ogromną zwolenniczką przedszkola. Mój syn idzie od września wkońcu, w czerwcu się urodzi drugi i liczę się z tym, że jak zachoruje jeden, to zaraz złapie drugi. Taki lajf.
      • mama_kotula Re: Przedszkolne dylematy 24.05.10, 19:06
        CytatPrzedszkole zawsze ma sens.

        W przypadku dwulatka? Wątpię.
    • broceliande Re: Przedszkolne dylematy 24.05.10, 18:45
      Ja powiem tak... Tego łapania infekcji nie unikniesz i ja na Twoim
      miejscu zatrzymałabym dziecko w domu (na przykład mój syn kompletnie
      nie dojrzał do przedszkola w takim wieku) i posłałabym jako
      czterolatka.
      Wtedy nie chorowałby Ci noworodek i niemowlę zarażone od siostry,
      tylko już większe dziecko.
    • majka003 Re: Przedszkolne dylematy 24.05.10, 19:38
      Miałam tak samo,ale trwam bo nie mam wyjścia. Idź do lekarza,sa szczepionki
      doustne na odporność dobre.Ale także do laryngologa na zbadanie migdałka 3.Moja
      tak miała przez2 lata,az sie okazało iż miała migdał.
    • mamakrzysia4 Re: Przedszkolne dylematy 24.05.10, 23:58
      tak ja to przerabiam młody poszedł od września 09 do przedszkola
      łoda miała 18 msc wtedy i on kicha prycha po 2 dniach już tęskini za
      przedszkolem a u młodej zapalenie płuc antybiotyk i cuda na kiju...
      ale teraz im bliżej końca roku, wakacji to choob jakoś mniej młody
      już ponad msc chodzi ciurkiem do przedszkola jest grzeczniejszy,
      ładnie owi, bawi się sam i nie znęca się nad siostrą są nawet chwile
      kiedy razem grzecznie się bawią smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka