azile.oli
25.05.10, 09:23
Zastanawia mnie brak wyobraźni niektórych kierowców. Otóż niemal
codziennie przechodzę na drugą stronę ulicy po pasach, świateł tam
nie ma. Samochody jadą z dwóch stron. I zawsze jest tak, że przed
tymi pasami zatrzymuja się kierowcy, nadjeżdżający z jednej strony,
natomiast ci z drugiej nawet nie próbuja hamować.
I teraz tak - pieszy sobie może poczekać, ale zdarza się, że jednak
może ktoś wejdzie na jezdnnię, poza tym marnowany jest czas i dobre
intencje kierowcy, który się zatrzymał.
Zupełny brak wyobraźni, bo kierowca powinien brać pod uwagę fakt,
że ktoś tych ludzi przepuszcza i oni mogą wejść na pasy.
Zazwyczaj nie wchodzą, bo życie im miłe.
Jestem jak najbardziej przeciw wymuszaniu przez pieszych
pierszeństwa, sama przechodzę, gdy wiem, że zdążę, ale co by się
stało temu drugiemu kierowcy, gdyby stanął, bo sytuacja jest
niejednoznaczna (jadący z naprzeciwka przepuszcza pieszych).