mieszkam w nowym bloku, na trzecim pietrze i bardzo mnie irytuja zamknieta
okna na klatce, z racji tego ze wszystko jest swieze to powinno sie wietrzyc i
ktos z uporem maniaka zamykal okna na klatce a ja z jeszcze wiekszym uporem te
okna otwieram, az do dzisiaj.. kiedy to wyleciala sasiadka z drugiego pietra z
pretensjami ze drugie pietro nie nalezy do mnie i ma byc okno zamkniete i mam
sie nie wtracac i otwierac na swoim pietrze bo ja otwieram o pozniej kradna
rowery w piwnicy i dlatego ma byc zamkniete

glupiej babie odpuscilam ale
doprowadzilo mnie to do punktu wrzenia i wlasnie jej zrobilam na zlosc i
oworzylam to okno... co wy na to?