Dodaj do ulubionych

Porady na zdrady

02.06.10, 12:43
Wczoraj, w supermarkecie bedąc, wzięłam do reki książkę o wyżej
wymienionym tytule. Autorem jest detektyw specjalizujacy sie w
zdradach małżenskich. Pisze jasnym , precyzyjnym jezykiem, czasem z
humorem-swietnie sie go czyta. Muszę przyznać, że o ile do tej pory
byłam zwolenniczką pełnej wolności i zaufania z związku, o tyle
niektóre teksty dały mi do myslenia. Gośc zachca do okresowego,
dyskretnego przegladu technicznego małżeństwa. Do zajrzenia raz na
jaks czas w telefon, skrzynke mailową; do wpadnięcia bez
uprzedzenia wmiejce domniemanego pobytu męża;do dyskretnego
sprawdzenia prawomównosci.Po to, aby miec pewność, czy mąż kłamie,
radzi wczesniejsze drobne testy( prowokacje) w celu ustalenia jego
osobniczych reakcji w momencie stresu, mówienia nieprawdy czy też po
prostu znajdowania sie w kłopotliwej sytuacji. Przy tym nie namawia
do patologicznej inwigilacji bez powodu, ale do trzymania ręki na
pulsie, a w przypadku duzych watpliwości do pełnej gotowosci
bojowej.Przeczytałam na razie kilkanaście stron, dziś dlacza czesc
lektury. Czytałyscie? Wasze opinie? Któras wciela w zycie?smile
Obserwuj wątek
    • najma78 Re: Porady na zdrady 02.06.10, 12:53
      Czasem zycie w niewiedzy jest lepsze, nie zdajac sobie sprawy, ze ktos nas
      oszukuje nie czujemy sie z tym zle, najczesciej tez zdradzajacy nie maja
      najmniejszej ochoty zostawiac rodziny, potrafia byc fajnymi partnerami i
      wszystko gra. Szukanie dziury w calym czesto przynosi oplakane skutki, a
      szpiegowanie osob calkowicie uczciwych jest nie fair.
    • morgen_stern Re: Porady na zdrady 02.06.10, 12:55
      To takie pisowskie!
      • des4 Re: Porady na zdrady 02.06.10, 13:01
        jak fajnie polityka rzuca się na łepetynkę

        Ziobro w lodowce i Kaczor pod łożkiem, hehe...

        morgen_stern napisała:

        > To takie pisowskie!
    • des4 czy to dotyczy też żon? 02.06.10, 12:57
      które zgodnie z zaleceniem ksiazkowego medrca trzeba byłoby od czasu
      do czasu profilaktycznie poinwigilować?
      • alexa0000 Re: czy to dotyczy też żon? 02.06.10, 13:04
        Nie. Ksiązka skierowana jest do żonwink
        Przynajmniej na tych pierwzych stronach, które przeczytałam.
        • jamesonwhiskey Re: czy to dotyczy też żon? 02.06.10, 13:14
          zalezy od ludzi ale twoje wywody o szpiegowaniu zalosne
          niektorzy nie lubia inwigilacji i za takie numery poslylaja zbyt ciekawska
          partnerke w niebyt

          napisal tez ten twoj specjalista co robic jak zostaniesz zlapana na szpiegowaniu ?
          • alexa0000 Re: czy to dotyczy też żon? 02.06.10, 13:31
            > napisal tez ten twoj specjalista co robic jak zostaniesz zlapana
            na szpiegowani
            > u ?

            Przecież piszę,że dopiero przeczytałam początek.Do tego jezszce nie
            doszłam.

            > niektorzy nie lubia inwigilacji i za takie numery poslylaja zbyt
            ciekawska
            > partnerke w niebyt
            >
            Jeżeli widziałabym, że partner znika z telefonem w łazience,nagle
            broni do niego dostępu jak niepodległosci, zakłada hasło na
            komputerze, znika na dłużej niz zwykle-nie wahałabym sie i
            sprawdziłabym go dokładnie. A na pewno wczesniej poobserwowałabym.W
            kaczce mając, czy lubi inwigilację, czy nie.
            • mikas73 Re: czy to dotyczy też żon? 02.06.10, 13:38
              > Jeżeli widziałabym, że partner znika z telefonem w łazience,nagle
              > broni do niego dostępu jak niepodległosci, zakłada hasło na
              > komputerze, znika na dłużej niz zwykle-nie wahałabym sie i
              > sprawdziłabym go dokładnie. A na pewno wczesniej
              poobserwowałabym.W
              > kaczce mając, czy lubi inwigilację, czy nie.


              Myślę, ża każda zdroworozsądkowa babka w takiej sytuacji by się
              zastanowiła i podjeła jakieś kroki wyjaśniające. Ale zasada
              prewencji? Bo taką proponuje wdrożyć pan dedektyw - nie obroni się,
              na szczęście. Głupoty gada.
              Jego myslenie atakuję, nie Twoje wink
              • alexa0000 Re: czy to dotyczy też żon? 02.06.10, 13:48
                Niby tak. Znam jednak pary, w których rózne drobne elementy nie
                graja, a partnerzy są slepi. Przy czym wiem,że deklarują chec wiedzy
                o zdradzie partnera.Ich sprawa. Poza tym, jest cała rzesza kobiet
                lubiaca "wiedzieć". Kontrolerek. I takich, któte cos podejrzewaja, a
                nie wiedza, jak dowiedzieć sie więcej.Albo sygnały sa bardzo słabe,
                ale intuicja podpowiada,ze cos jest na rzeczy. Sa tez babki, które
                musza zebrac dowody na potrzeby ewentualnego rozwodu.Ja akurat z
                tych, co wolą nie wiedziec o nieważnej jednorazówce.Na razie nie
                widze zadnych niepokojących elementów, i wole nie widzieć, bo czytam
                z mojego męża jak z książki. A może tylko tak mi sie wydaje? W
                razie robienia mnie w penisa na dłuzszą mete chybabym rozpękła sie z
                wściekłosci.
    • mikas73 Re: Porady na zdrady 02.06.10, 13:33
      W życiu... nie chciało by mi się po prostu, do takich zachowań
      trzeba mieć powołanie i zacięcie...
      Co to znaczy "okresowy przegląd", czy Pan detektyw to zdefiniował?
      Dla jednych to będzie codziennie dla drugich raz na
      rok... "Patologiczna inwigilacja" to kiedy się zaczyna a kiedy to
      tylko "trzymanie ręki na pulsie"?
      Myślę, że książka będzie zakończona taką radą : "Nie zamęczaj
      swojej ślicznej główki inwigilacją - najmij prywatnego detektywa!".
    • kropkacom Re: Porady na zdrady 02.06.10, 13:34
      Ale po co to profilaktyczne szpiegowanie jak wszystko gra? Masz jakieś
      podejrzenia? A jeśli nie to jak się dowiesz to wystawisz ślubnego za drwi z
      walizkami?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka