Zdarza się wam rzucic talerzem o ziemię, filiżanką w ścianę, wyjść
demomstracyjnie z auta na środku skrzyżowania, wyrzucić partnera z
samochodu na polnej drodze, wylać kieliszek szampana na wydrę, która
podryw wam wam chłopa?
Mnie brakuje odwagi, a mam ochotę raz na jakis dłuższy czas, albo
chociaż raz, dla zdrowotności tak uczynić.
Dziekuję z góry tym, które poradzą mi krzyk do drzew w lesie lub
okładanie worka treningowego w celu wydalenia emocji-nie o to mnie
się rozchodzi