Dodaj do ulubionych

chrztu nie bedzie...

    • figrut Re: chrztu nie bedzie... 11.09.10, 22:57
      Znam kilkoro nie ochrzczonych dzieci i nie mieszkam w dużym mieście tongue_out Te dzieci też w dużym mieście nie mieszkają. Dwoje z nich ma ponad 30 lat, jedno 14, pięcioro od 10 w dół. Sama jestem chrześcijanką, moje dzieci są ochrzczone z przekonania (mojego). Wysoko cenię sobie tych, którzy nie ochrzcili swoich dzieci ze względu na przekonania i nie robili cyrku z chrztem który "wypada".
    • maurra Re: chrztu nie bedzie... 11.09.10, 23:02
      tylko czemu qrna czemu w realu to was tak trudno spotkać...
      w sieci to co rusz niechrzczony, ateista, apostata
      a w realu pustynia

      moje niechrzczone, jako jedyna w grupie na religię w przedszkolu nie chodzi
      • nymeriia Re: chrztu nie bedzie... 11.09.10, 23:30
        Nie zamierzamy chrzcić. Bardzo wiele osób z otoczenia otwiera ze zdziwieniem oczy i pyta "a jak inne dzieci będą szły do komunii to co swojemu powiesz..?" Odpowiedzi mam różne - w zależności od stopnia sympatii, jakim darzę rozmówcę wink Zastanawia mnie tylko czy liczba dzieci chrzczonych spadłaby gdyby wycofano religię ze szkół (a nie ukrywam, że jest moim marzeniem aby zastąpić ją wspomnianą już wyżej etyką czy religioznawstwem)?

        > moje niechrzczone, jako jedyna w grupie na religię w przedszkolu nie chodzi

        A tu się zdziwiłam jako, że wkraczam dopiero w świat macierzyństwa i do tej pory jakoś to do mnie nie dotarło.... Religia w przedszkolu?? Wybaczcie brak znajomości tematu ale serio?
      • attiya Re: chrztu nie bedzie... 12.09.10, 22:30

        > tylko czemu qrna czemu w realu to was tak trudno spotkać...
        > w sieci to co rusz niechrzczony, ateista, apostata
        > a w realu pustynia
        o to to
        też jak czytam czasami ematkę to mam wrażenie, że tu góra jeden procent to ludzie wierzący
        ale jak co do czego dojdzie, to okazuje się, że jestem w miejscu, w którym mieszkam jedyną niewierzącą
    • mrowkojad2 Re: chrztu nie bedzie... 11.09.10, 23:07
      My też nie chrzcimy córki, nawet nam to przez myśl nie przeszło - byłaby to hipokryzja czystej wody, zresztą zawsze może się ochrzcić, jeżeli poczuje taką potrzebę w przyszłości. O dziwo. wśród moich znajomych sporo jest nieochrzczonych dzieci, mniej więcej po równo się to rozkłada.
    • a_gurk Re: chrztu nie bedzie... 11.09.10, 23:24
      My nie chrzcimy naszych dzieci, gdyż jesteśmy protestantami nurtu ewangelicznego (tak to się ładnie nazywa). Nie mieszkamy teraz jednak w Polsce. Dodam, że znam pary, tutaj gdzie mieszkam, które do kościoła katolickiego w ogóle nie chodzą, ale chrzczą tam swoje dzieci, bierzmują itp, a nawet wysyłają je do katolickich szkół.
    • truscaveczka Re: chrztu nie bedzie... 12.09.10, 07:25
      Jestem nieochrzczona, mój ojciec nie był, dziadek nie był... Moje dzieci nie są/nie będą. Z chodzeniem na religię to nie ma nic wspólnego.
      • figrut Re: chrztu nie bedzie... 12.09.10, 13:32
        Moje dzieci nie są
        > /nie będą.
        Tego nie możesz być pewna tak samo, jak ja nie mogę być pewna tego, że moje dzieci nie przejdą kiedyś na islam, lub nie będą ateistami.
        • truscaveczka Re: chrztu nie bedzie... 13.09.10, 10:40
          Jestem pewna - ja ich do chrztu nie popchnę. Mogą się same ochrzcić.
    • franczii Re: chrztu nie bedzie... 12.09.10, 08:27
      Wsrod moich znajomych tez nie ma nikogo kto by nie ochrzcil dzieci. My jestesmy jedyni. A znakomita wiekszosc znajmych nie praktykuje ale brala slub w kosciele i chrzcila dla folkloru i "bo taka tradycja". Niektorzy nawet nas namawiali w sposob pokretny:
      "A co ci szkodzi skoro i tak nie wierzysz to przeciez troche wody na glowie nie ma zadnego znaczenia
      - Ale to zobowiazanie ...
      - Ale jakie tam zobowiazanie! Ej ty ... Ty to chyba w glebi wierzysz skoro tak powaznie to traktujesz, ha ha ha"
      big_grin
      • gibon301 Re: chrztu nie bedzie... 12.09.10, 08:59
        no właśnie, mam bardzo podobne podejście do tego co wyżej napisała buuuuuuuu ale już sama nie wiem czy to słuszne?...ja nie mam ślubu kościelnego (cywilnego też na razie nie) i mamy dziecko w wieku 'chrzcielnym' i mam straszną zagwozdkę...ojciec oficjalnie mówi że nie wierzy lub wierzy w 'specyficzny' sposób ale odcina się od kościoła (wbrew pozorom w tematyce jest zorientowany lepiej niż większość tych co do kościoła chodzą co niedzielę podpisać obecność więc ja jego przekonania bardzo szanuje), ja wierzę ale do kościoła nie chodzę, kilka lat temu próbowałam to zmienić chodząc przez ponad rok regularnie ale niestety świadomie odcinam się od tego co kościół robi i co obecnie sobą reprezentuje. natomiast jeśli chodzi o resztę dekalogu jak najbardziej przestrzegamy obydwoje, dużo staramy się pomagać potrzebującym, staramy się wybaczać etc czyli generalnie dobrze żyć. mój partner zostawił mi wolną rękę co do ślubu (ale on sakramentu przyjmować nie będzie) i chrztu - a dla mnie to zbyt poważne aby przy jakiś tam wątpliwościach typu nie chodzę do kościoła i wiem że nie będę podjąć tą decyzję lekką ręką bo wszyscy dookoła chrzczą. strasznie mnie drażni ta hipokryzja i bardzo nie chce zrobić tak samo, ale nie wiem co mam zrobić w mojej sytuacji...gdzie paradoksalnie wydaje mi się że mimo nie chodzenia do kościoła moja wiara jest zdecydowanie bardziej dojrzała i głęboka niż niektórych znajomych po ślubie kościelnym czy z ochrzczonymi dziećmi, którzy mają podejście zdecydowanie bezrefleksyjne w tym temacie/ coś jak franczii napisała. a na dodatek ewentualni rodzice chrzestni też byli by niepraktykujący, co przecież przez kościół nie jest dopuszczane, a ja nie wyobrażam sobie chrzestnych mojego dziecka jako zupełnie obce osoby aby tylko spełnili warunek i chodzili do kościoła. czy waszym zdaniem jeśli zdecyduję się na chrzest to też będzie hipokryzja i szopka?
        • turzyca Re: chrztu nie bedzie... 12.09.10, 12:19
          Moim zdaniem bedzie. Bo podczas chrztu zobowiazujesz sie do wychowania dziecka zgodnie z wiara Kosciola. A to oznacza wszystko co jest zawarte w Katechizmie Kosciola Katolickiego. Przeczytalas go kiedys w calosci? Chcesz przekazywac dziecku zawarte tam reguly?

          A pytanie z innej beczki - rozwazalas/rozwazaliscie wstapienie do innego kosciola chrzescijanskiego? Np. do polskiego kosciola prawoslawnego lub do ktorychs ewangelikow? Wiele z tego, co ludzi zraza do kultywowania wiary, jest typowe tylko dla KRK.
      • attiya Re: chrztu nie bedzie... 12.09.10, 22:45
        > "A co ci szkodzi skoro i tak nie wierzysz to przeciez troche wody na glowie nie
        > ma zadnego znaczenia
        > - Ale to zobowiazanie ...
        > - Ale jakie tam zobowiazanie! Ej ty ... Ty to chyba w glebi wierzysz skoro tak
        > powaznie to traktujesz, ha ha ha"
        > big_grin

        a to już jest smutne jeśli ktoś tak sądzi sad
    • guderianka Re: chrztu nie bedzie... 12.09.10, 09:04
      Starsza -10lat-chrzczona ale na religię nie chodziła w przedszkolu, w szkole też nie chodzi - jedyna w klasie
      Młodsza-4lata, nie chrzczona, na religie w przedszkolu nie chodzi, jest takich w grupie kilka
    • triss_merigold6 Re: chrztu nie bedzie... 12.09.10, 10:44
      Ja nie ochrzciłam dziecka, moja przyjaciółka nie chrzciła synów. To już troje dzieci. P
      Mój jest jedynym z grupy niechodzącym na katechezę, u przyjaciółki, oprócz jej syna, nie chodzi jeszcze jednen chłopiec z grupy - też nieochrzczony.
      • meg303 Re: chrztu nie bedzie... 12.09.10, 11:17
        Ja też nie będę chrzciła, nie będę przekazywać dziecku wiary, której sama nie mam. Znam dwoje niechrzczonych dzieci 6 i 9 lat. Mieszkam w dużym mieście.
    • bartosz_seco_suchecki Re: chrztu nie bedzie... 12.09.10, 11:18
      Witaj. Tez nie będziemy chrzcić młodego. Nie bywamy w kościele, niekoniecznie wierzymy, religijni nie jesteśmy zupełnie, w kościele nie bywamy. Nie widzimy żadnego powodu aby go chrzcić. Jak mu się kiedyś zachce, sam sie ochrzci. Ale oczywiście postaramy tak wychować, aby poszedł w nasze "niereligijne" ślady. Znamy ze 3 pary z nieochrzczonymi dziećmi.
      Wzięliśmy ślub cywilny w plenerze, w pięknym zielonym parku smile

      Kiedyś zapukał do nas przyypadkiem ksiądz po kolędzie. Mądry facet - powiedział, że mamy rację nie chrzcząc dziecka. Skoro nie mamy zamiaru go wychowywać w wierze katolickiej, nie powinniśmy go chrzcić.

      I na koniec mi się przypomniało:

      - Czy będą Państwo chrzcić dziecko?
      - Broń Boże!

      smile
      • kim5 Re: chrztu nie bedzie... 12.09.10, 12:09
        Chrzest jest dla tych, którzy sa gotowi na taką deklarację:
        "Prosząc o chrzest dla swoich dzieci, przyjmujecie na siebie obowiązek wychowania ich w wierze, aby zachowując Boże przykazania, miłowały Boga i bliźniego, jak nas nauczył Jezus Chrystus."
        Jeśli rodzice z czystym sumieniem mogą się pod tym podpisać, powinni ochrzcić dziecko. W innym wypadku jest to nadużycie.
        • przeciwcialo Re: chrztu nie bedzie... 12.09.10, 13:59
          No ale fajna imprezę mozna zrobić, troche kasy zebrać wink
    • sadosia75 Re: chrztu nie bedzie... 12.09.10, 12:23
      I bardzo dobrze. Jesli nie jestescie osobami wierzacymi i praktykujacymi to po co robic cos na sile pod dyktando innych? Zdrowe rozsadne podejscie. Mnie razi chrzest czy slub dla publiki. Bo tak trzeba. Mieszkam w malym miescie i znam kilkoro dzieci nie chrzczonych. Nikt ich palcami nie wytyka za to obrania de rodzicom. Czyli nie wazne, ze dziecko zostalo ochrzczone nie uczuciwie, nie z prawidlowych "przyczyn" wazne, ze ochrzcili a to, ze wiary nie wyznaja to juz najmniej wazne.
      Chore ale coz zrobic? Przeciez nie wytlucze sie wszystkich po kolei.
    • bez_seller Ofiary pedofilii 12.09.10, 12:42
      www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/belgia--13-samobojstw-wsrod-ofiar-pedofilii-w-kosciele,64389,1

      Jak mozna dobrowolnie zapisywac wlasne dzieci do zbrodniczej organizacji jaka jest KK?
      W glowie sie nie miesci, ze istnieja tak bezmyslni ludzie.
      • sadosia75 Re: Ofiary pedofilii 12.09.10, 12:44
        Pedofile sa tez w szkolach, w szpitalach, na obozach, w sklepie, na placu zabaw. idac Twoim tokiem rozumowania nie powinno sie dziecka zapisywac w zadne miejsce i puszczac samego do ukonczenia 18 r.z
        • bez_seller Re: Ofiary pedofilii 12.09.10, 13:12
          sadosia75 napisała:

          > Pedofile sa tez w szkolach, w szpitalach, na obozach, w sklepie, na placu zaba
          > w. idac Twoim tokiem rozumowania nie powinno sie dziecka zapisywac w zadne miej
          > sce i puszczac samego do ukonczenia 18 r.z

          Twoim zdaniem to tlumaczy i usprawiedliwia pedofilie w KK, bo jest wszedzie?
          To po co taki kosciol, ktory nie rozni sie niczym od reszty swiata? A wrecz skupia w sobie najgorsze plugastwo. bo nigdzie tej pedofilii nie ma tak duzo jak w KK.
          • przeciwcialo Re: Ofiary pedofilii 12.09.10, 13:18
            Taaa...a inne wyznania to takie cacy i rak po dzieci nie wyciągaja.
            Nie pochwalam pedofilii, wręcz jestem za surowymi karami czy tyczy się to ksiedza, sasiada czy wuefisty.
            • bez_seller Re: Ofiary pedofilii 12.09.10, 13:22
              przeciwcialo napisała:

              > Taaa...a inne wyznania to takie cacy i rak po dzieci nie wyciągaja.

              Ale rodzice sami oddaja swoje dzieci w te wyciagniete, pedofilskie rece.

              > Nie pochwalam pedofilii, wręcz jestem za surowymi karami czy tyczy się to ksied
              > za, sasiada czy wuefisty.

              Ojoj, to nawet ksiedza chcesz ukarac? Prawdziwy postep.
              • przeciwcialo Re: Ofiary pedofilii 12.09.10, 13:27
                Ja się z pedofilia w stosunku do mnie nie spotkałam w kosciele ale za to moje kolezanki nie raz były obmacywane przez trenerów, opiekunów na koloniach. Tak więc nie do końca wierzę w statystyki jaki to KK jest be.
                • bez_seller Re: Ofiary pedofilii 12.09.10, 13:34
                  przeciwcialo napisała:

                  > Ja się z pedofilia w stosunku do mnie nie spotkałam w kosciele ale za to moje k
                  > olezanki nie raz były obmacywane przez trenerów, opiekunów na koloniach. Tak wi
                  > ęc nie do końca wierzę w statystyki jaki to KK jest be.

                  Sa dzieci na ktore pedofil nie spojrzy.

                  • przeciwcialo Re: Ofiary pedofilii 12.09.10, 13:46
                    Tak sobie to tłumacz. Wolisz wrzeszczec że księza to pedofile.
                    A swoja drogą jakie to dzieci wolą pedofile madralo?
          • sadosia75 Re: Ofiary pedofilii 12.09.10, 13:32
            Bez_seller a gdzie ja napisalam, ze to tlumaczy? Gdzie ja usprawiedliwiam pedofilow? Przesadzasz z takim stwierdzeniem. I delikatnie mnie tym obrazasz.
            • bez_seller Re: Ofiary pedofilii 12.09.10, 13:42
              sadosia75 napisała:

              > Bez_seller a gdzie ja napisalam, ze to tlumaczy? Gdzie ja usprawiedliwiam pedof
              > ilow? Przesadzasz z takim stwierdzeniem. I delikatnie mnie tym obrazasz.

              Pedofilia moze sie zdarzyc wszedzie, ale dziwnym trafem zdarza sie najzczesciej tam, gdzie pod zadnym pozorem nie powinno jej byc, czyli w KK. Zapisujac dziecko na oboz nie masz gwrancji, ze nie bedzie na mim pedofila, zapisujac do KK masz 100% gwarancji.


              • sadosia75 Re: Ofiary pedofilii 12.09.10, 13:45
                w 100% zgodze sie z tym, ze w KK nie powinno jej byc. Ale nie moge sie zgodzic z tym, ze bedac w kosciele ( nie wazne jakim ) na 100% Twoje czy moje czy Kowalskiej dziecko bedzie mialo stycznosc z pedofilem.
                Oczywiscie masz prawo do takiej opini i ja nie mam zamiaru Tobie wmawiac, ze jest inaczej.
              • przeciwcialo Re: Ofiary pedofilii 12.09.10, 13:48
                Przesadzasz. Pediatre przeswietliłas w tym zakresie?
              • szyszunia11 Re: Ofiary pedofilii 12.09.10, 14:00
                bez_seller napisała:

                Zapisujac dziec
                > ko na oboz nie masz gwrancji, ze nie bedzie na mim pedofila, zapisujac do KK m
                > asz 100% gwarancji.
                >
                >

                tak, a wydając na świat masz 101% gwarancji że gdzieś po tym świecie jakiś pedofil się pałęta i to niestety nie jedenwink
                • przeciwcialo Re: Ofiary pedofilii 12.09.10, 14:07
                  Co więcej- najwięcej wykorzystywań seksualnych dzieci odbywa się w rodzinach przez kochających rodziców, wujków, osób z bliskiego otoczenia dziecka. Ksiądz chyba na ostatnich miejscach tego łańcuszka byłby.
                  • bez_seller Re: Ofiary pedofilii 12.09.10, 14:23
                    przeciwcialo napisała:

                    > Co więcej- najwięcej wykorzystywań seksualnych dzieci odbywa się w rodzinach pr
                    > zez kochających rodziców, wujków, osób z bliskiego otoczenia dziecka. Ksiądz ch
                    > yba na ostatnich miejscach tego łańcuszka byłby.

                    Wyorzystywane seksualnie przez rodzica dziecko zwierza sie ksiedzu, a ksiadz na to - pojdz maluski za mna, pojdz.
                    Wasze wyjasnienia pokazuje tylko skale zaburzen psychicznych, jakie dokonaly sie pod wplywem KK u jego czlonkow, fu, wyznawcow.
                    • przeciwcialo Re: Ofiary pedofilii 12.09.10, 15:16
                      Ktos cie molestował w dzieciństwie? Ksiądz jakiś?
                      Straszna złośc z twoich postów płynie.
                      • bez_seller Re: Ofiary pedofilii 12.09.10, 15:34
                        przeciwcialo napisała:

                        > Ktos cie molestował w dzieciństwie? Ksiądz jakiś?
                        > Straszna złośc z twoich postów płynie.


                        Twoje pytanie jest cyniczne, ale szczerze mowiac nie spodziewam sie niczego dobrego po czlonkach, fuj, po wyznawcach KK. Musza to byc ludzie specjalnego rodzaju, a glowna ich cecha jest ograniczonosc w spostrzeganiu rzeczywistosci. Oni po prostu wierza w to, co powiedzial im ksiadz.
                        • przeciwcialo Re: Ofiary pedofilii 12.09.10, 17:20
                          Tak sobie to tłumacz.
                          Uderz w stół a odezwa sie nozyce.
                          • bez_seller Re: Ofiary pedofilii 12.09.10, 17:47
                            przeciwcialo napisała:

                            > Tak sobie to tłumacz.
                            > Uderz w stół a odezwa sie nozyce.

                            Czyli co? Gdybym nawet byla ofiara ksiedza - pedofila?
                            Masz mi za zle?
                            • przeciwcialo Re: Ofiary pedofilii 12.09.10, 17:57
                              Nie, byłoby mi przykro że ciebie coś takiego spotkało ale nie daje ci to prawa do mówienia że każdy ksiądz to pedofil. To cos na zasadzie że każdy Polak to pijak a jak pijak to złodziej. Nie każdy Polak to pijak i złodziej tak i nie kazdy ksiądz to pedofil.
                              Nie lubię takich gremialnych ocen.
                              • bez_seller Re: Ofiary pedofilii 12.09.10, 18:03
                                przeciwcialo napisała:

                                nie daje ci to prawa
                                > do mówienia że każdy ksiądz to pedofil.

                                Nigdzie tego nie napisalam.
                • bez_seller Re: Ofiary pedofilii 12.09.10, 14:14
                  szyszunia11 napisała:

                  > tak, a wydając na świat masz 101% gwarancji że gdzieś po tym świecie jakiś pedo
                  > fil się pałęta i to niestety nie jedenwink

                  Gdybym nalezala do jakiegos kosciola i gdyby okazalo sie, ze kosciol ten jest gniazdem, siedliskiem zbrodni, pieprznelabym za soba drzwiami tego kosciola i tyleby mnie widzieli, a Ty szyszunia piszesz te bzdury w jego obronie i jeszcze sie usmiechasz? Kosciol jest chory podobnie jak jego wyznawcy.
                  • przeciwcialo Re: Ofiary pedofilii 12.09.10, 14:18
                    Ty tak cieta jestes tylko na katolicyzm czy odnosisz to to kazdej wiery- islamu, judaizmu, prawosławia, protestantyzmu, buddyzmu.
                  • szyszunia11 Re: Ofiary pedofilii 12.09.10, 23:28
                    bez_seller napisała:

                    > szyszunia11 napisała:
                    >
                    > > tak, a wydając na świat masz 101% gwarancji że gdzieś po tym świecie jaki
                    > ś pedo
                    > > fil się pałęta i to niestety nie jedenwink
                    >
                    a Ty szyszunia piszesz te bzdury w jego obronie i jeszcze s
                    > ie usmiechasz? Kosciol jest chory podobnie jak jego wyznawcy.

                    ja tego nawet nie napisałam w obronie Kościoła (daleko mi do wstawiania się za pedofilami w jakimkolwiek środowisku) ale odniosłam się do Twojego sposobu rozumowania.
        • jowita771 Re: Ofiary pedofilii 13.09.10, 09:52
          > Pedofile sa tez w szkolach, w szpitalach, na obozach, w sklepie, na placu zaba
          > w

          Ale w żadnej instytucji nie jest tak powszechne krycie pedofila. Jeśli chodzi o pedofilię w kościele, to najbardziej razi mnie nie to, że to się dzieje, ale to, że kościół widzi w problem tylko w tym, że się wyda. Mało tego - ksiądz pedofil jest przenoszony, sprawę zamiata się pod dywan, ale kościół nie robi nic, aby temu księdzu uniemożliwić dalszy kontakt z dziećmi. Nawet tyle. To jest wstrętna, obleśna instytucja.
          • sarling Re: Ofiary pedofilii 13.09.10, 10:05
            W mojej szkole był koleś od wf zwany "rączka" - wiadomo dlaczego. Wielu moich znajomych, ja też, doznało kilku upokorzeń ze strony nauczycieli. I nikt nic z tym nie zrobił.
            Szkoła to wstrętna, obleśna instytucja. Chyba nie poślę tam swoch dzieci, trza dziatki chronić.
            • jowita771 Re: Ofiary pedofilii 13.09.10, 10:46
              A czy dyrektor Twojej szkoły starał się, aby sprawca nie poniósł odpowiedzialności? Czy władze, którym podlega szkoła wydały jakiś dokument, w którym było napisane, żeby nie współpracować z organami ścigania w sprawie pedofila i że osoba, która na niego doniesie będzie wyrzucona ze szkoły jako działająca na jej szkodę?
              Jeśli tak, to ja tez bym do takiej szkoły nie zapisała dziecka.
              To jeden z powodów, dla którego moje dziecko nie jest ochrzczone.
              • szyszunia11 Re: Ofiary pedofilii 13.09.10, 13:31
                jowita771 napisał:


                > Jeśli tak, to ja tez bym do takiej szkoły nie zapisała dziecka.
                pytanie tylko, czy w ogóle nie posyłałabyś dziecka do szkoły (skoro mówimy o instytucjach - mniej lub bardziej obleśnych - jako takich) czy też przeniosła do innej placówki?
                • jowita771 Re: Ofiary pedofilii 13.09.10, 13:40
                  Przeniosłam się do innej placówki - kościół katolicki nie jest jedyną wspólnotą na świecie big_grin
    • a.nancy Re: chrztu nie bedzie... 12.09.10, 13:50
      my nie ochrzciliśmy. nie mam pojęcia, jaka jest skala, nawet wśród znajomych - wiedzą, że jesteśmy niewierzący, więc nie rozmawiają z nami o tym ani nie zapraszają na chrzest, bo wiedzą, że nas to nie interesuje, tak więc nie mam pojęcia w ogóle, kto chrzci a kto nie, chyba że przypadkiem wyjdzie w rozmowie.
      • lullanka07 Re: chrztu nie bedzie... 12.09.10, 14:03
        nie znam zadnego nieochrzczonego dziecko-mieszkam w duzym miescie.
        u syna w szkole dwoje dzieci nie hcodzi na religie ale to obcokrajowcy
        • przeciwcialo Re: chrztu nie bedzie... 12.09.10, 14:08
          A ja może znam ale się nie pytam ludzi czy dzieci chrzcili.
    • bea.bea Re: chrztu nie bedzie... 12.09.10, 19:02
      dziecko mam ochrzczone, choć to dość dziwna historia....ale na tym skończyła sie jego przygoda.
      Teraz jest jedynym dzieckiem w klasie które nie chodzi na religię i nie będzie przyjęte,,,
    • croyance Re: chrztu nie bedzie... 12.09.10, 19:12
      Ciekawie o chrzcie tutaj:

      liturgia.wiara.pl/doc/420843.Katecheza-chrzcielna
      'Ta katecheza ma za zadanie wpłynąć na rodziców, by zbyt pochopnie nie chrzcili swoich dzieci...'
    • joanna_poz Re: chrztu nie bedzie... 12.09.10, 19:50
      syn jest nieochrzczony.
      we wrześniu zaczął I klasę - w jego klasie trójka dzieci (na 26) nie chodzi na religię.
    • jo-asiunka Re: chrztu nie bedzie... 12.09.10, 20:04
      Nie chrzczę i nie znam nikogo innego, kto nie chrzci, choć większość znajomych kościół i religię olewa na co dzień
    • deela Re: chrztu nie bedzie... 12.09.10, 21:41
      moich dwoje
      znajomej dwoje (ale oni nie są katolikami, u nich chrzci się dopiero dorosłych), więcej sobie nie przypominam
    • koza_w_rajtuzach Re: chrztu nie bedzie... 13.09.10, 09:30
      Z naszego otoczenia też jesteśmy jedynymi osobami, które nie ochrzcili dzieci. Myślę, że takich osób będzie chyba coraz więcej.
    • purpurowa_komnata Re: chrztu nie bedzie... 13.09.10, 10:12
      Postanowilismy ze nie chrzcimy synka.
      > W naszym otoczeniu (duze miasto) jestesmy jedyni, mimo ze wielu nie praktykujac
      > ych, nie wierzacych znajomych chrzci dla swietego spokoju.


      Bardzo dobrze-nie uwżasz za dobre -to tego nie robisz.
      Nie rozumiem tylko dlaczego takie ogłoszenie zrobiłaś. Twoja sprawa-rób jak uważasz.
      Co do skali to w Polsce z roku na rok-takich dzieci będzie coraz więcej.
      • papalaya Re: chrztu nie bedzie... 13.09.10, 10:18
        bo comingouty są obecnie trendy, w zwłaszcz w tekiej modnej dziedzinie jakiej jest anntyklerykalizm i ateizm

        wypadna się pochwalić na forum
        • jowita771 Re: chrztu nie bedzie... 13.09.10, 10:48
          > bo comingouty są obecnie trendy, w zwłaszcz w tekiej modnej dziedzinie jakiej j
          > est anntyklerykalizm i ateizm

          I bardzo dobrze. Sporo katolików pochwala owczy pęd, jeśli działa w stronę kościoła, w drugą stronę zaczęło im przeszkadzać. Fakt, że są to raczej pseudokatolicy, ale rzucają się w oczy, bo jest większość w kościele kat.
      • bez_seller Re: chrztu nie bedzie... 13.09.10, 10:33
        purpurowa_komnata napisała:

        > Bardzo dobrze-nie uwżasz za dobre -to tego nie robisz.
        > Nie rozumiem tylko dlaczego takie ogłoszenie zrobiłaś. Twoja sprawa-rób jak uwa
        > żasz.

        Wszystko jest nasza sprawa - jak zyjemy, jak wychowujemy dzieci, jak spedzamy wolny czas itp, i piszemy o tym na forum. Ale moze pisanie o sprawach okoloreliginych jest tutaj zabronione?
        • purpurowa_komnata Re: chrztu nie bedzie... 13.09.10, 10:53
          > Wszystko jest nasza sprawa - jak zyjemy, jak wychowujemy dzieci, jak spedzamy w
          > olny czas itp, i piszemy o tym na forum. Ale moze pisanie o sprawach okoloreli
          > ginych jest tutaj zabronione?

          Nie jest zabronione
          tylko jak dla mnie-odmieńca wg wielu-jest jak ogłoszenie w stylu "postanowiliśmy nie robić wesela"
          "postanowiliśmy nie jeść mięsa"
          "postanowiliśmy wyjechać z kraju"....tak jak by to było coś wzniosłego
          dla mnie informacja"nie chrzcimy dziecka i zastanawiamy się ile takich dzieci jest w skali dużego miasta" jest ok. Ale to wszystko o znajomych, którzy tak robią bo wypada i następnie to całe potanowienie- jak dla mnie- to przerost formy nad treścią.
          Oczywiście nie każdy się musi ze mną zgadzać-po to jest forum żeby wymienić poglądy.
    • jowita771 Re: chrztu nie bedzie... 13.09.10, 11:07
      Ja nie znam żadnego nieochrzczonego dziecka poza własnym. Znam za to sporo rodziców, którzy dzieci ochrzcili kilka lat temu i to była ostatnia okazja do zobaczenia wnętrza kościoła. Parę osób z tego grona przekonywało mnie do ochrzczenia córki.
      Mój mąż chciał córkę ochrzcić, ale dlatego, że trzeba, żeby nie miała problemów w szkole. Argument o szykanach usłyszałam tez od teściów. Zapytałam, kto będzie moje dziecko szykanował, katolicy chyba nie, bo nie tego przecież nauczał Jezus, niekatolicy tym bardziej nie będą dokuczać nikomu z powodu braku katolickiego chrztu. Usłyszałam jeszcze o piekle nieochrzczonych dzieci, więc mieli też okazję czegoś się dowiedzieć o swojej wierze, bo byli trochę do tyłu. Większość katolików wie mniej o swoim kościele niż ja.
      Poza tym przytoczyła im również ten fragment Ewangelii, gdzie jest napisane "kto uwierzy i przyjmie chrzest będzie zbawiony". Myślę, że kolejność jest nieprzypadkowa. Uważam wręcz, że taki chrzest jest nieważny.
      • purpurowa_komnata Re: chrztu nie bedzie... 13.09.10, 11:18
        > Mój mąż chciał córkę ochrzcić, ale dlatego, że trzeba, żeby nie miała problemów
        > w szkole. Argument o szykanach usłyszałam tez od teściów. Zapytałam, kto będzi
        > e moje dziecko szykanował, katolicy chyba nie, bo nie tego przecież nauczał Jez
        > us, niekatolicy tym bardziej nie będą dokuczać nikomu z powodu braku katolickie
        > go chrztu. Usłyszałam jeszcze o piekle nieochrzczonych dzieci, więc mieli też o
        > kazję czegoś się dowiedzieć o swojej wierze, bo byli trochę do tyłu. Większość
        > katolików wie mniej o swoim kościele niż ja.

        Jak dla mnie to kosmos.
        Absolutnie takie argumenty nie przekonały by mnie aby chrzcić dziecko.
        Po co chrzcić? dla kogoś?
        Zresztą ja wielokrotnie też słyszałam,bo wszyscy...
        bo bedzie źle przyjete....itd.
        nigdy mnie to nie powstrzymało przed pójściem swoją drogą.
        Autorce posta założycielskiego też zyczę.
        Czasem łatwo nie jest.
        Ale za to zgodnie z samym sobą.
      • joanna_poz Re: chrztu nie bedzie... 13.09.10, 11:32
        > Znam za to sporo rodz
        > iców, którzy dzieci ochrzcili kilka lat temu i to była ostatnia okazja do zobac
        > zenia wnętrza kościoła.

        Następną okazją, żeby pójść do kościoła będzie komunia - bo to też kluczowy argument za tym, żeby ochrzcić dziecko: " co zrobicie, jak będzie całą klasa szła do komunii, a wasz jeden jedyny nie pójdzie (ewentualnie: cała klasa będzie chodzić na religię, a wasz nie)"
        • purpurowa_komnata Re: chrztu nie bedzie... 13.09.10, 11:38
          > Następną okazją, żeby pójść do kościoła będzie komunia - bo to też kluczowy arg
          > ument za tym, żeby ochrzcić dziecko: " co zrobicie, jak będzie całą klasa szła
          > do komunii, a wasz jeden jedyny nie pójdzie (ewentualnie: cała klasa będzie cho
          > dzić na religię, a wasz nie)"

          o matko...a to trzeba coś robić?
          super argumenty...
        • jowita771 Re: chrztu nie bedzie... 13.09.10, 11:46
          Ja zabiorę moją do Disneylandu, będzie lepiej niż w kościele tongue_out
          • purpurowa_komnata Re: chrztu nie bedzie... 13.09.10, 11:50
            > Ja zabiorę moją do Disneylandu

            pewnie będzie dużo radości wink
            • meg303 Re: chrztu nie bedzie... 13.09.10, 13:41
              Znnajomy zabrał syna do Londynu. Mały byl bardzo zadowolony .
          • przeciwcialo Re: chrztu nie bedzie... 13.09.10, 14:07
            To juz zalezy od założeń.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka