olga-277 17.09.10, 00:04 mój mąż wpadł dziś na szatański pomysł (byliśmy w sklepie tylko 2 godzinki),że wolałby wynająć kogoś kto ze mną zrobi wyprawkę bo on sie na tym nie zna a nie lubi sie na czymś nie znaćczy wasi faceci też tak panikowali? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mruwa9 Re: ech ...wyprawka...:) 17.09.10, 00:10 eee tam, zaraz panikowali. Dla nich to po prostu nuuudy, gdybys te wyprawke kompletowala przynajmniej w castoramie albo w salonie samochodowym, to entuzjazm meza bylby pewnie wiekszy. Ale jakieskocyki i ciuszki w rozmiarze 56? Daj spokoj. Kompletuj wyprawke sama, albo z mama, przyjaciolka, siostra. Daj chlopu spokoj. Odpowiedz Link Zgłoś
easy_martolina84 Re: ech ...wyprawka...:) 17.09.10, 08:37 Nie pamiętam jakoś specjalnie tego "momentu kompletowania". Chyba po prostu kupowałam cos przy okazji bycia w markecie.Nie szalałam,kupiłam tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Porażką okazały sie kosmetyki-oliwki,balsamy,kremy. Nakupiłam a nie uzywałam. Moja rada-ogranicz sie do niezbędnego minimum,reszte dokupisz po narodzinach.Życie sie wtedy nie kończy ooooo np. ciuszki-nakupowałam w rozmiarze 62,bo wszyscy naokoło mowili: "Dziecko szybko rosnie" i dupa-po narodzinach musiałam i tak jezdzic i kupowac najmniejsze,bo w tych 62 sie topiła.I zajęło jej ze 2 miesiace zanim były dobre. No i jesli bedziesz miała dziewczynke to odpuść malutkie sukienusie,na początek to niezbyt wygodne rozwiązanie. Tak więc podsumowując mój wywód nieco nie na temat.Wez chlopa do sklepu zeby pomogl Ci przywiezc wanienkę i wieksze duperele,a po reszte idz sama Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
dominiczka201 Re: ech ...wyprawka...:) 17.09.10, 09:41 U mnie było to samo. "Kupuj większe najwyżej popodwijasz rękawy" hehe tylko co zrobić z wystającymi ramionami z body . Myślę, że kilka sztuk w rozmiarze 56 przyda się każdemu rzadko rodzą się maluszki w rozmiarze 62 pomijam fakt, że mój synek ma ponad 7 miesięcy i ma nadal kilka dresów na 62 a mierzy jakoś 75cm. Co do męża to nie nie panikował przy wyprawce, bo po prostu kupiłam wszystko sama nigdy, ale to nigdy świadomie nie zabrała bym mojego męża na zakupy oszczędzam sobie i jemu nerwów i wszyscy są zadowoleni. Po sklepach buszowałam z siostrą, mamą albo koleżanką. Większość rzeczy obejrzałam w sklepie a kupiłam na allegro i tak udało się zaoszczędzić np. na wózku i łóżeczku około 500 zł Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: ech ...wyprawka...:) 17.09.10, 08:48 czy wasi faceci też tak panikowali nie Odpowiedz Link Zgłoś
gemmi18 Re: ech ...wyprawka...:) 17.09.10, 09:02 Ja kupowałam komplet ciuszków na allegro, taka paczka na okres wiosna/lato (bo wtedy akurat rodziłam) dla dziecka 0-6. Oglądałam kilka, spisywałam, co i która ma najlepszego, później oceniałam jakość i styl ubranek, zostawały mi 3-4 wyprawki i wtedy wołałam przyszłego tatę do oceny, od tego momentu wybieraliśmy razem, on oczywiście obejrzał zdjęcia i po chwili wybrał to, co mu się podobało. W h&m z chęcią kupił małej ręcznik z kapturem, taki od tatusia;P. Podsumowując - nie panikował, ale też nie było mu obojętne, co będzie nosić jego córka. Ja za to tylko takimi sprawami żyłam w ostatnim miesiącu ciąży. Myślę jednak, że gdybym wszystko kupowała w sklepach i miałabym spędzić cały dzień w jakiejś galerii handlowej, to też nie byłoby szans na towarzystwo faceta, wymiękłby po godzinie. Allegro było kompromisem, trafionym i bez ruszania się z domu, dobre rozwiązanie. Powodzenia, pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
malazabka.de Re: ech ...wyprawka...:) 17.09.10, 09:46 ubranka i inne drobiazgi kupowalam zazwyczaj sama, meza o zdanie pytalam odnosnie wiekszych rzeczy, np. wozka, ale w sumie to obojetnie co nie pokazalam to mowil, ze jest dobre i moge zamawiac ;-P idz na zakupy z kims kto pokaze wiecej entuzjazmu na widok ciuszka w rozmiarze 56-bedziesz miala wiecej przyjenosci z zakupow,a maz bedzie mial swoj spokuj Odpowiedz Link Zgłoś
zablakanaowieczka Re: ech ...wyprawka...:) 17.09.10, 09:56 Wyprawkę kupowałam z Mamą bo potrzebowałam kogoś z doświadczeniem. Z mężem wybierałam kolor wózka, wanienkę i wszystkie większe rzeczy, ale tylko dlatego, że był wtedy ze mną w sklepie. Ogólnie - zostawił mi wolną rękę, potem tylko pytał "a co to jest" i "po co to jest". Odpowiedz Link Zgłoś
enixx Re: ech ...wyprawka...:) 17.09.10, 10:23 Moj to widac jakis nietypowy jest, bo uwielbiamy razem lazic po sklepach. Wyprawke kompletowalismy razem. Moze ja bardziej angazowalam sie w ciuszki, kosmetyki itp, ale to mąż wybral np wozek i wanienke. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_matysia Re: ech ...wyprawka...:) 17.09.10, 11:34 Jeżeli panikuje przy wyprawce to już mu zaproponuj, żeby odkładał kasę na prywatną położną bo to dopiero jest wyzwanie dla faceta. Mój mąz w wyprawkę nie był wtajemniczony i jemu i mi było z tym dobrze. Potrzebny był tylko przy cięższych rzeczach no i osobiście wybierał fotleik do samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
olga-277 Re: ech ...wyprawka...:) 17.09.10, 11:59 nie doceniałam mojego mężaposzukał panią która zajmuje sie takimi sprawami ma doświadczenie (były sprzedawca) i do tego ma certyfikat w sprzedaży fotelików samochodowych od foteliki.info.pl bierze 100 za wyprawke moja połówka jest wniebowzięta: )) zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
ginag Re: ech ...wyprawka...:) 17.09.10, 12:02 Dobra, a co zrobic jesli, ani ja ani maz nie lubimy chodzic po sklepach? Ma ktos ochote zrobic 2 wyprawki Odpowiedz Link Zgłoś
ginag Re: ech ...wyprawka...:) 17.09.10, 12:02 Tylko mnie nie zjadajcie za ww wypowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
belle_amie Re: ech ...wyprawka...:) 20.09.10, 12:15 dla mnie kupowanie wyprawki do była frajda szkoda tylko, że miałam bardzo ograniczone środki i nie wiedziałam, że np. ciuszki z tesco (świetnej jakości) wyjdą taniej niż te w hurtowni a są o wiele fajniejsze..ale to już wiem i następnym razem będę mądrzejsza chociaż mąż się zastrzega, że więcej nie będzie;P Odpowiedz Link Zgłoś
agnese1987 Re: ech ...wyprawka...:) 17.09.10, 12:03 My ciuszki na allegro zamowilismy taka paczke 0-12 i niby tam duzo ciuszkow bylo ale zaraz po porodzie maz musial jechac do sklepu dokupic pare ciuszkow na 56 bo okazalo sie ze Justynka taka drobniutka sie urodzila ze wszystko za duze bylo a na 56 akurat malo rzeczy tam bylo. Wrocil ze sklepu patrze a tam same rozowe ciuszki ale skarpetki to juz byly niebieskie w samochody. Jak lezalam na patologi miesiac przed porodem to sam kupil wanienke, przewijak, butelki i kosmetyki. Pozniej sie okazalo ze zaczepial kobiety z dziecmi zeby mu doradzily w wyborze Za to teraz jak tylko chce malej jakis ciuszek kupic to ma z tym problem bo przeciez Justyna tyle tego ma ze nie potrzebuje Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: ech ...wyprawka...:) 17.09.10, 12:11 Rzeczy dla dziecka ściągalam do domu od 4 miesiaca ciąży. Razem wybieralismy tylko wózek, przewijak, kołyskę i fotelik samochodowy (które to zreszta zostaly zamowione wczesnie, ale dostarczone do domu dopiero na 3 tygodnie przed terminem porodu). Nie mialabym serca kazac chopu wybierać ciuszki. Z resztą, poszłam na latwizne i dla noworodka kupilam wszystko w jednym kolorze - białym. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda07_2007 Re: ech ...wyprawka...:) 18.09.10, 12:22 Ubrania i kosmetyki kupowałam sama. Sprawiało mi to przyjemność. Na koniec zostało łóżeczko, materac, wanienka, przewijak, ręczniki ... i takie tam, które spisałam na kartce. Pojechaliśmy z kartką do sklepu i po pół godzinie ładowaliśmy wszystko do samochodu. I u nas nie sprawdziły się te najmniejsze ciuszki, Młoda się w nie nie mieściła. Odpowiedz Link Zgłoś
mynia-2 Re: ech ...wyprawka...:) 18.09.10, 12:34 Mój mężuś kochany bardzo pomagał przy kompletowaniu rzeczy dla naszej córki, wybierał ubranka, kosmetyki itp. teraz jak zabraknie mi czegoś to wie co ma kupić. Odpowiedz Link Zgłoś
kinga_owca Re: ech ...wyprawka...:) 18.09.10, 13:43 nie panikował prawie wszystko kupiłam przez internet w sklepie tylko wózek i kosmetyki - bylismy razem a, i mój mąż rozczulał się na widok maleńkich ciuszków Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: ech ...wyprawka...:) 18.09.10, 14:00 Wszystko kupowałam sama, bo mąż zakupów nie lubi. Razem bylismy po wózek, on przywoził wskazaną przeze mnie wanienkę, później fotelik, krzesełko do karmienia. NIe ciągam faceta po sklepach, kiedy mu wszystko jedno, czy body będzie białe czy czarne, a pieluch tetrowych 10 czy 20. NIe panikował, po prostu nie jest w naturze faceta decydowac o drobiazgach. Odpowiedz Link Zgłoś
zuza-nka88 Re: ech ...wyprawka...:) 19.09.10, 15:07 a ja sporo zakupow zrobilam z mezem, pomogl wybrac wanienke, wozek itp i nie boi sie zakupow...heh teraz moge go wykorzystywac zeby cos kupil bo nie boi sie sklepow dzieciecych Odpowiedz Link Zgłoś
1.tulipanna Re: ech ...wyprawka...:) 19.09.10, 21:32 nie panikował prawie wszystko kupiłam przez internet zrobiłam bardzo duze zakupy, a mimo to mało było rzeczy zbędnych nie przydały się tylko butelki i podgrzewacz, który niedawno sprzedałam załuję, ze późno kupiłam chustę acha, kupiłam tez sporo rzeczy dla siebie - i to było fajne, bo po porodzie długo dochodziłam do siebie i nie miałam ochoty ani czasu na zakupy Odpowiedz Link Zgłoś
atrapcia Re: ech ...wyprawka...:) 20.09.10, 11:15 O tak, ja też żałuję, że chustę kupiłam po 4 miesiącu. Właśnie dzisiaj wykańczam mei tai więc chociaż z tym trochę pochodzę Odpowiedz Link Zgłoś
atrapcia Re: ech ...wyprawka...:) 20.09.10, 11:12 Mój miał bardzo posępną minę kiedy zaprezentowałam mu listę potrzebnych rzeczy i zasugerowałam kupowanie na raty, tak żeby miesięcznie nie wydać za dużo (a rozłożyłam na 4 miesiące)... I okazało się, że wózek i łóżeczko dostaliśmy w prezencie, ubranka tak samo, po drobiazgi pojechaliśmy raz razem a drugi raz sama się w przypływie sił wybrałam i... Kompletowanie wyprawki zajęło nam mniej czasu niż pakowanie torby do szpitala No nie licząc prania i prasowania ubranek bo robiłam to 2 razy (najpierw wyprałam w zwykłym proszku i wyprasowałam - sama nie wiem po co, a przed porodem wyprałam i wyprasowałam już jak należy, przy czym posegregowałam te rzeczy - o czym nie pomyślałam wcześniej - według rozmiarów... W końcu do mnie dotarło, że rozmiaru 80 tak szybko nie założy ). A łóżeczko szybko zmontował i w zasadzie tyle było jego zachodu (+ pozamawianie i zapłacenie za rzeczy na allegro bo cenimy sobie wygodę i wiele pierdółek w ten sposób kupiliśmy) Odpowiedz Link Zgłoś
230808r Re: ech ...wyprawka...:) 20.09.10, 14:55 moj M wzruszył sie tylko przy kupnie pierwszego kaftanika później rozeznałam ile rzeczy moge pożyczyć/dostać od rodzinki dla maleńkiej i już na prawdę niewiele musimy dokupić Odpowiedz Link Zgłoś
atrapcia Re: ech ...wyprawka...:) 21.09.10, 11:54 Kaftaniki... Łeeeeee... Wszystkie wywaliłam kiedy poznałam cudowność bodziaków Odpowiedz Link Zgłoś
pagaa Re: ech ...wyprawka...:) 20.09.10, 15:12 u nas było tak, że ja większość załatwiałam, a on tylko po to jechał. ciuszki itp. sama kupowałam, miałam frajdę, a on się nie męczył w sklepach Odpowiedz Link Zgłoś
maksior2005 Re: ech ...wyprawka...:) 26.09.10, 14:04 U nas nie było problemu. przy pierwszym dziecku robilismy zakupy razem - w sklepach, marketach itd. Przy drugim częśc rzeczy mieliśmy (łóżeczko, komoda, trochę ciuchów), ale wiedzieliśmy co chcemy i WSZYSTKO kupiliśmy w sklepie internetowym (nie podam adresu, bo nie o to chodzi w tym wątku, ale sklepem jestem zachwycona)- wózek, ubranka (dla wcześnieków bo mały urodził się 2 m-ce przed terminem), pieluchy , no dosłownie wszystko. Bez wychodzenia z domu. Odpowiedz Link Zgłoś