jcwik 23.09.10, 07:19 W Oświęcimiu nikt nie przytył, mimo, że warunki sanitarne nie były najlepsze. To tyle w temacie tycia. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ingo43 Dziecko tyje? To może być wirus 23.09.10, 08:42 Wymowa artykułu jest szkodliwa i może być powodem zrujnowania zdrowia całego pokolenia dzieciaków poprzez wpędzenie je w NADWAGĘ !!! TYJE SIĘ - TYLKO I WYŁACZNIE !!! - Z POWODU NADMIARU POŻYWIENIA !!! JEŻELI DZIECKO TYJE, TO ZNACZY, ŻE SPOŻYWA ZA DUŻO POKARMU !!! Młoda, troskliwa i kochająca mama, życząca swemu dziecku wszystkiego najlepszego w życiu, może - zdezorientowana przez bezmyślnie napisany artykuł - utuczyć dziecko do chorowitego grubaska. Bo przecież MĄDRA GAZETA - której mama ufa - pisała przecież, że to wirus A NIE NADMIAR POKARMU POWODUJE TYCIE jej dziecka !!! Świat - niestety - składa się z także ludzi bezmyślnych !! Niektórzy z nich szkodzą najsłabszym: dzieciom ! Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Dziecko tyje? To może być wirus 23.09.10, 08:51 przestan sie drzec jak opetana. Tyje sie takze z powodu niewlasciwego odzywiania, niekoniecznie nadmiaru, z powodu braku ruchu, chorb genetycznych itp. Tutaj wyraznie napisali ze nie wiadomo czy dzieci otyle sa bardziej podatne na adenowirusa czy tez adenowirus zwieksza tendencje do nadwagi Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Dziecko tyje? To może być wirus 23.09.10, 08:56 aurita napisała: > przestan sie drzec jak opetana. > Tyje sie takze z powodu niewlasciwego odzywiania, niekoniecznie nadmiaru, z pow > odu braku ruchu, chorb genetycznych itp. > Tutaj wyraznie napisali ze nie wiadomo czy dzieci otyle sa bardziej podatne na > adenowirusa czy tez adenowirus zwieksza tendencje do nadwagi zgadzam się w 100% znam dziewczynę której dziecko ważne sporo właśnie przez genetykę a nie ze w pycha mu łyżeczkę z jedzeniem Odpowiedz Link Zgłoś
amelkalexi Ciekawe, że.... 23.09.10, 09:34 ludzie otyli, albo posiadający otyłe dzieci, zawsze znajdą usprawiedliwienie dla owego stanu... Jak słyszę...:"ja naprawdę jem niewiele"...to mi się rz***ć chce, bo to nie tak... Niech jeden otyły z drugim zapisuje wszystko co zjadł w ciągu dnia (albo dał dziecku)...to wieczorem się za głowę złapie... Rozumiem...uwarunkowania genetyczne, ale ludzie...bez przesady...to jednoski a nie połowa ludności... Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Ciekawe, że.... 23.09.10, 10:07 amelkalexi napisała: > ludzie otyli, albo posiadający otyłe dzieci, zawsze znajdą usprawiedliwienie dl > a owego stanu... Ciekawe ciekawe > Jak słyszę...:"ja naprawdę jem niewiele"...to mi się rz***ć chce, bo to nie tak > ... > Niech jeden otyły z drugim zapisuje wszystko co zjadł w ciągu dnia (albo dał dz > iecku)...to wieczorem się za głowę złapie... Pi****** jak potłuczona > Rozumiem...uwarunkowania genetyczne, ale ludzie...bez przesady...to jednoski a > nie połowa ludności... jednostki których ostaniami czasy jest sporo Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Re: Ciekawe, że.... 23.09.10, 10:37 Mam 2 dzieci żywionych w zasadzie podobnie, starsze z nadwagą, młodsze chudziuteńkie. Z starszą poszliśmy do dietetyka, mamy dietę, efekty mizerne. Od 4-tego rokużycia chodzimy na zajęcia sportowe(teraz ma 6 lat). Ja osobiście uważam, że tusza jest uwarunkowana genetycznie i to tak naprawdę w drugą stronę; jak widzę tony cukierków, które zjadają koleżanki mojej córki to wiem, że ona gdybym jej pozwoliła na to samo byłaby 2x grubsza. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Ciekawe, że.... 23.09.10, 11:23 Oba stwierdzenia są prawdziwe. Nie ma innego sposobu na schudnięcie niż stworzenie deficytu kalorycznego, ale niektóre osoby po prostu mają większe podstawowe zapotrzebowanie kaloryczne (np. mają więcej mięśni, lepsza termogenezę itp.) , więc mogą jeść więcej i nie tyją. Ponadto ludzie prowadzą różny tryb życia, niektórzy mają więcej ruchu, inni mniej, jedni śpią po 9-10 godzin, inni po 5-6, jedni piją przede wszystkim wodę, inni bardzo słodką herbatę, jedni jedzą trzy treściwe posiłki dziennie, inni ograniczają się do kilku kalorycznych przekąsek itd. To wszystko wpływa na poziom przyswajanej i zużywanej energii i w efekcie przekłada się na wagę. Odpowiedz Link Zgłoś
znowuniedziela Re: Ciekawe, że.... 23.09.10, 11:29 moje dziecko ma dietę, nie je słodyczy, nie je czipsów, nie pije napojów gazowanych, je przepisowe pięc posiłków, z czego trzy to warzywa i owoce, ma mało kalorii i tyje bo ma niedoczynnośc tarczycy Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Ciekawe, że.... 23.09.10, 11:42 No właśnie, niedoczynność tarczycy sprawia, że również wydatkuje mało kalorii. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Ciekawe, że.... 23.09.10, 16:47 Dietetyk powinien dietę z przewagą białak zalecic. Węglowodany jeszcze spowalniaja przemiane materii. Dodatkowo dobrze dobrana dawka leków to podstawa- oznaczanie nie tylko tsh ale ft3 i ft4, ferrytyny. Niedobory żelaza spowalniaja przemiane jeszcze bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
amelkalexi Gabi.... 23.09.10, 10:52 wiesz, jeśli ktoś kocha żreć, to niech zostawi geny w spokoju...bo jednostki nadal są jednostkami, a otyłych jest tak dużo...bo niestety...nie znają umiaru... Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Gabi.... 23.09.10, 16:14 amelkalexi napisała: > wiesz, jeśli ktoś kocha żreć, to niech zostawi geny w spokoju...bo jednostki na > dal są jednostkami, a otyłych jest tak dużo...bo niestety...nie znają umiaru... Wiesz takim takim myślenia dla otyłych możesz wybudować getto ,znam osobiści kilka dziewczyn które wcale nie chcą być szczupłe bo lubią siebie.Kiedyś były szczupłe a teraz są takie jakie są i mężowie je kochają i szanują Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Gabi.... 23.09.10, 16:49 No i git, ale niech nie wm,awiaja że nadwaga przez wirusy. Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Gabi.... 25.09.10, 13:52 sorry gabi, ale sporo mlodych kobiet po prostu sie zapuszcza i potem nic im sie z ta tusza robic nie chce. co do panow, to pamietam jak jeden z nich zareagowal kiedys oburzeniem na to, ze jego kolega zapytal, czy jego zona nie jest w ciazy i teraz wytyka jej na kazdym roku, ze przytyla a jeszcze do niedawna byla szczupla. ona sama powiedziala, ze moze przytyc, ze ja to pie... a jak ja jej na to, ze przy takim podejsciu moze dobic do ponad 100 kg, wtedy ona na to, ze az tak to sie nie zapusci. Odpowiedz Link Zgłoś
mmena Re: Ciekawe, że.... 23.09.10, 12:44 gabi683 napisała: > > Rozumiem...uwarunkowania genetyczne, ale ludzie...bez przesady...to jedno > ski a > > nie połowa ludności... > > jednostki których ostaniami czasy jest sporo Sporo. Co drugi grubas usprawiedliwia sie genetyka. Mam kolege, ktorego syn jest nie tyle gruby, co obrzydliwie spasiony. Rodzice zgodnie twierdza, ze synek ma mocne kosci, ze prawie nic nie je. Twierdza tak pomimo znalezienia w rzeczach dzieciaka opakowan po chipsach. Chipsy, niby nic, ale ten grubas mial pustych opakowan cala szafe!! Twierdza tak pomimo opinii lekarzy. Po kilku wizytach zrezygnowali z leczenia, bo przeciez konowal lekarz sie nie zna. Zalecal jakas diete! Tez pomysl! Przeciez synus nie jest gruby, ma tylko mocne kosci. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Ciekawe, że.... 25.09.10, 10:25 > Niech jeden otyły z drugim zapisuje wszystko co zjadł w ciągu dnia (albo dał dz > iecku)...to wieczorem się za głowę złapie... Ja zapisywalam co daje mojej corce jak miala 1-2 lata. Byla poza siatka centylowa, strasznie nabita. I sie okazalo sie je ze stosownie do wieku a nawet powinna jesc wiecej ! Rzeczywiscie zlapalam sie za glowe. I dalam dziecku spokoj. Jestem otyla, w rodzinie wszyscy maja nadwage, moje dziecko bedzie musialo sie pilnowac. Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Ciekawe, że.... 25.09.10, 11:59 amelkalexi napisała: > ludzie otyli, albo posiadający otyłe dzieci, zawsze znajdą usprawiedliwienie dl > a owego stanu... > Jak słyszę...:"ja naprawdę jem niewiele"...to mi się rz***ć chce, bo to nie tak > ... > Niech jeden otyły z drugim zapisuje wszystko co zjadł w ciągu dnia (albo dał dz > iecku)...to wieczorem się za głowę złapie... > Rozumiem...uwarunkowania genetyczne, ale ludzie...bez przesady...to jednoski a > nie połowa ludności... we wtrorek rano miedzy godz 8-9 na jdnym z kanalow tv tylko nie pamietam juz jakim, lecial program o otylych dzieciach. otyle dzieci maja zazwyczaj otyle matki, ktore na poczatku rodza male dzieci, ale pozniej te dzieci odzywiaja sie tak samo, jak ich matki, ktore w czasie ciazy i przed jadly zazwyczaj same smieciowe zarcie. i tak widzialam w programie 3 letniego chlopca, ktory wazyl 32 kg, ktoremu matka bedaca rozniez kobieta otyla, serwowala fryteczki z keczupem oraz dwa batoniki. pocieszala sie faktem, ze jak syn pojdzie do przedszkola, to schudnie, poniewaz bedzie sie czesciej ruszal. masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
martica tia, na pewno 23.09.10, 11:53 I to ze mamusia na odczepnego daje dziecku paczka albo wielka slodka bule zeby je zapchac i zebu nie gadalo nie ma z tym nic wspolnego...A jak dziecko starsze to robi sie mu urodzinki w fast foodach. Tak, kolejna rzecz za ktora odpwoiedzialnosc rodzice odpychaja od siebie. Dziecko nie jest glodne o tej godzinie o ktorej rodzice chca zeby bylo - niewazne, ma jesc. A jak nie chce to na pewno jest chore, bo wiadomo od wiekow przeciez ze dzieci chude sa chore...A potem sa efekty. Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Dziecko tyje? To może być wirus 23.09.10, 11:53 Stosunkowo mała grupa badawcza. Przeciwciała (bo nie sam wirus) wykryte u 15% badanych dzieci ale w tej grupie 1/4 to dzieci nieotyłe. U tych otyłych rzeczywiście korelacja z wagą, czyli te z przeciwciałami sa cięższe niż otyłe bez przeciwciał. O tych wirusach wiadomo, że ich obecność może się przyczyniać do gromadzenia zapasów energetycznych no i wzrostu ilości tkanki tłuszczowej. Tylko, że tu jest to słowo "MOGĄ". to nie znaczy, że w każdym przypadku muszą. Otyłość jest skutkiem nadwyżki pobieranej energii nad jej wydatkami. Tyle, że u każdego przyczyny występowania tych nadwyżek są inne. Każdy ma swoją otyłość. Tu w grę wchodzą nawyki żywieniowe (ilość i jakość), tryb życia, geny, hormony, infekcje - nie tylko wirusowe, zaburzenia funkcjonowania układu immunologicznego, geny (nie tylko ewidentne zaburzenia funkcjonowania, ale też nieco zwiększona lub zmniejszona ich aktywność), zaburzenia funkcjonowania układu nerwowego, zaburzenia pracy mięśni, problemy z regulacją temperatury ciała i długo by tu jeszcze można wymieniać. W sumie to każdy powinien mieć dokładnie określone zapotrzebowania energetyczne - metabolizm podstawowy (czyli zapotrzebowanie na energię, które nie jest związane z ruchem a jedynie stanem fizjologicznym organizmu) + dodatki wynikające z trybu życia. Wtedy dopiero dobierać odpowiednią dietę i ten tryb życia ewentualnie zmieniać. To brzmi pięknie ale to utopia, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
dz1dka Re: Dziecko tyje? To może być wirus 23.09.10, 15:40 A co Ci rodzice mają powiedzieć??? Też tuczą dzieciaka? Tekst linka Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Dziecko tyje? To może być wirus 23.09.10, 16:04 Wiekszość ludzi tyje, bo za dużo je. Problem jednak w tym, ze dla wielu "za duzo" to jest tyle, co dla ludzi o normalnej przemianie materii "w sam raz". Bardzo trudno jest być głodnym przez całe zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dziecko tyje? To może być wirus 23.09.10, 16:41 Taaaa...wirus. A może za duzo niewłasciwego jedzenia, za duzo komputera a za mało ruchu? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dziecko tyje? To może być wirus 23.09.10, 16:42 Pomijam choroby metaboliczne i skutki brania niektórych leków. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Dziecko tyje? To może być wirus 25.09.10, 10:42 Jak pominiemy wszystkie inne przyczyny to rzeczywiscie pozostaje nadmiar jedzenia Odpowiedz Link Zgłoś
prophetess.pl Dziecko tyje? To może być wirus 25.09.10, 11:51 Prace "amerykańskich naukowców" jak zwykle cenne dla ludzkości. Mogli jeszcze panowie naukowcy przesledzić dietę i tryb życia badanych dzieciaczków i odkryli by to co już jest znane ludzkości - z wirusem czy bez otyli są ci co mało się ruszają a dużo i niezdrowo jedzą. Lekarstwo na taki stan rzeczy, również zostało wymyślone... No ale spoko, pewnie mają sporo leków antywirusowych, które im zostały po epidemii świńskiej grypy, a które, jak wiadomo mają działanie uniwersalne. Kto wie, może dzięki badaniu na 128 pacjentach otworzy się nowy rynek zbytu... Odpowiedz Link Zgłoś