Dodaj do ulubionych

Robią sie na stare...

26.09.10, 15:49

Zainspirował mnie wątek o zaniedbanych matkach...
Ja natomiast często spotykam się z tendencją do robienia z siebie starych matron uncertain
Sporo lasek w moim wieku (30) ,moich koleżanek z podsatwówki ,z liceum wygląda jak pokolenie naszych matek... na głowie krótkie natapirowane włosy ,spodnie w kantke ,do tego obrzydliwe mokasyny , kurtka o kroju sprzed 20stu lat... i nie o to chodzi ,że są zaniedbane ,bo widać że rzeczy są czyste ,one umalowane ,wyczesane... takie elgantki big_grin
Każdy oczywiście niech nosi sie jak chce, to tylko taka obserwacja z zewnątrz...


Ostatnio też była tu jedna pani (a może nawet dwie!!!), co pod zwierzęcymi
nikami tropiły pewną ptaszynę-jakieś takie pacynki czy cośsmile
ledzeppelin3
Obserwuj wątek
    • brak.polskich.liter Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 15:53
      sowa_hu_hu napisała:

      > na głowie krótkie natapirowane włosy ,spodnie w
      > kantke ,do tego obrzydliwe mokasyny

      Co to jest "kantka"?
      Pierwsze skojarzenie to angielskie "cunt", ale chyba nie to?..
    • czustka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 15:55
      Tak na prawdę nie wstrzelisz się upodobania wizualne każdego.
      Ja np. mam awersje do trzydziestek w sportowym obuwiu , sportowych bluzach , sportowych kurtkach. A z tego co widzę wiekszosc kobiet się tak nosi. Nawet jakbym została w tym domu z dziecm , nie pracowała, to bym na 100 nie biegała w sportowym obuwiu załatwiając codzienne sprawy. Jedyny wyjątek wycieczka krajoznawcza.
      • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 16:06

        hmmm... no ale sportowe rzeczy są super wygodne,,, na sportowo można naprawdę świetnie wyglądać... nie wyobrażam sobie osobiście ciągle sie stroić! dres to podstawa u mnie w domu, na zakupy do spożywczaka ,na spacery ,po dziecko do szkoły...
        • wespuczi Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 16:13
          tez sie dopisze
          buty sportowe
          poza uzyciem - typowym czyli sport - sa obciachem dla mnie i w zyciu nie wloze smile
        • czustka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 16:14
          o własnie , odbiór dzieci do szkoły , zahaczenie o aptekę czy pocztę , zapłacenie rachunków , ja serio nawet załatwiając takie bzdury nie ubrałabym sie jako trzydziecha na sportowo i mnie to wręcz razi ,nie mówie żeby robić z siebie nobliwą panią w garsonce od rana do wieczora ale sportowy wizual to mi pasuje do gimnazjalistki , im mogę nawet wybaczyc nery na wierzchu wink
          • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 16:19

            to dobrze że wyglądam na 24 - w tym wieku jeszcze przystoi?
            pierwszy raz słyszę żeby sportowy strój był odpowiedni tylko dla gimnzjalistek...
            • wespuczi Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 16:28
              widze wiele kobiet ktore dobrze wygladaja na sportowo - ich sprawa
              ja sie w zyciu nie wybiore na zakupy w dresie czy innych butach sportowych...
              a pomiedzy dresem a garsonka, adidasami a 10cm obcasem jest wiele, wiele opcji!
            • ewasuwek Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 07:51
              a ja mam 36 lat i kiedy tylko moge noszę sportowe ciuchy. Na co dzień w pracy muszę być elegancka i po pracy marzę aby zdjąć szpilki. Na szczęscie wszyscy dają mi maks 30 lat, ale uważam że sportowe obuwie po całym dniu na wysokich obcasach to odpoczynek dla nóg nie tylko dla młodych dziewczyn, ale przede wszystkich dla babeczek po 30 - stce
          • tully.makker Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 10:12
            jako t
            > rzydziecha na sportowo i mnie to wręcz razi ,nie mówie żeby robić z siebie nobl
            > iwą panią w garsonce od rana do wieczora ale sportowy wizual to mi pasuje do gi
            > mnazjalistki ,

            dzieki ci boze ze mimo 40 mam figure i mentalnosc gimnazjalistki.
        • paulka25 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 16:22
          Podpisuję się pod tym. U mnie też dres to podstawa. Ale są dresy i dresy. Jakieś bezkształtne szarobure, pomechacone, z powypychanymi kolanami szmaty nie zasługują u mnie na miano dresu. Dres ma być wygodny ale też ładny i niezniszczony i niepoplamiony. Nawet firmy typowo sportowe coraz częściej robią naprawdę fajne, ładnie wyglądające i przede wszystkim kobiece dresy.

          Ja też nie wyobrażam sobie stroić się na wyjście do spożywczaka albo do szkoły po dziecko. O chodzeniu po domu to już nawet nie wspomnę. Chociaż w domu równie często jak dres stosuje zapewne obciachowy dla większości zestaw legginsy + tunika.
          • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 16:26
            paulka25 napisała:

            > Podpisuję się pod tym. U mnie też dres to podstawa. Ale są dresy i dresy. Jakie
            > ś bezkształtne szarobure, pomechacone, z powypychanymi kolanami szmaty nie zasł
            > ugują u mnie na miano dresu. Dres ma być wygodny ale też ładny i niezniszczony
            > i niepoplamiony. Nawet firmy typowo sportowe coraz częściej robią naprawdę fajn
            > e, ładnie wyglądające i przede wszystkim kobiece dresy.
            >
            > Ja też nie wyobrażam sobie stroić się na wyjście do spożywczaka albo do szkoły
            > po dziecko. O chodzeniu po domu to już nawet nie wspomnę. Chociaż w domu równie
            > często jak dres stosuje zapewne obciachowy dla większości zestaw legginsy + tu
            > nika.



            wstydź się wink
            • czustka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 16:30
              Wiesz co tu nie chodzi o strojenie ale jak widze mamuśki które przyprowadzają dzieci i róznica między nimi a dziewczynkami z tejze szkoły ( mamy podstawowke i gimnazjum ) jest wyłacznie taka że owe nastolatki mają make up to mnie śmiech ogarnia.
              • elza78 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:08
                to chyba plakac powinnas ze u ciebie problem odwrotny - wygladasz starzej nizbys mogla smile
                ROTFL big_grin
            • paulka25 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 16:58
              Wstydzę się bardzo ale za to jak mi przy tym wygodnie wink
              • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 17:01
                Nie no pewnie, że tak. PrzeciE mówie, że jak komuś tak dobrze to jego rzecz. Nie ubiór jest rzeczą najważniejszą jakby nie było...
                Tak jak pisałam ,to tylko luźna obserwacja... Codziennie odbieram dziecko ze szkoły ,widze dziewczyny z którymi do tej samej szkoły chodziłam... no i zauważa się chcąc nie chcąc jak wyglądają... jedne na + , inne na -
    • iwoniaw Czy ja wiem czy się robią? 26.09.10, 16:29
      No powiedzmy sobie szczerze, 30+ to już daaaaawno nie gimnazjum i nie mówię, że trzeba od razu w babciowej garsonce pomykać, ale z drugiej strony w tym wieku jakoś bardziej komiczne niż luzackie i bezpretensjonalne wydaje mi się zbyt młodzieżowa stylizacja. Kobiety w było nie było nie nastoletnim już wieku w koszulkach z hello kitty, różowych falbankach, strojach nie przystających do pory dnia i okazji, wieczorowych makijażach od rana - śmieszą mnie raczej niż wydają się młode.
      No i weź pod uwagę, że gdy je spotykasz np. w warzywniaku czy w szkole po dziecko, a one akurat idą z/do pracy, to trudno, żeby występowały tam w dresie czy jakichś imprezowo-młodzieżowych aranżacjach.
      • sowa_hu_hu Re: Czy ja wiem czy się robią? 26.09.10, 16:33
        iwoniaw napisała:

        > No powiedzmy sobie szczerze, 30+ to już daaaaawno nie gimnazjum i nie mówię, że
        > trzeba od razu w babciowej garsonce pomykać, ale z drugiej strony w tym wieku
        > jakoś bardziej komiczne niż luzackie i bezpretensjonalne wydaje mi się zbyt mło
        > dzieżowa stylizacja. Kobiety w było nie było nie nastoletnim już wieku w koszul
        > kach z hello kitty, różowych falbankach, strojach nie przystających do pory dni
        > a i okazji, wieczorowych makijażach od rana - śmieszą mnie raczej niż wydają si
        > ę młode.
        > No i weź pod uwagę, że gdy je spotykasz np. w warzywniaku czy w szkole po dziec
        > ko, a one akurat idą z/do pracy, to trudno, żeby występowały tam w dresie czy j
        > akichś imprezowo-młodzieżowych aranżacjach.

        Zupełnie nie zrozumiałaś o co mi chodzi. Elegancko też można sie ubrać z klasą!
        A one ubierają sie jak pokolenie koleżanek mojej mamy...
        Ja też czasami ubieram się elegancko ale daleko to odbiega od tego co widze u niektórym znajomych dziewczyn...

        ps: ja to się jednak czuję młodo w wieku tych moich trzydziestu lat smile

        z hello kity mam majtki ,i z myszką miki też - nie wypada? smile
        • iwoniaw Re: Czy ja wiem czy się robią? 26.09.10, 17:25
          hehe. Może to pokolenie koleżanek Twojej mamy takie młodzieżowe i dlatego twoje znajome takie do nich podobne? wink
          A serio - majtki z hello kitty to jednak nie na widoku, ale już różowa bluzeczka z takim wzorkiem to dla pani 30+ w biurze, korporacji czy nauczycielce jednak nie bardzo. Co innego jak po dziecko do szkoły prosto z ogródka przydomowego biegnie, a co innego z roboty. Widzę po sobie: nie wychodzę "do ludzi" (w sensie do pracy) codziennie, więc czasem odbieram dziecko w dżinsach i koszulce; jednak do pracy mam właśnie spodnie w kantkę, koszulową bluzkę, żakiety - jak to opisałaś w pierwszym poście. Mało tego; każdy kompletuje garderobę pod kątem stylu życia, więc jeśli 10h dziennie 5 dni w tygodniu spędza w pracy z mniej lub bardziej rygorystycznym dress codem, ogródka do uprawy nie ma, a w weekendy i święta bywa głównie na uroczystościach rodzinnych, w teatrze, filharmonii i kościele, zaś dzieci nie wymagają już, by pełzać z nimi po dywanie, to raczej dres nie będzie obficie reprezentowany w jego szafie i tyle. Bez ideologii.

          To może jeszcze uściślijmy, co znaczy elegancko? Niektórzy mają codzienne ubranie robocze w postaci stroju, który dla kogoś innego jest elegancki/ babciowaty/ do trumny wink
          • sowa_hu_hu Re: Czy ja wiem czy się robią? 26.09.10, 17:37
            Ale ja nie mam nic przeciwko eleganckim ubiorom smile naprawdę! Oczywiste jest że do biura w dresie sie nie chodzi smile
            Można być jednak ubranym elegancko i elegancko...
            Mnie chodzi o elegancję przedpotopową ,i ogólnie tego rodzaju stylizację... naprawdę nie wiem już jak to wytłumaczyć...
            • iwoniaw Szczerze mówiąc widuję trochę kiepskich 26.09.10, 17:48
              fryzur i ubiorów, ale nigdy nie łączyłam tego z "przedpotopowością". Już raczej z innymi priorytetami (zwisa im naprawdę, co kto sądzi, zakładają pierwszą całą i czystą rzecz jaka się nawinie i tyle) albo depresją (nie mają siły i chęci na nic, często więc rzecz nawet nie musi być cała i czysta) albo prozaicznym brakiem kasy (chodzą w czym mają, starając się jak najlepiej to wszystko dobrać w miarę środków).
              Inna sprawa, że tylko trochę żartowałam z tymi młodzieżowymi koleżankami twojej mamy - dziś nie ma już takiego sztywnego podziału na ciuchy "pokoleniowe" jak kiedyś (choć wówczas 30+ zdecydowanie należały do przedziału "panie w średnim wieku", nie zapominaj) i to, co kupują 60-tki niekoniecznie jest nobliwe z definicji wink
              • sowa_hu_hu Re: Szczerze mówiąc widuję trochę kiepskich 26.09.10, 17:52
                dobrze ,że sprowadizłyście mnie na ziemie... włąsnie dotarło do mnie że jestem kobietą w średnim wieku big_grin dobre

                chyba muszę zacząć sie zastanawiać co na siebie wkładam...
            • lola211 Re: Czy ja wiem czy się robią? 26.09.10, 18:00
              Nazwijmy rzecz po imieniu- maja po prostu kiepski ciotkowaty gust.Nie znaja sie na modzie i nosza -bywa- latami te sama garsonke o kroju,ktory traci od dawna myszka.Znam takie, a jakze. Ciotkowata fryzura i ubranko.Im sie ten look podoba, nie zdaja sobie sprawy z oceny otoczenia.Mniemam, ze tak maja od zawsze, to nie kwestia wieku.
              Albo ktos potrafi sie dobrze ubrac i nadąza za moda(co wcale nie oznacza slepego niewolnictwa)albo nie potrafi i tyle.
              • gryzelda71 Re: Czy ja wiem czy się robią? 26.09.10, 18:25
                > Nazwijmy rzecz po imieniu- maja po prostu kiepski ciotkowaty gust.Nie znaja sie
                > na modzie i nosza -bywa- latami te sama garsonke o kroju,ktory traci od dawna
                > myszka.Znam takie, a jakze. Ciotkowata fryzura i ubranko.Im sie ten look podoba
                > , nie zdaja sobie sprawy z oceny otoczenia.Mniemam, ze tak maja od zawsze, to n
                > ie kwestia wieku.

                Tez mam taki obserwacje.To nie laski co z dnia na dzień stały się ciotkami.Zawsze takie były i taki zostaną.
    • gabi683 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 16:30
      polki.pl/moda_dodatki_galeria.html?galg_id=10004220&ph_center_01_page_no=0
      uwielbiam mokasyny mój mąż nosi i ja tak samo smile
      I raczej nie uważam ze są obrzydliwe bardziej dla mnie obrzydliwe są stopy w butach odkrytymi palcami i piętami które są zaniedbane blllle
      • sowa_hu_hu haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 16:36

        Nie o takie coś mi chodzi smile
        Różowe mokasyny są śliczne ,też takie chce smile
        elegancki strój tez jest super!

        ja móie o czymś innym....................... nigdy nie widziałyście młodej laski z mega tapirem na głowie ,ubraną rodem z bazaru? ciuchy bezkształtne ,dawno niemodne... stylizacja min sprzed 15stu lat???
        • margerytka69 Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 16:41

          SPORTOWY STRÓj na codzień?????

          a WIECZOROWY też zakładasz o każdej porze???

          dla mnie sportowy strój jest do uprawiania sportu, tak jak wieczorowy na wieczorne wyjście


          nie wyobrażam sobie biegania w dresie po mieście, dla mnie to niechlujstwo, ubieram się stosownie do sytuacji
          • sowa_hu_hu Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 16:44

            jak dobrze ,że jestem ze wsi.... smile mogę odwalać wiochę do woli...

            ps. dlaczego tak krzyczycie? macie jakiś problem?
          • gabi683 Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 16:49
            margerytka69 napisała:

            >
            > SPORTOWY STRÓj na codzień?????


            Szpili od Prady spodnie na kant i do piaskownicy z dziećmi wink
            >
            > a WIECZOROWY też zakładasz o każdej porze???

            wieczorowa to suknie lub czarne spodnie nie koniecznie na kant
            >
            > dla mnie sportowy strój jest do uprawiania sportu, tak jak wieczorowy na wieczo
            > rne wyjście
            >

            uwielbia Jensy uwielbiam fajne welurowe dresy na co dzień


            > nie wyobrażam sobie biegania w dresie po mieście, dla mnie to niechlujstwo, ubi
            > eram się stosownie do sytuacji
            >

            Chcesz powiedzieć ze matka która idzie z dzieckiem na spacer musi mieć spodnie na kant
            • margerytka69 Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 16:55
              gabi, czyli jak nie dres, to spodnie w kant??????

              to INNYCH ubrań nie ma według Ciebie????

              to dziwne, bo ja nie mam ani dresów, ani spodni w kant, to według ciebie chodzę nago big_grin
              • przeciwcialo Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 16:58
                Dżinsy do jakiej kategorii zaliczają się?
                • sowa_hu_hu Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 17:02
                  do mojej ulubionej smile

                  ale na pewno nie do łażenia po domu....
                  • ciocia_ala Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 19:19
                    to tak jak i ja. wlasnie siedze w spodniach dresowych. natomiast nie laze w nch po dworze, chyba ze na basen.

                    do biura chodzilabym tak jak zawsze w butach na bcasach, odpowiednich spodniac/spodnicach i bluzkach.

                    najczesciej chodze w jeansach. a ostatnio w leginsach i dlugich bluzkach, baletkach, co dla mnie jest wogole najwygodniejsze. ale teraz przerazilam sie, ze jako ryczaca trzydziestka nie wypada mi...
                  • gabi683 Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 20:23
                    sowa_hu_hu napisała:

                    > do mojej ulubionej smile
                    >
                    > ale na pewno nie do łażenia po domu....
                    >


                    No przestań tak w dresie zaraz powiedzą ze to patologiawink
                    • sowa_hu_hu Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 20:28
                      gabi683 napisała:

                      > sowa_hu_hu napisała:
                      >
                      > > do mojej ulubionej smile
                      > >
                      > > ale na pewno nie do łażenia po domu....
                      > >
                      >
                      >
                      > No przestań tak w dresie zaraz powiedzą ze to patologiawink


                      Ja to już jestem patalogią ,snobką ,pustakiem i jeszcze styl dziwki mam big_grin


                      >
                      • gabi683 Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 20:36
                        sowa_hu_hu napisała:

                        > gabi683 napisała:
                        >
                        > > sowa_hu_hu napisała:
                        > Ja to już jestem patalogią ,snobką ,pustakiem i jeszcze styl dziwki mam big_grin

                        Sowa zwariowałam watek szalony ,doszłam do wniosku ze i ja mam coś z tego co wyżej wymieniłaś.A w sumie i ja mam swoje lata muszę zacząć się pilnować i Tobie radze to samo wink
                        • sowa_hu_hu Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 20:39
                          gabi683 napisała:

                          > sowa_hu_hu napisała:
                          >
                          > > gabi683 napisała:
                          > >
                          > > > sowa_hu_hu napisała:
                          > > Ja to już jestem patalogią ,snobką ,pustakiem i jeszcze styl dziwki mam :
                          > D
                          >
                          > Sowa zwariowałam watek szalony ,doszłam do wniosku ze i ja mam coś z tego co wy
                          > żej wymieniłaś.A w sumie i ja mam swoje lata muszę zacząć się pilnować i Tobi
                          > e radze to samo wink

                          Ja muszę to poważnie przemyśleć ,stara dupa jestem a wydaje mi sie chyba ,że dopiero co gimnazjum skończyłam!

                          big_grin
              • gabi683 Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 20:22
                margerytka69 napisała:

                > gabi, czyli jak nie dres, to spodnie w kant??????
                >
                > to INNYCH ubrań nie ma według Ciebie????
                >
                > to dziwne, bo ja nie mam ani dresów, ani spodni w kant, to według ciebie chodzę
                > nago big_grin
                >
                >

                dla mnie możesz latać worku po ziemniakachsmile
            • franczii Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 19:36
              Gabi, Margrytka cie nie zrozumie, ona po prostu nie rozumie, ze spacer z niektorymi dziecmi zamienia sie w bieg z przeszkodami a tak sie sklada, ze do biegania najwlasciwszym strojem jest dres i adidasy. Ma widocznie wyjatkowo spokojne dzieci to moze nosic sandalki i sukienke. Tak sie sklada ze w tej chwili moge i sukienke i obcas na codzien zalozyc bo moj starszy troche wyrosl i juz nie jest taki nieobliczalny jak rok temu a mlodszy jeszcze nie dorosl ale byl okres kiedy zakladalam na spacer zawsze sportowa odziez i mialam na ten temat dyskusje wlasnie z Margerytka.
              • sowa_hu_hu Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 19:39
                Ale skoro ja jeżdże po młodego do szkoły na rowerze ,później na zakupy do pobliskiego miasteczka gdzie wtsępuje do ważywniaka ,kosmetycznego do księgarni... to jak ja mam sie na ten rower ubrać???
                • lusitania2 Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 19:46
                  sowa_hu_hu napisała:

                  > to jak ja mam sie na ten rower ubrać???
                  >

                  mnie kalafiorem zwisa, jak sie ubierasz. Uważasz, żeś cudna w dresie, noś go sobie do upojenia.
                  Miło by tylko było, gdybyś zechciała nie szufladkować innych wg siebie.



                  • franczii Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 19:55
                    A ty jak sie ubierasz na rower???
                  • sowa_hu_hu Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 20:00
                    lusitania2 napisał:

                    > sowa_hu_hu napisała:
                    >
                    > > to jak ja mam sie na ten rower ubrać???


                    szufladkować? a w którym miejscu to zrobiłam? big_grin


                    > >
                    >
                    > mnie kalafiorem zwisa, jak sie ubierasz. Uważasz, żeś cudna w dresie, noś go s
                    > obie do upojenia.
                    > Miło by tylko było, gdybyś zechciała nie szufladkować innych wg siebie.
                    >
                    >
                    >
                  • franczii Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 20:02
                    A ty w ogole stosujesz zasade "ubior do okazji" czy "okazja do ubioru" i ograniczasz okazje do tych, w ktorych mozesz byc cudnabig_grin
                    • sowa_hu_hu Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 20:07
                      to do mnie?
                      niczego nie organizuję ,zawsze jestem boska wink
                      • franczii Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 20:11
                        Do Lusitanii to bylo.
                        Ja tez super wygladam w moim super dresie. Ale widac matka natura nie byla taka laskawa dla wszystkichtongue_out
                        • angazetka Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 20:13
                          Nie była, nie była, niektórym zapomniała dorzucić potrzebę dostosowania stroju do okazji wink
                          • franczii Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 21:02
                            A jaki bedzie najstosowniejszy stroj na rower lub gonienie za dzieckiem?
                            • angazetka Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 21:13
                              Krynolina i o dwa numery za duże kalosze.
                              • sowa_hu_hu Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 21:16

                                no proszę ,dowcip się wyostrzył big_grin
                                • angazetka Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 21:18
                                  Nigdy się nie stępił tongue_out
                        • sowa_hu_hu Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 20:15

                          i jeszcze dodam ,że bardzo podobają mi się infantylne koszulki z bohaterami disneya big_grin
                          • gabi683 Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 20:53
                            sowa_hu_hu napisała:

                            >
                            > i jeszcze dodam ,że bardzo podobają mi się infantylne koszulki z bohaterami dis
                            > neya big_grin
                            >


                            No to teraz masz przechlapane bo mój ulubieniec to SpongeBob
                        • gabi683 Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 20:52
                          franczii napisała:

                          > Do Lusitanii to bylo.
                          > Ja tez super wygladam w moim super dresie. Ale widac matka natura nie byla taka
                          > laskawa dla wszystkichtongue_out


                          Ja wiem bo to jest ich zazdrość tak okazywana hehheheh
                • franczii Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 19:53
                  Najlepiej w dres i adidasywink
                  Ja po parku z dziecmi na rowerach wstepuje do apteki, na poczte lub nawet banku, to dopiero swietokradztwotongue_out
          • franczii Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 19:24
            A czym sie rozni BIEGANIE po miescie od BIEGANIA po parku?
            Bieganie to zawsze bieganie.
            • gabi683 Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 20:27
              franczii napisała:

              > A czym sie rozni BIEGANIE po miescie od BIEGANIA po parku?
              > Bieganie to zawsze bieganie.



              No nie zawsze już się widzę jak lecę za moją 1,5 roczna córka w szpilkach od
              Prady hehhehe a baby w miasteczku huczą że mnie powaliło
              • sowa_hu_hu Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 20:30

                To już nie chodzi vo powiedzą baby... ale czy to wygodne? nie sądze...

                a dres mój jest przylegający ,fajnie tyłek uwydatnia big_grin
                • gabi683 Re: haloooo dziewczyny!!! 26.09.10, 20:40
                  sowa_hu_hu napisała:

                  >
                  > To już nie chodzi vo powiedzą baby... ale czy to wygodne? nie sądze...
                  >
                  > a dres mój jest przylegający ,fajnie tyłek uwydatnia big_grin
                  >


                  wiesz ważne bo jak siedzą na ławce i patrzą a potem szemrają .
                  Podam Ci przykład moja sąsiadka lat nie powiem ile ale w kwiecie wieku .Szczupła drobna ubrała się fajnie to moje sąsiadki stwierdziły ze ona na autostradę jedzie się puszczać .A Ona do córki jechała.Wiec teraz pomyśl jak bym w tych szpilach z dzieckiem polazła?
      • el_jot Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 17:38
        Te różowe, fioletowe,niebieskie mokasyny są P R Z E P I Ę K N E.Tylko na gołe stopy to nie dla mnie.
    • margerytka69 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 16:34
      co to jest KANTKA??????????????????????????/

      dla mnie zadbanie to również oczytanie, wykształcenie, a również ZNAJOMOŚĆ WŁASNEGO OJCZYSTEGO JĘZYKA

      • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 16:38
        to mi pojechałaś... chyba sobie z tym nie poradzę...

        u mnie w regionie tak sie mówi i już! kantka a nie kant...
        boshhheeee jaka ze mnie ignorantka....
        • gabi683 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 16:44
          sowa katka czy kant U mnie mówi się kant ale się nie czepiam bo od razu wiedziałam ze o to chodzi .

          Widzisz Ja mam koleżanki które jak zobaczyłam po latach to o mało nie padłam trupem ,dać im jeszcze moherowy beret strasznie ,same sobie robią krzywdę.
    • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 16:42

      img444.imageshack.us/i/img3177i.jpg/

      urocze...
      • gabi683 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 16:46
        sowa_hu_hu napisała:

        >
        > img444.imageshack.us/i/img3177i.jpg/
        >
        > urocze...
        >
        >



        przyznam mam dwie pary takich spodni wiszą w szafie nie nosze ,a po co trzymam tego nawet ja sama nie wiem
        • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 16:49
          i do tego buty z mega wydłuzonym czubem...
          a najbardziej przerażają mnie te tapiry na głowie i nieudolny makijaż...
          • gabi683 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 16:54
            sowa_hu_hu napisała:

            > i do tego buty z mega wydłuzonym czubem...
            > a najbardziej przerażają mnie te tapiry na głowie i nieudolny makijaż...
            >
            >

            Tylko widzisz sowa nic na to nie poradzimy każdy ma inne poczucie piękna
        • przeciwcialo Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 16:53
          A co złego w tych spodniach?
          • lola211 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 19:03
            Czuc je naftalina.
      • adsa_21 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 07:59
        spodnie sa klasyczne i ladne. Nie wiem co od nich chcecie. Mozna do nich zalozyc babcine buty i luzna bluzke i wygladac jak wlasna babcia,Mozna tez zalozyc dopasowany zakiecik,bialy top pod spod. Do tego np. czerwona torebka,wysokie pantofle i jak dla mnie jest bajersmile
        • lola211 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 08:55
          A dla mnie- ciotkowato wlasnie.
        • franczii Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 09:47
          Same spodnie w kant nie sa obciachowe ale taki zestaw jak opisala Sowa jest niestety ciotkowaty.
    • kropkacom Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 16:52
      Po przeczytaniu tego wątku zastanawiam się co was babki tak boli ubiór, wgląd innych babek? Noście się jak lubicie a nie żal za nie wiadomo czym wam pośladki ściska. big_grin
      • kropkacom Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 17:04
        W naszym bloku są dwie babki w podobnym do mojego wieku. Jedna ubiera się elegancko, druga długie spódnice (styl hipisowski) a ja na sportowo. I co? I nic smile
    • anias29 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 17:02
      Uśmiałam siębig_grin
      Znaczy, że jak ktoś nie uznaje dresu jako codziennego ubioru, to "stroi" się nawet do warzywniaka?;D
      • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 17:10
        Nie ,nie to znaczy...
        Ale dla mnie osobiście to luźny i najwygodniejszy strój ,zazwyczaj pomykam do wazywniaka na rowerze... i po dziecko do szkoły też...
        Jeansy uwielbiam ale jednak krępują mi ruchy ,więc zakłądam je tylko jak gdzies wychodze...
        typowo eleganskich rzeczy nie nosze prawie w ogóle.
        Jeśli ktoś zakłąda do warzywniaka jeansy i jakąś tam bluzkę nie uważam aby był wystrojony.


        już? wyjaśniłam?
        • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 17:47
          > Ale dla mnie osobiście to luźny i najwygodniejszy strój

          Dla ciebie. Ja bym chyba trupem padła, wychodząc z domu w dresie. Czułabym się jak totalny niechluj.
          • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 17:50

            to nie wiem jaki dres masz na myśli... moje są schludne ,dopasowane ,wyglądam w nich super smile
            ale ja z wioski jestem to pewnie sie nie znam...
            • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 18:00
              Jakikolwiek. Dres to nie jest dla mnie strój do chodzenia gdziekolwiek (poza sportem). W życiu. Lubię wyglądać ładnie i nie czuć się jak rozlazła masa, a - sorry - z tym mi się kojarzy wychodzenie w dresie w miejsce publiczne.
              Nie wiem, co ma do rzeczy to, skąd jesteś. Masz przecież prawo uważać po swojemu.
              • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 18:08

                Ale ja wyglądam w dresie łądnie ,ba! nawet sexownie smile
              • triss_merigold6 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 18:09
                A ja wychodzę w dresie po zakupy albowiem mi wygodnie. Bardzo mnie bawi weekendowa parada efektownie odstrzelonych pań wychodzących z wypełnionymi wózkami z hipermarketu. Do owego hipermarketu w centrum handlowym mam jakieś 3 minuty na piechotę i traktuję go jak większy warzywniak, do którego mogę wpaść po sok czy inne bułki.
                Do pracy chodzę zgodnie z dress code, a po pracy naprawdę nie muszę nikomu udowadniać, że potrafię się ubrać elegancko i, że mam ładne rzeczy w szafie.
                • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 18:14
                  > A ja wychodzę w dresie po zakupy albowiem mi wygodnie.

                  No i z Bogiem. Mnie wygodnie by nie było. Dres nigdy nie był moją bajką, tyle.

                  > Do pracy chodzę zgodnie z dress code, a po pracy naprawdę nie muszę nikomu udow
                  > adniać, że potrafię się ubrać elegancko i, że mam ładne rzeczy w szafie.

                  A to kwestia udowadniania? Ja po prostu nie lubiłabym siebie w dresie, lubię wyglądać sensownie nawet w wolnym czasie.
                  • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 18:17
                    No więc własnie. Ty być może wyglądasz w dresie bezsensownie. Ale ja wyglądam bardzo sensownie smile
                    • triss_merigold6 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 18:20
                      Ja już chłopa mam i mogę wyglądać jak chcę. P
                      • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 18:21
                        To miało być zabawne czy taką właśnie masz filozofię życiową?
                  • przeciwcialo Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 18:20
                    Na basen czt fitness jak się ubierasz?
                    • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 18:23
                      Na basenie to przeważnie ubieram się w strój kąpielowy wink A w drodze na - powinnam wyglądać jakoś szczególnie? Pacz pani, nie wiedziałam.
                      • przeciwcialo Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 18:34
                        Wiesz że nie o kostium chodzi.
                        • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 18:36
                          Wiem, dlatego spytałam, czy jest jakiś kanon strojów "do jeżdżenia na basen".
                          • przeciwcialo Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 18:40
                            Nie widuję kobiet na szpilkach, większość na sportowo z torba sportowa na ramieniu.
                            • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 18:48
                              Chryste, na świecie jest więcej strojów niż szpilki i dres, serio serio.
                              • przeciwcialo Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 18:54
                                No to odpowiedz na moje pytanie- jak ubierasz sie idąc/jadąc na basen czy do fitness club?
                                • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 18:58

                                  Ty możesz czuć się w dresie niechlujnie. Ja jak pisałam absolutnie tak się nie czuje. Ja po prostu wyglądma dobrze i w dresie i w trampkach i na obcasie i w sukience ,czuję sie kobieco po prostu ,i dres mi w tym poczuciu nie przeszkadza. Kobieco i sexownie smile
                                  • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 19:06
                                    Moim zdaniem nikt nie wygląda w dresie dobrze, bo dres nie do tego służy tongue_out
                                • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 19:06
                                  Normalnie. W dżinsy albo jakąś codzienną spódnicę i w bluzkę.
                • przeciwcialo Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 18:18
                  W dresie chodzę z psem na spacer, czasem na zakupy do market, na basen. W inne miejsca nie chodzę w dresie.
                • lola211 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 18:26
                  O- to to.
                  Jak patrze na te wypindrzone lalki na mega obcasach paradujacych po galeriach to mam wrazenie, ze dla nich takie wyjscie to swięto.Nareszcie moga sie pokazac!Drepcze jedna z druga, kilometry przemierza i chyba czuje sie super swiatowo- galeria to taki powiew luksusu raz w tygodniu.
                  Ja swoj wizerunek kreuje w zaleznosci od pory dnia, samopoczucia, okazji.Na wieksze zakupy, w tym galeriowe, najlepsza dla mnie sa dzinsy, plaskie obuwie, bluza czy t-shirt.Zero makijazu, bo czesto wowczas w perfumerii cos testuje.Do sklepu za rogiem ide w dresie, zima nawet w pizamie pod plaszczemwink i rozczochrana czesto.A za 2 godziny wylaszczona wsiadam do auta i jade do pracy.Jak mnie ktos rano zobaczy w piekarni to nic, tylko z politowaniem pokreci glowa.Ze taka matka ze mnie zaniedbanawink.

                  • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 18:37
                    > Jak patrze na te wypindrzone lalki na mega obcasach paradujacych po galeriach t
                    > o mam wrazenie, ze dla nich takie wyjscie to swięto

                    Taaaak, bo istnieją tylko dwie opcje: dres albo wypindrzona lala. Uboga wyobraźnia czy co?
                    • przeciwcialo Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 18:40
                      Była też mowa o dzinsach np...
                      • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 18:50
                        Była - w odniesieniu do samej autorki. Reszta świata to albo w dresie, albo wypindrzona. A dla mnie dres jest strojem niechlujnym, niefajnym, w którym nie poszłabym nigdzie, chyba że z psem w nagłej potrzebie. Nie znaczy to, że do warzywniaka maluję się dwie godziny i układam włosy. Zwyczajnie - lubię być we własnych oczach estetyczna. To takie dziwne?
                        • przeciwcialo Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 18:56
                          Dres noszą też osoby uprawiające sport, biegające, chodzące z kijami, grające w kosza.
                          Dres dresowi nierówny. Stroje do fitnesu tez cię odrzucają?
                          • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 19:07
                            Dres jest strojem do uprawiania sportu, brawo! Piszę o dresie w innych kontekstach.
                            • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 19:11

                              To że ty nie wyglądasz dobrze w dresie ,twierdzisz ,że niechlujnie itp... to jestem w stanie zrozumieć ,bo sama o tym prawisz wprost...
                              Ale nie mów prosze ,że kazdy wygląda beznadziejnie....
                              • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 19:15
                                Z równie wielkim przekonaniem będę twierdzić, że każdy źle wygląda w białych kozaczkach wink
                                Naprawdę, nie uznaję dresów jako stroju niesportowego. Mogę? Dziękuję.
                                • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 19:18

                                  Ale to jest strój sportowy ,jak najbardziej. Tyle, że nadaje sie do użytku codziennego....
                                  Białe kozaczki? nie popadajmy w skrajności...

                                  Ale mam rozumieć że bluz nie uznajesz również? Np super bluza sportowa do jeansów i do tego trampki?
                                  • lusitania2 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 19:43
                                    sowa_hu_hu napisała:

                                    > Ale mam rozumieć że bluz nie uznajesz również? Np super bluza sportowa do jeans
                                    > ów i do tego trampki?
                                    >

                                    mnie słowo "super" w ogóle mi nie przychodzi do głowy w odniesieniu do ubiorów sportowych.
                                    A jeśli chodzenie w dresie ma być dla wyznacznikiem tego, czy się zestarzałam, czy nie - to tak, jestem dinozaurembig_grinDD. Ostatni dres miałam w podstawówce.

                            • franczii Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:52
                              > Dres jest strojem do uprawiania sportu, brawo! Piszę o dresie w innych kontekst
                              > ach.
                              A ktos kto zalozyl dres na okolicznosc sportowa np. na wycieczke rowerowa lub lazenie po gorach nie moze na mile zakonczenie wycieczki przysiasc w kawiarni i skonsumowac podwieczorek? Albo wstapic po drodze do domu do warzywniaka?
                              • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:55
                                I tak dalej ad absurdum...
                                • franczii Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 23:15
                                  Ale co ty w tym absurdalnego widzisz?
                                  Niejednokrotnie siedzialam w kawiarni na lodach po calej niedzieli pedalowania. W dresie siedzialam wlasnie i w adidasach bo nie widze sie w dzinsach na trasie 70km.
                                  • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 23:28
                                    > Ale co ty w tym absurdalnego widzisz?

                                    Jeśli lubisz liczyć anioły na główce od szpilki, to spoko, licz sobie. Dobranoc smile
                                    • franczii Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 23:50
                                      No wlasnie, dla ciebie takie przyklady to liczenie aniolkow a dla mnie niemal codziennosc. Zacznij uprawiac jakis sport plenerowy to sie z dresem przeprosiszztongue_out
                                • franczii Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 23:19
                                  Zrezta na dluzsze piesze wycieczki z dziecmi tez dres zakladam i adidasy. Ide do centrum mojego miasta dluzsza trasa przez park krajobrazowy, lasek, winnice, pagorki na koniec siadamy zawsze w kawiarni na podwieczorek a potem wracamy.
                                • franczii Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 23:22
                                  A i po sobocie spedzonej na nartach robilam szybkie zakupy w supermakecie tuz przed zamknieciem
                                  • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 23:26
                                    franczii napisała:

                                    > A i po sobocie spedzonej na nartach robilam szybkie zakupy w supermakecie tuz
                                    > przed zamknieciem

                                    no to już zrobilaś wioskę nie z tej ziemi...

                                    a na tych nartach to w czym jeździsz w koszuli i jeansach? big_grin

                                    nie no juz nic nie mówie ,ide spać!


                                    dobrej nocy dresiary i elegantki jak i panie noszące sie stylem miejskim big_grin
                                    • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 23:31
                                      Idź spać, idź.
                                      Powiem ci tylko, że jeżdżenie na nartach w dżinsach jest równie głupie jak chodzenie po mieście w dresie. Chyba zaczynasz to łapać, to miłe.
                                      • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 23:45

                                        No widzisz ,ja zakończyłam miło. Ty nie. Jednak z tym poczuciem humoru kiepsko....



                                        Cóż....
                                        • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 23:59
                                          Tak, bardzo miło, coś znęcaniu się nad koleżanką było wink Oraz nabijanie się z dzinsów i koszuli, doprawdy, Wersal smile
                                          • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 07:12
                                            angazetka napisała:

                                            > Tak, bardzo miło, coś znęcaniu się nad koleżanką było wink Oraz nabijanie się z d
                                            > zinsów i koszuli, doprawdy, Wersal smile


                                            Dokładnie ,wszystko z przymróżeniem oka!!! kobito! myslisz ,że prowadziłabym taką dyskusję mega serio? błagam....
                                            • angazetka Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 10:14
                                              Ja jestem zaś śmiertelnie poważna, nie mam w życiu poważniejszych spraw niż dresy i niedresy tongue_out
                    • lola211 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 19:01
                      Moj wpis dotyczył dokladnie wypindrzonych lasek w galeriach.Nic o dresie w miejscu zakupowym spelniajacym galeriowe kryteria nie bylo.

                      Z moja wyobraznia w porzadku, z twoim wzrokiem zas nie bardzo.
                  • triss_merigold6 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 18:50
                    Ano dokładnie. Czasem wychodzimy do teatru, kawiarni czy na jakieś spotkania towarzyskie więc mam okazje, żeby ubrać się efektowniej niż na co dzień i zrobic mocniejszy makijaż. Centrum handlowe ze spożywczym, drogerią, empikiem, aptekami etc. traktuję czysto uzytkowo - robie tam zakupy, a nie delektuję się powiewem wielkiego świata rytualnie w niedzielę.
                    • gryzelda71 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 18:59
                      Przecież to proste....
                      Jak pani ciągle w domu,przy dziecku w tych dzinsach i płaskim obcasie,to wyjście do większej galerii to okazja by się właśnie przebrać z codziennych ciuchów.W lepsze,bo chcą wyglądać lepiej niż na co dzień.
                      Tak jak ciągle krytykowane ładniejsze odzienie do kościoła.Tak,dla wielu osób to okazja,coby lepiej się ubrać,bo nie każda ma robotę w szpileczkach i garsoneczkach.
                      • lola211 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 19:06
                        Tyle, ze jest to pretensjonalne, a daje glowe, ze lalki nie maja o tym pojecia.
                        • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 19:10
                          Kurde ,tak sie zastanawiam ,bo w wakacje chodziłam po plaży w bardziej wietrzny dzień w sportowych gaciach i bluzie... teraz juz nie wiem czy to wypadało czy nie? chyba nie bardzo smile
                          musze zapytać faceta mojego ,może mi nie chciał przykrości robić mówiąc żem niechlujna...
                        • gryzelda71 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 19:26
                          Ty piszesz o lalkach,a one od świtu do nocy odpicowane,ja o paniach dla których wyjście do galerii to jakaś zmiana.
                          • lola211 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 19:54
                            Nie mam pojecia, ktora odpicowana non stop, a ktora okazjonalnie.Dla mnie wszystko jedno.Kazda zbyt odpicowana lasia paradujaca po galeriowcu jest pretensjonalna.Licze sie z tym, ze moge skrzywdzic kilka pan, ktore wstapily przed/po pracy, gdzie nosza sie superhiper elegancko.Ale cala reszta stroi sie na zakupy jak na impreze.
                            • gryzelda71 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 20:08
                              No widzisz,a taka wystrojona patrzy na ciebie i myśli łeeeeee nawet się nie umalowała,pewnie zawsze taka rozmemłanasmileI pewnie masz jej opinie głęboko.Tak jak i ona twoją.A każda z was czuje się od drugiej lepsza.

                              • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 20:11
                                Lepsza? Nie nazwałabym tak tego...
                                • gryzelda71 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 20:14
                                  A jak?Jak się czujesz jak kogoś gorzej oceniasz od siebie w jakiejś dziedzinie?
                                  • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 20:21
                                    gryzelda71 napisała:

                                    > A jak?Jak się czujesz jak kogoś gorzej oceniasz od siebie w jakiejś dziedzinie?

                                    To do mnie?
                                    Chyba wyraźnie napisałam, że nie strój jest najważniejszy. Nie oceniam osób ubranych nie wg mojego gustu jako gorszych odemnie... dżizas... może są i lepsze odemnie jako matki ,gospodynie itd... nie oceniam ludzi przez pryzmat tego jak wyglądają...
                                    zwrócenie uwagi na to ,że młoda dziewczyna dodaje sobie strojem i fryzurą 15 lat nie jest traktowaniem kogoś gorzej....
                                    • gryzelda71 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 21:43
                                      Jasne,pewnie z troski o te postarzające się panie załozyłaś ten wąteksmile
                              • lola211 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 20:48
                                Kwestia tylko kto ma racje.
                                Obstawiam, ze jasmile.
                                • gryzelda71 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 21:41
                                  Oczywiście,że ty nawet jak wystrojona wpadniesz po oliwki do almywink
                                  • lola211 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 08:59
                                    No wlasnie- wpadne po pracy na szybko.A nie bede urzadzac godzinne spacery po calym centrum.
                                    • iwoniaw Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 10:36
                                      A po pracy godzinne spacery to jaka kategoria? wink
                    • iwoniaw No dobra Triss, ale w czym odbierasz dziecko 26.09.10, 19:46
                      ze szkoły? Bo ja akurat po drodze z bardziej oficjalnych niż warzywniak miejsc (czyli z pracy np.) to jednak i spodnie eleganckie miewam i żakiet, a nawet kostium i co? Na starą się robię, bo wszak mogłabym młodzieżowo w dres się przebierać przed wyjściem na przystanek?

                      Wątki o ubraniach na ematce nieodmiennie wprawiają mnie w zdumienie. Jak nie stupostowa nagonka na "niechluje w dresach" w piaskownicy (!) to odbicie w drugą stronę i zdziwienie, że kobieta 30+ nie nosi na co dzień ciuchów w stylu gimnazjalistki wink

                      Bo jeśli chodzi o kwestię kiepskich ciuchów z bazarku i beznadziejnych fryzur, to nadal uważam, że kwestia rozbija się głównie o finanse i brak wzorców, w dalszej perspektywie w grę wchodzi rzeczywiste olewanie tematu, bo też nie dla każdego jest istotne, co moda sądzi o kroju jego spodni czy kolorze obuwia.
                      • sowa_hu_hu Re: No dobra Triss, ale w czym odbierasz dziecko 26.09.10, 19:59
                        iwoniaw napisała:

                        > ze szkoły? Bo ja akurat po drodze z bardziej oficjalnych niż warzywniak miejsc
                        > (czyli z pracy np.) to jednak i spodnie eleganckie miewam i żakiet, a nawet kos
                        > tium i co? Na starą się robię, bo wszak mogłabym młodzieżowo w dres się przebie
                        > rać przed wyjściem na przystanek?
                        >
                        > Wątki o ubraniach na ematce nieodmiennie wprawiają mnie w zdumienie. Jak nie st
                        > upostowa nagonka na "niechluje w dresach" w piaskownicy (!) to odbicie w drugą
                        > stronę i zdziwienie, że kobieta 30+ nie nosi na co dzień ciuchów w stylu gimnaz
                        > jalistki wink
                        >
                        > Bo jeśli chodzi o kwestię kiepskich ciuchów z bazarku i beznadziejnych fryzur,
                        > to nadal uważam, że kwestia rozbija się głównie o finanse i brak wzorców, w dal
                        > szej perspektywie w grę wchodzi rzeczywiste olewanie tematu, bo też nie dla każ
                        > dego jest istotne, co moda sądzi o kroju jego spodni czy kolorze obuwia.
                        >
                        Te laski o których ja mówie z powodzeniem mogłyby się ubrac dużo lepiej ,z gustem po prostu... elegancko ale nie jak stare ciotki klotki...
                        Nie ma to więc nic wspólnego z kasą...

                        I jeszcze raz podkreslam! Można przyjśc zaraz po pracy ,po dziecko do szkoły elegancko!!! ale co innego z gustem a co innego "na matrone"...
                        • iwoniaw Ja chyba faktycznie nie kumam 26.09.10, 20:31
                          jak one naprawdę wyglądają big_grin
                          Może to dlatego, że częściej widzę emerytki w stylistyce dzidzia-piernik niż młode kobiety ubrane "na babcię" wink
                          • sowa_hu_hu Re: Ja chyba faktycznie nie kumam 26.09.10, 20:35
                            dzidzia piernik big_grin
                          • lola211 Re: Ja chyba faktycznie nie kumam 26.09.10, 20:53
                            Ja wiem, jak wygladaja, bo mam zywy przyklad na co dzien- np długa spodnica , do niej polbuty z grubym obcasem- fason sprzed lat.Golf i rozpinany sweterek, wlosy w kitke i okulary.Wszystko dawno niemodne, dobre dla pani po 50 tce.I to takiej, ktora cale zycie nie potrafila sie dobrze ubrac.Ciocia- klocia.
                            • iwoniaw Ty piszesz jeszcze o czym innym 27.09.10, 10:39
                              te z pierwszego postu Sowy są wszak "wymalowane i wyczesane", więc widać i "ciotkowatość" ma różne oblicza...
                      • triss_merigold6 Skoro odbieram po pracy 26.09.10, 20:30
                        Skoro dziecko odbieram po pracy to jestem ubrana "służbowo", zwykle w mundurek i buty na niepłaskim obcasie, sporadycznie jeansy i żakiet. Aczkolwiek z wycieczki zuchowej w sobotę odbierałam po południu w dresie, bo zdążyłam wrócić do domu i się przebrać (a do południa byłam orać na kursach więc też ubrana nie na luzie).
                        Nie mam cichów w stylu gimnazjalistki, żadnych koszulek z bohaterami Disneya czy Hello Kitty, wystrzępionych spodni (styl: Axel Rose) czy balerinek.
                        • gardenia_nowak Re: Skoro odbieram po pracy 26.09.10, 20:44
                          Nie mam cichów w stylu gimnazjalistki, żadnych koszulek z bohaterami Disneya cz
                          > y Hello Kitty, wystrzępionych spodni (styl: Axel Rose) czy balerinek.

                          Nie wiedziałam, że baleriną są tylko dla gimnazjalistek. Ale to pewnie dlatego, że nigdy nie chodziłam do gimnazjum, za stara jestem wink
                          • sowa_hu_hu Re: Skoro odbieram po pracy 26.09.10, 20:52
                            Ja mam balerinki ,bardzo lubie ,ale nie sądze bym wyglądała jak z gimnazjum smile
                          • gabi683 Re: Skoro odbieram po pracy 26.09.10, 20:57
                            gardenia_nowak napisała:

                            > Nie wiedziałam, że baleriną są tylko dla gimnazjalistek. Ale to pewnie dlatego,
                            > że nigdy nie chodziłam do gimnazjum, za stara jestem wink



                            Ot to właśnie i ja nie chodziłam sowa nie chodziła ty nie chodziłaś to nam wolno ,poczułam się młodowinkTo najlepszy prezent na moje dzisiejsze urodziny wink
                            • gardenia_nowak Re: Skoro odbieram po pracy 26.09.10, 21:26
                              Najlepszego smile
                              • gabi683 Re: Skoro odbieram po pracy 27.09.10, 07:34
                                gardenia_nowak napisała:

                                > Najlepszego smile


                                dziękujesmile
              • agni71 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 20:15
                Jakoś żadna z forumowych "elegantek" nie chce sie odnieśc do sytuacji:
                odprowadzam dziecko do szkoły na rowerze i takoż odbieram
                staram sie zawsze dobierac stroj do okazji, jazda na rowerze to okazja poniekąd "sportowa", więc zakładam dres na ten rower, no i w tym dresie wchodzę do szkoły po dziecko. Jestem postrzegana w tym momencie jako niechluj, czy osoba ubrana stosownie do okazji?
                • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 20:25
                  > Jestem postrzegana w tym momencie jako niechluj, czy osoba ubrana stosownie do okazji?

                  Zalezy, kto patrzy. Nie ma jednek matrycy postrzegania.
                  Ale ja bym nie ubrała się w dres na rower tongue_out
                  • agni71 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 20:26
                    A w co, jesli mozna spytać?

                    a przy okazji, ciekawa jestem co każda z nas ma przed oczami, kiedy mówi "dres"? wink
                    • claudel6 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:14
                      są takie miasta na świecie, gdzie ludzie poruszają się głownie na rowerach. np. Cambridge (daję ten przykład, bo Cambridge akurat dobrze znam). i tam wszyscy jeżdżą do pracy na tychże rowerach. studenci, pracownicy uniwersytetu i instytutów naukowych (bo to pewnie 90% całej populacji tego miasta). nie muszę pisac, ze nikt z nich nie pojawia sie w pracy/na uniwersytecie w dresie. obowiązuje normalny umiarkowanie elegancki dress code.
                      więc chyba można, hę?
                      • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:19
                        co innego jechac do pracy na miejskim rowerze ,co innego na góralu z dzieciakiem po wertepach ,pod górę...

                        jakos srednio widzę do tego typu wycieczek jeansy i koszulę...
                        może jeszcze mokasyny będą ok?
                        • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:23
                          Nie jeżdżę z dzieciakiem po wertepach i pod górę - czy już mogę być ubrana jak chcę, czy jednak wepchniesz mi miłość do dresu siłą? Nawet nie widzę przewagi bluzy nad koszulą, a dżinsy nie są jedynym rodzajem spodni innych niż dres, dodam na marginesie.
                          Mokasynów nie mam.
                        • claudel6 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:23
                          ale wydawało mi się własnie, że mówisz o jeździe po mieście a nie o wycieczkach krajoznawczych? na te drugie oczywiście jak najbardziej strój sportowy
                          • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:29

                            Ja nie jeżdżę po mieście bo mieszkam na wiosce więc...

                            a miłości ci moja droga nie wmuszam ,ty przedstawiasz swoje argumenty ,ja swoje, proste smile

                            naprawde wcale nie musisz dyskutować na temat dresu...
                            • gardenia_nowak Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:44
                              kurcze, ja tez jestem z wioski, to pewnie dlatego mam modowe braki wink)
                          • gardenia_nowak Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:49
                            Po mieście też można jeździć na sportowym rowerze w ramach treningu - np. jak jogging albo rolki. Rower miejski rządzi się zupełnie innymi prawami i służy do przemieszczania się jak skuter albo samochód. Konstrukcja roweru miejskiego umożliwia przejażdżkę w ciuchach oficjalnych.
                      • agni71 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 00:29
                        Ale ja nie jeżdżę do pracy na rowerze, tylko po dziecko do szkoły. W malej miejscwości podmejskiej, jeśli okoliczności przyrody mają tu znaczenie.
                  • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 20:27
                    W tym momencie to już przesadzasz... jestem w stanie zrozumiec że na tak zwane miasto w dresie nie wyjdziesz... ale na rower??? proszę opisz jak powinni ubierac sie ludzie na rower?
                    • gabi683 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 20:29
                      sowa_hu_hu napisała:

                      > W tym momencie to już przesadzasz... jestem w stanie zrozumiec że na tak zwane
                      > miasto w dresie nie wyjdziesz... ale na rower??? proszę opisz jak powinni ubier
                      > ac sie ludzie na rower?
                      >
                      >


                      No jak nie wiesz elegancko smile
                    • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 20:30
                      > W tym momencie to już przesadzasz...

                      Nie. Tak trudno uwierzyć, że nie lubię dresów? Nie znam nikogo, kto lubi.
                      I nie wiem, jak "powinni sie ubierać na rower ludzie", bo w sumie mi to zwisa. Ja nakładam wygodne spodnie, rybaczki, jeśli tylko pogoda pozwala, jeśli nie - to jakieś długie.
                      • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 20:32
                        A prócz spodni coś jeszcze czy z gołym iustem popindalasz? wink

                        ubierasz bluze czy co?
                        • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 20:36
                          Z gołym biustem, to jest myśl! big_grin
                          Nie mam bluz. Mam bluzki, koszule, koszulki, swetry - wybieram coś z tego arsenału. W nic ich nie ubieram, i tak są ładne.
                          • gardenia_nowak Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 21:32
                            Ale rozumiem, że masz taki klasyczny holenderski rower miejski? Od biedy taki trekingowy z koszyczkiem? Czy nie daj bóg górala? I w tych portkach i koszuli zapitalasz w pozycji Lance'a Armstronga?
                            Ja uważam, że najlepszy strój na rower to legginsy - nie ma obawy, że się zaczepią o pedały. Plus oczywiście t-shirt i bluza.
                            • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 21:47
                              > Czy nie daj bóg górala? I w tych portkach i koszuli zapitalasz w pozycji Lance'a Armstronga?

                              Myślę intensywnie, czym się różni zapitalanie w spodniach i koszuli od zapitalania w legginsach i bluzie. Twój model jest twojszy, ale czy lepszy?
                              • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 21:55
                                angazetka napisała:

                                > > Czy nie daj bóg górala? I w tych portkach i koszuli zapitalasz w pozycji
                                > Lance'a Armstronga?
                                >
                                > Myślę intensywnie, czym się różni zapitalanie w spodniach i koszuli od zapitala
                                > nia w legginsach i bluzie. Twój model jest twojszy, ale czy lepszy?

                                tzn chcesz mi powiedzieć ,że koszula to jest strój na rower??? i że w niej jest równo wygodnie jak w bluzie???
                                • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 21:59
                                  Tak. Na czym polega przewaga bluzy (poza tym, że jest od dresu wink)?
                                  • gardenia_nowak Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:26
                                    Już chyba wiem na czym polega różnica - ja na rowerze się pocę, bo jeżdżę na nim sportowo, nawet jak jadę do sklepu po chleb, to nie wlekę się 10 na godzinę, tylko sobie przez te 10 czy 15 minut robię trening. Żal by mi było pocić się w koszuli i niedresowych portkach - to byłby dopiero smrodek. A poza tym uważam, że w takim stroju na góralu jest niewygodnie, li tylko. Dlatego pytałam, czy masz rower, gdzie zachowujesz bardziej wyprostowaną pozycję.

                                    A jak w takim razie chodzisz ubrana na wycieczkę wysokogórską? Czy nie chadzasz w takie rejony?
                                    • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:31
                                      Nie chadzam, zaiste, góry mnie nie kręcą. A na jeziorach w dresie nie bywam.
                                      • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:35
                                        Ale gdybyś poszla to zdecydowałabyś się na założenie odziezy sportowej? czy jednak dżinsiki? wink
                                        • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:41
                                          Zdefiniuj odzież sportową z łaski swojej.
                                          No i mam niejasne wrażenie, że wątek dotyczył chodzenia na co dzień w miejsca publiczne, a nie uprawiania wspinaczki wysokogórskiej. Może się mylę, ale to jednak trochę co innego.
                                          • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:44
                                            wątek to w ogóle dotyczył czegoś innego smile

                                            i tak była mowa o chodzeniu na co dzień ,ale sama napisałaś że na rower nie założysz dresu ,ani nawet bluzy dresowej...
                                            dlatego pytam tak z ciekawości czy w góry jakbyś szła to skołoniłabyś się do odpowiedniej na takie warunki bluzy czy szłabyś w koszuli?
                                            • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:50
                                              A to w góry chodzi się w dresie? I nigdy nie zdarzyło mi się widziesz człowieka w dresie na rowerze, więc nie wiedziałam, że tak trzeba, wybacz.
                                              Jakbym szła w góry, to bym się poradziła osób kompetentnych, co nałożyć. Mam wrażenie, że podstawą są buty, a nie spodnie.
                                              • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:55
                                                angazetka napisała:

                                                > A to w góry chodzi się w dresie? I nigdy nie zdarzyło mi się widziesz człowieka
                                                > w dresie na rowerze, więc nie wiedziałam, że tak trzeba, wybacz.
                                                > Jakbym szła w góry, to bym się poradziła osób kompetentnych, co nałożyć. Mam wr
                                                > ażenie, że podstawą są buty, a nie spodnie.


                                                dżizas krajs a czy ja napisałam że w góry chodzi sie w dresie???
                                                w góry jest specjalna odzież ,ale też muszę cie zmartiwć ponieważ są to typowo sporotowe rzeczy ,bluzy zdecydowanie tyle że ze specjalnych materiałów , spodnie profesjonalne też wyglądają jak dresowe tyle że z zupełnie innego materiału są wykonane smile
                                                aczkolwiek ja chodzę w bojówkach bo na takie profesjonalne gacie mnie nie stać...
                                                ale bluze mam super big_grin
                                                • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 23:00
                                                  Powiedz mi jeszcze, dlaczego ma mnie to zmartwić. I dzięki za wyjaśnienia, w życiu bym nie wpadła, że do wspinaczki potrzebny jest strój sportowy.
                                                  BTW o ile pamietam zdjęcia znajomych z łażenia po górach (nie ze zdobywania Mt. Everestu), to ubrani byli całkiem zwyczajnie, tylko buty mieli fachowe. A po górach łażą namiętnie. I zyją.
                                                  • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 23:09
                                                    żyć żyją ,i co z tego? co to za durny argument?
                                                    większość osób chodzi zwyczajnie bo ich nie stać po prostu. A jesli kogoś stać ,jest górskim zapaleńcem a chodzi w zwykłych ciuchach to dziwie się i to bardzo...
                                                    Bielizna oddcyhająca to podstawa ,nawet w lecie. Wiesz jak to jest iść kilka godzin i ciągle sie pocić? Po czym tem spada z 20 do 0 stopni ,zawiewa cie wiatr... i po tobie.
                                                    Poza bielizną oddychającą ,bluza spełniająca taką podobną funkcję ,specjalna kurtka np i buty.
                                              • gardenia_nowak Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:59
                                                Osoba kompetentna mówi - w lecie (ciepło) szorty + legginsy do plecaka, bo to najlżejsze, w zimie polarowe portki. Na górę w lecie t-shirt + do plecaka kurtka z goreteksu + bluza, na zimę najlepiej bielizna oddychająca, polarek cienki i kurtka z goreteksu. Czapa albo opaska. W górach też nic Ci nie może krępować ruchów, zwłaszcza nóg - musisz mieć możliwość stabilnie stanąć albo dać dłuższy krok, na przykład przełażąc przez strumyk. No i buty górskie oczywiście.
                                              • agni71 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 00:40
                                                I nigdy nie zdarzyło mi się widziesz człowieka
                                                > w dresie na rowerze, więc nie wiedziałam, że tak trzeba, wybacz.

                                                angazetka, po tej twojej wypowiedzi smiem podejrzewać, że ty mówiąc "dres" masz na mysli cos zupełnie innego niz ja wink
                                                Ja nie mam na mysli ortalionu czy innego stylonu z lampasami, z gumką w kostce smile
                                                • angazetka Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 00:45
                                                  Tak, tak, wszyscy jeżdżą na rowerach w profesjonalnych strojach dla sportowców, to chcesz mi powiedzieć? smile
                                                  • agni71 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 00:56
                                                    angazetka napisała:

                                                    > Tak, tak, wszyscy jeżdżą na rowerach w profesjonalnych strojach dla sportowców,
                                                    > to chcesz mi powiedzieć? smile

                                                    Nie, nie to chcę powiedzieć. W tej chwili dąże do uściślenia definicji spodni sportowych. Moje dresy to cos w tym stylu:

                                                    https://www.austinchronicle.com/binary/55b4/yoga-pants.jpg
                                                    Czy to taki fason tak cie obrzydza? Czy może twoerdzisz, ze nie widzialas ludzi na rowerze w dresach, bo masz inna wizje dresów np. taką:

                                                    https://img.szafa.pl/uploads/clothes/c0/d585/599842/1239283794.jpg

                                                  • gardenia_nowak Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 10:12
                                                    O właśnie - to są również moje dresy smile - te pierwsze oczywiście.
                                                  • gabi683 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 07:44



                                                    aangazetka napisała:

                                                    > Tak, tak, wszyscy jeżdżą na rowerach w profesjonalnych strojach dla sportowców,
                                                    > to chcesz mi powiedzieć? smile


                                                    a możesz mi powiedzieć jak taki strój wygląda?
                                                  • franczii Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 07:56
                                                    profesjonalne spodnie dla rowerzysty wygladaja tak:

                                                    shop.cisalfasport.it/Shop/SchedaPadre.aspx?padre=11065

                                                    Z pampersem oczywiscie. A ja jestem nieprofesjonalna i mam dres ogolny fitnesowy i zakladam na kazda okolicznosc zwizana z intensywniejszym wysilkiem fizycznym.
                                                  • gabi683 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 08:03
                                                    franczii napisała:

                                                    > profesjonalne spodnie dla rowerzysty wygladaja tak:
                                                    >
                                                    > shop.cisalfasport.it/Shop/SchedaPadre.aspx?padre=11065
                                                    >
                                                    > Z pampersem oczywiscie. A ja jestem nieprofesjonalna i mam dres ogolny fitneso
                                                    > wy i zakladam na kazda okolicznosc zwizana z intensywniejszym wysilkiem fizyczn
                                                    > ym.


                                                    Wiesz jakoś nie specjalnie widzę się w takich spodniach wole dres aulaitt.wordpress.com/2008/01/12/borat/ wole dres niż czuć się jak BORAT
                                              • gabi683 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 07:41
                                                angazetka napisała:

                                                > A to w góry chodzi się w dresie? I nigdy nie zdarzyło mi się widziesz człowieka
                                                > w dresie na rowerze, więc nie wiedziałam, że tak trzeba, wybacz.
                                                > Jakbym szła w góry, to bym się poradziła osób kompetentnych, co nałożyć. Mam wr
                                                > ażenie, że podstawą są buty, a nie spodnie.



                                                Moja droga w grach jest cały ubiór ważny
                                      • gardenia_nowak Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:36
                                        Ja też nie i o czym to świadczy?
                                  • gabi683 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 07:39
                                    angazetka napisała:

                                    > Tak. Na czym polega przewaga bluzy (poza tym, że jest od dresu wink)?

                                    angazetka jeśli Ty nie widzisz różnicy to Ja nie mam pytań
                              • gabi683 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 07:38
                                angazetka napisała:

                                > > Czy nie daj bóg górala? I w tych portkach i koszuli zapitalasz w pozycji
                                > Lance'a Armstronga?
                                >
                                > Myślę intensywnie, czym się różni zapitalanie w spodniach i koszuli od zapitala
                                > nia w legginsach i bluzie. Twój model jest twojszy, ale czy lepszy?


                                koszulka i spodenki a jak jest zimno ?
                      • agni71 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 21:41
                        > Ja nakładam wygodne spodnie, rybaczki, jeśli tylko pogoda pozwala, jeśli nie -
                        > to jakieś długie.

                        jakie długie? Daj jakąś przykładowa fotę. Bo może to co ja nazywam dresem, to u ciebie nazywają sie "długie spodnie"?
                        • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 21:44
                          Nie sądzę, ja je nazywam spodniami materiałowymi. Wzglednie dżinsami. Nie są dresem wink
                          • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 21:47
                            no i wydało sie!!! w jeansach na rowerze wink

                            a wątek założyłam ponownie z tego samego powodu ,nie chciało mi się uczyć...
                            • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:02
                              Fakt, w dżinsach megakomfortowo nie jest, ale nie będę się przebierać, jak mam ochotę wskoczyć na rower wink
                              • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:09

                                no widzisz... a ja wole sie przebrać bo jaką przyjemnosc bede czerpac z jazdy skoro w jeansach super komfortowo nie jest...

                                a bluza i wszelskie sportowe ubrania są własnie uszyte w taki sposób aby jak najmniej krępowały ruchy... i nadają sie do uprawiania sportów ,biegania ,jazdy na rowerze ,na nartach ,chodzenia po górach...

                                Koszula tak wygodna nie jest na 100%
                                • claudel6 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:21
                                  wiem, że "dresiarom" trudno w to uwierzyc, ale istnieje cos takiego jak koszule sportowe smile serio smile
                                  istnieje w ogóle cały styl miejsko-sportowy, który własnie wypełnia lukę miedzy dresem (czyli strojem do uprawiania sportu) a eleganckim kostiumem. i tak wlaśnie pewnie ubiera sie angazetka, jak sie domyslam. ja w każdym razie tak sie ubieram w czasie wolnym.
                                  i tak, ja rownież wstydziłabym sie wyjśc w dresie nawet do parku z dzieckiem. dla mnie to strój: sportowy, ew. po domu.
                                  • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:27

                                    Co prawda daleko mi do dresiary ale ok ,kolejny przydomek big_grin
                                  • gardenia_nowak Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:35
                                    No to się zdecyduj w końcu. Sportowy czy nie sportowy. Ja tam i tak się upieram, że koszula sportowa jest świetna na spacer, wycieczkę górską, ryby, ale nie na rower. Ale to fakt mnie nie jest w niej wygodnie.
                                    • claudel6 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:47
                                      miejsko-sportowy to tylko nazwa. nie znaczy: "przeznaczony do uprawiania sportu" tylko luźniejszy styl na miasto. albo miejski weekendowy. zwał jak zwał.
                                      • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:50
                                        tak ,ale nie jest to wg mnie strój na rower ,na pewno nie na dłuższą przejażdkę....
                                        na miejskie przemieszczanie owszem... ale na swoje jeżdżenie po wiosce jeansów i zadnych innych krępujących ruchy ciuchów nie zakłądam...
                                        • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:54
                                          Skoro ci dżinsy krępują ruchy, to faktycznie, lepiej ich nie zakładaj.
                                          • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:56
                                            ja dresiara mówię wam drogie koleżanki dobranoc smile
                                            • claudel6 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 00:30
                                              specjalnie napisałam "dresiara" w cudzysłowie, żeby nie odnieśc się do dosłownego znaczenia tego słowa i kogoś tym samym urazić, tylko by w skrócie określić tutejsze emamy-zwolenniczki noszenia dresów na co dzień. ale widac takie niuanse to nie dla wszystkich...
                                      • franczii Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 23:11
                                        To zdefiniujmy jeszcze, co znaczy uprawianie sportu. Czy to tylko jakis fitnes w klubie i czy aby nie mozna do tego zaliczyc dluzszych przejazdzek rowerowych czy chociazby biegania w parku z dziecmi , po ktorym to bieganiu wyglada sie jak po godzinie uczciwego treningu aerobowego.
                                        • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 23:16
                                          franczi już sie nie znęcaj nad koleżanką wink

                                          przyjmij na klate żeś dresiara i idź spać big_grin
                                        • claudel6 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 00:28
                                          jak dla mnie można (zaliczyć). i co? smile
                                          • franczii Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 00:38
                                            A to, ze w takim razie jak najbardziej stosownym strojem do tych sytuacji bedzie dres nawet na codzien, jesli w ten sposob sie czas na codzien spedza.
                          • gabi683 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 07:46
                            angazetka napisała:

                            > Nie sądzę, ja je nazywam spodniami materiałowymi. Wzglednie dżinsami. Nie są dr
                            > esem wink

                            a spodnie dresowe z czego są uszyte ?
      • gabi683 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 20:28
        anias29 napisała:

        > Uśmiałam siębig_grin
        > Znaczy, że jak ktoś nie uznaje dresu jako codziennego ubioru, to "stroi" się na
        > wet do warzywniaka?;D


        A co Ty myślisz wink
    • angazetka Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 17:49
      Jedna koleżanka mi ostatnio powiedziala, że w naszym wieku (nie mamy jeszcze trzydziestu lat) nie wypada nosić już kolorowych ubrań, w użyciu może być czerń, biel, brązy i fiolety. Nie zamierzam jej słuchać.
      To moje jedyne doświadczenie z robieniem z siebie matrony - pań opisywanych przez ciebie nie widuję (tzn. w gronie znajomych, na ulicy pewnie tak, ale nie pamiętam).
    • lykaena Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 20:07
      Ja chyba żyję w innym świecie big_grin
      Ani mnie w oczy nie kłuja typy o jakich piszesz(po linku spodni - tym bardziej), ani masowo natapirowane, nieumalowane czy inne w dresach.
      Tak samo jak te z kolei na szpili i w żakietach pomykające po alejkach kerfura.
      Aha, no i w kaloszkach też widuję z rzadka.
      Ale ja to chyba ślepawa jestem , bo też nie widzę niemowląt + dzieci w czapkach uszankach i owiniętych betami, kocami.
      Za to widzę piękna pogodę tej jesieni, czego i wszystkim życzę big_grin
      Ja od tygodnia "mam" urodziny
      • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 20:11
        Niemodnie ubrane panie nie spędzają mi snu z powiek... mam pod nimi ciekawsze tematy big_grin
    • gardenia_nowak Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 20:36
      Ja tam uwielbiam dżinsy, balerinki w odjechanym kolorze albo buty sportowe oldschool, bluzkę albo sweterek + top pod spodem w jakiś mega intensywnych kolorach (fiolet, turkus, trawiasta zieleń, słoneczny żółty, czerwień), Na wierzch kurteczka sztruksowa albo mój ukochany sweter, który na drutach zrobiła mi mama czekolada + turkus. Po domu legginsy i tunika i grube skarpety narciarskie (zimno mi w stopy często). 33 lata, matka od 2 lat.
      • gardenia_nowak zapomniałam o kaloszach - mam a jakże, w panterkę 26.09.10, 20:41
        i jestem z tego dumna wink
        • sowa_hu_hu Re: zapomniałam o kaloszach - mam a jakże, w pant 26.09.10, 20:47
          ja moje pierwsze też w panterke kupiłam ,innych nie było a ulewa była niemiłosierna smile
          • gardenia_nowak Re: zapomniałam o kaloszach - mam a jakże, w pant 26.09.10, 21:25
            Ja bym wolała w fioletowe kwiatki, ale niestety nie było mojego rozmiaru sad Pantera była najlepsza z tego wszystkiego - za to kiedyś miałam szczyt szczytów - fioletowe baleriny w panterkę z Bershki (o zgrozo!) - niestety je zmasakrowałam i się w końcu rozpadły. Z bólem serca musiałam je wyrzucić.
    • wbka1 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 21:18
      Wysokie obcasy na zakupach w supersamie! Nogi bolą od samego patrzenia na takie zdesperowane, nierzadko w parze z sylwestrowym makijażem.
      • anias29 Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:07
        wbka1 napisał:

        > Wysokie obcasy na zakupach w supersamie! Nogi bolą od samego patrzenia

        Znaczy, że robiąc po pracy zakupy spożywcze powinnam zmienić obuwie na wygodniejsze?big_grin
        • miaowi Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 22:33
          na bosaka!
        • franczii Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 23:26
          Tak, dobrze zrozumialas, ty musisz koniecznie poleciec do domu sie przebrac w stosowna odziez miejsko sportowa a ja dresiara po wycieczce rowerowej musze koniecznie wstapic do domu i tez sie przebrac w stosowna odziez miejsko sportowa zanim sie pani z jarzyniaka pokaze.
          • gabi683 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 07:52
            franczii napisała:

            > Tak, dobrze zrozumialas, ty musisz koniecznie poleciec do domu sie przebrac w
            > stosowna odziez miejsko sportowa a ja dresiara po wycieczce rowerowej musze kon
            > iecznie wstapic do domu i tez sie przebrac w stosowna odziez miejsko sportowa z
            > anim sie pani z jarzyniaka pokaze.



            Normalnie padłam szalona kobieto ,a ja mam takiego stroju muszę sobie zakupić
        • elza78 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 10:18
          w sumie nie jest to zly pomysl, ameryka z tego slynie ze np w porze lunchu widuje sie babki odstrzelone w bankowym dress code i trampkach bo im wygodniej smile
          tylko u nas trzeba byc zajebistym bez wzgledu na pore dnia i nocy smile ja tam sie ciesze ze nikt nic ode mnie nie wymaga pod wzgledem stroju moge ubierac sie jak mi sie zywnie podoba i tak juz chyba zostanie smile
          ps: dresu nie nosze poza ogrodkiem i wypadami do lasu na grzyby smile
          • anias29 elza 27.09.10, 10:53
            > i trampkach bo im wygodniej smile

            im tak, ale ja mam buty na obcasie bardzo wygodne i nie bolą mnie nogi nawet jak w nich popylam cały dzieńsmile ale z forum się właśnie dowiedziałam, że w supersamie może to być dziwnie odbieranebig_grin

            > ja tam sie ciesze ze nikt nic ode mnie nie wymaga pod wzgledem stroju moge ubierac sie ja
            > k mi sie zywnie podoba

            ja też, zero dress codu, w sumie mogłabym i w dresie do pracy chodzić heh
            • elza78 Re: elza 27.09.10, 11:08
              nie no tak mi sie skojarzylo z twoja wypowiedzia, jakis dokument kiedys widzialam o NY i tam wlasnie w porze lunchu na Manhattanie pokazywali babki w garsonkach i garniturach do tego zamiast szpilek sportowe buty smile
              tak groteskowo to troche wygladalo, ale no coz, jak sie chce szybko z buta leciec gdzies to sie zaklada sportowe. jakkolwiek bylo to dla mnie ciekawe zjawisko.
              co do wygodnego obuwia - mam kilka sztuk niewygodnych, ktore zalegaja w szafie nie zakladam i wiem ze obuwie na obcasie moze byc tez zajebiscie wygodne.
              ja w dresie nei chadzam zasadniczo nigdzie, chyba ze kolo domu, u mnie dres spelnia role takiej "podomki" cokolwiek by to nie znaczylo smile
            • franczii Re: elza 27.09.10, 11:11
              anias29 napisała:

              > ale z forum się właśnie dowiedziałam, że w supers
              > amie może to być dziwnie odbieranebig_grin

              No i czemu cie to tak dziwi?
              Komus sie moga nie podobac twoje obcasy w sklepie a tobie sie nie podoba, ze jakas babka przybiegla badz przyjechala do tego sklepu rowerem w dresie. I jestescie kwita.
              • elza78 Re: elza 27.09.10, 11:20
                wiecie co ja w sklepie mysle o tym co mam kupic, bo jak nie mysle o tym co mam kupic tylko o tym czy ktos ma szpilki od loboutina czy od blahnika, albo jaki obciach ze przyszedl w dresie, to okazuje sie w domu ze musze do sklepu wrocic bo zapomnialam cos kupic smile
                warto czasem zamiast glupotami zajmowac sie tym co mamy do zrobienia, swiat bedzie bardziej przyjazny smile
              • anias29 franczii 27.09.10, 12:40
                > I jestes cie kwita.

                To nie do końca tak, bo ja w sklepie skupiam się na zakupach, a nie obserwacji, kto jak ubrany.
                O dresie napisałam, bo się dyskusja na forum wywiązaławink I tylko, że mi się nie podoba noszenie przy niesportowych okazjachwink
                A tu czytam teksty w stylu "jak tak można na obcasach po sklepie chodzić" he he.
                • claudel6 Re: franczii 27.09.10, 17:43
                  > To nie do końca tak, bo ja w sklepie skuadam. ejstem zajęta zakupami i tym, by jak najszybciej z tego supermarektu się ewkuowac. nei pzrechadzam siępiam się na zakupach, a nie obserwacji,
                  > kto jak ubrany.

                  no własnie mnie też zdziwiła ta uwaga..ja nie mam zielonego pojecia jak się inne kobiety noszą do supermarketów.
                  no ale z powyższego wynika, że sama nieraz musiałam być przedmiotem obserwacji, bo ja na co dzień nosze obcasy, bo lubie i mam wygodne. więc do supermarketu też jak najbardziej.
                • franczii Re: franczii 27.09.10, 18:41
                  > A tu czytam teksty w stylu "jak tak można na obcasach po sklepie chodzić" he he

                  No to wyobraz sobie moje zdziwienie kiedy w tym oto watku przeczytalam, ze sie nie powinno w dresie rowerem jezdzic, ani biegac za dziecmi ani wstapic do sklepubig_grin
                  A mnie obcasy wcale nie smiesza nawet jesli zwroce uwage (bo ja przyznaje sie, ze zwracam uwage na kobiety nawet kiedy jestem w sklepie zwlaszcza jak mi sie cos spodoba) ale wychodze z zalozenia, ze do sklepu sie chodzi przy okazji innych zajec a nie specjalnie wiec jesli ktos ma szpilki w sklepie to one sa zalozone na jakas inna okolicznosc niz samo robienie zakupow i to samo dotyczy dresu.
      • hanalui Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 23:02
        wbka1 napisał:
        > Wysokie obcasy na zakupach w supersamie! Nogi bolą od samego patrzenia na takie
        > zdesperowane, nierzadko w parze z sylwestrowym makijażem.

        No moze bola kogos kto w obcasach od wielkiego dzwonu i uwaza ze makijaz to tylko na sylwestry i sluby.
        Szczerze....ja tam jeszcze w zadnym supersamie nie spotkalam nikogo z sylwestrowym makijazem, ba...ostatnio na weselu bedac stwierdzilam ze panie jakos tak odrobine pomalowane, do wieczorowego, imprezowego makijazu bylo im bardzo daleko wiec serio nie wiem gdzie ty te sylwestry w supermaketach widzisz
        • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 23:10
          mniemam że na świecie nie jeden supermarket jest smile

          ja również widuję takie dziunie...
          • hanalui Re: Robią sie na stare... 26.09.10, 23:35
            sowa_hu_hu napisała:
            > ja również widuję takie dziunie...


            Dziunie moze widujesz, ale pewnie to co dla ciebie jest sylwestrowym makijazem dla niej makijazem codziennym, podobnie jak z tymi wysokimi butami, dla jednych do supermarketu dla innych od wielkiego dzwonu big_grin
            • gabi683 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 07:57
              A ja powiem tak kobieta w biurze powinna wyglądać schludnie ale nie arogancko jak zdzira.
              Nie pracuje ale mam statyczność z kobietami które pracują w biurze jest ich jakoś 100 .Noszą się klasycznie bez pruderii ,bo takie szparki skrętarki dobre były za czasów PRL.
              • gryzelda71 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 09:10
                bo takie szparki skrętarki

                Szparkie sekretarki jak juz
                • gabi683 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 09:15
                  gryzelda71 napisała:

                  > bo takie szparki skrętarki
                  >
                  > Szparkie sekretarki jak juz


                  Ty skarbie swoje czepialstwo wsadź wiesz gdziewink
                  • gryzelda71 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 09:18
                    A co twój stary ma szparki sekretarki i sądzisz ze to norma wink
                    • gabi683 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 09:21
                      gryzelda71 napisała:

                      > A co twój stary ma szparki sekretarki i sądzisz ze to norma wink

                      Nie kochanie jego skretarka wygląda schludnie i nie wypina dupy w szpilkach smile
                      • gabi683 miało być 27.09.10, 09:22
                        sekretarka


                        zgryzia poszukaj kogoś innego co bo już z ta swoja upierdliwością nudna jesteś
                        • gryzelda71 Re: miało być 27.09.10, 09:25
                          Ty nie wiesz co znaczy szparka sekretarka prawda?
                          • gabi683 Re: miało być 27.09.10, 10:35
                            gryzelda71 napisała:

                            > Ty nie wiesz co znaczy szparka sekretarka prawda?


                            A co jesteś taka szparką z wpiętym dupskiemwink
                            • gryzelda71 Re: miało być 27.09.10, 10:55
                              Potwierdziłas ,że nie wiesz.
                              • gabi683 Re: miało być 27.09.10, 11:15
                                gryzelda71 napisała:

                                > Potwierdziłas ,że nie wiesz.

                                Tak nich Ci będzie
    • adsa_21 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 07:57
      eee..Sowa no nie wiem,nie zgadzam sie z Toba. Ja chodze codziennie do pracy i w takim stroju odprowadzam i przyprowadzam malego do szkoly. A nawet jakbym nie chodzila do pracy to dresow bym nie zalozyla. Dla mnie taki stroj to tylko do biegania mozna zalozyc ew na rower.
      Z drugiej strony w marynarkach tez nie chodze. Ale spodnica,pantofle i owszem.
      Dzis mam na sobie granatowa spodnice,bezowa, prosta bluzke i dodatki:granatowy kwiatek i korale.
      Na pewno nie wygladam jak stara babawink
      • sowa_hu_hu adsa.......... 27.09.10, 08:03

        może przeczytaj cały wątek ,albo z dokąłdnością pierwszy wpis... ja już nie mam siły tłumaczyć o co mi chodzi ,naprawde smile
      • adsa_21 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 08:11
        Nie chce mi sie czytac,watek jest za dlugiwink
        Zdarzylam tylko zerknac na te czarne,materialowe spodnie.
        Fajne, ale ja nie mam figury do spodni w gumkewink

        I pewnie nie tylko jasmile
        P.S kalosze w kwiatki i w panterke sa oksmile
        • sowa_hu_hu Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 08:16
          jeszcze raz powtarzam ,że ja nie mam nic przeciwko elegancji!!! ale ELEGANCJI a nie robienia z siebie ciotek klotek...
          chociaz w sumie przeciwko temu też nic nie mam big_grin po prostu mi się to nie podoba smile
          • anias29 pytanie 27.09.10, 09:05
            a ja nie mam nic przeciwko "dresiarom" w sensie noszenia dresu poza sportowymi okazjami, ale też ma prawo mi się to nie podobaćbig_grin

            i od razu pytanie do rzeczonych "dresiar" mam: czy idąc na fitness w dresie przebieracie się przed ćwiczeniami w drugi dres czy ćwiczycie w tym, w którym przyszłyście? pytam z ciekawości, bo tam gdzie ja uczęszczam, babki przychodzą różnie ubrane (wyelegantowane prosto z pracy albo zwyczajnie w dżinsach np), ale w życiu nie widziałam, żeby któraś przyszła w dresiesmile

            • gabi683 Re: pytanie 27.09.10, 09:09
              Nie wiem gdzie chodzisz ale ja mam siłownię w mieście zakładam dres i nad jeziorkiem albo rowerem albo dobrym marszem .Pod dresami mam leginsy i koszulkę.
              • gabi683 Re: pytanie 27.09.10, 09:10
                Aby była jedność zdejmuje dres i ćwiczę w leginsach potem pod prysznic i zakładam dres a leginsy z koszulka do torby
            • sowa_hu_hu Re: pytanie 27.09.10, 09:09

              ja na fitness nie chodzę. Gdybym chodziła i np po fitnesie gdzies sie wybierała miałabym coś na przebranie ,jesli wracałabym od razu do domu nie zmieniałabym ciuchów.
              • gabi683 Re: pytanie 27.09.10, 09:13
                leci po pracy na fitness w szpilkach ot co to dopiero klasa a potem zakłada po fitnessie to samo ubrano bo się brzydzi założyć dres .
            • franczii Re: pytanie 27.09.10, 09:14
              A wycieczka rowerowa to jaka jest okazja?big_grin
              Ja na fitnes nie PRZYCHODZE ale najczesciej PRZYJEZDZAM rowerem i jestem w dresie, czy popelniam modowa gafe?
              • gabi683 Re: pytanie 27.09.10, 09:16
                oczywiście moja droga i kara będzie,do konta klęczeć na grochuwink
                • gryzelda71 Re: pytanie 27.09.10, 09:20
                  Do konta bankowego?
                  • gabi683 Re: pytanie 27.09.10, 09:24
                    gryzelda71 napisała:

                    > Do konta bankowego?

                    Kąta smile

                    Kochana prowokujesz prowokujesz ale nie pójdzie CI smile))
                    • gryzelda71 Re: pytanie 27.09.10, 09:26
                      A co ma mi iść?
                      Za to ty się zadumasz i poprawisz byka.
                      • gabi683 Re: pytanie 27.09.10, 10:36
                        gryzelda71 napisała:

                        > A co ma mi iść?
                        > Za to ty się zadumasz i poprawisz byka.

                        Straszne leżę i tłokę głową w podłogę
                        • gryzelda71 Re: pytanie 27.09.10, 11:06
                          No tak,ty i zaduma.....
              • anias29 franczii 27.09.10, 09:20
                > PRZYJEZDZAM rowerem i jestem w dresie, czy popelniam modowa gafe?

                nie mam pojęcia, ja po prostu na fitness przychodzę w tym, w czym chodziłam cały dzień - nie widzę potrzeby przed wyjściem na fitness przebierać się w sportowe rzeczy, żeby potem na same ćwiczenia przebierać się znowu (w strój do ćwiczeń)
                • gryzelda71 Re: franczii 27.09.10, 09:27
                  Ponieważ wychodziła z domu na siłownię to zakładałam od razu strój do ćwiczeń.Żeby nie przebierać się na miejscu.Po ćwiczeniach do domu.
                  • anias29 gryzelda 27.09.10, 09:33
                    > Ponieważ wychodziła z domu na siłownię to zakładałam od razu strój do ćwiczeń.Ż
                    > eby nie przebierać się na miejscu.Po ćwiczeniach do domu.

                    Aha. A buty? Buty przebierałaś czy ćwiczyłaś bez?
                    Dociekliwam, bo jakoś mam wpojone, żeby na sali nie ćwiczyć w ubraniu, w którym przebywa się poza salą. Bo np jak deszcz pada albo śnieg, to spodnie mogą się ubrudzić/zamoczyć.
                    • franczii Re: gryzelda 27.09.10, 09:37
                      Ja buty mam na zmiane w torbie. Stroj mam juz gtowy na sobie ale na powrot mam czysta zmiane bo nie wracalabym wieczorem zima rowerem w przepoconej odziezy.
                      A jak pada to jezdze samochodem.
                    • gryzelda71 Re: gryzelda 27.09.10, 09:39
                      Buty miałam na zmianę.Ubranie doi ćwiczeń świeże więc w czym upatrujesz problem?
                      • anias29 Re: gryzelda 27.09.10, 09:52
                        > Buty miałam na zmianę.Ubranie doi ćwiczeń świeże więc w czym upatrujesz problem ?

                        W tym, co napisałam do franczii - rozumiem, że wg Ciebie strój masz świeży i git, ale ja osobiście bym się obawiała zabrudzenia/zamoczenia nogawek jakoś po drodze, dlatego zwyczajnie wolę przebrać się na miejscu.
                        • gryzelda71 Re: gryzelda 27.09.10, 09:56
                          Może gdybym szła po kałużach,w szalejącym deszczy to tez przebierałabym się na miejscu.
                          No i jak juz napisałam nie ochlapuje sobie nogawek,a nawet jakby sia kilka kropel zdarzyło to gdzie problem?
                          • anias29 Re: gryzelda 27.09.10, 10:06
                            Co Ty z tym problemem?wink

                            Po prostu czułabym niekomfortowo szurając ubrudzonym strojem po podłodze, na której za chwilę ktoś będzie się kładł itd.
                            Mam tak wpojone i tyle. To coś jak z siadaniem na pościeli, w życiu nie usiądę w ubraniu, a niektórzy siadają.
                            Ale nie nazwałabym tego problemem heh. Każdy postępuje, jak mu wygodnie.
                            • gryzelda71 Re: gryzelda 27.09.10, 10:10
                              Hmmm może skróć nogawki?Nie zamoczysz i nie będzie problemu z brudzeniem podłóg.
                              • anias29 Re: gryzelda 27.09.10, 10:15
                                No, może byłoby to jakieś wyjście heh.
                      • gabi683 Re: gryzelda 27.09.10, 10:37
                        gryzelda71 napisała:

                        > Buty miałam na zmianę.Ubranie doi ćwiczeń świeże więc w czym upatrujesz problem
                        > ?

                        A co znaczy doi ?
                        • gryzelda71 Re: gryzelda 27.09.10, 10:56
                          Literówkę o blisko i
                          Taka nieudana próba poprawienie co?
                          • gabi683 Re: gryzelda 27.09.10, 11:11
                            gryzelda71 napisała:

                            > Literówkę o blisko i
                            > Taka nieudana próba poprawienie co?


                            Poprawiasz innych a sama robisz litrówki biedactwo smileMyślenie zgryzia to nie jest Twoja domena .
                            • gryzelda71 Re: gryzelda 27.09.10, 11:18
                              Literówka to nie to samo co nieznajomość pewnych określeń jak szparka sekretarka nie sądzisz?
                              Jeśli twoją domeną jest myślenie,to tak,wolę być bezmyślna hehehehe
                • franczii Re: franczii 27.09.10, 09:34
                  Ale ja cie nie krytykuje, kiedy pracowalam to tez zdarzalo mi sie z koniecznosci (choc bardzo rzadko bo to jednak niewygodne) na fitnes tuz po robocie wiec nie trzeba mi tego tlumaczyc bo doskonale to rozumiem.
                  Pytanie czy ty "niedresiara" rozumiesz, ze inne kobiety maja ten luksus, ze moga sobie pozwolic na zalozenie w domu stosownego stroju i nie musza pojawiac sie w szatni w pelnym wyjsciowym rynsztunku.
                  • anias29 Re: franczii 27.09.10, 09:49
                    > Pytanie czy ty "niedresiara" rozumiesz, ze inne kobiety maja ten luksus, ze mo
                    > ga sobie pozwolic na zalozenie w domu stosownego stroju i nie musza pojawiac si
                    > e w szatni w pelnym wyjsciowym rynsztunku.

                    Jak najbardziej rozumiem, zwłaszcza że na fitness udaję się raczej z domu i też mam "luksus możliwości ubrania się stosownie", ale szczerze - nie bardzo rozumiem ćwiczenie w stroju, w którym się na fitness przyszło/przyjechało. Nogawki mogą się zabrudzić choćby przy wysiadaniu z auta, w razie deszczu również zamoczyć itd. Wyjątek - fitness w tej samej klatce schodowejwink
                    Nie przebieram się zatem, tylko jadę/idę w stroju codziennym, rynsztunkiem bym go nie nazwaławink

                    • gryzelda71 Re: franczii 27.09.10, 09:53
                      ale szczerze - nie bardzo rozum
                      > iem ćwiczenie w stroju, w którym się na fitness przyszło/przyjechało. Nogawki m
                      > ogą się zabrudzić choćby przy wysiadaniu z auta, w razie deszczu również zamocz
                      > yć itd.

                      To zrozum,że są ludzie co potrafią kałuże omijać i nie ochlapywać się przy przejście z samochodu do pomieszczenia z siłownią.Szczerze nigdy mi się to nie zdarzyło.
                      • anias29 Re: franczii 27.09.10, 09:59
                        hehe no mi się zdarza - zabrudzić nogawkę przy wysiadaniu z auta - myślę, że to może być kwestia wzrostubig_grin

                        kałuże omijam, ale jak pada, to parasol i kurtka przeciwdeszczowa nie chronią mi nogawek niestety - robią się lekko wilgotnewink

                        dlatego, skoro i tak trzeba się przebrać w sportowy strój, wolę robić to już na miejscu


                        • gryzelda71 Re: franczii 27.09.10, 10:07
                          Kwestia wzrostu?No fakt jestem wysoka,to pewnie temu mam czyste spodniesmile
                          • anias29 Re: franczii 27.09.10, 10:14
                            Zaraz się odezwą te niewysokie, co nie brudzą nogaweksmile
                            Serio, ja nie umiem wysiadać z auta, często zahaczam jakoś dołem nogawki. Wolę zwalać to na niski wzrost niż na własną niezdarnośćwink
                            • gryzelda71 Re: franczii 27.09.10, 10:19
                              To jak napiszę,że mój syn 130 też nie brudzi nogawek to jak to przyjmieszwink
                              • anias29 Re: franczii 27.09.10, 10:21
                                Że jednak, cholera, jestem niezdarna <wali głową w ścianę> ! wink
                                • sowa_hu_hu Re: franczii 27.09.10, 10:24
                                  a ja śmiałam nawet w wakacje założyć dupozwisy big_grin w sensie krok w kolanach big_grin
                                • gryzelda71 Re: franczii 27.09.10, 10:57
                                  A nie wal w ścianę.Przynajmniej dbasz o czystośćsmile
                        • franczii Re: franczii 27.09.10, 10:25
                          Widzisz, jak pada to ja podjezdzam autem pod same drzwi klubu i mam do przejscia kilka metrow. Chocbym chciala to sie nie wybrudze. Natomiast gdybym chciala isc pieszo to po 5 minutach mam spodnie mokre prawie do kolanbig_grin I wlasnie dojrzewam do decyzji zeby sobie kalosze sprawic.
                    • franczii Re: franczii 27.09.10, 09:56
                      Ja sie nigdy nie wybrudzilam, umiem wysiadac z autawink Nawet jak deszc pada, zmieniam tylko buty. Ale rozumiem o czym piszesz bo kiedy mieszkalam w Polsce to czesciej mialam zablocone buty i nogawki spodni.
                      • anias29 Re: franczii 27.09.10, 10:01
                        > Ja sie nigdy nie wybrudzilam, umiem wysiadac z autawink

                        ja widać niewink

                        > kiedy mieszkalam w Polsce to czesciej mialam zablocone buty i nogawki spodni.

                        fakt, ja na fitness chodzę zazwyczaj jesienią/zimą
                        przy ładnej pogodzie preferuję ruch na świeżym powietrzusmile
                        • franczii Re: franczii 27.09.10, 10:21
                          Ja chodze praktycznie caly rok, oprocz lipca i sierpnia.
                          A ruchu na swiezym tez mam pod dostatkiem, dlatego tez czesto w dresie mnie mozna zobaczyc, co tak zniesmacza wiele pan w tym watkubig_grin
                          • anias29 Re: franczii 27.09.10, 10:25
                            > dlatego tez czesto w dresie mnie moz
                            > na zobaczyc, co tak zniesmacza wiele pan w tym watkubig_grin

                            to, że nie chodzę w dresie bez sportowej okazji, nie oznacza, że mnie to zniesmaczawink
                            zniesmaczają mnie za to ludzie chodzący po mieście w stroju kąpielowym/plażowym;P

                            choć w sumie analogicznie czemu nie? skoro dres na co dzień/wokół domu, bo wygodny, to czemu nie strój plażowy w mieście, bo upalnie?wink
                            • fajnykotek Re: franczii 27.09.10, 10:30
                              A propos stroju plażowego w mieście, bo upalnie, to znam osobiście jednego prezesa sądu, który w upał przychodzi do pracy w koszuli a la Cejrowski i do tego ma krótkie spodenki do kolan w palmy surprised. Na to zakłada togę i wio na salę rozpraw big_grin. Cóż...
                        • franczii Re: franczii 27.09.10, 10:31
                          A do tego ruchu na swiezym powietrzu, ktory preferujesz to co zakladasz ? tongue_out
                          • anias29 Re: franczii 27.09.10, 10:35
                            Ten ruch na świeżym to głównie spacery po plaży i jazda na rowerzewink
                            Zakładam co popadnie, byle wygodniebig_grin
                            Niestety, nie mogę się przekonać do stroju stricte rowerowego, w jakim jeździ mój małżonekwink
    • lili-2008 Re: Robią sie na stare... 27.09.10, 10:13
      No właśnie zauważyłam to samo. Gdy jeszcze miałam konto na naszej klasie miałam okazję przyjrzeć się koleżankom, które urodziły już dzieci. Dziewczyny w wieku ok. 28 lat, a wyglądają (po urodzeniu dzieci) jak stare baby. Oczywiście nie wszystkie, ale jednak zdecydowana większość. Dziwnie tak patrzeć na koleżanki ze studiów, które teraz wyglądają jak własne matkiuncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka