Dodaj do ulubionych

Serialowe dzieci.

02.12.10, 17:27
Dlaczego serialowe dzieci, w przeciwieństwie do moich ( i chyba nie tylko moich) :
- zawsze rano chętnie wstają,
- nie grymaszą przy jedzeniu,
- uwielbiają wszystkie warzywa i owoce,
- są odwożone i odbierane ze szkoły tak mniej więcej do 16 roku życia,
- są we wszystkim co najmniej dobre,
- chętnie czytają,
- nie oglądają TV,
- nie muszą jeździć w fotelikach
- i o wszystkim pamiętają.
... coś pominęłam?

Ktoś wie?
Obserwuj wątek
    • grave_digger Re: Serialowe dzieci. 02.12.10, 17:32
      ostatnio sobie pomyślałam, że synek Dextera to najcichsze i najspokojniejsze dziecko na planecie zwanej ziemia. wink
      • przemyslaw-co-lubi-dobra-kawe Re: Serialowe dzieci. 02.12.10, 17:46
        Serialowo-filmowy świat zawsze będzie inny, niż rzeczywistość.

        Z typowo samczego punktu widzenia:
        - magazynek każdej broni ma nieograniczoną ilość naboi;
        - gdy główny bohater biegnie, to nie imają się go kule nawet z karabinu maszynowego;
        - samochód po przyjęciu kuli wybucha.
        etc.

        To tak samo życiowe jak to, o czym wspomniałaś.
        • el_jot Re: Serialowe dzieci. 02.12.10, 21:22
          przemyslaw-co-lubi-dobra-kawe napisał:

          - magazynek każdej broni ma nieograniczoną ilość naboi;
          > - gdy główny bohater biegnie, to nie imają się go kule nawet z karabinu maszyno
          > wego;
          O to to, mój mąż zawsze się z takich akcji śmieje w kułaksmile
    • czar_bajry Re: Serialowe dzieci. 02.12.10, 18:16
      Dlaczego serialowe dzieci, w przeciwieństwie do moich ( i chyba nie tylko moich
      > ) :
      > - zawsze rano chętnie wstają,
      > - nie grymaszą przy jedzeniu,
      > - uwielbiają wszystkie warzywa i owoce,
      > - są odwożone i odbierane ze szkoły tak mniej więcej do 16 roku życia,
      > - są we wszystkim co najmniej dobre,
      > - chętnie czytają,
      > - nie oglądają TV,
      > - nie muszą jeździć w fotelikach
      > - i o wszystkim pamiętają.
      > ... coś pominęłam?
      >
      > Ktoś wie?

      Bo im za to płacątongue_out
      • pitahaya1 Re: Serialowe dzieci. 02.12.10, 20:47
        czar_bajry napisała:


        > Bo im za to płacątongue_out

        Mówisz, że jak zacznę płacić to moje dzieci...patrz wyżej ??
        Obawiam się jednak, że mój budżet takiej próby nie wytrzymasmile)
    • 18_lipcowa1 są brzydkie n/txt 02.12.10, 18:19
      • zuzanka79 Re: są brzydkie n/txt 02.12.10, 20:59
        A widzisz lipcowa big_grin Ten mały szczegół jakoś mi umknął. Masz rację, w przeciwieństwie do mich dzieci serialowe dzieci są brzydkie.
        Jedynie ten mały ( od Fraszyńskiej) z "licencji na wychowanie" stanowi wyjątek.
        • malila Re: są brzydkie n/txt 03.12.10, 10:49
          zuzanka79 napisała:

          > w przeciwieństwie do mich dzieci serialowe dzieci są brzydkie.
          > Jedynie ten mały ( od Fraszyńskiej) z "licencji na wychowanie" stanowi wyjątek.

          Nie, no co Ty. A Łukasz? Takie smakowite ciasteczkowink
    • burza4 Re: Serialowe dzieci. 02.12.10, 18:25
      Serialowe dzieci, w ogóle dzieci w filmach polskiej produkcji są do bólu sztuczne i zachowują się jak roboty. Kompletnie tego nie rozumiem, bo drzewiej w polskiej kinematografii była masa postaci dziecięcych, które potrafiły być na planie autentyczne - ot, choćby Podróż za jeden uśmiech. Teraz dzieci w filmach po prostu rażą, dukają wyuczone kwestie i nie ma w nich krzty finezji.
      • anmoko Re: Serialowe dzieci. 02.12.10, 20:09
        Zgadzam sie w pelni. Mnie do bolu wkurza ta mala chuda, sztuczna blondyneczka, ktora przewija sie w co drugim filmie, a od jakiegos czasu wdzieczy sie w M jak milosc. Lata mijaja, a gowniara jakby sie w miejscu zatrzymala, w ogole nie rosnie!
      • zuzanka79 Re: Serialowe dzieci. 02.12.10, 21:03
        Uwielbiam ten serial. Każdą jego powtórkę oglądam. Ostatnio nawet z moim siedmioletnim synem śledziliśmy losy Dudusia. Młody siedział z dziobem otwartym z zachwytu i jeszcze szerzej otwartymi oczami. Pominę już fakt, że niektóre rekwizyty to dla niego prehistoria tongue_out
    • a.va Re: Serialowe dzieci. 02.12.10, 18:38
      Tam dzieci. Popatrz, jakie są serialowe żony tongue_out
      • pitahaya1 Re: Serialowe dzieci. 02.12.10, 20:50
        To może i mężów na tapetę weźmiemy.
        Ci wyrozumiali pracodawcy, te powroty o 15 z pracy, i ten brak dodatkowych zajęć. Panowie zawsze zwarci i gotowi, z kwiatami, prezentami, pamiętający o urodzinach teściowej, o żonie nie wspominając. Tu śrubkę przykręcą, tam rurę wymienią.
      • zuzanka79 Re: Serialowe dzieci. 02.12.10, 21:01
        a.va napisała:

        > Tam dzieci. Popatrz, jakie są serialowe żony tongue_out

        U serialowej żony to mnie najbardziej wkurza to, że jak ktoś do niej niezapowiedzianie wpadnie na kawę/herbatę ona ma zawsze dopiero co z pieca wyciągnięty placek big_grin
        Moi niezapowiedziani goście mogą liczyć jednie na dyżurne delicje lub markizy tongue_out
      • pani_kasia Re: Serialowe dzieci. 02.12.10, 21:18
        Zawsze wyspane, umalowane, z gotowym obiadem dla mężusia i wysprzątanym mieszkaniem tak, że kontrola z sanepidu im nie straszna. Jednym słowem żony idealne big_grin
    • osa551 Re: Serialowe dzieci. 02.12.10, 20:23
      Nie oglądam seriali, więc nie mam takich problemów smile
      • andaba Re: Serialowe dzieci. 02.12.10, 20:55
        osa551 napisała:

        > Nie oglądam seriali, więc nie mam takich problemów smile


        Ja tez nie oglądam. natomiast jak chodzi o serialowe dzieci to ja pamietam tylko jedno - Jasia z Klanu, ale nie tego późniejszego, uśmiechniętego rezolutnego chłopaczka, tylko tego pierwszego - pucułowate, wiecznie beczące stworzenie. Jak mi było zal tego dziecka, smarkał się w każdym odcinku, chyba mu rola gwiazdy nie pasowała (a że musiał byc ogólnie marudny to inna sprawa). Zwróciłam uwage, bo był chyba dokładnie rówieśnikiem jednego z moich dzieci.
        • zona_mi Re: Serialowe dzieci. 02.12.10, 21:10
          > chłopaczka, tylko tego pierwszego - pucułowate, wiecznie beczące stworzenie. Ja

          Tak w ogóle to była dziewczynka.

          Obecny Jaś ma szczękościsk i bezdykcję, jego siostra manierycznie mówi (tjatjusju, zjobacz co dlja cjejbje narysjowałam), coś z wymową ma też przybrana córka dzielnego Rysia - nawiasem mówiąc fajna dziewczynka, gra nieźle, tylko ten sposób mówienia...
          A synowie Michała wyglądają i zachowują się jak dwa przymułki.
          • andaba Re: Serialowe dzieci. 02.12.10, 21:30
            Może i dziewczynka, po buzi trudno poznać, jak mówią, że Jasiu, przyjmuję że Jasiu, nie Jasia smile

            A jak teraz sie zachowują to nie wiem, bo wieki tego nie oglądałam. Przybrana córka to Bożenka? Ona ładna była, tyle pamiętam.
          • seniorita_24 [...] 03.12.10, 11:36
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • pani_kasia Re: Serialowe dzieci. 02.12.10, 21:12
      zuzanka79 napisała:

      > Dlaczego serialowe dzieci, w przeciwieństwie do moich ( i chyba nie tylko moich
      > ) :
      > - zawsze rano chętnie wstają,
      > - nie grymaszą przy jedzeniu,
      > - uwielbiają wszystkie warzywa i owoce,
      > - są odwożone i odbierane ze szkoły tak mniej więcej do 16 roku życia,
      > - są we wszystkim co najmniej dobre,
      > - chętnie czytają,
      > - nie oglądają TV,
      > - nie muszą jeździć w fotelikach
      > - i o wszystkim pamiętają.
      > ... coś pominęłam?
      >
      > Ktoś wie?


      Bo wg scenariusza właśnie takie mają być tongue_out
    • berwax Re: Serialowe dzieci. 02.12.10, 21:15
      ponieważ grają w serialu a nasze dzieci grają na realu
      • pierwsze-wolne Re: Serialowe dzieci. 02.12.10, 23:14
        Uzupełniając: bo nasze dzieci muszą iść na żywioł, nie mają czasu na próbne ujęcia wink
    • iwles Re: Serialowe dzieci. 02.12.10, 23:16

      to ja już wolę oglądać kreskówki, tam zawsze sa "niegrzeczne" dzieci wink
      • zuzanka79 Re: Serialowe dzieci. 03.12.10, 10:06
        Tak, tak. Przy moich Bolek, Lolek i Tosia razem to pikuś. Pan Pikuś tongue_out
        Więc ... no cóż ... rozumiesz ... big_grin
        • elan-o100 Re: Serialowe dzieci. 03.12.10, 10:16
          zawsze jak dorośli MUSZĄ porozmawiać, dzieci idą karnie pobawić się w swoim pokoju tongue_out

          a zazwyczaj grzecznie siedza i rysują kredkami albo bawią się klockami... big_grin

          największego głąba to zrobiono z Ani - córeczki tej sędziny (Marty) z M jak miłość.
          za każdym razem jak widzę to dziecko to mi go żal...
    • tola_i_tolek Re: Pominęłas 03.12.10, 11:27
      OJ POMINĘŁAŚ
      -nie mają kolek, a jesli mają to zaraz znajduje się cudowny lek
      - nie ząbkują
      - nie płaczą i nie marudzą
      -nie przechodzą buntu dwulatka
      - nie wpdają w histerię
      Nuuuuuuuuuuuuuuuuuuda
    • daga_j Re: Serialowe dzieci. 03.12.10, 11:58
      Oj pominęłaś wiele zachowań serialowych dzieci, tych mniejszych. Np. w "M jak Miłość", dzieci zawsze śpią i nie ma ich w kadrze. Jak trzeba dziecko uśpić to bohater idzie z dzieckiem do pokoju, wraca za minutę i mówi "ale była padnięta, już śpi". Niezależnie od pory dnia, gdy bohaterowie muszą napić się kawy, ktoś ich odwiedza, rozmawiają o poważnych sprawach to wtedy ich pociechy śpią. To najbardziej rzucająca się w oczy cecha serialowych dzieci, która nie istnieje w świecie rzeczywistym smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka