Dodaj do ulubionych

rywalizacja z koleżanką

07.12.10, 16:48
Mam problem, który właściwe trudno jest mi zdiagnozować. Jesteśmy z koleżanką na jednym kursie. Kurs jest dla.. wyselekcjonowanych. Pracujemy w zespole. We dwie. Odpowiadamy za wszystko wspólnie. Po tym kursie dostaniemy papier z dosyć fajnymi uprawnieniami... być może w przyszłości zawalczymy o prace, do której te uprawnienia nam posłużą. Jesteśmy po tych samych kierunkach studiów, po tych samych specjalizacjach. I teraz:
koleżanka nie chce ze mną współpracować, mimo ze to właśnie siebie do tej pracy wybrałyśmy... Tai swoje projekty, nie rozmawia o problemach, oddaje SWOJE prace, podpisane naszym nazwiskiem, zbywa mnie, jeżeli chodzi o szczegóły naszej pracy. Do tej pory tolerowałam to, ale to juz nie tylko chodzi o konkurencje na rynku pracy, ale o higienę pracy, która w tej chwili jest zburzona.
W sumie mogę zachowywać sie adekwatnie, ale chciałam by nam sie dobrze jeszcze te pól roku pracowało. Byłam pomocna, mila, życzliwa, po czym wiele brzydkich zagrań ze strony koleżanki wyszło na jaw, nie sa to jaikes specjalnie zle zachowania, ale ewidentne NIETAKTY.

Dodam, ze kolezanka w tej chwili wszystkich traktuje jako wrogow. Jest nieufna, nie mowi np. o tym co teraz robi, jak jej sie w zawodzie układa, mimo ze wszyscy swobodnie na ten temat rozmawiamy. Ogólnie ukrywa sie nie tylko z tym, ale ze swoja tożsamością. Jednakże nas-w tym mnie o wszystko wypytuje, dopytuje, wyszukuje w necie..

Chciałam byśmy sie "złączyły", byśmy mogły sobie pomagać, ale taktyka którą ona stosuje jest nie do przyjęcia. W tej chwili trzymam ja na dystans. ij est mi z tym źle, bo muszę ciągle uważać, pilnować się, ważyć słowa.... A nasze srodowisko jest i tak bardzo wysublimowane i trudne w kntaktach miedzyludzkich, wiec myslslam ze ksoro bedizemy we dwie to jakos latwiej nam pojdzie, ale labo ja zbyt duzo ie po (tylko) kolezankce psodziewalam dostac, albo ona jest jaka taka...
Chyba trafilam na zly egzeplarz, bo... inni sa bardzie odstepni, symatyczni, ludzccy.

Z moich obserwacji wynika, ze ona w ogoel sie ze wszystkim chowa, kryje... Ze uwaza na to do kogo i co mowi.. Jedon wielkie slzenstwo. Tak niewm ozna zyc.

Czy ja mam robic tak samo?
Czy mam byc wredna, zimna zolza, bo mam kwalifikacje lepsze od przeicetnego kowlaskiego?
Obserwuj wątek
    • mynia_pynia Re: rywalizacja z koleżanką 07.12.10, 16:57
      1. To nie jest koleżanka - bo koleżanka tak się nie zachowuje.
      2. Chcesz być dla niej nadal miła, to nikt ci tego nie zabroni, ale my takie zachowanie określamy w jeden sposób:
      „Szpieg z krainy deszczowców”
      3. Też miałam odczynienia z taką osobą, czasami nawet dało się porozmawiać, później wypłynęło kilka faktów, następnie ogarnęło mnie wq… na tą osobę, kolejny etap to drwiny przy innych znajomych, uffff…. zaszła w ciąże, a teraz jest na niekończącym się macierzyńskim.

      I to nie jest Rywalizacja a nieprzystosowanie do życia w grupie i społeczeństwie.
      • mynia_pynia Re: rywalizacja z koleżanką 07.12.10, 17:16
        Jeszcze podpowiem jak rozwiązac problem z oddawaniem prac.
        Zaproponuj, że skoro nie możecie się dogadać co do wspólnego pisania to raz jedna będzie samodzielnie pisać, a kolejnym razem druga.
    • a.va Re: rywalizacja z koleżanką 07.12.10, 16:59
      > Czy ja mam robic tak samo?
      > Czy mam byc wredna, zimna zolza, bo mam kwalifikacje lepsze od przeicetnego kow
      > laskiego?

      Ale pytasz czy masz być taka dla niej, czy w ogóle? Dla niej - tak. W ogóle - nie. Na współpracy się dużo lepiej w życiu wychodzi niż na głupio pojętej rywalizacji.
    • 1monia4 Re: rywalizacja z koleżanką 07.12.10, 17:11
      "od przecietnego kowalskiego"
      ---dobre????? Moze :przecietny kowalski"jest lepszy w czymś innym.Czy może to ją masz na mysli?
      • grzalka Re: rywalizacja z koleżanką 07.12.10, 18:22
        wymiksuj się z tego układu, jeżeli w swoim nicku masz zawód to wiedz, że zachowania koleżanki są w tym zawodzie spotykane, co nie znaczy, że warto w toksycznym układzie tkwić- nie warto, to na tyle wyczerpująca praca sama w sobie, że jak napisałaś "higiena pracy" jest wyjątkowo istotna

        nie radzę też działać jej metodami, bo jeśli jesteś z natury w porządku to takie działanie też Cię wykończy
        • ledzeppelin3 Re: rywalizacja z koleżanką 07.12.10, 18:48
          Zawsze każdą współpracę można zakończyć
          Partnera na kursie mozna zmienić
          Asystę do operacji mozna zmienić
          Albo trzeba być asertywną, domagać się swego, stosować metodę zdartej płyty ("nie podoba mi sie, że samowolnie oddajesz pracę podpisaną również moim nazwiskiem") i nie bać się być "niemiłą"
          • sharpless6 Re: rywalizacja z koleżanką 07.12.10, 19:09
            własnie, zapytaj po prostu czy nie możesz badań prowadzić sama.
    • anorektycznazdzira Re: rywalizacja z koleżanką 07.12.10, 19:03
      Powiem krótko: wyloguj się z układu z tą osobą.

      Jakiś czas temu sama stałam się ofiarą własnego naiwnego przekonania, że inni ludzie mają podobne priorytety, potrzeby emocjonalne i spojrzenie na kwestie współpracy jak ja. Nacięłam się strasznie na pewnej egoistce, z którą koniecznie próbowałam ułożyć zespół i wciągnąć w "mój" styl współpracy. W efekcie miałam masę nieprzyjemności, rozwalona robotę, pannę roszczeniową aferzystkę na karku, a po kilku miesiącach załamanie nerwowe. Nie polecam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka