lykaena
09.12.10, 16:18
Koleżanka mi dziś powiedziała, że przyszła do niej z niezapowiedzianą wizytą pielęgniarka środowiskowa i po około półgodzinnej wizycie, oglądaniu dziecka ,mieszkania itd. poinformowała, ze są przesłanki do zawiadomienia opieki społecznej, że dziecko przebywa w nieodpowiednich warunkach mieszkaniowo- bytowych, że niezaspokajane są podstawowe potrzeby.
Koleżanka ma 1,5 roku córkę, ostatnio położną oraz pielęgniarkę widziała w 1-2 miesiącu życia dziecka, później chodziła na bilanse, szczepienia ,wizyty lekarskie i wszystko było ok.
Jakoś wierzyć mi się nie chce , że tak sama z siebie przyszła pielęgniarka lustrować mieszkanie i wydała sobie decyzję - czy to jest w ogóle dopuszczalne, zgodne z prawem.
Dziewczyna mi płacze, chce żebym ją pocieszyła, ja nie wiem co powiedzieć, mnie się to w głowie nie mieści...
Zarzeka się, że u nich żadnych awantur nie było, że donos nie wchodzi w grę ( mnie to przyszło do głowy , że może sąsiedzi ,ale przecież to bez sensu, bo policję by wzywali, a co ma do tego pielęgniarka ?? ) .
No nie wiem co jej poradzić i czy taka sytuacja w ogóle jest możliwa, dopuszczalna ?