nangaparbat3
12.12.10, 16:04
Piszę poruszona jednym z postów w wątku o teściowej i wigilii. Temat rzadko w ogóle poruszany, a przecież nierzadki. Alkoholiczka w najbliższej rodzinie - matka, teściowa, babcia.
Z obserwacji różnych rodzin w realu mam wrażenie, że alkoholizm męzczyzny jakoś jest oswojony - rujnuje rodzinę (w każdym sensie - materialnym, emocjonalnym, spolecznym), ale istnieją różne sposoby funkcjonowania w takiej sytuacji. Wpisał się w naszą kulturę. Kiedy pije matka wszystko się rozwala.
Alkoholizm kobiety chroniony jest jeszcze silniejszym tabu niż mężczyzny, wydaje mi się, że dzieci płacą jeszcze wyższą cenę - a już tragedia, kiedy pije samotna matka. Chociaż z drugiej strony zamęzne alkoholiczki najcześciej chyba jednak piją razem z uzależnionymi męzami.
Znacie takie sytuacje?