Dodaj do ulubionych

Wózek widłowy kontra durna matka

06.01.11, 09:00
Nie wpuścili nas wczoraj do Makro. Byliśmy z dzieckiem- dziecko 3 miesięczne w wózku - gondoli.Gondola nie była elektroniczna i dziecko nie kierowało nią joystickiem.Tak, zapoznałam się na świeżo z regulaminem Makro, tak wiem że z dziećmi poza niedzielą nie wpuszczają.Nie wpuszczają bo dziecko może wpaść pod wózek widłowy...........Częściowo argumenty do mnie przemawiają, rozumiem ten rodzaj restrykcji względem dzieci małych ale już mobilnych, może się wyrwać, uciec i nieszczęście gotowe.Ale jak to się ma do wózków kierowanych przez rodziców? Rozumiem że zakłada się ze wszyscy ludzie to idioci?Uważam że w związku z tym powinna być też kara /mandat?/ dla osoby dorosłej która kuca przy półkach w Makro...nie, nie zaraz - nie powinno być takich półek.Dlaczego w Makro duża ilość produktów jest na dolnych półkach?! Żeby je wyjąć obejrzeć trzeba kucnąć a tam czai się śmierć bo jako osoby nierozgarnięte, nie umiejące prowadzić wózka możemy zginać pod wózkiem widłowym - kucając w Makro.Pojedziemy to Selgrosa tam traktują klienta jako człowieka myślącego.
Obserwuj wątek
    • rupiowa Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 09:11
      poniekad rozumiem Twoje zdenerwowanie ale rozumiem tez podejscie ze strony Makro. Wykonuje ostatnio taka prace w ktorej musze bardzo uwazac na to komu i w czym ulegam naruszajac regulamin. To na zasadzie - wyciagnij palec i urwa cala reke. I sadze ze Makro wlasnie bojac sie tego bardzo restrykcyjnie podchodzi do tematu nie wpuszczania dzieci. No bo wpuscili by Cie z dzieckiem 3-miesiecznym a za Toba podeszla by pani z dzieckiem np. rocznym ALE w wozku upierajac sie ze skoro Ty weszlas to i ona tez a potem roczniak w sekunde z wozka ucieka i nieszczescie gotowe.
    • 1.41421356i Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 09:13
      babo
      jest regulamin sklepu to sie do niego stosuj, a nie szukasz jakichś haków w tym regulaminie.
      Nie pasuje Ci regulamin maro to ró zakupy w Selgrosie, czy gdzie tam jeszcze chcesz ,jaki problem?
      • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 09:17
        "babo
        > jest regulamin sklepu to sie do niego stosuj, a nie szukasz jakichś haków w tym
        > regulaminie.
        > Nie pasuje Ci regulamin maro to ró zakupy w Selgrosie, czy gdzie tam jeszcze ch
        > cesz ,jaki problem?"
        Takie podejście jak twoje niebabo skutkuje istnieniem całej masy durnych zapisów.
        Acha, z dzieckiem w chuście tez nie wpuszczają.
        Nie, nie pasuje mi bo wychodzi na to że narażane jest życie ludzi; skoro istnieje zagrożenie dla dziecka w wózku tzn że dla człowieka który ukucnie też.Brak konsekwencji i logiki mnie wkurza.
        >
        • jak-nie-ja-to-kto Re: Wózek widłowy kontra durna matka 24.01.14, 14:39
          To tak jak z klubami. Wchodzą 18+. A jak taka 18+ przyjdzie z dzieckiem w wózku to jest ok? NIE. Regulamin jest po to żeby go przestrzegać.
          Denerwujące są paniusie co sądzą że wiedzą wszystko lepiej i nie stosują się do zasad.
          --
          "Wyciągnij lekcję z wczoraj, żyj dniem dzisiejszym i miej nadzieję na jutro."
          - Albert Einstein
    • baltycki Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 09:36
      Wozek nie jest..kozica.. ktora uskoczy w bok..
      Jesli "kucki" blokuja przejazd, kozica wyprostuje sie.. wozek nie.
      • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 09:56
        Kto uskoczy ten uskoczy nie każdy.
        Ale tak poważnie to prowadzi to do paranoi- powinien być zakaz wożenia dzieci w samochodzie bo ile razy się zdarza że dzieci są w nich zostawiane ; na mrozie, na słońcu...jakoś nikt tego nie zakazuje.
        Sklep jest po prostu hurtownia do której ze względu na bezpieczeństwo nie powinno się wpuszczać żadnego klienta a zakupy należałoby robić internetowo.
    • angazetka Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 10:53
      Skoro znasz regulamin i skoro w tym regulaminie jest napisane, że z dziećmi poza niedzielą nie wpuszczają - to dlaczego oczekiwałaś, że CIEBIE wpuszczą z dzieckiem w środę???
      • gryzelda71 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 11:09
        dlaczego oczekiwałaś, że CIEBIE wpuszczą z dzie
        > ckiem w środę???

        No bo jej dziecko to...nie dzieckosmile
        Już tyle był wątków jak to Makro z torbami pójdzie bo panie typu kozica muszą z dzieckiem do tej właśnie hurtowni wpaść na zakupy.....a tymczasem ma się świetnie.Makro rzecz jasna.
      • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 11:12
        Dlatego że coś mi się roiło że nie wpuszczają dziecka jeśli nie przypada na niego jeden opiekun czyli np; jeden rodzic i dwoje dzieci.Uważnie doczytałam wczoraj po incydencie.Nie mam pretensji że nie wpuścili w sumie bo skoro jest w regulaminie - mam pretensje że zapis w przypadku niemowlaków jest durny, dyskryminujący i co więcej w Makro istnieje zagrożenie dla osób dorosłych o czym się nie informuje.
        • memphis90 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 23:32
          mam pretensje że zapis w przypadku niemowlaków jest durny, dyskryminu
          > jący
          Makro to hurtownia. Jedziesz tam po towar. To nie żłobek ani przechowalnia dla dzieci. Z kontrahentem też spotykasz się z dzieckiem na ręku? Do szefa na rozmowę dzieciaka ciągniesz?
          • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 09:54
            Makro to hurtownia. Jedziesz tam po towar. To nie żłobek ani przechowalnia dla
            > dzieci. Z kontrahentem też spotykasz się z dzieckiem na ręku? Do szefa na rozmo
            > wę dzieciaka ciągniesz?

            Jeżeli nie mam wyjścia to tak, właściwie Makro to jedyne miejsce gdzie zrobiono problem stąd moje zdziwko /dziecko jest ciche, niewrzeszczące i niemobilne - co istotne/ gdybym wyjęła z wózka i zamotała ciasno można byłoby uznać go za mój brzuch.
            Acha, w miejscach gdzie szanuje się klienta a z różnych obiektywnych przyczyn nie można wejść z dzieckiem zawsze jest organizowana jakaś forma opieki, na zachodzie funkcjonuje coś takiego nawet przy głupich siłowniach.No ale tu Polska gdzie klienta ma się w ...
            tak się zastanawiam czy gdybym była właścicielką olbrzymiej ogólnopolskiej sieci restauracji makro tez by mnie miało w odwłoku? Hmmm ?
            • gazeta_mi_placi Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 18:51
              >> tak się zastanawiam czy gdybym była właścicielką olbrzymiej ogólnopolskiej siec
              > i restauracji makro tez by mnie miało w odwłoku? Hmmm ?

              Wówczas stać by Cię było na sztab opiekunek które zostałyby z Twoim dzieckiem big_grin
              Nie mówiąc już o tym, że takie osoby mają do spraw typu "zakupy w hurtownia" swoich pracowników.
              • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 08.01.11, 20:32
                > Wówczas stać by Cię było na sztab opiekunek które zostałyby z Twoim dzieckiem :
                > D

                Jasne cycem też nakarmią.
                • jak-nie-ja-to-kto Re: Wózek widłowy kontra durna matka 24.01.14, 14:43
                  Są również mamki
            • duzeq Re: Wózek widłowy kontra durna matka 24.01.14, 20:43
              > Acha, w miejscach gdzie szanuje się klienta a z różnych obiektywnych przyczyn n
              > ie można wejść z dzieckiem zawsze jest organizowana jakaś forma opieki, na zach
              > odzie funkcjonuje coś takiego nawet przy głupich siłowniach.No ale tu Polska gd
              > zie klienta ma się w ...

              Litosci, na milosc boska, litosci. Na owym mitycznym zachodzie, na ktorym mieszkam juz od dawien dawna nie widzialam przy zadnym Makro, Selgrosie czy ich odpowiednikach zadnego zorganizowanego zaplecza dla dzieci. Jezeli cos jest przy silowniach (nie glupich, tylko tych wiekszych), to tylko w czasie kiedy organizuje sie zajecia dla matek, co staraja sie po ciazy do figury wrocic i wiadomo, ze jakies dziecie moga zacignac.

              > tak się zastanawiam czy gdybym była właścicielką olbrzymiej ogólnopolskiej siec
              > i restauracji makro tez by mnie miało w odwłoku? Hmmm ?

              Tak, mialoby Cie daleko w odwloku, gdybys przyszla z dzieckiem. Nikt przy zdrowych zmyslach nie zaryzykowalby wpuszczenia Ciebie niezgodnie z regulaminem, bo zauwaz, ze odpowiedzialni za to ludzie maja w nosie ewentualna strate Makro - wola spokojnie spac.
            • black.emma Re: Wózek widłowy kontra durna matka 27.09.16, 09:04
              Makro to hurtownia, ma jakąś określoną filozofię biznesu i widocznie matki z wrzeszczącymi dziećmi nie są ich docelowym klientem. Być może dzięki temu, że żadne dzieciaki się tam nie kręcą mają większy obrót. Idź do sklepu, gdzie wpuszczają dzieci i już.
    • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 11:27
      Problem nie jest w braku zasad; tu była moja wina bo nie doczytałam.
      Problem jest w braku logiki tego zapisu.
      • mirmunn Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 12:18
        moim zdaniem zapis jest logiczny
        kiedy spadnie np. towar z wysokiej pólki, dorosły ma szansę uskoczyć itp, dziecko w wózku czy stojący maluch nie ma szans, kiedy pochłonięta zakupami mamuśka odejdzie, zostawiając jeszcze wózek na środku przejścia - bywałosmile widziałam
        albo choćby będzie pakować towar
        nie mówiąc o reakcji na wózek widłowy
        poza tym: średnio sobie wyobrażam pchanie wózka z towarami - są one duże i dość ciężkie, przeznaczone na większe zakupy i wózka z dzieckiem lub pilnowanie większego dziecka
        poza tym tam wszyscy klienci poruszają sie z dużymi wózkami i zapewne nie mają ochoty uważać czy dzieciak im wpadnie pod koła czy nie
        makro to nie galeria
        • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 12:34
          Zgodziłabym się z Tobą - bo też pod tym kątem się chwilę zastanawiałam, gdyby nie jeden detal; w niedziele z dziećmi można wejść, czyżby zawieszano prawa fizyki na ten dzień? Zakaz w świetle Twoich argumentów , bardzo słusznych zresztą powinien być bezwzględny.

          • mirmunn Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 12:47
            wg polityki firmy
            niedziela jest zapewne dniem, w którym nie uzupełnia sie zapasów na regałach i nie operuje się wózkami widłowymi
            dniem z udogodnieniami dla drobnych detalistów
            dniem mniejszego ruchu
            • ann.k Re: Wózek widłowy kontra durna matka 09.01.11, 15:41
              No chyba akurat większego... wink Niemniej moge się zgodzić z argumentem, że w ten dzień nie jeżdżą wózkami widłowymi. Chociaż... Jak się trafi klient po 1000 opakowań czegoś tam, a te 1000 opakowań stoi wysoko na półce i tylko wózkiem da się ściągnąć, to niby co? Każą mu wrócić w poniedziałek?
    • chicarica Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 12:33
      Oni po prostu NIE CHCĄ mieć takich problemów, jakie całkiem niedawno miała Biedronka, gdy jakiś niedopilnowany dzieciak napił się Kreta. To nie jest zwykły sklep, tylko hurtownia, gdzie zaopatrują się firmy, więc założenie jest takie, że nikt nie powinien mieć potrzeby robić tam zakupów z dziećmi. Mówiąc krótko, rodziny z dziećmi nie są ich klientem docelowym, a patrząc na to jak często zachowują się dzieci w dużych sklepach i jak na to reagują (czy też raczej NIE reagują) ich rodzice, firma woli stracić tych kilku drobnych klientów, niż narażać się na koszty dostosowania sklepu do potrzeb dzieci. To proste, widać nie jesteś klientem docelowym tej firmy, rób zakupy gdzie indziej, wybór supermarketów jest ogromny.
      • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 12:42
        "Oni po prostu NIE CHCĄ mieć takich problemów, jakie całkiem niedawno miała Bied
        > ronka, gdy jakiś niedopilnowany dzieciak napił się Kreta. To nie jest zwykły sk
        > lep, tylko hurtownia, gdzie zaopatrują się firmy, więc założenie jest takie, że
        > nikt nie powinien mieć potrzeby robić tam zakupów z dziećmi"

        Sedno sprawy - dlatego wpuszczanie tam dzieci w niedziele jest....czym? Próbą walki z czarnym PR kosztem życia i zdrowia dziecka?Pozoranctwem?
        • chicarica Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 13:10
          Bardzo proste. W niedzielę nie ma tam tych klientów, którzy na dużych wózkach pchają hurtowe ilości towarów, w związku z tym zagrożenie znacznie spada.
          • chicarica Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 13:13
            No i zapewne, jak ktoś powyżej zaznaczył, prawdopodobnie w niedzielę nie jeździ się tam wcale albo jeździ się w mniejszym stopniu wózkami widłowymi. Może być też tak, że sklep nie chce, żeby w dni powszednie po sklepie kręciły się dzieci, bo przeszkadzają one i utrudniają robienie zakupów klientom, do których sklep kieruje swoją ofertę.
            PS. Nie zapominaj, że za bezpieczeństwo Twojego dziecka odpowiadasz przede wszystkim Ty sama.
          • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 13:21
            "Bardzo proste. W niedzielę nie ma tam tych klientów, którzy na dużych wózkach p
            > chają hurtowe ilości towarów, w związku z tym zagrożenie znacznie spada."

            Będzie to znaczy ja będę, albo mój mąż, bo i tak musimy kupić to co musimy / nie pojechaliśmy tam na spacer/ a do Selgrosa mamy daleko więc choć strasznie mnie ten sklep /makro/ wkurza to i tak pewnie odwiedzać go będziemy sad Myślisz ze teraz z kolei zabronią nam dokonywać zakupów produktów które są niezbędne do prowadzenia biznesu?
            Nie ma co się oszukiwać zagrożenie w niedziele jest jedynie nieznacznie mniejsze.Zapis ma na celu ochronę sklepu przed odszkodowaniami - tylko powinien w świetle tego być bezwzględny a nie stwarzać złudne poczucie bezpieczeństwa w niedziele.
      • hellulah to nie była Biedronka, tylko Netto 08.01.11, 22:06
        www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100423/ZACHODNIOPOMORSKIE/119595513
      • hellulah to było NETTO 24.01.14, 20:15
        ...a nie Biedronka www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130717/STARGARD/130719656
    • mysia125 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 13:19
      Kozico, to jest jakis wewnetrzny problem Makro.
      W "kwaterze glownej" koncernu (Metro) nie ma zadnych problemow z wchodzeniem z dziecmi - malymi, duzymi, w wozkach, w chustach, na wlasnych nogach. Alejke, w ktorej grasuja wozki widlowe oddziela sie tasma. Sklep pracuje normalnie, dzieci nikogo nie dziwia.


      --
      Kasia
      www.kasiamarcin.com
      • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 13:41
        W tym "naszym" Makro też są taśmy i alejka zawsze zamknięta jak jest wózek, hmmm.
        Uważam że oszczędzają na kosztach i nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa /dorosłym też ale o tym sza / i stąd takie ograniczenia.Może w niedziele więcej ochroniarzy chodzi lub częściej podłogę zmywają....
        • mysia125 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 14:11
          kozica111 napisała:

          > W tym "naszym" Makro też są taśmy i alejka zawsze zamknięta jak jest wózek, hmm
          > m. Uważam że oszczędzają na kosztach i nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa /do
          > rosłym też ale o tym sza / i stąd takie ograniczenia.Może w niedziele więcej oc
          > hroniarzy chodzi lub częściej podłogę zmywają....

          Nie mam pojecia, dlaczego tak to dziala - choc tlumaczenie o "zapewnieniu bezpieczenstwa" byloby dla mnie do przyjecia, gdybym nie wiedziala, ze MOZNA zorganizowac to tak, zeby bylo bezpiecznie. Ciekawi mnie, jakie to sa przepisy? I dlaczego w Niemczech mozna, a w Pl nie mozna? O tym, ze sa roznice dowiedzielismy sie, probujac wejsc do Makro z malym w chuscie. Zaczeto na nas krzyczec, pan na bramce mowi, ze przeciez "regulamin podpisywalismy". Zglupielismy przez chwile, bo owszem, podpisywalismy, ale w naszym regulaminie czegos takiego nie bylo wink Nie byla problemem karta wydana przez oddzial koncernu w innym kraju, problemem byl wewnetrzny przepis zabraniajacy wejscia z dzieckiem.

          --
          Kasia
          www.kasiamarcin.com
    • tully.makker Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 13:44
      Dziwie sie, ze w ogole korzystasz z takiej gownianej firmy. Ani tam taniej, ani dobre zaopatrzenie, a jak dodam koszt opiekunki do dziecka, to w ogole niech sie ugryza w dupe.
      • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 13:48
        "Dziwie sie, ze w ogole korzystasz z takiej gownianej firmy. Ani tam taniej, ani
        > dobre zaopatrzenie, a jak dodam koszt opiekunki do dziecka, to w ogole niech s
        > ie ugryza w dupe."

        W sumie też się sobie ciut dziwie ale jest jeden zasadniczy powód - mamy tam 5 minut samochodem - przy małym dziecku - które nie zawsze mamy z kim zostawić było to wygodne rozwiązanie, no ale "cmokłam" klamkę wink
        • agni71 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 16:13
          kozica111 napisała:

          ale jest jeden zasadniczy powód - mamy tam 5
          > minut samochodem - przy małym dziecku - które nie zawsze mamy z kim zostawić by
          > ło to wygodne rozwiązanie, no ale "cmokłam" klamkę wink

          A te zakupy to wyłącznie razem z mężem, w dwie osoby mozna robić? Jak tak blisko, to dlaczego nie wyskoczy raz mąż, raz ty? a drugie z dzieckiem idzie w tym czasie na spacer wink

          • b.bujak Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 16:34
            > A te zakupy to wyłącznie razem z mężem, w dwie osoby mozna robić?

            no wiesz... to nie osiedlowy warzywniak! tu sie robi poważne zakupy i trzeba odbywac rodzinną debate nad każdą zgrzewką wody mineralnej wink
            • agni71 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 08.01.11, 16:40
              A to przepraszam, to ja w takim razie jakas dziwna jestem wink
    • vivciak [...] 06.01.11, 13:56
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 14:00
        "Hmmm... Wiesz jest ta różnica że operator wózka widłowego może nie zauważyć wóz
        > ka, gdy Ty będziesz oglądać towar na półce. A jak przepchnie Ci wózek przez pół
        > makro, mając towar na widełkach to do kogo będziesz miała pretensje, że Ci mal
        > ucha poturbowali? Ty jak sobie kucniesz przy półkach zdążysz odskoczyć, maluch
        > sam wózkiem nie ruszy... Więc nie taki głupi ten regulamin jak się może zdawać
        > na pierwszy rzut oka..."

        Tak.............tylko że dziecka w chuście też wnieść nie można, gdyby było można dostrzegłabym logikę w regulaminie makro.
        • vivciak [...] 06.01.11, 14:08
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • zona_mi vivciak 06.01.11, 20:53
        Proszę usunąć aukcje z sygnaturki.
    • deodyma Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 14:10
      o tym regluaminie slyszalam jz dawno, gdy nie mialam sama jeszcze dzieci a w moim rodzinnym miescie tez jest takmi wlasnie sklep.
      nie dziwie sie wcale i gdyby nie daj boze cos sie stalo jakiemukolwiek dziecku, do kogo rodzice mieliby pretensje?
      do siebie?
      nie sadze.
      • mysia125 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 14:14
        deodyma napisała:

        > nie dziwie sie wcale i gdyby nie daj boze cos sie stalo jakiemukolwiek dziecku,
        > do kogo rodzice mieliby pretensje?
        > do siebie?
        > nie sadze.

        Okej, ale dlaczego w takim razie w polskim Makro nie mozna, a w niemieckim mozna? Sklepy takie same, ruch w niemieckim nawet wiekszy - i co - i tutaj dzieci sa inne? Rodzice bardziej przezorni? Odszkodowania placone przez sklep nizsze, wiec machaja reka?
        • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 14:41
          Mi chodzi o brak konsekwencji i logiki a nie sam zapis.
          • vivciak [...] 06.01.11, 15:58
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • gazeta_mi_placi Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 20:25
        W przypadku dziecka od Kreta oczywiście wina była sklepu ( że trzymał produkt na dolnej półce ) i producenta ( że za słabe zabezpieczenie) tylko nie rodziców.
        Nie dziwię się, że sklepy nie chcą pozwań czy innych nieprzyjemności od nieuważnych rodziców z małymi dziećmi.
    • to.kurde.ja Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 17:56
      Z tego co wiem nie wpuszczają <1,40m, bo im kamery tak nisko nie sięgają... Poza tym, umówmy się, to z założenia nie jest sklep do spacerów z dziećmi...
      • rudamarta4 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 21:09
        He, he, ale się uśmiałam! Kamery nie siegają poniżej 140cm tongue_out
        Dobre, dobre tongue_out Kamery siegają tak, że nawet smsa ochrona przeczyta.
        A dzieci wpuszczają od 120cm.
    • liliankaa77 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 19:16
      Zawsze zastanawiałam się, dlaczego ludzie pchają się drzwiami i oknami tam gdzie ich nie chcą...
      • jjana Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 20:46
        No właśnie. Ja do Makro już po prostu nie chodze po tym jak nas z dzieckiem nie wpuścili (przyznaję - regulaminu nie doczytałam, albo nie zwróciłam uwagi, bo jak go podpisywałam dzieci nie miałam). Też po długiej nieobeności w tym sklepie postanowiliśmy wejść z nosidełkiem z 4-miesięczniakiem. Nie wpuścili - nie weszliśmy. Poczułam się jakbym wchodziła z psem. Powinni mieć taki specjalny znaczek - przekreślone dziecko. Uważam, że mnie i moje dziecko takie postępowanie po prostu obraża. Od tej pory tam nie byłam i nie pójdę nawet jesli mogę wybrać się bez dziecka. Koniec i kropka.
        • gazeta_mi_placi Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 21:20
          Nie wiele na tym stracą.
    • karra-mia Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 21:21
      Jest regulamin? Jest. to trzeba było przeczytać i wyjśc i pojechać gdziekolwiek indziej i po kłopocie.
      Dla Makro dziecko to dziecko i jakby mieli wyszczególniac, że w chuście można, w wózku nie, na rowerku nie, na hulajnodze i innym, to by ten regulamin całą ścianę zajął. Nie można z dziećmi i tyle, ciężko to zrozumieć. Wszędzie trzeba się pchać z dzieciakami?
      • gazeta_mi_placi Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 21:38
        Jak widzę takiego dwulatka luzem z Mamą zajętą rozmową ze sprzedawcą w takiej Castoramie
        ( ciężkie lub ostre przedmioty na półkach, klienci niosący bardzo długie listwy,wózki widłowe itp.) to dziwię się, że taka Castorama (Leroy Merlin itp.) nie ma też takiego zakazu.
        • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 21:55
          Też mnie trochę zastanawia że sklepy typu Castorama nie mają zakazu, wszelkie ostrości stoją na wierzchu,sterty wielkich donic, w sezonie wegetacyjnym przybory ogrodnicze - z sekatorami na czele a w sklepach spożywczych jeżdżą maszyny zmywające podłogi, albo wózkiem widłowym ustawiają palety z piwem, w dziale chemicznym Leclerca bodajże bielinka na samym dole stoi i zakazu nie ma.
          W sklepach typu Decatlon, GoSport wisi dużo sprzętu i też dzieci wchodzą.
          Tu nie chodzi o dywagacje czy to bezpieczne; tego typu miejsca są potencjalnie niebezpieczne, podobnie zresztą jak dom rodzinny dziecka / wrzątek, chemia itp/ pytanie czemu podejście jest tak niejednolite i co się dzieje w niedziele że w cudowny sposób makro staje się dziecku przyjazne - tekst o wózkach widłowych uważam za mydlenie oczu; podczas ładowania towaru alejka jest zamykana i zresztą tych wózków widłowych jest niewiele - często więcej wózków widzę w dużym hipermarkecie.
          • memphis90 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 23:52
            Dlatego, że z założenia nie jest to sklepik, gdzie kupujesz serek na chlebek. To hurtownia dla sklepikarzy i firm. Dziecko sklepu nie prowadzi, więc nie wchodzi. Księgowa z ZUS'u działalności prywatnej nie ma, więc nie wchodzi. Policjant z drogówki też wejściówki nie dostanie. Na Giełdę Odzieżową też nie wejdziesz, jak nie masz sklepu odzieżowego. Pewnie jest więcej takich branżowych hurtowni (na pewno jest taka z elementami mebli, gdzie zaopatrują się firmy robiące różne zabudowy), do których wchodzą osoby bezpośrednio zainteresowane, a nie dzieci czy przypadkowi przechodnie. A że w niedzielę wolno- cóż, widać klienci jednak zgłaszali takie zapotrzebowanie, więc makro wyszło im naprzeciw i dało jeden dzień odpustu.
            --
            "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
            Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
            Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • memphis90 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 23:29
      Makro to hurtownia dla prowadzących sklepy, a nie warzywniak na osiedlu. Na Wielkopolską Giełdę Odzieżową (hurt dla prowadzących sklepy odzieżowe) nie wpuszczają z dziećmi w ogóle, w żaden dzień. Nieważne- w chuście czy w wózku. Takie zasady.
      • gazeta_mi_placi Re: Wózek widłowy kontra durna matka 06.01.11, 23:39
        Dyskryminacja!
      • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 09:15
        W tym problem ze zasady są do d..........skoro są zmienianie w zależności od dnia tygodnia, oznacza to że Makro ułatwia życie sobie a nie klientom, tzn nie wszystkim klientom bo bezdzietni pewnie zachwycenia że im "małe wyjce" nie zakłócają widoku.Widzisz Memphis niektórzy maja własną działalność i mają małe dzieci i ograniczenia narzucone przez makro są dla nich dyskryminujące i tyle, gdyby były logiczne tzn np; bezwzględne to co innego a nie są.
        • gazeta_mi_placi Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 19:00
          Te małe dzieci nie mają ojców, którzy mogą zostać ten raz na dwa tygodnie (nie robi się tam zakupów codziennie) z dzieckiem w domu podczas gdy Mama-bizneswoman robi zaopatrzenie dla swojej firmy?
        • duzeq Re: Wózek widłowy kontra durna matka 24.01.14, 20:49
          > W tym problem ze zasady są do d..........skoro są zmienianie w zależności od dn
          > ia tygodnia, oznacza to że Makro ułatwia życie sobie a nie klientom,

          Po pierwsze, to ze ulatwia zycie sobie, nie jest wcale czyms nagannym. Wychodzi na dodatek naprzeciw oczekiwaniom kozic z dziecmi, ktore koniecznie zakupy musza robic zakupy razem z mezem i daje jeden dzien na zrealizowanie focha. To o co chodzi?
    • carrymoon Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 10:04
      kozica111 napisała:

      > miem że zakłada się ze wszyscy ludzie to idioci?Uważam że w związku z tym powin
      > na być też kara /mandat?/ dla osoby dorosłej która kuca przy półkach w Makro...
      > nie, nie zaraz - nie powinno być takich półek.Dlaczego w Makro duża ilość produ
      > któw jest na dolnych półkach?! Żeby je wyjąć obejrzeć trzeba kucnąć a tam czai
      > się śmierć bo jako osoby nierozgarnięte, nie umiejące prowadzić wózka możemy z
      > ginać pod wózkiem widłowym - kucając w Makro.Pojedziemy to Selgrosa tam traktuj
      > ą klienta jako człowieka myślącego.

      W pracy podlegaja mi min kierowcy wózków widłowych. Zdarza się, że muszą wyjechać na ulicę, chodnik by rozładować towar z auta.
      Tak niektórzy ludzie zachowują się jak idioci.
      Nasi kierowcy specjalnie trąbią, są osoby pomagające im. Są wiodcznie oznakowani i dobrze widoczni.
      Piesi zachowują się jak stado baranów. Właża doslownie przed wózek, przechodzą o centymetry przed jadącym, cofającym wózkiem. Widziałam już mamuśki przemykające z wózkiem dziecięcym przed widlami na których był towar.

      Nie dziwie się, że Was nei wpuścili. Takie są przepisy i powinno się ich przestrzegać. Piesz ostatecznie łatwiej umknie przed jadącym widlakiem z gondolą nei będzie takłatwo. A pomysłowośc ludzka nie zna granic
      • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 10:32
        Ojej, oczywiście dużo jest w tym racji, nawet bardzo dużo, przepis niby sensowny tylko nie rozumiem czemu nie można wnieść w takim razie dziecka w nosidle, chuście, czemu tego typu zagrożenia nie są identyfikowane w innych sklepach z wózkami, maszynami czyszczącymi itp, czemu jak niektórzy tu piszą w Europie zachodniej takich ograniczeń nie ma nawet w Makro.Nie udzielił nikt na to odpowiedzi.
        Dla mnie staje się to coraz bardziej jasne; zapewnienie bezpieczeństwa wymagałoby po prostu pewnego wysiłku,starań ze strony sklepu, zdyscyplinowania personelu a po co łatwiej wykopać klienta- taniej jest stracić kilku dzieciatych klientów niż przyłożyć się do zapewnienia bezpieczeństwa i niedyskryminacji.
        • karra-mia Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 10:40
          na prawdę nie dociera?!
          nie ma potrzeby rozdrabniania się na kawałki, jest ogólny zakaz wprowadzania dzieci i już. A jak tak bardzo masz potrzebę zwiedzania Makro z dzieciakiem, to zapraszają cię w niedzielę. Ot i cala filozofia.
          Ten zapis w regulaminie istnieje tam juz dobre klka lat i nikt się nie rzuca. Każdy rozumie, bo to nie miejsce do spoacerów z dzieckiem, a miejsce do zrobienia zakupów do sklepu, na zaopatrzenie interesu i już.
          A poza tym proponuję usiąść na wózku widłowym, zobaczyć jaką widoczność mają kierowcy, gdy np wycofują się i wyobrazić sobie, co się może stać, jak wózek widłowy dociśnie do regału malucha, bo jakimś 'cudem" był za wózkiem.
          • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 10:57
            Ależ dociera.Nie chodzi mi o sam zakaz bo co mam za wyjście muszę zaakceptować, zastanawiam się teraz nad genezą "w dupiemania" tej sieci w Polsce i mydlenia oczu.
            Poza tym, każdy, wiadomo że patrzy z własnej perspektywy - to nie chodzi o to że mi zakaz zepsuł humor, on utrudnia mi mocno życie i logistykę więc sobie żuję to ograniczenie i sączę jad, chociaż mi ulży wink
        • kosher_ninja Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 10:57
          Bo dasz palec, a zechcą rękę. Będzie można w chuście, to zaraz ktoś powie, że można i w nosidełku, no bo przecież niby też wtedy dziecko w ręce cały czas (a tylko na minutkę się je gdzieś postawi). Widocznie nie mają ochoty się z tym użerać.
          I tak, tak jest łatwiej dla sklepu. Najwidoczniej klienci z dziećmi nie są ich grupą docelową, więc bez wielkiego żalu mogą się ich pozbyć. Dla nich, jak widać, jest to logiczne.
          • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 10:59
            "Bo dasz palec, a zechcą rękę. Będzie można w chuście, to zaraz ktoś powie, że m
            > ożna i w nosidełku, no bo przecież niby też wtedy dziecko w ręce cały czas (a t
            > ylko na minutkę się je gdzieś postawi)

            Wiem, wiem, macie racje ale mimo wszystko to nie fair.
            • klawiatura_zablokowana Re: Wózek widłowy kontra durna matka 24.01.14, 13:56
              Ale jak to nie fair? Sklep jest własnością prywatną i właściciel wymyślił sobie, że nie wpuszcza wszystkich, tylko trzeba zaakceptować regulamin. Może ci się to nie podobać, ale to jest legalne.

              Dla porównania: istnieją kluby i lokale z tzw. selekcją przy drzwiach. Nie podoba mi się to, więc tam nie chodzę. Może to i fajne lokale są, może tam dobra muzyka, może smaczne drinki robią. Nie szkodzi. Nie zgadzam się na regulamin tych lokali, więc nie chadzam. I wszyscy są happy.
          • b.bujak Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 15:18
            kosher_ninja napisała:

            > Bo dasz palec, a zechcą rękę.

            otóz to! a to najlepiej widać po tym, że (o ile dobrze pamiętam) kiedyś w ogóle nie było "rodzinnych" niedziel w Makro -bezwzględny zakaz i juz! - teraz zrobili wyjątek niedzielny i mamuśki się miotają - wpuście ją z dzieckiem w gondoli, w chuscie, w czerwonym ubranku, w południe, w środę i tak można dalej próbowac naginac...
            jak można w ogóle tak się pieklić w tej kwestii? Makro to nie jest sklepik dla wszystkich - firma przedstawia Ci warunki, wydaje specjalną kartę wyznaczonej grupie klientów - fakt, że trochę to poszło w kierunku domowych zakupów, ale nadal klientem otrzymującym kartę jest przedsiębiorca a nie matka z dzieckiem!
            oddaj im kartę i podziękuj za wspólpracę, jak nie pasują ci proponowane warunki - proste?
            i nie pisz mi, ze nie masz innych sklepów w okolicy, bo nie spotkałam jeszcze Makro postawionego na odludziu, zawsze po sasiedzku z jakimś centrum handlowym;
            dodam, że znam zalety zakupów w makro, bo z nich korzystamy - nie stanowi to dla mnie jednak problemu, żeby zorganizowac to tak, ze raz robi zakupy mąż, innym razem ja sama - dzieci zostają w domu z drugim rodzicem
            • gazeta_mi_placi Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 19:01
              W Polsce jak widać po niejednym zresztą wątku same samotne matki.
      • krapheika Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 12:14
        Zakazac pieszym poruszac sie po chodniku i ulicy,bo zachowuja sie w wiekszosci jak stado baranow.Mnostwo razy wskakiwali mi niemal pod kola auta,wozka widlowego nie mamsmileRegulamin sklepu jest nielogiczny.Ogolnie uwazam,ze zakaz sam w sobie jest pomyslem dobrym.Ale niech bedzie logiczny.Mam karte do Metro Group ale chadzam tam bez dziecka jesli mam wielka potrzebe,i ogolnie nie puszczam dziecia luzem w normalnym sklepie.
        • carrymoon Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 13:39
          krapheika napisała:

          > Zakazac pieszym poruszac sie po chodniku i ulicy,bo zachowuja sie w wiekszosci
          > jak stado baranow

          nie przejaskrawiaj

          wózek widłowy wyjeżdza z bramy, kierowca ma bardzo ograniczoną wiodczność. Dla za pewnienie bezpieczeństwa używa sygnału dźwiękowego. Oraz dodatkowo na chodniku własnie jest człowiek ubrany w kamizelkę odblaskową, jest dobrze widoczny. Jego zadaniem jest
          - informowanie i pomaganie kierowcy wózka. Tzn zatrzymuje go by nie wyjechał na pieszych lub pod samochód. Pieszy ma oczywiście pierszeństwo
          - jeżeli wózek jest już na chodniku i wiezie towar, cofa it jego zatrzymanie jest trudne. Wówczas pomocnik prosi pieszych by poczekali chwilę lub przeszli drugą stroną ulicy. Ulica mało ruchliwa, nie wymaga stania na światlach.

          Mimo tych zabezpieczeń wielokrotnie się zdarzyło, że pieszy przemyka się tuz przed wózkiem, narażając siebie na niebezpieczęństwo

          Na prawde niektórzy ludzie to barany i gdybym mogła tona czas transportu wózkiem zamknęłabym chodnik dla ruchu pieszego

          Jestem w stanie sobie wyobrazić, że w makro mimo zabezpieczeń ludzie i tak robią głupoty. Mają prawo wprowadzić taki zakaz bo to ich teren i z tego korzystają.
          A zachowanie autorki i jej oburzenie, że nie pozolono Jej złamac przepisu tym bardziej utwierdza mnie, że przepis jest potrzebny.
          Teraz chciała wejść mimo zakazu na teren sklepu a następnym razem ominie zabezpieczenia np przed wózkiem bo przecież ona chce i już.
          • carrymoon błędy 07.01.11, 13:42
            dla zapewnienia
            pierwszeństwo
            niebezpieczeństwo
            to na
            pozwolono
            złamać
          • krapheika Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 14:13
            Mimo czerwonego swiatla dla pieszych wielokrotnie trzeba dawac po hamulcach.Zasada ta sama.Idioci zadarzaja sie wszedzie i nie rozumiem dlaczego w niedziele ma byc ich mniej.W niedziele tez moze dzieciakowi w makro cos na glowe zleciec,czyms sie skaleczyc,nawet jak wozki nie jezdza to istnieje tysiace innych zagrozen.W zwyklym sklepie jak spadnie puszka dzieciak bedzie mial guza,jak spadnie paleta w makro to bedzie z niego plama.W niedziele sa tez klienci z ciezkimi wozkami nie ma gwarancji,ze ktorys nie przejedzie jakiegos dziecia.Zakaz jest dobry,ale nielogiczny.
            • gazeta_mi_placi Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 18:55
              Coś kojarzę, że kiedyś nie wolno było w żaden z dni tygodnia przychodzić z dziećmi.
              Może Macro się ugięło w kwestii niedzieli pod naporem niezadowolonych mamusiek małych dzieci i w ramach kompromisu zgodziło się na ten jeden dzień?
    • osa551 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 11:05
      Nie wiem w czym problem. Ten sklep ma taki regulamin od lat. Nigdy nie pojechałam do Makro z dzieckiem w tygodniu (poza a niedzielą) oczekując, że mnie tam wpuszczą. To chyba jasne.

      Jeśli nie podobają Ci się zasady panujące w tym sklepie, to kupuj w Selgrosie.
    • 18_lipcowa1 mnie nie wpuścili z dzieckiem w chuście 07.01.11, 12:30
      heh
    • kalina81 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 12:55
      No ja na przykład właśnie dlatego w niedzielę do makro nie jeżdżę. Dzieci w sklepach nie znoszę, wrzasku, biegów, doprowadza mnie to do ciężkiej furii. Dlatego błogosławię makro za ten przepis, choć nie powiem trochę mi smutno, że niedziela mi na zakupy odpadasad
      Ja to bym chciała móc wejść z psem do sklepu i też czuję się zdyskryminowana, że nie mogę.
      • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 17:03
        "Ja to bym chciała móc wejść z psem do sklepu i też czuję się zdyskryminowana, ż
        > e nie mogę."
        Porównujesz dziecko do psa? Wiesz przed sklepami zazwyczaj są paliki do uwiązania zwierząt a palików do przytroczenia niemowlęcia nie widziałam wink
        Zakaz jak zakaz - nie w tym rzecz, a w tym ze Makro staje się cudownie bezpieczne dla dzieci w niedziele -a nie jest i tyle.Chodzi tylko o to ze zakaz jest nielogiczny a przy okazji dyskryminujący.
        I rozwala mnie tak obok głównej dyskusji że jak ktoś powie czy napisze że poszedł z dzieckiem do sklepu takiego czy owakiego to zaraz niektórzy aż chrypy dostają że można dziecko zostawić z domu, kto może ten może - zazdroszczę - ja nie za bardzo mam możliwość.
        • gazeta_mi_placi Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 18:54
          >Porównujesz dziecko do psa?

          Skoro Twoim zdaniem dziecko w chuście ( jak piszesz wyżej ) nie powinno nikomu przeszkadzać, czemu ma przeszkadzać mały pies (np. typu york) w torebce?
          • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 19:20
            Mi osobiście york nie przeszkadza, tylko ze to raczej nie pies.
            • kalina81 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 07.01.11, 22:20
              A nie mogę porównać dziecka do psa?
              Nie włożę psa do wózka, więc nie wybrudzę wózka
              Pies idzie mi przy nodze, nie wyrywa się, nie wydaje z siebie głosu.
              Dlaczego nie mogę porównać w tym akurat przypadku?
              A przywiązywanie psa do palika przed sklepem traktuję mniej więcej jak przywiązanie do takiego palika dziecka.
              • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 08.01.11, 08:37
                > A przywiązywanie psa do palika przed sklepem traktuję mniej więcej jak przywiąz
                > anie do takiego palika dziecka.

                W dzisiejszych czasach to nagminne ale wiesz lepiej się do tego nie przyznawaj poza netem.
        • agni71 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 08.01.11, 16:46
          > I rozwala mnie tak obok głównej dyskusji że jak ktoś powie czy napisze że posze
          > dł z dzieckiem do sklepu takiego czy owakiego to zaraz niektórzy aż chrypy dost
          > ają że można dziecko zostawić z domu, kto może ten może - zazdroszczę - ja nie
          > za bardzo mam możliwość.

          A mnie rozwala niemoznośc zostawienia dziecka w domu z jednym rodzicem, podczas, gdy drugi robi zakupy w makro czy gdziekolwiek indziej. Wyjaśnisz?
          • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 08.01.11, 20:30
            "A mnie rozwala niemoznośc zostawienia dziecka w domu z jednym rodzicem,
            > podczas, gdy drugi robi zakupy w makro czy gdziekolwiek indziej. Wyjaśnisz?"

            Decyzje co do konkretnego zakupu musi podjąć po "oblookaniu" matka karmiąca piersią na żądanie?
            Proponujesz bym pierś zostawiła z mężem i dzieckiem w domu?

            Dla zainteresowanych tym gdzie bym karmiła ewentualnie- planowałam /w razie potrzeby/ zrobić to w samochodzie.Oczywiście że wszystko można, można np mamkę wynająć a samemu jechać do Makro, można zostawić męża z dzieckiem w samochodzie a samej lecieć z językiem na brodzie do konkretnego asortymentu cyknąć fotkę komórką, spisać dane i wrócić do męża który pójdzie i kupi......wszystko można.
            • angazetka Re: Wózek widłowy kontra durna matka 08.01.11, 20:41
              Mówimy o zakupach czy o operacji ratującej życie? Bo dramatyzujesz, jakby od tego, czy wejdziesz do Makro z dzieckiem, zależały losy ludzkości.
            • iwles Re: Wózek widłowy kontra durna matka 08.01.11, 20:53

              no nie rób z meża niedorajdy.
              • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 08.01.11, 21:37
                "no nie rób z meża niedorajdy."
                Argumenty logiczne się skończyły jak widzę.
                Przestańcie się podniecać, oczywiście świat się nie zawalił bo nie weszłam , nie weszłam i już, przeżyję.Nie o to chodzi.Chodzi o to ze zasady narzucone przez sklep są nielogiczne i dyskryminujące i utrudniające np; mi życie.
                Rozumiem że ktoś nie będący aktualnie matką karmiącą chcącą coś konkretnego w konkretnym sklepie obejrzeć nie zrozumie tematu.Nie siedzę i nie płaczę i włosów z głowy nie wyrywam, poczułam się po prostu przez chwilę dupnie i dlatego próbowałam znaleźć wyjaśnienie zakazu bo poczułabym się lepiej i nie znalazłam takiego wyjaśnienia.
                Zasady są jakie są, bo sklep stać na to by mieć pewną grupę klientów w d...i jest to bardziej opłacalne niż zapewnienie bezpieczeństwa - naprawdę dotarło, nie martwcie się.Tylko tak mi jakoś przykro..chyba dlatego ze nigdy nie zdarzyło mi się spotkać bezpośrednio z dyskryminacją.
                • iwles Re: Wózek widłowy kontra durna matka 08.01.11, 21:56

                  ciekawe, jakich argumentów logicznych użyłabys, gdybys została wpuszczona wbrew regulaminowi, a wydarzyłby sie wypadek z udzialem twojego dziecka uncertain
                  Nie wiem jak często i od kiedy korzystasz z Makro, ale ten przepis istnieje od wielu, wielu lat.... i granica nie jest niemowle/przedszkolak, tylko wzrost dziecka (140 cm, a tyle maja zazwyczaj co najmniej 8-latki, więc argument o wyrywajacym sie przedszkolaku jest jakgdyby nietrafiony).
                  • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 08.01.11, 22:22
                    Pomijając inne naprawdę uważasz że niemowlę w chuście jest bardziej narażone na wypadek w Makro niż 8-latek z ADHD? Właśnie w tym rzecz brak logiki.
                    • gazeta_mi_placi Re: Wózek widłowy kontra durna matka 08.01.11, 22:26
                      W Macro kupuje się w hurtowych ilościach (np. zgrzewki wody mineralnej ) to hurtownia, a nie sklep detaliczny gdzie kupuje się bochenek chleba i mleko.
                      W jaki sposób z niemowlęciem w ręku ( czy też w chuście ) jesteś w stanie zapakować takie ciężkie zakupy na wózek i potem dojść z tym wszystkim do samochodu?
                      • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 09.01.11, 09:42
                        "W Macro kupuje się w hurtowych ilościach (np. zgrzewki wody mineralnej ) to hur
                        > townia, a nie sklep detaliczny gdzie kupuje się bochenek chleba i mleko.
                        > W jaki sposób z niemowlęciem w ręku ( czy też w chuście ) jesteś w stanie zapak
                        > ować takie ciężkie zakupy na wózek i potem dojść z tym wszystkim do samochodu?"

                        Po to właśnie poszliśmy razem czyli ja i mąż.Ja miałam wybierać on miał pakować.
                        • gazeta_mi_placi Re: Wózek widłowy kontra durna matka 09.01.11, 12:45
                          Opcja- karteczka z wypisanymi szczegółowo produktami i ich ilością nie wchodzi w grę?
                          Jak nie chce mi się wychodzić z domu taką karteczkę robię mężowi a gdy nie może znaleźć jakiegoś produktu bądź nie jest czegoś pewny po prostu dzwoni do mnie i pyta czy zamiast soku XY którego akurat nie ma nie może być sok XYZ.
                          Mężczyźni naprawdę nie są takimi ofiarami losu za jakich ich uważamy wink
                          • agni71 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 09.01.11, 20:21
                            gazeta_mi_placi napisała:

                            > Opcja- karteczka z wypisanymi szczegółowo produktami i ich ilością nie wchodzi
                            > w grę?
                            > Jak nie chce mi się wychodzić z domu taką karteczkę robię mężowi a gdy nie może
                            > znaleźć jakiegoś produktu bądź nie jest czegoś pewny po prostu dzwoni do mnie
                            > i pyta czy zamiast soku XY którego akurat nie ma nie może być sok XYZ.

                            Dokładnie!

            • agni71 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 09.01.11, 20:17
              > Decyzje co do konkretnego zakupu musi podjąć po "oblookaniu" matka karmiąca pie
              > rsią na żądanie?

              Tez karmiłam piersia na żądanie. Trójkę dzieci. Decyzje zakupowe podejmowalam na odleglośc lu podejmował je mąż. Twój nie potrafi?

              > Proponujesz bym pierś zostawiła z mężem i dzieckiem w domu?

              Myslałam raczej o tym, że ty mozesz zostac w domu z dzieckiem, a mąz zrobi zakupy. Niektóre matki rozwiązuja to tez tak, ze uczą dzieci picia z butelki odciagniętego mleka matczynego. I wtedy matka może wyjśc na zakupy, a tatus zostaje w domu.


              • kozica111 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 09.01.11, 21:50
                "Tez karmiłam piersia na żądanie. Trójkę dzieci. Decyzje zakupowe podejmowalam n
                > a odleglośc lu podejmował je mąż. Twój nie potrafi? "
                Nie chodziło o zgrzewkę wody tylko zakup znacznie większego kalibru i zgodny z moim specyficznym gustem, musiałam najpierw dobrze sama obejrzeć i zastanowić się.

                "Niektóre matki rozwiązuja to tez tak, ze uczą dzieci picia z butelki odciag
                > niętego mleka matczynego. I wtedy matka może wyjśc na zakupy, a tatus zostaje w
                > domu."
                Niektóre dzieci odrzucają pierś po podaniu butelki - ja miałam problem z karmieniem , trochę trwała walka by dziecko po cc przestawić z butli na cycek - teraz staramy się nie ryzykować.
                Jak dziecko będzie starsze takie rozwiązanie będzie dla mnie mniej stresujące.Nie będę dla jednego zakupu w makro rezygnować z karmienia piersią.
                • pochodnia_nerona Re: Wózek widłowy kontra durna matka 23.01.14, 22:55
                  Wiesz, nie gniewaj się, ale z boku widzę to tak: "może i macie rację, ale ja tupię nóżką i jestem zła, bo nie jest tak, jak MNIE pasuje, a MNIE pasują zakupy w hurtowni z mężem, dzieckiem. Głupi sklep, o!"
            • klawiatura_zablokowana Re: Wózek widłowy kontra durna matka 24.01.14, 13:52
              > Decyzje co do konkretnego zakupu musi podjąć po "oblookaniu" matka karmiąca pie
              > rsią na żądanie?

              Telefony z aparatem i Internet nie istnieją? Nie istnieją gazetki sklepu ani jego www, gdzie można obejrzeć produkty nie ruszając się z domu?

              >Oczywiście że wszystko można, można np mamkę wyn
              > ająć a samemu jechać do Makro, można zostawić męża z dzieckiem w samochodzie a
              > samej lecieć z językiem na brodzie do konkretnego asortymentu cyknąć fotkę komó
              > rką, spisać dane i wrócić do męża który pójdzie i kupi......wszystko można.

              Albo można nie lecieć z językiem na brodzie, tylko przejść 4 kroki do komputera, pokazać mężowi produkt na ekranie, spisać, a nawet - o cuda techniki! - wydrukować...
              Wszystko można.
              Zatem z czym problem?
              • malwa51 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 24.01.14, 14:33
                To samo chcialam napisac. Albo - ja np srajfona ani telefonu z aparatem nie mam -
                ide sie ponapawac produktami sama, zapisuje skrzetnie co, gdzie i jak, zakupu dokonuje stary tongue_out W wersji extremalnej dziecie wciskamy komus. I tyle.
                Jak mi cos w regulaminie nie pasi z przyczyn ideologocznych lub innych, nie robie tam zakupow. Jak wchodze z plecakiem,licze sie z tym, ze ktos zechce tam zajrzec. Itp, itd.
    • elle.hivernale Re: Wózek widłowy kontra durna matka 23.01.14, 22:28
      Idź być stażystą gdzieś indziej.
    • marychna31 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 23.01.14, 23:37
      takie "gorące polecanie" należy opłacić u właściciela serwisu. I wtedy można się reklamować.
    • rosapulchra-0 Re: Wózek widłowy kontra durna matka 23.01.14, 23:55
      Kiedyś moja znajoma miała bardzo nieprzyjemny w skutkach wypadek w makro. Przechodziła między regałami i spadła na nią zgrzewka słoiczków z jedzeniem dla niemowląt. Przeszła długie leczenie, długą i niefajną rehabilitację, do dziś odczuwa skutki tego wypadku. Owszem, dostała od makro konkretne odszkodowanie, ale zdrowia jej to nie wróciło.
      Zastanów się, co by było, gdyby na twoje niemowlę spadła taka zgrzewka? No przeca w wózku dziecko. W gondoli. Rodzice pilnują.
    • kietka Re: Wózek widłowy kontra durna matka 24.01.14, 14:43
      pewnie zarzad makro czyta internet i stad ten zakaz
      teraz juz polroczniaki chodza i mowia wierszyki po angielsku, wiec 3 miesieczniak w gondoli spokojnie mogl usiasc i sciagnac cos z polki na siebie w celu stymulacji psychoruchowej.
      • kietka Re: Wózek widłowy kontra durna matka 24.01.14, 14:45
        ps
        makro to hurtownia dla przedsiebiorcow, a nie miejsce do spacerow z wozkiem. tylko tego brakowalo, zeby robic slalom paletą pomiedzy wozkami z oseskami.
        kobieto, makro, to nie galeria handlowa. tam sie skieruj na spacerek.
        • jak-nie-ja-to-kto Re: Wózek widłowy kontra durna matka 24.01.14, 15:06
          A jeszcze lepiej!!!! O zgrozo.... do parku na spacer....
          • kietka Re: Wózek widłowy kontra durna matka 24.01.14, 15:38
            nie wspominalam o parku, zeby szoku nie było.
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Wózek widłowy kontra durna matka 24.01.14, 20:33
      No proszę, w regulaminie MAKRO jak byk stoi, że z malutkimi dziećmi poza niedzielą niet, a durna ematka i tak próbuje i jeszcze się bulwersuje. big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka