kozica111
06.01.11, 09:00
Nie wpuścili nas wczoraj do Makro. Byliśmy z dzieckiem- dziecko 3 miesięczne w wózku - gondoli.Gondola nie była elektroniczna i dziecko nie kierowało nią joystickiem.Tak, zapoznałam się na świeżo z regulaminem Makro, tak wiem że z dziećmi poza niedzielą nie wpuszczają.Nie wpuszczają bo dziecko może wpaść pod wózek widłowy...........Częściowo argumenty do mnie przemawiają, rozumiem ten rodzaj restrykcji względem dzieci małych ale już mobilnych, może się wyrwać, uciec i nieszczęście gotowe.Ale jak to się ma do wózków kierowanych przez rodziców? Rozumiem że zakłada się ze wszyscy ludzie to idioci?Uważam że w związku z tym powinna być też kara /mandat?/ dla osoby dorosłej która kuca przy półkach w Makro...nie, nie zaraz - nie powinno być takich półek.Dlaczego w Makro duża ilość produktów jest na dolnych półkach?! Żeby je wyjąć obejrzeć trzeba kucnąć a tam czai się śmierć bo jako osoby nierozgarnięte, nie umiejące prowadzić wózka możemy zginać pod wózkiem widłowym - kucając w Makro.Pojedziemy to Selgrosa tam traktują klienta jako człowieka myślącego.