Dodaj do ulubionych

Brak reakcji... zamordowana Ewelina...

13.01.11, 23:25

Może jestem zacofana ale dopiero teraz zobaczyłam wypowiedź matki zamordowanej dziewczynki. Twierdzi, że córka skarżyła się iż od dłuższego czasu ktoś ją oberował ,że mijała na ulicy ten sam samochód...
Dziecko informuje o czymś takim a rodzice nie ragują? nie do pomyślenia jak dla mnie...
Pamiętam jak byłam w liceum jeden zbok śledził mnie samochodem (nie będe opisywać szczegółowo) w każdym razie udało mi się spisac numery samochodu... ale byłam masakrycznie przestraszona... mój ojciec uruchomił wszelkie znajomości i znalazł faceta...
Gdyby moje dziecko pinformowało mnie o takiej sytuacji to po pierwsze zaczełabym odwozić do szkoły...
Obserwuj wątek
    • a_gurk Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 13.01.11, 23:32
      Moi rodzice w podobnej sytuacji zachowaliby się jak rodzice Eweliny a nie jak Twoi. Nigdy się nie przejmowali moimi lękami czy obawami. Wręcz je wyśmiewali.
    • i_love_my_babies Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 13.01.11, 23:37
      droga sowo, są co najmiej 2 przesłanki ku temu:
      1. wieś (z dziada pradziada) - rodzice nie mają samochodu albo jeśli mają, to nie odwiozą, bo ojciec na 5 rano do pracy jeździ
      2. oni mieli 5-ro dzieci i uwierz mi, że na takiej wsi nikt takim sytuacjom zaradzić nie potrafi bądź nie chce (wiem, bo pracowałam i wiele rzeczy widziałam)

      swoją drogą, powiesiłabym skur*****a za jaja na śrdku owej wsi
      • imasumak Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 00:12
        i_love_my_babies napisała:

        2. oni mieli 5-ro dzieci i uwierz mi, że na takiej wsi nikt takim sytuacjom zar
        adzić nie potrafi bądź nie chce (wiem, bo pracowałam i wiele rzeczy widziałam)


        To im jeszcze czworo zostało uncertain

        Sorry, ale argument o ilości dzieci do mnie nie przemawia. Jeśli nie byli w stanie zapewnić bezpieczeństwa piątce, to nie powinni ich tyle płodzić.
        • sowa_hu_hu Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 00:17
          a to swoją drogą... ale widać ,że to prości ludzie ,pewnie sie kobita nie zabezpieczała...
          a na takiej głebokiej wiosce to sie tym bardziej ludziom wydaje ,że coś takiego ich nie dosięgnie...
          u mnie niedaleko w woli filipowskiej niecale 2 mies temu zatrzymano pedofila przecież uncertain babcia cudem uratowała wnuczkę która była wciągana do samochodu...
        • i_love_my_babies Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 10:18
          wiem, że to żaden argument, ale takie są realia niestety
        • gazeta_mi_placi Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 16:57
          Ewelina była najmłodsza, więc przypuszczam, że choć część z nich była już pełnoletnia lub blisko pełnoletności.
          Biedni ludzie.
          Na patologię nie wyglądają.
    • irmaaa Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 13.01.11, 23:38
      Wiesz, różnie ludzie w życiu mają. Może nie mają samochodu,rodzice dojeżdżają wcześnie do pracy autobusem? Żal mi ich strasznie. STRASZNIE!
      Gdzie jest ta wypowiedż mamy dziewczynki?
      • sowa_hu_hu Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 13.01.11, 23:43
        Ja nie oskarżam... wiem ,że różnie bywa... ale mimo wszystko ja osobiście nie wyobrażam sobie nie zareagować... dziecko od miesiąca skarży się ,że jest obserwowane... brak samochodu i ilość dzieci nie przeszkodziłaby mi w sprawdzeniu co jest grane... ale może to taka mentalność sad
        oglądałam w tv regionalnej ,mówili o sprawie ,była wizja lokalna ,matka sie wypowiadała...
        • i_love_my_babies Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 13.01.11, 23:49
          uwierz mi, że widziałam mnóstwo sytuacji, włącznie z zabieraniem dzieci do domu dziecka sad
          z dziećmi, które patrzą na jogurt takim wzrokiem, że płakałam od razu... (choć rodzice na alkohol i faje mają zawsze)
          na dzieci bez szalików, rękawiczek, golfów, zimowych kurtek, czapek zimą, wystających po 20 minut na przystankach przy -15 stopniowych mrozach
          głodne, brudne i ze świerzbem
          myślisz, że rodzic takiego dziezka przejąłby się inforamacją dziecka, że ktoś je śledzi?
          jak nawet nie ma czasu dziecku ciepłego posiłku podać?

          oczywiście absolutnie nie mówię, że w tym przypadku było podobnie, ale różnie bywa, uwierz mi...
          • sowa_hu_hu Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 13.01.11, 23:51
            i_love_my_babies napisała:

            > uwierz mi, że widziałam mnóstwo sytuacji, włącznie z zabieraniem dzieci do domu
            > dziecka sad
            > z dziećmi, które patrzą na jogurt takim wzrokiem, że płakałam od razu... (choć
            > rodzice na alkohol i faje mają zawsze)
            > na dzieci bez szalików, rękawiczek, golfów, zimowych kurtek, czapek zimą, wysta
            > jących po 20 minut na przystankach przy -15 stopniowych mrozach
            > głodne, brudne i ze świerzbem
            > myślisz, że rodzic takiego dziezka przejąłby się inforamacją dziecka, że ktoś j
            > e śledzi?
            > jak nawet nie ma czasu dziecku ciepłego posiłku podać?
            >
            > oczywiście absolutnie nie mówię, że w tym przypadku było podobnie, ale różnie b
            > ywa, uwierz mi...


            wierze wierze sad ale to już jakaś patologia...
            • i_love_my_babies Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 13.01.11, 23:54
              to żadna patologia, to zupełnie normalny widok w wiejskiej szkole, doadam, że oddalonej 10 km od miasta powiatowego
              takich dzieci jest co najmniej 2 na klasę, jeśli nie więcej
              • sowa_hu_hu Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 13.01.11, 23:58
                dla mnie jeśli rodzice mają na papierochy i wóde a dzieci nie mają zapewnionych podstaw to patologia uncertain
              • ylunia78 Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 11:43
                i_love_my_babies napisała:

                > to żadna patologia, to zupełnie normalny widok w wiejskiej szkole, doadam, że o
                > ddalonej 10 km od miasta powiatowego
                > takich dzieci jest co najmniej 2 na klasę, jeśli nie więcej

                nieeee,no proszę Cię...Nie przeszadzaj,że na wsi tylko brudne,zasyfiałe dzieciaki bez kurtek czy wogóle ciepłych ubrań.?!To chyba wiocha,gdzie jest no nie wiem 1000 mieszkańców?
                • koza_w_rajtuzach Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 12:58
                  > nieeee,no proszę Cię...Nie przeszadzaj,że na wsi tylko brudne,zasyfiałe dziecia
                  > ki bez kurtek czy wogóle ciepłych ubrań.?!To chyba wiocha,gdzie jest no nie wie
                  > m 1000 mieszkańców?

                  No dokładnie. Ja mieszkam na dolnym śląsku i w tutejszych wioskach naprawdę nie spotkałam się z takimi dziećmi, wręcz przeciwnie, są ładnie ubrane, zadbane itd. Może w innych regionach polski jest inaczej. Moja sąsiadka ma 8-ro dzieci (co prawda nie wioska, ale nieduże miasto) i wszystkie dzieci są zadbane, pilnowane, jakby dzieciaki się poskarżyły, że ktoś ich śledzi, to rodzice by tego tak nie zostawili i żadne nie patrzy się głodnym wzrokiem na jogurt, bo dostają codziennie jeść, chociaż luksusów nie mają. Rok temu inni sąsiedzi (bogaci) dali im ciasto, a oni stwierdzili, że im nie smakuje i oddali mojej córce.
                  Osobiście nie spotkałam się z taką biedą zarówno w mieście jak i na wioskach, tak samo jak i nie spotkałam się z tym, żeby ktoś na wioskach nie miał bieżącej wody, a ostatnio w innym temacie ktoś pisał, że na wsiach często tak jest.
                  Nie wiem o co chodzi z tymi wioskami. Wg moich obserwacji na wioskach ludzie często żyją na większym poziomie niż w mieście.
                  • ylunia78 koza w rajtuzach... 14.01.11, 13:09
                    no własnie o tym mówię...Ja też nie zauważyłam,żeby taka patologia zdarzała się na wsiach.Jakby miasto to niby takie idealne?
                  • i_love_my_babies koza... 14.01.11, 15:57
                    Ty chyba piszesz o podwrocławskich, albo podwarszawskich wioskach
                    • ylunia78 Re: koza... 14.01.11, 18:32
                      i_love_my_babies napisała:

                      > Ty chyba piszesz o podwrocławskich, albo podwarszawskich wioskach

                      powiedziałabym podpoznańskich,ale to i tak było by zaaaa dużoooo paowiedziane
                    • koza_w_rajtuzach Re: koza... 15.01.11, 08:27
                      > Ty chyba piszesz o podwrocławskich, albo podwarszawskich wioskach

                      No to dolny śląsk, ale daleko o Wrocławia (okolice Zgorzelca).
                      Tutaj na wsi ludzie nie odstępują niczym tym, którzy mieszkają w miastach. Zresztą dużo miastowych właśnie na tych wsiach sobie nowe domki buduje.
                      Ale może rzeczywiście to zależy od regionu, bo czasem w różnych reportażach oglądam ludzi z wiosek, którzy nawet normalnie po polsku nie potrafią mówić i mówią naprawdę jakoś dziwnie.
                      • ylunia78 Re: koza... 15.01.11, 11:46
                        koza_w_rajtuzach napisała:

                        > Ale może rzeczywiście to zależy od regionu, bo czasem w różnych reportażach ogl
                        > ądam ludzi z wiosek, którzy nawet normalnie po polsku nie potrafią mówić i mówi
                        > ą naprawdę jakoś dziwnie.
                        >
                        wydaje mi się,że żeby reportaż się"sprzedał"pokazują tylko takie wiochy.Owszem,zdarza się,że tacy ludzie też mieszkają w wioskach,nie obyci,biedni itd.ale w miastach też są tacy.
                        Ale nie można ludzi ze wsi wrzucić do jednego worka.
                      • turzyca Re: koza... 15.01.11, 14:49
                        koza_w_rajtuzach napisała:


                        > No to dolny śląsk, ale daleko o Wrocławia (okolice Zgorzelca).
                        > Tutaj na wsi ludzie nie odstępują niczym tym, którzy mieszkają w miastach. Zres
                        > ztą dużo miastowych właśnie na tych wsiach sobie nowe domki buduje.
                        > Ale może rzeczywiście to zależy od regionu, bo czasem w różnych reportażach ogl
                        > ądam ludzi z wiosek,

                        Oczywiscie ze to zalezy od regionu! I to nie sa roznice wynikajace z ostatnich kilku lat, ale majace przyczyny historyczne.
                        Dokladnie w tej samej okolicy mieszka rodzina mojej matki, wypedzona spod Lwowa. Wodociag mieli od zawsze - poniemiecki. Bo dolnoslaskie, poznanskie, pomorskie to tereny dawnego zaboru pruskiego i rozwoj cywilizacyjny, jaki dokonal sie tam w XIX wieku widac do dzis. I tak roznice miedzy poszczegolnymi zaborami sa znacznie mniejsze niz kiedys - wystarczy np. poczytac pamietniki chlopskie z dwudziestolecia miedzywojennego, zeby przezyc szok, ze cos takiego bylo mozliwe w obrebie jednego kraju (poznanski chlop, majacy wlasny park maszynowy, i poleski, zawiazujacy zima dzieci w workach z trocinami, zeby nie zamarzly) - ale roznice sa nadal potezne. Trafienie na Mazowszu na wies bez kanalizacji nie jest trudne, przeciez nawet Warszawa nie jest w calosci skanalizowana. Zapoznienia cywilizacyjne sa trudne do nadrobienia.
                        • kali_pso Re: koza... 15.01.11, 14:57
                          Trafienie na Mazowszu na wies bez kanalizacji nie jest tru
                          > dne, przeciez nawet Warszawa nie jest w calosci skanalizowana.

                          Dokładnie, taki Wawer na szambach siedzi...
                  • ciociacesia zalezy jaka to wies 14.01.11, 16:07
                    jak jest w okolicy jakis byly pgr albo zlikwidowany zaklad albo po prostu bardzo duze bezrobocie od dlugiego czasu...
                • i_love_my_babies Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 15:55
                  boshh, dziewczyny, naprawdę fascynuje mnie, że odpisujecie na coś, czego NIE CZYTACIE

                  gdzie ja napisałam, że SAME?

                  średnio po dwoje na klasę, w wiejskiej szkole na dolnym śląsku, do której dowożone są dzieci z kilku wiosek i wioseczek, również tych zabitych dechami
                  • diabel.lancucki Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 15.01.11, 14:40
                    love_my_babies napisała:

                    >
                    > średnio po dwoje na klasę, w wiejskiej szkole na dolnym śląsku, do której dowo
                    > żone są dzieci z kilku wiosek i wioseczek, również tych zabitych dechami

                    ale takie same dzieci zdarzają się w wielkomiejskiej Warszawie i to nie tylko na Pradze, ale na WOli i w Śródmieściu też. ALe o tym nie wspominamy, bo miasto jest cacy, a na wsi patologia?
          • joanna35 Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 00:01
            I, oczywiscie, widziałaś to tylko na wsi.
            • i_love_my_babies Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 10:19
              przede wszystkim na wsi
        • attiya Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 09:55
          z całym szacunkiem Sowo, ale gdybyś całe życie mieszkała na wsi z max podstawowym wykształceniem i zajmowała się gospodarką to wierz mi, że na pewno to byłaby ostatnia rzecz, którą zrobiłabyś - czyli jeżdżenie i sprawdzanie, poza tym, skąd wiesz czy oni mają samochód, poza tym może dziewczyna fantazjuje, tzn fantazjowała, może wg rodziców chciała na siebie uwagę zwrócić itd itd
          • sowa_hu_hu Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 10:16

            Ale przecież ja nie napisałam "głupia ,bezmyślna matka nie uchroniła dziecka przed pedofilem"
            - staram sie nie osądzać bo wiem, że róznie w życiu bywa... nikt tak naprawde nie wie jak było... wiem ,że ludzie mają różną mentalnośc i różnorodne podejścia do sytuacji...
            Mówie jednak o sobie ,że ja bym zareagowała... co nie znaczy ,że jednocześnie uważam ,że jestem super boska z tego powodu a tamta matka do dupy uncertain
            tyle ,że wyciaganie debilnych wniosków przez niektórych tutaj to juz tradycja widze...
    • czar_bajry Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 13.01.11, 23:38
      Sadzę że to teoria spiskowa jest.
      • i_love_my_babies Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 13.01.11, 23:42
        że co niby jak?
        • czar_bajry Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 13.01.11, 23:46
          Bardzo współczuję tej matce straciła dziecko ale jakoś nie daję wiary temu iż mała skarżyła się iż ktoś ją śledzi itp. mordercą się kuzyn okazał jak byście przeoczyły.
          • irmaaa Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 13.01.11, 23:50
            Dzisiaj czytałam, że to jednak nie jest krewny.
            • czar_bajry Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 10:01
              Dzisiaj czytałam, że to jednak nie jest krewny.

              a ja dziś przeczytałam że daleki kuzyn matki znany dobrze dziewczynie.
          • sowa_hu_hu Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 13.01.11, 23:50
            No ja przeoczyłam uncertain czyli to co dzieje sie naprawde często - osoba z bliskiego otoczenia...

            ale dlaczego mieliby to wymyślić?
          • i_love_my_babies Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 13.01.11, 23:51
            o dżises, to akurat przeoczyłam...

            okropne, nie potrafię sobie nawet wyobrazić, co czują rodzicesmile
            wspólczuję okropnie, cały czas śledziłam historię zaginięcia tej dziewczynki i nie mogę...
    • lola211 Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 08:17
      Dzisiaj pisza,ze przez jakis czas odprowadzali i przyprowadzali ja ze szkoly, ale ten gnój pewnie zaprzestał wowczas sledzenia..
    • lilly_about Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 08:27
      Tez zwróciłam na to uwagę. Mówiła nie tylko matce, ale także koleżankom, że ktoś ją śledzi i że się boi. Nie wiem, skąd macie informację, że kuzyn ja zabił, skoro matka twierdzi, że nie zna mordercy.
      • czar_bajry Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 10:11
        Dziś czytałam w SE a wczoraj na TVN słyszałam że to krewny.

        www.se.pl/wydarzenia/kronika-kryminalna/sluzew-zabojstwo-14-letniej-eweliny-jacek-u-przyznaje-sie-do-zbrodni-porwaem-zgwaciem-i-udusiem_167419.html
        • meliissa Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 12:54
          Przerażające...ten szczegółowy, masakryczny opis...cały czas myślę jak ona się musiała bać i cierpiećsad sad sad
          Dożywocie do dla takiego zwyrodnialca za małosad Jedyne co mnie pociesza to, to, że być może inni więźniowie "uprzyjemnią" mu pobyt...
        • diabel.lancucki Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 15.01.11, 14:42
          zar_bajry napisała:

          > Dziś czytałam w SE a wczoraj na TVN słyszałam że to krewny.

          A SE to taki wiarygodny jak nie przymierzając Nasz Dziennik.
          • czar_bajry Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 16.01.11, 01:22
            A SE to taki wiarygodny jak nie przymierzając Nasz Dziennik.

            Tak samo dobry jak inne gazety, przecież nikt nie zmusza Cię do czytania i wiary w to co jest tam napisane.
    • kropkacom Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 08:35
      Kolejny temat żeby się podbudować. Już widzę te tabuny matek, które siedzą i gadają z nastolatkami, te im się zwierzają a wszyscy "coś" robią. Tak, na teraz też myślę, ze bym coś zrobiła ale...
      • jowita771 Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 09:08
        Może i nie o wszystkim gadają, ale jak dziecko się kogoś boi i nie mówi o tym rodzicom, to coś jest nie tak.
        Nie o wszystkim mamie mówiłam, ale pamiętam, że parę razy spotkałam ekshibicjonistę w drodze do szkoły i moje koleżanki też. Powiedziałam mamie i poszłyśmy na policję. W zasadzie przeważnie taki pokazujący podobno jest niegroźny, ale policjant powiedział, że dobrze, że to jest zgłoszone. Policjanci poradzili, żeby nie chodzić pojedynczo, najlepiej, żeby chodził z nami ktoś dorosły i sami się tam pokręcili. Problem zniknął.
      • sowa_hu_hu Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 09:25
        Podbudować??? w związku ze smiercią dziecka? ty tak poważnie??????

        ja akurat jestem bardzo przezorna ,byłam odkąd pamiętam w stosunku do siebie i jestem taka apropos swojego dziecka ,więc nie wyobrażam sobie żebym mogła olać temat. I z synem na o zagrożeniach rozmawiam.
        • kropkacom Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 09:31
          Poważnie.

          Ja też rozmawiam i ośmiolatki do szkoły prowadzę i pewnie długo nie będą same chodzić. I na dzień dzisiejszy wie tyle.
    • iwoniaw No nie wiem... 14.01.11, 09:15
      Wiesz, ja tam uważam się za uważną i ostrożną matkę, ale zastanawiam się, czy i jak bym zareagowała w takiej sytuacji... 14-latka twierdzi, że ten sam samochód na drodze widuje? No drogą auta jeżdżą, tak to jest, a że ktoś tą samą trasą codziennie, to naprawdę nic dziwnego... Pewnie, że jeśli zdecydowała się o tym wspomnieć, to zapewne coś nietypowego ją zaniepokoiło, co było rzeczywistym zagrożeniem, choć być może nie potrafiła tego nazwać - i stąd (z braku jakichś konkretnych określeń) zlekceważenie sprawy przez rodziców.

      Teraz zresztą wszystkie Ci napiszą, że tak, one też by odwoziły do szkoły i z oczu nie spuszczały - a wystarczy poczytać wątki o samodzielnym chodzeniu do szkoły dzieci młodszych (nie 14-sto, ale 7-10-letnich) i zobaczyć, jakie matki są nazywane nadopiekuńczymi i z paranoją...

      A już wyjątkowo obrzydliwe jest wysnuwanie teorii, że skoro już stało się nieszczęście i dotyczy w dodatku dziecka z rodziny wielodzietnej, to na bank dzieci były zaniedbane, obdarte, brudne i głodne i wręcz nie znające smaku jogurtu...
      • sowa_hu_hu Re: No nie wiem... 14.01.11, 09:28
        W takim razie jestem matka z paranoją bo nie wyobrażam sobie żeby mój 7latek sam do szkoły chodził...
        • iwoniaw Re: No nie wiem... 14.01.11, 09:35
          No wiesz, ja 6-latka też odstawiam i odbieram, co nie zmienia faktu, że mam nadzieję, iż w wieku lat 14 będzie do gimnazjum docierał samodzielnie - nawet jeśli będzie to oznaczało korzystanie ze zbiorkomu z przesiadką, gdyby w grę wchodziło gimnazjum nierejonowe. I gdybym chciała się np. z pracy zwalniać codziennie, żeby np. na 8.00 odstawić 14-latka i o 14.00 go odebrać, bo wszak ktoś mu się w tramwaju przygląda, to chyba jednak by mnie słusznie o paranoję posądzono...
          • sowa_hu_hu Re: No nie wiem... 14.01.11, 09:42
            No to jest oczywiste... ale nie o to tu chodziło ,tylko o brak reakcji kiedy dziecko skarży się, że coś się dzieje. Najlepszą opcją jest kiedy dzieci wracają w grupie.

            Wczoraj ta matka apropos tego ,że córka się skarżyła powiedziałą coś w rodzaju " no mówiła ,my wiedzieliśmy, ale..." Tak ,że nie wypowiadała się na temat tego , że odprowadzali córkę itp , tak ,że tego nie widziałam.
            • sowa_hu_hu Re: No nie wiem... 14.01.11, 09:43
              sowa_hu_hu napisała:

              > No to jest oczywiste... ale nie o to tu chodziło ,tylko o brak reakcji kiedy dz
              > iecko skarży się, że coś się dzieje. Najlepszą opcją jest kiedy dzieci wracają
              > w grupie.
              >
              > Wczoraj ta matka apropos tego ,że córka się skarżyła powiedziałą coś w rodzaju
              > " no mówiła ,my wiedzieliśmy, ale..." Tak ,że nie wypowiadała się na temat teg
              > o , że odprowadzali córkę itp , tak ,że tego nie widziałam.




              Powtarzam sie uncertain musze chyba śniadanie zjeść w końcu, może będe bardziej kumata....


              >
              >
          • hellulah Re: No nie wiem... 14.01.11, 18:39
            Masz dużo racji, ale czym innym korzystanie z publicznego transportu czy droga pieszo w mieście, a co innego droga przez las. W mieście też może być niejafnie, ale jakoś prościej wyrwać się, uciec, szukać pomocy. Znam kilka historii typu śledzenie albo próba ataku, które skończyły się dobrze dla ofiary, bo zaatakowana osoba wbiegła do sklepu, przesiadła się znienacka do innego tramwaju, czy po prostu tylko wmieszała w tłum ludzi i krąg światła latarni. Gdyby takie same historie miały miejsce w środku lasu, albo w ciemnym miejskim parku, czy wzdłuż torów kolejowych, no nie wiem, czy miałabym szansę je usłyszeć.

            Nawiasem mówiąc, to właśnie zniechęca nas przed przeprowadzką poza miasto. Nie bardzo nam by się widziało odstawianie dziecka pod szkołę i zabieranie sprzed szkoły, treningu, kółek, spotkań towarzyskich, tak do matury albo i dłużej. Dziecko jest samodzielne i niech tak zostanie.
            • iwoniaw Re: No nie wiem... 14.01.11, 19:26
              Pewnie rzeczywiście w mieście jest więcej dróg ucieczki "jakby co", no ale ci ludzie akurat mieszkają gdzie mieszkają i w dodatku pewnie na co dzień mają dużo większe poczucie bezpieczeństwa, bo pewnie np. napady zdarzają się tam sporadycznie w porównaniu z najlepiej nawet oświetloną i patrolowaną dzielnicą. 14-latka to mimo wszystko nie małe dziecko i ciężko założyć, że jeśli nie jest wszędzie prowadzana z eskortą, to jest to zaniedbanie - nawet jeśli droga przez pola i zagajnik. Zresztą w przypadku psychopaty planującego zbrodnię wiele się zaradzić nie da; dziewczyna nie przejawiała zachowań z grupy zwiększonego ryzyka, po prostu jeździła rowerem do szkoły, pewnie nie pierwszy rok zresztą. Poczuła się śledzona/zagrożona - rodzice jakiś czas ją odprowadzali i przestępca na chwilę odpuścił. Oczywistym było pewnie i dla niego, że nie będą jej pilnować wiecznie - przecież każdy by odpuścił, widząc przez jakiś czas, że nic się nie dzieje. Trudno też, żeby prewencyjnie policja 14-latkę codziennie do szkoły eskortowała, mogą co najwyżej patrolować okolicę parę razy, ale jeśli niczego nie zauważą, to nie mają podstaw do dalszych działań w temacie itd.

              Cała ta tragedia, jak większość tego typu, jest tak naprawdę nie do przewidzenia i nie do zapobieżenia; nie ma co winić tu kogokolwiek poza mordercą-gwałcicielem. To nie wygląda jak zaniedbanie kogokolwiek, po prostu dziewczynka miała nieszczęście paść ofiarą psychopaty i nie ma to żadnego związku z nią samą czy jej sytuacją rodzinną. Prawda jest taka, że świr mógłby upatrzyć sobie kogokolwiek, każdy ma jakiś tam rytm dnia/tygodnia, a zdecydowana większość populacji jednak porusza się bez osobistej ochrony 24h/dobę...

              Mieszkam w sporym mieście, uważam się za ostrożną i przezorną. A jednak, mimo braku upodobania do włóczenia się po zmroku po podejrzanych dzielnicach, nie raz i nie dwa byłam w sytuacji, że gdyby jakiś wariat-morderca mnie śledzący zechciał mnie porwać/zabić, nie miałby z tym większych problemów. Na przystanku autobusowym nie zawsze stoi tłum, po niby ludnych ulicach niekoniecznie chodzą tłumy akurat wtedy, gdy tamtędy przechodzę, żarówka się przepala nawet w mojej własnej klatce... Jednak trudno, żeby ludzie nosa z domu nie wystawiali, bo istnieje ryzyko nieszczęścia. Ryzyko istnieje zawsze. Każdy normalny człowiek na którymś poziomie odpuści i uzna, że dziecko jest już wystarczająco samodzielne, że może samo iść po zakupy/ do szkoły/ na pobliskie boisko/ do koleżanki przecznicę dalej. Dlatego właśnie nie dziwię się absolutnie, że rodzice postanowili po pewnym czasie zaprzestać odprowadzania i w tym kontekście pisałam, że nie jestem wcale pewna, czy nie zachowałabym się jak oni...
              • hellulah Re: No nie wiem... 14.01.11, 19:44
                Wcale nie uważam, że dziewczyna była zaniedbana. Może źle się wyraziłam w moim poście (niżej lepiej to precyzuję).

                Ja pozwalam nastoletniemu dziecku poruszać się za dnia po mieście, z zachowaniem (mam nadzieję) pewnych środków ostrożności. Tak jak nadal odwożę na treningi w godzinach wieczornych. Nie pozwoliłabym dojeżdżać na rowerze poboczem przez las. Tyle, że ja nie muszę stawać wobec takich okoliczności, mam więc łatwo.

                > Cała ta tragedia, jak większość tego typu, jest tak naprawdę nie do przewidzeni
                > a i nie do zapobieżenia; nie ma co winić tu kogokolwiek poza mordercą-gwałcicie
                > lem.

                Zgadzam się całkowicie.

                Nie wiem, jak to ująć - to nie jest symetryczne; to znaczy, ja bym dowoziła samochodem, bo nie zdobyłabym się, żeby "puścić" na rowerze w takich warunkach, ale nie oskarżam rodziców Eweliny, że pozwolili jej na ten rower. Jedynie, to mam żal i odczuwam gniew względem ministerstwa edukacji (o ten nieszczęsny gimbus).
    • ewasuwek Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 09:27
      a ja czytałam w jakimś artykule, że rodzice odprowadzali ją przez kilka tygodnia do szkoły, po tym jak się poskarżyła, że ktoś ją śledzi, ale ale ten zbok wtedy przestał sie pojawiać.
      Pewnie czekał na odpowiedni moment... sk...syn
    • 18_lipcowa1 żartujesz? 14.01.11, 09:28
      a kto to sie na wsi humorami dzieciaka przejmuja?
      ja na roli trza robic i szóstkę innych dzieci oporządzić!
      • thaures Re: żartujesz? 14.01.11, 09:45
        Moje młodsze dziecko miało okres,że ciągle bało się,że ktoś je porwie. Ba-widziało wręcz jak do
        samochodu wciągają dziecko...Stale czuło się śledzone. Gdybym miała reagować na wszystkie jego opowieści-przez ponad rok byłabym stałym gościem na policji.. A potem pacjentem szpitala psychiatrycznego. Przez ten strach syn nigdzie nie chodził sam- na pewno to też powodowało,że się nie bałam o niego.
        Z drugiej strony, gdyby coś takiego powiedział mi starszy syn- momentalnie zgłosiłabym to policji.
      • a-ronka Re: żartujesz? 14.01.11, 09:46
        te miastowa od siedmiu boleści, nie stawiaj wszystkich pod ścianą.Jedną ścianą.
        Skąd wiesz co działo się w tej rodzinie,skąd wiesz jakie tam były relacje.
        Jak zwykle pier...... jak potłuczona.
        • matsuda Re: nieustannie zaskakujące jesteście, 14.01.11, 09:54
          doświadczenia z pedofilami, znajomość ludzkich zachowań, przewidywalnośc własnych, ogromna zdolnośc do teoretyzowania i pewności własnej doskonałości- "bo ja bym nigdy....!" Piszące tutaj to chyba śmietanka polskiego społeczeństwa...
        • 18_lipcowa1 Re: żartujesz? 14.01.11, 13:28
          a co ty z choinki sie urwałaś?
          nie wiesz jak sie dzieci na wsi traktuje?>
          • el_jot Re: żartujesz? 14.01.11, 16:44
            A ty wiesz?To napisz, chętnie poczytam.
          • ylunia78 Re: żartujesz? 14.01.11, 23:45
            18_lipcowa1 napisała:

            > a co ty z choinki sie urwałaś?
            > nie wiesz jak sie dzieci na wsi traktuje?>

            no napisz jak?jestem bardzo ciekawa?!
    • kotkowa Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 11:10
      Masakra sad nie moge o tym nawet myslec. Boze, co to dziecko musialo czuc w tamtych chwilach sad Mnie w wieku 14 lat tez zaczepial jakis facet. Jezdzil tym samym autobusem, zawsze zagadywal i czekal na mnie. Szedl ze mna pod sama szkole. Gadal niby o pie...ch, nic szczegolnego, ale ja bylam przerazona i opowiedzialam rodzicom. Natychmiast nastepnego dnia pojechal ze mna tata do szkoly. Ten facet byl w autobusie, stanal za mna, ale oczywiscie mnie nie zagadal. Potem wysiadl, poszedl do przodu i czekal na swiatlach. Jak zobaczyl,ze ide z tata, odszedl. Ja bylam jak sparazlizowana, nawet tacie nie powiedzialam,ze to on. Od tamtej pory jezdzilam do szkoly inna trasa, tramwajem i juz goscia nie spotkalam. Nie wyobrazam sobie nie zareagowac na takie informacje od dziecka. Ale jednego nie rozumiem - dziewczynka zglaszala, ze jest sledzona, a z drugiej strony znala sprawce? To przeciez by powiedziala, ze to ten kuzyn ja sledzi.
    • ywwy Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 11:23
      Biedna Matka!
      Myślę, że wypowiedziała takie słowa, żeby przestrzec inne matki , zwłaszcza te proste kobiety, które harują całymi dniami i nocami, żeby utrzymać wielodzietne rodziny.

      Ona nie zwróciła na to uwagi, bo do głowy jej nie przyszło, że można skrzywdzić dziecko!

      Dzięki za linka, uważam, ze sprawa była najpierw nagłośnona a potem wszystko ucichło. Brawo dla policji kujawskiej, udało im się znaleźć sprawcę !
      • anik0987 Rodzice zareagowali 14.01.11, 11:38
        Odprowadzali ją do szkoły, jeździła z bratem, ale psychol wtedy dał sobie na jakiś czas spokój. Wystarczy więcej o tym poczytać. Dlaczego tak łatwo oceniacie tę rodzinę na podstawie urywków informacji? Policja nie będzie pilnować dziecka 24 godziny na dobę. Skoro nic się nie działo to wszyscy odpuścili. Większość z was zapewne też by tak zrobiła. Niestety nie da się wszystkiemu zapobiec.
    • schere Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 11:39
      W takiej tragicznej sytuacji zawsze pojawia się poczucie winy i pytanie co można było zrobić żeby temu zapobiec.
      A winny jest tylko i wyłącznie sprawca!
      Nie matka, bo nie odprowadzała, nie rodzice bo mieli 5 dzieci, ani to że mieszkali na wsi.
      Teoretyzować, oceniać i pouczać to jest łatwe. Rodzice dziewczynki przeżywają tragedię. Mają na pewno ogromne poczucie winy i myślą "co by było gdyby". Co ma do tej straty fakt, że pozostało im czworo dzieci?
      (I jakie to wsie co niektóre panie poznały? Taplary?)
      • kotkowa Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 12:26
        Masz rację, oczywiście, że wina jest tylko sprawcy sad I na dobrą sprawę jak ktoś się uprze, to zrobi to, co zaplanował sad Ma tą przewagę, że to on planuje, knuje, atakuje, wybiera dobry moment. Dobrze, że rodzice zareagowali, na pewno z resztą plują sobie w brodę, że odpuścili, ale kiedyś każdy by odpuścił, to prawda. Mam nadzieję, że gościa wsadzą na dożywocie i niech go pozostali więźniowie potraktują odpowiednio, tak jak mają w zwyczaju traktować dzieciobójców i pedofili.
    • estel7 Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 12:25
      ja rodziców bym sie nie czepiała zwłaszcza, że od dłuższego czasu rodzice z tej miejscowości prosili by i do nich gimbus dojeżdżał, bo sie boją o dzieci, ale jakieś tam przepisy nie pozwalały.
      • pieskuba Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 12:45
        Dwustu czy trzystu metrów zabrakło, by zgodnie z przepisami przydzielić na tę trasę gimbus. To była bodajże ta sama droga, o której były już wcześniej ze dwie "Uwagi" w TVN, że dzieci brną w błocie, docierają do szkoły brudne i przemoczone do kolan.
    • hayet Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 12:38
      czy mnie to dziwi?....i tak i nie
      czemu tak-z tych samych powodow co ty sowa, a czemu nie...bo to wies jest, juz sie nasluchalam i naczytalam jak wyglada opieka rodzicielska nad dziecmi...chyba nic mnie juz nie zdziwi...
      mialam nadzieje przez chwile, ze sie jezcze odnajdzie, ale im wiecej dnimijalo od dnia zagineicia tym bylam coraz bardziej pewna, ze dziewczynka juz nie zyje.
      kuzyna byl dala rodzinie dziewczynki na pozarcie...zboczeniec jeden
      niech sie nim w pierdlu zaopiekuja
      dalabym tez najwyzszy wymiar kary-w koncu sa dowody, przyznal sei to po co jeszcze rozprawy , obronca, oskarzyciel i kasa na to wszystko. z automatu bym dala, makx za taka zbrodnie..nei tlyko jemu, ale kazdemu psycholowi, mordercy czy innem swirowi
      • ylunia78 Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 12:45
        "najalepsze" jak tatuś bronił synka,że on taki uległy,że przyznał by się do wszystkiego...taki to dobry chłopak jest..
        Padłam!
        • sowa_hu_hu Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 13:19
          a tego to nie widziałam... chyba to i dobrze bo by mi ciśnienie za bardzo podskoczyło uncertain
          nie wiem jak można bronić kiedy wina jest tak ewidentna....
          • kali_pso Taki OT mały... 14.01.11, 16:43

            No na razie to jakby mamy przyznanie się do winy tego osobnika

            Byłas kiedyś przesłuchiwana?
            Uwierz, przyznałabys się do zastrzelenia Kennedyego, gdyby Cię panowie śledczy wzieli w obroty- mieszkam z takim jednym panem, wiem co mówięwink

            Nie oznacza to, że gośc nie popełnił zbrodni, tylko tak piszę cobyś zeszła na ziemię...
            • hellulah Re: Taki OT mały... 14.01.11, 18:45
              Wiesz, gdybym miała się o coś modlić, to o pewne i niepodważalne dowody w tej sprawie i sprawiedliwy wyrok. Nie przypuszczałam, że złapią podejrzanego. Jeśli to on, żeby to udowodniono i żeby go osądzono. Proszę.

              (przepraszam z egzaltację; miałam cały czas nadzieję, że to był tylko jakiś pijany czy wczorajszy kretyn, który bał się skutków potrącenia dziewczynki i chciał ukryć ranną...)
              • el_jot Re: Taki OT mały... 14.01.11, 19:12
                hellulah napisała:

                > >
                > (przepraszam z egzaltację; miałam cały czas nadzieję, że to był tylko jakiś pij
                > any czy wczorajszy kretyn, który bał się skutków potrącenia dziewczynki i chcia
                > ł ukryć ranną...)
                Ja też.
            • ylunia78 Re: Taki OT mały... 14.01.11, 23:47
              kali_pso napisała:

              >
              > Byłas kiedyś przesłuchiwana?
              > Uwierz, przyznałabys się do zastrzelenia Kennedyego, gdyby Cię panowie śledczy
              > wzieli w obroty- mieszkam z takim jednym panem, wiem co mówięwink
              >

              czyli jak była bym niewinna to i tak przyznała bym się do winy?intrygującewink
              • kali_pso Re: Taki OT mały... 15.01.11, 10:03

                Intrygujące?
                Skąd...przewidywalne i ludzkiewink
                Tyle wiesz o sobie, ile Cię sprawdzono- mówi Ci to coś?
        • kosmitos Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 13:20
          też słyszałam; po po co ludziom ciśnienie podnosić pokazując przygłupa? masakra
        • iwoniaw No dla mnie akurat reakcja ojca mordercy jest 14.01.11, 13:43
          zrozumiała; facet nie przyznał się do przekroczenia prędkości czy kradzieży portfela, tylko do gwałtu i morderstwa. Zapewne nie opowiadał o swych planach rodzinie i na co dzień nie zaczynał poranka od ostrzenia siekiery i sporządzania listy, na kogo dziś kolej, nic więc dziwnego, że jego rodzina jest w szoku (zarówno z powodu kalibru sprawy, jak i faktu, że to dotyczy tak bliskiej osoby) i stosuje klasyczne techniki wyparcia i chwyta się każdego argumentu, choćby najbardziej absurdalnego, podtrzymującego nadzieję, że "może to jednak nie on".
        • kali_pso Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 16:38

          A co w tym dziwnego?
          Nie one pierwszy, nie on ostatni nie wie, co za zło siedzi w jego dziecku...
      • kosmitos Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 13:18
        dalabym tez najwyzszy wymiar kary-w koncu sa dowody, przyznal sei to po co jeszcze rozprawy , obronca, oskarzyciel i kasa na to wszystko. z automatu bym dala, makx za taka zbrodnie..nei tlyko jemu, ale kazdemu psycholowi, mordercy czy innem swirowi
        Oszalałaś, każdej istocie ludzkiej należy się szacunek, ma prawo do godności i innych bzdetów smile ,więc sprawa zakończy się dla niego przytulną celą i jeszcze pewnie zadbają, żeby nikt go nie skrzywdził, a dziewczyna nie żyje (ostatnio słyszałam, że wzrost liczby samobójstw w więzieniach jest zjawiskiem negatywnym, więc jeżeli sumienie się w nim obudzi to pewnie załatwią mu psychologa); Ja osobiście bardzo żałuję, że już go aresztowali-byłaby szansa na lincz a tak to doopa.
        • asocial Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 15:12
          Kolezanka ze studiow mieszkala wlasnie gdzies pod radziejowem czy dobrowa biskupia i kilka razy bylam u niej w domu.
          To nie sa jakies masakryczne wsie, bez biezacej wody, itp.
          Niewiadomo czy jakbys zareagowala, gdybys sluchala narzekan codziennie od 5 dzieciakow (zadne usprawiedliwienie oczywiscie). Nie kreujcie tej rodziny na kolejna patologie. Jedyny, kto tutaj zawinil to jacek u.
          • edycia274 piszą,że odprowadzała ewelinę do szkoły 14.01.11, 15:53
            nasygnale.pl/kat,1025343,title,Zabojstwo-Ewelinki-nowe-fakty,wid,13034679,wiadomosc.html
            więc chyba jednak tego nie olała co córka mówiła?
            • edycia274 Oczywiście miało być Ewelinę n/t 14.01.11, 15:54

            • sowa_hu_hu Re: piszą,że odprowadzała ewelinę do szkoły 14.01.11, 18:40
              Jeśli tak było to rzeczywiście i tak by jej nie uchronili... wystarczyłoby aby choć jeden raz spuścili ją z oka i.... jeśli ten zwyrodnialec miał upatrzoną tą dziewczynkę...


              I niestety musiała stać sie taka tragedia żeby taki gnoje siedział do końca swych dni... a ten który próbował uprowadzić w woli filipowskiej dostanie max 5 lat ,wyjdzie i dokończy dzieła uncertain
          • gabrielle76 Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 16:08
            Ale oni odwozili Ewelnie do szkoły, tego dnia akurat tego nie zrobili
    • kali_pso Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 16:36

      Potworna historia...problem w tym, że jesli ten psychopata upatrzył ją i sledził tyle czasu, to wczesniej czy później i tak by ją skrzywdził....to odwleczony wyrok w czasie po prostu
      • gazeta_mi_placi Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 17:00
        Niekoniecznie.
        Gdyby rodzice zgłosili policji, a przez ten czas sami ( lub ktoś ze starszego rodzeństwa ) przyprowadzaliby i odprowadzali dziewczynkę do szkoły spora szansa, że zbok ( nawet nie zlokalizowany przez policję ) odpuściłby tę dziewczynkę i poszukał łatwiejszej ofiary bez obstawy w postaci rodziców ( rodzeństwa itp.).
        • el_jot Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 17:07
          Nie, jemu "zależało" właśnie na tej.
        • kali_pso Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 17:19

          Nie śledzisz dziewczyny przez kilka miesięcy, aby w każdej chwili porwać inną.

          Przez ten czas miał pewnie sto innych sytuacji kiedy mógł porwać, zgwałcić i zamordować inną dziewczynkę.
          On chciał jej, własnie jej. Przygotowywał się, był bardzo cierpliwy,poczekał na moment kiedy przestaną ją odwozić,opracował sposób porwania, znalazł odosobnione miesce na porzucenie ciała- poczytaj o mordercach, to nic nowego.
        • pitahaya1 Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 17:43
          A policja będzie dziewczynkę dowoziła i odbierała ze szkoły.
          Spiszą zeznania, trzy razy wyślą patrol, przepytają okolicznych mieszkańców po czym zamkną śledztwo.
          Zgłaszałam sprawę na policji. Inną ale dotycząca dziecka.
          I to na policji usłyszałam, że sprawą ktokolwiek zainteresuje się dopiero wtedy, gdy dziecku kręgosłup przetrącą. Sprawa rozłożona na kilka miast, każdy reaguje inaczej na zgłoszenie.
          Ostatecznie sprawców pouczono. Na tym się skończyło.
        • morekac Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 17:48
          Dzieciaki z tej wsi miały do szkoły ze 3 km. Odprowadzałybyście nie mając samochodu?
          Równie dobrze mozna napisać, że to ofiara braku gimbusa i reformy edukacji...
          • sowa_hu_hu Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 18:20

            ja odprowadzam jakieś 2km. Mając 3 tez bym odprowadzała bo nie miałabym wyjścia - mówie o małym dziecku oczywiście.
          • hellulah Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 18:57
            Nie będę teoretyzować. Mieszkam w mieście i jak pisałam wyżej, nie wyniosę się z miasta szybko. Gdyby moje dziecko miało od szkoły popylać 3 km wśród drzew, musielibyśmy je odwozić i tyle. Ale zapewne mielibyśmy na to warunki (samochód oraz dyspozycyjność).

            Jeśli wierzyć mediom, rodzina wysłuchała córki i przez jakiś czas Ewenlina była odprowadzana. Nie obciążajmy proszę rodziców.

            Gimbusy powinny być dla wszystkich dzieci mieszkających poza miastami.
            • el_jot Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 19:22
              hellulah napisała:

              > >
              > > Gimbusy powinny być dla wszystkich dzieci mieszkających poza miastami.
              Znowu się z tobą zgadzamsmile A poza tym, powinien się zatrzymywać tak jak w Stanach, przed każdym domem. Gimbus przysługuje tym dzieciom, które mają ponad 4 km do szkoły. W mojej wsi zatrzymuje się na dwóch przystankach i trzeba zasuwać po nieodśnieżonej ulicy, kiedy z trudem mijają się dwa samochody. Strasznie mi żal tych dzieciaków. Do szkoły, do której chodzi moja córka niektóre mają właśnie 3 km i zapierdzielają rowerami albo na piechotę a mi się serce kraje, bo nieważne czy drogi śliskie, czy zaspy po pachy, czy leje deszcz one zasuwają do szkoły te 3 km. Za każdym razem jak jadę z córką i widzę, że dzieciak idzie do szkoły to podwożę.
    • i_love_my_babies Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 14.01.11, 20:54
      przeczytałam artykuł zalinkowany przez czar_bajry i już wiem, że skoro generalnie w sprawie kary śmierci ciężko mi się opowiedzieć po jakiejkolwiek stronie, to w tym przypadku uważam, że powinni tego skur*****a powiesić na drążku nad ogniem i przypiekać, aż sie zesmaży na popiół, nie mam słów, aby oddać to, co czuję

      i strasznie, strasznie wspólczuję rodzicom, którzy wiedzą, jakie cierpienia ich córka przechodziła przed śmiercią - myślę, że lepiej byłoby dla nich, gdyby się tego nigdy nie dowiedzieli...
      • asocial Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 15.01.11, 11:36
        inna sprawa to taka, ze ta dziewczynka miala 14 LAT! Nie jest juz takim dzieckiem. Moze nie chciala, zeby ja odprowadzano, wolala jezdzic sama?
        nie mozna w takiej sytuacji zrzucac winy na rodzicow, do 18 roku zycia maja dziecko zawozic i odwozic (pomijajac fakt, ze z tego co wiem, to ja odwozono)?
        • czar_bajry Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 15.01.11, 14:06
          Wiecie tak sobie myślę i przypominam sobie wcześniejsze wypowiedzi rodziców to na początku matka twierdziła że jej córka żyje i się znajdzie i że ona to czuje, ja wiem zaprzeczenie i za wszelką cenę wiara w to że wróci ale jeśli wcześniej były podejrzenia że młodą ktoś śledził to ta wiara mocno naciągana. Zresztą dopiero od Was dowiedziałam się o tym.

          Nie chce dokopać rodzicom i nie doszukuję się nigdzie ich winy. Bardzo im współczuję.
          • franczii Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 16.01.11, 08:19
            Ostatnio we wloskiej tv wyciagaja rozne sprawy zaginionych dzieci z ostatnich lat w zwiazku z niedawnym aferami zaginiec 2 dziewczynek. I rodzice dzieci zaginionych kilka lub kilkanascie lat temu mowili w reportazu, ze wierza, ze te dzieci zyja. Tak samo twierdzi mama 13latki, ktora zniknela 2 mce temu. Musi byc jakis mechanizm bo wszyscy tak samo.
    • deodyma Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 15.01.11, 14:35
      czytalam, ze przez jakis czas odprowadzali ja do szkoly i przyprowadzali, ale chyba na tym sie skonczylo...
    • sanna.i Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 15.01.11, 21:08
      Dla mnie przerażające w tej sprawie jest to, że jeśli jakis psychopata sobie kogos upatrzy, będzie cierpliwie planował, obserwował, czekał, to nawet przy superczujnych opiekunach znajdzie w końcu sposób...Koszmar sad Po prostu nie dało się temu zapobiec, znalazłby inną okazję. Jestem zwolenniczka kary śmierci w takich przypadkach (eliminacji po prostu). Ale przeraża mnie to,że takich psycholi jak on jest wiecej...
      • czar_bajry Re: Brak reakcji... zamordowana Ewelina... 16.01.11, 01:25
        Ale przeraża mnie to,że takich psycholi
        > jak on jest wiecej...

        Fakt. W jakimś programie TV słyszałam wypowiedź seryjnego mordercy- ciarki po plecach latały.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka