Dodaj do ulubionych

nienormalny pizzerman

20.01.11, 15:52
dzwonek domofonu: dzień dobry pizza
Nic nie zamawiałam, pomyłka.
Ponowny dzwonek: powtarzam jeszcze raz.
Po jakichś 5 minutach dzwonek tym razem do drzwi, patrzę facet z pudłem pizzy ,nie otwieram mówię przez drzwi:już raz mówiłam , że to pomyłka nic nie zamawiałam, pewnie pomylił pan adres.
Odchodzę od drzwi.
Facet się dobija, dzwoni kilkanaście razy, ja wściekła,dziecko śpi- mówię mu przez drzwi już mocno zdenerwowana: wynoś się pan, bom i dziecko obudzisz.
A ten na to :otwórz gó...aro to inaczej pogadamy i oduczysz się głupich żartów!

Zamurowało mnie, mówię że wezwę policję, a facet , że to on będzie musiał wezwać.
I dzwoni do pizzerii mówi no mam problem jestem na ul.Prostej 2 pod 5ką i nie chce mnie wpuścić mówi że nic nie zamawiała.....
Ja mu na to jesteś na Krzywej 2 pod 5ką baranie!
Powiedział: o kurfa! i się zawinął

Myslicie, że złożyć skargę w tej pizzerii na takiego bęcwała ?
Obserwuj wątek
    • w_miare_normalna Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 15:56
      No proszę cię takie sytuacje zdarzają się ciągle. NO może nie do końca takie ;P
      • lykaena Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 16:04
        Jak to ciągle ?
        Ciągle cię nawiedzają niezapraszani : pizzerman, hydraulik, korepetytor, fryzjer ? wink

        Ja już nawet rozumiem to, że facet się pomylił zwłaszcza, że wspomniana Prosta to następna przecznica, ale takie chamstwo, wrzaski i awantury to już są conajmniej nie na miejscu
        • rosapulchra-0 Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 17:46
          ja bym złożyła i zażądała przeprosin
          • wuika Re: nienormalny pizzerman 21.01.11, 09:44
            Ja też bym zgłosiła. Chamstwo trzeba tępić.
      • angazetka Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 19:12
        No zobacz, a ja żyję 27 lat i nigdy taka sytuacja mi się nie trafiła. Ani nikomu, kogo znam.
        • setia Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 20:37
          może nie mieszkasz na Krzywej big_grin
          • angazetka Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 21:22
            Nie, i będę się strzec ulic o tej nazwie big_grin
    • bell82 Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 15:58
      no niezle..jezeli znasz nazwe pizzeri ,to ja bym wykonała telefonik do kierownika, jakich to kulturalnych pizzermenów przyjmuja
    • kozica111 Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 15:59
      dobre smile
    • thegimel Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 16:02
      Ja bym złożyła.
    • morgen_stern Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 16:04
      Dobreee wink
      Ja bym zadzwoniła, pomyłki zdarzają się każdemu, ale chamskiego dobijania się i wyzwisk nie odpuściłabym.
    • mia_siochi Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 16:10
      lykaena napisała:


      > A ten na to :otwórz gó...aro to inaczej pogadamy i oduczysz się głupich żartów!

      Komplement.
      Znaczy się- flirciarz big_grin
      • vivibon Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 16:15
        mia_siochi napisała:

        >Komplement.
        > Znaczy się- flirciarz big_grin

        Haha big_grin A jaki namiętny!
      • lykaena Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 16:16
        I tak dobrze, że nie powiedział gó...arzu, bo wiele osób mi już mówiło, że głos mam jak dorastający chłopiec wink
    • lykaena Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 16:31
      Znalazłam numer pizzerii -nazwa była na pudełku - zadzwoniłam.
      Pani ,która odebrała znała chyba sytuację,ale myślała w ogóle , że ja jestem tą osobą ,która czekała na pizzę i dostała ją zimną czy coś takiego, właściciela nie było,ale dostałam do niego numer.

      Sympatyczny pan przeprosił za pracownika, zaproponował pizzę gratis -powiedziałam tylko żeby ktoś inny ją przywiózł, trochę się posmialismy, nerwy mi minęły.

      Taki ot dzień ematuli na L4 niby nudy,ale nie do końca , a dziecko obudził mi w końcu i tak dzięcioł z piętra wyżej wink
      • lelija05 Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 16:33
        Ale przynajmniej pizzę dostaniesz smile
        • lykaena Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 16:36
          A ja akurat nie przepadam za fastfoodami - a taka pizza na dowóz to dla mnie jak najbadziej fastfood.
          Raz na mniej więcej pół roku nachodzi mię na jakiegoś śmieciowego kąska,a nie sądzę, żeby wtedy pan mnie pamiętał -ale miły gest zaliczam smile
          • czytelniczka1488 Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 18:01
            ja bym tej pizzy nie jadła, skąd wiesz ,że ci do niej nie naplująsmile
      • duch_mariana I po co? 20.01.11, 19:42
        Prawdopodobnie przez ten telefon chłopak stracił pracę. Zamiast to olać, musiałaś drążyć temat. Po co drążyć? Korona Ci z głowy spadła jak się koleś awanturował? Masz pizzę gratis, a chłopak pewnie już na bruku. Smacznego.
        • angazetka Re: I po co? 20.01.11, 19:43
          Taki burak nie powinien pracować z ludźmi, więc, że tak powiem brutalnie - to jego problem.
          • duch_mariana Re: I po co? 20.01.11, 19:46
            Pomylił się. Mógł pomyśleć, że jakaś małolata z psiapsiółami sobie jaja robi. Za takie kursy pizzerie nie płacą dostawcy, a dostawca śmiga swoim samochodem na swoim paliwie. Dlatego się wkurzył.
            • lykaena Re: I po co? 20.01.11, 19:51
              Mógł się pomylić, ale mógł przy tym nie popełniać wykroczenia.
              Nie taki z niego znowu chłopak +/- 60 miał na karku.

              Już pisałam, że pizzy z "piccerni" nie jadam
              • duch_mariana Re: I po co? 20.01.11, 19:58
                > Nie taki z niego znowu chłopak +/- 60 miał na karku.

                No to jeszcze gorzej. Młody chłopak prędzej sobie znajdzie pracę, niż facet około 60 lat. No i jakie tam wykroczenie? Zwyczajna drobna awantura. Nic strasznego. Codzienność na warszawskich drogach. Ja olewam wrzeszczących baranów i mam spokój.
                • angazetka Re: I po co? 20.01.11, 20:03
                  Trudno olać osobę, która dobija ci się do domu i drze się pod drzwiami.
            • angazetka Re: I po co? 20.01.11, 19:52
              Nie "pomylił się". Zrobił Bogu ducha winnej kobiecie drakę, wyzwał ją, nie pomyślał, że to ona może mieć rację, po czym nawet nie przeprosił.
            • rosapulchra-0 Re: I po co? 20.01.11, 20:30
              duch_mariana napisał:

              > Pomylił się. Mógł pomyśleć, że jakaś małolata z psiapsiółami sobie jaja robi. Z
              > a takie kursy pizzerie nie płacą dostawcy, a dostawca śmiga swoim samochodem na
              > swoim paliwie. Dlatego się wkurzył.

              no po prostu rewelacyjne usprawiedliwienie chamstwa! suspicious
            • girasole01 Re: I po co? 23.01.11, 00:09
              Pomylic sie mozna. Jedak jesli ktos Ci zwraca uwage, ze sie pomyliles to zanim zaczniesz sie awanturowac mozna sprawdzic czy faktycznie sie pomyliles. Wystarczylo spytac "a czy to Prosta 2/5?" lub sprawdzic nazwe ulicy na tabliczce na bloku.
        • kawka74 Re: I po co? 20.01.11, 19:51
          Rzeczywiście, potworność.
          Powinna mu jeszcze buty wylizać za to, że jej drzwi nie podpalił.
          Mam nadzieję, że pizza gratis będzie autorce wątku smakowała, a dostawca znajdzie pracę w nadleśnictwie w głębokich Bieszczadach. Tam akurat pasuje.
          • lykaena Re: I po co? 20.01.11, 19:54
            Zwierząt szkoda...
          • duch_mariana Re: I po co? 20.01.11, 20:01
            Nie buty wylizać, tylko opieprzyć od razu pod drzwiami i przejść nad tym do porządku dziennego. Jak ja mam komuś coś do powiedzenia, to mówię to tej osobie bezpośrednio, a nie kabluję do szefa, bo to jest zwykłe świństwo.
            • angazetka Re: I po co? 20.01.11, 20:04
              Tak, jasne, powiedzenie, że pracownik zachował się w sposób skandaliczny, to jest kablowanie. Jesteś jeszcze w podstawówce?
              • duch_mariana Re: I po co? 20.01.11, 20:50
                Ale po co do szefa, skoro pracownik był pod drzwiami i można było otworzyć drzwi i bezpośrednio z nim porozmawiać?
                • memphis90 Re: I po co? 20.01.11, 20:57
                  Kobieta ma otwierać drzwi grożącemu jej facetowi? Jaja sobie robisz?
                • angazetka Re: I po co? 20.01.11, 21:24
                  Po pierwsze, szef jej wygrażał, musiałaby być głupia, otwierając mu drzwi.
                  Po drugie, pan nie pracuje sobie a muzom, tylko jest przez kogoś zatrudniony. Działa na czyjąś szkodę. Dlatego dobrze jest poinformować pracodawcę, żeby zdecydował, czy na pewno o taki wizerunek firmy mu chodzi.
            • kawka74 Re: I po co? 20.01.11, 20:11
              Masz odwrócone pojęcie złego i dobrego.
            • lykaena Re: I po co? 20.01.11, 20:14
              Ale on reprezentuje firmę, nie jest byle sobie oszołomem , który przyszedł mi walić w drzwi tylko wykonywał pracę dając tym samym świdectwo firmie, która go zatrudnia, a co owa firma zrobi z tym faktem t już nie moja brocha.

              Nota bene facet , z którym gadałam powiedział, ze on nawet nie wiedział "kto dziś jeździł- pewnie jakiś taksówkarz "

              A co tak w ogóle ma wiek do chamstwa czy też łamania prawa czy zasad dobrego wychowania ?
              Jeżeli taki jest na co dzień to nie zdziwi mnie jeżeli straci pracę i nie znajdzie nowej....czy dajesz przyzwolenie na chamstwo, bo zawsze można kogoś (kasjera, kierowcę,sprzedawcę) nawyzywać i jest git?
            • duch_mariana Przede wszystkim nie szkodzić 20.01.11, 20:55
              Ja zawsze się staram nikomu nie zaszkodzić. Dlatego wolę osobiście kogoś opieprzyć, niż od razu żądać rozmowy z kierownikiem. Z kierownikiem, szefem, czy szefem wszystkich szefów zdążę pogadać jak z niższą instancją nic nie wyjdzie. Czytam to forum i widzę, że wiele osób ma taką mentalność, że od razu do dyrekcji. Problem w przedszkolu, to kto by tam gadał z jakąś wychowawczynią. Od razu do dyrektora albo do kuratorium. A jakby się dało, to do ministerstwa albo i do samego premiera, bo pani krzyknęła na Kubusia, albo dała klapsa Julce. Wszystko można załatwić, tylko trzeba umieć rozmawiać.
              • kajmanik Re: Przede wszystkim nie szkodzić 21.01.11, 09:16
                rozmawiać? do rozmowy to trzeba miec partnera. a walący w drzwi agresywny kretyn tym partnerem nie jest. zresztą - nie przypuszczam aby uwagi potencjalnego klienta były dla niego znaczące. zwolnienie z pracy albo nagana od szefa już tak.
              • wuika Re: Przede wszystkim nie szkodzić 21.01.11, 10:06
                duch_mariana napisał:

                > Ja zawsze się staram nikomu nie zaszkodzić.

                Zwłaszcza sobie, zbyt intensywnym myśleniem suspicious Troll, jakich mało, byle na przekór, cokolwiek by nie było napisane.
        • memphis90 Re: I po co? 20.01.11, 20:55
          I dobrze. Taki pracownik powinien na bruku wylądować.
        • niamn Re: I po co? 20.01.11, 22:11
          duch_mariana napisał:

          > Prawdopodobnie przez ten telefon chłopak stracił pracę. Zamiast to olać, musiał
          > aś drążyć temat. Po co drążyć? Korona Ci z głowy spadła jak się koleś awanturow
          > ał? Masz pizzę gratis, a chłopak pewnie już na bruku. Smacznego

          i dobrze, ze stracil prace, do kazdej roboty, nawet do roznoszenia pizzy trzeba miec predyspozycje, a takie zachowanie dostawcy najlepiej swiadczy o tym, ze do tej pracy sie nie nadaje.
        • gazeta_mi_placi Re: I po co? 21.01.11, 19:46
          duch_mariana napisał:

          > Prawdopodobnie przez ten telefon chłopak stracił pracę.

          I bardzo dobrze.
          Nie każdy nadaje się do pracy w usługach.
          • katharsisss Re: I po co? 21.01.11, 19:53
            a dzięki temu, że ten burak stracił, pracę dostanie ktoś inny, kto pewnie będzie umiał się zachować.
        • anorektycznazdzira Re: I po co? 21.01.11, 21:07
          duch_mariana napisał:
          > Prawdopodobnie przez ten telefon chłopak stracił pracę. Zamiast to olać, musiał
          > aś drążyć temat. Po co drążyć? Korona Ci z głowy spadła jak się koleś awanturow
          > ał? Masz pizzę gratis, a chłopak pewnie już na bruku. Smacznego.

          Marian, pracujesz w pizzerni?
          Albo chociaż w DHLu?
          • duch_mariana Re: I po co? 21.01.11, 22:32
            W pizzerii robi mój brat cioteczny, w DHLu kiedyś jeździłem miesiąc z kawałkiem w zastępstwie kolegi. Czemu akurat o DHL pytasz?
            • anorektycznazdzira Re: I po co? 22.01.11, 15:01
              a tak cię wyczułam tongue_out
        • naomi19 Re: I po co? 21.01.11, 23:06
          Prawdopodobnie przez ten telefon chłopak stracił pracę. Zamiast to olać, musiałaś drążyć temat.
          Jeżeli to już jego kolejny wybryk- to pewnie tak i bardzo dobrze. Na jego miejsce czekają kulturalne i miłe osoby, które pracę będą sobie szanować, niech się nauczy, że chamstwo nie popłaca.
    • hellulah Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 19:00
      Złożyć.
      • hellulah Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 19:01
        Spóźniona rada - złożyłaś smile
    • angazetka Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 19:13
      Podoba mi się ta historia big_grin Smakowita puenta. Pan, mam nadzieję, miał się z pyszna.
    • czar_bajry Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 19:21
      pizzerman - facet robiący pizzę
      ten co przynosi to dostawca.
      • konwalka Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 19:24
        Oboje sie zwymyślaliście
        ale sytuacja po prostu cholernie smieszna big_grinbig_grinbig_grin
        • lykaena Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 19:40
          A którymi to słowami ja go zwymyślałam ?
          • gupia_rzona Re: nienormalny pizzerman 23.01.11, 22:35
            >> Ja mu na to jesteś na Krzywej 2 pod 5ką baranie...
            może tymi? ale sytuacja faktycznie wesoła
      • lykaena Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 19:42
        A może on ją zrobił, a później przywiózł....wink

        Ale mogę tu pisać sobie na forum mimo tego kardynalnego błędu ?
        • konwalka Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 19:47
          Ja mu na to jesteś na Krzywej 2 pod 5ką baranie!


          Kobieta, która jęczy w nocy, nie warczy w dzień
          • lykaena Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 19:52
            baran vs. gó...ara - tośmy sobie nawymyślali wink
            • konwalka Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 19:53
              toście
              dlatego mnie ta sytuacja rozbawiła niesamowiciebig_grin\
              Ciebie chyba tez już teraz trochę smieszy?
              • lykaena Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 20:08
                No pewnie że tak, nawet już kilkanaście minut po zajściu, ale było nieprzyjemnie.
          • angazetka Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 19:53
            Nie no, powinna powiedzieć "Jest wielmożny pan na Krzywej, co mówię ja, sluga uniżona" tongue_out
            • aggy80 Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 20:25
              wielka pizze za straty moralne
              • krapheika Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 22:02
                A to przy zamowieniu nie podaje sie nr telefonu? u nas sie podaje i takiej sytuacji nie mialam, ale raz pan z jedzeniem sie zagubilsmile nic bym nie zrobila, i tak pewnie dostanie opieprz albo straci prace
        • czar_bajry Re: nienormalny pizzerman 21.01.11, 00:16
          możeszbig_grin
    • lolinka2 Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 22:05
      zdecydowanie, z całą stanowczością - opisać zajście, data, godzina etc.

      gwarantuję, że masz parę obiadów gratis smile
      • saraanna Re: nienormalny pizzerman 20.01.11, 22:17
        Na drugi raz potraktuj pana jak Kevin (sam w domu) smile tylko poszukaj dobrego filmusmile
        ------
        Gdy czegoś bardzo pragniesz, cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
    • gazeta_mi_placi Re: nienormalny pizzerman 21.01.11, 19:44
      Powinnaś zgłosić chamskiego pizzera, może wychachmęcisz darmową pizzę w ramach zadośćuczynienia.
      • iza232 Re: nienormalny pizzerman 21.01.11, 20:46
        Przecież już zgłosiła i wychachmęciła. Przeczytaj sobie cały wątek.
        • gazeta_mi_placi Re: nienormalny pizzerman 21.01.11, 20:50
          Najpierw odpowiedziałam, potem popatrzyłam na cały wątek tongue_out
    • anorektycznazdzira Re: nienormalny pizzerman 21.01.11, 21:03
      Pewnie, że tak.
    • iza232 he he marianek 21.01.11, 21:23
      Dzięki takim nieszkodzącym jak ty, chamstwo w naszej najjasniejszej kwitnie i ma się dobrze. Bo po co reagować? Jeszcze kto straci pracę.
      • duch_mariana Re: he he marianek 21.01.11, 22:27
        Trzeba reagować, ale odpowiednio do sytuacji, a nie z armatą na wróbla. To nie była jakaś poważna sprawa, tylko drobny incydent. Ludzie jacyś strasznie przewrażliwieni na swoim punkcie się zrobili. Byle co i od razu obraza majestatu. Wystarczyło przecież, że powiedziała "jesteś na Krzywej baranie". On do niej gó...aro, ona baranie i tak sobie pogadali i wystarczy. Jak pan będzie się tak zachowywał, to kiedyś wyjdzie mąż jakiejś "gó...ary", zrobi panu z nosa lotnisko, z klatki najpierw wyleci pan dostawca, a za nim pizza i taka będzie kara za chamstwo.
        • niamn Re: he he marianek 21.01.11, 22:32
          slowem, trzeba czekac az ludowa sprawiedliwosc dosiegnie owego chamskiego faceta, a przy okazji pizzeria zbankrutuje i ludzie straca prace, bo ow burak za antyreklame robi.
          Wiesz co, mariana, ty moze juz lepiej nic nie pisz, bo nawet nie wiadomo czy smiac sie czy plakac
        • efranciszka Re: he he marianek 21.01.11, 22:36
          no trzeba wiedzieć jak reagować
          60 lat i rozwozi pizze, w sumie lekko nie miał
          nawet jak zachowął sie jak cham to musialo to wynikac z frustracji
          reakcja imho przesadzona z tym telefonem do szefa, zwłaszcza juz po fakcie
          • gazeta_mi_placi Re: he he marianek 23.01.11, 22:20
            Poza nielicznymi wyjątkami rzadko kto ma w pracy lekko, to nie usprawiedliwia chamstwa.
            A kiedy niby miała dzwonić do szefa jak nie po fakcie? Może przed faktem?
        • naomi19 Re: he he marianek 21.01.11, 23:15
          duch mariana, czytałam, że bardzo tesknisz za komunizmem w Polsce i uważasz, że tamte czasy były lepsze, stąd ta obrona pracownika, jakikolwiek by nie był, tak? Czasy się dawno zmieniły, praca nie jest obowiązkowa, kto się nie nadaje to wylatuje, komu nie zależy - wylatuje, life is brutal smile
    • duch_mariana Ja odpuszczam 22.01.11, 01:30
      Głową muru nie przebijesz jak to nasz Marszałek mówił. 18 osób złożyłoby doniesienie, 11 nie wyraża konkretnej opinii tak/nie, a tylko 3 łącznie ze mną nie składałyby doniesienia. Paskudnie to świadczy o społeczności tego forum. Ja mogę się z kimś pokłócić, nawyzywać. Tak też się zdarzało. Ale nawet do głowy by mi nie przyszło, żeby pod nim ryć i szkodzić mu za jego plecami jakimiś telefonami, czy donosami. Co się z Wami dzieje? Czy to fajnie być takim mściwym i zaszkodzić komuś najbardziej, jak to jest tylko możliwe? Jaką macie gwarancję, że ktoś kiedyś Wam nie zrobi koło tyłka? Aha, zapomniałem, tu są same ideały, nigdy się nie mylicie, wszystko robicie perfekcyjnie, nie może być do Was najmniejszych zastrzeżeń. Ja niestety, nie jestem taki idealny, więc już nic nie mówię. W końcu wiecie najlepiej, co robić w takiej sytuacji.
      • anorektycznazdzira Re: Ja odpuszczam 22.01.11, 12:03
        wydziel w tych nieskładających podgrupę, która widzi rozwiązanie w mordobiciu odwetowym, wykonanym miłosierne na dostawcy zamiast telefonu do jego szefa big_grinbig_grinbig_grin
      • kawka74 Re: Ja odpuszczam 22.01.11, 12:11
        Ot, relikt minionego ustroju się odezwał.
      • triss_merigold6 Re: Ja odpuszczam 22.01.11, 16:24
        Nie chodzi o mściwość tylko o zasadę. Od usługodawcy (bez względu na to czy to pan w kiosku, pani w aptece, krawcowa, kelner etc.) oczekuję wykonania usługi poprawnie oraz uprzejmego kontaktu z klientem, a cudze osobiste problemy i frustracje w takim przypadku mnie kompletnie nie interesują. Nie będę bluzgać, chociaż potrafię, tylko zlożę skargę. Proste.
        • efranciszka Re: Ja odpuszczam 22.01.11, 16:55
          z takich zasad są kwasy.
          doniesienia są na sprawy poważne. no ale Polacy to naród kapusiów, nie przejmuj sie to nie twoja wina, to kod kulturowy.
          • thegimel Re: Ja odpuszczam 22.01.11, 18:15
            Wiesz, akurat to właśnie Polacy jeszcze traktują podobne traktowanie, pracowałam parę lat w UK i tam o takie zachowanie pana dostawcy byłaby jeszcze większa afera. No, ale u nas nie wolno wymagać, bo się jest hrabiną i się "szkodzi".
          • kawka74 Re: Ja odpuszczam 22.01.11, 19:32
            Histeria antydonosowa to pokłosie PRLu - trzeba by chyba, po tych paru latach, zmienić sposób myślenia...?
            • efranciszka Re: Ja odpuszczam 22.01.11, 21:28
              a umiesz inaczej spojrzeć na rzeczywistośc niż przez schemat porównywania tego co ci nie pasuje do PRLu?
              facet zachował się jak cham, ale była to na tyle bzdurna sprawa, że konsekwencje jakie mógł ponieść są niewspołmierne do całej hucpy.
              ot, zwykla empatia, a nie jakieś bzdury w PRLu.
              • kawka74 Re: Ja odpuszczam 22.01.11, 22:50
                Przekomiczne.
                Nie wiem, co bardziej - żądanie empatii wobec chama, który nie potrafi wykonać właściwie swoich obowiązków, czy użycie słowa 'hucpa'.
                • efranciszka Re: Ja odpuszczam 23.01.11, 11:53
                  Co najbardziej przekomiczne?
                  Że jesteś przewidywalna, moja droga. Masz inne zdanie i jak Ci się w polemice strzeli wulgarnego orta, to jest pewne, że się tego złapiesz ;P

                  Co do "chama": gdyby w istocie był takim chamem, to jedna interwencja nie zmieni jego sytuacji - i tak wcześniej czy później wyleci.
                  A jest szansa, że to nie żaden cham, tylko frustrat, który miał zły dzień. Oczywiście trzeba takiemu dać jakąś nauczkę, ale czy zwolnienie z pracy jest współmierne?

                  I oczywiste jest, że każdy odpowiada sobie na to pytanie sam:
                  zdumiewające jednak, że jak ktoś mysli inaczej, to zwierają się tu szyki i pisze się o histerii, PRLu, gwałcicielach i pedofilach big_grinDD

                  a to tylko pizza była i jakiś dureń, być może z ADHD

                  dla mnie eot
                  • kawka74 Re: Ja odpuszczam 23.01.11, 22:13
                    Orta?
                    Faktycznie EOT.
            • naomi19 Re: Ja odpuszczam 22.01.11, 23:02
              Histeria antydonosowa to pokłosie PRLu - trzeba by chyba, po tych paru latach, zmienić sposób myślenia...?
              Zgadzam się. W nrmanym kraju tj nieskażonym komunizmem w takim wydaniu, w jakim meiliśmy my/nasi rodzice donos nie jest traktowany jako donos a użytek dla kraju/firmy.
              Ja, jako szefowa firmy oczekiwałabym aby niezadowoleni klienci- nazwani gó...arzami- dzwonili do mnie i informowali mnie o tym, że ktoś działa na niekorzyść mojej firmy. Jeśłi ktoś jest złodziejem/mordercą/pedofiem/gwałcicielem itp to normalnym jest zgłoszenie tego faktu, bo nikt nie chce być okradziony/zgwałcony/zamordowany itd To nie donos tylko działanie NA WŁASNĄ korzyść i korzyść wszystkich ludzi, zresztą zachowanie takiej sytuacji dla siebie jest złamaniem prawa. Ale myślę, że dopiero ludzie niepamiętający tych czasów i nieżyjący za komuny mogą to rozpatrywać w ten sposób, starszym osobom zawsze będzie się to kojarzyło z uosobieniem zła, partyjniactwem, układzikami.
              • duch_mariana Re: Ja odpuszczam 23.01.11, 22:19
                > Ale myślę, że dopiero ludzie niepamiętający tych czasów i nieżyjący za komuny m
                > ogą to rozpatrywać w ten sposób, starszym osobom zawsze będzie się to kojarzyło
                > z uosobieniem zła, partyjniactwem, układzikami.

                No dobrze. Ja jestem relikt PRLu, Ty zapewne jesteś młodą, dynamiczną osobą, która świetnie się odnajduje w obecnym ustroju. Z pewnością rozumiesz kapitalizm i wiesz jak on działa. Nie oczekuj więc, że będę Ci charytatywnie donosił na twoich pracowników. Skoro nie jesteś w stanie nad nimi zapanować, nie umiesz zatrudnić właściwej osoby, to ZAPŁAĆ komuś, kto zrobi to za Ciebie. Usługi rekrutacyjne kosztują. Kontrola wewnętrzna także. Taki jest kapitalizm. Masz 1200 złotych na wynajem mieszkania, to nie oczekuj apartamentu z jacuzzi za tę cenę. Zatrudniasz na pół etatu za 1200 złotych, nie oczekuj, że pracownik będzie wykształcony, czysty, pachnący, uprzejmy i nie sfrustrowany zapieprzaniem za jakieś gó...ane pieniądze.

                > Jeśłi ktoś jest złodziejem/mordercą/pedofiem/gwałcicielem itp to normalnym jest
                > zgłoszenie tego faktu, bo nikt nie chce być okradziony/zgwałcony/zamordowany itd

                Widzę pewną różnicę między awanturującym się dostawcą pizzy, a kolesiem, który zgwałcił i zamordował Ewelinkę ze Służewa.

                > Ja, jako szefowa firmy oczekiwałabym aby niezadowoleni klienci- nazwani gó...ar
                > zami- dzwonili do mnie i informowali mnie o tym, że ktoś działa na niekorzyść m
                > ojej firmy.

                Jak będziesz właścicielką pizzerii, ja zamówię pizzę, przyjedzie dostawca i się zakopie w zaspie, to ja zamiast przystąpić do konsumpcji pizzy, wyjdę i pomogę mu wyjechać, albo odpalę swój samochód i go wyciągnę z tej zaspy. To jest dla mnie pomoc i człowiekowi i Tobie jako szefowej firmy. Natomiast nikomu nie będę szkodził,żeby pomóc Tobie w prowadzeniu biznesu. Bliższy jest mi robotnik, niż kapitalista. Robotnik może i jest chamem, ale jak przez mój telefon straci pracę, to być może jego dziecko nie wyjedzie na wakacje, albo nie dostanie wymarzonego Bakugana, czy inne straszydło. Może i powinien wylecieć z pracy, ale ja nie chcę mieć z tym nic wspólnego.
        • duch_mariana Re: Ja odpuszczam 23.01.11, 22:05
          Z Twoich postów wyczytałem, że jesteś wychowana na Pradze. Powinnaś więc pewne zasady znać. Jak ktoś mówi, że trzeba być człowiekiem, a nie gnidą, to powinnaś wiedzieć o co chodzi. Może tego nie wiedzieć Warszawiak przeflancowany spod Lublina albo Kielc. Dlatego tacy zazwyczaj zamykają się w gettach, bo tam się czują bezpiecznie wśród sobie podobnych. Ty wiedzieć powinnaś. Dlaczego więc zamiast zachować się jak człowiek, składałabyś skargę? Przecież można by to załatwić na miejscu. Jakby się nie dało, to wtedy się mówi panu, że albo zamknie twarz i grzecznie sobie stąd pójdzie, albo w tej chwili dzwonisz do szefa i składasz skargę. Wtedy to jest sprawa załatwiona po ludzku. Facet wie, co zrobisz i albo odpuści i będzie po sprawie, albo będzie miał po premii. W końcu nikt nie ma obowiązku szarpania się z jakimś ćwokiem.
      • siasiunia1 Re: Ja odpuszczam 22.01.11, 21:03
        Marian proszę Cię.
        Gdyby pan pizzerman zachował twarz i wobec swojej kompletnie nieprofesjonalnej postawy przeprosił autorkę wątku myslę że by się tylko na zdenerwowaniu skończyło.
        Jak sobie dół nakopał to powinien jednak pokombinowac tak zeby właśnie nie została na niego skarga złożona. A że pomylił adresy, nazwał autorkę gó...arą a jedyną reakcja na spotrzeżenie swojego błędu było zawinięcie się z kufą na ustach to czego się spodziewał? pogłaskania po głowie ?
        Szczególnie że dorosły człek jest.
        A nikt nie lubi byc wyzywanym a szczególnie żadna matka nie zniesie że gośc jej dziecko budzi bo pomylił krzywą z prosta i sie nie upewnił. wierz mi.
        • tomojnowynick Re: Ja odpuszczam 22.01.11, 21:59
          może pan miał zły dzień,może chory albo ma troje dzieci i żona znów w ciąży,może nie pierwszy raz miał taką sytuację...różnie w życiu bywa,ja tam bym panu nawymyślała,ale do pizzerii nie zadzwoniła
          • gazeta_mi_placi Re: Ja odpuszczam 23.01.11, 22:23
            To nie usprawiedliwia chamstwa.
            Poza tym jak ma trójkę dzieci na utrzymaniu tym bardziej powinien starać się w pracy aby jej nie utracić.
            Żona w ciąży zaś to powód do radości dla normalnych ludzi ( nie piszę o patologii ).
            Choroba- można iść do lekarza na zwolnienie.
        • efranciszka Re: Ja odpuszczam 23.01.11, 11:55
          Chyba naoglądałaś się filmów, w których zły wilk przychodzi wykraść z gniazda małe surykatki
          wink
        • duch_mariana Re: Ja odpuszczam 23.01.11, 22:09
          Oczywiście że dostawca powinien najpierw się upewnić, czy dobrze trafił i do awantury nie powinno dojść. Tym bardziej, że lykaena mówiła, że pewnie pomylił adres. Skoro jednak awantura była i się nawyzywali, on ją od gó...ar, ona go od baranów, to są kwita i na tym powinien być koniec.
          • krokre Re: Ja odpuszczam 23.01.11, 22:12
            duch_mariana napisał:

            > Oczywiście że dostawca powinien najpierw się upewnić, czy dobrze trafił i do aw
            > antury nie powinno dojść. Tym bardziej, że lykaena mówiła, że pewnie pomylił ad
            > res. Skoro jednak awantura była i się nawyzywali, on ją od gó...ar, ona go od b
            > aranów, to są kwita i na tym powinien być koniec.

            NIE bo to on zakłócił jej spokój a nie ona jego tongue_out
    • a.va Re: nienormalny pizzerman 24.01.11, 09:28
      Czytam ten wątek i oczom nie wierzę. Naprawdę uważacie, że to, że temu człowiekowi puściły nerwy, zasługuje na to, żeby go wylać z pracy? Szczególnie, że ma 60 lat i innej pracy nie dostanie? A skoro ją wykonuje, to znaczy, ze jest w jakimś ostrym życiowym dołku?

      Absolutnie w tej sytuacji nie zadzwoniłabym na skargę. Potrafię sama załatwiać swoje sprawy z innymi ludźmi, nie potrzebuję tego robić przez ich szefów, szczególnie jeśli sprawy te są tak pierdołowate jak awantura z powodu pizzy, a człowiek, na którego miałabym się poskarżyć, to ktoś w trudnej sytuacji (gdyby miał 20 lat, to bym się może poskarżyła). Może facet jeździł tak od rana i nic nie zarobił, bo 3 razy pod rząd jacyś gó...arze robili sobie żarty? Tak trudno to zrozumieć i po prostu go o...lić, zamiast wytaczać od razu największe działa - telefon do szefa?
      • gazeta_mi_placi Re: nienormalny pizzerman 24.01.11, 09:42
        Skarga na szefa nie równa się automatycznie wyrzucenie z pracy. Może dostać tylko ostrzeżenie.
        Kultura powinna obowiązywać każdego pracownika usług, i starszego i młodszego.
        To nie wina autorki wątku, że inne osoby dla żartów zamawiają pizzę pod określony adres.
        Wytłumaczyła grzecznie, że to pomyłka ( dwa razy, zanim doszło do bluzgania ze strony dostawcy ) , poza tym wydaje mi się, że gó...arze którzy zamawiają dla żartów pizzę rzadko to robią pod własny adres, częściej pod adres obcej osoby, niczego nieświadomej.

        >Może facet jeździł tak od rana i nic nie z
        > arobił, bo 3 razy pod rząd jacyś gó...arze robili sobie żarty.

        Może autorka wątku trzy razy próbowała uśpić dziecko, ale ciągle ktoś dzwonił i jej przeszkadzał w uśpieniu dziecka, a to akwizytor, a to kurier który pomylił drzwi, a to sąsiadka.

        >> Absolutnie w tej sytuacji nie zadzwoniłabym na skargę. Potrafię sama załatwiać
        > swoje sprawy z innymi ludźmi, nie potrzebuję tego robić przez ich szefów.

        Jeżeli konflikt dotyczy akurat wykonywanej pracy dlaczego nie przez szefa? Czy Ty jako szef nadzorujący pracę nad pracownikami nie chciałabyś wiedzieć, że jeden z nich w czasie pracy robi bydło odstraszając tym samym potencjalnych klientów?
        Myślę, że taka osoba jak ten Pan będzie miał problem także z zachowaniem się w stosunków do faktycznych klientów pizzerii, zwłaszcza jak wystąpi jakiś konflikt typu klient nie chce przyjąć pizzy bo np. zimna lub pomylone zamówienie.
        W pracy usługowej często mogą występować konflikty z klientami ( gorsze niż tu przedstawione ) i trzeba umieć trzymać nerwy na wodzy lub poszukać pracy w innej branży.
        • a.va Re: nienormalny pizzerman 24.01.11, 10:06
          Nie ten kaliber, rozumiesz? Uśpienie dziecka vs ewentualna utrata pracy? Bez przesady.
          Oczywiście, że nie powinien być chamski, tego nikt nie neguje. Oczywiście, że jak już był chamski, to powinien przeprosić - to też jest jasne. A jednak czasem człowiek nie zrobi wszystkiego tak, jak powinien i nie należy na niego z tego powodu wytaczać najcięższych armat (skarga do szefa taką armatą jest), jeśli to nie jest konieczne. A tu nie było konieczne - autorce nic się wielkiego nie stało z tego powodu, nie poniosła jakichś strasznych szkód.

          Owszem, gó...arze często zamawiają pizze pod cudze adresy dla żartu. I właśnie kilka takich akcji mógł mieć za sobą tego dnia ten człowiek.
          • gazeta_mi_placi Re: nienormalny pizzerman 24.01.11, 10:24
            >Uśpienie dziecka vs ewentualna utrata pracy?

            Niektóre osoby nie powinny pracować w usługach. Jeżeli to był pojedynczy epizod pewnie nic się nie stanie, jakieś ostrzeżenie najwyżej.
            Jeżeli nie pojedyncze to chyba dobrze i dla firmy ( pizzerii ) i dla potencjalnych klientów, że zmieni pracę.Zatrudnią kogoś innego, bardziej nadającego się do tej pracy ( a może i nawet bardziej tej pracy potrzebującego ) .
            Takie osoby jak ten Pan negatywnie wpływają na wizerunek firmy.

            >> Owszem, gó...arze często zamawiają pizze pod cudze adresy dla żartu. I właśnie
            > kilka takich akcji mógł mieć za sobą tego dnia ten człowiek.

            Sama napisałaś, że na cudze, więc ten Pan mógł się tym bardziej się domyślić, że raczej osoba pod danym adresem nie ma nic wspólnego z tymi żartami, została przypadkowo wybrana i może nie mieć bladego pojęcia, że na przykład złośliwy małolat wybrał jej adres dla zgrywu.
            Procedura w takich przypadkach jest taka ( to wiem nawet ja, mimo że jako dostawca nie pracowałam ), że w przypadkach typu "pomyłka" lub "mam problem ze znalezieniem adresu" czy "nikt nie otwiera" jest taka, że najpierw się dzwoni do zamawiającej osoby ( zawsze proszą o numer telefonu ), względnie do pizzerii i wyjaśniają sprawę.
            Pan najpierw wydarł się na matkę małego dziecka, dopiero potem zadzwonił.
            Nie może być tak ( w żadnym zawodzie ), że przez klienta ( pacjenta, petenta itp.) który zachował się wobec pracownika nie fair a czasem po prostu po chamsku ma cierpieć inny niczemu niewinny klient.
            To jest zwykłe wyżycie się na przypadkowej osobie i nie powinno mieć miejsca.
            Niestety poziom usług w Polsce jest niski, może właśnie dlatego że części osób nie chce się donosić na chamskiego pracownika "bo może biedny, może mu żona rodzi, może przez cały dzień rozwożenia pizzy zmęczony"...
    • lilly_about Re: nienormalny pizzerman 24.01.11, 10:27
      Wiem, że dla ciebie to nieśmieszne, ale uśmiałam się, czytającwink Skargi bym pewnie nie złożyła, chociaż może i bym tam zadzwoniła zgłosić całe zajście. Takiego chamstwa nic nie usprawiedliwia.
    • efranciszka ten wątek pozwala każej odpowiedzieć na pytanie 24.01.11, 11:13
      kogo w Tobie jest więcej:
      paniusi czy człowieka
      smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka