andaba
24.01.11, 22:28
Powiedzcie mi, czy uliczni sprzedawcy, których pełno we wszystkich większych miastach (a przynajmniej w Krakowie) mają jakąś styczność z sanepidem?
Zamierzałam sobie kupić dziś precla na Rondzie Mogilskim, ale facet, który sprzedawał te precle miał tak koszmarnie brudne łapy, że zrezygnowałam. Ja rozumiem, pieniądze są brudne, biorąc je i wydając resztę można się wybrudzić, umyć nie ma gdzie, a precle bierze przez czysty woreczek, lecz mimo to - te ręce nie wyglądały na ubrudzone dzisiaj - ten brud wyglądał jakby nie były myte od Bożego Narodzenia.
I jak to jest? Muszą mieć badania, ktoś ich kontroluje?