Przyjrzałam się kiedyś dzieciakom w szkole i stwierdziłam, że w porównaniu z "moimi czasami" mniej dziewczynek ma krótkie włosy - właściwie wcale. Jedna dziewczynka ma ścięte na krótko z powodów dermatologicznych i jest takim ewenementem, że nawet mój ośmioletni syn, wydawałoby się, że całkowicie obojętny na damską urodę zwłaszcza u koleżanek starszej siostry , zauważył i żałował że ścięła "bo przeciez miała takie ładne"

.
Ale tez mniej ma naprawdę długie włosy - takich do pasa lub dłuższych prawie nie ma.
I chyba dorosłe kobiety tez częściej długie noszą, przynajmniej te w wieku przedbabciowym.
Jest tak tez u was?