Dodaj do ulubionych

Mąż swojej żony

20.02.11, 07:58
czyli o Dubienieckim post smile
Nie wiem czy maz Marty Kaczyńskiej jest już takim celebrytą, żeby o nim posty zakładać ale skoro o Joli Rutowicz sie pisało to może i Dubieniecki już zasłużył.
Przeraża mnie ten facet smile Serio smile
Działacze PiS się go boją. On ze Stryjem na świetny kontakt. Marcie należy się "jedynka" na listach i nie ma mowy o nepotyźmie. On Stryja uważa za jedyną dobrą drogę dla Polski.
On to w ogóle uważa, że on to w polityce nadaje się wyłącznie na ministra. Nie chce być szeregowym politykiem. to nic, że zdobyl 34 głosy w 2002 roku. Przecież na 90 ( które podobno dają mandat ) to i tak nie jest źle.
Przeraża mnie ten facet. I szkoda mi jego żony. Biedna dziewczyna jest pięknym biletem męża do kariery. Póki co celebryta. Nie wiadomo co będzie za 3 lata....
I wywiad z nimDla osób o mocnych nerwach i dużym poczuciu humoru
Obserwuj wątek
    • xxe-lka Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 08:29
      A mi jej jakoś nie szkoda
      A facet jest gnidą jakich mało. I naprawdę wystarczy rzut oka i trzy wypowiedziane przez niego zdania żeby się połapać, że to od tego pana trzymać się należy jak najdalej
    • kol.3 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 08:36
      A mnie oni nie przerażają, ani on ani ona. Są to elementy fauny politycznej. Dla mnie ta paniusia jest nieodrodną bratanicą swojego stryja. Cyniczna cwaniara, która wie gdzie stoją konfitury. Do tego te dzieciaki z różnymi facetami i zachowanie wobec pierwszego męża. Jak mawiała moja babcia "Zdarza się, ale nie w dobrych rodzinach..." Pani Marta cokolwiek powie od razu trafia na pierwszą stronę .Pan Dubieniecki zaczyna funkcjonować podobnie. Olać towarzystwo i nie robić im reklamy.
      • sadosia75 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 08:42
        To z kim ma dzieci to nie mój interes. To, że cokolwiek powie i odrazu jest to na pierwszych stronach gazet i w każdej tv to akurat nie jej zasługa. media szukają smacznego kąska ot i wsio.
        szkoda mi dziewczyny bo tak naprawdę to jej mąż ( który nie funkcjonuje w mediach jako odrebna istota tylko jako mąż swojej żony ) robi taka piękną reklamę, że aż strach.
        Może i stryj się podpiera bratanicą. Ale mąż to już przesada. Na jej plecach dąży do własnego celu. A dziewczyna idzie za nim jak cielak za krową.
        Szkoda mi jej no uncertain daje się wykorzystywać. Ona straciła rodziców, on zyskał swoje 10 minut.
        • kozica111 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 08:46
          Sadosia, no ale ktoś ją zmuszał, toż to dorosła, samodzielna kobieta.SAMA sobie takiego męża wybrała widać jej pasuje.
          A on....hmmm, ja wiem czy się tak bardzo różni od całej naszej reszty polityków, aktorów...celebrytów ...........gdyby miał głos i posturę Lisa nikt by tak na niego nie gadał a że niewysoki i piszczy to i drażni.
          • sadosia75 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 08:52
            A może on był normalny przed? Może mu odwaliło dopiero teraz?
            Myślę, że on wykorzystuje cała ta sytuację smoleńska ( nie tylko on , ale on korzysta na tym chyba najbardziej ) i zamiast żonie pomagać i wspierać to on na jej plecach lezie Stryjowi wiadomo gdzie...
            Tak ja wiem, że to dorosła kobieta i sama sobie wybrała jak wybrała. ale jakoś tak mi jej żal a jej męża znieść nie mogę. irytuje mnie bardziej niż żona Gosiewskiego. a to już wyczyn. uwierz mi na słowo.
            • dzoaann Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 13:03
              eee, gdzies czytalam, ze jak tylko ja poznal to powiedzial, ze bedzie kiedys premierem. Czyli zapedy mial polityczne i jak dla mnie cale to malzenstwo sluzylo mu do wylansowania sie... nie trawie ani jej, ani jego... na plecach tragedii chca podskoczyc do koryta...
        • xxe-lka Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 08:49
          no tak rzeczywiście wywiady z nią o "krwi na rękach" to zupełnie przypadkiem się w prasie znalazły
          tarzanie się z mężem w piachu miesiąc po katastrofie na pierwszych stronach Gali to również czysty przypadek smile
          Taka ona biedna nieświadoma wink
          są dwie opcja albo ona gra w tę grę, albo jest bezdennie głupia
          obydwie opcje jakoś nie najlepiej o niej świadczą i jakoś mojego współczucia nie budzą
          • sadosia75 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 08:54
            Gdyby media nie chciały jej u siebie to by jej nie pokazywali. a dlaczego się pokazuje? a kij Cie wie...
            Pewnie dziewczyna wierzy w te zamachy, morderstwa i co tam jeszcze jej do głowy przyjdzie. straciła rodziców. więc szuka winnego.
            Ją jakoś jestem w stanie rozumieć. ale męza już nie... skoro jej odbija to on jako mąż powinien ją stopować.
            tak jak z Jarkiem. jego nikt nie przystopował i mamy co mamy.
            • iuscogens Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 10:29
              sadosia75 napisała:

              > Gdyby media nie chciały jej u siebie to by jej nie pokazywali. a dlaczego się p
              > okazuje? a kij Cie wie...
              > Pewnie dziewczyna wierzy w te zamachy, morderstwa i co tam jeszcze jej do głowy
              > przyjdzie. straciła rodziców. więc szuka winnego.
              > Ją jakoś jestem w stanie rozumieć. ale męza już nie... skoro jej odbija to on j
              > ako mąż powinien ją stopować.
              > tak jak z Jarkiem. jego nikt nie przystopował i mamy co mamy.

              Sadosia nie trzeba wierzyć w zamachy czy morderstwa, żeby widzieć zaniedbania, które były przed i po katastrofie. A to, ze średnio wierzy w lansowaną przez takiego np. Palikota i środowiska GW tezę pijany Lech/bezwolny Lech pod wpływem brata/Lech z tendencjami samobójczymi zabija 95 osób to chyba nic dziwnego? Szczególnie w kontekście tej całej szopki jaką oglądamy ze śledztwem. Mam wrażenie, że każdy kto nie wierzy z teorię nacisków Lecha jest od razu traktowany jak oszołom, który wierzy w zamach. To chyba trochę niefair?
              Ja się nie dziwię, że dziewczyna interesuje się sprawą, też bym się interesowała jakby zginęli moi rodzice i próbowano z mojego ojca zrobić winnego.
              Ja nie widzę w jaki sposób jej odbija??
              • sadosia75 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 10:47
                > Ja nie widzę w jaki sposób jej odbija??

                Daje się wciągać w te wieczne gierki między PO a PiSem i resztą. Zupełnie niepotrzebnie. Za chwilę zrobią z niej meczęnnice. a dziewczyna wg. mnie powinna teraz skupić się nie tylko na polityce a przedewszystkim na rodzinie. Ona nic nie zdziała w temacie smoleńska.

                dziwi mnie, że pozwala na takie zachowania temu.... człowiekowi.
                to co dubieniecki mówi powinno się spotkać z potężnym plaskiem w domu.
                Dziewczyna nie jest głupia ( a przynajmniej mam takie wrażenie ) rozsądna się wydaje. Ma teraz ciężki czas w życiu. Ja to rozumiem. Ale no żesz.... tego męża to powinna naprawdę sprowadzić do parteru.
                Rozumiem to, że chce wiedzieć dlaczego stało się tak jak się stało. Kibicuje jej, żeby się ułożyło, żeby nie była skazana na publiczną śmierć przez wyczyny swojego męża, żeby dziewczyna powoli wracała do normalnego życia. Sama straciłam mamę i wiem jak jest ciężko. a ona straciła dwoje rodziców. i jej bólu nie potrafię sobie wyobrazić.
                • iuscogens Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 11:40
                  Sadosia ja się z tobą w 90% zgadzam, tylko tych gierek nie widzę. Gierki to moim zdaniem jej mąż uprawia i rzeczywiście powinna to ukrócić. W tym wywiadzie o którym pisałam ona mówi, że gdyby nie rodzina to by się bardziej mogła zaangażować w sprawę smoleńską, ale chce żeby dzieci miały normalne życie. Zresztą szczerze, jeden wywiad raz na jakiś czas nie przeszkadza w wychowywaniu dzieci. Tak naprawdę to cały hałas robi ten jej głupawy mąż.
                  Deklaracje o tym, że ona chce do polityki znamy tylko z ust męża, ona raczej mówi o tym, że będzie Jarosława wspierać w czasie wyborów, a nie że sama będzie startować.
                  Dla mnie znamienne jest to, że powiedziała że jej mąż już raczej nie będzie jej pełnomocnikiem w sprawie Smoleńska, chyba jednak widzi co on wyprawia?
                  Fakt, ja na jej miejscu bym nie pozwoliła mężowi tak się zachowywać.
                  • sadosia75 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 11:50
                    Szukalam tego wywiadu w necie ale nie znalazlam calosci. szkoda chetnie bym poczytala.
                    A meza to naprawde pogonic w cholere. Wczoraj rozmawialam z moja ciocia ( kobieta ma prawie 90 lat ) i mowi mi, ze Kaczynska zada "jedynki" na liscie. wiec ja pytam ciociu a kto tak mowil? no i wielkie oczy " jej maz!!" podejrzewam, ze takich cioc jest zdecydowanie wiecej. a Kaczynska na tym traci.
                    kurcze robi dziewczynie czarny PR, za przeproszeniem sra w kolo niej i jeszcze wypiskuje ( bo przeciez nie mowi a piszy ) swoje widzimisie i kotki. za madry na szeregowego polityka, on to by chcial byc ministrem i moze premierem. w koncu kazdy polityk o tym marzy...
                    mam dosc tego gamonia. serdecznie dosc.
                    • iuscogens Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 12:31
                      sadosia75 napisała:

                      > Szukalam tego wywiadu w necie ale nie znalazlam calosci. szkoda chetnie bym poc
                      > zytala.

                      W necie chyba nie ma, bo uwazam rze nie ma nawet swojej strony jeszcze wink W necie są tylko straeszczenie, ale pod daną tezę.

                      > A meza to naprawde pogonic w cholere. Wczoraj rozmawialam z moja ciocia ( kobie
                      > ta ma prawie 90 lat ) i mowi mi, ze Kaczynska zada "jedynki" na liscie. wiec ja
                      > pytam ciociu a kto tak mowil? no i wielkie oczy " jej maz!!" podejrzewam, ze t
                      > akich cioc jest zdecydowanie wiecej. a Kaczynska na tym traci.

                      oczywiscie, ze tak.

                      > kurcze robi dziewczynie czarny PR, za przeproszeniem sra w kolo niej i jeszcze
                      > wypiskuje ( bo przeciez nie mowi a piszy ) swoje widzimisie i kotki. za madry n
                      > a szeregowego polityka, on to by chcial byc ministrem i moze premierem. w koncu
                      > kazdy polityk o tym marzy...
                      > mam dosc tego gamonia. serdecznie dosc.

                      no to chyba dość typowe dla pewnego typu osób, mam wrażenie że takie właśnie osoby często w polityce brylują.
                      • cherry.coke Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 12:34
                        Jak nie ma jak jest smile Za pelna wersje artykulu trzeba wszakze zaplacic, za darmo jest poczatek.
                        uwazamrze.pl/2011/02/czesto-dzwonie-do-stryja/
                        • iuscogens Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 12:40
                          Mają już stronę wink wypas, jeszcze niedawno nie mieli.
                          Polityka taka sama jak z Plusem Minusem, początek za darmo, a całość trzeba wykupić wink
        • kol.3 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 08:53
          Mnie by też nie obchodziło z kim ma dzieci, tyle że rodzina Kaczyńskich starała się umoralniać całe społeczeństwo i wskazywać mu właściwe drogi.
        • gabi683 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 13:13
          sadosia75 napisała:

          > To z kim ma dzieci to nie mój interes. To, że cokolwiek powie i odrazu jest to
          > na pierwszych stronach gazet i w każdej tv to akurat nie jej zasługa. media szu
          > kają smacznego kąska ot i wsio.
          > szkoda mi dziewczyny bo tak naprawdę to jej mąż ( który nie funkcjonuje w media
          > ch jako odrebna istota tylko jako mąż swojej żony ) robi taka piękną reklamę, ż
          > e aż strach.


          Ta rodzina jest strasznie pokręcona i ten jej maż chłopek roztropek jest strasznie irytujący i ona mi działa na nerwy razem z wujaszkiem i kotem na czele



          > Może i stryj się podpiera bratanicą. Ale mąż to już przesada. Na jej plecach dą
          > ży do własnego celu. A dziewczyna idzie za nim jak cielak za krową.



          tak wychowana

          > Szkoda mi jej no uncertain daje się wykorzystywać. Ona straciła rodziców, on zyskał sw
          > oje 10 minut.

          gó... nie 10 minut to taki pasożyt
    • sanciasancia Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 08:54
      Mnie Dubieniecki bawi niezmiernie, odkąd się o jego istnieniu dowiedziałam. A, że ma niezły tupet, to każda kolejna próba zaistnienia w polityce, sprawia mi coraz więcej przyjemności.
    • kali_pso Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 09:06

      A mnie nie przeraża. Mnie rozbawia jedynie..bo żeby jeszcze co mądrego mówił a on, jak pięknie Celiński wczoraj powiedział w Faktach po Faktach, przypominając słowa prezydenta Francji- nie potrafi skorzystać z szansy i milczeć aby nie powiedzieć nic głupiegowinkp
    • morgen_stern Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 09:55
      Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale czy Dubieniecki nie był kiedyś bardziej na lewo?
      • sadosia75 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 09:57
        Jego tato jest bardziej na lewo. I ciagle mnie zastanawia czy przypadkiem junior nie jest prawoslawny.
        • iuscogens Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 10:21
          Z Jarosławem to on raczej dobrych kontaktów nie ma. Dla mnie ten facet jest okropny, typowy karierowicz, sprawia baardzo niesympatyczne wrażenie, był kiedyś z córką działacza PO, więc jakoś tak politycznie lokuje swoje uczucia.
          a Marty mi trochę żal, mam wrażenie, że ona nie panuje nad tym, co jej mąż wyprawia. Polecam wywiad z nią z ostatnim uwazam rze (nie straszczenie w gw czy super expresie smile wg mnie to całkiem rozsądna z niej kobieta.
          A krytyka za to, że ma drugiego męża i drugie dziecko z nim na tolerancyjnej i otwartej emamie jest naprawdę piękna wink
          • kkokos Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 11:54
            > A krytyka za to, że ma drugiego męża i drugie dziecko z nim na tolerancyjnej i
            > otwartej emamie jest naprawdę piękna wink

            ale tu chodzi o spójność tego, o czym naucza się naród z pozycji własnej wyższości z tym, co się robi. i bezczelne okłamywanie narodu: wszak pierwszy mąż de facto nie był już pierwszym mężem (formalnie oczywiście był), gdy występował na rodzinnych plakatach wyborczych "pierwszej rodziny" in spe. gęba pełna frazesów i hipokryzja. tyle.
          • cherry.coke Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 11:54
            > A krytyka za to, że ma drugiego męża i drugie dziecko z nim na tolerancyjnej i
            > otwartej emamie jest naprawdę piękna wink

            Przeciez nie o to chodzi. Poczytaj, jaki numer wywinela pierwszemu mezowi i jak to sie wiazalo z reklamowaniem LK na prezydenta podczas wyborow.
            • iuscogens Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 12:16
              Cherry, ale ty to czytałaś w jakimś poważnym źródle?? Bo ja raczej z plotków czy innych faktów, więc nie uważam, że to musi być prawda objawiona. Choć oczywiście może być, ale akurat nie sądziłam, że takie źródla są dla Ciebie wiarygodne.
              a akurat w tej wypowiedzi do której się odniosłam nic o kampanii nie było, zarzut polegał na tym, że ma dzieci z rożnymi facetami. No skandal po prostu wink
              • cherry.coke Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 12:28
                W jakims tygodniku politycznym dawno temu. W Polityce bodajze, a powolywali sie bodajze na NIE. Ale sie nie zaloze. Generalnie robienie z siebie Rodziny Narodu wypada troche nie tego, chyba ze narod mamy nowoczesniejszy niz sie wydaje, z tym ze oni wola epatowac chyba te mniej nowoczesna czesc smile Ale jak to zwykle - dla prawicy rozwody i dzieci pozamalzenskie to zlo, ale nie wtedy, kiedy robia to nasi smile
                • iuscogens Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 12:38
                  Jak ja tu kiedyś przytaczałam artykuł z Nie o przetargach na samoloty (w skrócie PO chce za wszelką cenę embraerów) to wszyscy kwestionowali wiarygodnośc źródła wink
                  Co do meritum, Kampania to kampania - czy ty myślisz, że to co jest na billbordach musi być prawdziwe? ma być skuteczne. A Donald to tak sam z siebie tuz przed wyborami po 20 latach małżeństwa slubu kościelnego zapragnął wink No proszę Cię wink Choć akurat wydaje mi się, ze Lech był osoba dla którego wartości rodzinne były ważne, nie uważam, że to była ściema.
                  • cherry.coke Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 12:46
                    Alez ja wiem doskonale, na czym polegaja kampanie. Po prostu albo sie jest wyzwolona latawica, albo Matka Polka zapieta pod szyje smile A jesli Lech Kaczynski sobie wsadzil takiego zonka na plakaty, to bylo tak jak teraz z Marta - albo cyniczny gracz, albo slepy i gluchy na otoczenie.
                    • iuscogens Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 12:55
                      cherry.coke napisała:

                      > Alez ja wiem doskonale, na czym polegaja kampanie. Po prostu albo sie jest wyzw
                      > olona latawica, albo Matka Polka zapieta pod szyje
                      smile A jesli Lech Kaczynski so
                      > bie wsadzil takiego zonka na plakaty, to bylo tak jak teraz z Marta - albo cyni
                      > czny gracz, albo slepy i gluchy na otoczenie.


                      Cherry samymi skrajnościami lecisz. Czyżbyś zaczęła wyznawać teorię Jarosława o białym i czarnym wink
                      • cherry.coke Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 13:09
                        iuscogens napisał:

                        > Cherry samymi skrajnościami lecisz. Czyżbyś zaczęła wyznawać teorię Jarosława o
                        > białym i czarnym wink

                        Alez ja zawsze zwalczam hipokryzje smile Poza tym prosze nie manipulowac - teoria Jaroslawa byla zupelnie o czym innym. On sobie nie da wmowic, ze biale jest biale!
                        • iuscogens Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 14:36
                          Hipokryzja hipokryzją, ale jednak patrzysz skrajnie. Pewnie tak łatwiej hipokryzję zobaczyć wink
                          • cherry.coke Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 15:08
                            Bo ja jestem czlowiek prosty i nieskomplikowany. Jest to jednym z moich celow zyciowych smile
              • kol.3 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 13:13
                Pierwszy mąż udzielił na ten temat wywiadu, Iuscogenes. Gdyby kłamał byłyby sprostowania i procesy. Ty zdaje się mocno się mocno katolicka/i (bo jesteś zarejestrowana jako facet) jesteś i to Ci odpowiada?
                • iuscogens Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 14:34
                  kol.3 napisała:

                  > Pierwszy mąż udzielił na ten temat wywiadu, Iuscogenes. Gdyby kłamał byłyby spr
                  > ostowania i procesy. Ty zdaje się mocno się mocno katolicka/i (bo jesteś zarej
                  > estrowana jako facet) jesteś i to Ci odpowiada?

                  Nie czytałam tego wywiadu, więc nie wiem co w nim jest.Nawet nie wiedziałam, ze taki wywiad jest.
                  Czy ja jestem mocno katolicka to bym nie powiedziała.Z moją wiarą to trochę jak z huśtawką, raz na górze, raz na dole. Sama chwilami nie wiem jaka jestem wink za to ma trochę podobnych doświadczeń w rodzinie i nie są one jednoznaczne.
                  Powiem tak, to nie są zachowania w moim stylu, ale naprawdę nie znam szczegółów, nawet właściwie nie znam dokładnie całej sytuacji, żeby świętą oburzoną zgrywać.
                  ale wiem, że jestem kobietą wink
          • kol.3 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 13:09
            W chwili rozwodu z pierwszym mężem, kiedy ten chciał ustalić widzenia z dzieckiem, MK oświadczyła, że dziecko nie jest jego i nie ma żadnych praw do widzeń.
            Serio czujecie do niej sympatię ?
            • iuscogens Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 14:40
              kol.3 napisała:

              > W chwili rozwodu z pierwszym mężem, kiedy ten chciał ustalić widzenia z dziecki
              > em, MK oświadczyła, że dziecko nie jest jego i nie ma żadnych praw do widzeń.
              > Serio czujecie do niej sympatię ?

              hmmm, ja nie znam tej historii, ale mam taką historię w rodzinie i facet doskonale wiedział, że to nie jego dziecko a ślub wziął. I później przy rozwodzie rzeczywiście był problem z widzeniami.
              A historia wcale nie jest w stylu bo to zła kobieta była. Czasami rzeczywistość jest bardziej skomplikowana, choć nie wiem jak bylo u Kaczyńskiej. Mogło być bardzo prosto.
              Wiem, mam dziwną rodzinę wink
              • kol.3 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 14:51
                Trudno mi uwierzyć że jako gorliwa mecenaska tego ugrupowania nie znasz historii czołowych działaczy swojej ulubionej partii.
              • kol.3 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 15:21
                Jakoś Ci nie wierzę.
                Partyjny dyżur w niedzielę? wink
          • krejzimama Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 13:32
            > awia. Polecam wywiad z nią z ostatnim uwazam rze (nie straszczenie w gw czy sup

            To teraz obowiązujące pisawnia na prawicy?
            • iuscogens Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 14:43
              Tak krezji, prawica odrzuca zasady ortografii. Inspiracja polskim futuryzmem wink
    • 18_lipcowa1 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 10:25
      okropny jest
      wizualnie i poglądowo
      w domu to chyba tyran i despota
      • marzeka1 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 11:19
        I ten głosik. Mógłby zainwestować trochę kasy w ustawienie głosu, że można- pokazała Torbicka, która zaczynała z koszmarnym głosikiem.
        • sadosia75 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 11:28
          Trobicka? a nie chodzi Tobie o Senyszyn?
          • czar_bajry Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 11:32
            Mnie też przeraża, facet jest inteligentny i wyrachowany wie dokładnie którędy droga do kasy i władzy.
            Marta jest marionetką w jego rękach,zresztą od samego początku sprawiali takie warzenie.
          • iuscogens Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 11:32
            Ja pamiętam jak Marzeka pisała w tym kontekście właśnie o Torbickiej, że na początku kariery miała okropny głos. Pamiętam, bo szukałam na yt nagrania bo chciałam usłyszeć to na własne uszy wink
          • marzeka1 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 11:33
            Nie, chodzi mi o Grażynę Torbicką. Pamiętam jej pierwsze programy w TV (z racji wieku smile - miała koszmarny głos, sama kiedyś w wywiadzie przyznała, ile trudu i czasu kosztowała ją praca nad głosem.
            A pani Senyszyn też ćwiczy głos, dalej jest to skrzek, ale miej już wwiercający się w uszy.
            A Dubienieckiemu dziwię się, jest prawnikiem, a to także praca głosem.
            • sadosia75 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 11:56
              A tego to nie wiedzialam smile Az mnie tym zaciekawilas.
    • anias29 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 11:48
      Z racji miejsca zamieszkania widuję go często na ulicy, w sklepie itp. Wizualnie przeciętny koleś, raczej niski. Tyle mogę o nim powiedzieć, bo nie słyszałam póki co żadnej jego wypowiedzi, ale wygooglam sobie heh.
    • ihanelma Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 12:10
      Facet ma pewne zadatki na polityka, tzn jest gnidą z urodzenia, ale jednocześnie jest wyjątkowo mało sprytny i od razu wykłada swoje karty i plany na stół. Wywiad faktycznie śmieszny i straszny, panu D. chyba najlepiej byłoby w Korei, gdzie wejście do rodziny panującej znacznie zwiększa szanse "namaszczenia" i ustawienia się w uprzywilejowanej kolejce po krzesełka big_grin
      Jak u nas traktuje się "namaszczonych" i przyniesionych w teczce było widać ostatnio po mojej ulubionej posłance Kempie. Nie przysparza to popularności, a wbrew pozorom, żeby coś na większą skalę robić w polityce, trzeba mieć umocowanie i na górze, i na dole. Zwłaszcza w "swoim" regionie.
      Nie wystarczy też się tylko wylansować medialnie - najlepszy przykład Palikot. Teraz ostro próbuje wszystkich przekonać, jaki to z niego poważny polityk, i nikt biedakowi nie wierzy...
      Marty Kaczyńskiej nie lubię równie gorąco jak jej mężulka. Z przeproszeniem na trupach da się wyjechać, owszem, ale później trzeba coś pokazać poza zbolałą miną i oskarżeniami o zdradę wink
    • leeloo2002 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 12:37
      no cóż. Marta chyba nie ma dobrej ręki do facetów, ale to jest drobny cwaniaczek i prędzej czy pozniej noga mu sie powinie.
      Nie wierze że J. Kaczyński ma z nim dobre relacje, można J. dużp zarzucić ale nie to ze że jest idiotą i nie widzi intencji Dubienieckiego
      • cherry.coke Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 12:41
        Dokladnie, JK to stary gracz, a Dubieniecki ma subtelnosc cepa. JK nie chcial go antagonizowac, zeby sobie nie wydzierali "dziedzictwa Lecha Kaczynskiego", ale ten etap chyba wlasnie i tak sie zaczyna. Jesli Marta nie da mu kopa, to beda sie zrec i bedzie wesolo.
      • iuscogens Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 12:44
        > Nie wierze że J. Kaczyński ma z nim dobre relacje, można J. dużp zarzucić ale n
        > ie to ze że jest idiotą i nie widzi intencji Dubienieckiego

        nie mają. Ten wywiad jest chyba odpowiedzią Dubienieckiego, na to że Jaro powiedział, że u niego w partii nepotyzmu nie będzie. Na po Dubieniecki, że dla Marty Jarosław ma zrobić wyjątek.
        Mnie zastanawia na co ten facet gra, na pewnie nie dla pisu, bo raczej mu notowań nie podnosi.
    • lusitania2 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 12:47
      jedno warte drugiego.
      Nie ma nad kim się tu użalać imo.
    • iza232 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 13:43
      sadosia75 napisała:

      Biedna dziewczyna jest pięknym biletem męża do kariery.

      Jaka tam piękna? Chyba że to przenośnia była. Brzydactwo wyjątkowe.
      • marzeka1 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 13:52
        "Brzydactwo wyjątkowe. "- można jej nie lubić, ale pisząc tak o ładnej i bardzo zgrabnej kobiecie, oznacza tylko jedno: sama jesteś wcieleniem Wenus i wyłoniłaś się z morskiej piany, dlatego MK jest dla ciebie, piękności nieziemskiej, "brzydactwem wyjątkowym".Bo przy twojej urodzie to słońce gaśnie,prawda?
        • iza232 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 15:07
          Moja opinia jest subiektywna, podobnie jak twoja. Wg mnie kaczyńska nie jest ani ładna ani zgrabna ani elegancka. Wg mnie jest brzydka i wychudzona. Taka jest MOJA OSOBISTA opinia. I co? zaczniesz mnie przekonywać że się mylę? Ja tak ją właśnie widzę. Można mieć inne zdanie na tym forum? Czy trzeba się podlizywać opinii większości, bo w przeciwnym razie przeróżne marzeki objadą cię złośliwościami. Słyszałaś że o gustach się nie dyskutuje czy jeszcze nie dotarło?
          • marzeka1 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 22:08
            Tyle że słowo "wyjątkowe brzydactwo" oznacza bardzo nieatrakcyjną osobę, po prostu brzydką, a MK taka nie jest: ma ładną, zgrabną, chociaż bardzo szczupłą figurę; nie jest brzydka z twarzy, chociaż nie ma urody klasycznej piękności, ale do brzydactwa jej daleko.

            Nie podoba mi się jej mąż jako facet, bardzo nie podoba, chociaż obiektywnie biorąc jest przystojny i może się wydawać atrakcyjny, ale też - mimo że się nie podoba, w życiu nie określiłabym go jako "brzydactwa".
      • sadosia75 Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 13:55
        Wg mnie to ladna zadbana i elegancka dziewczyna. Najpiekniejsza nie jest. Ale do brzydactwa jej daleko. Pozatym okreslenie "piekny bilet do kariery meza" odnosilo sie do tego, ze dziewczyna jest z Kaczynskich a nie z Kowalkich,ktorych nikt nie zna.
    • anorektycznazdzira Re: Mąż swojej żony 20.02.11, 22:17
      He, a ja nie zauważam gościa. Takie mam szczęście, czy już prawie nie korzystam z mediów informacyjnych?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka