Dodaj do ulubionych

A która z Was biega?

25.02.11, 10:48
Rekreacyjnie?
Zawsze zazdrościłam tym, którzy sobie biegali. i wcale nie chodzi mi o jakieś spalanie kalorii, tylko o bieg sam w sobie. Ba! Często śni mi się, że biegnę i jestem wtedy szczęśliwa.
Kiedyś, dawno temu, próbowałam biegać, bo miałam chłopaka na AWF i on codziennie robił kilka okrążeń na stadionie. Ale po kilku minutach miałam objawy odmy płucnej i zapaści niemal, więc sobie odpuściłam.
A coś mi mówi, że to jest TEN moment by zacząć biegać tak, by sprawiało mi to tą przyjemność, o której śnię smile
Od dawna dużo chodzę, intensywnie maszeruję, nie jestem sflaczała.
Jak zacząć? Jakie buty są najlepsze? I w ogóle, da się biegać po trzydziestce?
Obserwuj wątek
    • ola Re: A która z Was biega? 25.02.11, 11:00
      biegam dwa razy w tygodniu po ok. 45 minut. Biegam od dawna, ale myślę, że każdy wiek jest dobry by zacząć.
      Mam buty do biegania Reebok, z Decatlonu. Nie jestem takim wyczynowcem, zeby potrzebne mi było coś ekstra.
      Forma - jak w każdym sporcie, przychodzi z czasem i regularnością.
      Zaczyna się od krótkich dystansów, z przerwami na szybki marsz, żeby się nie zajechać. Minimum jeden dzień przerwy między treningami, zeby: organizm się zregenerował, nie znudziło się za szybko.
      Stopniowo, w zależności od wzrostu formy, skracasz marsz, wydłużasz bieg.
      Jak w każdym sporcie ważne jest, by zwiększać wysiłek powoli. Nie sztuka za peirwszym razem uprzeć się na 10 km, spuchnąc i porzucić bieganie.
      No i regularnośc - wystarczy tydzień przerwy i forma drastycznie spada sad
      • aniorek Re: A która z Was biega? 25.02.11, 12:56
        ola napisała:

        > No i regularnośc - wystarczy tydzień przerwy i forma drastycznie spada sad

        A to nie wiem, ja robie przerwy zimowe (teraz wyjatek ze wzgledu na majowy polmaraton) i wtedy skupiam sie na cwiczeniach silowych, a nie cardio, ale powrot do biegania po przerwie jest zawsze bardzo latwy, organizm sobie przypomina dosc szybko i po tygodniu czlowiek biega jak zwykle. A ja sama tez nie jestem w jakiejs super formie, biegam wylacznie rekreacyjnie. No ale moze to sprawa indywidualna jest.
    • thegimel Re: A która z Was biega? 25.02.11, 11:07
      Mój mąż biega od kilku lat. Butów używa z firmy New Balance. Są dość drogie, ale czasem można dostać coś fajnego z wyprzedaży, sklepy z New Balance bywają w outletach, m.in. w sieci Fashion House.
      • najma78 Re: A która z Was biega? 25.02.11, 11:18
        Raz w tygodniu biegam w parku, a 2razy na biezni na silowni. Buty - jakie uznasz za wygodnesmile
        • sarling Re: A która z Was biega? 25.02.11, 11:32
          A jak zaczynałyście trening? Jakieś rozciągania i wymachy na początku?
          Maszerować czy od razu biec?
          Jaki dystans na początek, żeby nie przedobrzyć? Czy maszynka do pomiaru tętna jest użyteczna, czy to tylko gadżet?
          Mam, mimo wszystko, problem z butami, bo nienawidzę wyglądu sportowych butów, czuję się w nich jak w protezach. W Decathlonie doradzą dobrze, myslicie?
          • ola Re: A która z Was biega? 25.02.11, 11:56
            trening to kwestia indywidualna.
            Nie powiem ci ile powinien trwać, bo najpierw powinnam ci zrobić próbę wydolnościową.
            Biegniesz tyle ile chcesz. Jak się zmęczysz, przechodzisz do marszu. Generalnie jeśli organizm mówi stop, zaczynasz się meczyć, dostajesz zadyszki, to przerywasz. Kiedty ten moment jest u ciebie - pojęcia nie mam.
            Ja najpierw biegnę, w połowie się rozciągam, potem znów biegnę. Po powrocie do domu robię jeszcze ćwiczenia na nogi i pośladki, ćwicze hantlami na ręce, potem się rozciągam.
            sprzętu typu maszynka do pomiaru tętna nie uzywam, bo mi nie potzrebna.
            • ola Re: A która z Was biega? 25.02.11, 12:01

              źle się wyraziłam.
              Trening nie powinien trwać krócej niż 30 minut, a jego tempo (proporcja bieganie-marsz) dobierasz indywidualnie do wydolności organizmu. JA już na przykład wogóle nie maszeruję.
              Zmęczona - przerywasz, rozciągasz się, pomaszerujesz. Odzyskasz oddech - biegniesz dalej.
          • deszcz.ryb Re: A która z Was biega? 25.02.11, 12:06
            Mój ojciec kupuje magazyn dla biegaczy i ostatnio był artykuł o badaniach nad rozciąganiem. Okazało się, że liczba kontuzji nie zależy od tego, czy ktoś się rozciąga przed biegiem, czy nie [zależy natomiast od wieku, wagi itp.] - była identyczna w obu badanych grupach. Natomiast większą szansę na kontuzję mają ludzie, którzy wcześniej zawsze rozciągali się przed biegiem, a teraz już tego nie robią.

            Wniosek: jeżeli się wcześniej rozciągałaś - rób to dalej; jeżeli nie - to nie musisz. smile

            A jaki dystans - ile dasz radę. wink To może być nawet malutki dystans, byle tylko było regularnie - sama zaczniesz sobie go zwiększać jak uznasz, że dasz radę.

            I, szczerze mówiąc, buty nie są aż takie ważne, jak się sądzi. Jeżeli nie biegasz "zawodowo" i na wielkie dystanse wystarczą najzwyklejsze sportowe. Nie muszą być bardzo drogie. wink
            • aniorek Re: A która z Was biega? 25.02.11, 12:52
              Dobre buty sa konieczne, nie musza byc super drogie, ale powinny jednak dobrze amortyzowac, bo inaczej mozna sie nabawic kontuzji. Tak samo nalezy unikac biegania po twardej nawierzchni jak asfalt. Bieznia tez nie jest dobra dla kolan na dluzsza mete.
          • aniorek Re: A która z Was biega? 25.02.11, 13:03
            sarling napisała:

            > A jak zaczynałyście trening? Jakieś rozciągania i wymachy na początku?
            > Maszerować czy od razu biec?
            > Jaki dystans na początek, żeby nie przedobrzyć? Czy maszynka do pomiaru tętna j
            > est użyteczna, czy to tylko gadżet?
            > Mam, mimo wszystko, problem z butami, bo nienawidzę wyglądu sportowych butów

            No to biegaj w czolenkach. wink Niewazne jak buty wygladaja, wazne zeby byly dobrane do Twoich potrzeb i stop. To nie rewia mody i nikt Ci nie kaze w tych butach isc do pracy.

            Ja sie nie rozciagam na poczatku, po prostu szybko maszeruje 5-10 minut i potem bieg. Po biegu koniecznie sie porzadnie rozciagam, bo inaczej mam zakwasy dzien pozniej.

            A mierzenie tetna to chyba ma tylko sens, jesli chcesz schudnac i pilnujesz, czy jestes w strefie optymalnego spalania.
          • niamn Re: A która z Was biega? 27.02.11, 04:22
            ja zrobilam najpierw marsz na rozgrzewke, a potem bieg. Nie rozciagam sie przed bieganiem, choc czasem jak na biezni biegam, to sobie na oribiterk na minute wskocze.
            maszynka do pomiaru tetna jest zbedna, juz lepiej sobie kupic chipa od Nike'asmile)

            no jak nie lubisz sportowych butow to problem, ale mozesz biegac w czyms takim jak chcesz:
            www.vibramfivefingers.com/products/Five-Fingers-Bikila-Womens.htm
            smile
            ja uwielbiam adidasy, tyle ladnych modeli teraz jestsmile
            aha, jak masz tendencje do skrecania stopy to powinnas miec buty ze wzmocnieniem przy piecie, w sklepie Ci powinni doradzic.
    • aniorek Re: A która z Was biega? 25.02.11, 12:23
      Biegam kilka razy w tygodniu, jednorazowo po 8-10 km, calosc zajmuje mi jednorazowo okolo godziny, wiec superszybka nie jestem, ale tez do tego nie daze. Jak zaczynalam pare lat temu, tez nie wierzylam, ze dam rade biec dluzej niz 10 minut i nie pasc z zadyszka na pysk. Zaczelam od interwalow - 10 minut marszu, 2 minuty biegu. Potem stopniowo zwiekszalam czas biegu i skracalam czas marszu. Tak jest zdecydowanie najlatwiej. Nie masz pojecia, jak szybko pozbedziesz sie zadyszki i pluca dostosuja sie do rytmu i ilosci pobieranego powietrza. W pewnym momencie bedziesz miec uczucie, ze nadal moglabys biec, tylko miesnie nog nie pozwalaja.
      Okolo miesiaca zajelo mi osiagniecie nieprzerwanego biegu przez godzine, bez specjalnego poswiecenia - biegalam 3 razy w tygodniu, czasem czesciej, jak dopisywala pogoda. Warto zaczac biegac w ladne dni, bo meczenie sie w deszczu na poczatku tylko wkurza, a bieganie ma sprawiac przyjemnosc, a nie zniechecac. Jak juz sie wyrobisz, to bedziesz chciala biegac i po sniegu.

      Moje odczucia sa takie, ze rozgrzewka to absolutna podstawa. Pierwsze 15 minut biegu moze byc meczace, ale potem ma sie uczucie, ze mozna biec bez przerwy, jak juz organizm sie rozgrzeje.
      O butach sie nie wypowiadam, bo nie mam wielkiej wiedzy w temacie, ale jest to absolutna podstawa (i trzeba je zmieniac, zdaje sie co 1000 przechodzonych km). Najlepiej znalezc sklep, ktory sie specjalizuje w butach do biegania, gdzie sa kompetentni sprzedawcy, ktorzy pomoga wybrac idealna pare. W moim sklepie nawet jest bieznia, na ktorej dokonuje sie pomiarow i dobiera odpowiednie buty.

      Najfaniej sie biega w towarzystwie, jak sie juz rozkrecisz, to bedziesz mogla podczas biegu prowadzic normalna rozmowe bez zadyszki.

      I naprawde, do biegania nie trzeba nie wiadomo jakiej kondycji, wystarczy ruszac sie regularnie.

      A w tym roku czeka mnie pierwszy polmaraton (21 km). smile
    • czarnaalineczka nie biegam 25.02.11, 13:13

      oczywiście to nie ma nic wspolnego z moim lenistwem
      Biegałabym , ale przecież na mogą rzucić sie na mnie przebrzydłe kundle , bezpańsko puszczani mężowie , rozczeniowi bezdomni i ta dzisiejsza młodzież tongue_out
      • ola Re: nie biegam 25.02.11, 13:25

        smile
        ja biegam z psem, który mnie broni
        serio.
        oczywiście pies na linie, ale bez kagańca, żeby mnie mógł kąsać w łydki wink
        • czarnaalineczka Re: nie biegam 25.02.11, 14:41
          a tak serio to w sezonie biegam troche z psica , ale na normalnej smyczy wiec troche problem z amortyzacja jest sad

          od biegania wole jazde na rowerze tylko technicznie nie wiem jak z psem jezdzic ( chyba ze kupie przyczepke i zaladuje w nia psice , bedzie za klakson robiła tongue_out )

    • imasumak Po trzydziestce kochana, 25.02.11, 14:23
      to już najlepiej na ulice nie wychodzić, bo się przewrócić można i złamać biodro np tongue_out

      sarling napisała:

      I w ogóle, da się biegać po trzydziestce?
    • alba27 Re: A która z Was biega? 25.02.11, 14:29
      Bardzo lubię biegać, ale pod warunkiem że w spokoju czyli przy ulicy albo na stadionie nie ma szans bo wtedy nie odpoczywam. Lubię biegać po lesie ale się boję sama ( a lubię biegać tylko sama), więc biegam po polach, dookoła tylko rzepak, pszenica i traktory w oddali. Od wiosny do jesieni biegam 2-3 razy w tygodniu. Nie liczę km, kalorii, tętna, po prostu biegam bo daje mi to radość a potem czuję sie bosko zmęczonawink
      • mijaczek Re: A która z Was biega? 27.02.11, 02:53
        w zaleznosci "programu" i pogody biegam od dwoch do czterech razy w tygodniu... jesli pogoda do kitu to biegam na silowni na bierzni... pamietam moj pierwszy bieg... po okolo 600 metrach myslalam, ze umre i myslalam z zazdroscia o mozliwosci przebiegniecia 1 mili...
        jesli chodzi o buty ja aktualnie biegam w asics... polecam wybrac sie na zakupy butowe uzbrojona w wygodne skarpetki i duzo czasu... przymierz przynajmniej 4-5 par butow o roznym profilu podeszwy i "supporcie" i pochodz (a nawet sprobuj pobiegac po sklepie... niektore sklepy, np Nike maja bierznie, coby mozna bylo wyprobowac)...
        jedyna rade jaka mam dla ciebie to biegaj dlugo i powoli... chyba, ze robisz sprinty.
    • niamn Re: A która z Was biega? 27.02.11, 04:13
      uwielbiam bieganie i polecam, a mowie to jako osoba, ktora zawsze byla ostatnia ofiara na wfie.

      jak zaczac, zalezy od tego czy na biezni czy w naturze, na biezni nieco latwiej, bo mozna sobie ustawic predkosc.
      Na poczatek rob np. tak: 5 minut marszu, 2 minuty wolnego biegu, i tak z 10 powtorzen. Stopniowo wydluzaj bieg, a skracaj marsz.
      Poza tym biegaj baaaardzo wolno: ja poczatkowo robilam tak, ze jak szlam na spacer z kumpel to ona szla spacerkiem, a ja truchtalam.
      Jak zaczynalam przygode z bieganiem to nie bylam w stanie biec przez 5 minut, obecnie godzinka to nie problem. Na poczatku wazne jest wydluzanie biegu, jak juz dojdziesz do momentu, ze mozesz biec 30 minut mozesz zaczac pracowac nad predkoscia.
      na roznych stronach, nawet na biegajznami.pl/ sa plany treningowe i stos porad

      buty, wystarcza zwykle adidasy, wazne, zeby bylo o pol rozmiaru/rozmiar wieksze, i staraj sie nie biegac po betonie, moze jakas lesna sciezka/park?
      • bi_scotti Re: A która z Was biega? 27.02.11, 04:51
        Im jestem starsza, tym lepiej mi sie biega. Wlasciwie to wydaje mi sie, ze polmaratonu nie bylam tak naprawde w stanie przebiec przed 40tka - jest chyba nawet jakos tam statystycznie udowodnione, ze starsi biegacze lepiej sobie radza z dluzszymi dystansami. Nigdy nie mialam klopotow z kolanami wiec nie przywiazuje zadnej wagi do butow - w sumie wiecej krzywdy zrobily mi juz pare razy niewlasciwie albo zle naciagniete skarpetki dlatego np. odkad jest juz tak +8, +10C to biegam bez skarpet. Nigdy (PRZENIGDY!) nie biegam w zadnych salach czy na innych treadmills - fuj, ochyda wink Tylko swieze powietrze i to niezaleznie od pogody. Jedynie kiedy wali sniegiem tak, ze naprawde nic nie widac albo jest totalne oblodzenie wszystkich sciezek i chodnikow lub burza z piorunami czy jakies super wysokie humidity to odpuszczam. Biegam srednio 3 razy w tygodniu po okolo 10 km ale w zimowe miesiace gdy w weekendy biegamy na nartach, czasem sobie odpuszczam i biegam tylko 1-2 razy pomiedzy poniedzialkiem a piatkiem. Ja mysle, ze to, co napisala Aniorek jest the best to start: z takich klasycznie polecanych ratio to dobrze jest zaczynac od 5 minut marszu + 1 minuta biegu w pierwszym tygodniu (co najmniej 30 minut takich zmian, co najmniej 3 razy w tygodniu), potem w drugim tygodniu 4 minuty marszu + 2 minuty biegu, w trzecim tygodniu 3 minuty marszu + 3 minuty biegu itd. itd. az dochodzisz do pelnych 30 minut biegu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka