Dodaj do ulubionych

Kaczmarski

09.04.11, 15:16
Zbliża się rocznica śmierci Jacka Kaczmarskiego.
Pamiętam, że strasznie mną wstrząsnęła ta śmierć
Czułąm, że odchodzi epoka, która mnie jakoś tam ukształtowała, że coś naprawdę się kończy
Bardzo kończy sad
Byłam na koncercie w Warszawie, gdzie jeszcze zdążyłam usłyszeć jak śpiewa Mistrz na żywo
dla mnie pozostanie genialnym, diablo inteligentnym twórcą, człowiekiem o ogromnej wiedzy humanistycznej

- Co nam hańba, gdy talary
Mają lepszy kurs od wiary!


szkoda, szkoda sad
Obserwuj wątek
    • bi_scotti Re: Kaczmarski 09.04.11, 15:22
      Zmęczony Piorun - wzrok Parsifala
      Biały od żaru kazachskich pól
      Oświetlił owal Świętego Graala
      Krwi Boskiej Kielich - Mądrość i Ból.

      Wiecznej się poddał wiedzy katordze
      Uczeń Merlina - tułaczy Żyd.
      I grał mu Bacha księżyc po drodze,
      I szły z nim wierne, więzienne wszy.

      Szesnastoletni Kałmuk - Marksista
      Girlandy z uszu rzucał na stół,
      Doby odmierzał piwniczny wystrzał
      I chleb łamany z prowokiem na pół.

      I wszystkie śmierci były mu dane,
      Ciało drążyła mu każda z kul -
      Sól czasu sypał w otwartą ranę
      Apostoł wszystkich wiar świata - Ból.

      Za kalejdoskop białych salonów,
      Za romans z Heglem w Belle époque
      Knuty bydlęcych na wschód wagonów,
      Pod krzyżem z Chleba ciężki krok.

      Z czaszek przyjaciół kapie narkotyk
      Sławy, szaleństwa, strachu i zdrad
      Przez mały okrągły Historii dotyk,
      Który zaciera za sobą ślad.

      Ciała przyjaciół - warstewka ziemi,
      Pod którą mrowi się trupi ul.
      I śni się wielki Sen o Kamieniu,
      I zrywa ze snu prawdziwy Ból.

      Miłość. Tak, Miłość. Sztuka. Tak, Sztuka,
      Lecz Ból, co na pół przecina twarz.
      Nikt już Świętego Graala nie szuka
      I nikt nie broni Wyniosłych Baszt.

      Woń cytrusowa słońc Kalifornii,
      W drgających iskrach paryska noc.
      Moi umarli milczą pokornie,
      Na ziemi tarcza moja - mój koc.

      Zmęczony Piorun - wzrok Parsifala
      - Światło gasnące z dwóch białych kul -
      Ogląda owal Świętego Graala -
      I Ból zamienia się w Moc.
      • konwalka Re: Kaczmarski 09.04.11, 15:26
        i co?
        nie geniusz?
        jak Leśmian
        • gabriela1999 Re: Kaczmarski 09.04.11, 15:33

          Dałeś mi Panie zbroję, dawny kuł płatnerz ją
          W wielu pogięta bojach, w wielu ochrzczona krwią
          W wykutej dla giganta potykam się co krok
          Bo jak sumienia szantaż uciska lewy bok


          Lecz choć zaginął hełm i miecz
          Dla ciała żadna w niej ostoja
          To przecież w końcu ważna rzecz
          Zbroja

          Magicznych na niej rytów dziś nie odczyta nikt
          Ale wykuta z mitów i wieczna jest jak mit
          Do ciała mi przywarła, nie daje żyć i spać
          A tłum się cieszy z karła, co chce giganta grać

          Lecz choć zaginął hełm i miecz
          Dla ciała żadna w niej ostoja
          Bo przecież w końcu ważna rzecz
          Zbroja

          A taka w niej powaga dawno zaschniętej krwi
          Że czuję jak wymaga i każe rosnąć mi
          Być może nadaremnie, lecz stanę w niej za stu
          Zdejmij ją Panie ze mnie, jeśli umrę podczas snu

          Bo choć zaginął hełm i miecz
          Dla ciała żadna w niej ostoja
          To w końcu życia warta rzecz
          Zbroja

          Wrzasnęli hasło 'wojna', zbudzili hufce hord
          Zgwałcona noc spokojna ogląda pierwszy mord
          Goreją świeże rany, hańbiona płonie twarz
          Lecz nam do obrony dany pamięci pancerz nasz

          Choć, choć za ciosem pada cios
          I wróg posiłki śle w konwojach
          Nas przed upadkiem chroni wciąż
          Zbroja

          Wywlekli pudła z blachy, natkali kul do luf
          I straszą sami w strachu, strzelają do ciał i słów
          Zabrońcie żyć wystrzałem, niech zatryumfuje gwałt
          Nad każdym wzejdzie ciałem pamięci żywej kształt

          Choć słońce skrył bojowy gaz
          I żołdak pławi się w rozbojach
          Wciąż przed upadkiem chroni nas
          Zbroja

          Wytresowali świnie, kupili sobie psy
          I w pustych słów świątyni stawiają ołtarz krwi
          Zawodzi przed bałwanem półślepy kapłan-łgarz
          I każdym nowym zdaniem hartuje pancerz nasz

          Choć krwią zachłysnął się nasz czas
          Choć myśli toną w paranojach
          Jak zawsze chronić będzie nas
          Zbroja
          Uwielbiam Go....
    • kol.3 Re: Kaczmarski 09.04.11, 18:59
      "Kar nie będzie dla przeciętnych drani
      A lud ofiary zloży nadaremnie
      Przestępców będą grzebać z honorami
      Na bruku ulic nędza się wylęgnie"

      Wszystko to mamy.
      • nangaparbat3 ja jako forowa lewaczka 09.04.11, 19:20
        www.youtube.com/watch?v=Pd69GqxEsdY
    • mamand Re: Kaczmarski 09.04.11, 20:03
      byłam 4 razy na jego koncertach

      jego muzyka była ze mną przez większość mojego życia
      • kocianna Re: Kaczmarski 09.04.11, 21:41
        Na jego koncert poszłam na pierwszą randkę z przyszłym mężem...
      • nangaparbat3 Re: Kaczmarski 09.04.11, 21:49
        Byłam tylko na 3. Na pierwszym - to był jakiś konkurs chyba, w Remoncie, jeszcze jak nie był znany. Na ostatnim w 1981, nie było miejsc, siedziałam na estradzie, na podłodze.
    • mamand Re: Kaczmarski 10.04.11, 10:09
      lithafariel.wrzuta.pl/audio/aiLCI5LAItR/j._kaczmarski_-_katyn
    • hellulah Re: Kaczmarski 10.04.11, 10:35
      Kaczmarski ukształtował mnie i wielu, wielu moich przyjaciół, w tym mojego męża (na pożyczanie sobie bootlegów Mistrza żeśmy się podrywali smile ). Co ciekawe, nie są to tylko osoby z mojego ściśle rozumianego pokolenia czy starsze - naprawdę, znam mnóstwo bardzo młodych ludzi, którzy urodzeni w okolicy "Wojny postu..." czy nawet "Między nami" wsłuchują się w te teksty i na nich opierają wiele swoich postaw. Znam takich, co to Kaczmarskiego na festiwalach studenckich w latach 80-tych na żywo słuchali, znam takich, co wyrywali sobie kasety nagrywane pokątnie na Grundingach, znam też takich, co to poznawali Mistrza online z You Tube. Są takie środowiska, gdzie twórczość Kaczmarskiego się po prostu zna, i to szczerze, nie dla pozy czy snobizmu. Żeby nie było zbyt patetycznie, bywałam na imprezach, na których pod granego na żywo Kaczmarskiego się... tańczy (och, wszystko, od skutkującego licznymi urazami pogo i opętanego moszowania, po namiętny walc argentyński - walc był przy "Encore") i ogólnie wyprawia nieprzystojne brewerie; w sumie hołd całkiem nieprzypadkowy.

      (Jak już o headbangingu: www.youtube.com/watch?v=zq-FUWdj2GA

      a to inny klimat, ale skoro o młodych, warto posłuchać, jak oni to widzą, bo też IMO fajne: www.youtube.com/watch?v=J93_7V1RsLo)

      Dla mnie to moja młodość, ale taka, z której świadomie nie wyrosłam, moja pożywka dla duszy, mój bunt, moja refleksja, moje credo (bywa). Muzyka. Słowa. Ja akurat nie bardzo wnikam w osobę (czy też kreację osoby) samego barda. Małe co nieco, które do mnie doszło w tym temacie, jakoś mnie tak jakby... zniechęca. Niech zostaną teksty i melodie.

      No a głos, ten głos, o rany - tak słucham od niedawna nowo kupionej kompilacji (wyszła taka reedycja z dodatkiem płytki w wykonaniu Trio Łódzko-Chojnowskiego) - to był głos!
      • dentek_85 Re: Kaczmarski 10.04.11, 22:27
        jest to na pewno autorytet sam w sobie
    • klubgogo Re: Kaczmarski 10.04.11, 10:47
      Nie zliczę imprez, na których do 4 rano śpiewaliśmy z Mistrzem, zdzierając gardła. Mam nadzieję, że moje dziecko też będzie tak zdzierac gardło i uczyc się historii jednocześnie.
      • lukrecja34 Re: Kaczmarski 10.04.11, 11:24
        a ja go nigdy nie lubiłam a jego głos doprowadza mnie do depresji
    • mamand Re: Kaczmarski 10.04.11, 11:41
      a słyszałyście L'estaca?

      www.youtube.com/watch?v=6pkxj378FLg&feature=related
      to właśnie L. Llach, kataloński pieśniarz był tym "natchnionym i młodym" i "świec tysiące palili mu" o którym Kaczmarski śpiewa w murach
    • panpaniscus Re: Kaczmarski 10.04.11, 11:57
      Mam to szczęście, że 89 rok wydarzył się, kiedy wlaśnie zdawałam do liceum. Koniec podstawówki to fascynacja Kaczmarskim - przepisywanie/spisywane piosenek, potem chwila żalu, że nie załapię się na "walkę z komuną", jak starsi koledzy - bo nie było już z kim walczyć. Mnóstwo tekstów do tej pory znam na pamięć i wykorzystuję niektóre piosenki jako kołysanki (póki młode nie rozumieją wink.
      Potem wydawał mi się pretensjonalny (pewnie głownie przez to, że wiele znanych mi osób zafascynowanych jego twórczością odbierało jego teksty bardzo bezpośrednio). Potem mniej, przeczytałam kilka wywiadów z nim i zobaczylam człowieka. A potem spotkałam go na dworcu PKP, jak wracał z koncertów na rzecz powodzian i na moje "wychowałam się na pana tekstach" odpowiedział - "to współczuję". I to chyba kwintesenscja jego dystansu do samego siebie. Na kilku koncertach byłam, ale to spotkanie na dworcu było najważniejsze.
      To był pierwszy pogrzeb osoby publicznej, na który poszłam. Z potrzeby serca.
      Nie słucham go teraz (w ogóle mało słucham), ale został bardzo miłym wspomnieniem.
    • fanka.peppy Re: Kaczmarski 10.04.11, 15:36
      A ja pamiętam jakiś dziwaczny odcinek "Rozmów w toku" (tak, kiedyś oglądałam) i tam córka
      J. Kaczmarskiego opowiadała o tym, jak ciężkie było życie z takim ojcem i jak złe były ich relacje. Wiem, Drzyzga to poziom magla, ale po tym programie miałam jakieś mieszane uczucia. Artystą był wspaniałym niezaprzeczalnie, ale chyba płacił za to wysoką cenę (co nie umniejsza jego twórczości).
      Dla mnie numerem 1 jest "Obława".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka