Dodaj do ulubionych

wielkanocny wariant minimum

    • volta2 Re: wielkanocny wariant minimum 21.04.11, 22:42
      u mnie właśnie dobiega większe sprzątanie, czyli mycie okien, pranie i prasowanie firan i pościeli.
      sprzątam, bo specjalnie świątecznego pretekstu mi było trzeba...

      co do kuchennych atrakcji, gości nie mamy, więc dla nas dwojga będzie:
      żurek na własnoręcznie hodowanym zakwasie
      boczek, szyneczka(pieczona) i pasztet robiony samodzielnie
      rozważam jeszcze pieczenie chlebka na świąteczne śniadanie, ale jeszcze nic nie postanowiłam.

      sałatki z baru - nie umiem, nie chce mi się i nie zdążę już zrobić
      jaja będziemy z dzieciakami malować, bo to w sumie dla nich ma być atrakcja.

      obiad będzie w restauracji ze znajomymi,
      po obiedzie wieczorem lecimy do opery na "toskę"

      to już trzecia wielkanoc bez rodziny dalszej i bliższej, w sumie nie ma czego żałowaćsmile

    • skwargosia Re: wielkanocny wariant minimum 23.04.11, 14:34
      kapitalne są te rady typu nie rób nic tak jak ja nic nie robię i tylko jadę do rodziców i teściów!!!! to chyba potwornie męczące rak jeździć i siadać przy stole z wszystkim kupionym i gotowym!!! gratuluję! miłego wielkanocnego wypoczynku!
    • clio_1 Re: wielkanocny wariant minimum 23.04.11, 15:25
      U mnie też w sumie minimum: w poniedziałek przyszła pani Jadzia i posprzątała, łącznie z myciem okien, wczoraj małżonek odkurzył i przetarł mieszkanie mopem. Aha, zawiesiliśmy nowe firanki, bo stare wyrzuciłam, a nie lubię pustych okien. Kiełbasa do święconki - ugotowałam dzisiaj, resztę upiekłam. Jajka ugotowałam w łupinach, też dzisiaj. Śledzie zrobiłam przedwczoraj, przy okazji robienia małżonkowi słoika do pracy - jajeczko na zasadzie zrzuty.
      Zrobię jeszcze dzisiaj szarlotkę, bo mama mnie poprosiła, jest to jedyne ciasto jakie umiem robić.
      Jutro jedziemy do teściów, pojutrze do rodziców.
    • na_pustyni Re: wielkanocny wariant minimum 23.04.11, 15:45
      Miałam napisać dokładnie to samo, że fajnie jest powiedzieć "mam w dupie święta i nic nie robię, (...) jadę na gotowe". Co do mnie to opcja minimum, a jakże. Bo idę na gotowe. Z jajkami faszerowanymi i mazurkami.
      • volta2 Re: wielkanocny wariant minimum 23.04.11, 18:20
        a ja się zastanawiam, czy te mamy, które tak ochoczo pędzą na wariancie minimum do mamy i mniej ochoczo do teściowej(lub odwrotnie) same będą w przyszłości do siebie zapraszać?

        ja chętnie urządzę wielkanocne śniadanie czy wigilię, ale w wersji minimum, a jakże, mąż dzieci z żonami i swoimi dziećmi - żadnych raczej ciotek, szwagrów itp.
        ale tak naprawdę to w praniu wyjdzie, co to będzie...
    • antekcwaniak Ja pie..olę. Emama to leń śmierdzący i pasożyt n/t 23.04.11, 18:56

    • czastin_piber Re: wielkanocny wariant minimum 24.04.11, 09:46
      Nie obchodzę świąt, więc nie mam nic do roboty, oprócz piersi z indyka na obiad smile moja rodzina też nie obchodzi
    • thorgalla Re: wielkanocny wariant minimum 24.04.11, 10:40
      Moje przygotowania do świąt?
      Właśnie gotuję 3 jajka na twardo.
      I tyle.
      • lukrecja34 Re: wielkanocny wariant minimum 24.04.11, 12:33
        nie wyobrażam sobie,że moja mama urobi się po łokcie po to,żeby dwie dorosłe,leniwe osoby +dzieci zwaliły się do niej na święta i objadły ze wszystkiego uncertain
        i dlatego-i z racji tego,że moi panowie lubią jeść- upiekłam 4 mazurki,zrobiłam dwie sałatki,obiad na dziś,kupiłam "odświętną" wędlinę i takie ogólnie ciut lepsze jedzonko niż na codzień.
        sprząta się u nas na bieżąco,okna umył mąż,bo zawsze on myje a brudne były niemiłosiernie
        ale w sumie,jakby mnie żywili rodzice i teściowe to też nic bym nie gotowała..
        • moonalisa Wielkanocno-kulinarny wariant minimum 25.04.11, 14:02
          Wydaje mi sie,że zawsze coś tam trzeba mieć zrobione,właśnie te minimum,chociażby pod względem kulinarnym,czyli podstawowe i szybkie do zrobienia:
          żur
          biała kiełbaska
          jajka na twardo w sosie majonezowym lub innym
          jaja malowane
          sałatka(niekoniecznie tradycyjna)
          chrzan
          półmisek dobrych wędlin na liściach sałaty ozdobiony pomidorkami,rzodkiewkami,ogórkami)
          ciasto(jakiekolwiek-babka,keks,sernik)
          inne słodycze(cukierki,ciasteczka itp)
          kawa
          herbata
          soki

          do tego rekwizyty:rzeżucha lub trawka wielkanocna,kolorowe jajka w koszyczku,biały obrus i gotowesmile
          No i okna-na święta zawsze muszą być czyste!
          • myga Re: Wielkanocno-kulinarny wariant minimum 25.04.11, 15:12
            > żur
            > biała kiełbaska
            > jajka na twardo w sosie majonezowym lub innym
            > jaja malowane
            > sałatka(niekoniecznie tradycyjna)
            > chrzan
            > półmisek dobrych wędlin na liściach sałaty ozdobiony pomidorkami,rzodkiewkami
            > ,ogórkami)
            > ciasto(jakiekolwiek-babka,keks,sernik)
            > inne słodycze(cukierki,ciasteczka itp)
            > kawa
            > herbata
            > soki

            i to jest minimum? To jaki jest wariant normalny wg ciebie?
            • imasumak Re: Wielkanocno-kulinarny wariant minimum 26.04.11, 12:38
              To jest jak najbardziej wariant minimum w moim oczywiście, jak najbardziej subiektywnym odczuciu.
              Z tym że, w moim wariancie minimum, w punkcie "jakiekolwiek ciasto" znajduje się mazurek, babka wielkanocna oraz sernik.
              I zawsze sobie obiecuję, że nie wyjdę poza to minimum, ale nie udało się jak dotąd wink
              • myga Re: Wielkanocno-kulinarny wariant minimum 26.04.11, 14:05
                I zawsze sobie obiecuję, że nie wyjdę poza to minimum, ale nie udało się jak do
                > tąd wink
                ______-
                vitaj w klubie! Tez sobie przyrzekalam, ze zrobie tylko sernik i szarlotke, ale sie rozpedzilam, nastepne swieta napewno juz wg planu...
    • aneta-skarpeta Re: wielkanocny wariant minimum 26.04.11, 12:47
      ja tylko sprzatalam- dosc gruntownie, ale dlatego ze lubie

      a tak, jak zwykle, wkrecam sie na krzywy ryjwink

      czyli przyjezdzam na gotowe
      • aneta-skarpeta Re: wielkanocny wariant minimum 26.04.11, 12:50
        aa sory- makowce kupilam- ulubione tesciowej, ale chyba sie nie liczybig_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka